View Full Version : Tłumaczenie ustne a akcent tłumacza
Witam, jestem bardzo początkujacym tłumaczem a w przyszłości interesuje mnie tłumaczenie ustne, "kabinowe". Czy wg was akcent tłumacza jest ważny i czy jeśli posługuję się Br Eng, powinnam przyswoić sobie akcent by moja wymowa była jak najbardziej zbliżona do brytyjskiej? A może mocny brytyjski akcent przeszkadzałby niektórym w odbiorze?
Dobry poziom języka (a więc i poprawny akcent) nie może zaszkodzić. Czytałam różne artykuły naukowe donoszące, iż akcent nie ma większego znaczenia dla odbiorców. Jeśli jednak wynikałyby z niego błędy językowe, stanowiłoby to już poważny problem. Z pewnością należy starać się o jak najlepszą wymowę.
To rzeczywiście ciekawe zagadnienie - szczególnie w przypadku jęz. hiszpańskiego, który po prostu obfituje w przeróżne akcenty. Sądzę, ze wiele zależy tu od odbiorcy - jeśli jest on native speakerem, powinien być w stanie zrozumieć każdy akcent; gorzej z osobami, dla których język tłumaczenia jest którymś z kolei. Ale i tak chyba największym zmartwieniem dla tłumacza powinna być jednak czystość wymowy, a nie sam acent.
Myślę, że dopóki nie jest to Scottish English, wszystko powinno być ok:) British English to bardzo ładna i, jak sądzę, łatwa w odbiorze odmiana.
Na pewno nie zaszkodzi :) Ale myślę, że nie jest to najistotniejszy czynnik, choć bardzo wspomagający. Znam jednak tłumaczy, którzy posługują się tak zwanym "Polish English" i nie ma najmniejszego problemu :) Choć przyznaję, rzadko tłumaczą ustnie.
Zgadzam się, że akcent jest na plus a nie minus i świadczy o profesjonaliźmie oraz umiejęstnościach tłumacza. Jest to korzystne również z punktu widzenia odbiorcy, który uczy się "czystego" ang., a więc naleciałości akcentowe tłumacza z własnego języka nie ułatwią mu odbioru.
Akcent jest na pewno zalętą ale nie jst najważniejszy. \ważne jest żeby mówić wyraźnie, bezbłędnie i czysto. Owszem nie zaszkodzą ćwiczenia na wymowę, zawsze należy doskonalić swój warsztat językowy, ale czy ktoś ma bardziej Polish czy British English nie powinno przesądzać o zostaniu tłumaczem ustnym...
katberek
09-10-2011, 16:43
Myślę, że najważniejsza jest poprawność wypowiedzi. Akcent oczywiście nie zaszkodzi, ale jest to rzecz drugorzędna. Ważne żeby słuchacz rozumiał to, co jest wypowiadane. Brytyjski akcent będzie w tym wypadku plusem, bo to jest tak, że jeżeli słychać poprawny akcent, na pierwszy rzut oka wydaje się, że taka osoba mówi biegle i poprawnie. Chociaż muszę przyznać, że miałam na studiach wykładowcę, który strasznie silił się na brytyjski akcent i po prostu nie dało się tego słuchać. Po półtorej godzinie wychodziliśmy wyczerpani po jego przemowach. Co za dużo, to niezdrowo :D
Anna Stępień
09-11-2011, 19:19
Dość istotne jest, dla kogo się tłumaczy. Kiedy tłumaczę dla osoby pierwotnie nieanglojęzycznej, staram się "spłaszczyć" akcent (na co dzień stosuję BrE, bo go uwielbiam). Zauważyłam, że takiemu odbiorcy ciężko idzie zrozumienie BrE.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.