PDA

View Full Version : Musicale


annnabellla
11-18-2011, 20:01
Chciałabym zwrócić się do osób będących fanami musicali oraz do tłumaczy, którzy zajmują się lub chcą się zająć tłumaczeniem piosenek z musicali.
Jaka forma tłumaczenia musicalu jest waszym zdaniem najlepsza – dla was jako osób porozumiewających się na co dzień językiem angielskim, które pewnie przy oglądaniu musicalu w polskiej wersji językowej i tak wyłapują oryginalne słowa i są zwykle zażenowane polskim tłumaczeniem.
A jaka forma waszym zdaniem jest najlepsza dla widza? Czy lepiej żeby widz miał styczność z tekstem oryginalnym, czy może lepszy jest dubbing?
Konwencja jest taka, że dubbingu używa się, jeśli musical należy do kina familijnego. A czy ten schemat podziała w przypadku musicali nie przeznaczonych dla dzieci, takich jak np. Sweeney Todd?
Zapraszam do udziału w dyskusji.

Queen Of The Horizon
12-13-2011, 22:23
W którymś musicalu spodobała mi się idea napisów w języku oryginalnym tylko do piosenek. Zdecydowanie trudniej jest nadążyć za słowem śpiewanym, niż mówionym, ze względu na różne tempo i melodię wypowiedzi. Dla osoby dobrze znającej język obcy jest to jedno z najlepszych rozwiązań. W musicalach piosenki mają swoje znaczenie i miło potem nie zastanawiać się, co w sumie się stało. Nie trzeba wtedy tak bardzo przestrzegać rymów i rytmu piosenki, jak w przypadku dubbingu, który moim zdaniem nie jest najlepszym pomysłem dla osoby znającej dobrze język.

Jeśli chodzi o szarego, przeciętnego widza, być może skłaniałabym się ku dubbingowi (ale naprawdę dobrze zrobionemu). Ciągłe napisy odwracały by uwagę od tego, o co w musicalu chodzi, a lektor zabija cały czas tego typu filmu.

Aglarwen
12-21-2011, 16:56
Dodawanie lektora do musicalu zabiłoby w nim całego ducha- gadane piosenki? O zgrozo! Wydaje mi się, że napisy to najlepsza forma przekazania znaczenia- dubbingowanie piosenek jest po pierwsze kosztowne (konieczność angażowania polskich wykonawców), pracochłonne i chyba dość trudne (trzeba wpasować się w ruchy warg, przez co trzeba czasem naginać znaczenie tekstu, żeby pasowało do wizualnej strony filmu) - zresztą nie wyobrażam sobie np. Upiora w Operze z polskim dubbingiem- stąd już bliska droga do stworzenia własnej, niezależnej wersji musicalu.

bottomless
12-25-2011, 18:14
Dodawanie lektora do musicalu zabiłoby w nim całego ducha- gadane piosenki? O zgrozo! Wydaje mi się, że napisy to najlepsza forma przekazania znaczenia

Podpisuję się obiema rękami, dobre tłumaczenie piosenek w formie napisów jest o niebo lepsze od dubbingu, nawet ze świetną obsadą.

madulenka
12-25-2011, 18:48
Zgadzam się z przedmówcami, najlepszym rozwiązaniem są napisy i wg mnie tylko taka forma sprawdzi się w przypadku musicali skierowanych do dorosłego odbiorcy. Natomiast w przypadku kina familijnego tak naprawdę nie da się zweryfikować poprawności i adekwatności tłumaczenia. Tłumaczenia te są dostosowywane do wielu czynników, co już zostało wspomniane, są więc ponownie interpretowane, a efekty tego są bardzo różne.

jstrawa
12-25-2011, 20:07
Spotkałam się już z różnymi wariantami w polskiej telewizji. Często w całym filmie słyszymy lektora, ale na czas piosenek widzimy napisy. Niestety, często zdarza się również, że lektor czyta również tekst piosenek - popularne jest czytanie pierwszej zwrotki/minuty piosenki i zostawienie reszty bez tłumaczenia. Oglądanie musicali w takiej formie tłumaczenia to często droga przez mękę.

soussan
12-26-2011, 13:12
Dla mnie ideałem byłoby, gdyby tłumaczenie piosenek musicalu było dodatkowo tłumaczeniem w miarę poetyckim - nie tylko suchym przekładem słowo w słowo. Jako osoba ze zmysłem muzycznym lubię sobie "podśpiewywać" pod nosem oglądając musical i irytuje mnie kiedy tłumaczenie kompletnie odstaje stylistyką od oryginału. Trzeba tu oczywiście pamiętać o słynnym powiedzeniu, że tłumaczenie jest jak kobieta, albo wierne, albo piękne.

Niedoścignionym ideałem jeśli chodzi o tłumaczenie musicalu jest dla mnie (nieukończone bodaj) tłumaczenie "Notre Dame de Paris" autorstwa Andrzeja Ozgi. BARDZO bliskie oryginału, a jednocześnie brzmi świetnie, pasuje niemal sylaba w sylabę i jest zwyczajnie piękne. Jeśli ktoś nie zna, polecam.

anitaz
01-02-2012, 19:24
Myślę, że jeśli jest to kino familijne i cały film jest dubbingowany, to piosenki powinny być również, ale ja oglądając filmy wolę zdecydowanie napisy. Bardzo drażni mnie, jeśli w filmie pojawia się piosenka (nawet nie w musicalu, ale w zwykłym filmie) i lektor ją zagłusza, a zwłaszcza jeśli polski tekst w ogóle się nie rymuje i jest nieporadny, a lektor tylko się spieszy, żeby zdążyć go przeczytać.

eltordo
01-10-2012, 12:25
Ogólnie jestem strasznym przeciwnikiem lektora (filmy powinny być dubbingowane albo z napisami!).
W przypadku musicali jednak najlepszym rozwiązaniem jest: części mówione tłumaczone lektor/dubbing, część śpiewana z napisami. Chyba że to faktycznie kino familijne, wtedy powinien być dubbing na całej linii: Disneyowi wychodzi to świetnie!

Nie ma nic gorszego (a spotkałem się z tym kilka razy) od sytuacji, w której podczas śpiewania lektor czyta cały tekst piosenki w normalnej dla niego prędkości. Przez pierwszą połowę lektor zagłusza śpiew, przez drugą połowę jest już tylko oryginalna piosenka, ale nie wiadomo o czym jest, bo zapomnieliśmy już o tym co mówił lektor bo próbowaliśmy wsłuchać sie w piosenkę, która była zagłuszana...ugh.

sanki
01-28-2012, 22:05
Zazwyczaj w polskiej telewizji oglądamy musicale z lektorem. Uważam, że na czas piosenek powinny na ekranie pojawiać się napisy. Dzięki temu osoby nie znające języka czerpią przyjemność z odbioru wersji muzycznej a jednocześnie wiedzą, o czym śpiewają bohaterowie. W przypadku np. bajek animowanych dla dzieci popieram pomysł z całkowitym dubbingiem. To chyba najlepsze rozwiązanie pod warunkiem, że aktor dubbingujący ma dobry głos i potrafi śpiewać.

Queen Of The Horizon
02-13-2012, 15:23
Mam wrażenie, że w starszych filmach pojawiają nie napisy w czasie piosenek. Przeciętny widz, nawet z pewnym stopniem znajomości języka, może nie nadążyć za słowem śpiewanym. Recepcja jest dużo trudniejsza. Ciekawe, czemu odchodzi się od tej konwencji...

Gato
12-07-2012, 18:55
Zgadzam się z ogólną opinią, że tłumaczenia piosenek w filmowych musicalach najlepiej jest przedstawić w formie napisów, z wyjątkiem filmów dla dzieci, gdzie lepszym wyjściem jest dubbing (jakkolwiek nie mam nic do lektora samego w sobie, w pewnych przypadkach po prostu się nie sprawdza, i to właśnie jeden z nich).

Chciałam natomiast poruszyć nieco inny temat, a raczej inny aspekt tego samego tematu. Wyobraźcie sobie, że siedzicie w kinie/puszczacie sobie film na DVD. Musical. Postaci na ekranie śpiewają, a na dole ekranu wyświetlane jest w formie napisów tłumaczenie. Jak, waszym zdaniem, powinno ono wyglądać:
1) tłumaczenie ma formę piosenki, tzn. np. rymy, jakiś rytm, w miarę możliwości zgodną z formą oryginału;
2) tłumaczenie ma formę piosenki, niekoniecznie zgodną z formą oryginału (inny układ rymów, długość wersów...);
3) tłumaczenie jest napisane prozą (może być poetycką) i na tyle wiernie oddaje sens oryginalnych tekstów, na ile jest to możliwe w napisach;
4) inna możliwość, która nie przyszła mi do głowy?
Osobiście zawsze uważałam próby zachowania formy w takich tłumaczeniach za niezbyt sensowne. W wariancie 1) i tak nie może się do końca udać, bo napisy mają swoje własne ograniczenia, dochodzące do tych warunkowanych przez oryginalną muzykę; do tego w obydwu pierwszych wariantach trzymanie się formy utrudnia dobre oddanie treści, a przecież i tak nikt tego tekstu nie będzie śpiewał (no chyba że widz przed telewizorem, ale to chyba mało wygodne do karaoke - jeśli chce, może sobie znaleźć i wydrukować oryginalne teksty), więc chyba lepiej byłoby skupić się na tym, o co w piosence chodzi, bo to często istotne. Jedynym kontrargumentem, jaki widzę, jest fakt, że poezja przełożona na prozę ma w zwyczaju brzmieć kiepsko, ale możnaby trochę popracować nad tekstem, tak, żeby się jakoś sensownie prezentował (to też kombinowanie z formą, ale nie ograniczające tak jak w tłumaczeniu "piosenkowym").

Milady
12-10-2012, 14:53
Tylko napisy. Nie widziałam jeszcze dobrze zrobionego przekładu, który by pasował do melodii.

adar102
12-11-2012, 22:50
Na na na na
Na na na na yeah
You are the music in me
You know the words
"Once Upon A Time"
Make you listen?
There's a reason.
When you dream there's a chance you'll find
A little laughter
or happy ever after
yeah harmony to the melody
It's echoing inside my head
A single voice (Single voice)
Above the noise
And like a common thread
Hmm, you're pulling me
When I hear my favorite song
I know that we belong
Oh, you are the music in me
Yeah it's living in all of us
And it's brought us here because
Because you are the music in me
Na na na na (Ohh)
Na na na na na
Yeah yeah yeah
(Na na na na)
You are the music in me
It's like I knew you before we met (Before we met)
Can't explain it (Ohh ohh)
There's no name for it (No name for it)
I'm saying words I never said
And it was easy (So easy)

Lonai
12-12-2012, 22:27
Najbardziej zaskoczyło mnie tłumaczenie "Sweeney'ego", znalezione w Internecie: "partie mówione" tłumaczył lektor, a śpiewane... w ogóle nie zostały przetłumaczone. Jest to tym dziwniejsze, że treść piosenek jest istotna dla fabuły, a nawet z dobrą znajomością języka angieskiego trudno było nadążyć.

Arezja
12-16-2012, 13:59
Według mnie, najlepszym rozwiązaniem jest robienie napisów do musicali.
Chociaż nie powiem, polskie wersje niektórych z nich, jak np. "Upiór w Operze", czy "Nędznicy" które były wystawiane na deskach Teatru Muzycznego ROMA, były istnymi majstersztykami.

Niestety, mało jest dobrych tłumaczy melicznych, którzy potrafią w dobry sposób przetłumaczyć teksty piosenek. Trzeba być jednocześnie dobrym lingwistą i muzykiem.
Nieraz łatwiej jest stworzyć zupełnie nowy tekst, niż bawić się w tłumaczenie oryginału.