View Full Version : tłumaczenie wiersza na dobranoc
Witam! Proszę o ocenę mojego tłumaczenia krótkiego wiersza "na dobranoc" nieznanego autora. Wiersz nie miał tytułu więc również nie nadawałam mu tytułu. Przyznam, że tłumaczenie wierszy akurat nie jest moją mocną stroną dlatego mile widziane są komentarze. Poniżej znajduje się oryginał i tłumaczenie:
Aby wszystkie fajne dni w żółwim tempie upływały,
by, co dzień uśmiechał się do Ciebie świat cały.
By nigdy nie było porannej pobudki
i wiał wiatr specjalny, co rozwiewa smutki.
So that all good days at snail’s pace pass,
that every day the world whole smile to you thus.
So that the wake-up call never in your ears clatters,
and that a special wind blows, that your worries scatters.
Myślę, że tłumaczenie jest "passable." Funkcje tekstu źródłowego są zachowane w tekście docelowym. Również forma została zachowana: 4 wersy o rymie parzystym bez określonej ilości sylab. Jednak jakoś nie pasuje mi to "thus" w drugim wersie. Może warto by było poszukać lepiej pasującego słowa zakończonego na długie "a" i s?
Jak już zaznaczałam jestem początkująca w tej dziedzinie. Trudno znaleźć mi słowo, które rymowało by się z "pass" i pasowało... Może lepiej zmienić szyk zdania w pierwszym wierszu? Czy można w ogóle tak robić?
Skoro jesteś początkująca to gratuluje doboru tekstu źródłowego. Nieskomplikowany wierszyk, który nie ma żadnego drugiego dna w interpretacji jest idealny dla ćwiczenia gier słów. A co do szyku zdania to poezja ma swoje zasady, co z grubsza oznacza że zasady zależą od autora wiersza, także wszelkie modyfikacje są dozwolone.
Dziękuję za uznanie w kwestii doboru tekstu :) ale czy oby na pewno powinnam się zajmować tłumaczeniem wierszy z prawdziwego zdarzenia? Przecież przekład wiersza to jak napisanie jednego wiersza na podstawie drugiego wiersza. Może lepiej zostawić tę działkę poetom?
W zasadzie masz rację. Przekład wiersza to jest tworzenie innego wiersza w innym języku i innej kulturze. Ale czy wszystkie tłumaczenia nie polegają właśnie na tym? Na tworzeniu innego tekstu, który spełnia funkcje jak najbardziej zbliżone do tekstu wyjściowego tyle, że w innym języku i innej kulturze?
Nawiązujesz teraz do słynnego w niektórych kręgach "Umadressierung," czyli zmianie adresata. Adresaci tekstu źródłowego i adresaci tekstu docelowego nie są tożsami. Różni ich ich kultura i język, którym się posługują i różnice te trzeba uwzględnić podczas tłumaczenia co uniemożliwia wykonania "kopii" tekstu w innym języku.
Wracając do wiersza, wydaje mi się, że wiersze są jednak wypadkiem szczególnym. Ciężko jest zachować funkcje wiersza z racji, że wymaga to jego interpretacji a nie każdy widzi to drugie albo trzecie dno wiersza.
Jestem tego samego zdania. Tłumaczenie wiersza nie jest prostą sprawą więc zajmować się tym powinni specjaliści - czyli tłumacze specjalizujący się w tej dziedzinie, albo, jak słusznie zauważyłaś, poeci z wystarczającymi do tego celu umiejętnościami językowymi.
Jestem tego samego zdania. Tłumaczenie wiersza nie jest prostą sprawą więc zajmować się tym powinni specjaliści - czyli tłumacze specjalizujący się w tej dziedzinie, albo, jak słusznie zauważyłaś, poeci z wystarczającymi do tego celu umiejętnościami językowymi.
tłumacze muszą się w jakiś sposób wyspecjalizować, tak więc koniec tej teorii i może jakieś sugestie co do tłumaczenia?
baldrick
11-30-2009, 23:09
Może tak
Let your happy days be happy 'nough to stay
And the whole world smile at you each day
Let your wake – ups neve everr early be
And your fears be blown away by magic wind
Może tak
Let your happy days be happy 'nough to stay
And the whole world smile at you each day
Let your wake – ups neve everr early be
And your fears be blown away by magic wind
brzmienie fajne ale tu rodzi się pytanie nie jest to za daleko od oryginału...
A ja myślę, że przekład wiersza to coś więcej niż tylko tłumaczenie i dlatego nie powinno się go oceniać w kategorii "bliskości" do oryginału. Wiersz ma brzmieć ładnie i mieć ten sam wydźwięk.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.