PDA

View Full Version : Tłumaczenie ustne a akcent tłumacza


Beata_
08-29-2011, 14:30
Witam, jestem bardzo początkujacym tłumaczem a w przyszłości interesuje mnie tłumaczenie ustne, "kabinowe". Czy wg was akcent tłumacza jest ważny i czy jeśli posługuję się Br Eng, powinnam przyswoić sobie akcent by moja wymowa była jak najbardziej zbliżona do brytyjskiej? A może mocny brytyjski akcent przeszkadzałby niektórym w odbiorze?

JoeAnne
09-04-2011, 17:28
Dobry poziom języka (a więc i poprawny akcent) nie może zaszkodzić. Czytałam różne artykuły naukowe donoszące, iż akcent nie ma większego znaczenia dla odbiorców. Jeśli jednak wynikałyby z niego błędy językowe, stanowiłoby to już poważny problem. Z pewnością należy starać się o jak najlepszą wymowę.

Aliccja
09-04-2011, 22:25
To rzeczywiście ciekawe zagadnienie - szczególnie w przypadku jęz. hiszpańskiego, który po prostu obfituje w przeróżne akcenty. Sądzę, ze wiele zależy tu od odbiorcy - jeśli jest on native speakerem, powinien być w stanie zrozumieć każdy akcent; gorzej z osobami, dla których język tłumaczenia jest którymś z kolei. Ale i tak chyba największym zmartwieniem dla tłumacza powinna być jednak czystość wymowy, a nie sam acent.

alexie
09-04-2011, 23:15
Myślę, że dopóki nie jest to Scottish English, wszystko powinno być ok:) British English to bardzo ładna i, jak sądzę, łatwa w odbiorze odmiana.

olabe
09-05-2011, 06:45
Na pewno nie zaszkodzi :) Ale myślę, że nie jest to najistotniejszy czynnik, choć bardzo wspomagający. Znam jednak tłumaczy, którzy posługują się tak zwanym "Polish English" i nie ma najmniejszego problemu :) Choć przyznaję, rzadko tłumaczą ustnie.

pepsiak
09-06-2011, 16:10
Zgadzam się, że akcent jest na plus a nie minus i świadczy o profesjonaliźmie oraz umiejęstnościach tłumacza. Jest to korzystne również z punktu widzenia odbiorcy, który uczy się "czystego" ang., a więc naleciałości akcentowe tłumacza z własnego języka nie ułatwią mu odbioru.

anne85
09-06-2011, 22:37
Akcent jest na pewno zalętą ale nie jst najważniejszy. \ważne jest żeby mówić wyraźnie, bezbłędnie i czysto. Owszem nie zaszkodzą ćwiczenia na wymowę, zawsze należy doskonalić swój warsztat językowy, ale czy ktoś ma bardziej Polish czy British English nie powinno przesądzać o zostaniu tłumaczem ustnym...

katberek
09-10-2011, 16:43
Myślę, że najważniejsza jest poprawność wypowiedzi. Akcent oczywiście nie zaszkodzi, ale jest to rzecz drugorzędna. Ważne żeby słuchacz rozumiał to, co jest wypowiadane. Brytyjski akcent będzie w tym wypadku plusem, bo to jest tak, że jeżeli słychać poprawny akcent, na pierwszy rzut oka wydaje się, że taka osoba mówi biegle i poprawnie. Chociaż muszę przyznać, że miałam na studiach wykładowcę, który strasznie silił się na brytyjski akcent i po prostu nie dało się tego słuchać. Po półtorej godzinie wychodziliśmy wyczerpani po jego przemowach. Co za dużo, to niezdrowo :D

Anna Stępień
09-11-2011, 19:19
Dość istotne jest, dla kogo się tłumaczy. Kiedy tłumaczę dla osoby pierwotnie nieanglojęzycznej, staram się "spłaszczyć" akcent (na co dzień stosuję BrE, bo go uwielbiam). Zauważyłam, że takiemu odbiorcy ciężko idzie zrozumienie BrE.

Louen
08-26-2012, 16:49
Od dawna twierdzę, że to, co nazywa się powszechnie akcentem, powinno się nazywać wymową. Można mieć nieskazitelną wymowę i silny akcent, lub też idealnie odtwarzać akcent i mówiąc po francusku wymawiać polskie "r".

Świetnie jeśli ktoś brzmi dokładnie jak "native", jednak nie jest to niezbędne. Zatem: doskonała wymowa: tak, doskonały akcent: nie.

karolinakozinska
08-26-2012, 17:22
Akcent jest na pewno zalętą ale nie jst najważniejszy. \ważne jest żeby mówić wyraźnie, bezbłędnie i czysto. Owszem nie zaszkodzą ćwiczenia na wymowę, zawsze należy doskonalić swój warsztat językowy, ale czy ktoś ma bardziej Polish czy British English nie powinno przesądzać o zostaniu tłumaczem ustnym...

Zgadzam się z tą opinią. Wg mnie ważniejsza od akcentu jest prawidłowa i wyraźna wymowa, jakość merytoryczna i sprawność tłumaczenia. Nie każdy tłumacz ma to szczęście by mówić z brytyjskim akcentem (myślę, że brak brytyjskiego akcentu w żaden sposób nie utrudni odbioru przekładu), a jeśli ktoś mówi z brytyjskim akcentem, to tylko umili to odbiorcom wysłuchanie tłumaczenia.

paweltutka
08-26-2012, 18:39
Oczywiście, BrE wydaje się być bardziej wyedukowany ;) a tak serio, przede wszystkim najważniejsza jest zrozumiałość wypowiedzi niż akcent tłumacza sam w sobie. A ci, którzy powszechnie nazywają akcent wymową to raczej grubo się mylą: wymowa musi być nieskazitelna, żeby publiczność miała dobry odbiór tego, co mówi tłumacz. Akcent jest jedynie miłym dodatkiem, którym możemy się pochwalić. Mój nauczyciel fantastycznie mówi i wszystko jest zrozumiałe, ale BrE raczej u niego nie słyszę - i z tego co mi wiadomo, raczej tak bardzo nie jest mu potrzebny ;)

Joanna89
09-02-2012, 11:54
Zgadzam się, że wymowa jest najważniejsza, jednak czasami tłumacz mówi z takim akcentem, że trudno jest się rozeznać, w jakim języku tak naprawdę mówi. Sama miałam ćwiczenia z tłumaczeń ustnych, na których staraliśmy się tłumaczyć osoby posługujące się angielskim z silnym francuskim/niemieckim akcentem. Osoby te nie miały problemów z wymową, ale tłumaczyło się je bardzo ciężko. Akcent nie musi być perfekcyjny, ale wypowiedź mówcy nie powinna nastręczać słuchającemu wątpliwości, w jakim języku tłumacz przemawia.

mal123
09-02-2012, 12:12
myślę, że najważniejsze to bycie wiernym temu co się dobrze zna.. i wiernie oddać to w tłumaczeniu

agathi
09-02-2012, 21:22
Akcent jest oczywiście ważny, ale nie jest najważniejszy. Jeśli tłumacz używa odpowiednich słów, ma dobrą wymowę i mówi zrozumiale, np. nie za szybko, to jest OK.

raccoonstars
09-02-2012, 22:08
Witam, jestem bardzo początkujacym tłumaczem a w przyszłości interesuje mnie tłumaczenie ustne, "kabinowe". Czy wg was akcent tłumacza jest ważny i czy jeśli posługuję się Br Eng, powinnam przyswoić sobie akcent by moja wymowa była jak najbardziej zbliżona do brytyjskiej? A może mocny brytyjski akcent przeszkadzałby niektórym w odbiorze?

W moim przekonaniu tłumacz zajmuje się treścią wypowiedzi a nie jej formą. Ty musisz rozumieć co mówi mówca bez względu na to czy ten sepleni, jąka się albo silnie zaciąga po szkocku :) Sam natomiast masz tą treść przekazać odbiorcom tak żeby oni cie zrozumieli. A czy zrobisz to brzmiąc jak native czy wybitny foreigner to raczej nie ma już znaczenia. Grunt żeby twoje tłumaczenie wiernie oddawało to co mówi mówca.

paweltutka
09-02-2012, 22:19
W moim przekonaniu tłumacz zajmuje się treścią wypowiedzi a nie jej formą. Ty musisz rozumieć co mówi mówca bez względu na to czy ten sepleni, jąka się albo silnie zaciąga po szkocku :) Sam natomiast masz tą treść przekazać odbiorcom tak żeby oni cie zrozumieli. A czy zrobisz to brzmiąc jak native czy wybitny foreigner to raczej nie ma już znaczenia. Grunt żeby twoje tłumaczenie wiernie oddawało to co mówi mówca.

No, u nas jest doktor, który świetnie posługuje się językiem angielskim, ale "foreigner" z niego wybitny... Polski angielski jak nie wiem co :p angielskie konstrukcje ładnie, tylko to brzmi tak po polsku :D

idalia
09-02-2012, 22:19
Uważam, że akcent jest bardzo ważny, zwłaszcza w przypadku języków, które mają ruchomy. Z całą pewnością dobry akcent pomaga w lepszym odbiorze i ma wpływ na "melodyjność" wypowiedzi, jak np. w języku rosyjskim. Kiedyś spotkałam się z opinią native speakerów, że cięzko im zrozumieć wypowiedź, kiedy akcent jest zły.

raccoonstars
09-07-2012, 13:41
Uważam, że akcent jest bardzo ważny, zwłaszcza w przypadku języków, które mają ruchomy. Z całą pewnością dobry akcent pomaga w lepszym odbiorze i ma wpływ na "melodyjność" wypowiedzi, jak np. w języku rosyjskim. Kiedyś spotkałam się z opinią native speakerów, że ciężko im zrozumieć wypowiedź, kiedy akcent jest zły.

Na 1 stronie Louen zwraca na to uwagę "Od dawna twierdzę, że to, co nazywa się powszechnie akcentem, powinno się nazywać wymową. Można mieć nieskazitelną wymowę i silny akcent, lub też idealnie odtwarzać akcent i mówiąc po francusku wymawiać polskie "r"."

Ja się z nim zgadzam bo to raczej nie problem jeśli hindus mówi po angielsku jak hindus a Niemiec jak Niemiec. Każdy z nich będzie brzmiał specyficznie i inaczej niż rodowity Anglik. Ale to nie znaczy automatycznie, że mówią źle. A poza tym jaki jest właściwy, poprawny "angielski akcent"? Tego nie są w stanie określić sami Anglicy. 2 osoby mieszkające w 2 dzielnicach Londynu będą mówiły inaczej. Czy któraś z nich jest przez to mniej angielska? Myślę że nie. Dlatego uważam że akcent tłumacza też nie ma za bardzo znaczenia. Grunt żeby dobrze tłumaczył treść wypowiedzi mówcy i poprawnie i zrozumiale mówił a to nie jest akcent tylko wymowa.

niki22
09-07-2012, 15:00
Zgadzam się z tym, że najważniejsza jest wymowa a akcent to sprawa drugorzędna. Jeśli się nie ma akcentu- to jeszcze nie jest problem, gorzej jeśli się źle wymawia słowa- wtedy jest dramat. Mnie osobiście denerwowało to, jak na zajęciach z fonetyki miałam obniżaną ocenę za amerykański akcent (" Bo za dużo się seriali naoglądało"). Po co mam UDAWAĆ brytyjski akcent i brzmieć po prostu śmiesznie zamiast spokojnie sobie mówić swoim amerykańskim i czuć się swobodnie.

Agnieszka13
09-11-2012, 17:35
To rzeczywiście ciekawe zagadnienie - szczególnie w przypadku jęz. hiszpańskiego, który po prostu obfituje w przeróżne akcenty. Sądzę, ze wiele zależy tu od odbiorcy - jeśli jest on native speakerem, powinien być w stanie zrozumieć każdy akcent; gorzej z osobami, dla których język tłumaczenia jest którymś z kolei. Ale i tak chyba największym zmartwieniem dla tłumacza powinna być jednak czystość wymowy, a nie sam acent.

Zgadzam sie,choc akcent jest wazny to jednak istotne jest co sie mowi i czy jest to poprawne pod katem stylistycznym i gramatycznym.

kasianova
09-11-2012, 22:04
Rowniez jezyk wloski jest bardzo bogaty pod wzgledem akcentow. Kazdy region ma swoj uzus jezykowy,co moze sprawic wyrazne problemy w zrozumieniu mowiacego.

yvee
10-04-2012, 10:09
wydaje mi się, że poprawny akcent jest jak najbardziej wskazany. Sama posługuję się BrE, często ciężko go zrozumieć innym, ale nie można wrzucać swojego natywnego akcentu językowego -- tłumacz z PolEnglish? Hmmmm...

mchojnowska
10-04-2012, 11:28
Nie każdy akcent da się opanować na 100%. Zgadzam się z przedmówcami, że najważniejsze jest przekazanie treści i wierność tłumaczenia.

laulima
10-12-2012, 19:09
Zgadza się, że w tłumaczeniu ustnym najważniejsze jest umiejętne przekazanie treści. Jednak ucząc się języka staramy się też możliwie jak najlepiej opanować akcent. Zwłaszcza gdy chcemy się nim zajmować zawodowo. Lub gdy jest istotny dla zrozumienia sensu słów. Sądzę, że jest ważny i trzeba się zawsze starać go opanować.

Floreque
12-30-2012, 03:10
Grunt to poprawność gramatyczna i bogaty zasó słownictwa. Co do akcentu - póki nie warunkuje on znaczenia słów (co częściej się zdarza w językach azjatyckich), nie trzeba mieć akcentu a la native. Tak na marginesie - co człowiek, to inny akcent, nawet w przypadku ludzi mówiących tym samym dialektem:)

czoczoriatka
12-31-2012, 10:02
odpowiedni akcent i poprawna wymowa są bardzo ważne. znam francuzów, którzy przy rozmowie telefonicznej z obcokrajowcem mówiącym dobrze (w sensie gramatycznym i słownym) po francusku, a który ma trudny i przeszkadzający w odbiorze akcent, po prostu przerywają rozmowę i chcą rozmawiac z kimś bardziej "kompetentnym".
skoro więc takie rzeczy zdażają się przy prostych rozmowach, tym bardziej wydaje mi się, że przy tłumaczeniach kabinowych dobry akcent może być tylko atutem i trzeba nad nim pracować.

KarolinaT
12-31-2012, 13:42
Ja na studiach dla tłumaczy konferencyjnych dowiedziałam się, że akcent tłumacza powinien być przede wszystkim klarowny i zrozumiały dla odbiorcy, dlatego nie należy wpadać w obsesję by mówić 'czystym' brytyjskim lub amerykańskim akcentem. Najważniejsze jest to, że sens treści dotarł do odbiorcy, przecież to oni zazwyczaj są klientami, a "klient nasz pan":)