PDA

View Full Version : Towarzystwo Zagrożonych Języków (the Endangered Language Alliance)


Fridiucza
11-20-2011, 17:35
We wrześniowym The Economist ukazał się bardzo interesujący artykuł na temat Towarzystwa Zagrożonych Języków, które zajmuje się ich badaniem i dokumentowaniem. Założone w 2010, pracuje obecnie nad 12 językami, kodyfikując ich gramatykę, wymowę oraz sposób tworzenia wyrazów. Przykładowymi językami nad którymi pracują lingwiści są: Totonac (Meksyk), Mamuju (Indonezja) oraz Mahongwe (Gabon).Jeśli chodzi o Mahongwe, badacze zdołali już odkryć, że w zależności od tego jak wymawiany jest dany wyraz i gdzie pada akcent, zmienia się jego znaczenie. Manono może znaczyć: ’lubię, podoba mi się’ , jeśli jest wymawiane miękko, a ’nie lubię, nie podoba mi się’, jeśli pierwsza sylaba jest wypowiadana ostrzej. Wszystkie czasowniki w tym języku są tworzone według tej samej zasady: ton i akcent decydują o tym, czy czasownik jest twierdzący, czy przeczący.
Zaskakujące, ze chociaż większość lingwistów wskazałaby na Nowa Gwinee jako kolebkę zróżnicowania językowego (830 różnych języków), to w pięciu dzielnicach Nowego Jorku mieszkańcy posługują się 800 językami! Jest to wiec idealne miejsce dla lingwistów z Towarzystwa na prowadzenie tak interesujących badań.

http://www.economist.com/node/21528592

hauteville
11-22-2011, 00:02
Mnie zawsze smuci tylko jak ludzie mieszkający w Polsce pragną ratować języki i nie zauważają, że tuż przed drzwiami mają kaszubski czy wilamowski (o tym drugim swego czasu pisałem - http://swiatjezykow.blogspot.com/2010/09/najbardziej-zagrozony-jezyk-w-polsce.html), którym również grozi wymarcie.

Smoczyca
12-06-2011, 12:14
Jeśli chodzi o Mahongwe, badacze zdołali już odkryć, że w zależności od tego jak wymawiany jest dany wyraz i gdzie pada akcent, zmienia się jego znaczenie. Manono może znaczyć: ’lubię, podoba mi się’ , jeśli jest wymawiane miękko, a ’nie lubię, nie podoba mi się’, jeśli pierwsza sylaba jest wypowiadana ostrzej. Wszystkie czasowniki w tym języku są tworzone według tej samej zasady: ton i akcent decydują o tym, czy czasownik jest twierdzący, czy przeczący.

Wydaje mi się, że nie jest to jakoś wybitnie nietypowe... Greka, nowogrecki, chiński - mają dokładnie ten sam problem z akcentem, bardzo łatwo można zrobić z "silnego" - "starca" a z "matki" - "konia". :)

BWJD
12-27-2011, 12:25
Wydaje mi się, że nie jest to jakoś wybitnie nietypowe... Greka, nowogrecki, chiński - mają dokładnie ten sam problem z akcentem, bardzo łatwo można zrobić z "silnego" - "starca" a z "matki" - "konia" :)

Gwoli ścisłości - w chińskim chodzi o ton, a więc wysokość dźwięku (jak w muzyce) na której dana głoska jest wypowiadana. A nie sylabę która jest wypowiadana z większą energią. :D
Ale to już szczegóły.

Smoczyca
12-27-2011, 17:14
Gwoli ścisłości - w chińskim chodzi o ton, a więc wysokość dźwięku (jak w muzyce) na której dana głoska jest wypowiadana. A nie sylabę która jest wypowiadana z większą energią:D
Ale to już szczegóły.

Interesowałam się nieco chińskim (bez rezultatów), więc wiem, ze nie akcent dynamiczny, ale toniczny. ;) Głupi skrót myślowy. :)

keiti
05-06-2012, 19:19
Mnie zawsze smuci tylko jak ludzie mieszkający w Polsce pragną ratować języki i nie zauważają, że tuż przed drzwiami mają kaszubski czy wilamowski (o tym drugim swego czasu pisałem - http://swiatjezykow.blogspot.com/2010/09/najbardziej-zagrozony-jezyk-w-polsce.html), którym również grozi wymarcie.

Hauteville, gdyby nie Twój post żyłabym nadal w błogiej nieświadomości. Pochodzę z Bielska i mam nawet kolegę z Wilamowic, ale o wilamowskim słyszałam może raz w życiu, dawno, dawno temu i to jako o gwarze, a nie odrębnym języku. I pomyśleć, że przez tyle lat fascynował mnie norweski i jego różnorodność, gdy niemalże za ścianą mam takie skarby. :)

patija_fr
06-09-2012, 12:34
Jeśli chodzi o kulturę i język wilamowski/wilamowicki to polecam wam publikacje Tymoteusza Króla. Podziwiam tego młodego człowieka za to jak wiele robi, żeby propagować tę kulturę. Ale nie zapominajmy też o innym, zagrożonym języku mniejszości w Polsce- karaimskim...

gosia_s
07-16-2012, 19:20
Nie wiem czy też tak macie, ale jestem troszkę przykładem "cudze chwalicie...". Uwielbiam dialekty, gwary, slang, ogólnie rzecz biorąc odmiany języka w językach obcych (a już szczególnie włoskim, który studiuję), jeśli jednak chodzi o język polski, bardzo tego nie lubię! Oczywiście nie mam pretensji do ludzi, którzy mówią gwarą, uważam, że ich mowa to nie moja sprawa. ;) Sama jednak preferuję ogólnopolską wersję języka i za nic nie mogę przekonać się do innego typu wymowy. I sama nie wiem skąd ta niechęć.

kusiu
07-16-2012, 22:57
Ja natomiast wręcz przeciwnie. ;) Jestem dość mocno zżyty z regionem mojego pochodzenia i chętnie używam gwary śląskiej. Muszę też przyznać z zadowoleniem, że ostatnimi czasy pojawia się wiele nowych inicjatyw propagujących i pielęgnujących śląską mowę. Nawiązując dodatkowo do głównego tematu, śląski jest do tego stopnia zróżnicowany sam w sobie, że wydaje mi się niezmiernie ciekawym materiałem badawczym. :) Kto wie, może kiedyś... :p

ArX
07-30-2012, 05:01
Popieram gorąco inicjatywę, to aż dziwne że przy dzisiejszych rewolucjach w przechowywaniu i porządkowaniu danych, które czynią dokumentowanie języka banalnie prostym, trzeba było tak długo nań czekać. Kolejny przykład nie nadążania za technologią z pomysłami na jej wykorzystanie.

Nusia
08-06-2012, 20:40
Badania badaniami, ale w ochronie języka najważniejsze jest używanie języka, a nie pisanie o nim.

nbrajner
10-21-2012, 15:57
Studiuję polonistykę czwarty rok i nikt na zajęciach (zwłaszcza tych dotyczących gwar i zróżnicowania językowego terenów państwa polskiego) słowem nie wspomniał o wilamowskim!
Dziękuję za inf. :)