PDA

View Full Version : Język chiński - skąd jego rosnąca popularność?


climhazzard
10-30-2011, 22:01
O ile niedawno jeszcze dosyć modna była nauka języka japońskiego, tak teraz coraz więcej ludzi, w kręgu których się obracam, podejmuje się na własną rękę nauki chińskiego. Doświadczyliście czegoś podobnego? Macie może jakieś pomysły co do pobudek jakimi ci ludzie się kierują? Na ten moment jedynym wyjaśnieniem, jakie mi się nasunęło jest fakt, że Chiny z dnia na dzień stają się coraz większą potęgą, przez co osoby potrafiące się porozumieć z Azjatami (w sferach np. handlu) mogą być niedługo 'w cenie'.

annnabellla
10-30-2011, 22:28
Myślę, że powód, który wymieniłeś jest główną motywacją ludzi do nauki chińskiego - wkrótce może się bardzo przydać, bo Chiny stają się nową potęgą gospodarczą. Z innych powodów: bo to oryginalne, mało ludzi mówi tym językiem, a gdyby ktoś miał zamiar wybrać się do Chin warto znać chociaż parę słów.:) Myślę jednak, że to zadanie dla bardzo ambitnych, bo język jest naprawdę trudny.

villim
11-02-2011, 13:21
Też mi się wydaje, że główna przyczyna pojawienia się tej nagłej fali chętnych do nauki chińskiego tkwi właśnie w tym gigantycznym wzroście znaczenia Chin na arenie międzynarodowej w ostatnich latach. Prestiż chińskiego bardzo wzrósł właśnie w tych ostatnich latach, pomimo tego, że przecież nie od dzisiaj mówi tym językiem (językami) jedna piąta ludzi na świecie - pamiętam, że kiedy jakieś 8,9 lat temu moja siostra chciała zapisać się na fakultatywny lektorat z chińskiego w jednym z większych polskich miast, grupy nawet nie udało się utworzyć, bo było za mało chętnych... Dzisiaj taka sytuacja byłaby chyba nie do pomyślenia :) Ale przyznam rację przedmówczyni, że tych, którzy biorą się za naukę chińskiego dla mody czy chwilowej ambicji, nie zdając sobie do końca sprawy, jaki to język i jaki nakład pracy czeka ich do opanowania chociażby komunikacyjnych podstaw, może czekać srogi zawód. ;)

climhazzard
11-02-2011, 13:39
Tym bardziej jeśli ktoś chce się nauczyć języka na własną rękę, bo takich, z tego co mi wiadomo, jest najwięcej : ) W tych przypadkach wydawałoby się, że niezbędna jest jakaś fascynacja językiem, obyczajami kraju, itp. No albo to, albo ktoś musi mieć naprawdę dużo samozaparcia i jeszcze więcej wolnego czasu : ) Czy jest może na forum ktoś, komu udało się tego dokonać?

Rydzu
11-02-2011, 19:47
Mnie się wydaje, że mandaryński to język, którym posługują się miliony ludzi na świecie :p. Słyszałam, że na sinologiach zagraniczne firmy (tj. chińskie) "wyłapują" ludzi już na 3. roku do współpracy/przyszłej współpracy. A że taki kierunek kończy niewiele osób, perspektywy na znalezienie pracy po sinologii są bardziej niż obiecujące :). No i spójrzcie na "plagę" chińskich sklepów w każdym niemal mieście... Ktoś musi im potłumaczyć, załatwić sprawy papierkowe, etc.

nensha
11-02-2011, 20:23
Jak nie wiadomo o co chodzi... $$ Pewnie, są pasjonaci, ale dla mnie to tak kosmiczny język, że zrezygnowałam już po kilku lekcjach :D Tony są straszliwe i dla mnie chyba nie do przeskoczenia. Czuję się za stara, żeby to opanować :D

villim
11-04-2011, 12:14
Ja podczas pierwszego roku swojego lektoratu z chińskiego cierpiałam przewlekle na migreny pod wpływem półtoragodzinnych zajęć opartych na ćwiczeniu chińskiej wymowy :p Później mi przeszło, ale do dziś pamiętam ten swój podziw dla studentów sinologii - ja z trudem wytrzymywałam zajęcia w systemie dwa razy po półtorej godziny na tydzień, nie byłam w stanie sobie wyobrazić tempa kilkakrotnie większego ;) Jeżeli się ma pasję, to prawda, że można znieść wszystko, natomiast motywacja na zasadzie "bo to egzotyczny język" albo "bo może kiedyś mi się przydać" - zwłaszcza, jeżeli nie studiujesz sinologii, tylko traktujesz naukę chińskiego jako dodatkowe zajęcie - raczej zaprowadzi donikąd.

Rydzu
11-06-2011, 14:48
Och, wiadomo, że to język dla pasjonatów. Z pobudek czysto finansowych nie ma mowy o jego opanowaniu (no, chyba że się jest naprawdę zdolnym i upartym), jednak pasja w tym zakresie powinna być niemal wymagana na wstępie ; ).

climhazzard
11-12-2011, 20:21
Mam znajomego, który zaczął się uczyć owego języka jakiś czas temu i o ile mi wiadomo, kieruje się tylko i wyłącznie tym, że "może się w przyszłości przyda". Z pozostałymi znajomymi obstawiamy, kiedy mu się znudzi i się podda, jeśli już tego nie zrobił.
Prawda, jakaś pasja czy chociaż głębokie zainteresowanie są chyba niezbędne ; ) Z drugiej strony, z chęcią odwiedziłbym jakiś lektorat, co jednak po relacji villim może nie jest najlepszym pomysłem:D

usako
02-05-2012, 22:23
Tak na dobrą sprawę, to chiński już od dawna jest w Azji językiem handlu, i np. w Japonii jego znajomość jest bardzo ceniona. Interesy z Chińczykami to norma, a podobno przypilnowanie swojego zamówienia na etapie produkcji to kluczowy element sukcesu oraz zaoszczędzenia sobie strat związanych z otrzymaniem towaru, który jest niezgodny z naszym zamówieniem. Oczywiście, najłatwiej tego dopilnować, jak się zna chiński, lub jedzie się tam z człowiekiem, który go zna. Gdy ma się przed sobą perspektywę pewnej i dobrze płatnej pracy, to wszystkiego się można nauczyć:D Chyba, że jakoś bardzo nienawidziłoby się chińskiego i Chin...

goldwhisper
02-15-2012, 17:28
Ja się chińskiego uczyłam przez jakiś czas i mogę spokojnie powiedzieć, że do arcytrudnych języków nie należy - ale po względem np. konstrukcji zdań. Wiadomo, że wymowa jest ciężka z tymi wszystkimi tonami, ale nawet nie to stanowi największy ból. Przy chińskim trzeba z prędkością światła przyswajać "krzaczki"... Ale warto, bo to przyjemny język.

angis
02-16-2012, 14:19
Większość niestety dla szpanu i z owczego pędu, no bo wszyscy mówią, że chiński ważny i Chiny to potęga. Część moich znajomych oczywiście też się zabiera niedługo za chiński, bo "się przyda" (pewnie nigdy się nie zabiorą:p), tylko że znajomość 10 krzaczków i 50 słówek na nic się nie przyda.

martynak
04-28-2012, 17:53
Chińczyków jest tak wielu, że wkrótce pewnie zaleją Europę... Zresztą wszystko praktycznie jest "made in China", a chyba warto znać język takiego potentata światowego...

goldwhisper
04-30-2012, 15:04
A w ogóle dodam, że to melodyjny język mimo wszystko, i właśnie to mnie ujmuje w językach generalnie :)

christie
05-09-2012, 22:45
Mnie osobiście w tym języku bardzo podoba się pismo. :) Zawsze marzyłam o tym, żeby się go nauczyć i umieć czytać te wszystkie znaczki, które się czasami widzi... Chociaż często mam trudności z odróżnieniem, które z nich są chińskie, a które japońskie :p

pavelw8809
05-13-2012, 12:03
Mnie też się chiński podoba:). Zresztą miałem okazję liznąć go przez rok na lektoratach w Poznaniu na wschodoznawstwie. Było fajnie, ale po roku nauczyciel wyjechał do Chin i lektoraty zawiesili, bo nie było komu uczyć. Z moich własnych doświadczeń język chiński nie jest trudny. Jednak dużo łatwiej nauczyć się mówić, mimo tego, że jest to język toniczny, niż pisać. Trzeba dużo ćwiczyć, by zapamiętać poszczególne znaki. Ja jak na razie kupiłem sobie parę kursów do chińskiego i mam zamiar sobie je w wolnej chwili przerobić:).
A tak poza tym to myślę, że jednak w chiński warto zainwestować czasu. W końcu to druga gospodarka na świecie, która ciągle rozwija się w ogromnym tempie. A angielski nie będzie wieczny:p.

jalubie
05-13-2012, 19:12
Ja się nigdy nie uczyłam, ale wybieram się na warsztat podstaw języka chińskiego w czasie Festiwalu Kultury Azjatyckiej na mojej uczelni, żeby zobaczyć jak to wygląda :)

Sziri
07-03-2012, 17:48
O ile niedawno jeszcze dosyć modna była nauka języka japońskiego, tak teraz coraz więcej ludzi, w kręgu których się obracam, podejmuje się na własną rękę nauki chińskiego. Doświadczyliście czegoś podobnego? Macie może jakieś pomysły co do pobudek jakimi ci ludzie się kierują? Na ten moment jedynym rozwiązaniem, jakie mi się podsunęło jest fakt, że Chiny z dnia na dzień stają się coraz większą potęgą, przez co osoby potrafiące się w stanie porozumieć z Azjatami (w sferach np. handlu) mogą być niedługo 'w cenie'.

Ja uczę się chińskiego już (albo dopiero) ;( trzy lata, prywatnie u polskiej lektorki i u chińskiego lektora w wymiarze jakieś 5h+ na tydzień, teraz w wakacje więcej :) . Chiny, kultura i historia Chin to moje wielkie zainteresowanie, poza tym uwielbiam uczyć się nowych języków, mimo iż studiuję medycynę.
Motywacją wynika z tego, że nie lubię coś zaczynać i tego dalej nie rozwijać - uwielbiam znaczki, chińskie przywiązanie do symetrii, do 'ładnego brzmienia' zdania, to wszystko jest bardzo fascynujące.

Też mi się wydaje, że główna przyczyna pojawienia się tej nagłej fali chętnych do nauki chińskiego tkwi właśnie w tym gigantycznym wzroście znaczenia Chin na arenie międzynarodowej w ostatnich latach. Prestiż chińskiego bardzo wzrósł właśnie w tych ostatnich latach, pomimo tego, że przecież nie od dzisiaj mówi tym językiem (językami) jedna piąta ludzi na świecie - pamiętam, że kiedy jakieś 8,9 lat temu moja siostra chciała zapisać się na fakultatywny lektorat z chińskiego w jednym z większych polskich miast, grupy nawet nie udało się utworzyć, bo było za mało chętnych... Dzisiaj taka sytuacja byłaby chyba nie do pomyślenia :) Ale przyznam rację przedmówczyni, że tych, którzy biorą się za naukę chińskiego dla mody czy chwilowej ambicji, nie zdając sobie do końca sprawy, jaki to język i jaki nakład pracy czeka ich do opanowania chociażby komunikacyjnych podstaw, może czekać srogi zawód. ;)

Gigantyczny wzrost znaczenia Chin jest oczywiście także (dla mnie przynajmniej) jakimś bodźcem - mam plany odnośnie połączenia przedmiotu moich studiów i znajomości tego języka i innych, które umiem i się uczę :)

ewa378
10-03-2012, 11:58
Oprócz motywacji spowodowanej pieniędzmi i lepszymi perspektywami zawodowymi, spotkałam się z takimi stwierdzeniami, że jest to tak oryginalny język, że nauczenie się go byłoby niezłym wyzwaniem, a poza tym świadomość bycia jedynym w swoim rodzaju. Bo przecież stwierdzenie, że uczysz się chińskiego jest bardziej interesujące niż, że uczysz się angielskiego ; )

magda.j
10-07-2012, 17:37
Chiński z pewnością staje się pewnego rodzaju prestiżowym zajęciem. I chyba jedyną trudnością w jego nauce jest jego tonalność. Niewiele jest języków, w których złe zaakcentowanie zmienia nam kompletnie sens wypowiedzi. Ja próbowałam uczyć się kilka miesięcy, ale wybrałam native'a - myślę, że to zły pomysł jak na sam początek. Tu potrzeba kogoś, kto spokojnie wytłumaczy zasadzki fonetyczne. :)

Atsi
12-30-2012, 21:12
Wydaje mi się, że dwa główne powody, dla których ludzie zaczynają się uczyć języka chińskiego to po pierwsze zainteresowanie, taki wewnętrzny przymus uczenia się tego języka ;) Drugim powodem mogą być po prostu pieniądze - powód zewnętrzny. Ja zaczęłam uczyć się chińskiego, bo bardzo mnie ten język zainteresował. Wśród osób, które znam, wiele przyznaje otwarcie, że "robią to dla pieniędzy". Wydaje mi się również, że Chiny stały się ostatnio bardzo popularne, dużo się o nich mówi i ta popularność też ma wpływ na to, że coraz więcej ludzi zaczyna się uczyć chińskiego.

Jatylko
01-03-2013, 23:45
Tak, raczej dlatego. Dodatkowo, mało obcokrajowców żyje w Chinach (gdzieś pół miliona?), więc tym bardziej jest to związane z szukaniem zysku w niezagospodarowanym obszarze. Poza tym, jeżeli ktoś chciałby się tam przeprowadzić albo pracować przez pewien czas, to lepiej by było znać jeżyk - może jest to też jedna z motywacji.

shark.qwerty
01-04-2013, 17:00
Myślę, że to raczej moda, niż długotrwałe zainteresowanie. Czy w przypadku poprzednich "lingae francae" miało miejsce tak nagłe "przesunięcie dźwigni" i wszechobecny "hype" na francuski, angielski? To raczej przychodziło z czasem, wraz ze wzrostem znaczenia państwa i jego kultury, kiedy dana dziedzina nauki była zdominowana przez dany język, albo gdy mocarstwo opanowało pół kontynentu, gdzie następne pokolenia zaczęły mówić w języku kolonizatora. O chińskim i otwierających się lektoratach słyszę od ok. 3 lat. Kraj ten nie ma jeszcze takich osiągnięć, by stawiać go na równi z "liderami epoki". Jedyne co ma, to montownie, które lada chwila będą się zwijać z powrotem do Stanów, gdzie przemysł przechodzi renesans w związku z malejącymi cenami energii (dzięki gazowi łupkowemu). Zainteresowanie chińskim bierze się po części z propagandy "nowego mocarstwa" i błędnych analogii tworzonych przez ludzi z innymi mocarstwami z przeszłości, a po części z kulturą chińską, podobnie jak w przypadku Korei czy Japonii.

Jatylko
01-04-2013, 21:20
Być może jest to także wynik tego, że Chiny jednak sporo pieniędzy wkładają w rozwój tzw. 'soft power' także przez to, że na całym świecie otwierają Instytuty Konfucjusza i (jak słyszałem) dopłacają 50% pensji nauczycielom tam zatrudnionym.
Skoro od 3 lat słychać więcej, to może to wpływ PR z Olimpiady, itd.

Aga Lein
01-08-2013, 14:55
Wg mnie chińskiego warto się uczyć choćby z tego względu, że Chiny to egzotyczny, ale cywilizowany kraj. Co oznacza, że fascynuje nas obca kultura, ale nie jest ona na tyle egzotyczna, żeby się bać o własne życie lub zdrowie ;). Postęp w Chinach jest bardziej widoczny niż w Europie - szczególnie w dużych miastach. Jednak nadal pozostaje tam duży dysonans między bogatymi i biednymi. A tym co nas szczególnie pociąga w Chinach jest fakt, że Europejczycy mają tam duże szanse znalezienia dobrze płatnej pracy.

lisulinek
04-06-2013, 10:56
Chiny są także wielkie i bardzo różnorodne, tam po prostu jest wszystko! Dla mnie ten aspekt jest najciekawszy!

iga.lukawska
04-08-2013, 20:20
Faktycznie, znajomość języka chińskiego staje się coraz bardziej pożądana na rynku pracy. Wielu moich znajomych podjęło naukę tego języka, wyjeżdżając na stypendia do Chin. Z moich rozmów z nimi wynika, że płynne posługiwanie się językiem chińskim może otworzyć drogę do kariery w dziedzinie handlu międzynarodowego.

iga.lukawska
04-08-2013, 20:24
Realia są takie, że znalezienie pracy w Chinach, nie znając języka graniczy niemalże z cudem. Trzeba być naprawdę pożądanym specjalistą w jakiejś dziedzinie, aby znaleźć tam pracę, nie władając językiem chińskim. Co więcej, w Chinach osoby nawet wysoko wykształcone posługują się językiem angielskim w bardzo ograniczony sposób.

iga.lukawska
04-08-2013, 20:27
Według doświadczeń znajomych uczących się języka chińskiego największy problem stanowią właśnie tony. Opanowanie wystarczającej ilości znaków do porozumiewania się w życiu codziennym nie jest aż tak wymagające, dlatego poświęcanie czasu na ćwiczenia wymowy jest kluczowe.

iga.lukawska
04-08-2013, 20:31
Wystarczy trochę zorientować się w temacie, by móc stwierdzić, czy dany tekst napisany jest w języku japońskim czy chińskim. Jeżeli więc zaobserwujesz dużo mało skomplikowanych znaków, to zapewne jest to japoński. Te proste znaki to hiragana i katakana.

lisulinek
04-13-2013, 14:42
No nie wiem... Są reklamy chiński w 5 minut i takie tam, ale jednak w porównaniu do innych języków wymaga jeszcze większej systematyczności :-) Jednak warto!

Ifrankowska
03-31-2015, 17:45
Zgadzam się z tym, że osoby znające język chiński mogą być niedługo "w cenie". Ja dlatego właśnie zaczęłam się uczyć tego języka. Dzięki temu odkryłam, że coraz bardziej interesuje mnie wszystko co jest związane z Chinami, od literatury, poprzez kino, muzykę, sztukę, aż po historię czy filozofię. Tak naprawdę, nie każdy jest w stanie uczyć się tego języka, jednak jeżeli okaże się on "tym czymś" to człowiek nabiera w życiu zupełnie innych perspektyw.

katarzyna8471
04-10-2015, 14:31
Wydaje mi się, że nie jesteśmy w stanie nauczyć się języka chińskiego z samych podręczników i płyt. Przynajmniej na początku potrzebny jest dobry nauczyciel, który wytłumaczy nam podstawy gramatyki, szyk zdania i przećwiczy z nami tony. Oczywiście, najważniejsze pytanie to czy chcemy się nauczyć chińskiego tylko mówionego czy też pisanego. Jeśli chcemy nauczyć się pisać, potrzebujemy nauczyciela, który wytłumaczy nam kolejność pisania kresek w znaku, nauczy nas tzw. "kluczy', dzięki którym, będzie można używać słowników. Czy ktoś z Was uczył się chińskiego samodzielnie? Ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń.

wangyang
05-14-2017, 00:02
Po pierwsze myślę, że rynek chiński jest bardzo "pojemny", przyjmie trochę większą ilość osób. Jest to też coś oryginalnego i trochę nawet pionierskiego, bo jeszcze mało zostało na ten temat powiedziane. Poza tym, kultura chińska jest naprawdę fascynująca i naprawdę wciąż zadziwia. Niektórzy również widzą w nauce tego języka pewne wyzwanie. Myślę, że powodów jest naprawdę wiele.

agatumi
05-15-2017, 14:46
Wydaje mi się, że nie jesteśmy w stanie nauczyć się języka chińskiego z samych podręczników i płyt. Przynajmniej na początku potrzebny jest dobry nauczyciel, który wytłumaczy nam podstawy gramatyki, szyk zdania i przećwiczy z nami tony. Oczywiście, najważniejsze pytanie to czy chcemy się nauczyć chińskiego tylko mówionego czy też pisanego. Jeśli chcemy nauczyć się pisać, potrzebujemy nauczyciela, który wytłumaczy nam kolejność pisania kresek w znaku, nauczy nas tzw. "kluczy', dzięki którym, będzie można używać słowników. Czy ktoś z Was uczył się chińskiego samodzielnie? Ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń.

Nie uczyłam się chińskiego na własną rękę i wydaje mi się to dosyć trudne z tych samych powodów, o których piszesz, ale równocześnie uważam, że każdego języka da się nauczyć samemu, kwestia samozaparcia, systematyczności, czasem możliwości wyjazdu do danego kraju czy po prostu znalezienia partnera do rozmowy.

Po pierwsze myślę, że rynek chiński jest bardzo "pojemny", przyjmie trochę większą ilość osób. Jest to też coś oryginalnego i trochę nawet pionierskiego, bo jeszcze mało zostało na ten temat powiedziane. Poza tym, kultura chińska jest naprawdę fascynująca i naprawdę wciąż zadziwia. Niektórzy również widzą w nauce tego języka pewne wyzwanie. Myślę, że powodów jest naprawdę wiele.

Też mi się wydaje, że jest bardzo pojemny, ale mało powiedziane na ten temat to raczej tylko jeżeli chodzi o realia polskie. W ostatnich latach namnożyło się sinologii w Polsce i nie jest to już ani pionierskie, a i coraz mniej oryginalne, niestety, czeka nas coraz większa konkurencja.

wangyang
05-17-2017, 19:32
Myślę, że nadal jest to kierunek niszowy, więc jakoś się szczególnie tej konkurencji nie obawiam. Ważniejszym dla uzyskania pracy są zdolności językowe danej osoby i to jak radzi sobie z tak trudnym wyzwaniem, jakim jest język chiński. ; )

michalzacharjasz
05-18-2017, 21:55
Miejsc pracy jest coraz więcej, ale jednostek kształcących sinologów i uczących języka chińskiego również jest coraz więcej. Można zaobserwować coraz większe zapotrzebowanie na osoby posługujące się językiem chińskim.

wangyang
05-19-2017, 01:14
To chyba dla nas dobrze, że jest większe zapotrzebowanie, prawda? ;) A faktycznie, ostatnio dużo nowych sinologii w Polsce zostało otwartych.

Lintee
07-10-2017, 12:31
Ja stwierdziłam, że o konkurencję będę się martwić, kiedy będę umiała porządnie posłużyć się językiem, a do tego jeszcze długa droga... Myślę, że kluczową rolę nie odgrywa nawet dobry nauczyciel czy podręcznik, ale moment przełamania, kiedy zaczynamy swobodnie rozmawiać z obcokrajowcami. Tak było z moim angielskim - pomimo wykucia wszystkiego na pamięć, nie umiałam się dogadać aż do liceum, kiedy to znalazłam anglojęzycznych znajomych i MUSIAŁAM jakoś się z nimi porozumieć. I nagle wyszło, że wszystko umiem, trzeba było tylko się ośmielić. Myślę, że tak jest z każdym językiem - najwięcej nauczy cię praktyka.

wangyang
07-10-2017, 22:44
Hmmm... Myślę, że potrzebne są zarówno praktyka, jak i teoria.
Często jak rozmawiam z obcokrajowcami mam wrażenie, że gubię trochę gramatykę i to mi trochę przeszkadza. I chyba może całkiem zmienić kontekst, więc chyba ważne żeby w rozmowie nie liczyła się tylko komunikacja, ale i kryterium poprawności językowej.
Ale to prawda - bardzo ważne jest się przełamać. ;)

MartaRyciak
07-11-2017, 21:35
Chiny są krajem, który rozwija się bardzo dynamicznie. Coraz częściej firmy poszukują ludzi, którzy potrafią posługiwać się językiem chińskim, gdyż rozszerzają swoją działalność na wschód (Azję). Znajomość języka chińskiego jest więc "przyszłościowym" atutem, który może być przydatny w znalezieniu dobrej pracy, więc warto jest się go uczyć i coraz więcej ludzi podejmuje się tej właśnie nauki.

nikolasok23
01-07-2018, 19:14
Mimo to nie radzę podejmowania nauki "na własną rękę", chiński to język któremu warto poświęcić więcej czasu, kurs pod okiem doświadczonych nauczycieli jest jak najbardziej wskazany, a co więcej polecam różnego rodzaju dodatkowe kursy, jak użycie chińskiego w biznesie, wiedza o kulturze Chin czy ich savoir vivre. Jeśli ktoś chce używać go w pracy, to zwłaszcza polecam obeznać się ze wszelkimi zasadami dotyczącymi zachowań grzecznościowych w kontakcie z Chińczykami, bo nawet oferowanie prezentu dla Chińczyka jest kłopotliwą sprawą.

machajek
01-14-2018, 21:48
Myślę, że "na własną rękę" też jest się w stanie wyuczyć wielu wzorów zachowań itd. Najważniejsze jest to, żeby nie skupiać się jedynie na języku, choć nie wiem czy to w ogóle możliwe w przypadku chińskiego, którego często zrozumienie wymaga znajomości chińskiej kultury i historii, zwłaszcza jeśli idzie o 成语.

nikolasok23
01-15-2018, 12:22
Myślę, że przy tak skomplikowanym narodzie warto poświęcić trochę więcej czasu na zapoznanie się z całokształtem, chociaż kultury i historii. Sam język to zdecydowanie za mało przy kontaktach z Chińczykami.

machajek
01-22-2018, 01:26
Myślę, że przy tak skomplikowanym narodzie warto poświęcić trochę więcej czasu na zapoznanie się z całokształtem chociaż kultury i historii. Sam język to zdecydowanie za mało przy kontaktach z Chińczykami.

Zdecydowanie tak. Czasami przecież same ich zachowania i przyzwyczajenia istnieją niejako poza językiem i nie da się o nich dowiedzieć z podręczników do gramatyki. Zresztą, nawet w przypadku kiedy nie uczymy się języka, ale prowadzimy jakieś kontakty biznesowe z Chińczykami, brak znajomości ich kultury i obyczajów przemawia na naszą niekorzyść.