PDA

View Full Version : Modelowanie głosu, czyli dlaczego lektorzy brzmią tak beznamiętnie?


bartek_t
09-02-2011, 12:29
Zastanawia mnie, dlaczego tłumaczenie czytane przez lektora (voice-over) jest zupełnie bezemocjonalne - mam na mysli zerową intonację, zerowa rytmikę, zerowe "przejęcie" się tym , co dzieje się na ekranie. Ja rozumiem, że lektor to nie aktor - ma czytać tak, żeby tekst byl zrozumiały. Ale czy aby na pewno słusznie? Zdarzylo mi się słuchać lektorów, którzy nawet nie zaznaczali zdań pytających. Czy uwazacie, że lektor jednak powinien, do pewnego stopnia, przystosować swój głos do akcji filmu, czy może jest to zbędne?

psotka
09-02-2011, 13:42
Myślę, że gdyby lektorzy wczuwali się w tekst, to cała uwaga widzów skupiłaby się na lektorze-głosie, a nie na filmie-obrazie. Z drugiej strony, może akcja filmu wydała by się widzom jeszcze ciekawsza i film bardziej interesujący?

Marzena_
09-02-2011, 13:57
Bardzo ciekawe pytanie;) zgadzam się z wypowiedzią Psotki, że podczas oglądania filmu z lektorem, który modulował by głosem skupialibyśmy uwagę na nim. Choć film rzeczywiście mógłby stać się bardziej interesujący, wciągający, lepiej budowane było by napięcie. Niestety mogłoby się to udać tylko w filmie, który posiadałby mało dialogów, lub gdy dialogi były by krótkie.
W innym wypadku film mógłby trwać strasznie długo :P

maszka88
09-02-2011, 16:44
Wydaje mi się, że jeśli głos lektora jest taki "bezpłciowy", wtedy mamy większą szansę skupić się na grze "oryginalnego" aktora, jego barwie głosu, artykulacji i ogólnie sposobie gry jednocześnie rozumiejąc tekst.

Aga12
09-02-2011, 16:46
Zgadzam się z tym. Wydaje mi się, że to właśnie dobrze jeśli głos lektora jest taki beznamietny, "zlewający się z tłem"

Oglądałam kiedyś jakiś film, który czytał zawodowy aktor. Bardzo wczuwał się w rolę i robił to bardzo aktorsko, odwracając uwagę od akcji, podkreślając fakt ,że film jest "czytany".

Najlepiej gdy po obejrzeniu filmu nie jesteśmy sobie wstanie przypomnieć sobie kto czytał, i czy w ogóle ktoś coś czytał, tylko myśmy wszystko tak dobrze zrozumieli.

katarina008
09-03-2011, 19:34
Najlepiej gdy po obejrzeniu filmu nie jesteśmy sobie wstanie przypomnieć sobie kto czytał, i czy w ogóle ktoś coś czytał, tylko myśmy wszystko tak dobrze zrozumieli.

Zgodzę się, że faktycznie tak powinno być. Zdałam sobie sprawę że czesto nie mogę sobie przypomnieć czy film byl z lektorem czy bez. No chyba że filmy w polskiej TV:P
Też myślę, że ten "mętny" głos jest celowy. Wiadomo, że gdyby dodać emocje, bylaby to interpretacja wlasna albo i nadinterpretacja. Lektor musi moim zdaniem pozostawać w tle:)

AnnaLisa
09-04-2011, 13:10
Mój ulubiony lektor to Stanisław Olejniczak. Pamiętacie go? A do filmów przyrodniczych najlepiej nadaje się Krystyna Czubówna.

Sylwia6432
09-04-2011, 13:17
Mój ulubiony lektor to Stanisław Olejniczak? Pamiętacie go? A do filmów przyrodniczych najlepiej nadaje się Krystyna Czubówna.

Ale filmy przyrodnicze to inna bajka.Jedyną mówiącą osobą jest lektor i wtedy tylko na nim skupia się nasz słuch. Natomiast w filmach, w których grają aktorzy to na nich powinna skupiać się uwaga a nie na lektorze.

AniaD.
09-11-2011, 22:29
Są kraje, w których każda postać ma swojego lektora albo przynajmniej istnieje dwóch tzn. mówiący głosem kobiecym i męskim. Ja jednak jestem zdania, że jeden lektor jest wystarczający, a modelowanie głosu sprawia, że film zaczyna robić się komiczny.

rociel7
09-11-2011, 22:43
A jednak, Krystyna Czubówna zrobiła furorę, jako lektor. I nie mogłabym nazwać, że jej głos był taki "beznamiętny". Wiedziała, kiedy stawiać pauzy. A może to jej barwa głosu taki efekt daje? Ciężko jednoznacznie określić.

Karolina Nowatorska
09-11-2011, 23:12
Również uważam, że im głos lektora mniej "daje o sobie znać", tym lepiej. W przeciwnym razie zbyt zbliżyłby się do dubbingu, którego nie lubię, ponieważ w zbyt dużym stopniu skupiam wtedy moją uwagę właśnie na tym głosie, a nie na właściwej akcji.

Kell-Raa
09-12-2011, 11:38
Moim zdaniem często głos lektora jest nijaki dlatego, że taka osoba podchodzi do swojej pracy w sposób: "Odwalić swoje i do domu".

legowisko
09-15-2011, 12:04
Ja myślę, że oni właśnie dobrze robią, nie wysuwając się na pierwszy plan z głosem. Mają tylko przekazywać treść, a cała ekspresja to robota dla aktorów. Głos lektora nie może za bardzo absorbować, bo odciąga uwagę od filmu, a w rezultacie - irytuje. Oczywiście, muszą zwracać uwagę na interpunkcję, zmieniać intonację na pytającą przy pytaniu, ale nie mogą recytować z natchnieniem.

harmata.hanna
09-17-2011, 11:11
Nie wiem, czy też tak macie, ale kiedy oglądam film z lektorem, to właśnie taki "beznamiętny" ton pozwala mi tak naprawdę... nie słuchać lektora, tylko głosów aktorów, przebijających spod niego :)

quenya
09-19-2011, 01:21
Ja myślę, że oni właśnie dobrze robią, nie wysuwając się na pierwszy plan z głosem. Mają tylko przekazywać treść, a cała ekspresja to robota dla aktorów. Głos lektora nie może za bardzo absorbować, bo odciąga uwagę od filmu, a w rezultacie - irytuje. Oczywiście, muszą zwracać uwagę na interpunkcję, zmieniać intonację na pytającą przy pytaniu, ale nie mogą recytować z natchnieniem.

Co racja, to racja. Głos lektora ma przekazywać treść, być gdzieś w tle, wtopić się w nie, to głos zza ekranu, który nie przeszkadza i nie odrywa widza od akcji filmu.

kosatek
09-19-2011, 08:28
Zastanawia mnie, dlaczego tłumaczenie czytane przez lektora (voice-over) jest zupełnie bezemocjonalne - mam na mysli zerową intonację, zerowa rytmikę, zerowe "przejęcie" się tym , co dzieje się na ekranie. Ja rozumiem, że lektor to nie aktor - ma czytać tak, żeby tekst byl zrozumiały. Ale czy aby na pewno słusznie? Zdarzylo mi się słuchać lektorów, którzy nawet nie zaznaczali zdań pytających. Czy uwazacie, że lektor jednak powinien, do pewnego stopnia, przystosować swój głos do akcji filmu, czy może jest to zbędne?
:) Wg mnie lektor, to lektor, a nie dubbing.
On ma mówić wyraźnie i nie przyciągać uwagi.

atw
09-19-2011, 12:02
Polski lektor w "Miasteczku South Park" jest przykładem lektora modulującego głos i wyrażającego emocje. W formule tej kreskówki, moim zdaniem, się sprawdza, ale nie jestem pewna, czy chciałabym oglądać np. dramat z lektorem podobnie pracującym głosem. Lektor jest na tyle dominujący w całej oprawie dźwiękowej filmu (mi osobiści wręcz przeszkadza, nawet jeśli nie znam używanego w filmie języka), że według mnie jego transparentność i brak emocji jest wręcz pożądana.

maghia
09-19-2011, 18:01
Lektor ZAWSZE pracuje głosem (tj.moduluje go podczas czytania dialogów w filmie). Jednak to, czy jest dobry zależy od tego, czy nie absorbuje zbytnio widza swoją interpretacją akcji, wypowiadanych słów.

Strix
09-19-2011, 18:29
Wydaje mi się, że jeśli głos lektora jest taki "bezpłciowy", wtedy mamy większą szansę skupić się na grze "oryginalnego" aktora, jego barwie głosu, artykulacji i ogólnie sposobie gry jednocześnie rozumiejąc tekst.

W całości zgadzam się z tą opinią.

bo2joan
09-23-2011, 12:18
Oczywiscie, z filmami fabularnymi nie jest tak, jak z dubbingiem czy podkładaniem głosu w dokumentach (np. przyrodniczych). Lektor powinien być tłem i wypowiadać swoje kwestie neutraknie, bez nadmiernych emocji. Ale w drugą stronę też źle: zbyt jednostajna i sztywna wymowa też może rozpraszać i przeszkadzać. I chyba o ten problem chodziło autorce wątku.

Aga12
09-23-2011, 17:10
Polski lektor w "Miasteczku South Park" jest przykładem lektora modulującego głos i wyrażającego emocje. W formule tej kreskówki, moim zdaniem, się sprawdza, ale nie jestem pewna, czy chciałabym oglądać np. dramat z lektorem podobnie pracującym głosem. Lektor jest na tyle dominujący w całej oprawie dźwiękowej filmu (mi osobiści wręcz przeszkadza, nawet jeśli nie znam używanego w filmie języka), że według mnie jego transparentność i brak emocji jest wręcz pożądana.

Lektor czytający zbyt aktorsko i próbujący na siłę interpretować tekst to koszmar!!!!:eek:

Konata
09-23-2011, 19:24
Oczywiscie, z filmami fabularnymi nie jest tak, jak z dubbingiem czy podkładaniem głosu w dokumentach (np. przyrodniczych). Lektor powinien być tłem i wypowiadać swoje kwestie neutraknie, bez nadmiernych emocji. Ale w drugą stronę też źle: zbyt jednostajna i sztywna wymowa też może rozpraszać i przeszkadzać. I chyba o ten problem chodziło autorce wątku.

Co do filmów fabularnych, zgoda - ingerencja lektora nie jest konieczna, a operowanie i modulacja głosem może przeszkadzać.
Jednak w filmach przyrodniczych, które najczęściej czyta tylko lektor, odpowiednia modulacja głosem, przynajmniej moim zdaniem, pomaga w "odbiorze" całego filmu.

camilla00
09-23-2011, 21:37
Rzeczywiście, dobry lektor powinien na tyle neutralnie odczytywać tekst, by stać się niezauważalny. Osobiście uważam, że lektor w filmie jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą czytać napisów, bo wolą skupić się bardziej na obrazie, a jednocześnie nie trawią często okropnie wprowadzonego dubbingu, który bardzo wiele ujmuje filmowi. Lektor pozwala słuchać oryginalnej ścieżki i "oglądać" film :) i pozwala jednocześnie rozumieć treść. Jeśli jednak lektor próbuje interpretować komunikaty skutkuje to przyciągnięciem uwagi w jego stronę, co rzeczywiście jest niepożądane i psuje efekt.

iwonaszp
09-23-2011, 22:36
Faktycznie, lektor zbytnio modelujący swój głos odwracałby uwagę od akcji. A słuchając oryginalnych wypowiedzi, które 'przebijają' przez głos lektora, możemy łatwo odczytać emocje, itp.

alekssandra
09-24-2011, 11:16
Zgadzam się, iż lektor powinien być (w miarę możliwości oczywiście) neutralny, by móc się skupić na treści. Według mnie najgorszą rzeczą jest próba interpretacji tekstu przez lektora, ale... nie w tym fragmentach tekstu co trzeba - np. zawieszanie głosu na końcu zdania!

darius
09-26-2011, 10:32
Znakomita dykcja lektora, jego umiejętność rozróżniania zdań twierdzących lub pytających z całą pewnością nie odebrałaby widzowi możliwości skupienia się na przekazie wizualnym. Mogłaby natomiast uwypuklić pewne treści i emocje obecne na ekranie. Brak interpretacji oraz tzw. neutralność lektora stanowią także indywidualną próbę odczytywania utworu.

magdalenka
09-26-2011, 10:54
Myślę, że gdyby lektorzy wczuwali się w tekst, to cała uwaga widzów skupiłaby się na lektorze-głosie, a nie na filmie-obrazie. Z drugiej strony, może akcja filmu wydała by się widzom jeszcze ciekawsza i film bardziej interesujący?

Chyba właśnie dlatego lektor jest taki bezosobowy, by nie odwracać uwagi od filmu. Z resztę pewnie lektor, który by "się wczuwał" w akcję byłby irytujący.

julia_m
09-26-2011, 10:59
Oglądałam kiedyś dokument o polskich lektorach. Tłumaczyli, że dobry lektor powinien w taki właśnie, beznamiętny sposób mówić, tak, aby każdy zrozumiał przekazywane informacje (plus, oczywiście, perfekcyjna dykcja). Od interpretacji tekstu są aktorzy, a nie lektorzy.

zancia
10-02-2011, 18:03
Jak dla mnie, kwestia dotycząca monotonii w głosie lektora jest raczej sporna, ponieważ z jednej strony lektor ma być totalnie niezauważalny ale są przypadki, ze aż się prosi aby zmienić tonację i wtedy i tak przykuwa to uwagę słuchacza. Tak więc i tak źle i tak niedobrze;)

KasiaPaszkiel
10-02-2011, 21:19
Przyzwyczailiśmy się, że głos lektora jest jednostajny i właściwie nie zwracałam na to zazwyczaj większej uwagi. To prawda, że warto pokusić się o zmianę modelowania głosu lektorów. Chciałabym bardzo, aby w jednym filmie było co najmniej dwóch lektorów tzn. mężczyzna i kobieta. Oczywiście zadaniem lektora jest dostarczenie nam przekazu w jak najprostszej formie, ale przydałoby się trochę urozmaicenia. Wówczas głos lektora nie byłby aż tak usypiający. Moim zdaniem jednak lektor powinien być zauważalny, ale może wtedy byłby to już dubbing:) Było ciekawiej gdyby lektor dostosowywał swój głos do akcji w filmie. Umiejętność akcentowania zdań pytających powinna być zawsze przestrzegana.

katarina008
10-02-2011, 22:16
Popieram to, że głos nie może zbyt wybijać się od całości, bo wtedy nasza uwaga skupiona się właśnie na tym.Głos musi być mocny, przyjemny i neutralny. Cokolwiek to znaczy. Jest jednak według mnie jeden glos lektora, który troszkę mnie irytuje i jakoś wybija mnie z rytmu, bo jest zbyt charakterystyczny.

Jokapika
10-02-2011, 22:27
Uważam, że lektor nie powinien się wyróżniać. On ma nam tylko pomóc w zrozumieniu tekstu, ale nie może swym głosem przyćmić prawdziwych emocji ukrytych w głosie aktorów.

magda2507
10-09-2011, 19:06
Uważam, że lektor powinien dostosować swój głos, emocje do danego filmu. Wyobraźmy sobie horror, w którym lektor najstraszniejsze sceny czyta w wolnym, ospałym tempie? Oczywiście nie wszyscy lektorzy czytają źle. Są tacy, którzy się do tego nadają.

harmata.hanna
10-14-2011, 23:38
Przyzwyczailiśmy się, że głos lektora jest jednostajny i właściwie nie zwracałam na to zazwyczaj większej uwagi. To prawda, że warto pokusić się o zmianę modelowania głosu lektorów. Chciałabym bardzo, aby w jednym filmie było co najmniej dwóch lektorów tzn. mężczyzna i kobieta. Oczywiście zadaniem lektora jest dostarczenie nam przekazu w jak najprostszej formie, ale przydałoby się trochę urozmaicenia. Wówczas głos lektora nie byłby aż tak usypiający. Moim zdaniem jednak lektor powinien być zauważalny, ale może wtedy byłby to już dubbing:) Było ciekawiej gdyby lektor dostosowywał swój głos do akcji w filmie. Umiejętność akcentowania zdań pytających powinna być zawsze przestrzegana.

Bardzo się nie zgadzam. Moim zdaniem lektor powinien być tak mało zauważalny, jak tylko się da. Przecież sama jego obecność to w pewnym sensie "naddatek"; w oryginalnym filmie go nie ma, a więc i w tłumaczonym nie powinien w żadnym razie ściągać na siebie uwagi widza. Uważam, że jedynym wymogiem wobec lektora jest posiadanie głosu przyjemnego dla ucha (poza oczywiście dobrą dykcją). Również pomysł dzielenia kwestii męskich i damskich na dwa głosy jest dla mnie raczej drażniący - kiedy oglądam tak rozwiązany film, przez cały czas zwracam uwagę na zmianę głosu lektora i przez to nigdy nie mogę się skupić na właściwej akcji. Zdecydowanie lepszy jest dla mnie spokojny i stonowany głos jednego lektora, spod którego przebijają oryginalne głosy aktorów.

Aga12
10-14-2011, 23:55
Uważam, że lektor powinien dostosować swój głos, emocje do danego filmu. Wyobraźmy sobie horror, w którym lektor najstraszniejsze sceny czyta w wolnym, ospałym tempie? Oczywiście nie wszyscy lektorzy czytają źle. Są tacy, którzy się do tego nadają.

To są dwie różne sprawy. Można czytać beznamiętnie ale szybko lub wolno. Ale jeśli jakaś straszna scena dzieje się właśnie powoli. Półżywy, umierający seryjny morderca, wyznąjcy swoje grzechy na łożu śmieci nie będzie raczej mówił w żywym, "nieospałym" tempie.

aleszo
10-23-2011, 22:24
Hmmm mój znajomy jest lektorem, i niestety jego nagrania bywają zbyt ekspresywne, np. raz robił reklamę drzwi a jego nagranie brzmiało, cóż dość dwuznacznie. Dość jednostajne nagrania są lepsze. Tym bardziej, że dzieki temu nie zaburza się ekspresji i odbioru głosu oryginalnego.

katarina008
10-23-2011, 22:36
Hmmm mój znajomy jest lektorem, i niestety jego nagrania bywają zyt ekspresywne, np. raz robił reklamę drzwi a jego nagranie brzmiało hmm dość dwuznacznie, więc lepiej żeby brzmiało dość jednostajnie.

Tez tak myśl. Jasne wiadomo, ze nie moze byc komputerowy i totlnie bez emocji, musza byc wykrzykniki czasami i znaki zapytani. jednak cala sztuka w tym zeby nie przebic samego oryginalu i nie zrobic jednej wielkiej nadinterpretacji skupiajac sie na emocjach

MaciejCz
12-01-2014, 19:02
Lektor czytający zbyt aktorsko i próbujący na siłę interpretować tekst to koszmar!!!!:eek:

Zgadzam się w całej rozciągłości: South Park na MTV to idealny przykład. Lektor starał się nie tylko modulować głos, ale wręcz naśladować sposób mówienia konkretnych postaci - nie wyszło, moim skromnym zdaniem: po pierwsze głosów postaci z SP nie da się podrobić, po drugie odwracało to uwagę od fabuły i tego co się dzieje na ekranie. Więc jeśli już musi być lektor, to według mnie lepiej by był beznamiętny.

nemini
12-02-2014, 10:24
Lektor, podobnie jak wcześniej tłumacz, który przygotował mu tekst powinni być transparentni, więc jego ekspresja nie powinna wykraczać poza naturalne akcentowanie interpunkcji w zdaniu.

kkora1990
12-07-2014, 18:34
Zgadzam się z nemini i harmata.hanną. Zaangażowałam się na studiach w projekt audiowizualny - tłumaczymy krótki filmik i będziemy robić do niego dubbing. Ale mieliśmy wykład z teorii obejmujący też lektora i napisy.
Lektor nie powinien zbytnio interpretować, żeby nie zaznaczać swojej obecności. Nie powinien też mówić zbyt beznamiętnie, ale mimo wszystko cały czas ma pozostawać w cieniu.

natalie__
01-29-2017, 22:19
Potwierdzam, ciekawy wątek :)
Sama często zastanawiałam się dlaczego lektorzy czytają kwestie tak beznamiętnie. Może to kwestia budżetu, a może tak jest taniej. Zważywszy na mniej wysiłku wkładanego przez czytającego. Co też przyuważyliśmy - bardzo często jeden lektor podkłada głos do dużej ilości filmów. Przy takiej współpracy, kompanie zapewne mają ustalone kwestie pieniężne i nie muszą się dogadywać co rusz z nowym tłumaczem.
Potwierdzam, że owe beznamiętne czytanie tekstów bardzo rozprasza oglądającego. Często powoduje brak ochoty na dalsze oglądanie filmu. Ale z drugiej strony, sprawia, że skupiamy się na obrazie - bohaterach i wydarzeniach, a nie typowo na głosie charakterów. Ja jestem jednak z tych osób, które lubią słyszeć głos aktora, dlatego zdecydowanie preferuję napisy :)

katkow5
02-06-2017, 11:08
Myślę, że lektor, podobnie jak tłumacz, powinien być jak najbardziej przezroczysty. Powinien czytać poprawnie, zważając na przecinki, kropki itp., a dzięki "beznamiętności" głosu nie przysłania tak bardzo emocji w dialogach.

Michifu
02-06-2017, 13:50
Czy rzeczywiście brzmią beznamiętnie? Weźmy poprawkę na to, jak na pracę takiego lektora wpływa rutyna :)

Moim zdaniem wyważenie emocji, a raczej z tym się spotykam u lektorów, jest optymalnym rozwiązaniem (pomiędzy nadekspresywnością a beznamiętnością). A tak w ogóle to lepsze są napisy :P

adriannad
02-06-2017, 13:53
Mi również wydaje się że rola lektora nie powinna ingerować w odbiór filmu, aczkolwiek niektórzy lektorzy wydają się być całkowicie niedopasowani i brzmią podczas filmu fatalnie. Dlatego zdecydowanie lepiej brać przykład ze Skandynawii gdzie w tv są zawsze napisy.

the_konkret
02-17-2017, 18:41
Nie widzę powodu, dla którego lektor miałby okazywać ekscytację swoim głosem, aktorzy są wystarczająco ekspresyjni (albo i nie, zależy co oglądamy :) ). Nadmierna emfaza lektora potrafi zrujnować film, niech więc on sobie będzie jak najmniej zauważalny, neutralny. Jedyna produkcja, która mi przychodzi na myśl, i w której sprawdził się lektor, który dawał dużo od siebie, to Chłopaki z Baraków. Przez ten fakt, na początku ciężko jest się wgryźć, ale im dłużej się ogląda, tym bardziej się to lubi. Po jakimś czasie ciężko sobie wyobrazić oglądanie tego arcydzieła bez polskiego lektora.

Romusen
02-20-2017, 12:39
myślę że lektor, podobnie jak tłumacz, powinien być jak najbardziej przezroczysty. powinien czytać poprawnie, zważając na przecinki, kropki itp., a dzięki "beznamiętności" głosu nie przysłania tak bardzo emocji w dialogach

Też jestem tego zdania. Lektor który za bardzo wczuwałby się w rolę trochę by odwracał uwagę od aktorów i rozpraszał widza. No i dorosły mężczyzna próbujący odgrywać np. nastoletnią dziewczynę i bardzo starający się brzmieć jak ona byłby trochę niezamierzenie śmieszny.

zakbor
02-27-2017, 09:52
Mnie zastanawia inna kwestia. W sumie to musi być całkiem trudne - czytanie czegoś tak bez emocji, zwłaszcza przy bardziej żywiołowych scenach. W końcu lektor też pewnie wciąga się w historię, a musi brzmieć raczej neutralnie.

paris
04-05-2017, 17:11
Wydaje mi się, że zadaniem lektora jest bycie takim łącznikiem, pomostem pomiędzy telewidzem, a akcją dziejącą się na ekranie. Z jednej strony powinien tłumaczyć widzowi, to, co ten widzi na ekranie, ale z drugiej strony jednak, powinien starać się nie przesłaniać sobą aktorów. Nie powinien więc mieć zbyt narzucającego się głosu, bo to trochę tak, jakby stał się w pewnym sensie jednym z występujących aktorów. Lektor nie jest nawet narratorem filmu, którego głos słychać wyraźnie w tle, choć go nie widać. Jest po prostu kimś, kto stoi dyskretnie obok i pomaga telewidzom w odbiorze filmu. Jego obecność jest niezbędna do tego, aby odbiorca zrozumiał film, ale to jednak aktorzy występujący na ekranie są nadal pierwszoplanowymi postaciami. Warto więc, aby lektor w taki sposób czytał dialogi, aby w tle dochodziły na tyle, na ile to możliwe, oryginalne dźwięki i przede wszystkim głosy aktorów. Do tego potrzebny jest wyraźny, a jednocześnie stonowany głos lektora. W jego głosie powinno być do pewnego stopnia słychać emocje, ale jego zadaniem jest jedynie je zapowiadać u aktorów, a nie samemu nimi epatować. To trudne zadanie, ale dobry lektor nie tylko dobrze czyta film, ale potrafi także swoim głosem przyciągnąć do filmu i dodać mu uroku. To prawda, że czasem głos lektora brzmi zbyt jednostajnie, myślę, że nie jest to po prostu łatwe zajęcie.

Lintee
07-03-2017, 11:19
Lektor powinien być "głosem w głowie", nie powinniśmy zauważać jego obecności czy zwracać uwagę na jego głos. Najlepiej jest, kiedy nie uświadamiamy sobie wyraźnej obecności lektora, a jedynie przyjmujemy do wiadomości tłumaczenie. Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale zwracam uwagę na lektora dopiero wtedy, gdy za dużo lub za mało moduluje głos, bądź jego głos jest bardzo wyrazisty i charakterystyczny, uważam to za niezwykle irytujące. Uważam, że lektorzy powinni mieć miękkie, nienatrętne głosy i wyrażać niezbędne minimum emocji, tzn. nie krzyczeć i lub śmiać się, ale w głosie powinno być słychać cień emocji aktora, żeby widz nie poczuł dysonansu.

Anusia77
07-03-2017, 12:42
Właśnie dlatego nie lubię oglądać filmów z lektorem. Ich głos jest beznamiętny, zagłusza głosy aktorów. Zdecydowanie wolę napisy:-)

dialecticchaos
07-04-2017, 02:40
Taka jest rola lektora - nie skupiać uwagi na sobie, lecz na treściach, które czyta. Co, moim zdaniem, jest baardzo trudne, trudniejsze, niż gdyby miał się wczuwać w akcję.

a.sianowska
07-04-2017, 12:47
Moim zdaniem lektorzy powinni używać intonacji głosu tak jak w codziennym życiu. W przeciwnym razie nie wiadomo, które to pytania, które zdanie oznajmujące itp. A poza tym podczas słuchania bez modulacji można po prostu zasnąć a jeśli już nawet nie to na pewno nasz umysł wyłącza się w pewnych momentach i nie jesteśmy w stanie do końca się skupić.

Przynajmniej ja tak mam. Nie lubię "jałowych" dialogów.

Pozdrawiam
Alina

a.postolska
07-06-2017, 08:47
Program Jamiego Oliviera emitowany w stacji Kuchnia+ może poszczycić się lektorem, który wyraża swoje emocje i próbuje przedstawić entuzjazm samego Jamiego, tyle że po polsku. Według mnie to okropny zabieg :D Już pomijając kulawo przetłumaczone żarty słowne (a czasem nawet kompletne zgubienie znaczenia), taki lektor kompletnie odwraca uwagę od tego co rzeczywiście dzieje się na ekranie. Według mnie najlepszy lektor to taki, o którym można zapomnieć, skupić się na tekście a nie kto go czyta. Dlatego popieram tę "beznamiętność" w tym zawodzie.

ewamewa
07-07-2017, 09:09
Lektor powinien być neutralny! Kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć w filmie lektora, który koloryzował swoje wypowiedzi i nadmiernie intonował, np. pytania. Wyraźnie tez zaznaczał emocje postaci, np. złość. Nie podobało mi się to. Lektor (podobnie jak tłumacz ustny) powinien pozostać neutralny, tak aby nie ingerował zbytnio w to, co dzieje się na ekranie.

justyna19931109
07-22-2017, 14:03
Pytanie jest bardzo nurtujące. Zaczęłam się nad tym zastanawiać kiedy przez bardzo długi czas oglądałam filmy i seriale z napisami. Po tym czasie byłam zmuszona obejrzeć film z lektorem i kompletnie nie mogłam skupić się na akcji. Wszystko związane z lektorem mnie drazniło: brak intonacji, słaba synchronizacja, podwójny głos. Może kiedyś będzie to bardziej dopracowane.

akulik
08-14-2017, 11:31
Jak dla mnie lektor musi tak beznamiętnie mówić. On nie jest aktorem, żeby modulować głos, wtedy uwaga skupiałaby się na nim. Szczerze? Każdy zwracałby uwagę na takiego lektora, bo jesteśmy przyzwyczajeni to czytania bez emocji ;) On nie dubbinguje, więc jak dla mnie jakieś emocje z jego strony nie byłyby przydatne.

Aga12
08-14-2017, 13:46
Jak dla mnie lektor musi tak beznamiętnie mówić. On nie jest aktorem, żeby modulować głos, wtedy uwaga skupiałaby się na nim.

Zgadzam się w 100%

Lektor powinien być neutralny! Kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć w filmie lektora, który koloryzował swoje wypowiedzi i nadmiernie intonował, np. pytania. Wyraźnie tez zaznaczał emocje postaci, np. złość. Nie podobało mi się to. Lektor (podobnie jak tłumacz ustny) powinien pozostać neutralny, tak aby nie ingerował zbytnio w to, co dzieje się na ekranie.

Aktor lub lektor czytający w "aktorski" sposób jest nie do zniesienia.
Podobnie ma się rzecz w wielu dubbingowanych filmach, kiedy aktorzy podkładający głosy przesadzają z aktorską interpretacją.

KK2305
08-20-2017, 12:36
Dla mnie od beznamiętnego głosu lektora o wiele gorszy i bardziej irytujący jest przesadnie ożywiony ton, który automatycznie zniechęca do obejrzenia filmu, zwłaszcza jeśli jest się przyzwyczajonym do oglądania filmów z napisami.

angelika95
08-20-2017, 13:18
Uważam, że lektor powinien mówić w sposób neutralny. W innym przypadku odwracałby uwagę widza od filmu. Ponadto, w tle można usłyszeć emocje w głosach aktorów.

jstrehl
08-20-2017, 15:57
Ja na lektorze nie umiem się skupić. Czasami muszę tak oglądać filmy, ale wszystko mnie wtedy drażni. Mimo wszystko film ogląda się po to, żeby odczuwać emocje postaci, w jakiś sposób przeżywać, co dzieje się na ekranie i o ile lektor, który interpretuje tekst, również potrafi być irytujący, to myślę, że o wiele bardziej problem leży w tym, że nie słyszymy rzeczywistego dialogu. Często nawet, jeżeli w telewizji leci z lektorem dobry film lub serial, to mam wrażenie, że nic niezwykłego w nim nie ma, bo jednak gra aktorska to duża część uroku danego dzieła. Wolę napisy i kropka.

patjan
08-24-2017, 22:01
Mnie też to zastanawia, a czasami podczas oglądania filmu nawet irytuje. Nie chciałabym żeby lektor nadmiernie wczuwał się w czytany tekst, bo zabierało by to moją uwagę, ale takie monotonne czytanie wcale nie jest lepsze.

Anna_Żak
04-26-2018, 23:55
Bo lektor to nie aktor dubbingowy. Lektor za bardzo wczuwający się w rolę może zepsuć film. Najlepszy lektor jest stonowany, który nie przeszkadza w odbiorze filmu a tylko pomoga. Jak sufler w teatrze. Dla przykładu sprawdź sobie próbki głosu w https://rpm.pl/pl są tą do wyboru różne ich tonacje w zależności od potrzeb. Mimo wszystko uważam, że w filmie lektor nie powinien mocno się wczuwać, od tego są aktorzy.

Agapur93
04-30-2018, 13:46
Wydaje mi się, że przede wszystkim łatwiej i szybciej nagrać lektora, który czyta bez tej aktorskiego modelowania głosu. Inaczej wymagałoby to wielu, wielu prób, z całą pewnością więcej niż przy normalnym czytaniu. I byłoby jednak bardziej obciążające dla osoby czytającej. Na dodatek tak jaj już niektórzy wspomnieli - mogłoby to spowodować, że za bardzo skupialibyśmy się na sposobie czytania przez lektora niż na akcji filmu, a przy niewłaściwym modelowaniu głosu na styl aktorski mogłoby to strasznie irytować podczas oglądania filmu. Jednak dobry lektor powinien umieć przeczytać wszystko tak, żeby "wtopić się" w film, a jednocześnie zaznaczyć pytanie, zrobić pauzę, itp. Ważną rolę odgrywa rownież sam głos. Nie polecam lektora do filmu "Dziś 13, jutro 30" - czyta zupełnie bez emocji, ma irytujący głos, a do tego czyta w tak płaski sposób, że chce się a. zasnąć b. zamordować lektora. W wersji do tv był chyba normalny lektor, ale jak oglądałam na płytce z gazety to to była jakaś porażka :mad:

portulaca
04-30-2018, 13:47
Jednak musicie przyznać, że czasami efekt końcowy jest przekomiczny. Nigdy nie zapomnę oglądania "Mody na Sukces" u babci i beznamiętnego lektora zapewniającego o namiętnej miłości jednej z bohaterek albo grożącego śmiercią :D

justynam655
05-08-2018, 23:18
Sądzę, że głównym założeniem jest to, żeby lektor był "prezroczysty", a więc nie zakłócał odbioru filmu próbami dostosowania sposobu mówienia do atmosfery panującej na ekranie. Z drugiej strony, odbiór filmu zakłóca też monotonny głos, który czyta dialogi, nie zwracając uwagi na znaki interpunkcyjne.

dozen12
06-29-2018, 12:24
Na studiach wykładowcy kładli bardzo duży nacisk na to, że tłumacz musi pozostać "bezstronny", nie wyrażać emocji, by nie odwracać uwagi widza od akcji na ekranie. Uważam, że to dobra strategia, ponieważ gdyby było inaczej, uwaga skupiałaby się na lektorze i akcja schodziłaby na drugi plan, a tu przecież nie o to chodzi.

BangtanGirl
09-20-2018, 14:11
Zanim przeczytałam wszystkie powyższe komentarze sądziłam, że lektor powinien oddawać emocje w swojej pracy, ale dzięki wam zmieniłam zdanie, dziękuję. Oczywiście, lektor to nie to samo co dubbing i nie powinien starać się tego osiągnąć. Jeśli chcemy obejrzeć film słuchając polskich głosów oddających emocje bohaterów (w polskim kinie dubbing bardzo kuleje, ale to już inna kwestia), wybierajmy film z dubbingiem, a nie z lektorem. Zadaniem lektora jest pomóc nam zrozumieć co bohaterowie do siebie mówią, a nie oddawanie ich emocji. Oglądając film powinniśmy skupić się na tym, co dzieje się na ekranie, na akcji filmu, a nie na głosie lektora. Poza tym zawsze istnieje jeszcze trzecia opcja: napisy, jeśli komuś nie podoba się ani lektor, ani dubbing ;)