PDA

View Full Version : Wytwórnie filmowe/agencje, czyli praca dla tłumacza


bartek_t
11-02-2011, 19:40
Chcemy tłumaczyć filmy, wszystko super, ale.. dla kogo? Czy tłumacz, który chce zacząć taką pracę ma szansę załapać się do wytwórni filmowej, czy pozostają mu agencje typu Armfilm? Co myślicie? Jakie macie doświadczenia?

Juana
11-06-2011, 17:18
Czy tłumacz, który chce zacząć taką pracę ma szansę załapać się do wytwórni filmowej, czy pozostają mu agencje typu Armfilm? Co myślicie? Jakie macie doświadczenia?

Przyznam, ze ja nie mam zielonego pojęcia, jak funkcjonuje rynek tłumaczeń audiowizualnych, ale również chętnie bym się czegoś dowiedziała... Na początek chciałabym się spytać autora wątku, co to są "agencje typu Armfilm?". I czy miałeś już z nimi jakieś doświadczenia?

Lucrezia.Borgia
11-06-2011, 17:43
[QUOTE=bartek_t;85859] Czy tłumacz, który chce zacząć taką pracę ma szansę załapać się do wytwórni filmowejQUOTE]

Do wytwórni raczej nie, prędzej do dystrybutora, a i to zależy od języka, bo patrząc na repertuar polskich kin można zaryzykowac stwierdzenie, że 90% wyświetlanych filmów to produkcje anglojęzyczne i pewnie na takich tłumaczy jest [jakieś ;] zapotrzebowanie. Jeśli chodzi o inne języki dam sobie uciąć rękę (w dodatku prawą), że każdy dystrybutor ma doświadczoną ekipę, do której dostanie się graniczy z cudem albo zaufane biuro tłumaczeń, któremu zleca przekład.

Poza tym taka praca (poza wspomnianymi tłumaczeniami z angielskiego) to na pewno zadanie dodatkowe, a nie praca na etacie więc utrzymać się z tego nie da rady (dośc istotny aspekt). Zwłaszcza, jeśli tłumaczy się filmy niszowe, wyświetlane jedynie w kinach studyjnych.

Szkoda, bo to na pewno świetna robota, zwłaszcza, jeśli ktoś kocha kino. I - pragmatycznie patrząc - fajny element CV :)

urchin
11-07-2011, 13:24
Szkoda, bo to na pewno świetna robota, zwłaszcza, jeśli ktoś kocha kino.

Szkoda... Jakieś oferty się pojawiają, ale nieczęsto i faktycznie za grosze...

bartek_t
11-07-2011, 15:58
Przyznam, ze ja nie mam zielonego pojęcia, jak funkcjonuje rynek tłumaczeń audiowizualnych, ale również chętnie bym się czegoś dowiedziała... Na początek chciałabym się spytać autora wątku, co to są "agencje typu Armfilm?". I czy miałeś już z nimi jakieś doświadczenia?

Tak, pracowalem dla Armfilmu troche. Ale opinie raczej na prv ;)

Bart
11-07-2011, 19:21
Tak, pracowalem dla Armfilmu troche. Ale opinie raczej na prv ;)

Aż tak źle? Może podziel się ze wszystkimi opinią, co? A nuż sprawisz, że ktoś zaoszczędzi czas, który poświęciłby na staranie się u nich o zlecenia? Niskie stawki? Nie dotrzymują terminów? Dziwnie skonstruowane umowy? Co tam się wydarzyło, hm ;)?

Perkoz
11-10-2011, 19:50
Aż tak źle? Może podziel się ze wszystkimi opinią, co? A nuż sprawisz, że ktoś zaoszczędzi czas, który poświęciłby na staranie się u nich o zlecenia? Niskie stawki? Nie dotrzymują terminów? Dziwnie skonstruowane umowy? Co tam się wydarzyło, hm ;)?
Podbijam pytania.