PDA

View Full Version : Metoda Firststeps - opinie


Bentley
09-26-2011, 01:36
Czy ktokolwiek z was miał może kontakt z metodą Firststeps ? jakieś doświadczenia z tym związane ? Więcej inf o tej metodzie na www.firststeps.edu.pl

kasia_p
09-26-2011, 13:46
Nie słyszałam wcześniej o tej metodzie aczkolwiek łatwo się domyślić na czy polega, co potwierdziła strona internetowa. Myślę, że to kolejny dobry pomysł na naukę angielskiego dla najmłodszych. Podoba mi się pomysł słuchania piosenek podczas innych zajęc manualnych - wydaję się być dobrym sposobem na utrwalanie.

sonrisa
09-27-2011, 18:24
Nie słyszałam o tej metodzie wczesniej, ale zastanawia mnie to: "Niniejszy program przewidziany jest na dwie lekcje w tygodniu" (czyli dwa razy po 30 minut, jeśli uważnie przeczytałam). Jak myślicie, to wystarczająca ilość czasu? Za dużo? Za mało?

BarbaraAnna
09-27-2011, 20:11
Z pewnością nie za mało. Małe dzieciaczki nie wysiedzą 45 minut, choć metoda wydaje się być przyjazną dla maluszków. Według mnie to takie skumulowanie metod już przecież stosowanych, ale skutecznych.

shama1985
09-27-2011, 23:06
Myślę, że metoda szybko wejdzie 'do użytku' i sprawdzi się w nauczaniu najmłodszych. Ja już wprowadzam angielski do zabawy z moja 9-miesięczna córeczką. Mam nadzieję, że ułatwi jej to naukę w przyszłości.

eufrozyne
09-28-2011, 12:56
Jak dla mnie bardzo dobra metoda. Powtarzanie, gry i zabawy, osłuchanie z językiem. Wygląda to jak naturalna nauka języka. Przecież kiedy uczy się swoje dziecko mówić to też najlepiej w ten sposób.

antwuan
09-28-2011, 13:14
Podobnie jak reszta przedmówców pierwszy raz zetknąłem się z tą metodą, aczkolwiek było do przewidzenia, że pojawi się alternatywa dla "Callan for kids". Myślę, że również się sprawdzi, jako że dzieci bardzo dobrze przyswajają język w takiej formie.

magdak91
09-28-2011, 20:26
Ja też nigdy o tym nie slyszałam, ale dzięki za podesłanie linku, na pewno sie przyda :)

p_trudzik
10-05-2011, 22:13
Ok, brzmi nieźle. Ale czy nie macie małego uczucia deja vu? A może to tylko ja odczuwam taki przesyt powstającymi co chwila nowymi metodami różniącymi się od siebie tylko w niezbędnym minimum, żeby nikt nie pozwał o naruszenie praw autorskich.

Ale trzeba przyznać, że metody dla dzieci są całkiem nieźle przemyśliwane.

Kira
10-08-2011, 18:46
Ja również nie słyszałam o tej metodzie, lecz faktycznie wydaje się ona być kompilacją różnych metod i pomocy naukowych w jednym.
Jestem pewna, że jest skuteczna, gdyż moje zajęcia z maluchami dokładnie tak wyglądały jeszcze zanim metodę tę wynaleziono i rezultaty były zawrotne :] To, że na zajęciach z dziećmi "kolorowe książeczki, karty obrazkowe, gry, plakaty, a także płyty z grami multimedialnymi i piosenkami" oraz jakaś pacynka jako pomocnik nauczyciela to nie nowina. Ćwiczenia rytmiczne, taneczne, ruchowe to także mus. Plus jest chyba zwyczajnie tak, że teraz to będzie to wszystko w jednym, bo do tej pory, by zajęcia tak wyglądały, trzeba było przebierać w przeróżnych materiałach i budować sobie samemu odpowiedni schemat lekcji.
Zastrzeżenie mam jedynie co do ilości uczniów, 10 - 12 maluchów to moim zdaniem za dużo, polowa tel ilości bardziej się sprawdza.

p_trudzik
10-10-2011, 13:54
Też mi się wydaje, że 10-12 to spora liczba. Ciekawe jakie mają powody na ustawienie takiej liczby. Może robili jakieś badania nad interakcjami w takiej grupie i osiągnęli niezłe rezultaty. A może po prostu tak sobie strzelili...

kakita
12-18-2011, 22:30
Uważam, że ta metoda sprawdza się w nauczaniu najmłodszych. Dzieci bardzo lubią piosenki, wierszyki, gry i zabawy. To jest ich świat. Nawet nie trzeba ich specjalnie przekonywać aby aktywnie brały udział w zajęciach tego typu.