PDA

View Full Version : Artykuł "Filmy, filmy,filmy..."


MalgorzSikorska
10-24-2011, 14:27
Filmy, filmy,filmy...
Polskie streszczenie artykułu Igora Migołatiewa
http://www.trworkshop.net/lib/articles/2.shtml


Autor tekstu, Igor Migołatiew, zauważa, że ostatnimi czasy dialogi w filmach z Hollywood (ale też francuskie produkcje) są poddane zabiegom mającym na celu wykreowanie specyficznego (wyszukanego) stylu wypowiedzi. Utrudniają one jednak odbiorcy zrozumienie sensu owej wypowiedzi. Przekłady takich tekstów, zdaniem autora, powinny być wykonywane pod okiem montażysty.
Rosyjscy producenci często zatrudniają nieprofesjonalnych tłumaczy, którzy mają małe wymagania finansowe, ale niestety jakość wykonywanych przez nich tłumaczeń, jest wprost proporcjonalna do ich oczekiwań finansowych.
Współpraca aurora z producentem filmowym wyglądała w ten sposób, że we wszystkich sprawach związanych z wykonywaniem zlecenia kontaktował się z tylko jedną osobą ze spółki , od tej właśnie osoby otrzymywał tekst do tłumaczenia i to ona była odpowiedzialna za udźwiękowienie filmu.
Tekst w języku angielskim Migołatiew otrzymywał w formie "papierowej" (wydruku, tudzież maszynopisu) i w takiej samej formie wykonywał tłumaczenie. Termin na wykonanie tłumaczenia 30 - 35 stron był to przeważnie tydzień. Wynagrodzenie wynosiło 100 dolarów, co w owym czasie nie było rarytasem, a nazwisko tłumacza nie było umieszczane w napisach końcowych.
Jedna z rosyjskich stacji telewizyjnych szczyci się wykonywaniem dubbingu dwóch produkcji obcojęzycznych w ciągu jednego dnia (ekspresowe tempo nie dziwi w oliczu pośpiechu dzisiejszego świata). Zapewne pracuje nad tym cała rzesza tłumaczy różnych języków.
Zdaniem Migołatiewa w celu zachowania wysokiej jakości przekładu filmów, należy przestrzegać kilku zasad:
Pierwsza: powinno się poświęcić na tłumaczenie filmu odpowiednią ilość czasu (najlepiej tydzień), co pozwoliłoby na kilkakrotne, uważne obejrzenie filmu i skorzystanie ze źródeł informacji (słowniki, encyklopedie, filmy...)
Druga: powino się przeredagować tłumaczenie w celu poprawienia jego jakości.
Trzecia:powinno być zwięzłe (w przypadku j. angielskiego, którego tempo wypowiedzi jest wyższe niż tempo j. rosyjskiego i mogłoby znacznie utrudniać pracę aktorów, a przez to negatywnie wpłynąć na efekt). Tekst, zdaniem autora, powinien brzmieć w miarę możliwości naturalnie w języku przekładu.
Ponad to wszystko, istotna jest bardzo dobra znajomość języka.
Autor zarzuca producentom to, że tłumaczenia filmów robione są w zbyt dużym pośpiechu, nie są starannie redagowane, zawierają rażącą ilość tłumaczeń dosłownych (słowo w słowo) i są wykonywane przez nieprzygotowanych ludzi.