PDA

View Full Version : Przyszłość języka esperanto


rozmaryn7
09-11-2011, 23:30
Witam!
Esperanto to język sztuczny, stworzony w celu ułatwienia komunikacji międzyludzkiej: 'jeden język dla wielu'. W założeniu esperanto miał się stać językiem międzynarodowym/urzędowym. Sadzicie, że możliwe jest aby kiedyś nastała taka sytuacja, że esperanto 'wyprze' języki naturalne i będzie obowiązywał, np w urzędach, biurach etc?

magdu77
09-11-2011, 23:44
Nie sądzę. Język angielski jest tak powszechny w przeróżnych dziedzinach życia, że esperanto nie ma raczej szans na podobny "sukces".... Aczkolwiek na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu realizowane są Studia Podyplomowe Interlingwistyki, gdzie językiem wykładowym jest właśnie esperanto.

AniaD.
09-12-2011, 13:05
Zgadzam się z Tobą. Skoro nie ma osób, które na co dzień posługiwałyby się tym językiem nie jest możliwe aby się rozpowszechniał. Myślę, że pozostanie on nadal w sferze rozważni akademickich, a uczyć się go będę jedynie hobbyści.

Paulina_G
09-12-2011, 14:08
Jestem podobnego zdania, co przedmówcy. Chociaż sam pomysł stworzenia uniwersalnego języka jest ciekawy, w rzeczywistości taki sztuczny twór nie będzie funkcjonował na szeroką skalę. Logiczne jest uczenie się języka, którym posługuje się większa część świata, obecnie jest to angielski. A esperanto musieliby wszyscy uczyć się od początku :)

klamka88
09-12-2011, 15:14
Kiedyś z ciekawości zaczęłam uczyć się esperanto i przyznam, że język ten jest całkiem udany, gdyby nie to, że sztuczny.

Łatwa gramatyka, wszystkie najlepsze cechy innych, istniejących już języków połączone w jedno. Szkoda, że nie udało się go wprowadzić. Znacie jakieś wydarzenia/instytucje itp, które wykorzystują esperanto? Nie mówię tu oczywiście o kongresach esperanto. ;)

milittle
09-12-2011, 15:26
Widzę, że wszyscy mają podobne zdanie - w powodu względnej łatwości esperanto miałoby pewnie wielu zwolenników, gdyby nie fakt, że to sztuczny język i nie ma możliwości kontaktu z rodzimymi użytkownikami tego języka. Trochę przypomina to sytuację z językami martwymi, ale w przypadku esperanto nie ma nawet obszerniejszej literatury źródłowej.

annik3
09-12-2011, 19:56
Interesujące co piszecie, nie sądziłam, że na studiach się tym ktoś zajmuje. W sumie dobrze byłoby, gdyby ten język był w użytku, wtedy nie musiałabym się męczyć z angielskim.:)

ardillaroja
09-13-2011, 15:39
Mnie fascynuję sam proces tworzenia esperanto! Wymyśleć od początku do końca sztuczny twór, to ci dopiero gratka! To trochę tak ja wymyślenie języka w powieściach fantastycznych.

Zgadzam się też, że angielski nigdy nie będzie aż tak globalny, by "przyćmić" pozostałe języki. Kto wie, może za kilkadziesiąt lat rosyjski będzie na topie? I tak jak piszecie, sztuczność esperanto, go po prostu zabiła!

bezon
09-13-2011, 17:57
Może nie tyle sztuczność, co raczej polityka. Język od zawsze był narzędziem wielkiej polityki... Raczej nikt z wielkich tego świata nie jest (i nie będzie :P) zainteresowany wprowadzeniem uniwersalnego neutralnego języka. To utopia ;)

wiedziemka
09-15-2011, 14:24
Może i utopia, ale pomysł całkiem niezły... Prawie jak komunizm, sam pomysł też nie był taki tragiczny. :)

finchmeister
09-15-2011, 18:23
Pomimo względnej słabości, esperanto nie miało (i nie ma) szansy odnieść sukcesu i stać się globalnym, łączącym wszystkich ludzi, językiem, właśnie z powodu bycia tworem sztucznym - nie wierzę, aby kiedykolwiek ludzie zaczęli się uczyć jakiegoś sztucznego tworu, gdy jest już jeden język, rozpowszechniony na całym świecie (czytaj: angielski).

Romica
09-18-2011, 20:57
Cóż, popularność danego języka jest zawsze odbiciem siły ekonomiczno-politycznej kraju, z jakiego się wywodzi, albo żywotności kultury, jaką reprezentuje. W przypadku esperanto brakuje i jednego, i drugiego. Brakuje jakiegoś wpływowego lobby, które pozwoliłaby mu wejść do instytucji międzynarodowych. Trochę szkoda... Na pewno fascynujące byłoby obserwowanie, jak taki sztuczny twór zaczyna ewoluować pod wpływem kontaktów z innymi językami, jak dopasowuje się do ciągle zmieniającej się rzeczywistości.

panna-marchewka
09-19-2011, 00:58
@Romica - myślę, że ta ewolucja mogłaby być fascynująca i przerażająca zarazem; moglibyśmy obserwować, jak esperanto, mające być językiem wspólnym narodów Europy, stopniowo przekształca się w hybrydy między esperanto a poszczególnymi językami narodowymi i ostatecznie znów nie ma możliwości porozumienia. Myślę, że właśnie dlatego taki "język wspólny", który miałby być zarazem podatny na kształtowanie przez wszystkich, żywy i komunikatywny, nie ma szansy bytu.

litka76
09-19-2011, 11:36
Kiedyś uczyłam się eperanto i trochę żałuje, że ten język nie jest już tak popularny jak dawniej. Swoją drogą dobrze byłoby, gdyby jednym językiem można by się było porozumieć ze wszystkimi ludźmi na świecie.

hauteville
09-22-2011, 14:28
Sama idea esperanto była moim zdaniem kapitalna, ale jej wykonanie jest niesamowicie trudne. Po pierwsze brakuje mi czegoś, co by mnie w tym języku pociągało - nie wiąże się z nim żadna kultura, natomiast wszyscy ludzie, którzy nim władali, mieli w sobie coś z misjonarzy chcących za wszelką cenę namówić mnie do nauki esperanto. I niekoniecznie docierał do nich fakt, że prędzej nauczyłbym się albańskiego.:)

kszylar
09-22-2011, 14:38
... nie wiąże się z nim żadna kultura natomiast wszyscy ludzie, którzy nim władali mieli w sobie coś z misjonarzy chcących za wszelką cenę namówić mnie do nauki esperanto. I niekoniecznie docierał do nich fakt, że prędzej nauczyłbym się albańskiego:)

Byłam kiedyś na spotkaniu dotyczącym esperanto i to właśnie postawa ludzi opowiadających o tym języku zniechęciła mnie do niego. Być może nie dotyczy to wszystkich esperantystów, ale prowadzący wykład zdawali się gardzić każdym językiem poza właśnie Esperanto, twierdząc, że to jedyny logiczny, uporządkowany i sensowny język. Roztaczali też wizję świata, w którym wszyscy władają Esperanto jako drugim językiem (a docelowo pewnie widzieliby ten język jako język ojczysty każdego obywatela świata). Troszkę mi to zapachniało Orwellem i odpuściłam. Czym byłby świat bez różnorodności językowej, która istnieje obecnie? Czy faktycznie byłoby możliwe istnienie świata z jednym tylko językiem?

hauteville
09-22-2011, 15:08
Byłam kiedyś na spotkaniu dotyczącym esperanto i to właśnie postawa ludzi opowiadających o tym języku zniechęciła mnie do niego. Być może nie dotyczy to wszystkich esperantystów, ale prowadzący wykład zdawali się gardzić każdym językiem poza właśnie Esperanto, twierdząc, że to jedyny logiczny, uporządkowany i sensowny język. Roztaczali też wizję świata, w którym wszyscy władają Esperanto jako drugim językiem (a docelowo pewnie widzieliby ten język jako język ojczysty każdego obywatela świata). Troszkę mi to zapachniało Orwellem i odpuściłam. Czym byłby świat bez różnorodności językowej, która istnieje obecnie? Czy faktycznie byłoby możliwe istnienie świata z jednym tylko językiem?
Spotkałem się dokładnie z tym samym. A samą różnorodność językową uważam za najwspanialsze zjawisko na świecie. Czasem smutno mi, że angielski staje się takim językiem uniwersalnym, ale pocieszam się, że nadal są takie obszary nawet w Europie, gdzie ludzie go nie znają:)

shama1985
09-22-2011, 15:46
Gdyby język Esperanto wszedł do powszechnego użycia w przyszłości, tłumacze (zwłaszcza ustni) nie mieliby co robić. :) Módlmy się, żeby tak się nie stało. ;)

atw
09-25-2011, 13:21
Rozważałam dziś właśnie kwestie angielskiego funkcjonującego jako esperanto. Zaczynając naukę języka hiszpańskiego miałam kłopot taki, że pewne rzeczy myliły mi się z językiem francuskim, którego uczyłam się wcześniej. Tym trudniejsza wydaje mi się nauka języka esperanto, który jest połączeniem wielu języków. Poza tym uważam za niepotrzebne uczenie się sztucznego tworu, skoro w sposób naturalny idee i funkcje języka esperanto przejął język angielski.Tak jak w obrębie jednego języka, kiedy w uzusie pojawiają się nowe rozwiązania językowe, często upraszczające używanie języka, następnie zostają uznawane jako normy językowe. Jest to naturalny rozwój języka, a naturalne rozwiązania, które wynikają same z siebie są najlepsze. Dlatego dalszy rozwój języka esperanto wydaje mi się bezsensowny.

Cynka87
09-25-2011, 17:41
Absolutnie zgadzam się z większością - zbyt duża popularność i wszechobecność angielskiego sprawia, że trudno byłoby takiemu językowi jak Esperanto stać się powszechnie używanym międzynarodowym językiem. :) Aczkolwiek... Wszystko jest możliwe, więc kto wie...

lingwistka2011
09-25-2011, 22:35
Witam!
Esperanto to język sztuczny, stworzony w celu ułatwienia komunikacji międzyludzkiej: 'jeden język dla wielu'. W założeniu esperanto miał się stać językiem międzynarodowym/urzędowym. Sadzicie, że możliwe jest aby kiedyś nastała taka sytuacja, że esperanto 'wyprze' języki naturalne i będzie obowiązywał, np w urzędach, biurach etc?

Nie, taka sytuacja raczej nigdy nie nastąpi. Nie zauważyłam, aby ludzie wokół mnie chcieli się go uczyć. Może gdyby był narzucony odgórnie jak w "komunie" rosyjski?

Mięta
09-25-2011, 23:14
Absolutnie zgadzam się z większością - zbyt duża popularność i wszechobecność angielskiego sprawia, że trudno byłoby takiemu językowi jak Esperanto stać się powszechnie używanym międzynarodowym językiem:) aczkolwiek... wszystko jest możliwe, więc kto wie...

Uważam, że różnorodność językowa jest jak najbardziej wskazana. Takie twory jak esperanto są ciekawe, ale podchodzi się do nich zbyt idealistycznie. Zbyt duża różnorodność kulturowa nie pozwala póki co na szczęście na zastąpienie języków na Ziemi jednym, wybranym i to w dodatku sztucznym językiem. Mnie ten fakt cieszy; pomyślmy tylko ile osób musiałoby zapomnieć o swoich marzeniach związanych z przyszłą pracą, gdyby esperanto się przyjął.

Kagemusha
09-25-2011, 23:32
IMHO esperanto miałoby szansę stać się popularnym językiem np. w przypadku gdyby wszystkie kraje Unii Europejskiej zdecydowały na wprowadzenie tego języka jako obowiązkowego języka obcego nauczanego w szkołach od podstawówki. Ale na to trzebaby po pierwsze czasu, po drugie wielkich nakładów finansowych. A i to byłoby sztuczne popularyzowanie języka. Wątpię, żeby esperanto miało w najbliższej przyszłości szansę stać się tak popularne jak hiszpański czy angielski.

agzppu
09-26-2011, 13:19
A z ciekawostek dotyczących zakusów esperanto, by stać się językiem powszechnie używanym: Jako dziecko oglądałam kreskówkę Muzzy in Gondoland i uczyłam się z niej angielskiego. Potem serial się skończył i dopiero kilka lat później zauważyłam go przelotnie na jakimś kanale, włączyłam go i... nic nie rozumiałam - okazuje się, że Muzzy został również przetłumaczony, aby być kursem podstaw esperanto. Sam język jednak mnie nie przekonał, może pod koniec XIX wieku mógł mieć jakąś rację bytu, ale skoro mu się nie udało przebić, to znaczy, że nie jest naturalny i najwidoczniej uczenie się go przychodzi z trudem, bo nie ma tej podbudowy kulturowej, o której wcześniej pisaliście.

cheburator
12-18-2011, 12:25
Idea esperanto bardzo mi się podoba i szczerze żałuję, że niewiele pozostało z tej wielkiej idei... A swoją drogą zastanawiam się, czy ten język jest rzeczywiście tak banalnie prosty, jak głoszą plotki. :D Chciałabym się kiedyś za niego zabrać. :)

Zapomniałam jeszcze napisać, że parę miesięcy temu czytałam jakiś artykuł o esperanto i było tam napisane, że nazwa jakże popularnego swego czasu napoju "Mirinda" pochodzi właśnie z języka esperanto i oznacza "cudowny". :)

agata.hung
01-11-2012, 22:01
Moja lektorka, która mnie akurat uczyła innego języka, równocześnie wykłada też esperanto. Kiedyś, w ramach odskoczni, wyłożyła nam po krótce idee i "główne zasady" tego języka. Muszę przyznać, że po tym wykładzie zmieniło się moje nastawienie. Fakt, poznaliśmy tylko kilka słów-przykładów i kilka najprostszych odmian więc nie mogę nazwać siebie specjalistą od esperanto, ale wydał mi się on wówczas kondensacją tego co w innych językach najbardziej logiczne. Z kolei jeśli mowa o idei tego języka to mnie najbardziej urzekła równość. Język esperanto dla nikogo nie jest językiem ojczystym, nie faworyzuje żadnego narodu, w czasie rozmowy jesteśmy równi, nasz poziom nie zależy od tego, jaki jest nasz język ojczysty. Ciekawa jestem czy ludzkość sięgnie kiedyś jeszcze po idee sztucznego języka i czy wtedy będzie on miał większe szanse niż teraz. :)

nalhia
01-13-2012, 17:51
Znacie jakieś wydarzenia/instytucje itp, które wykorzystują esperanto? Nie mówię tu oczywiście o kongresach esperanto ;)

To ani wydarzenie, ani instytucja, ale przykład na to że w pewnych bardzo specyficznych sytuacjach esperanto jest językiem żywym: słyszałam ostatnio od lektorki chorwackiego o bodajże hiszpańsko-chorwackiej parze, która poznała się na kongresie esperantystów, a potem zamieszkała w Chorwacji. Podstawowym językiem ich komunikacji pozostało esperanto, mimo że on zaczął uczyć się chorwackiego. Tu anegdota się urywa, ale może gdzieś po świecie już chodzi dziecko wychowane w j. esperanto :)?

cheburator
01-16-2012, 10:11
W Białymstoku jest restauracja "Esperanto", w której można dostać menu w tymże języku. ;p Takie komercyjne wykorzystanie tego motywu. ;p

aletal
01-18-2012, 22:04
A wszystko dzięki Polakowi, który wpadł na taki pomysł. :) Pomysł niesamowity, ale tak jak większość uważam, że esperanto nie ma się szans przyjąć jako język międzynarodowych. Chociaż pomyślcie o ile bardziej byłoby to sprawiedliwe - Anglicy też musieliby się uczyć języka od podstaw, a teraz, kiedy tak powszechny jest angielski, o ile mają łatwiej. :)
Mam wrażenie, że jakiś czas temu esperanto było dużo bardziej popularne w Polsce. Np. mój dziadek świetnie znał esperanto i dzięki temu jeździł na wiele zjazdów w Polsce i zagranicą, miał znajomych ze Skandynawii z którymi korespondował i których odwiedzał. Wtedy jakoś ludzie znający ten język byli zorganizowani w swego rodzaju społeczność.

sanki
02-04-2012, 15:46
Nie sądzę, żeby język esperanto kiedykolwiek stał się językiem urzędowym. Ludzie uważają ten język za zbyt mało popularny, a co za tym idzie, zbyt mało praktyczny. Ale pomysł na stworzenie takiego języka był, moim zdaniem, znakomity i na pewno język esperanto będzie miał jeszcze długo swoich zwolenników wśród miłośników lingwistyki.

monikiu
02-04-2012, 18:33
Ciekawe jest to, że łacina też jest językiem sztucznym, a rozpowszechniła się i mało tego stworzyła bazę dla wielu ważnych języków współczesnych, również dla esperanto. Kto wie może ktoś kiedyś wymyśli powód dla którego należy używać esperanto, jeśli jakiś polityk upratrzy w tym korzyść, wszystkiego można się spodziewać.

martam
05-09-2012, 20:33
Niestety taki pomysł już był, miało powstać po wojnie neutralne państwo, w którym mówiono by w esperanto. Miało nazywać się Amikayo, niestety nie udało się, ale tam gdzie miało podobno powstać ludzie ciągle spotykają się i mówią w tym języku, aby przypominać o idei esperanto.

zjb
05-09-2012, 21:11
Ciekawe jest to, że łacina też jest językiem sztucznym, a rozpowszechniła się i mało tego stworzyła bazę dla wielu ważnych języków współczesnych, również dla esperanto. Kto wie może ktoś kiedyś wymyśli powód dla którego należy używać esperanto, jeśli jakiś polityk upratrzy w tym korzyść, wszystkiego można się spodziewać.

Łacina nie jest językiem sztucznym, tylko martwym. To duża różnica - gdyby była językiem sztucznym, uczniowie by tak na nią nie psioczyli, bo byłaby regularna i łatwo by się było jej nauczyć (jak esperanta).

A rozprzestrzeniła się, kiedy jeszcze martwa nie była...

farfalla6666
05-16-2012, 09:57
Ciekawy pomysł z takim uniwersalnym językiem, ale myślę, że nie ma szans na przetrwanie, a poza tym wszystkie języki stanowią kulturę danego kraju i jej piękno, szkoda by było nie móc ich używać.

CamilleInBlue
06-25-2012, 03:56
Rolę lingua franca pełni język angielski, ten stan się nie zmieni przez długi jeszcze czas, niezależnie od prób i chęci autorów języków sztucznych. ;)

agako88
07-02-2012, 20:55
Do mnie Esperanto niestety nie trafiło.
Co mnie przede wszystkim zniechęca, to brak kultury Esperanto. Oczywiście można argumentować, że są wydawane czasopisma w tym języku, natomiast to nie to samo. Myślę, że spora część osób decyduje się na naukę języka właśnie dzięki kulturze danego kraju. Język otwiera nam drzwi do niego, a z kolei dostęp do kultury również korzystnie wpływa na naukę języka.
W przypadku Esperanto często się mówi o pozornej "równości" między państwami, ale jak ktoś wspomniał tutaj - różnorodność językowa to wspaniała rzecz. :)

urszulaborzym
07-03-2012, 15:03
Co mnie przede wszystkim zniechęca, to brak kultury Esperanto. Oczywiście można argumentować, że są wydawane czasopisma w tym języku, natomiast to nie to samo. Myślę, że spora część osób decyduje się na naukę języka właśnie dzięki kulturze danego kraju. Język otwiera nam drzwi do niego, a z kolei dostęp do kultury również korzystnie wpływa na naukę języka.
W przypadku Esperanto często się mówi o pozornej "równości" między państwami, ale jak ktoś wspomniał tutaj - różnorodność językowa to wspaniała rzecz. :)

Zgadzam się w stu procentach! Oprócz tego, że mi się podoba sama idea wymyślenia sztucznego języka, nawet jeśli esperanto nie ma szans na wyparcie angielskiego (tez tak uważam).
Ale podstawowym problemem jest właśnie kwestia kultury. Nie znajdzie się tak wielu pasjonatów jak w przypadku innych języków. Brak osób, dla których byłby to język ojczysty, powoduje, że nie ma się aż takiej motywacji do nauki i prób komunikacji.

A "równość" między państwami? Ja wcale nie jestem pewna, czy Anglicy (Amerykanie) rzeczywiście są w lepszej pozycji. Ja nie chciałabym, że mój ojczysty język był kaleczony tak, jak kaleczony bywa angielski.

agako88
07-13-2012, 18:25
Zgadzam się w stu procentach! oprócz tego, że mi się podoba sama idea wymyślenia sztucznego języka, nawet jeśli esperanto nie ma szans na wyparcie angielskiego (tez tak uważam).
Ale podstawowym problemem jest właśnie kwestia kultury. Nie znajdzie się tak wielu pasjonatów jak w przypadku innych języków. Brak osób, dla których byłby to język ojczysty, powoduje, że nie ma się aż takiej motywacji do nauki i prób komunikacji.

A "równość" między państwami? Ja wcale nie jestem pewna, czy Anglicy (Amerykanie) rzeczywiście są w lepszej pozycji. Ja nie chciałabym, że mój ojczysty język był kaleczony tak, jak kaleczony bywa angielski.

Trafna uwaga - brak osób, dla których esperanto jest językiem ojczystym. Oznacza to brak wytyczonych standradów i ryzyko samowolki językowej.
Nawet jeżeli dwaj użytkownicy różnych L1 będą się porozumiewać w tym języku, to istnieje prawdopodobieństwo, że błędne formy zostaną utrwalone, a samo esperanto będzie przesiąknięte kalkami językowymi ze wszystkich stron świata.

urszulaborzym
07-15-2012, 18:43
Rzeczywiście, ryzyko utrwalania błędnych form rzeczywiście jest istotne.

Ale poza wszystkim wydaje mi się, że sama idea esperanto jest za mało propagowana. Niewiele się o tym mówi, nie informuje się szerszego grona o tym języka i nie zachęca do nauki. Być może właśnie z powodu tego, że marketingowo, czy globalnie, język ten ma marne szanse na wyparcie angielskiego. A być może to esperanto prędzej czy później przestanie istnieć? Myślicie, że zawsze będzie jakaś grupa ludzi, którzy się go uczą, nauczają i pasjonują się nim?

kusiu
07-16-2012, 22:35
Gdy się nad tym zastanawiam to wydaje mi się, że idealnym rozwiązaniem byłoby gdyby każdy oprócz języka ojczystego uczył się esperanto i do tego jakiegoś innego obcego języka. Osobiście nie przeszkadza mi ani trochę wspominany tu wiele razy brak kultury tego języka, ponieważ postrzegam go jedynie jako pomysł na uniwersalny sposób porozumiewania się w rozmaitych sytuacjach w każdym zakątku świata. Przynajmniej w założeniach brzmi to pięknie (pomijając, że wtedy prawdopodobnie tłumaczom groziłoby wymarcie :p).

A dlaczego się nie przyjęło? Ja raczej skłaniam się ku sugerowanym tutaj przyczynom polityczno-ekonomicznym. Wprowadzenie takiego języka na stałe we wszystkich państwach kosztowałoby olbrzymie pieniądze, a dodatkowo raczej nie leży w interesie państw, których języki są popularne.

Inną słuszną uwagą wydają mi się słowa agako88: "(...)brak wytyczonych standardów i ryzyko samowolki językowej.Nawet jeżeli dwaj użytkownicy różnych L1 będą się porozumiewać w tym języku, to istnieje prawdopodobieństwo, że błędne formy zostaną utrwalone, a samo esperanto będzie przesiąknięte kalkami językowymi ze wszystkich stron świata." - nigdy wcześnie o tym nie pomyślałem, a rzeczywiście może to też stanowić przeszkodę. Niemniej jednak, ciekawe co by się stało gdyby taki język się upowszechnił między wieloma różnymi nacjami. :)

AgataCh
07-25-2012, 13:39
Myślę, że po pewnym czasie esperanto ewoluowałby tak jak wszystkie języki naturalne i powstałoby wiele dialektów, a ostatecznie odrębnych języków.

agako88
07-25-2012, 18:26
Myślę, że po pewnym czasie esperanto ewoluowałby tak jak wszystkie języki naturalne i powstałoby wiele dialektów, a ostatecznie odrębnych języków.

I tym sposobem upadłaby idea stworzenia uniwersalnego języka.
Jak dla mnie esperanto pozostanie ryzykownym i kosztownym ekwiwalentem naturalnego języka.

kamil89
07-28-2012, 17:27
Pomysł jednego sztucznego języka dla wszystkich był szalony, więc wcale nie dziwne, że szybko upadł.

Przecież dla nikogo Esperanto nie było językiem ojczystym. Ludzie operujący innymi językami komunikują się zdecydowanie najczęściej z pobudek ekonomicznych - kupowanie/sprzedawanie. Jeśli znajomość Esperanto nie gwarantuje możliwości dogadania się z najsilniejszymi gospodarczo, to po co się go uczyć? Żeby na wakacjach zagadać do kogoś o godzinę?

Póki Chińczycy nie wykupią Ameryki angielski będzie podstawowymi językiem komunikacji.

aniolek91
05-06-2016, 17:17
Myślę, że nie nadejdą czasy kiedy mieszkańcy różnych państw będą się posługiwać jednym językiem. Szkoda, bo nie jednej osobie ułatwiłoby to życie. Z drugiej strony myślę, że nie do końca jest czego żałować, bo każdy obcy język jest egzotyką, którą warto poznać.

Nnacia
05-10-2016, 16:32
Twierdzenie, że esperanto nie ma "historii" jest błędne, ponieważ to jak, gdzie, i kto wymyślił ten język tworzy juz jego historię. Jedna z osób powiedziała, że niewiele ludzi włada tym językiem, a jednak jest on pierwszym językiem dla niektórych, poza tym zostają tworzone strony internetowe w esperanto. Myślę, że ten język ma swoją przyszłość ale nie uda mu się wyprzeć angielskiego.

laurajoanna
05-24-2016, 21:59
Według mnie przyszłość języka Esperanto nie będzie łatwa. Obecnie język angielski jest już rozprzestrzeniony na całym świecie. Więc, wstęp nowego języka będzie ciężki, i ciężko będzie przekonać wszystkich ludzi do nauki tego języka!