PDA

View Full Version : Rozpraszanie


Bentley
10-09-2011, 23:27
Zastanawia mnie czy ćwiczenie tłumaczenia w warunkach rozpraszając tłumacza, może go w pewien sposób przygotować do takich sytuacji ?

Agnieszka Czarnul
10-09-2011, 23:41
Myślę, że tak, chociaż ciekawe na ile da się przewidzieć rzeczywiście większość czynników, które mogłyby zdekoncentrować kogoś :)

Pozdrawiam

Strix
10-09-2011, 23:45
Możliwe, że tak, choć jak wiadomo "złej baletnicy nawet sukienka będzie przeszkadzać":D Trzeba po prostu skupić się na zadaniu..

Marzena_
10-10-2011, 08:44
Im częściej tłumacz będzie dokonywał przekładu w trudnych warunkach, tym lepiej będzie się w nich odnajdywał.
Choć tak jak twierdzicie nie zawsze da się wszystko przewidzieć, ale warto próbować.

Nigra
10-10-2011, 08:49
Zależy co sam tłumacz uważa za rozpraszanie. Czy jest to np szum na sali, głośne rozmowy, czy pokrzykiwania słuchaczy na tłumacza ;) Niektórych może rozpraszać nawet stukanie długopisem;) Tłumaczenia w takich warunkach są ciężkie i stresują jeszcze bardziej ale dobry tłumacz powinien dać sobie z tym radę i skupić na wykonywanym zadaniu. Można próbować symulować takie warunki na ćwiczeniach, jednak muszę się zgodzić że nie wszystko da się przewidzieć i może ćwiczenia lepiej oprzeć na doskonaleniu swoich umiejętności niż wyszukiwaniu ew. przeszkód które mogłyby tłumacza rozpraszać.

p_trudzik
10-10-2011, 12:15
Na pewno praktyka w takich trudnych warunkach się przyda, ale wydaje mi się, że raczej powinno to wyjść naturalnie, a nie być specjalnie przygotowane. W końcu, jeśli wiemy, że coś nas takiego czeka to w jakiś sposób mniej czy bardziej się na to psychicznie przygotowujemy, prawda?

Monika108
10-10-2011, 13:09
Ze swojej strony dodam, że mnie często trudniejsze warunki mobilizują bardziej do skupienia uwagi i do bardziej efektywnej pracy, choć wymaga to wiecej energii to jednak taki trening od czasu do czasu może nas nieco zahartować.

Sylwia6432
10-10-2011, 14:22
Na pewno praktyka w takich trudnych warunkach się przyda, ale wydaje mi się, że raczej powinno to wyjść naturalnie, a nie być specjalnie przygotowane. W końcu, jeśli wiemy, że coś nas takiego czeka to w jakiś sposób mniej czy bardziej się na to psychicznie przygotowujemy, prawda?

Zgadzam się. W sytuacji kiedy nie jesteśmy przygotowani na jakieś niespodzianki, nie wiemy jak sobie poradzić w takiej sytuacji, jak w ogóle reagujemy na jakieś rozpraszające elementy, bardzo łatwo jest spanikować. Dlatego myślę, że warto się sprawdzić w jakichś trudniejszych warunkach, żeby poznać swoje możliwości i ograniczenia, stopień odporności i wrażliwości na czynniki zewnętrzne.

olabe
10-10-2011, 14:27
Nigdy o tym nie myślałam, ale to ciekawy pomysł :) Ale masz na myśli np to, żeby musieć tłumaczyć w sali, w której wszyscy na raz gadają albo leci głośna muzyka, tak?

Justyna78
10-10-2011, 14:43
Faktycznie taki sposób może być pomocny. Nie każdy potrafi się całkowicie wyłączyć i skoncentrować na własnym zadaniu, a bezpośrednie stykanie się z problemem, pomaga go rozwiązać.

iza_bella83
10-22-2011, 17:54
Wydaje mi się, że to zależy od tłumacza. Jeżeli ktoś lubi wokół siebie "dużo szumu", to łatwiej mu będzie tłumaczyć. Ja np. należę do osób, które nie lubią ciszy w tłumaczeniu, ponieważ to ona mnie właściwie rozprasza... :D

Queen Of The Horizon
10-22-2011, 18:26
Jeden z moich wykładowców na zajęciach z tłumaczenia ustnego mówił, że nie zawsze tłumaczy się siedząc w izolowanych pomieszczaniach. Nieraz musiał pracować będąc oddzielonym parawanem od innych tłumaczy, a to zbyt komfortowe nie jest.
Początkujący tłumacze mają problemy ze skupieniem, nawet nie chodzi tutaj o ten rąbek od spódnicy : P Ale to chyba normalne, z czasem idzie się przyzwyczaić do pracy w różnych warunkach. Niemniej nie ma co się od razu rzucać w ekstremalne hałasy, tylko stopniowo się przygotowywać. Tłumaczenie ustne to ciężka profesja : )

emilkova
10-22-2011, 18:57
Na kursie tłumaczeń ustnych zaczynaliśmy kilka zajęć od dobrania się w pary - jedna osoba w parze miała opowiadać po angielsku w spontaniczny sposób np. jakie są jej zainteresowania i hobby, podczas gdy druga osoba co jakiś czas pokazywała tej pierwszej karteczki z różnymi słówkami, niekoniecznie pasującymi do tematyki speecha pierwszego delikwenta, który musiał w zgrabny sposób wpleść dane słówko w swoją ustną improwizację (absolutnie nie dając po sobie znać, że go owe słówko zaskoczyło). Moim zdaniem świetne ćwiczenie - trochę śmieszne, ale bardzo przydatne w ogólnym rozwijaniu koncentracji :)

anna.maria
10-30-2011, 13:21
Jak najbardziej. Na studiach podyplomowych w ramach tłumaczeń ustnych ćwiczymy m.in. takie techniki jak rozpraszanie w trakcie tłumaczenia. Tłumacz rzadko kiedy pracuje w warunkach idealnych tzn. ciszy i spokoju. W tłumaczeniu symultanicznym zawsze słychać odgłosy tłumaczy z kabiny obok, więc umiejętność pracy w szumie stanowi jedną z podstawowych umiejętności, jakie trzeba nabyć.

emilianna
10-22-2013, 16:31
Emilkova- na studiach licencjackich też mieliśmy podobne ćwiczenie-ale każdy stawał na środku sali i musiał mówić przez minutę na temat, który proponował nauczyciel (np. Dlaczego palenie szkodzi?). Grupa wcześniej pisała sobie na karteczkach różne dziwne słowa i po kolei pokazywała je mówiącemu. Nie lada wyzwaniem było wplecenie w wypowiedź zdania np. o Papie Smerfie ;) Niemniej jednak bardzo pomogło nam to ćwiczyć koncentrację i wyzbyć się lęku mówienia przed publicznością-wszystko odbywało się w przyjemnej atmosferze. Choćby słowo było najbardziej absurdalne, nie można było pokazać zaskoczenia ;) Grunt to się nie rozproszyć i skupić uwagę widowni na sobie.

houdini
10-27-2013, 15:23
Dużo zależy od tego czy osoba nie ma problemów z koncentracją. Jeśli nie może się skupić we własnym domu to nigdzie się jej to nie uda. Ale ćwiczenie tłumaczenia w miejscu chałaśliwym jest moim zdaniem całkiem dobre. Wymagające ale na pewno owocne, powodzenia :)

klaudiakaa
11-24-2013, 14:49
Ja też często sama prowokuje takie sytuacje. Puszczam filmik na youtube, próbuje tłumaczyć i jeszcze włączam radio :) Na pewno to ćwiczenie troszkę pomaga.

cochebomba
11-24-2013, 20:14
Uczestniczyłam kiedyś w zajęciach na studiach (jeden konkretny blok ćwiczeń), na których pani profesor wybierała jedną osobę, która tłumaczyła to, co ona mówi (konsekutywnie), a reszta studentów w tym czasie miała ze sobą rozmawiać, do tego leciała muzyka z głośników i jedna osoba hałasowała za pomocą przedmiotów, np. szurała krzesłem czy szeleściła foliowym workiem. Było jeszcze jedno ćwiczenie, które polegało na tym, że nasz wybrany tłumacz siedział w pewnym oddaleniu od pani profesor. Znacznym utrudnieniem było to, że obok tłumacza siadał "rozpraszacz", który szeptał mu na ucho rzeczy zupełnie niezwiązane z tematem wypowiedzi.
Bardzo ciekawe doświadczenie i świetne ćwiczenie koncentracji.

MasterMind
11-24-2013, 20:24
Świetna sprawa ! Czegoś takiego na typowych filologiach często brakuje.

dominkal
11-24-2013, 22:10
Tego typu ćwiczenia są bardzo potrzebne, bo tak jak ktoś wspomniał, rzadko tłumacz pracuje w idealnych warunkach. Tym bardziej, że tłumaczenia ustne są pracą stresującą (szczególnie na początku drogi zawodowej) i łatwo się zdezorientować przy jakimkolwiek szmerze, a trening na zajęciach choć odrobinę ma szansę wyrobić w nas odporność w tej kwestii.

agilla
11-24-2013, 23:34
W ubiegłym tygodniu zdarzyło mi się robić podobne ćwiczenia i myślę, że to przydatne doświadczenie. Tłumaczenie w dosyć ekstremalnym hałasie pokazało mi, że warto pracować nad głosem, aby był na tyle silny i opanowany, żeby przebić się przez natłok innych dźwięków. Jest to również z pewnością dobry trening koncentracji.

mmm
11-25-2013, 00:18
Ja mam takie treningi koncentracji w pracy, ale jest to bardzo obciążające. Człowiek jest potem jak wypluty, że użyję takiego określenia.

Judyta Łepkowska
11-29-2013, 01:18
Ja mam takie treningi koncentracji w pracy, ale jest to bardzo obciążające. Człowiek jest potem jak wypluty, że użyję takiego określenia.

Ponadto tłumaczenia ustne są męczące psychicznie.

MasterMind
11-30-2013, 19:03
Dlatego najczęściej po 20-30 minutach tłumaczenia następuje zmiana tłumacza :)

MichalB
12-04-2013, 21:28
Poza tym do tego trzeba mieć zdolność 'wyciszania się' i w pewnym sensie zapominania o otoczeniu. Niestety, ale tłumaczenie ustne nie jest dla ludzi, którzy łatwo poddają się tremie. Oczywiście można to na różne sposoby wyćwiczyć.

Najlepiej nie rozglądać się po sali, zachować kamienną twarz, obrać jakiś punkt i starać się na niego patrzeć - to pomaga, gdyż wówczas nie interesujemy się co dzieje się na sali.

Jak to mawiał jeden z moich nauczycieli interpretingu - rozpraszanie się to najgorsze co może nas spotkać, nawet jeśli nie wiedzie o co chodzi w tym co słyszycie, udawajcie że wiecie, róbcie mądrą minę i spokojnie starajcie się wybrnąć :)

Satine91
12-05-2013, 16:17
I racja. Grunt, żeby nie stracić twarzy.
Podziwiam wszystkich, którzy wykonują tłumaczenia ustne, zwłaszcza gdy mają do czynienia z osobą, która mówi np. po angielsku z akcentem chińskim i mega trudno wtedy zrozumieć co kto do ciebie mówi.

PiotrZ
12-08-2013, 13:24
U mnie na studiach licencjackich podczas tłumaczenia symultanicznego, przy osobie tłumaczącej siedziała druga osoba, która poprzez szeptanie rzeczy nie związanych z tematem przeszkadzała. Fajne ćwiczenie, im więcej trudnych warunków, tym lepiej później będzie w owych warunkach pracować :)

marcinw00
12-08-2013, 20:57
Myślę, że umiejętność szybkiego skupienia się w trudnych warunkach można trochę w sobie rozwinąć, więc takie ćwiczenia mają sens. Lepiej przejść pierwszy szok w czasie ćwiczeń, niż np na scenie w czasie tłumaczenia.

szopa555
12-24-2013, 21:32
Bez względu na to jak się odnajdujemy w warunkach ekstremalnych takie ćwiczenia mogą się przydać. Różne warunki pracy można spotkać a myślę, że takie ćwiczenia nie zaszkodzą.

marco91
12-27-2013, 11:53
Można spróbować, ale nie sądzę, aby to miało jakiś szczególny sens. Jeśli tłumacz nabierze praktyki, to da sobie radę zawsze.

Vanilla
12-27-2013, 14:01
Ja myśle, że dobrym sposobem jest też regularne wykonywanie ćwiczeń relaksacyjnych, wyciszających. Można w ten sposób nauczyć się opanowywać stres świadomie, troszkę jakby " na zawołanie".