PDA

View Full Version : Rozładować stres


rosto88
08-22-2011, 16:50
Jakie waszym zdaniem sa metody pozbycia się stresu w czasie tłumaczenia symultanicznego i po nim? Ja osobiście preferuję bieganie lub siłownię choć to nie daje natychmiastowego efektu? Czy macie jakieś niezawodne szybkie metody pozbycia się stresu?

eufrozyne
08-23-2011, 09:42
Każdy odstresuje się inaczej. Mi pomaga kilka oddechów i pogadanie ze znajomymi, a czasami jakiś drink (jeden drink nie polecam upijać się przed czy po tłumaczeniu :D)

Nigra
08-23-2011, 10:18
Każdy sposób jest dobry jeśli pomaga, na każdego działa co innego. Mnie uspokaja rysowanie w notatniku gdzieś na końcu (żeby nie rozpraszało mnie podczas tłumaczenia) a po tłumaczeniu długi spacer z psem. Zwierzęta zawsze działały na mnie uspokajająco i gdy miałam jakiś bardzo stresujący dzień, zawsze zabawa ze zwierzakiem pomagała.

jenny19
08-23-2011, 10:35
Przede wszystkim usiąść i wziąć głęboki oddech, pozwolić, żeby cały stres spłynął. Nie spieszyć się już nigdzie, powiedzieć sobie: no, wykonałam/em kawał dobrej roboty, teraz już tylko relaks np. rozmowa z bliskimi, jakiś tam mały drink również uważam, że nie zaszkodzi ;) popieram także spacer. A! I dużo snu :)

Nigra
08-23-2011, 11:26
Zgaszam się, sen też pomaga. Gdy adrenalina związana z tłumaczeniem spada i stres z nas "spływa" organizm domaga się regeneracji i snu po wysiłku:) Gdy nie mamy już spraw do załatwienia można sobie pozwolić na drzemkę po powrocie do domu :D

Agnieszka Czarnul
08-25-2011, 09:58
Witajcie;-)

Sen, a ja nie sen to taniec;-), rolki lub łyżwy no i słuchanie muzyki;-) Każdy znajdzie coś dla siebie;)

pozdrawiam

Nigra
08-25-2011, 10:32
Jak widać mamy już zebrane całkiem sporo sposobów na odstresowanie się :) Każdy sposób jest dobry i skuteczny...a jak odstresować się przed i w czasie tłumaczenia?

forsycja
08-25-2011, 18:08
Ja odstresowuję się całkiem skutecznie poprzez… sprzątanie – trochę wysiłku fizycznego, koncentrowanie na prostych czynnościach niewymagających wielkiego wysiłku myślowego z jednoczesnym zaspokojeniem potrzeby poczucia uporządkowania. To mi także poprawia nastrój.:p
Myślę, że zredukowanie stresu przed tłumaczeniem symultanicznym wymaga odrobiny pracy nad sobą – chociaż oczywiście nie zawsze i u każdego „zda to egzamin”. Chodzi o budowanie w sobie pozytywnego stosunku do samego siebie, przypominanie sobie podobnych sytuacji, gdy nam się powiodło – oczywiście wymaga to czasu. Bezpośrednio przed tłumaczeniem można, zamiast koncentrować się na zadaniu, którym za moment będzie trzeba się zająć, pomyśleć o czymś miłym, śmiesznej sytuacji albo o bliskiej osobie, która w nas wierzy. Mnie to zawsze podnosi na duchu. Sądzę także, że stres w czasie tłumaczenia jest potrzebny, bo jest silnie motywujący… wiem, chodzi o ten szkodliwy rodzaj stresu, nad którym chcielibyśmy zapanować… może wykonywanie głębokich oddechów? Przed czymś tak stresującym jak tłumaczenie na pewno nie piłabym kawy, żeby się nie pobudzać dodatkowo. W związku z tym napiszę jeszcze, że warto dbać o to, by nasza dieta była bogata w magnez i lecytynę :)

meluzyna
08-25-2011, 19:34
Bardzo fajny wątek! Nie jestem tłumaczem ustnym, więc nie będę się rozpisywać, ale ostatnio przypadkiem odkryłam u siebie sposób na odstresowanie się PRZED (sytuacją) - chodzę sobie spacerkiem, noga za nogą, tak z kwadrans, po okolicy. Ludziom się przyglądam (jeśli są) i utrzymuję właśnie niespieszne tempo. PO sytuacji odstresować się jest mi dużo łatwiej :). Do magnezu dodałabym potas w pomidorach, najwięcej go w soku pomidorowym jest i w koncentratach.

Camila
08-26-2011, 08:40
Dla mnie najlepszym sposobem radzenia sobie ze stresem jest medytacja (joga) i głębokie oddychanie. Poza tym sport i od czasu do czasu takie przyjemności jak: sauna czy masaż .... :) Nie można dać się pokonać stresowi ... każdy musi znaleźć swój sposób na stresujące sytuacje. Macie jeszcze jakieś cenne rady? :)

rosto88
08-26-2011, 18:50
Każdy odstresuje się inaczej. Mi pomaga kilka oddechów i pogadanie ze znajomymi, a czasami jakiś drink (jeden drink nie polecam upijać się przed czy po tłumaczeniu :D)

A jeżeli tłumaczenie toczy się po tłumaczeniu czyli tzw.: "kuluary"? Tam już atmosfera jest o wiele bardziej nieformalna :D

rosto88
08-26-2011, 19:38
Przede wszystkim usiąść i wziąć głęboki oddech, pozwolić, żeby cały stres spłynął. Nie spieszyć się już nigdzie, powiedzieć sobie: no, wykonałam/em kawał dobrej roboty, teraz już tylko relaks np. rozmowa z bliskimi, jakiś tam mały drink również uważam, że nie zaszkodzi ;) popieram także spacer. A! I dużo snu :)

Dużo snu kiedy chce się ogarniać tłumaczenia oraz inne źródła dochodu w polskiej rzeczywistości to trochę takie jak Raj utracony :).

jenny19
09-01-2011, 16:57
Dla mnie sen to podstawa. Jak nie dosypiam zbyt często, to zaczyna mi się odechciewać wszystkiego. Jakość, że się tak już baaardzo ogólnie wyrażę "świadczonych przeze mnie usług" :D - jakichkolwiek - spada maksymalnie, więc dla mnie nie ma życia bez porządnego snu - min. 7 godzinek. Choć racja, teraz ma się tyle zajęć, że też ostatnio stwierdziłam, że doba jest stanowczo za krótka, albo właśnie szkoda, że nie starcza mi np. tylko 5 godzin snu. Ale jeśli komuś więcej nie trzeba, to naprawdę zazdroszczę :)

Aaaaaaaaaaa!!!!!!!! I motor!!!!!!!!!!!!!!! Jak mogłam tego nie napisać!!!!!!!!!!! To dopiero metoda na rozładowanie napięcia!!!!! Kto nie próbował, to jak tylko ma taką możliwość, niech próbuje - polecam!

kasia3112
09-01-2011, 17:33
ja mam kilka sposobów na rozładowanie napięcia :) jeśli stres jest długotrwały, to duuuużo sportu i dużo jazzu (w moim przypadku obie te rzeczy wyzwalają zadziwiająca ilość endorfin) :) jeśli chodzi o moment tuż przed stresującą sytuacją, to staram się nie uciekać od stresu i nie udawać, że go nie ma, tylko wręcz odwrotnie - skupiam się na tym, co czuję, a więc siadam możliwie spokojnie i zaczynam się maksymalnie koncentrować na swoim ciele, na oddechu, na poszczególnych jego częściach, żeby się mięśnie nie spinały tak bardzo... i to naprawdę pomaga :) ale trzeba nabrać wprawy, żeby się tak wyciszyć przed. aha, a przy tym wszystkim staram się cały czas uśmiechać, żeby mój mózg wiedział, że wszystko jest ok :)

Ania_25
09-01-2011, 17:38
jeśli stres jest długotrwały, to duuuużo sportu i dużo jazzu
Ja też na stres mam lekarstwo w postaci sportu - biegam. Wysiłek fizyczny powoduje, że szybciej płynąca krew wypłukuje mi ze zwojów mózgowych to wszystko, co mi "przeszkadza".
Za jazzem niestety nie przepadam. ;)

kasia3112
09-01-2011, 17:56
J Wysiłek fizyczny powoduje, że szybciej płynąca krew wypłukuje mi ze zwojów mózgowych to wszystko, co mi "przeszkadza".

oj, zgadzam się w 100%. sport pomaga uporządkować to, co w głowie się kłębi, wyrzucić co niepotrzebne, po czym cudownie automatycznie pozwala chwilowo wyłączyć myślenie i (to, o czym już wspomniałam) skupić się na ciele ;)

ardillaroja
09-01-2011, 22:13
ja stres rozładowuję bawiąc się pierścionkiem na ręku, może trywialne, ale działa, skupiam się na tym i nie myślę co mnie czeka :)

litka76
09-02-2011, 11:08
Ja zawsze staram się znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby nie myśleć o stresie, a kiedy już zaczynam tłumaczyć stres sam mija.

forsycja
09-04-2011, 15:28
Ja zawsze staram się znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby nie myśleć o stresie, a kiedy już zaczynam tłumaczyć stres sam mija.

Tez zauważyłam u siebie coś takiego, że przed czynnością stresująca z mojego punktu widzenia, jestem bardzo zdenerwowana, tak, jakby miało mi się stać coś strasznego ;P, a gdy już człowiek do niej przystąpi, okazuje się, że stres się ulatnia, przynajmniej częściowo. Najgorsze jest po prostu oczekiwanie.

silviabroom
09-04-2011, 16:09
Nie wątpię, że stres towarzyszy tłumaczom symultanicznym, ale mogę zapewnić, że gdy tłumacz pracuje przy komputerze też się stresuje; może nie stresuje, ale martwi. Przy tłumaczeniu symultanicznym "wystarczy", że tłumacz opanuje emocje, a gdy pracuje z jakimś programem, to musi nauczyć się myśleć w języku tego programu; jak coś nie wychodzi w programie to jest kłopot i zmartwienie. To jest gorsze od stresu:)

abochniak
09-04-2011, 20:52
Wszyscy mają indywidualne sposoby na odreagowanie. Sport, medytacja, praca, muzyka itd. są bardzo dobre, ale jeśli ktoś się stresuje tłumacząc ustnie - trzeba znaleźć coś innego niż pstrykanie długopisem czy z palców. :D

forsycja
09-05-2011, 18:28
Należałoby próbować zmienić na stałe własne podejście do stresujących sytuacji, zadać sobie pytanie, co się tak naprawdę stanie, gdy "powinie nam się noga." Próbować budować w sobie trwałe zmiany, które będą chyba najskuteczniejsze, będą wykazywały działanie długofalowe: zmiana własnego nastawienia, budowanie poczucia własnej wartości. Jeśli jesteśmy dobrze przygotowani do danego zadania i mamy tę świadomość, to stres może być również mniejszy. Przychodzi mi jeszcze na myśl odpowiednia ilość snu i prowadzenie regularnego trybu życia, zdrowe odżywianie (czyli właśnie pewne uporządkowanie w życiu), co jednak w dzisiejszych czasach, jak wszyscy doskonale wiemy, łatwe nie jest.

rosto88
09-09-2011, 12:29
Nie wątpię, że stres towarzyszy tłumaczom symultanicznym, ale mogę zapewnić, że gdy tłumacz pracuje przy komputerze też się stresuje; może nie stresuje, ale martwi. Przy tłumaczeniu symultanicznym "wystarczy", że tłumacz opanuje emocje, a gdy pracuje z jakimś programem, to musi nauczyć się myśleć w języku tego programu; jak coś nie wychodzi w programie to jest kłopot i zmartwienie. To jest gorsze od stresu:)

Tak zgadzam sie. Tym bardziej kiedy nie można znaleźć objaśnienia jakiegoś słowa lub program szwankuje. Można wręcz rwać włosy z głowy :D

sunflower
09-11-2011, 11:33
najbardziej pomaga mi muzyka i taniec, stosuję też bieganie i jogę.

agadek
09-11-2011, 13:41
Polecam taniec. Mi bardzo pomaga w odstresowaniu się. Podczas tańca zapominam dosłownie o wszystkim, nie myślę o problemach, liczy się wtedy tylko to, że tańczę. Niesamowicie poprawia nastrój, pozwala się zrelaksować. Jak dla mnie to najlepszy sposób.
Szczególnie lubię salsę :)

Joli
09-11-2011, 17:57
Należałoby próbować zmienić na stałe własne podejście do stresujących sytuacji, zadać sobie pytanie, co się tak naprawdę stanie, gdy "powinie nam się noga." Próbować budować w sobie trwałe zmiany, które będą chyba najskuteczniejsze, będą wykazywały działanie długofalowe: zmiana własnego nastawienia, budowanie poczucia własnej wartości. Jeśli jesteśmy dobrze przygotowani do danego zadania i mamy tę świadomość, to stres może być również mniejszy. Przychodzi mi jeszcze na myśl odpowiednia ilość snu i prowadzenie regularnego trybu życia, zdrowe odżywianie (czyli właśnie pewne uporządkowanie w życiu), co jednak w dzisiejszych czasach, jak wszyscy doskonale wiemy, łatwe nie jest.

Mnie również wydaje się, że każdy powinien znaleźć odpowiedni dla siebie rodzaj rozładowywania stresu, ale myślę też, że forsycja ma rację mówiąc o pozytywnym nastawieniu do samego siebie, o budowaniu poczucia własnej wartości; czasami faktycznie bywają sytuacje, kiedy "powinie się nam noga" choć byliśmy dobrze przygotowani, wówczas tylko wiara w siebie i nasze pozwolenie sobie na popełnienie błędu, na bycie przez chwilę niedoskonałym, obniża poziom stresu. No i optymizm! :)

majakiszka
09-11-2011, 18:13
Każda forma aktywności fizycznej jest wskazana. Najlepiej spacer, niech będzie nawet krótki w połączeniu z ulubioną muzyką może zdziałać cuda.

fergee13
09-18-2011, 10:46
dla mnie najlepszym sposobem na odreagowanie jest bieganie ze słuchawkami na uszach z których płynie moja ulubiona muzyka ;]

anowi33
09-18-2011, 10:54
Spacer jak najbardziej, basen, bieganie. Ogólnie wysiłek fizyczny pomaga się pozbyć stresu :).

voopeem
09-18-2011, 11:20
Od tego przecież mamy swoje hobby ;) Zależnie od upodobań, może to przecież być rower, gra w szachy, układanie znaczków w klaserze albo bieganie po lesie z paintballem.

katwid3
09-18-2011, 12:15
Od tego przecież mamy swoje hobby ;) Zależnie od upodobań, może to przecież być rower, gra w szachy, układanie znaczków w klaserze albo bieganie po lesie z paintballem.

I od tego mamy też osobowość:) Jedni wolą wysiłek fizyczny, drudzy pójdą spać, a jeszcze inni posłuchają muzyki. U mnie sprawdza się to pierwsze połączone z tym ostatnim, czyli po prostu bieganie z ulubioną muzyką, albo tylko słuchanie ale koniecznie bardzo głośno. Na szczęście sąsiedzi są trochę oddaleni więc moje odstresowanie się nie generuje stresów innym.

Fridiucza
09-18-2011, 12:38
Taniec (daje dobrą energię na długo) i medytacja - daje Ci poczucie, że wszytsko jest pod kontrolą.

daria_25
09-21-2011, 21:23
Ze stresem przed tłumaczeniem radze sobie w dość prosty sposób, wmawiam sobie, ze nie ma powodu sie stresować, są wazniejsze i bardziej stresujące sytuacje w zyciu, na które sie nie ma wpływu, innymi słowy oszukuje swoja psychike ;) a na odreagowanie najlepszy jest wysiłek fizyczny w moim przypadku jest to tenis ziemny ale to juz kwestia indywidualna, trzeba znaleźć sobie cos co zajmuje myśli.

xemkax
09-21-2011, 21:49
Na stres bardzo dobry jest po prostu sport, najlepiej w połączeniu z dobrą muzyką :)

Dunya
09-21-2011, 22:12
Ja tam po prostu odsypiam. Nie wyobrażam sobie sportu po 8h tłum. ustnego... :eek:

klaudia
09-25-2011, 22:06
O tak, najlepszy jest sen;) Wtedy najlepiej się odprężyć, zrelaksować i nabrać sił. Może też wcześniej gorąca kąpiel.

Solange776
06-15-2012, 21:57
Dla mnie jednym z najlepszych sposobów, który pozwala na pozbycie się stresu jest sport. Czy to pływanie, czy fitness, czy jazda na rowerze- zawsze pozwala to w jakiś sposób obniżyć napięcie ;) Kolejny sposób (o ile czas pozwala) to krótki wypad, najlepiej gdzieś na łono natury. Ogólnie zmiana otoczenia to też zmiana perspektywy :) , pozwala na zdystansowanie się do otaczającej rzeczywistości. Słuchanie muzyki też zdecydowanie wpływa emocje. Jeżeli ktoś chce się zrelaksować, to polecam radio ChilliZET :D

ninaw
06-17-2012, 13:08
joga i sen :)

kecajkalam
06-17-2012, 21:20
Mnie zawsze odstresowuje słuchanie muzyki relaksacyjnej. Często ją sobie puszczam przed snem i przy niej zasypiam.

lustro
10-27-2013, 22:12
Ja uprawiam Jogę codziennie rano. Żyję i pracuję bardzo intensywnie. Stres jest wpisany w to, co robię. Parę lat temu zaczęłam mieć potworne problemy zdrowotne, zwłaszcza z żołądkiem i refluksem. Trzy lata temu zaczęłam regularnie ćwiczyć jogę. Choć niezbyt intensywnie, bo raz w tygodniu. Ale to wystarczyło, abym pozbyła się hamujących normalne życie dolegliwości. Odkryłam też, że po jodze jestem zrelaksowana psychicznie. Takiej siły i radości nie dało mi uprawianie żadnych innych sportów. Swoje początki zaczynałam z http://jogastyl.pl/ dodatkowo szukałam w internecie filmów i książek

Monika1
10-28-2013, 19:54
Przed i po klasyczna muzyka barokowa. Pozwala mi się w pełni wyłączyć, zdystansować i zrelaksować. Sekret tkwi w rytmie, który opowiada rytmowi bicia serca.

fka_b
01-04-2014, 19:29
Dla mnie najlepszy jest sport a przeze wszystkim pływanie !

Wolv
01-06-2014, 13:57
Zgadzam się, mnie też pomaga aktywność ruchowa.

aleks11
01-06-2014, 14:28
Tak jak już napisaliscie, na pewno kilka oddechów i totalne wyłączenie się przy muzyce itd. Ale bieganie też pomaga wtedy nasz mózg skupia się na wysiłku więc w głowie nie kłębią się mysli związane z własnie zakończoną pracą. No i oczywiscie czekolada, ale taka z dużą zawartoscią kakao, min. 60%.

Soundgardener
02-06-2014, 11:03
ja zauważyłem, że cały stres znika jak ręką odjął gdy posłucham jakiś klasycznych melodii granych na fortepianie. Polecam Ludovico Einaudi'ego ;)

nonna
02-12-2014, 22:36
Dla mnie najlepszy na stres jest szybki spacer lub zmywanie naczyń.

Dark0408
02-12-2014, 22:50
Bezpośrednio przed, średnio - wyczerpująca jazda na rowerze (na obniżenie ciśnienia), zjedzenie kawałków gorzkiej czekolady o smaku mięty (dopływ hormonu szczęścia), dotyk ręki bliskiej osoby; myśl przewodnia, że w życiu mogą być jeszcze bardziej stresujące sytuacje i dni

PiotrZ
02-16-2014, 13:48
Moim zdaniem sport :) chociaż w chwili tłumaczenia nie ma czasu iść poćwiczyć. Ja osobiście nie stresuję się zbytnio przy tłumaczeniu ustnym ale kilka oddechów powinno pomóc.

kala.kf
02-16-2014, 23:37
Fitness - odpoczynek dla mózgu, nie myślę o niczym, słucham co mam robić i to wykonuję heh, totalne wyłączenie się po określonym czasie pełnej koncentracji.

CHERWKS1466
02-24-2014, 13:02
Dla mnie zbawianiem jest w takiej sytuacji bieganie.

Guargh
02-24-2014, 13:05
Mnie zawsze uspokaja i odstresowuje gotowanie. No chyba, że mam za dużo pomocników. ;)

DmytroBasiuk
03-11-2014, 09:53
Uspokoić się, pobyć sam na sam ze sobą, pomodlić się, poczytać Słowo Boże.

Salladyn
03-13-2014, 10:55
Muzyka rockowa jest dla mnie lekarstwem na wszelaki stres :)

Ninnananna8
03-13-2014, 16:02
Mnie najbardziej pomagają dłuuugie spacery.

emiliaciokalska
03-13-2014, 19:13
Mi zazwyczaj wystarcza parę minut w ciszy, podczas których staram się zapomnieć o otaczającym mnie świecie i skupić jedynie na własnym odechu.

blessya
03-14-2014, 23:14
Wysiłek fizyczny.

Ciam
03-31-2014, 14:06
joga, bilard, piknik z przyjaciółmi. A w trakcie tłumaczenia powtarzanie sobie, że nikt nie umie zrobić tego lepiej niż ja :)

nkihrpiue
05-18-2014, 19:38
Dla mnie na stres "po" najlepsze są spacery, z muzyką w słuchawkach. Pozwalam sobie odpłynąć myślami, nie przejmować się niczym, dać trochę odpocząć szarym komórkom.

anaglowska
05-18-2014, 20:42
Bieganie. Do tego dobra muzyka w słuchawkach oczywiście.