PDA

View Full Version : Skąd wziąć ekwiwalent którego nie ma w słownikach, ale rozumiemy znaczenie?


aleszo
08-23-2011, 21:56
Z ciekawości skąd bierzecie ekwiwalenty słów których znaczenie rozumiemy ale nie wiemy jak to jest po polsku? Wymieńmy się doświadczeniami, zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. A sposobów chyba jest wiele.

Konata
08-24-2011, 16:17
Z ciekawości skąd bierzecie ekwiwalenty słów których znaczenie rozumiemy ale nie wiemy jak to jest po polsku? Wymieńmy się doświadczeniami, zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. A sposobów chyba jest wiele.

W takiej sytuacji pomocne może się okazać skorzystanie z tezaurusa w Wordzie. Zakładka Recenzja i następnie wybieramy Tezaurus. Szukamy synonimu w języku angielskim, a później tłumaczymy na polski. Dla mnie taka technika czasem okazała się pomocna, a jeśli nie znalazłam słowa to przynajmniej przypomniałam lub zaznajomiłam się z synonimami ang. :) mam nadzieję, że czasem zadziała :)

MonikaMPreston
08-24-2011, 17:26
Można też skorzystać z różnych tezaurusów online albo rhymerów - szczególnie jeśli szukamy słowa o znaczeniu bliskoznacznym, ale tłumaczymy np. tekst poetycki. Polecałabym też stronę http://www.proz.com/ zrzeszającą tłumaczy z całego świata i tamtejsze forum, a szczególnie zakładkę terminology search, gdzie można znależć dane słówko w różnych kontekstach, np. medycznym, prawnym itp.:)

bartek_t
08-25-2011, 10:49
A w momencie, gdy wszelkie pomoce zawodzą, dane słowo przekładam po prostu opisowo. "You know, the device used for making your hamster happy". ;)

wiazelm
08-25-2011, 18:32
A w momencie, gdy wszelkie pomoce zawodzą, dane słowo przekładam po prostu opisowo. "You know, the device used for making your hamster happy". ;)

Myślę że to dobry pomysł. Szczególnie gdy tłumaczymy ustnie i jesteśmy zestresowani. Lepiej jest coś opisać niż się jeszcze bardziej zaplątać w swoim tłumaczeniu.

kadre
08-25-2011, 19:28
A w momencie, gdy wszelkie pomoce zawodzą, dane słowo przekładam po prostu opisowo. "You know, the device used for making your hamster happy". ;)

Z tym że to musi być dokładniejszy opis, bo tym "device" może być zarówno kołowrotek, jak i marchewka;)

patito86
08-26-2011, 02:42
Z ciekawości skąd bierzecie ekwiwalenty słów których znaczenie rozumiemy ale nie wiemy jak to jest po polsku? Wymieńmy się doświadczeniami, zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. A sposobów chyba jest wiele.
Jeżeli jest to termin naukowy, techniczny itp. odnajduję na jego temat artykuł na wikipedii i wybieram artykuł o tej samej tematyce po polsku. W większości przypadków sie sprawdza, chociaż bywa i tak, że termin jest tak rzadki lub specyficzny, że nie powstał jeszcze o nim artykuł w języku polskim.

ewelina faron
08-26-2011, 10:32
i ja zgadzam się, że mamy do wyboru albo posiłkowanie się synonimami (co jednak jest czasami nieco ryzykowne), albo opis ...ale ewentualnie można jeszcze stworzyć neologizm :)

bartek_t
08-26-2011, 10:53
Z tym że to musi być dokładniejszy opis, bo tym "device" może być zarówno kołowrotek, jak i marchewka;)

Nie no, zakladam ze gdyby byla mowa o marchewce to jednak uzylibysmy wyrazu "warzywo" ;)
Ale jasne, opis powinien byc jak najbardziej precyzyjny.

izal
08-27-2011, 09:28
Czasami reczywiście ciężko o ekwiwalent. Wtedy okazuje się, że język polski jest ubogi;)
zgadzam się z podbieraniem synonimów, do wątpię by chodziło o termin. Trzeba też bardzo dobrze znać polski, orientować się w przysłowiach, idiomach, powiedzonkach itp, dużo czytać, przeglądać różne słowniki, księgi przysłów, być na bieżąco. Po sobie widzę, że ciągle znajduje jakieś powiedzonka, które mnie zaskakują...
W każdym bądź razie powodzenia w tłumaczeniu!

aleszo
08-27-2011, 17:12
W takiej sytuacji pomocne może się okazać skorzystanie z tezaurusa w Wordzie. Zakładka Recenzja i następnie wybieramy Tezaurus. Szukamy synonimu w języku angielskim, a później tłumaczymy na polski. Dla mnie taka technika czasem okazała się pomocna, a jeśli nie znalazłam słowa to przynajmniej przypomniałam lub zaznajomiłam się z synonimami ang. :) mam nadzieję, że czasem zadziała :)

tak, ale problem polega na tym, że Word nie jest skonstruowany tak samo dla wszystkich języków.Polski, angielski, francuski i niemiecki owszem są świetne, ale włoski nie sprawdza wcale pisowni. Także i Tezaurus też jest jedną wielką porażką, bo inaczej nie da się tego określić. Nie jest to tylko moje zdanie ale też wielu włoskich sław językoznawczych.

aleszo
08-27-2011, 17:21
Ja staram się korzystać z pomocy znajomych, ale nie jest to zbyt pewne, dlatego o jedno słowo pytam 5 osób i staram się wybrać osoby pochodzące z różnych grup społecznych i różnych miejsc (przeklęte geosynonimy). Nie jest to najbezpieczniejsze źródło gdyż ilość wyrazów bliskoznacznych jest ogromna i co więcej ie wiele osób zastanawia się nad różnicami semantycznymi.
Ale muszę powiedzieć, że często również uciekam się do opisówek. Chociaż uważam takie posunięcia za mało popularne, ale co zrobić jak się nie ma wyboru.
Korzystam też bardzo często z google images i wikipedi ale nie uważam tych źródeł za najbezpieczniejsze biorąc pod uwagę fakt że wikipedia jest tworzona przez użytkowników.
A właśnie jakie macie podejście do Internetu w tej kwestii, wyszukiwarek google itp?

usako
02-12-2012, 22:30
Moim zdaniem kłopotliwe w tej kwestii mogą być jeszcze homonimy. Zdarza się, że nawet jeżeli już znajdziemy odpowiednik danego słowa, to w polskim ma on dwa lub więcej znaczeń i w dodatku to, o które nam chodzi jest mniej popularne. Np. w japońskim "harisen" to kartka złożona w wachlarzyk, która przy uderzeniu ma wydawać głośny dźwięk, ale "wachlarzyk" kojarzy się raczej z "wachlarzem" niż kartką złożoną w harmonijkę. O ile to możliwe, moim zdaniem lepiej zostawić słowo w oryginale i dodać przypis niż wprowadzać czytelnika w błąd.

Co do internetu, to uważam, że jest bardzo pomocny i w większości można mu wierzyć(po sprawdzeniu kilku źródeł oczywiście), o ile nie jest to google translate;)

kokoniczek
02-13-2012, 11:15
Jeżeli jest to termin naukowy, techniczny itp. odnajduję na jego temat artykuł na wikipedii i wybieram artykuł o tej samej tematyce po polsku. W większości przypadków sie sprawdza, chociaż bywa i tak, że termin jest tak rzadki lub specyficzny, że nie powstał jeszcze o nim artykuł w języku polskim.

W przypadku technicznych tłumaczeń ten sposób jest rzeczywiście dość trafiony. Polecam również wyszukiwanie i zapoznanie się z daną tematyką w języku polskim/obcym (w zależności w którą stronę robimy tłumaczenie) - jeśli tłumaczymy np. instrukcję jakiegoś urządzenia to niezbędne jest rozpoznanie i właściwe nazwanie wszystkich części w danym języku, ponieważ nie wyobrażam sobie tłumaczenia wszystkiego opisowo.

Polecam również Wielojęzyczny słownik wizualny Reader's Digest

KostkaM
02-25-2013, 21:19
Rzadko zdarza mi się,że zupełnie nie mogę odnaleźć ekwiwalentu wspomagając się słownikami, googlami i proz.com. Jednak jeśli tak się zdarzy, zwykle staram się opisowo wyjaśnić słowo lub, jak również zasugerował usako, daję przypis, w którym szerzej wyjaśniał słowo, a czasem nawet daję odniesienie "więcej w...".