PDA

View Full Version : Notatki w tłumaczeniu ustnym


paula_tum
09-18-2011, 14:06
Jestm ciekawa - stosujecie przy tłumaczeniach ustnych jakąś konkretną technikę notacji, czy macie swoje ulubione sposoby? Nam na studiach robili kolokwium z techniki notacji i szczerze... niezbyt to pomagało, bo trzeba było się nauczyć jakby kolejnego języka

tomo
09-18-2011, 16:00
Bardzo fajny temat. Mi kazano stosować sie do 7 zasad. Są to: 1)kontekst ważniejszy od dosłowności; 2)zasady skracania (np. dłuższe słowa skracać poprzez odcinanie 3 pierwszych liter i 3 ostatnich); 3)stosowanie tzw. linków (zaznaczać słowa spajające); 4)negacja (np. nie OK = skreślone OK); 5)wzmacnianie wyrazów przez co podkreślamy ich wagę; 6)spójność linijek, w których umieszczamy notatki;
7)Przerzucenie nowej myśli linijke niżej. Ogólnie to mi nie pomogło za wiele, do dziś też nie wiem jak mozna oceniać opanowanie tej umiejętności skoro to tłumacz ma zrozumieć i umieć zastosować to co sam zanotował. Dosyć ciężkie jest to zadanie i wymaga odpowiednich predyspozycji, szybkiego reagowania na bodźce. Istnieją też uniwersalne znaki zastępujące niektóre wyrażenia np. /->/ oznacza transfer czegoś z punktu A do punktu B ze wskazaniem na kierunek przepływu.

agastroba
09-18-2011, 22:59
Jest książka, którą mogę polecić" Notatki w tłumaczeniu konsekutywnym" Gillies. Ale z doświadczenia wiem, że trzeba sobie te wszystkie wzroki dostosować do siebie. Każdy pracuje nad wyrobieniem sobie własnej metody, która będzie dla niego najlepsza i najszybsza.

Sylwia6432
09-18-2011, 23:07
Jest książka, którą mogę polecić" Notatki w tłumaczeniu konsekutywnym" Gillies. Ale z doświadczenia wiem, że trzeba sobie te wszystkie wzroki dostosować do siebie. Każdy pracuje nad wyrobieniem sobie własnej metody, która będzie dla niego najlepsza i najszybsza.

No właśnie, każdy pracuje inaczej. Dlatego ze zdziwieniem czytałam o tych kolowiach z techniki notowania... bo przecież każdy notuje inaczej, używa innych skrótów myślowych, jak więc można oceniach te techniki i porównywać je ze sobą, to sprawa indywidualna.

zmillka
09-19-2011, 01:13
ja notuję bez żadnych określonych z góry zasad. Stosuję skróty, często strzałki i inne oznaczenie, ale bardzo chętnie poczytałabym o profesjonalnych zasadach notowania w tłumaczeniach ustnych. Ktoś zna ciekawe pozycje, artykuły, wykłady?

Mulan
09-19-2011, 11:04
Udało mi się znaleźć stronę z ciekawymi materiałami, pomagającymi przy trenowaniu tłumaczeń konsekutywnych:

http://interpreters.free.fr/consec.htm

Oprócz tego recenzja polecanej powyżej książki Andrew Gilliesa:

http://www.aiic.net/ViewPage.cfm/article2091.htm

Oraz dość burzliwa dyskusja o tym samym temacie na Prozie:

http://www.proz.com/forum/interpreting/7931-any_tips_on_note_taking_when_consecutive_interpret ing.html

I dla ciekawych - stenografia. Nie ma chyba szybszego sposobu na robienie dobrych notatek, naturalnie gdy opanuje się już system zapisu...

http://www.stenografia.pl/pmwiki/

Mam nadzieję, że coś Wam to pomoże :)

Anna Stępień
09-21-2011, 20:48
System tworzenia notatek działa trochę na zasadzie języka, którego trzeba się nauczyć. Ciężka droga i długo trzeba czekać na efekty. Najlepiej stopniowo intuicyjnie tworzyć swój własny "język" i ćwiczyć pamięć krótkotrwałą. Znam ludzi, którzy dzięki temu przy konsekutywce nie robią prawie żadnych notatek. Zapisują tylko daty i liczby.

kkabala
09-25-2011, 21:07
Ja również polecam wspomnianą książkę Gilessa, kawałek świetne lektury! Z doświadczenia mogę powiedzieć, że sama zawsze jestem przygotowana do robienia notatek (odpowiedni notatnik kołowy z dobrego papieru, dwa długopisy o wyrażnej "kresce" itd.), ale często notuję najwyżej stanowiska i liczby. Wydaje mi się, że przygotowanie się do robienia notatek działa bardziej jako taki odstresowywacz, dzięki któremu możemy sobie powiedzieć, że jeśli nie będziemy się wyrabiać, to zaczniemy pisać.

joannadebek
09-25-2011, 23:27
Mnie nie podoba się idea uczenia nieokreślonej ilości znaków, bo jak przychodzi do prawdziwego tłumaczenia, i tak większość z nich wyparowuje z głowy:) oczywiście, pewne ogólnie przyjęte skróty bardzo pomagają i oszczędzają czas. Najważniejsze jest jednak wypracowanie własnego systemu symboli, bo to na podstawie swoich skojarzeń będziemy je potem odczytywać. Trzeba też pamiętać o tym, że notatki tylko towarzyszą naszej pamięci i przetwarzaniu słyszanych informacji, a nie je zastępują.

paula_tum
09-26-2011, 09:43
Czyli większośc podziela moje zdanie o braku potrzeby uczenia się takich znaczków do notowania. Na dzień dzisiejszy mogę powiedziec, że kilka z nich zostało mi w głowie i chętnie ich używam, ale reszta uleciała z pamięci ;) zazwyczaj notuję cyfry, daty, ważniejsze np. nazwiska, funkcje, które pełnią dane osoby. No i najważniejsze oprócz notatek - trzeba kontrolowac kontekst :)

darius
09-26-2011, 09:54
Oczywiscie mozna i nalezy zapoznac sie z rozwiazaniami ulatwiajacymi prowadzenie szybkich notatek przy uzyciu okreslonej symboliki, jednak jak zostalo to juz zauwazone kazdy tlumacz kreuje i modyfikuje swoj specyficzny zapis, ktory przyspiesza jego prace.

Mona_84
09-26-2011, 09:59
Mnie uczono zapisywać 7 najważniejszych elementów zdanie po zdaniu. Całkiem nieźła technika. Poza tym jak dla mnie bardzo przydatna okazała się książka NOTATKI W TŁUMACZENIU KONSEKUTYWNYM (Jean-François Rozan, tłum. z francuskiego Beata Hrehorowicz i Andrew Gillies, red. Bartosz Waliczek) - serdecznie polecam

Mateusz
09-27-2011, 12:33
Witam

Z mojego punktu widzenia narzucanie specjalnej kodyfikacji i wprowadzanie określonych znaków przy sporządzaniu notatek podczes tłumaczenia ustnego nie jest dobrym podejściem. Tłumaczenie konsekutywne jest bardzo zindywizualizowanym procesem; podczas studiów na zajęciach w kabinach - gdzie dopiero wykształcaliśmy swoje metody tłumaczenia ustnego - niektórym wystarczało notowanie nazwiski, dat, imion itp., inni z kolei zapisywali całą stronę podczas 1 batcha.

Chcę tutaj podkreślić fakt, że profesorowie na początku wspomnianych ćwiczeń nie narzucili z góry określonych standardów i metod notowania. Dopiero później zostały wprowadzone zasady,pomocne techniki, które mogliśmy (nie musieliśmy) stosować - liczyły się wyniki.

Pozdrawiam

gokuba
10-01-2011, 13:19
Myślę że te 7 zasad jest jak najbardziej adekwatnych mnie tez tak uczyli. NAtomiast każdy z czasem , jesli będzie się tym zajmoweał, pwykształci swój własny styl.

MartaO
10-02-2011, 07:40
Myślę że te 7 zasad jest jak najbardziej adekwatnych mnie tez tak uczyli. NAtomiast każdy z czasem , jesli będzie się tym zajmoweał, pwykształci swój własny styl.

Tak, zgadzam się. Wraz z praktyką pojawią się symbole i skróty, które będą ułatwiać nam pracę.