PDA

View Full Version : Dla zielonych czyli rodzaje tłumaczeń ustnych


wiedziemka
09-21-2011, 15:58
No właśnie. Jakie są rodzaje ustnych tłumaczeń i czym się od siebie różnią?

Przecież pewnie nie taki diabeł straszny i od razu na jakiejś bardzo ważnej konferencji międzynarodowej, transmitowanej na cały świat nie trzeba tłumaczyć, więc jakie są typy lżejszych tłumaczeń ustnych? A może w ogóle takich nie ma?

Monika108
09-21-2011, 16:05
Dużo jest rodzajów tłumaczeń ustnych. Dobrze jest to opisane tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/T%C5%82umaczenie_ustne Miłej lektury :)

wiedziemka
09-21-2011, 19:31
Dziękuję :)

A co z tymi lżejszymi tłumaczeniami ustnymi? Są w ogóle takie, czy to zależy od konkretnego człowieka?

xemkax
09-21-2011, 20:53
Może np. tłumaczenie ustne towarzyszące.

Jokapika
09-21-2011, 21:21
Na pewno zależy od tego, co komu bardziej odpowiada. Jeśli o mnie chodzi, dobrze czuję się w tłumaczeniach a vista. Ale jestem jeszcze na początku drogi i nie ze wszystkimi rodzajami miałam okazję się zetknąć.

Monika108
09-23-2011, 10:55
A ja uwielbiam tłumaczenia środowiskowe. Miałam okazję tłumaczyć w teatrze i było to wspaniałe doświadczenie :)

Aga12
09-23-2011, 17:18
A ja uwielbiam tłumaczenia środowiskowe. Miałam okazję tłumaczyć w teatrze i było to wspaniałe doświadczenie :)

A na czym polega tłumaczenie środowiskowe?

Contrana
09-23-2011, 18:34
Trochę się zdziwiłam gdy koleżanka napisała o tłumaczeniu środowiskowym w teatrze. Uważam, a jestem o tym wręcz przekonana, że ta forma tłumaczenia (Community Interpreting) świadczona jest na rzecz imigrantów. Są to osoby posługujące się innym językiem niż ich język rodzimy, stąd mają problemy w porozumieniu się z placówkami takimi jak: szkoły, szpitale, urzędy. CI jest specyficzną dziedziną tłumaczenia, w której tłumacz staje się po części psychologiem i uczestnikiem rozmów.
A może to były przedstawienia mniejszości narodowych?

Kati
09-23-2011, 19:22
Tłumaczenie środowiskowe brzmi całkiem fajnie! Nie miałam jeszcze okazji spróbować swoich sił w tłumaczeniach ustnych, ale ta forma wydaje mi się zachęcająca. To mógłby być dobry sposób na połączenie moich dwóch kierunków: psychologii i filologii :)

Ewa I
09-25-2011, 22:05
Tłumaczenie środowiskowe wcale nie jest przyjemne. Polega na tym, że np. pracuje się na posterunku policji za granicą i tłumaczy swoich rodaków, którzy popełnili jakieś wykroczenia. Tłumacz jest w trudnej sytuacji - tłumaczy często wulgarny język. Zdarzają się też docinki w jego stronę. Nic przyjemnego.

nataliaf
09-28-2011, 21:41
A to jest inny aspekt tłumaczenia. Myślę, iż tłumaczenie środowiskowe może być przyjemnym zajęciem, ale stwarza także wiele okazji do niemiłych sytuacji, o których powyżej wspomniano. Ponadto chciałam zwrócić uwagę na to, iż trzeba przy tym bardzo dobrze znać się na przepisach prawnych. Na potwierdzenie przytoczę zasłyszana przeze mnie ostatnio historię. Tłumacz asystował w polskim urzędzie Turkowi zamieszkałemu w Niemczech. Padło pytanie o to, czy ten pobierał zasiłek dla bezrobotnych. Takiego zasiłku nie pobierał, lecz dostawał zasiłek dla "poszukujących pracy". Urzędniczka nie mogła zrozumieć różnicy między jednym a drugim i chciała mu wpisać "tak" w danej rubryce. Według prawa w Niemczech przez pierwszy rok otrzymuje się zasiłek dla poszukujących pracy, a dopiero po upływie roku zmienia się status na "bezrobotnego". I takie rzeczy należy wiedzieć i wytłumaczyć niektórym nieugiętym urzędnikom.

AniaD.
10-03-2011, 14:01
Jednym z rodzajów tłumaczeń ustnych są tłumaczenia ustne towarzyszące. Tłumacz zajmujący się tego rodzaju tłumaczeniami towarzyszy osobie, bądź delegacji w czasie podróży, podczas wizyt, na spotkaniach bądź w trakcie różnego rodzaju rozmów. Osoba zajmująca się tłumaczeniami towarzyszącymi nazywana jest tłumaczem „asystującym” lub „towarzyszącym”. Tłumaczenia towarzyszące to rodzaj tłumaczenia de liaison ( „zdanie po zdaniu”).

Contrana
10-05-2011, 20:45
Jeszcze o środowiskowym przekładzie. Praca tłumaczy w tej dokładnie dziedzinie jest niebywale trudna i obciążająca. Towarzyszy się ludziom w ciężkich chwilach, bo praktycznie tylko wtedy ci tłumacze są potrzebni. Jestem ciekawa, czy przechodzą 'sesje oczyszczające', jak psycholodzy..pewnie by się przydało !

agnieszka.michalak
10-06-2011, 15:52
A ja uwielbiam tłumaczenia środowiskowe. Miałam okazję tłumaczyć w teatrze i było to wspaniałe doświadczenie :)

A dla kogo tłumaczyłaś? Jestem zainteresowana takim tłumaczeniem ale nie wiem jak się zabrać do tego.

Cynka87
10-06-2011, 16:04
Tłumaczenie środowiskowe wcale nie jest przyjemne. Polega na tym, że np. pracuje się na posterunku policji za granicą i tłumaczy swoich rodaków, którzy popełnili jakieś wykroczenia. Tłumacz jest w trudnej sytuacji - tłumaczy często wulgarny język. Zdarzają się też docinki w jego stronę. Nic przyjemnego.

Wszystko zależy od konkretnego typu tłumaczenia środowiskowego. Widzę, że Ty masz nie najlepsze skojarzenia i doświadczenia, ale całkiem spora rzesza tłumaczy je uwielbia. Po prostu nie należy generalizować bo każdy typ takiego tłumaczenia jest inny. Ktoś tu pisał np. o teatrze i jest całkiem zadowolony. Także uważajmy na swoje opinie i nie zrażajmy innych od razu z powodu jednego incydentu, bo niektórzy dopiero zaczynają w tym zawodzie i często polegają na naszych opiniach.

Ewa I
10-10-2011, 08:48
Wszystko zależy od konkretnego typu tłumaczenia środowiskowego. Widzę, że Ty masz nie najlepsze skojarzenia i doświadczenia, ale całkiem spora rzesza tłumaczy je uwielbia. Po prostu nie należy generalizować bo każdy typ takiego tłumaczenia jest inny. Ktoś tu pisał np. o teatrze i jest całkiem zadowolony. Także uważajmy na swoje opinie i nie zrażajmy innych od razu z powodu jednego incydentu, bo niektórzy dopiero zaczynają w tym zawodzie i często polegają na naszych opiniach.

Racja. Zatem muszę sprostować - polecam tłumaczenia środowiskowe oprócz tych wykonywanych dla policji. :)

Anna.K
10-22-2011, 22:01
Tłumaczenie środowiskowe wcale nie jest przyjemne. Polega na tym, że np. pracuje się na posterunku policji za granicą i tłumaczy swoich rodaków, którzy popełnili jakieś wykroczenia. Tłumacz jest w trudnej sytuacji - tłumaczy często wulgarny język. Zdarzają się też docinki w jego stronę. Nic przyjemnego.

Miałam okazję przysłuchiwać się takiemu tłumaczeniu. Szczerze, nie było tak źle, ale może dlatego że przesłuchiwana osoba była dość opanowana i bezproblemowa. Jednak była powiązana z morderstwem i to było raczej przykre. Tłumaczka miała jednak wiele innych, mniej przyjemnych sytuacji, kiedy to musiała przetłumaczyć dokładnie każde przekleństwo. Jest to chyba praca w ciągłym stresie; poza tym czasami jest nam wstyd za naszych rodaków.

fka_b
01-04-2014, 20:19
Pracowałam jako tłumacz środowiskowy dla osób prywatnych. Pomagałam im w różnych sytuacjach: w banku, urzędach, w szpitalu. Ta praca bardzo mi się podobała. Tłumaczysz a przy tym możesz pomóc innym :) Ale myślę, że przy takim tłumaczeniu faktycznie można spotkać się z przykrymi sytuacjami i wtedy tłumaczenie będzie mniej przyjemne.

maddalenna
02-02-2014, 22:16
A czy ktoś z Was tłumaczył w kabinie (symultanicznie)? Jakie są Wasz wrażenia? Bardzo ciężko?