PDA

View Full Version : Strasznie ciężko mi to idzie...


bartek_t
08-31-2011, 13:09
Pytanie do Was o opinie na temat nadużywanych, moim zdaniem, przyslówków służących emfazie, takich jak "strasznie" (vide "strasznie mi przykro") czy "ciężko" (vide "ciężko mi to pojąć"). Czy uważacie, ze stosowanie ich w taki sposób jest poprawne? Osobiście jestem zdania, że nie. Te wyrazy maja swoje sprecyzowane znaczenia. Po co mówić "strasznie" jesli można powiedzieć "bardzo", tudzież "trudno" zastępować słowem określającym wagę.

Asienka90
08-31-2011, 14:00
hmmm. zdaje mi sie, ze Polacy lubią trochę podramatyzować i dlatego używaja tych słów do nadania bardziej mocniejszego znaczenia temu, o czym mówia. z drugiej strony myślę, że slina sama na język te słówka niesie...
chociaż nie wiem jak to może być odbierane jesli mówimy np. o angielskim, w którym też używa się takich słówek, np. absolutely czy extremely ;> tam jest to na porządku dziennym z tego, co zauważyłam będąc w UK :)

edzik167
08-31-2011, 14:32
Wydaje mi się, że Polacy troszeczkę za często używają tych słów, faktycznie można je zastąpić innymi. Myślę jednak, że w naszym języku używanie słów "strasznie" czy też "ciężko" tak się utrwaliło, że nie łatwo będzie z tego zrezygnować.

wiazelm
09-01-2011, 10:58
Mnie bardziej drażnią zdrobnienia.

Zamiast powiedzieć:

"Zjesz bułkę z masłem i szynką"

to większość mówi " zjesz bułeczkę z masełkiem i szyneczką"

To chyba typowo polskie:)

Nigra
09-01-2011, 11:04
Mnie bardziej drażnią zdrobnienia.

Zamiast powiedzieć:

"Zjesz bułkę z masłem i szynką"

to większość mówi " zjesz bułeczkę z masełkiem i szyneczką"

To chyba typowo polskie:)

Nigdy nie spotkałam się z takimi zdrobieniami:D Chyba, że adresowane były do małego dziecka, które na dodatek odmawiało jedzenia:D

madz
09-01-2011, 12:00
W Polsce lubimy wyolbrzymiać, więc i językowo to robimy. W kwestii poprawnościowej - przyjęło się zostawiać dowolność emfazy, a przytoczone zwroty zdążyły się przyjąć i używane są bez zastanowienia nad właściwym znaczeniem poszczególnych słów. Ale co w tym złego, żeby wyrażać siebie nie do końca dosłownie?

Co do zdrobnień, 'pieniążki' są koszmarem codziennym.

czuma
09-01-2011, 12:29
To zależy w jakim kontekście występuje słowo "strasznie". "Strasznie się bałem" - użycie jak najbardziej ok. Ale "Strasznie sie cieszę" czy "ona jest strasznie piękna" jakos mi nie pasuje. Jeśli ów przysłówek występuje w towarzystwie wyrazów nacechowanych raczej negatywnie, tak jak on sam, to wszystko wydaję się być w porządku. Przeciwstawne zestawienie powoduje dziwny efekt. i chyba niepoprawny stylistycznie.

Joli
09-01-2011, 13:31
Pytanie do Was o opinie na temat naduzywanych, moim zdaniem, przyslowkow sluzacych emfazie, takich jak "strasznie" (vide "strasznie mi przykro") czy "ciezko" (vide "ciezko mi to pojac"). Czy uwazacie, ze stosowanie ich w taki sposob jest poprawne? Osobiscie jestem zdania, ze nie. Te wyrazy maja swoje sprecyzowane znaczenia. Po co mowic "strasznie" jesli mozna powiedziec "bardzo", tudziez "trudno" zastepowac slowem okreslajacym wage..
Nadużywanie tego typu określeń jest wynikiem lenistwa w posługiwaniu się mową polską ;)

mwitkowska
09-01-2011, 14:56
Mnie bardziej drażnią zdrobnienia.

Zamiast powiedzieć:

"Zjesz bułkę z masłem i szynką"

to większość mówi " zjesz bułeczkę z masełkiem i szyneczką"

To chyba typowo polskie:)

Ja też zauważyłam pewną modę na zdrabnianie wszystkiego, co się da.
Usłyszałam nawet w gabinecie lekarskim: "proszę włożyć rączkę w ten aparacik, to zmierzymy Pani ciśnionko". To przecież już brzmi absurdalnie!

martyna0512
09-01-2011, 23:11
Pytanie do Was o opinie na temat naduzywanych, moim zdaniem, przyslowkow sluzacych emfazie, takich jak "strasznie" (vide "strasznie mi przykro") czy "ciezko" (vide "ciezko mi to pojac"). Czy uwazacie, ze stosowanie ich w taki sposob jest poprawne? Osobiscie jestem zdania, ze nie. Te wyrazy maja swoje sprecyzowane znaczenia. Po co mowic "strasznie" jesli mozna powiedziec "bardzo", tudziez "trudno" zastepowac slowem okreslajacym wage..
Moja polonistka kiedyś udzieliła naszej klasie całego wykładu na temat słówka "strasznie". I po tym jej tłumaczeniu tak mi to zostało w głowie, że do dziś się krzywię słysząc: "strasznie Cię lubię" albo "strasznie mi się to podoba". Dla mnie słowo "strasznie" chyba na zawsze już będzie miało konotację negatywną.

cynamonowapanna
09-01-2011, 23:27
Zdrabnianie to taka zaraza, że uszy puchną.
Ileż można brać "pieniążków", kupować "masełka" i "pyszniutkich ogóreczków", dostawać "herbatkę" w herbaciarni, "bluzeczkę" w sklepie?
Nie przesadzajmy. Wtedy, kiedy potrzebne są nam zdrobnienia, używajmy ich, ale nie zastępujmy nimi każdego możliwego słowa.

Do kompletu "najbardziej denerwujących zwyczajów językowych" dodam jeszcze zwracanie się do klientów/pacjentów na "my" "Siadamy na fotelik, otwieramy buźkę, nie boimy się, już kończymy".
Zawsze mi się na usta ciśnie: "Może pani się nie boi, ale ja tak"

Iza
09-02-2011, 19:00
W Polsce lubimy wyolbrzymiać, więc i językowo to robimy. W kwestii poprawnościowej - przyjęło się zostawiać dowolność emfazy, a przytoczone zwroty zdążyły się przyjąć i używane są bez zastanowienia nad właściwym znaczeniem poszczególnych słów. Ale co w tym złego, żeby wyrażać siebie nie do końca dosłownie?

Co do zdrobnień, 'pieniążki' są koszmarem codziennym.

Heh;) Ja też nie znoszę, gdy ktoś mówi "pieniążki":)

filoaga
09-02-2011, 21:18
Jak dla mnie to strasznie czepiacie się szczególików...
:D

bartek_t
09-03-2011, 00:49
Ktos musi ;)

Sviatlana
09-04-2011, 18:43
To zależy w jakim kontekście występuje słowo "strasznie". "Strasznie się bałem" - użycie jak najbardziej ok. Ale "Strasznie sie cieszę" czy "ona jest strasznie piękna" jakos mi nie pasuje. Jeśli ów przysłówek występuje w towarzystwie wyrazów nacechowanych raczej negatywnie, tak jak on sam, to wszystko wydaję się być w porządku. Przeciwstawne zestawienie powoduje dziwny efekt. i chyba niepoprawny stylistycznie.

Zgadzam się z powyższym i staram się trzymać tego.
Ale akurat w tej chwili złapałam siebie na myśli, czy nie można jednak powiedzieć: strasznie ją/go kocham! (gdyż rzeczywiście jest to straszne uczucie, uczucie, które może w pewnych przypadkach doprowadzić do "szału"...strasznie piękne, cudowne a za razem niebezpieczne uczucie...

Sviatlana
09-04-2011, 18:43
Jeżeli mówić o zdrobnieniach, to rzeczywiście "pieniążki" raczej można powiedzieć małemu dziecku, ale na co dzień tego słowa się używać nie powinno.

Agnieszka Czarnul
09-04-2011, 19:11
Witajcie,

Jak widać ile ludzi, tyle opinii, a więc zapodam swoją;-). Mnie zdrobnienie raczej nie drażnią ( np. pieniążki ), może dlatego, że sama mam tendencję to ich używania. Niemniej tak codziennie tez nie spotykam się z tym, żeby ludzie aż tak bardzo często ich używali w odniesieniu do zwykłych słów mówionych nie do dziecka;-).
A strasznie czy nie... Hmmm dla mnie dziwnie, tj mało naturalnie chyba zawsze będzie brzmiało na przykład sformułowanie " strasznie się cieszę";-).

Pozdrawiam Was

elie
09-05-2011, 11:25
Nigdy nie spotkałam się z takimi zdrobieniami:D Chyba, że adresowane były do małego dziecka, które na dodatek odmawiało jedzenia:D

Oj wystarczy skontaktować się z pierwszą lepszą agencją marketingową - zobacz załączniczek ;)

nozickbuble
09-06-2011, 12:50
Może nie będę bronił zdrabniania, bo mnie też to irytuje, ale procesy, jakim ulega ciężko są czymś naturalnym dla języka. Jeżeli chodzi o hiperbole, to lubię wymyślać nowe, trochę na zasadzie ironicznych komentarzy. Ostatnio na topie jest u mnie "to jest najgorsze (z takim akcentem i przedłużeniem). Myślę, że to ubarwia choć trochę mój osobisty język(może też moich znajomych, którzy się tym zarażają). Czy macie też jakieś swoje przykłady słów, które w Waszym użyciu znaczą coś trochę innego?

Asia S.
09-06-2011, 15:14
Jeśli chodzi o nadużywanie pewnych słów, to przychodzi mi do głowy słówko "shocking", które nadużywała moja pani wykładowca (bo chyba nie wykładowczyni??)

elie
09-06-2011, 16:54
Czy macie też jakieś swoje przykłady słów, które w Waszym użyciu znaczą coś trochę innego?

Mój brat używa słowa "bardzo" w dość dziwnym kontekście
Ja: Młody dlaczego się nie uczysz?
M: bardzo się nie uczę wiesz bardzo...
I na wszystko odpowiada w tym stylu - trudny okres buntu i naporu ;)

JWalczynska
09-06-2011, 17:49
Mnie drażni nadużywania słowa "kochaniutki" i nie tylko przez starsze panie, ale także przez niektórych sprzedawców, np. u mnie w warzywniaku.

nozickbuble
09-06-2011, 17:50
Jeśli chodzi o nadużywanie pewnych słów, to przychodzi mi do głowy słówko "shocking", które nadużywała moja pani wykładowca (bo chyba nie wykładowczyni??)

To ciekawe? W jakim kontekście?

finchmeister
09-06-2011, 19:04
Dramatyzowanie wypowiedzi poprzez zwroty takie, jak "strasznie", "ciężko" mi nie przeszkadza, natomiast zdrobnienia (mógłbym nawet rzec - "zdrobniusionka") już tak. Zwłaszcza w jednej z sieci supermarketów w Polsce, gdzie pani kasjerka zawsze się pyta, czy nie chciałbym "reklamóweczki" tudzież "gazetki z programikiem telewizyjnym"

Aurelia
09-06-2011, 19:33
Podobno nadużywanie zdrobnień jest typowe dla rodowitych mieszkańców Warszawy i okolic. Taka lokalna cecha charakterystyczna.

mwitkowska
09-06-2011, 20:37
Podobno nadużywanie zdrobnień jest typowe dla rodowitych mieszkańców Warszawy i okolic. Taka lokalna cecha charakterystyczna.

Melduję, że Poznań i okolice też ma tendencję do zdrobnień, więc widocznie ta plaga się szerzy :P

cynamonowapanna
09-07-2011, 14:55
Mnie drażni nadużywania słowa "kochaniutki" i nie tylko przez starsze panie, ale także przez niektórych sprzedawców, np. u mnie w warzywniaku.

"Kochaniutki" i "córcia" - też się zdarza.

A jeśli chodzi zwroty, które mają ubarwić język, to zazwyczaj przyczepiają się do mnie nagle, bo gdzieś je zasłyszałam, przez moment bawią (głupie komentarze typu "chyba ty", "nołłłł łeej", "w rzeczy samej"), potem trudno jest powiedzieć bez nich cokolwiek, a potem przychodzą długie dni żmudnej pracy, żeby je wyplenić...:rolleyes:

mwitkowska
09-07-2011, 15:45
W sklepach jeszcze zdarzało mi się słyszeć 'Rybko', 'Słoneczko'. Szczególnie bawi mnie to, kiedy sprzedawczyni kieruje te słowa do mojej mamy, która od tych sprzedawczyń z reguły jest już starsza :-)

maszka88
09-07-2011, 15:57
Ja też zauważyłam pewną modę na zdrabnianie wszystkiego, co się da.
Usłyszałam nawet w gabinecie lekarskim: "proszę włożyć rączkę w ten aparacik, to zmierzymy Pani ciśnionko". To przecież już brzmi absurdalnie!

Oj, tak. To brzmi bardzo sztucznie, jeśli mówimy tak do dorosłego człowieka. I nie bardzo rozumiem celowości takiego nadmiernego zdrabniania.

legowisko
09-07-2011, 21:32
Zwykle udziwnienia językowe traktuję z rezerwą, ale te nacechowane emocjonalnie przysłówki służące przecież do emfazy, a nie do niesienia treści, mają dla mnie sens.
W "strasznie się cieszę" 'strasznie' nie ma nic wspólnego ze strachem, a jest jakby uosobieniem mocy emocji. Bo przecież: "radośnie się cieszę" byłoby jeszcze głupsze. Za to samo 'bardzo' ma przenosić treść, i też jest nadużywane, może na tyle, że przestało to robić, i nie mamy ani emocji, ani treści.
Jest w tym jakaś niedorzeczność językowa, ale jedna z nielicznych, która do mnie przemawia, i którą z rozkoszą propaguję, wypróbowując dziwaczne twory typu: "to mocno niewiarygodne", i czuję się wtedy jak prawdziwy twórca, jakbym układała wiersz. "Strasznie ładnie" < ten kontrast jest tak piękny, że nie da się go tępić. Jest bardziej obrazowe od "bardzo".

julia_m
09-08-2011, 13:05
Mnie bardziej drażnią zdrobnienia.

Zamiast powiedzieć:

"Zjesz bułkę z masłem i szynką"

to większość mówi " zjesz bułeczkę z masełkiem i szyneczką"

To chyba typowo polskie:)


Hm,ja też się z takimi zdrobnieniami w stosunku do osób dorosłych raczej nie spotkałam, no chyba że mówiła do mnie moja babcia ;)
Mnie bardziej drażni zdrobnienie "pieniążki".... Aż krew zalewa :mad:

rusałka
09-08-2011, 16:23
Mnie bardziej drażnią zdrobnienia.

Zamiast powiedzieć:

"Zjesz bułkę z masłem i szynką"

to większość mówi " zjesz bułeczkę z masełkiem i szyneczką"

To chyba typowo polskie:)

Ponoć obcokrajowcy, którzy przybywają do naszego kraju nie mogą się nadziwić, że klientów traktuje się jak małe dzieci:
- Może kartofelki?
- Jaką suróweczkę sobie pani życzy?

rusałka
09-08-2011, 16:30
Pytanie do Was o opinie na temat naduzywanych, moim zdaniem, przyslowkow sluzacych emfazie, takich jak "strasznie" (vide "strasznie mi przykro") czy "ciezko" (vide "ciezko mi to pojac"). Czy uwazacie, ze stosowanie ich w taki sposob jest poprawne? Osobiscie jestem zdania, ze nie. Te wyrazy maja swoje sprecyzowane znaczenia. Po co mowic "strasznie" jesli mozna powiedziec "bardzo", tudziez "trudno" zastepowac slowem okreslajacym wage..

Oglądałam niegdyś program prof. Miodka, który wypowiadał się na temat użycia frazy: "Strasznie się cieszę" i uznał ją za poprawną, ale w zależności od sytuacji. W sytuacji bardzo oficjalnej taka forma raczej jest niedopuszczalna, ale w, można by było powiedzieć, półoficjalnej jak najbardziej. Przecież sformułowanie "bardzo się ciszę" buduje pewien dystans, natomiast "strasznie się cieszę" lepiej oddaje uczucia osoby np bardzo stęsknionej w zdaniu: "Tak strasznie się cieszę, że cię widzę".

Joli
09-09-2011, 22:38
Słyszę: "szalenie ważne", "szalenie utalentowany", "szalenie wrażliwy"; czytam: "szalenie się nam to opłacało". Kojarzy mi się to jakimś niezrównoważeniem emocjonalnym, choć w zamierzeniu autora wypowiedzi z pewnością nie o to chodziło...A Wam nie przeszkadza ten przysłówek? Mnie on szalenie denerwuje;)

cynamonowapanna
09-22-2011, 10:35
Słyszę: "szalenie ważne", "szalenie utalentowany", "szalenie wrażliwy"; czytam: "szalenie się nam to opłacało". Kojarzy mi się to jakimś niezrównoważeniem emocjonalnym, choć w zamierzeniu autora wypowiedzi z pewnością nie o to chodziło...A Wam nie przeszkadza ten przysłówek? Mnie on szalenie denerwuje;)

A ja go szalenie lubię, bo jest taki lekko archaiczny :) Od razu brzmi się jak XIX-wieczna panienka z pensji dla dobrze urodzonych :) Ale tylko kiedy pozwalam sobie na żarciki językowe, nie wyobrażam sobie użycia go w tekście nienacechowanym emocjonalnie.

Aliccja
09-23-2011, 12:41
Zwykle udziwnienia językowe traktuję z rezerwą, ale te nacechowane emocjonalnie przysłówki służące przecież do emfazy, a nie do niesienia treści, mają dla mnie sens.
W "strasznie się cieszę" 'strasznie' nie ma nic wspólnego ze strachem, a jest jakby uosobieniem mocy emocji. Bo przecież: "radośnie się cieszę" byłoby jeszcze głupsze. Za to samo 'bardzo' ma przenosić treść, i też jest nadużywane, może na tyle, że przestało to robić, i nie mamy ani emocji, ani treści.
Jest w tym jakaś niedorzeczność językowa, ale jedna z nielicznych, która do mnie przemawia, i którą z rozkoszą propaguję, wypróbowując dziwaczne twory typu: "to mocno niewiarygodne", i czuję się wtedy jak prawdziwy twórca, jakbym układała wiersz. "Strasznie ładnie" < ten kontrast jest tak piękny, że nie da się go tępić. Jest bardziej obrazowe od "bardzo".

Masz rację, czasami przysłówki, które teoretycznie powinny iść w parze z danym przymiotnikiem czy czasownikiem, prowadzą do utworzenia prawdziwego kuriozum ("radośnie się cieszę"?). Dla mnie wiele zjawisk jest "niesamowicie", czy "niesłychanie" takich a takich, ponadto zdarza mi się "okropnie się bać", chociaż od użycia słówka "strasznie" udało mi się odzwyczaić. Niemniej jednak, sądzę, że w potocznej mowie bardzo rzadko przywiązujemy wagę do rzeczywistego, literalnego sensu wypowiedzi, zwracając większą uwagę na ton głosu i generalny przekaz. Analizą tego zjawiska (czyli rozumienia hiperboli, metafor, skrótów myślowych) zajmuje się w językoznawstwie pragmatyka.

Jaroslaw
08-28-2012, 14:33
Polacy często używają strasznie jako zamiennika z "bardzo", niestety dochodzi wtedy często do nieporozumień bo niektorzy odczuwaja to negatywnie.

gumikrzykacz
08-29-2012, 17:46
to mnie z tym "strasznie" kojarzy sie powiedzonko jednej z moich nauczycielek w liceum: "nie mow kompjuter bo ci do diupy nakopje". :)
Poza tym ubogosc jezykowa to wynik braku oczytania... zauwazam ogromny spadek ludzi, ktorzy wola wziac ksiazke do reki niz obejrzec telewizje. Nie mowie, ze to ostatnie to zly wynalazek, dzielo szatana, etc., jednak srodki masowego przekazu....przekazuja nam informacje...masowe.... i jak wiadomo jesli wrzucimy do garnka groch i kapuste...bedziemymieli groch z kapusta;)

riola
09-01-2012, 01:37
Oj tak, media ogłupiają - często przysłówki "trudno" i "ciężko" są używane zamiennie, a nie zawsze jest to poprawne. Dla przykładu: drażni mnie jak ktoś mówi "ciężko powiedzieć" zamiast "trudno powiedzieć", "ciężko mu było przyznać się do błędu" zamiast "trudno mu było przyznać się do błędu". Ludzie już nie widzą różnic w użyciu tych dwóch przysłówków i to jest STRASZNIE smutne. Z czasem pewnie granica między nimi ulegnie całkowitemu zatarciu, ale póki jest jak jest warto dbać o poprawność użycia tych określeń.

Silvu
09-01-2012, 12:24
Nie jest to proces unikalny dla języka polskiego. Występuje on również w angielskim, chociaż jest troszkę lepiej zakamuflowany ;)

Mamy na przykład słówko terrific, które początkowo znaczyło "przerażający", lecz z czasem zaczęto go używać jako "wzmacniacz" podobnie jak nasze rodzime słowo "strasznie".

mustaszrik
09-01-2012, 20:15
Oj tak, media ogłupiają - często przysłówki "trudno" i "ciężko" są używane zamiennie, a nie zawsze jest to poprawne. Dla przykładu: drażni mnie jak ktoś mówi "ciężko powiedzieć" zamiast "trudno powiedzieć", "ciężko mu było przyznać się do błędu" zamiast "trudno mu było przyznać się do błędu". Ludzie już nie widzą różnic w użyciu tych dwóch przysłówków i to jest STRASZNIE smutne. Z czasem pewnie granica między nimi ulegnie całkowitemu zatarciu, ale póki jest jak jest warto dbać o poprawność użycia tych określeń.

Tak, masz rację. Większość ludzi nie widzi różnicy pomiędzy tymi przysłówkami. Pamiętam jedną z audycji Katarzyny Kłosińskiej "Co w mowie piszczy" w radiowej "Trójce". Poruszyła ten wątek, a za przykład posłużyło wyrażenie "trudny orzech do zgryzienia", bardzo często mylnie używane w formie "ciężki orzech do zgryzienia". Naprawdę, Polak przestaje myśleć nad tym jak mówi.

Iverling
09-04-2012, 14:51
Ten problem z "ciężko" i "trudno" dotyczy nas wszystkich; sama się łapię na myleniu tych dwóch słów i od razu poprawiam. Za to sformułowanie "strasznie się cieszę" brzmi jakoś tak swojsko;)
Co do zdrobnień: "ciśnionko" to jakiś rekord chyba. Absurdu.