PDA

View Full Version : Jak zaradzić ograniczeniom w procesie tworzenia napisów?


silviabroom
09-17-2011, 23:52
Zainspirował mnie pewien artykuł o przekładzie audiowizualnym. Autor wspomina, że aż "72,1%) Polaków twierdzi, że napisy są najgorszą formą przekładu audiowizualnego"Wśród ograniczeń tej formy przekładu wymienił ograniczenia techniczne, na przykład długości tekstu czy ograniczenie relewancji. Jak temu zaradzić? Przesyłam link do artykułu: http://www.jostrans.org/issue01/art_bogucki_pl.php :)

kamesenin
03-18-2013, 13:33
Wysokośc tego wskaźnika wynika z tego, że Polacy, jak i kilka innych narodowości, zostało wychowanych w realiach podkładu głosu (voice-over), gdzie prawie cała skandywania bazuje w ponad 90% tylko na napisach, czy to w kinie czy w telewizji.
Zwroc takze uwagę ze ten wskaźnik zaczerpniety jest z badan z roku 2002!! A od tamtego czasu troche juz minęło, a co za tym idzie, technologia tłumaczenia audiowizualnego takze się bardzo rozwinęła, i obecnie znacznie więcej ludzi będzie bardziej przychylne napisom.

monikam331
04-06-2013, 15:01
Wśród starczej części mojej rodziny napisy nadal nie są mile widziane, bo:

rozmiar jest nieodpowiedni
nie nadążają czytać
oczy się męczą

"Wysokość tego wskaźnika wynika z tego, że Polacy, jak i kilka innych narodowości, zostało wychowanych w realiach podkładu głosu"
Młodsza część społeczeństwa docenia za to filmy i seriale z napisami, bo lektor czy dubbing wpływa niestety na odbiór treści.
O sile przyzwyczajeń świadczy również frustracja Polaków, że każdy niemiecki film jest dubbingowany, co zakłóca odbiór. Zostaliśmy wychowani na filmach z lektorem, dlatego ta forma najbardziej nam odpowiada.

Evelyn
04-07-2013, 19:12
Zgadzam się, że to kwestia przyzwyczajenia. Moja mama nienawidzi filmów z napisami, bo nie umie się do nich przystosować. Skupia się na napisach i umyka jej akcja filmu. Ja z koleji wole to, niż nienaturalnie brzmiący dubbing. Z drugiej strony zdaża się, że zdania nawet w profesjonalnych napisach są nieco zbyt długie, albo pojawiają się w nich jakieś wyszukane słowa, które nie występują na co dzień w języku potocznym. Znacznie utrudnia to szybkie przejechanie wzrokiem po tekście i na dłuższą metę może być męczące.

evel
04-28-2014, 14:57
Ciężko przekonać starsze pokolenie, że napisy są lepsze niż dubbing. Natomiast już coraz więcej ludzi młodszego pokolenia wybiera tylko te filmy z napisami. To też wszystko zależy od tego czy chcemy obejrzeć obrazy w filmie i nie skupiać się na czytaniu napisów czy odwrotnie.

magdalenamurczek
05-01-2014, 02:08
Młodsze osoby zwykle mają lepszą znajomość języka angielskiego, który powszechnie dominuje w kinie dlatego nie muszą się skupiać aż tak na napisach, służą im one raczej za dodatkową pomoc. Niestety bez znajomości języka widz skupia się całkowicie na czytaniu, gubiąc wątek z ekranu.

tyomyeky
05-07-2014, 13:18
Ja spotkałem się z opinią, że podobne badania zleca w Polsce 'lobby' dubbingowe. Jak już się pozbędą napisów to zostanie tylko jeden konkurent - wersja lektorska.

psuchozebrski
05-08-2014, 20:10
Myślę że z tym lobby to trochę na wyrost, choć prawda że istnieje trend promocji rodzimych aktorów ;)
Aktualnie najczęściej wybierany jest lektor ze względu na wygodę i przyzwyczajenia, to fakt. Mimo to wersje lektorskie są z reguły tłumaczone w sposób często odbiegający od oryginalnego kontekstu. Nie dziwi więc rosnące zainteresowanie napisami, co przy okazji pozwala wczuć się w rzeczywistą grę aktorów, ich akcent, itp., a także pozwala osłuchać się z językiem.
Osobiście jestem jak najbardziej za napisami, choć przyznam że lektorzy nierzadko odwalają kawał dobrej roboty :)

Natalia Radecka
08-15-2014, 17:03
Ważne jest kto był ankietowany. W takim badaniu liczyć może się wiek, płeć, poziom znajomości języka, miejsce zamieszkania a nawet w jakich warunkach ogląda się film (kino, komputer, telewizor). Łatwo przewidzieć komu bardziej podpasują napisy, a komu lektor lub dubbing i z jakich powodów ;)

dorotha
08-16-2014, 10:34
Ja myślę, że filmy w oryginale z napisami warto promować jako świetny sposób uczenia się języków obcych. Sądzę również, że coraz częściej ten argument będzie działał na rzecz napisów, bo coraz bardziej odczuwamy potrzebę porozumiewania się w językach obcych.

priczmond
08-16-2014, 19:27
Wiadomo, że długości tekstu nie zaradzimy, mamy tylko 40 uderzeń do wykorzystania w każdej linijce i maks 2 linijki, wiec tłumacz musi się w tym zmieścić i koniec kropka, a widz musi jeszcze mieć czas przeczytać te linijki. Jednak jeśli chodzi o relewancje, tutaj problem mogą mieć np. osoby, które trochę znają język angielski i zamiast dosłownego tłumaczenia, widzą tłumaczenie o tym samym znaczeniu, ale nie skalkowane z oryginalnej wypowiedzi. Osoby nieznajace angielskiego raczej problemu z relewancją nie mają, bo nie rozumieją oryginału i akceptują to, co widzą napisane na ekranie.
Badanie jest z 2002 roku, więc uważam, że jest już dawno nieaktualne. Współczesne młode pokolenie już się przekonuje do napisów, albo wręcz już woli napisy, bo daje im to możliwość słuchania oryginalnej scieżki dźwiękowej i chwała młodym za to.

Pepper
08-18-2014, 09:46
Wszystko jest chyba kwestią przyzwyczajenia i znajomości języków. Ja nie znoszę lektora i dubbingu do tego stopnia, że czasem w ogóle rezygnuję z oglądania filmu, jeśli nie ma wersji z oryginalnym dźwiękiem... Ale zawsze, kiedy chcę zabrać do kina moją mamę, która całe życie ma do czynienia głównie z lektorem w telewizji, musi paść sakramentalne pytanie: a trzeba będzie czytać? O starszych członkach rodziny już w ogóle nie wspominając...
Może z czasem coś się zmieni na korzyść napisów, w końcu młodsze pokolenia są z nimi bardziej obyte.

zabson
05-15-2015, 21:09
Zgadzam się, z czasem myślę napisy to będzie forma dominująca. Lektor to chyba już powoli robi się przeżytek. Wiele młodych osób woli obejrzeć film z oryginalną ścieżką dźwiękową niż z dubbingiem, który Polacy "trawią" raczej tylko w produkcjach animowanych, a także lektor staje się mniej lubiany, bo młodzi co raz częściej wolą się osłuchać z językiem (angielskim głównie), który nie jest przytłumiony lektorem.

Shuwar
05-17-2015, 00:05
Mnóstwo czynników na to wpływa; kultura (u nas lektor był od zawsze, napisy do niedawna były zarezerwowane dla specjalistycznych kanałów filmowych), znajomość języka (filmy amerykańskie, a język rosyjski, oczywiście dla starszego pokolenia, teraz to się zmienia), osobiste preferencje (zwykła wygoda, zgadzam się jednak ze stwierdzeniem, że napisy odwracają uwagę od tego, co dzieje się na ekranie), wreszcie kwestie zdrowotne (kiepski wzrok nie lubi napisów). Stąd oczywista tendencja, że starsi napisów nie lubią, a młodsi na odwrót, wręcz uważają je za wymóg i krytykują inne rodzaje przekładu. Ja tam lubię i tak, i tak :D

kinga lingua room
05-18-2015, 13:07
Proces zmian w tym zakresie od roku 2002 rzeczywiście nastąpił, na korzyść młodego pokolenia używającego napisów jako formy wspomagającej odbiór filmu czy serialu. Młodzi, edukowani językowo od przedszkola, na pewno gdyby brali udział w takich badaniach w 2015 roku, znacząco wpłynęliby na podany przez autora wskaźnik. Pokolenie 50 + i seniorzy na ogół mają problemy ze wzrokiem, nawet podczas czytania prasy czy książek, więc filmy nie są tu jedynym problemem.

klaudia7
05-25-2015, 01:40
Sądzę, że zarówno napisy, jak i podkładanie głosu ma swoje wady i zalety. Napisy pomagają "osłuchać się" z językiem i dają możliwość słyszeć oryginalnych głosów aktorów. Z drugiej strony mogą utrudniać śledzenie akcji, a osobom słabowidzącym wręcz utrudniają odbiór filmu.
Lektor mówi głosem jednostajnym, utrudniając odbiór atmosfery. Ale podkład lektorski jest tak częsty, że widzowie są do niego po prostu przyzwyczajeni. Co więcej, dzięki temu przyzwyczajeniu lektor może wtopić się w tło i pozwolić skupić się na akcji.
Dubbing też ma swoich zwolenników, może pomóc odwzorować oryginalną atmosferę. Zdarza się jednak, że dubbing jest przerysowany albo po prostu słabej jakości, przez co film znacznie traci na atrakcyjności.
Podsumowując - myślę, że nie da się jednoznacznie określić, która ze stosowanych metod jest najlepsza. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji.