PDA

View Full Version : Kiedy i jak zacząć tłumaczenie ustne?


iza_bella83
09-20-2011, 13:13
Dostałam ofertę tłumaczenia ustnego, ale nigdy nie tłumaczyłam symultaniczne, tym bardziej, że miało to być tłumaczenie techniczne (podwójny stres), więc powiedziałam zgodnie z prawdą, że niestety nie mam tego typu doświadczeń. Pani krótkim "aha" dała mi do zrozumienia, że tym sposobem powiedziałam "nie". No właśnie, i tu rodzi się pytanie. Kiedy zacząć tłumaczenie ustne i jak? Mówić, że się jest bez doświadczenia? To wtedy "wbijamy sobie samobójczego gola", czy też następnym razem powiedzieć "mogę to zrobić"? A jak się tłumacz nie sprawdzi, bo zje go stres i się spali? Chciałabym spróbować tłumaczenia symultanicznego, miałam okazję, ale spanikowałam wykręcając się tym, że nie mam doświadczenia. Co zrobić, żeby się je miało? Jak zacząć?

lenor
09-20-2011, 15:01
Możesz poćwiczyć "na sucho" w domu. Najzwyczajniej w świecie przetłumaczyć pierwszy lepszy film np. z YouTube, nagrać się, posłuchać i ćwiczyć dalej. W ten sposób możesz trochę popracować nad opanowaniem stresu. Jeżeli chodzi i doświadczenie to..no coż... trzeba kiedyś zacząć i przyjąć zlecenie. Powodzenia:)

mae
09-20-2011, 16:31
Chyba za pierwszym razem trzeba poudawać trochę,że już się to robiło. Dowiedzieć się też jaki będzie temat tłumaczeń i w miarę możliwości poćwiczyć wcześniej w domu.

kasiaczekw88
09-20-2011, 17:45
Ogólnie im wcześniej tym lepiej. Na początek proponuję sight translation, tj. tłumaczenie ustne napisanego tekstu. Bardzo pomaga później w tłumaczeniu kabinowym czy też konsekutywnym.

iza_bella83
09-20-2011, 18:46
Dziękuję :)

eufrozyne
09-20-2011, 20:22
Wspominałam już o tym nie raz. Wolontariaty :) To jest świetna metoda, zdarzyło mi się tłumaczyć rozmowę francuza z polakiem, po angielsku i to jeszcze na tematy techniczne, o których pojęcie miałam dość blade. Na szczęście trochę dzięki mnie a trochę dzięki podobieństwo słów polskich i angielskich panowie się dogadali.

Nie ma co się bać, trzeba próbować. Ja też byłam spanikowana na początku, ale jednak się udało. Kiedyś trzeba zacząć, bo w doświadczenie w liście nie przyjdzie ;)

Aurelia
09-21-2011, 01:03
Zgadzam się, że wolontariaty to super okazja do ćwiczeń.
Niebawem czeka mnie tłumaczenie na temat, o którym nie mam pojęcia żadnego (w dodatku trudno się do tego przygotować, bo to wąska dziedzina), ale będę próbować! :D

BarbaraAnna
09-21-2011, 07:56
Trzeba próbować! Im wcześniej, tym lepiej. Ćwiczenie czyni mistrza. Warto też zapytać o możliwość wglądu do tekstu tłumaczonego przed tłumaczeniem, czasami jest to możliwe.

Aurelia
09-21-2011, 09:38
Wgląd do konkretnego tekstu możliwy jest chyba tylko przy publicznych wystąpieniach. W innych sytuacjach raczej nie ma ściśle ustalonego scenariusza...
Ale zdecydowanie warto postarać się o informacje, o konkretnym zakresie tematyki. Niestety, nawet to nie zawsze jest możliwe.