PDA

View Full Version : Najdziwniejsze tłumaczenia tytułów filmów!!!


angli.magda89
08-22-2011, 14:23
Hej, zawsze zastanawiały mnie sprzeczne tłumaczenia tytułów filmów jak np.
Stranger than fiction - Przypadek Harolda Cricka???
Dirty Dancing - Wirujący sex???
Die Hard - Szklana pułapka???
Znacie jeszcze jakieś dziwne? :)

katberek
08-23-2011, 11:06
Przeliczyli się trochę przy "Hangover". Nadgorliwie dodając słowo Vegas, nie przewidzieli drugiej części. "Kac Vegas w Bangkoku" brzmi bardzo dziwnie :). To samo było przy "Szklanej Pułapce", ten tytuł pasował tylko do pierwszej części, a później niespodzianka :P. Na moją uwagę zasłużył też film "Eternal Sunshine of a Spotless Mind" przetłumaczone jako "Zakochany bez Pamięci". Tytuł niby nieodpowiadający oryginałowi, ale tak naprawdę zawierający w sobie ukrytą dwuznaczność, pasującą do fabuły. Kto oglądał, ten wie :) Co sądzicie o tym przypadku?

siasiek89
08-23-2011, 14:59
a mnie zawsze bawiły tytuły : "Starsza Pani musi zniknąć" ("Duplex") czy "Skazany na śmierć" ( Prison Break). Tak jak w tym drugim można się domyśleć nawiązania, tak w pierwszym tytule tłumacz się moim zdaniem wykazał wyobraźnią :)

voopeem
08-23-2011, 15:39
Wiadomo, bardzo dziwnych (i często błędnych) tłumaczeń filmów i seriali nie brak. Ja osobiście jestem fanką seriali brytyjskich i amerykańskich, i często wręcz bulwersują mnie ich polskie tłumaczenia. Np. Przetłumaczenie "The Big Bang Theory" jako "Teoria wielkiego podrywu". No ale jak to, po co? Zwłaszcza że pojęcie the Big Bang jak najbardziej w języku polski występuje. Czasami tytuły nie są tłumaczone w ogóle, co chyba wskazuje na kompletny brak inwencji tłumacza, np. "The IT Crowd". Niektóre tłumaczenia natomiast, mimo że kompletnie inne, w jakiś sposób działają w języku polskim, np. "Scrubs" - "Choży doktorzy".

ebuczynska
08-23-2011, 17:15
Jeżeli chodzi o seriale to przypomniał mi się pewien amerykański serial "Gilmore girls" przetłumaczone na język polski "Kochane Kłopoty". Albo ostatni ekranowy hit "No Strings Attached" przetłumaczony jako "Sex story".

Lucrezia.Borgia
08-23-2011, 20:07
Mój faworyt to "Eternal sunshine of spotless mind" przetłumaczone jako "Zakochany bez pamięci". Szczerze powiedziawszy, sama miałabym kłopot, żeby to przełożyć, bo i tytuł orygianalny jest...oryginalny, i fabuła nieźle pokręcona. Ale może chodziło o to, żeby zachęcić miłośników tanich romansideł...? Niezbadane sa intencje dystrybutorów :):)

Z nietypowych przekładów przychodzi mi na myśl film "Million dollar baby" Clinta Eastwooda, u nas promowany jako "Za wszelką cenę".

I jeszcze "Boy's don't cry" - "Nie czas na łzy" (ale akurat w tym przypadku dystrybutor miał związane ręce, bo jest polski film pt."Chłopaki nie płaczą", a czas dystrybucji jest zbliżony więc trudno rozstrzygnąć, który wszedł do kin jako pierwszy).

"Girl, interrupted" - "Przerwana lekcja muzyki" (chociaz w tym przypadku taki tytuł był chyba koniecznością, bo tak przełozono tytuł ksiązki opublikowanej w Polsce duuużo wcześniej niz film wszedł do kin - chociaż nie wiem, czy dystrybutorzy w ogóle biorą takie rzeczy pod uwagę :)

A z typowych bardzo lubię "Jak zostać królem" ("The King's speech") i "Aż poleje się krew" ("There will be blood"). Niby banalne, ale bardzo mi sie podobają.

xemkax
08-23-2011, 20:29
"Wampiry i świry" - "Vampires suck" :)

voopeem
08-23-2011, 21:31
A mi akurat tłumaczenie "Jak zostać królem" się nie podobało.

Kolejny przykład tłumaczenia: "Forgetting Sarah Marshall" - "Chłopaki też płaczą".

mnuach
08-24-2011, 10:16
Wiadomo, bardzo dziwnych (i często błędnych) tłumaczeń filmów i seriali nie brak. Ja osobiście jestem fanką seriali brytyjskich i amerykańskich, i często wręcz bulwersują mnie ich polskie tłumaczenia. Np. Przetłumaczenie "The Big Bang Theory" jako "Teoria wielkiego podrywu". No ale jak to, po co? Zwłaszcza że pojęcie the Big Bang jak najbardziej w języku polski występuje. Czasami tytuły nie są tłumaczone w ogóle, co chyba wskazuje na kompletny brak inwencji tłumacza, np. "The IT Crowd". Niektóre tłumaczenia natomiast, mimo że kompletnie inne, w jakiś sposób działają w języku polskim, np. "Scrubs" - "Choży doktorzy".

Akurat jeśli chodzi o The Big Bang Theory, to chyba wiem, co 'poeta miał na myśli'. Autor polskiego tytułu ewidentnie chciał nawiązać do drugiego znaczenia słówka 'bang' - tłumaczenie w linku poniżej. Ale pewnie dałoby się to lepiej zrobić:)

http://www.urbandictionary.com/define.php?term=bang

laurelindorinan
08-24-2011, 17:15
jako ciekawostkę pozwolę sobie wstawić tego linka

http://www.widelec.pl/widelec/1,101584,7516291,10_najgorszych_tlumaczen_tytulow_ filmow.html

jestem fanką tłumaczenia tytułu dirty dancing ;)

milka
08-25-2011, 11:46
He's just not that into you- 'Kobiety pragną bardziej' ---> zdecydowanie mój faworyt od jakiegoś czasu :)

emilkova
08-25-2011, 12:16
Od siebie mogę dodać następujące tytuły:

"The Other Boleyn Girl" - "Kochanice króla"
"Jeepers Creepers" - "Smakosz"
"Tropic Thunder" - "Jaja w tropikach"
"Fight Club" - "Podziemny krąg"
"Shawshank Redemption" - "Skazani na Shawshank"
"American History X" - "Więzień nienawiści"
"A Walk to Remember" - "Szkoła uczuć"

Osobiście najbardziej lubię poniższy tytuł (genialny i świetnie przetłumaczony, moim zdaniem):
"Borat: Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan" - "Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej" :D

Kamcia191
08-25-2011, 23:28
Często tłumaczenia filmów wydają nam się dziwne a wręcz zabawne. Zawsze zastanawiało mnie czym inspirują się tłumacze wskazując taki a nie inny tytuł. Jednak z drugiej strony jest to swojego rodzaju przywilej tłumacza, który nie musi wiernie cytować autora danego filmu czy książki. Interpretacja jest dowoln,a gdyż anailzując cały materiał tłumacz wyciąga jego esencję i przedstawia w postaci tytułu. Tłumacz jest zatem w pewnym sensie kreatorem. W tłumaczeniu najważniejsze jest przecież oddanie sensu danej treści, a nie mechaniczne tłumaczenie. Nie zmienia to faktu, że duża część tłumaczeń filmów jest jak by to delikatnie ująć :"urocza" :) a czasami aż trudno uwierzyć, że aż tak daleko mogła pójść interpretacja tłumacza:)

czuma
08-26-2011, 08:29
Into the Wild - Wszystko za życie :)

asia Rozszczypała
08-27-2011, 11:39
Wiadomo, bardzo dziwnych (i często błędnych) tłumaczeń filmów i seriali nie brak. Ja osobiście jestem fanką seriali brytyjskich i amerykańskich, i często wręcz bulwersują mnie ich polskie tłumaczenia. Np. Przetłumaczenie "The Big Bang Theory" jako "Teoria wielkiego podrywu". No ale jak to, po co? Zwłaszcza że pojęcie the Big Bang jak najbardziej w języku polski występuje. Czasami tytuły nie są tłumaczone w ogóle, co chyba wskazuje na kompletny brak inwencji tłumacza, np. "The IT Crowd". Niektóre tłumaczenia natomiast, mimo że kompletnie inne, w jakiś sposób działają w języku polskim, np. "Scrubs" - "Choży doktorzy".

"The IT Crowd" zostało przetłumaczone :), chociaż trochę niezgrabnie na "Technicy Magicy". Polski tytuł ma się nijak do tego co zostało przedstawione w serialu.

Mona_84
08-27-2011, 14:11
The Waterboy - Kariera Frajera
IT Crowd - Technicy Magicy
High Fidelity - Przeboje i Podboje
High School High - Zagniewani Młodociani

;)

daria_25
08-28-2011, 17:05
Desperate Housewives - Gotowe na wszystko
Grey's Anatomy - Chirurdzy
przy czym zastanawiam się czy w ogóle był sens tłumaczenia tego pierwszego tytułu serialui, sam w sobie jest dość wymowny nawet dla osób słabo znających język:)

tomo
08-28-2011, 20:30
W przypadku Polskich tłumaczeń tytułów filmowych to tak jak już było tu napisane powyżej, liczy się uwydatnienie pewnych atrakcyjnych, bądź kluczowych elementów, które mają za zadanie zainteresować/przyciągnąć potencjalnego widza do kin. Trzeba wiedzieć, że nie wszystkie filmy są równie wyczekiwane jak np. "Batman" i żeby na nich zarobić Polscy dystrybutorzy chwytają się czasami na prawdę ostrej brzytwy (auć!). Przykład dobrego przekładu (w sensie merytorycznym, bo dosłownie rozumiany być nie może)to moim zdaniem "Dzień próby" czyli "Training day". Inny, z zakresu tych ostrych niczym brzytwa to "Banditas" po Polsku "Sexipistols" (pewnie ze względu na Salme Hayek i motyw Dzikiego Zachodu w tle).

tomo
08-28-2011, 20:36
Jeszcze inny przykład, śmieszny ze względu na przewrotność tłumaczonej treści to Angielski "Dark Angel" na Polski "Cień anioła". Chodzi mi o to, że ciężko by było zauważyć cień Anioła Ciemności ;)

dagmara85
08-28-2011, 21:01
Zrozumienie slangu, potocznej mowy i przesłania autorów powinny być chyba omówione z twórcami w czasie tłumaczenia tytułów.

Chciałbym się was spytać, czy podczas oglądania filmu niewłaściwy tytuł spowodował odmienne uczucia względem przekazywanej treści ? Jeśli pamiętacie film lub znacie przyszłą ekranizację, która opuściła oryginalny to podajcie tytuł razem z tłumaczeniem. Jak przypomnę sobie podobne nieścisłości, to też się dorzucę.

maryjanable
08-29-2011, 13:17
Do listy trzeba dorzucić kultowy 'Prison break' - 'Skazany na śmierć' :)
Pozdrawiam

pweronika
08-29-2011, 14:47
I jeszcze tłumaczeniowa perełka, której nie jestem w stanie zrozumieć: "Harte Jungs", w polskiej werski jako... "Mrówki w gaciach".:D

villim
09-14-2011, 23:06
Velvet Goldmine - Idol
Welcome to Sarajevo - Aleja snajperów

Ktoś już wspominał o A walk to remember - Szkoła uczuć, jest to jednak mój ponadczasowy faworyt z tego względu, że polski tytuł sugeruje albo banalne nastolatkowe romansidło, albo nawiązanie do Szkoły uwodzenia :p Na temat banalności lub nie samego filmu można dyskutować, ale mnie polski tytuł na pewno nie zachęciłby do zapoznania się z produkcją i możliwe, że fakt, że miałam do czynienia od razu z oryginałem, nie znając tego nieszczęsnego tytułu, nastawił mnie do filmu z góry bardziej na plus. (Książka będąca pierwowzorem tej historii nie miała o wiele większego szczęścia do polskiego tytułu - Jesienna miłość to tytuł, który nijak nie pasuje do powieści, gdzie wspomniana pora roku ani nie odgrywa większej roli, ani nie jest w żaden sposób akcentowana.)

kadre
09-15-2011, 15:51
Do listy trzeba dorzucić kultowy 'Prison break' - 'Skazany na śmierć' :)
Pozdrawiam

Wierz lub nie, ale na pierwszym roku studiów przy okazji historii Ameryki zadano pytanie "Jak jest po angielsku 'kara śmierci'?" i polowa studentów odrzekła "prison break!". Jednak tłumaczenia mają duży wpływ na świadomość ludzką...
Choć substytut tytułu moim zdaniem nader udany.
Nie podoba mi się za to "Desperate Housewives" przerobione na "Gotowe na wszystko".

maryjanable
09-15-2011, 19:21
Wierz lub nie, ale na pierwszym roku studiów przy okazji historii Ameryki zadano pytanie "Jak jest po angielsku 'kara śmierci'?" i polowa studentów odrzekła "prison break!". Jednak tłumaczenia mają duży wpływ na świadomość ludzką...
Choć substytut tytułu moim zdaniem nader udany.
Nie podoba mi się za to "Desperate Housewives" przerobione na "Gotowe na wszystko".

W takie coś jestem w stanie uwierzyć :)

A teraz anegdota związana z tym tytułem. Jak przetłumaczyć zdanie: 'Jezus Chrystus na śmierć skazany' ?

'Jesus Christ Prison Break' :D

Pozdrawiam

magdalenka
09-16-2011, 17:22
Wierz lub nie, ale na pierwszym roku studiów przy okazji historii Ameryki zadano pytanie "Jak jest po angielsku 'kara śmierci'?" i polowa studentów odrzekła "prison break!". Jednak tłumaczenia mają duży wpływ na świadomość ludzką...
Choć substytut tytułu moim zdaniem nader udany.
Nie podoba mi się za to "Desperate Housewives" przerobione na "Gotowe na wszystko".

Uważam, że polskie tłumaczenie DH jest bardzo udane. Zdesperowane gospodynie domowe, zdesperowane kury domowe, kury domowe w desperacji... jakkolwiek nie układać tej słownej wiązanki nie brzmi to dobrze.

Uważam, że niektórych tytułów nie powinno się tłumaczyć: quantum of solace jest tego dobrym przykładem. Odrobina ukojenie, czy też pocieszenie brzmi raczej jak łzawe romansidło niż jak film o Bondzie.

agakrck
09-16-2011, 23:30
A moim faworytem jest i będzie "Die Hard" - nieśmiertelna "Szklana Pułapka", gdzie polski tytuł oddaje treść pierwszej części serii, kolejne natomiast już nijak nie mają się do tego tytułu..

Perkoz
11-30-2011, 16:12
Widzę, że mamy tu temat typowo spamerski: każdy wielki przekumaty niniejszego forum dorzuca od siebie coraz to bardziej wymyślne tytuły, a wygląda na to, że nikt z Was nie zdaje sobie sprawy z najważniejszej rzeczy. Mianowicie z takiej, że to nie tłumacze wymyślają tytuły filmów tylko copywriterzy, bądź dział marketingu wydawcy/dystrybutora danego filmu. Oczywiście tłumacz może zasugerować tytuł lub nawet zostać poproszonym przez marketingowców o wymyślenie jakiegoś, ale nie ma to większego sensu. Nawet jeśli tłumacz wymyśli naprawdę świetnie pasujący tytuł, copywriter może go i tak odrzucić pod byle pretekstem, gdyż ostateczna decyzja co do tytułu należy do niego.

Dodam jeszcze, że wymyślanie tytułów nie jest nawet obowiązkiem tłumacza, tylko copywritera właśnie. Jak już wspomniałem powyżej, nawet jeśli tłumacz wymyśli trafny tytuł, copywriter i tak może go odrzucić, jeśli nie będzie dostatecznie "chwytliwy". Copywriter z kolei musi zaproponować taki tytuł, który będzie "dobrze wyglądał, przyciągał uwagę i dobrze się sprzeda", a to najczęściej nie ma nic wspólnego z trzymaniem się oryginału, ku rozpaczy większości kinomanów.

Kamilion
12-03-2011, 12:21
Zgadzam się w duzej mierze z przedmówcą, że częstokroć tlumacze niesłusznie dostaja po łapkach za tłumaczenia tytułów filmów, czy tez książek. Te tytułu to zreszta wyjatkowo niewdzięczna kwestia, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto stwierdzi, że lepiej byłoby zrobic to na odwrót, i tak kiedy tytuł przetłumaczony zostanie dosłownie pojawi sie gro ludzi niezadowolonych, krzyczacych, ze przecież oryginał był idealny, a angielski to i tak wszyscy znają (a jak nie znają - niech sie uczą); jesli tytul zostanie natomiast w oryginale, to spora część populacji zęby zje ze złosci, że Polacy nie gęsi. No nie wygra się, jakby nie było. PRZY CZYM mimo wszystko dyskusje na temat aletrnatywnych tłumaczeń tytułów moga częstokroc byc ciekawe, bo to dość trudne zadanie i myslę, ze warto wymieniac sie spostrzeżeniami na ten temat (pomijając co najwyzej element kamieniowania tłumaczy/copywriterów i innych potencjalnie odpowiedzialnych).

Swoja drogą, zawsze dziwiła mnie interpretacja tytułu "Requiem for a Dream" jako "Requiem dla snu"- bo w moim odczuciu cały film mówił bardziej o marzeniach, które trzeba "pogrzebac", niz o snach.

Perkoz
12-03-2011, 21:12
kiedy tytuł przetłumaczony zostanie dosłownie pojawi sie gro ludzi niezadowolonych, krzyczacych, ze przecież oryginał był idealny, a angielski to i tak wszyscy znają (a jak nie znają - niech sie uczą)
Taka wymówka nigdy nie przejdzie choćby ze względu na prawo, a konkretnie ustawę o języku polskim, która nakazuje tłumaczenie na polski wszelkich tytułów książek i filmów.

Swoja drogą, zawsze dziwiła mnie interpretacja tytułu "Requiem for a Dream" jako "Requiem dla snu"- bo w moim odczuciu cały film mówił bardziej o marzeniach, które trzeba "pogrzebac", niz o snach.
Jak już wspomniałem, tytuły wymyślają copywriterzy, a tytuły w ich wykonaniu najczęściej niewiele mają wspólnego z właściwą interpretacją filmu. Być może ktoś, kto ten tytuł wymyślił, znał tylko jedno znaczenie słowa "dream". A może po prostu wolał widzieć w tytule "sen" niż "marzenie", bo te pierwsze słowo jest krótsze?

barteksiecinski
12-05-2011, 13:17
Law abiding citizen - prawo zemsty -_-

edith87
12-06-2011, 11:37
"Zookeeper" - "Heca w zoo"

Jedynie dobrze przetłumaczony tytuł jaki mi przychodzi na myśl to "Nine" - "Dziewięć". ;)

Perkoz
12-12-2011, 18:49
Co do podawanych tu tytułów, dziwię się, że, jako niby błędne, padają tylko takie, które akurat mają jakiś sens w odniesieniu do danego filmu. Jak do tej pory nikt nie podał jednego z naprawdę błędnie przetłumaczonych tytułów. Chodzi mi tu o "Zagubioną autostradę" ("The Lost Highway").

W polskim tytule jest ewidentna kalka leksykalna. W amerykańskim angielskim "highway" to po prostu główna droga łącząca dwa duże miasta, która w pewnych wypadkach może być "autostradą", czyli
szeroką arterią o dwóch wielotorowych jezdniach, osobnych dla obu kierunków ruchu, oraz kilkupoziomowych skrzyżowaniach z innymi drogami i bezkolizyjnymi wjazdami i zjazdami
ale zwykle nią nie jest. W filmie "The Lost Highway" na pewno nie ma czegoś takiego, co by odpowiadało powyższej definicji.

aletal
12-13-2011, 19:14
W całej dyskusji warto podkreślić, co było już zaznaczane, że to głównie dystrybutor filmu na rynek polski decyduje o tytule filmu. Nie jest istotna zgodność tytułu z oryginałem, ani jego sensowność, ale skojarzenie tytułu z innym, znanym filmem. Przykładem może być tytuł "An education" przetłumaczony jako "Była sobie dziewczyna" (skojarzenie z filmem "Był sobie chłopiec". Nie ma znaczenia, że filmy nie mają ze sobą nic wspólnego, a słowo "education" odnosi się w oryginalnym tytule do doświadczeń głównej bohaterki). "Dan in real life" przetłumaczono jako "Ja cię kocham a ty z nim" (chyba nie trzeba mówić to jakiego innego filmu odnosi się tłumaczenie tytułu). Takich przykładów jest wiele, ale w jakiś sposób można tłumaczyć sobie intencje dystrybutora. Ale nie rozumiem jak tytuł "In Bruges" (miasto w Belgii) można przetłumaczyć jako "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj"? Polska wersja tytułu kojarzy mi się z jakąś sensacyjną komedią. Rzeczywiście jest tam wątek morderstwa, akcja, ale tak tak prawdę to film bardziej psychologiczny. Według mnie taki tytuł wyrządził filmowi więcej szkody niż pożytku - mnie osobiście zniechęcił do pójścia do kina.
A cała moja wypowiedź zmierza do konkluzji, że przetłumaczenie tytułu to nie lada wyzwanie :) w dużym stopniu kształtuje pierwszą opinię widza o filmie i dlatego tłumaczenia powinny być bardziej przemyślane.

Paulette
12-13-2011, 21:27
A co myślicie o przetłumaczeniu serialu komediowego "Scrubs" na "Hoży doktory"? Polski tytuł w ogóle nie odnosi się do oryginału, ale czy mimo to uważacie, że jest trafiony?

qweasd
12-14-2011, 12:31
Whatever Works - Co nas kręci, co nas podnieca

oleksandra
12-14-2011, 13:12
"The postman" - "Wysłannik przyszłości"
Francuzi też strasznie wydziwiają z tłumaczeniem tytułów. Najbardziej zaskoczył mnie chyba francuski tytuł filmu "Hangover" przetłumaczony na... angielski!!! Francuska wersja tytułu brzmi zatem "Very bad trip".

Perkoz
12-14-2011, 13:19
przetłumaczenie tytułu to nie lada wyzwanie :) w dużym stopniu kształtuje pierwszą opinię widza o filmie i dlatego tłumaczenia powinny być bardziej przemyślane.
Powtórzę to, co już napisałem wcześniej: copywriter ma obowiązek przetłumaczyć tytuł tak, żeby przyciągał uwagę i dobrze się sprzedał. Reszta schodzi na dalszy plan.

wozniak_b
12-19-2011, 01:50
Moim osobistym faworytem jest film "Last Action Hero", gdzie z Ostatniego (last) bohatera filmów akcji (action hero), zrobiono Bohatera Ostatniej Akcji ;)

wcieleniechaosu
12-19-2011, 06:52
Ja natrafiłam kiedyś na świetny tytuł jakiegoś filmu o kung-fu.Angielski tytuł brzmiał " The way of the cat"
a po naszemu było "Wąż w cieniu orła". Pamiętam, że śmiałam się chyba z 10 minut. :D

olaka
12-19-2011, 12:44
Jeśli chodzi o najdziwniejsze tłumaczenia tytułów to od dłuższego czasu moim numerem jeden jest "Into the Wild" - "Wszystko za życie" ;-) No, coż...

cheburator
12-19-2011, 13:28
"The life of David Gale"- "Życie za życie" albo amerykański serial dla młodzieży "10 things I hate about you"- "Zakochana złośnica".

agniechka
12-19-2011, 14:15
Dziwne tłumaczenia filmów to najbardziej widoczny przykład błędnego starania się dostosowywania i spolszczania tekstu, którego tłumaczenie bliższe oryginałowi byłoby nie tylko wierniejsze, ale mogłoby też lepiej brzmieć. Jednak jeśli ktoś nie zna języków nie zauważy różnicy.

Kobiety pragną bardziej / He's Just Not That Into You i inne kwiatki ; )

smerfetka_31
12-21-2011, 11:54
"Royal Pains"- Bananowy Doktor :D:D:D

eovka
12-21-2011, 14:11
W innym wątku już o tym filmie wspominałam, ale widzę, że tu nikt wcześniej go nie wymienił. Trochę w klimacie tłumaczenia "Dirty Dancing": z czeskiej "Nudy v Brně" raz ktoś zrobił... "Sex w Brnie".

Rozumiem prawo tłumacza do interpretacji, że czasem musi przełożyć nie tylko słowo, ale kawałek kultury, którego nie da się czasem krótko wytłumaczyć literalnie. Rozumiem, że sam tytuł może pochodzić od copywritera lub dystrybutora, a nie od tłumacza, jednak wpychanie seksu gdzie się da, by się przyjemniej, pozytywniej kojarzyło - by się sprzedało, mnie jakoś nie przekonuje.

Dlaczego niektórych tytułów nie przetłumaczyć prościej, bez kombinowania (np. z wymienionych powyżej: dać "Życie Davida Gale'a" zamiast "Życie za życie", "Teorię Wielkiego Wybuchu" a nie "wielkiego podrywu") i nie pozostawić pola do interpretacji widzom?

Midnight Mover
12-21-2011, 22:17
Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street jako Demoniczny Golibroda.

Zabawne, i tak lepsze od "demonicznego fryzjera"

Perkoz
12-23-2011, 12:36
Dlaczego niektórych tytułów nie przetłumaczyć prościej, bez kombinowania (np. z wymienionych powyżej: dać "Życie Davida Gale'a" zamiast "Życie za życie"
A czy "Życie Davida Gale'a" przyciągałoby uwagę polskich widzów jak "Życie za życie"? Moim zdaniem nie. Przeciętny polski widz sądziłby, że zaproponowany przez ciebie tytuł odnosi się do jakiejś, zapewne nudnej, biografii bliżej nieznanego mu kolesia. Z kolei "Życie za życie" jest trafne i poprawne, gdyż nawiązuje do głównego wątku filmu, wpada w ucho i znacznie lepiej realizuje opisane wyżej w tym wątku funkcje reklamowe niż tłumaczenie dosłowne.

Warto jeszcze dodać, że marketingowcy przy wymyślaniu tytułu pomagają sobie tylko streszczeniem filmu dostarczonym przez producenta, nie mają możliwości, by obejrzeć sam film.

Zanim się rzuci jakimś niby niepoprawnym tytułem, nie zawadzi poddać go, oraz sam film, małej analizie. Często się wtedy okazuje, że to, co na pierwszy rzut oka sprawiało wrażenie samowolki translatorskiej, jest mocno uzasadnione.

"Teorię Wielkiego Wybuchu" a nie "wielkiego podrywu")

Akurat ten tytuł jest trafny i pomysłowy - zwróć uwagę, że w oryginale mamy mocno dwuznaczne słowo "bang" połączone z "nerdowym" środowiskiem, w którym akcja serialu się rozgrywa. Polski tytuł próbuje po prostu w pewnym stopniu odtworzyć żart z oryginału. Tymczasem dosłowne tłumaczenie zabiłoby wspomniany żart i wyglądałoby po prostu nieatrakcyjnie.

i nie pozostawić pola do interpretacji widzom?
Tytuł jest od tego, by zaintrygować i przyciągnąć widza, a nie dawać mu powód do rozkmin.

Wszystkich udzielających się w tym wątku zachęcam do przeczytania 8. rozdziału książki "Tłumaczenie filmów" A. Belczyka. Kwestia tłumaczenia tytułów jest tam bardzo ładnie wyłuszczona.

Aby ukrócić dalsze rozkminy na temat kontrowersji wzbudzanych przez polskie tytuły filmów, zacytuję fragment z podanego wyżej rozdziału:
Oryginalne tytuły [filmów] są wymyślane na użytek odbiorców oryginalnej wersji językowej - to ich mają zachęcić do obejrzenia danego filmu i często czerpią z konkretnych realiów kulturowych. Tymczasem sformułowania nośne (czy choćby akceptowalne) marketingowo w jednym języku mogą mieć zupełnie inny walor stylistyczny po ich dosłownym przetłumaczeniu na inny język, w którym będą wyglądać po prostu niezgrabnie bądź mało zrozumiale. W konsekwencji, zamiast widza zaciekawić i przyciągnąć, będą go odpychać, śmieszyć albo irytować.Dlatego ważniejsza od wierności jest tu funkcjonalność, wywołanie określonego efektu emocjonalnego, szeroko rozumiana atrakcyjność, która musi uwzględnić odmienny kontekst kulturowy (w tym tradycje językowe) danego kraju.

eovka
12-23-2011, 18:26
Perkozie, wolę jednak inteligentnych widzów, którzy rozkminiają, których tytuł intryguje, skłania do myślenia i interpretacji, a nie dają się złapać na marketingowe sztuczki. Ale to moja opinia.
A propos "Życia za życie" - twórca filmu jakoś w oryginalnym języku nie miał takich rozważań i wahań jak Twoje. A nawet jeśli na jakimś etapie miał, to w końcu wybrał taki tytuł. Dlaczego to polski dystrybutor miałby martwić się, że ludzie pomyślą, że to nudna biografia itd.? Aż tak się różnimy kulturowo?

"Teorię wielkiego podrywu" natomiast oglądałam i dobrze wiem, że to środowisko nerdów, a dokładnie - młodych, zdolnych fizyków i inżynierów. Podrywu tam jak na lekarstwo. Nadal uważam, że "Big Bang" lub "wielki wybuch" byłyby lepsze, a też i zrozumiałe. "Podryw" miał serial po prostu sprzedać. Nie jest trafnie i pomysłowo - oczywiście według mnie (i kilku znajomych), ale to już znów poza teoriami tłumaczenia. Jednak czy tłumaczenie jest udane, czy nie ostatecznie nie jesteśmy w stanie ocenić jedynie teoretycznie, bo ktoś mądry napisał, że jest dobre, gdyż spełnia jakieś tam kryteria...

Perkoz
12-23-2011, 21:07
A propos "Życia za życie" - twórca filmu jakoś w oryginalnym języku nie miał takich rozważań i wahań jak Twoje. A nawet jeśli na jakimś etapie miał, to w końcu wybrał taki tytuł. Dlaczego to polski dystrybutor miałby martwić się, że ludzie pomyślą, że to nudna biografia itd.? Aż tak się różnimy kulturowo?
Może niekoniecznie nudna, ale biografia, w dodatku człowieka, którego nazwisko nic przeciętnemu Polakowi nie mówi. Tymczasem film biografią przecież nie jest. Dlaczego polski dystrybutor wybrał taki tytuł? Być może z powodów opisanych przeze mnie w poście wyżej. A sam tytuł został stworzony poprawnie, gdyż nawiązuje do treści filmu.

anna.nowackakoscielniak
12-25-2011, 23:48
A co powiecie na?
- Coyote Ugly - Wygrane marzenia
-Proposal - Narzeczony mimo woli
-Bandidas - Sexy pistols

Słyszałam, że zmiana tytułów oryginalnych podyktowana jest kwestiami finansowymi. Zmiana tytułu oryginalnego jest o wiele tańszym przedsięwzięciem.

Edyta11
12-26-2011, 21:35
Mi również parę takich tytułów się przypomina:
Bananowy Doktor (Royal Pains)
Big Bang Theory (Teoria Wielkiego Podrywu). Ten serial wprost uwielbiam:D
The Nine (Zakładnicy)
Taniec Rządzi (Shake It Up!)

monikiu
12-27-2011, 00:35
Przeliczyli się trochę przy "Hangover". Nadgorliwie dodając słowo Vegas, nie przewidzieli drugiej części. "Kac Vegas w Bangkoku" brzmi bardzo dziwnie :). To samo było przy "Szklanej Pułapce", ten tytuł pasował tylko do pierwszej części, a później niespodzianka :P. Na moją uwagę zasłużył też film "Eternal Sunshine of a Spotless Mind" przetłumaczone jako "Zakochany bez Pamięci". Tytuł niby nieodpowiadający oryginałowi, ale tak naprawdę zawierający w sobie ukrytą dwuznaczność, pasującą do fabuły. Kto oglądał, ten wie :) Co sądzicie o tym przypadku?


Zabawne, też kiedyś zwróciłam uwagę na to tłumaczenie.
Angielski tytuł jest niesamowitym zestawieniem słów, osobiście uważam, że tytuł polski, wprawdzie mało wierny, ale piękny i dobry sposób ujmujący to, o co chodziło :)

Lynx85
12-27-2011, 14:23
Perkozie, wolę jednak inteligentnych widzów, którzy rozkminiają, których tytuł intryguje, skłania do myślenia i interpretacji, a nie dają się złapać na marketingowe sztuczki. Ale to moja opinia.
A propos "Życia za życie" - twórca filmu jakoś w oryginalnym języku nie miał takich rozważań i wahań jak Twoje. A nawet jeśli na jakimś etapie miał, to w końcu wybrał taki tytuł. Dlaczego to polski dystrybutor miałby martwić się, że ludzie pomyślą, że to nudna biografia itd.? Aż tak się różnimy kulturowo?

A ja muszę skłonić się w kierunku Perkoza, który od kilku postów stara się, niestety bezskutecznie, wytłumaczyć, że tłumacz sam w sobie ma akurat najmniejszy wpływ na ostateczną formę tytułu danego filmu i że inne głowy nad tym myślą. Eovka, widz inteligentny i "rozkminiający" jak to określiłaś, to widz niszowy niestety - przeciętny Kowalski, których wielu w tym kraju, traktuje kino przede wszystkim jak rozrywkę, a nie jako swoiste katharsis dla swojej duszy :P Czy to nam się podoba, czy nie, żyjemy w świecie konsumpcjonizmu i produkt ma się przede wszystkim sprzedać - skoro uważasz, że inteligentny widz nie powinien łapać się na "marketingowe sztuczki", to dlaczego pozycje z ciekawym tytułem /aczkolwiek niekoniecznie trafnym, w stosunku do oryginału/ cieszą się ogromnym zainteresowaniem, czego dowodem są ogromne ilości wyprzedanych biletów lub płyt DVD? Ulegamy marketingowej manipulacji i to są fakty...

Wspomniany wcześniej tytuł "Życie Davida Gale'a" w ogóle nie jest intrygujący, za to "Życie za życie" już zdecydowanie bardziej, chociażby ze względu na to, że większość ludzi raczej nie wie kim był David Gale i nie sądzę, żeby palili się do tego, żeby od razu to "googlować", bo inaczej nie zmrużą oka...
Ponadto, ani twórca filmu, ani tłumacz sam w sobie nie ma jako takiego wpływu na tytuł - ale dany dystrybutor/copywriter już bardziej, co zauważył przede mną Perkoz.

Ja natrafiłam kiedyś na świetny tytuł jakiegoś filmu o kung-fu.Angielski tytuł brzmiał " The way of the cat"
a po naszemu było "Wąż w cieniu orła". Pamiętam, że śmiałam się chyba z 10 minut. :D

Nie rozumiem co jest w tym zabawnego? Uważam, że jakkolwiek absurdalnie może brzmieć polska wersja tytułu, to jednak jest on o tyle ciekawy, że sugeruje potencjalne niebezpieczeństwo, ten ułamek sekundy, w ciągu którego wąż może zostać uchwycony w szpony orła, pozbawiony życia i porwany w powietrze. Przynajmniej nie zaproponowano "Drogi kota", bo tutaj dopiero możnaby się uśmiać...

Ze swojej strony chciałabym jeszcze dodać, że temat został już wielokrotnie powielony, zachęcam więc do dokładniejszego przeglądania forum, chociażby poprzez wyszukiwarkę lub zaglądanie w określone działy, jak np. "Tłumaczenia filmów"...

Lynx85
12-27-2011, 14:27
"The life of David Gale"- "Życie za życie" albo amerykański serial dla młodzieży "10 things I hate about you"- "Zakochana złośnica".

Co do "Złośnicy..." - ma to o wiele więcej sensu, niż mogłoby się wydawać... Odnosi się to do komedii Shakespeare'a "Poskromienie złośnicy", która ma bardzo podobną fabułę - ogólnie osoba po filologii powinna to wiedzieć, w końcu podczas tych studiów magluje się tego autora w dość znaczny sposób... Nie wyobrażam sobie z kolei propozycji "10 rzeczy, których w Tobie nienawidzę" - raz, że za długi; dwa, że nie sugeruje komedii romantycznej; trzy, że nie zaciekawia...

Perkoz
12-27-2011, 16:55
Przeliczyli się trochę przy "Hangover". Nadgorliwie dodając słowo Vegas, nie przewidzieli drugiej części. "Kac Vegas w Bangkoku" brzmi bardzo dziwnie . To samo było przy "Szklanej Pułapce", ten tytuł pasował tylko do pierwszej części, a później niespodzianka :P. Na moją uwagę zasłużył też film "Eternal Sunshine of a Spotless Mind" przetłumaczone jako "Zakochany bez Pamięci". Tytuł niby nieodpowiadający oryginałowi, ale tak naprawdę zawierający w sobie ukrytą dwuznaczność, pasującą do fabuły. Kto oglądał, ten wie Co sądzicie o tym przypadku?
Zabawne, też kiedyś zwróciłam uwagę na to tłumaczenie.
Angielski tytuł jest niesamowitym zestawieniem słów, osobiście uważam, że tytuł polski, wprawdzie mało wierny, ale piękny i dobry sposób ujmujący to, o co chodziło :)
Przede wszystkim, tytuł "Eternal Sunshine of the Spotless Mind" jest cytatem z wiersza "List Heloizy do Abelarda" (org. "Eloise to Abelard") angielskiego poety Alexandra Pope'a. W wierszu tym dla nieszczęśliwej Heloizy ukojeniem może być zapominanie, do czego też, w pewnym stopniu, nawiązuje fabuła wspomnianego filmu (główny bohater odkrywa, że jego dziewczyna, po rozpadnięciu się ich związku poddała się eksperymentalnej operacji, polegającej na wymazaniu z pamięci wszelkich wspomnień o swoim byłym ukochanym).
Polski tytuł filmu jak najbardziej pasuje do oryginału, spełnia wszystkie kryteria, które powinien spełniać tytuł filmu: jest krótki, pomysłowy (dwuznaczność "bez pamięci" w kontekście filmu) i nawiązuje do fabuły.
Poza tym, osoba, która wymyśliła ten tytuł wzięła pod uwagę fakt, że przeciętny polski widz na pewno nie zna wspomnianego wcześniej wiersza, mimo że został on przetłumaczony na polski, więc zastąpienie oryginalnego tytułu filmu polskim odpowiednikiem cytatu "Eternal sunshine..." ("Nieśmiertelny czystego umysłu blask") nie sprawdzi się, gdyż nic nie powie polskiemu odbiorcy, nie nawiązuje bezpośrednio do fabuły, jest zbyt wydumany jak na komediodramat i ogólnie prezentuje się nieciekawie i słabo jak na tytuł filmu.

Lynx85
12-27-2011, 17:02
Przede wszystkim, tytuł "Eternal Sunshine of the Spotless Mind" jest cytatem z wiersza "List Heloizy do Abelarda" (org. "Eloise to Abelard") angielskiego poety Alexandra Pope'a.

No proszę... więc jednak człowiek uczy się każdego dnia czegoś nowego ;)

eovka
12-28-2011, 13:50
(...) tłumacz sam w sobie ma akurat najmniejszy wpływ na ostateczną formę tytułu danego filmu i że inne głowy nad tym myślą. Eovka, widz inteligentny i "rozkminiający" jak to określiłaś, to widz niszowy niestety - przeciętny Kowalski, których wielu w tym kraju, traktuje kino przede wszystkim jak rozrywkę, a nie jako swoiste katharsis dla swojej duszy :P Czy to nam się podoba, czy nie, żyjemy w świecie konsumpcjonizmu i produkt ma się przede wszystkim sprzedać - skoro uważasz, że inteligentny widz nie powinien łapać się na "marketingowe sztuczki", to dlaczego pozycje z ciekawym tytułem /aczkolwiek niekoniecznie trafnym, w stosunku do oryginału/ cieszą się ogromnym zainteresowaniem, czego dowodem są ogromne ilości wyprzedanych biletów lub płyt DVD? Ulegamy marketingowej manipulacji i to są fakty...

Zgadzam się z każdym zdaniem, począwszy od pierwszego, że tłumacz ma niewielki wpływ po ostatnie, że każdy, nawet największy teoretyk technik manipulacji czasem im ulega. Przemykało się to w moich powyższych wypowiedziach. Różnimy się tylko tym, że w moim idealnym świecie niektóre tytuły wyglądałyby inaczej (na przykład bez nadmiaru tego marketingu, już nie biorę pod uwagę subiektywnych odczuć, czy tytuł pasuje, czy nie), a wszyscy widzowie może od razu nie szukaliby katharsis, ale wykazywaliby się przynajmniej pewną dozą inteligencji i mieli świadomość pewnych mechanizmów ;)

Tytuł jest sensowny, gdy da się go uzasadnić, z "Życiem Davida Gale'a" mnie przekonaliście, z "Teorią wielkiego podrywu" - nadal mi się nie podoba ten "podryw", ale również jak wspomniałam w jednym z postów powyżej - to subiektywna kwestia.

I jeszcze na dowód, że nie jestem za dosłownością zawsze i wszędzie (bo wtedy widzowie będą mieli "rozkminkę") podam czeskie "Pelíšky" - gdyby miało pozostać jak w oryginale trzeba by stworzyć nowe słowo (jak na potrzeby filmu zrobiono w czeskim), tytuł brzmiałby "siedzący w barłogu" lub "gnieżdzący się". Trochę niewdzięczny tytuł, wybrano więc "Pod jednym dachem" całkiem dobrze oddający klimat filmu, odbiegający jednak od pierwotnego.

P.S. Odpowiadam tu wywołana do tablicy, pod odpowiednim postem, jeśli ta dyskusja pasuje bardziej gdzieś indziej, będę wdzięczna za przeklejenie moderatorów do odpowiedniego wątku.

Perkoz
12-30-2011, 03:53
z "Teorią wielkiego podrywu" - nadal mi się nie podoba ten "podryw", ale również jak wspomniałam w jednym z postów powyżej - to subiektywna kwestia.
Wracając jeszcze do Leonarda i Sheldona ;), czyli "Big Bang Theory", polski tytuł może i wydaje się nieco przewrotny, ale jest trafny, gdyż pasuje do genezy serialu (i nieistotne, że jako takiego podrywu w serialu jak na lekarstwo).
Główni bohaterowie, dwaj geniusze i przysłowiowi "nerdzi" (a jak utworzymy liczbę mnogą? "Nerdy", "nerdowie"? :D;)), są wybitnymi naukowcami, ale mają olbrzymie trudności z nawiązywaniem znajomości z innymi ludźmi, zwłaszcza z kobietami. I do tego właśnie słowo "podryw" ma się odnosić. W oryginale rolę tę spełnia słowo "bang", które ma również seksualne konotacje - wspomniałem już o tym wcześniej w tym wątku.
Uważam, że polski tytuł dobrze naśladuje oryginał pod względem dopasowania do podstawy serialu - kontrastu "nerdowość" głównych bohaterów vs. nawiązywanie stosunków damsko-męskich, i wynikający z tego humor.

Jeśli się głębiej zastanowić, okazuje się, że to, co z początku sprawiało wrażenie samowolki translatorskiej, jest tak naprawdę uzasadnione i ma sens.

A jeśli chodzi o naprawdę nietrafione tytuły, to przypomniał mi się jeszcze "Under Siege", u nas wyświetlany jako "Liberator". To dopiero wtopa copywriterska (bo nie translatorska) - oryginalny tytuł został zastąpiony innym angielskim wyrażeniem, które przeciętnemu polskiemu odbiorcy nic nie mówi.

Ale nic nie przebije "Policyjnego gliny" - takim właśnie tytułem ktoś próbował spolszczyć "Robocopa" dawno temu w czasach pirackich kaset VHS :)

JOLORKO
03-26-2012, 13:25
Chociaż to mój ulubiony film to "Dirty dancing" - " Wirujący seks" jest fatalnym tłumaczeniem

AleksandraC
04-03-2012, 21:03
Niesamowcie irytują mnie tłumaczenia tytułów komedii romantycznych czy filmów/seriali traktujących generalnie o miłości. Pomyśleć by można, że jeśli w tytule nie będzie słowa "miłość" ludzie skonsternowani nie będą wiedzieli co oglądają. Przykładów jest cała masa,, np:
Two Weeks Notice- Dwa tygodnie na miłość
My Blueberry Nights- Jagodowa Miłość
Failure to Launch- Miłość na zamówienie
Hors de prix- Miłość. Nie przeszkadzać!
Laws of Attraction- Pozew o miłość

Bardzo przypadło mi do gustu tłumaczenie tytułu Damages- Układy. "Odszkodowanie" brzmiałoby dziwacznie, a "układy" trafnie oddają charakter serialu.

Krzysztof
04-09-2012, 12:53
"Sting" film z Robertem Redfordem, Paulem Newmanem i Robertem Shaw przetłumaczono jako "Żądło". Oczywiście nie jest to film przyrodniczy tylko film o zawodowych oszustach, więc powinien być raczej przetłumaczony jako "Przekręt".

Z.Bonin
04-09-2012, 18:05
A co powiecie na "This Must Be the Place" = "Wszystkie odloty Cheyenne'a"?

aniulkaa
04-11-2012, 23:49
A ja się zastanawiam czy ktoś pokusiłby się o przetłumaczenie np."Californication" aż strach pomyśleć co to mogłoby by być:)

Mangus
04-12-2012, 17:36
mnie to jakoś męczy Prison Break i The lost

picadilly
04-14-2012, 17:39
Niedawno wszedł na nasze ekrany film "Szpieg" (w oryginale "Tinker tailor soldier spy"). Niby rozumiem to, że skrócona wersja jest lepsza do zapamiętania ( a dystrybutor liczył, że "Druciarz krawiec żołnierz szpieg" to stanowczo za dużo dla przeciętnego widza)

Ale dlaczego od razu trafiło do księgarń wznowienie powieści Folleta (na podstawie której nakręcono film) pod tym samym skróconym tytułem, to już nie rozumiem, skoro do tej pory książka była dostępna z pełnym tytułem. Chociaż z drugiej strony rozumiem - trzeba zarobić na tytule ile się da...


Denerwujące są też tytuły mieszane, na przykład serial "Off the map: Klinika w tropikach" - skoro już tłumaczymy, to po co zostawiać tytuł oryginalny?

picadilly
04-14-2012, 17:40
A ja się zastanawiam czy ktoś pokusiłby się o przetłumaczenie np."Californication" aż strach pomyśleć co to mogłoby by być:)

w jednej ze stacji przez pewnie czas ten serial leciał pod tytułem "Kalifornizacja" :-)

safona
04-19-2012, 17:32
kilka innych:
The Nightmare Before Christmas - Miasteczko Halloween
Made of Honor - Moja dziewczyna wychodzi za mąż
Coyote Ugly - Wygrane marzenia

jimme
04-20-2012, 08:43
Nie zapomnę tłumaczenia Terminatora w erze VHS jako "Elektroniczny Morderca". Za to bardzo spodobało mi się tłumaczenie komedii z John`em Turturro "Brain Donors" jako "Czacha Dymi", prezentacja tak absurdalnego humoru w latach dziewięćdziesiątych sprawiała, że nie tylko pojawiały się wypieki na twarzy, ale też można było dowiedzieć się o istnieniu wielu mięśni brzucha, o których dotąd nie miało się pojęcia...

Azariah
04-26-2012, 20:21
Mnie zdumiewa tendencja wrzucania do polskiego tytułu na siłę słowa "miłość", tak aby od razu było wiadomo, że ma się do czynienia z komedią romantyczną:

My Blueberry Nights Jagodowa miłość
Two Weeks Notice Dwa tygodnie na miłość
Failure to Launch Miłość na zamówienie
i wiele innych.

Aga12
04-26-2012, 21:25
Mnie zdumiewa tendencja wrzucania do polskiego tytułu na siłę słowa "miłość", tak aby od razu było wiadomo, że ma się do czynienia z komedią romantyczną:

My Blueberry Nights Jagodowa miłość
Two Weeks Notice Dwa tygodnie na miłość
Failure to Launch Miłość na zamówienie
i wiele innych.

Może to i dobrze.

PPIIOOTTRR
04-27-2012, 22:43
Przychodzi mi na myśl tłumaczenie tytułu filmu Rabbit-Proof Fence, czyli polowanie na króliki. W sumie mnie nie drażni, choć ma się nijak do treści filmu.

kdaj
05-12-2012, 21:08
Ja mam czasem wrażenie, że na tłumaczenie filmów mają wpływ też dystrybutorzy... wymyślają tytuł podobny to innego, który juz okazał się hitem. Tak było z filmem My life in Ruins , które przetłumaczyli na Moje Wielkie Greckie Wakacje, żeby nawiązać do wcześniejszej komedii Moje wielkie Greckie Wesele (aktorka ta sama, grecki motyw, ale filmy zupełnie nie są ze sobą powiązane!!!). Tytuły sugerują serię... niech się polski widz, który widział MWGWesele, nabierze i pobiegnie wydać pieniądze. A przecież przetłumaczenie dosłowne My Life in Ruins na polski byłoby całkiem zgrabnym rozwiązaniem.

Znacie przykłady takich zabiegów marketingowych?

kdaj
05-12-2012, 21:15
Aaaa i jeszcze przypomniał mi się świeży film Połów szczęścia w Jemenie (Salmon fishing in the Yemen). Cóż ten biedny łosoś zrobił, że nie zasłużył sobie na miejsce w polskim tytule?:p Czasem wydaje mi się, że nie docenia się polskiej publiczności i zakłada się, że koniecznie trzeba wrzucić jakieś słówko, które sugeruje treść filmu, odwołuje się do taniego sentymentalizmu lub na całej linii zabija się grę słów/metafory.

Czy już nikt nie wierzy w intelekt mas?:p

olshee
05-13-2012, 14:24
Dla mnie majstersztykiem jest polski tytuł amerykańskiego serialu "One tree hill"- "Pogoda na miłość" ;)

Beata88
05-28-2012, 14:54
Dla mnie majstersztykiem jest polski tytuł amerykańskiego serialu "One tree hill"- "Pogoda na miłość" ;)

Dokładnie, to samo od razu przyszło mi na myśl :)

WOlex
05-28-2012, 15:02
Również zgadzam się, że najlepiej przetłumaczyć "Crash" na "Miasto Gniewu" !

zaciesz
07-09-2012, 10:00
Takich przykładów jest wiele, ale w jakiś sposób można tłumaczyć sobie intencje dystrybutora. Ale nie rozumiem jak tytuł "In Bruges" (miasto w Belgii) można przetłumaczyć jako "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj"? Polska wersja tytułu kojarzy mi się z jakąś sensacyjną komedią. Rzeczywiście jest tam wątek morderstwa, akcja, ale tak tak prawdę to film bardziej psychologiczny. Według mnie taki tytuł wyrządził filmowi więcej szkody niż pożytku - mnie osobiście zniechęcił do pójścia do kina.
A cała moja wypowiedź zmierza do konkluzji, że przetłumaczenie tytułu to nie lada wyzwanie :) w dużym stopniu kształtuje pierwszą opinię widza o filmie i dlatego tłumaczenia powinny być bardziej przemyślane.

Dokładnie! Film, który bardzo mi się podobał, chciałam go polecić znajomym, którzy pytali o polski tytuł i jak go zobaczyłam to wielce się zdziwiłam :}
Nie sądzę, że spełnił swoje zadanie w kwestii "chwytliwości" ;-)

Hatter
07-10-2012, 12:13
Whatever works - Co nas kręci, co nas podnieca (nie mam bladego pojęcia, skąd to wzięli, nawet z treścią filmu ma niewiele wspólnego -.-")
Die Hard - Szklana Pułapka (nieśmiertelne:p chociaż można im wybaczyć, bo w sumie sami sobie zrobili pod górkę - tytuł zupełnie nie pasował do następnych części)
i mój absolutny faworyt, jeśli chodzi o beznadziejne tłumaczenia: Finding Neverland przetłumaczone jako Marzyciel. Jak to określił jakiś krytyk „tytuł płaski jak blat stołu”. A przez to spłyca fabułę, która naprawdę była świetna-.-

braenn
07-10-2012, 14:26
Francuzi też strasznie wydziwiają z tłumaczeniem tytułów. Najbardziej zaskoczył mnie chyba francuski tytuł filmu "Hangover" przetłumaczony na... angielski!!! Francuska wersja tytułu brzmi zatem "Very bad trip".

A to już jest przedziwne... Rozumiem, że 'Geule de bois' mogło nie przejść, ale 'Very bad trip' brzmi trochę dziecinnie - nie wiem, jak taki tytuł ma zachęcić Francuskich widzów...

Ickam
07-10-2012, 14:40
A co powiecie na "This Must Be the Place" = "Wszystkie odloty Cheyenne'a"?

Wiecie, ja rozumiem - teoria scoposu i tak dalej, ale jaki był cel w nadaniu takiego tytułu? Chyba tylko tania sensacja mająca przyciągnąć widzów, ale chyba nie o takie cele chodziło teoretykom tłumaczenia. Mój brat czekał na odloty i się nie doczekał, a ja się zastanawiałem po czym odlot miał tłumacz
Hatter - dobra fabuła obroni się sama. ;)
Ogólnie uważam, że w myśl wspomnianej już teorii scoposu, możemy tłumaczom zostawić pewną dozę dowolności, w końcu oni też chcą się jakoś wykazać. Tylko niech ten tytuł, który wymyślą odnosi się jakoś (jakkolwiek!) do fabuły.

Perkoz
07-29-2012, 02:02
Wiecie, ja rozumiem - teoria scoposu i tak dalej, ale jaki był cel w nadaniu takiego tytułu? Chyba tylko tania sensacja mająca przyciągnąć widzów, ale chyba nie o takie cele chodziło teoretykom tłumaczenia. Mój brat czekał na odloty i się nie doczekał, a ja się zastanawiałem po czym odlot miał tłumacz.
Ogólnie uważam, że w myśl wspomnianej już teorii scoposu, możemy tłumaczom zostawić pewną dozę dowolności, w końcu oni też chcą się jakoś wykazać. Tylko niech ten tytuł, który wymyślą odnosi się jakoś (jakkolwiek!) do fabuły.
Jako przedstawiciel czcigodnego zawodu tłumacza audiowizualnego ;) pozwolę sobie przytoczyć pewną rzecz wspomnianą już wcześniej w tym wątku:
to nie tłumacze wymyślają tytuły filmów tylko copywriterzy bądź dział marketingu wydawcy/dystrybutora danego filmu. Oczywiście tłumacz może zasugerować tytuł lub nawet zostać poproszonym przez marketingowców o wymyślenie jakiegoś, ale nie ma to większego sensu. Nawet jeśli tłumacz wymyśli naprawdę świetnie pasujący tytuł, copywriter może go i tak odrzucić pod byle pretekstem, gdyż ostateczna decyzja co do tytułu należy do niego.

Dodam jeszcze, że wymyślanie tytułów nie jest nawet obowiązkiem tłumacza, tylko copywritera właśnie. Jak już wspomniałem powyżej, nawet jeśli tłumacz wymyśli trafny tytuł, copywriter i tak może go odrzucić, jeśli nie będzie dostatecznie "chwytliwy". Copywriter z kolei musi zaproponować taki tytuł, który będzie "dobrze wyglądał, przyciągał uwagę i dobrze się sprzeda", a to najczęściej nie ma nic wspólnego z trzymaniem się oryginału.
Przykład: obecnie tłumaczę filmy i seriale dla BBC. Gdy telewizja przysyła do mojego studia materiały (tj. kopie filmów i listy dialogowe), dołączają też do nich gotowe polskie tytuły, które sami sobie wymyślili. I te tytuły muszę umieszczać w tworzonych przeze mnie polskich opracowaniach filmów, nieważne, czy są trafne, czy nie. Zresztą wymóżdżanie trafnego tytułu to dodatkowa robota, za którą tłumaczowi i tak nikt nie zapłaci.

Rextor
07-29-2012, 15:19
To ja nie chcę wiedzieć czemu ci copywriterzy dostają w ogóle pieniądze jak tak pomyślę o szkaradnych tekstach, które wymyślają. Jak jakiś tytuł może być marketingowym sukcesem, jeśli połowa widzów się z niego śmieje.

Perkoz
07-29-2012, 15:30
Dodam jeszcze, że w niektórych wypadkach tacy marketingowcy nie mają możliwości, aby obejrzeć film. Muszą wymyślić tytuł na podstawie streszczenia dostarczonego przez producenta.

parquette
07-29-2012, 16:35
Z bardziej znanych móżna wymić "Desperate Housewives" - "Gotowe na wszystko", "Grey's Anatomy" - "Chirurdzy", albo "You instead" - "Tej nocy będziesz mój". Też mnie zawsze zastanwiało an jakiej zasadzie powsatja tłumaczenia tytułów filmów.

joannabojda
08-06-2012, 10:59
Wystarczy przypomnieć sobie inny nowy - Kocha lubi szanuje - Crazy stupid love ..? hmm

Lynx85
08-06-2012, 11:13
To ja nie chcę wiedzieć czemu ci copywriterzy dostają w ogóle pieniądze jak tak pomyślę o szkaradnych tekstach, które wymyślają. Jak jakiś tytuł może być marketingowym sukcesem, jeśli połowa widzów się z niego śmieje.

Przecież pierwszą zasadą marketingu jest "nieważne JAK mówią, ważne, żeby mówili" :)

eliza90
08-06-2012, 18:09
Pamiętam, że po obejrzeniu filmu 'Hugo' byłam trochę zdziwiona, gdyż polski tytuł tego filmu - 'Hugo i jego wynalazek' wskazywał na wynalezienie czegoś, a fabuła filmu jednak była trochę inna:)

Mist
08-06-2012, 18:12
'Despicable Me' zamienione na 'Jak ukraść księżyc'... I ciekawe, jak teraz tłumacze sobie poradzą, gdy do kin wejdzie druga część...Drugi raz księżyca nie ukradną ;)

Charlie
08-06-2012, 20:19
Z niewiadomych dla mnie powodów polskie odpowiedniki tytułów są często odległe od oryginału lub pozostawione bez przekładu gdy tłumaczenie wydaje się wręcz oczywiste. Z filmów, które najbardziej zapadły mi w pamięć mogę podać "Crash" przetłumaczone jako "Miasto gniewu" i "Men of honor" jako "Siła i honor".

Haku
08-06-2012, 20:58
Ja nie zapomnę The 51st State przetłumaczonego na Formuła. Hmm... skąd, co, jak, dlaczego? A jeżeli chodzi o klasyki to oczywiście Skazany na śmierć oraz Wirujący seks :rolleyes:

Caramella
08-06-2012, 22:08
Taki temat był poruszony u mnie na zajęciach na uczelni i wykładowca powiedział, że tytuł filmu ma przede wszystkim przyciągnąć uwagę potencjalnego widza, a więc ma być chwytliwy, zachęcający, itp. Np. zastanawiające wszystkich tłumaczenie kultowego filmu "Dirty Dancing" na "Wirujący Seks". Myślę, że ten tytuł dużo bardziej przyciąga uwagę widza, niż przykładowo "Brudny taniec". Szczególnie w tamtych czasach, gdy nie było tak powszechnie dostępnych recenzji filmów i ludzie, idąc do kina, przy wyborze filmu, kierowali się właśnie głównie jego tytułem.

anneli
08-07-2012, 00:27
Ostatnio zdziwiło mnie polskie tłumaczenie tytułu "Perfect Sense" na "Ostatnia miłość na ziemi" - moim zdaniem dość niefortunne, bo zatraca się element zmysłu, bardzo istotny dla fabuły filmu, a poza tym taki tytuł przywodzi na myśl jakieś tanie romansidło :p
Jednak najbardziej kuriozalnym przykładem ilustrującym aspekt marketingowy jest polski tytuł czeskiego filmu "Nuda v Brně" - "Seks w Brnie" :D Marketingowcy doszli najwyraźniej do wniosku, że na nudę nikt do kina nie pójdzie ;)

Miłosz
08-07-2012, 09:32
Nie da się ukryć, że tłumaczenie niektórych wyrażeń występujących w oryginalnych tytułach filmów na polski nie ma sensu. Chociaż "Szklana Pułapka" genialnym pomysłem nie jest, to nie wiem, jak po polsku mógłby fajnie brzmieć oryginalny "Die Hard". Czasami warto zostawić tytuł takim, jaki jest ("Trainspotting").

Do moich faworytów należy tytuł serialu: "Prison Break" -> "Skazany na śmierć". O ile po angielsku wręcz spoiluje dalsze dzieje filmu, o tyle polski tytuł pozostawia nutkę tajemniczości i niepewności, poza tym sugeruje coś zupełnie odwrotnego do angielskiego tytułu.

pomadkaa
08-07-2012, 15:38
Taki temat był poruszony u mnie na zajęciach na uczelni i wykładowca powiedział, że tytuł filmu ma przede wszystkim przyciągnąć uwagę potencjalnego widza, a więc ma być chwytliwy, zachęcający, itp. Np. zastanawiające wszystkich tłumaczenie kultowego filmu "Dirty Dancing" na "Wirujący Seks". Myślę, że ten tytuł dużo bardziej przyciąga uwagę widza, niż przykładowo "Brudny taniec". Szczególnie w tamtych czasach, gdy nie było tak powszechnie dostępnych recenzji filmów i ludzie, idąc do kina, przy wyborze filmu, kierowali się właśnie głównie jego tytułem.

U mnie na zajęciach mówili tak samo ;) Tytuł ma nawiązywać do fabuły filmu i przyciągać uwagę, a czasami dosłowne przetłumaczenie angielskiego tytułu na polski brzmiałoby naprawdę źle, więc trzeba wymyślić coś innego. Fanką "Wirującego seksu" nie jestem, ale "brudny taniec" nie jest lepszy...
Biorąc to pod uwagę trochę dziwi mnie takie oburzenie nad tytułami, kiedy coraz częściej pojawiają się błędy w tłumaczeniu samych dialogów. Oglądając w film w TV można często usłyszeć hity typu "Hi honey" jako "Cześć miodku" :D

Lynx85
08-07-2012, 15:50
Wszystkim osobom, które dziwują się "o czym oni myśleli TŁUMACZĄC dany tytuł w taki, a nie inny sposób" proponuję cofnąć się na poprzednią stronę (i nie tylko) i przeczytać posty Perkoza, który wyjaśnia DLACZEGO tak się dzieje... Kolejne posty w w/w stylu są nieco jak "odgrzewanie starych kotletów". Równie dobrze mogę zapytać: dlaczego "Limitless" zostało przetłumaczone jako "Jestem Bogiem", a nie "Nieograniczony", "Bez granic", etc.?? Przede wszystkim nie jest to TŁUMACZONE, a jedynie WYMYŚLANE przez cały sztab ludzi, którzy mają za zadanie sprzedać jak najlepiej dany film. W tym przypadku słowo "tłumaczenie" jest mocnym nadużyciem...

P@T!87
08-08-2012, 12:46
Problem stanowią też tytuły książek, na których podstawie powstają filmy mające takie same tytuły :P
np.
"Into the wild" - "Wszystko za życie"
"Mighty heart" - "Cena odwagi" lub
"Heartbreak kid" - "Dziewczyna moich koszmarów".

Mam wrażenie, że w tłumaczeniu tytułów filmów czy książek anglojęzycznych chodzi bardziej o przybliżenie czytelnikowi czy też widzowi treści filmu/książki a nie oryginalnego tytułu :/

Perkoz
08-08-2012, 16:41
Kolejne posty w w/w stylu są nieco jak "odgrzewanie starych kotletów".

Myślę, że to praktykanci odgrzewają te stare kotlety, żeby sobie nabijać liczniki postów :p

czermuh
08-10-2012, 10:48
Kiedyś znajomy opowiadał mi o pewnym amerykańskim filmie klasy B zatytułowanym "The Face". Na plakacie rekamowym znajdowała się twarz mężczyzny. Polskie tłumaczenie - "Facet" :D.

olynaa
08-10-2012, 13:53
Zgadzam się- Dirty Dancing to z pewnością niezaprzeczalny faworyt, jeśli chodzi o tłumaczenia tytułów filmów. Pamiętam, że mój nauczyciel angielskiego żalił się, że rodzice nie pozwolili mu iść do kina na ten film ze względu na ten tytuł:p
A co do innych dziwnych tłumaczeń- ostatnio natrafiłam na film pt: " War Horse" w polskiej wersji językowej znany jako " Czas wojny".

joannass
08-10-2012, 14:32
Do najdziwniejszych tłumaczeń tytułów filmów dopisuje jeszcze dwa: "There's Something About Mary" czyli "Sposób na blondynkę" i "Lord of War" czyli "Pan życia i śmierci". W obu tytułach tłumacz widocznie chciał dodać coś od siebie a przecież mógł po prostu je przetłumaczyć.

Lynx85
08-10-2012, 15:39
Myślę, że to praktykanci odgrzewają te stare kotlety, żeby sobie nabijać liczniki postów :p

Sądząc po kolejnych postach - chyba tak... :P Jak groch o ścianę! (O! I tym krótkim tekstem też nabiłam sobie licznik! Ha! ;))

Perkoz
08-10-2012, 21:37
(O! I tym krótkim tekstem też nabiłam sobie licznik! Ha! ;))

800! Szacun ;). To i ja sobie podbiję licznik postem nic niewnoszącym do wątku - dzyń! :p

Sądząc po kolejnych postach - chyba tak... :P Jak groch o ścianę!

Swoją drogą, gdzie jest moderator? Ten wątek od samego początku śmierdział spamem i już dawno powinien zostać zamknięty. Próbowaliśmy go trochę naprostować, jak widać nie dało to większych rezultatów - wiele osób wciąż nakręca spam w wątku.

Drodzy praktykanci! Zanim zaczniecie tu znowu bezcelowo sypać tytułami filmów, przeczytajcie wcześniejsze posty w tym wątku. Dowiecie się wielu ciekawych rzeczy w sprawie tych "dziwnych" tytułów filmów.

Madeline
08-11-2012, 00:57
"Kopacz pośladkowy" (Kick-ass). Abstrahując od wierności czy adekwatności do treści filmu, wyjątkowo nieudana kalka językowa, brzmi absurdalnie i raczej niezbyt zachęcająco, przynajmniej ja nie zapałałam chęcią obejrzenia "Kopacza pośladkowego".

llj
08-12-2012, 13:42
Bad Teacher - Zła kobieta
What's Your Number? - Ilu mialas facetów?

margerita
08-12-2012, 15:21
Podobało mi się tłumaczenie angielskiego tytułu "Aviator" na "Aviator" (dawno nieużywane już słowo w języku polskim). Wiadomo, ewentualny "Lotnik" brzmiałby tak mało amerykańsko.....
"Finding Neverland" przetłumaczono na "Marzyciel" w 2004 roku, natomiast w 2005 roku "Dreamer: Inspired by true story" przetłumaczono na "Wyścig marze"....heh

llj
08-12-2012, 18:56
Good Will Hunting - Buntownik z wyboru
Bel Ami - Uwodziciel

jason1987
08-19-2012, 23:34
a co powiecie na:

NAVY Seals- Komando Foki
Lucky Number Slevin- Zabójczy numer?

Dla mnie tego pierwszego nigdy nie powinno sie tlumaczyc.

Jesli kiedys powstanie film o polskiej jednostce specjalnej GROM to przetlumacza go jako Thunder??

zylciaj
08-20-2012, 10:33
To ja dodam od siebie:

"Between the devil and the deep blue sea" przetłumaczone jako: "Między złem a głębokim błękitnym oceanem" - tytuł oryginalny, dwuznaczny - bo z jednej strony nawiązanie do akcji, która przebiega na frachtowcu, ale z drugiej strony znaczenie tego wyrażenia po polsku "między młotem a kowadłem" - mam duże wątpliwości, czy tłumacz faktycznie zdecydował, że dosłowne tłumaczenie oddaje istotę tytułu, czy po prostu nie znał drugiego znaczenia.

Natomiast moim faworytem jest zawsze "Reality bites" - czyli "Orbitowanie bez cukru"

boberbobrowicz
08-22-2012, 21:22
"American History X" - "Więzień nienawiści"
Prison break - skazany na śmierć
one tree hill - pogoda na miłość
drop dead diva - jej szerokość afrodyta (skąd oni wzięli afrodytę??????)

ava151
09-01-2012, 19:34
Mnie do tej pory rozkłada na łopatki "The king's speech" - "Jak zostać królem" :)

Too_young_to_die
09-01-2012, 19:58
"The Vow" -> I że Cię nie opuszczę
"Dear John" -> "Wciąż ją kocham"
"Brave"-> Merida Waleczna
I wiele innych, ale teraz nie pamiętam już tytułów...

jason1987
09-02-2012, 20:09
Tom Clancy's Ghost Recon Alpha ==> Ghost Recon Alpha: Żołnierz przyszłości według Toma Clancy'ego

Nie wiem co w ogole pchnelo tlumacza do przekladania tego tytulu. I tak nikt poza graczami nie zobaczy tego krotkometrazowego filmu, a tlumacz wysilil sie zeby wytlumaczyc wszystkim czym jest tytulowy Ghost Recon. Zenujace.

Forces spéciales [film francuski] ==> ang. tytul: Special Forces ==> tytuł polski: Terytorium Wroga

Subtelna zmiana....

eliza90
09-11-2012, 00:44
Przeliczyli się trochę przy "Hangover". Nadgorliwie dodając słowo Vegas, nie przewidzieli drugiej części. "Kac Vegas w Bangkoku" brzmi bardzo dziwnie :). To samo było przy "Szklanej Pułapce", ten tytuł pasował tylko do pierwszej części, a później niespodzianka :P. Na moją uwagę zasłużył też film "Eternal Sunshine of a Spotless Mind" przetłumaczone jako "Zakochany bez Pamięci". Tytuł niby nieodpowiadający oryginałowi, ale tak naprawdę zawierający w sobie ukrytą dwuznaczność, pasującą do fabuły. Kto oglądał, ten wie :) Co sądzicie o tym przypadku?

Oglądałam ten film, wydaje mi się, że tytuł fajnie pasował do treści, nawet jeśli samo jego tłumaczenie jest dość wolne:)

Kalmarta
09-17-2012, 12:22
Zawsze rozbrajał mnie Terminator-Elektroniczny morderca:) i The Bold and the Beautiful- Moda na sukces

Transemd
09-22-2012, 23:05
z pamieci nie przytocze, ale byl taki serial świat wg bundych, czytalem o tym w necie, i we wszystkich krajach w jakich sie ukazylwal mial inna nazwe, w De np. Eine schrecklich nette Familie- strasznie mila rodzinka:)

marked
10-02-2012, 13:11
Jak dla mnie tłumaczenie świetnego (jak dla mnie) filmu Spielbierga z 2011 roku "War Horse" - Czas wojny ! Ogólnie polski tytuł niesie zupełnie inne skojarzenie, niż to o czym film naprawdę jest !

jamaica201
10-07-2012, 17:47
Dla mnie klasykiem jest Dirty Dancing - Wirujący Seks:) a ostatnio w kinach leciał film Spadaj, tato a jego oryginalny tytułu to That's my boy.Czasami jednak dosłowne przetłumaczenie tytułu mogłoby być bezsensowne i mało zrozumiałe, choćby w przypadku tytuły That's my boy. :)

Kuczmik
10-07-2012, 19:29
A co sądzicie o tłumaczeniu tytułu książki Agathy Christie "Pricking of my thumbs"? Dzisiaj napotkałam na najdziwniejsze, mianowicie "Dom nad kanałem". Może macie jakiś pomysł, żeby lepiej brzmiało?:)

Agnieszka Rak
11-10-2012, 18:56
Moimi hitami odnośnie najdziwniejszych tłumaczeń tytułów filmów są moje dwa ulubione filmy:
The World's Fastest Indian - Prawdziwa historia
The Bucket List - Choć goni nas czas
Polskie tytuły oczywiście nietrafione i nie oddające charakteru ani treści filmów :)

agers12
11-11-2012, 15:37
Czytając polskie tytuły (a wcześniej oglądając film w wersji angielskiej/amerykańskiej) często mam wrażenie że tego filmu na oczy nie widziałam, z racji tłumaczenia tytułu właśnie....a znów nie każdy w Polsce używa tytułów oryginalnych tylko "polskich" i czasem nie można dojść do porozumienia o jaki konkretnie film chodzi....

agaa909
11-12-2012, 19:45
Najbardziej śmieszne tłumaczenie filmu, które ostatnio usłyszałam to film "Летучая мышь"- dosłownie: latająca mysz :P. W języku niemieckim brzmi "Die Fledermaus". Natomiast w języku polskim brzmi "Zemsta nietoperza".

aabramowicz
11-19-2012, 09:07
"Wirujący Seks" jako "Dirty Dancing" - klasyk.

Daeron
12-06-2012, 10:51
Mnie ostatnio zbulwersowało tłumaczenie tytułu nowej części Star Treka. "Star Trek Into Darkness" przełożono na "W ciemność Star Trek", co nie ma jakiegokolwiek sensu.
Równie mocno irytuje mnie nawiązywanie przez polskich tłumaczy/dystrybutorów do innych filmów, bądź dodawanie idiotycznych podtytułów. Przykład - zapowiadany film "Gambit" napisany przez braci Coen z Colinem Firthem w roli głównej. Tytuł polski - "Gambit, czyli jak ograć króla".

ayram
12-06-2012, 13:14
A co z nowym filmem Nicka Cave'a? Oryginalny tytuł to "Lawless" a przetłumaczono na polski jako "Gangster".. Niby ten sam klimat, ale trochę brakuje pazura.

aska_joaska
12-06-2012, 14:21
Z tego co dowiedziałam się od osoby, która zajmuje się przekładem audiowizualnym, to tytułów filmów się nie tłumaczy lecz tytuły się "nadaje". Tytuł filmu często nawiązuje do fabuły.
Co więcej, niektóre tytuły nawiązują do innych znanych nam już wcześniej filmów, dzięki czemu możemy wywnioskować jaki to będzie gatunek filmu itp.

UnflinchingMan
12-06-2012, 16:15
Tak, tytuły polskie się "nadaje". Jest to proceder, którym się brzydzę. Świadczy on o tym, że polscy odbiorcy kina są tępymi ignorantami, którzy pojawią się w multipleksie i nie wiedząc nic o żadnym z aktualnie wyświetlanych filmów, wybierają obraz na podstawie tytułu. No i owszem, rzeczywiście, w takiej sytuacji trzeba oryginalny tytuł zgwałcić, żeby ten polski mówił o filmie jak najwięcej. A trzeba przecież być pobłażliwym wobec tej ignoranckiej masy, jaka pojawia się w kinach, bo to oni mają portfele... Gardzę.

Daeron
12-06-2012, 16:58
Pewnie, racja. Między "Lawless" a "Gangster" jest różnica, choć polski tytuł też (w miarę) pasuje. I nie mam nic przeciwko tytułom odbiegającym od oryginalnych, o ile oddają one treść filmu. Bardziej mi zgrzyta nawiązywanie do filmów, które nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego - wspomniany "Gambit, czyli jak ograć króla", bezczelnie wykorzystujący Firtha jako łącznik z "Jak zostać królem" (swoją drogą kiepskie tłumaczenie, mimo że nie widzę możliwości oddania po polsku obu znaczeń oyginału) czy też "Jeszcze dłuższe zaręczyny" ("The Five-Year Engagement") nawiązujące do "Bardzo długich zaręczyn" z Audrey Tautou. Ten ostatni przykład to dla mnie totalne kuriozum, jako że dystrybutor sam sobie podcina skrzydła, komedię produkcji Apatowa kojarząc z (francuskim!) melodramatem.

UnflinchingMan
12-06-2012, 18:18
Dla mnie natomiast ostatnio największym "hitem" tłumaczeniowym jeśli chodzi o tytuły filmów jest 'Jeff, Who Lives at Home' (uwaga, uwaga: jest to o film o Jeffie, który... mieszka w domu - cały czas z matką). Filmweb podaje polski tytuł "Jeff wraca do domu", natomiast jeśli ktoś wybierze się do Saturna, zobaczy DVD z tytułem... "Jeff, który dorósł".
A z moją skłonnością do przesady to nawiązanie "Jeszcze dłuższych zaręczyn" do "Bardzo długich zaręczyn" nazwałbym po prostu skandalem.

chrolka
12-06-2012, 19:34
To ja załączam jeszcze jedną perełkę: film "The Crow," czyli wrona (od biedy można było zrobić z tego gawrona) został przetłumaczony na "Kruk." 0o I przez to film z 2012 r. "The Raven" musiał być przetłumaczony na "Kruk. Zagadka zbrodni" zamiast po prostu "Kruk." :D

Sobie
12-09-2012, 13:14
Mnie zaskoczyło tłumaczenie tytułu "Bienvenue chez les Ch'tis" jako "Jeszcze dalej niż północ".
Według mnie tłumacz zupełnie pozbawił francuskiego "smaczku"polski odpowiednik.
Ale w sumie ciężko byłoby przełożyć na nasze nazwę Ch'tis.

jappko
12-09-2012, 21:51
gdy gdzieś wokół mnie poruszany jest temat dziwacznych tłumaczeń, to zawsze przychodzi mi do głowy film, a raczej jego tytuł - 'Dangerous minds', tłumaczony na język polski, jako "Młodzi gniewni".... Uwielbiam :)

amadenx
12-09-2012, 23:36
Myśle, że można podać wiele przykładów ale najlepszym według mnie jest tłumaczenie pewnego filmu komediowego z Benem Stillerem w roli głównej. Oryginalny tytuł brzmi "Duplex", a jego przetłumaczony tytuł brzmi "Starsza Pani Musi Zniknąć"

dagalesz
12-10-2012, 00:13
hm, ja w sumie ostatnio zmieniłam swój stosunek do tłumaczenia tytułów filmów. Biorę pod uwagę następujące kwestie:
1. czy zmieniony tytuł pasuje do filmu
2. trudność tłumaczenia
3. brzmienie wierniejszego tytułu

W wielu przypadkach zazwyczaj przytaczanych "błędnie przetłumaczonych" tytułów jest sytuacja, że jest problem z tłumaczeniem i zmieniony nieco tytuł okazuje się niezłym rozwiązaniem. Tak np. jest w przypadku "Die hard" i "Lost in translation"

Arezja
12-19-2012, 10:51
Mnie ostatnio urzekło tłumaczenie tytułu "The Moth Diaries" - "Internat" :)
Tutaj akurat zadziałała siła marketingu. Jeśli komuś przypadł do gustu np. "Sierociniec", to "Internat" na pewno przyciągnie. Konwencja została zachowana ;)

doktoroktor
12-19-2012, 17:07
Wydaje mi się, że polski tytuł filmu Die Hard bazuje na włoskim tytule tego filmu - Trappola di cristallo.

karola26
12-27-2012, 16:06
Jednym z dziwniejszych tłumaczeń jakie widziałam jest tłumaczenie tytułu francuskiej komedii "Bienvenue chez les Ch’tis", w polskiej wersji "Jeszcze dalej niż północ":) Odnośnie angielskich tytułów to bardzo nie podoba mi się tłumaczenie "Kings speech"- "Jak zostać królem" i" Eternal Sunshine of the Spotless Mind" – Zakochany bez pamięci.

KostkaM
12-28-2012, 14:16
Dołączę jeszcze kilka swoich "kwiatków":

The Hunger - Zagadka nieśmiertelności
Million Dollar Baby - Za wszelką cenę
New in Town - Za jakie grzechy
Bandits - Włamanie na śniadanie
In God we trust - Trapista w Los Angeles
Monsters - Strefa X

A lista się ciągnie... ;)

szpileczka1
12-28-2012, 19:48
Mnie ciągle prześladuje tytuł "Wciąż ją kocham", w wersji oryginalnej "Dear John"...

aniawielgosz
12-29-2012, 23:04
"Crash" - w polskiej wersji "Miasto gniewu"

Agaton
01-24-2013, 21:43
"Mine vaganti" - "O miłości i makaronach", tytuł banalny, a w oryginale oznacza "Czarna owca" ;p

dianannasz
01-25-2013, 01:34
hm, ja w sumie ostatnio zmieniłam swój stosunek do tłumaczenia tytułów filmów. Biorę pod uwagę następujące kwestie:
1. czy zmieniony tytuł pasuje do filmu
2. trudność tłumaczenia
3. brzmienie wierniejszego tytułu

W wielu przypadkach zazwyczaj przytaczanych "błędnie przetłumaczonych" tytułów jest sytuacja, że jest problem z tłumaczeniem i zmieniony nieco tytuł okazuje się niezłym rozwiązaniem. Tak np. jest w przypadku "Die hard" i "Lost in translation"

Może nie zawsze problem sprawia idiom w tytule; np. w przypadku "Wszystko zostaje w rodzinie": nawet w warstwie leksykalnej polski tytuł nie odbiega bardzo od "Keeping Mum" dobrze oddając jednocześnie treść i klimat filmu :)

Inna sprawa, czemu niektórych tytułów się nie tłumaczy, takiego "Matrix" np.;)

suzannah
02-12-2013, 13:54
Rodzice opowiadali mi, że w kinach "Terminator" był wyświetlany jako "Elektroniczny morderca".
Tłumaczenie "While you where sleeping" - "Ja cię kocham, a ty śpisz" jakoś nigdy mi nie przeszkadzało.
"Gilmore girls" - "Kochane kłopoty"

aiiiya
02-15-2013, 12:48
"Dirty dancing" - "Wirujący seks"

gosia89
02-15-2013, 13:58
Save the last dance - W rytmie hip hopu

fee221
02-15-2013, 15:23
Moim faworytem jest zdecydowanie "Reality bites" jako "Orbitowanie bez cukru". Poza tym "Sen o nożu" ("All Around the Town") i "Tajna broń" ("Broken Arrow").

Lonai
02-17-2013, 13:24
"The Time Traveler's Wife" jako "Zaklęci w czasie" - zupełnie nie rozumiem, czemu zostało tak przetłumaczone. Przecież film oparty jest na książce wydanej po polsku nawet pod dwoma (!) innymi tytułami: "Żona podróżnika w czasie" oraz "Miłość ponad czasem". Tytuł filmu powinien chyba nawiązywać do któregoś z tych tłumaczeń, zwłaszcze że oba znacznie lepiej pasują do treści filmu niż chybione "Zaklęci w czasie" (w końcu tylko jedna osoba podróżowała w czasie).

kampiotrow
02-18-2013, 10:31
Film o Tinie Turner z 1993 pt. "What's Love Got to Do with It" w Polsce emitowany pt. "Tina". ;)

sangowski
02-19-2013, 14:24
hahaahah fajny temat :)
-------------
http://garder.com.pl/

Maciek1989
02-19-2013, 16:40
Kiedyś słyszałem, że dystrybutor musi zapłacić więcej, jeśli tytuł filmu jest przetłumaczony dosłownie, stąd ta mania zmian tytułów. Ale watpie, żeby to była prawda.

Joanna76
03-13-2013, 15:30
L'Arnacoeur = Heartbraker - Licencja na uwodzenie. Tytuł francuskiego filmu przetłumaczony w wersji polskiej za pomocą angielskiego słowa.

oliwiatom
03-14-2013, 13:05
Witaj,
tłumaczenie tytułów uzależnione jest od treści filmu, oczywiście mnóstwo tytułów mozna oddać dosłownie i pięknie brzmią, natomiast aby było to spójne- należy zaznajomić się z tematyką filmu.

magda_k
03-17-2013, 19:01
mnóstwo tytułów zostało już przytoczonych. moim faworytem na wieki chyba zostanie "dirty dancing" i jego odpowiednik "wirujący seks" ;)

Sheena
03-17-2013, 19:37
Nawiązując do tematu podaję przykład kolejnego tłumaczenia nie trzymającego się kupy:
"Due Date"- Zanim odejdą wody"
Hmmm, co poeta miał na myśli? ;)

Sheena
03-17-2013, 19:41
Aha zapomniałam wcześniej przesłać linka do ciekawego artykułu nawiązującego do niniejszego tematu na forum, warto przeczytać :D

http://film.wp.pl/idGallery,9690,idPhoto,308628,title,Najgorsze-polskie-tlumaczenia-tytulow,galeria.html?ticaid=1103f4&_ticrsn=5

alicjapietras
03-17-2013, 19:41
Niektóre tłumaczenia są rzeczywiście bardzo śmieszne. Ale chyba główny problem polega na tym, żeby w tłumaczeniu nie stracić zawartych w tytule sensów (np. odniesienia do jakichś kulturowych treści). Z tego powodu jakoś nigdy nie mogłam pogodzić się z tłumaczeniem filmu Woody'ego Allena "Deconstructing Harry" jako "Przejrzeć Harrego", które porzuca (zawarte w oryginale) odniesienie do teorii dekonstrukcji. A przecież Allen poprzez taki a nie inny tytuł chciał zapewne naprowadzić nas na pewną interpretację swojego filmu.

Beata M.
03-17-2013, 19:43
Te dziwne tłumaczenia mogą wynikać również z tego, że tytuł filmu powinien przyciągać widzów, dlatego pewnie marketing wygrywa z tłumaczeniem i wychodzą „kwiatki”. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć minę tłumaczy, gdy ukazała się „Szklana pułapka 2” :)

triniti
09-19-2014, 21:41
Czasami mam wrażenie, że niektórych tłumaczy mocno ponosi fantazja przy tłumaczeniu tytułów filmów czy seriali. Szczerze mówiąc, trochę mi się to nie podoba. Na przykład: serial "Gilmore Girls" przetłumaczony na "Kochane Kłopoty" :)) Czy też macie czasem takie przemyślenia i inne przykłady? :)

Aga12
09-20-2014, 08:20
Czasami mam wrażenie, że niektórych tłumaczy mocno ponosi fantazja przy tłumaczeniu tytułów filmów czy seriali. Szczerze mówiąc trochę mi się to nie podoba. Przykład: serial "Gilmore Girls" przetłumaczony na "Kochane Kłopoty" :)) Czy też macie czasem takie przemyślenia i inne przykłady? :)

Wbrew pozorom nie jest to łatwy tytuł do przetłumaczenia, tak żeby to wypadło sprytnie i było w miarę wierne oryginałowi. Może "Gilmorówny","Dziewczyny z klanu Gilmorów", jakoś nie za bardzo fajnie brzmi. Macie jakieś pomysły?

asosnowski
09-20-2014, 10:45
Wbrew pozorom nie jest to łatwy tytuł do przetłumaczenia, tak żeby to wypadło sprytnie i było w miarę wierne oryginałowi. Może "Gilmorówny","Dziewczyny z klanu Gilmorów", jakoś nie za bardzo fajnie brzmi. Macie jakieś pomysły?

Mi akurat "Glmorówny" się podoba, ale ne znam serialu, więc nie wiem, czy pasuje do produkcji, a "Dziewczyny z klanu Glimorów" już trochę za długie.

Biala
09-20-2014, 12:24
Zaczynając od klasyki - "Dirty dancing" jako "Wirujący seks" - (podobno pomysł na ten tytuł nie jest taki oderwany od rzeczywistości, jest to bodajże nazwa jakiejś figury tanecznej)
"Die hard" jako "Szklana pułapka"
"Limitless" jako "Jestem Bogiem"
"Reality bites" jako "Orbitowanie bez cukru"

Aga12
09-20-2014, 14:23
Mi akurat "Glmorówny" się podoba, ale ne znam serialu, więc nie wiem, czy pasuje do produkcji, a "Dziewczyny z klanu Glimorów" już trochę za długie.

"Gilmorówny" są trzy. Babcia, której córka w wieku 16 lat urodziła dziecko i wyprowadziła się z domu. Wyżej wymieniona córka i owa wnuczka, która w momencie rozpoczęcia serialu jest już dorastającą panienką.
Wszystkie trzy panie noszą to samo nazwisko.

triniti
09-20-2014, 21:12
A tak prosto - "Dziewczyny Gilmorów" - jak Wam się podoba?

Jakub Ł
09-21-2014, 15:38
"Die hard" jako "Szklana pułapka"


Die Hard ogólnie chyba sprawia problemy tłumaczom ;)
Hiszpanie przetłumaczyli na "Jungla" czyli Dżungla.

Natalia Radecka
09-21-2014, 22:19
Lovely Bones - Nostalgia anioła :D Swoją drogą polecam film

mireczka
09-21-2014, 22:25
Przedstawione przez Was propozycje są bardzo ciekawe :) Dużo się tego na pewno przewinęło, ale mnie najbardziej zapadło w pamięć tłumaczenie tytuły jednego serialu: "Sister, sister"-"Jak dwie krople czekolady" :)

Aga12
09-21-2014, 23:09
A tak prosto - "Dziewczyny Gilmorów" - jak Wam się podoba?

Z tego tytułu wynikałoby, że bohaterkami są dziewczyny panów/chłopaków, którzy noszą nazwisko Gilmore.
W serialu natomiast jest to nazwisko pań a nie ich chłopaków (z wyjątkiem męża babci oczywiście).

triniti
09-23-2014, 21:03
Tak, wiem, że takie tłumaczenie sugeruje, że one są dziewczynami chłopaków gilmorów:) Poszłam na skróty:), ale mnie jakoś pasuje.

Aga12
09-23-2014, 23:36
Tak, wiem, że takie tłumaczenie sugeruje, że one są dziewczynami chłopaków gilmorów:) Poszłam na skróty:), ale mi jakoś pasuje.

To może Dziewczyny od Gilmorów.

ag.swierkowska
09-24-2014, 18:26
Jak dla mnie Gilmore Girls jest przetłumaczone zupełnie bez sensu, bo ten film bardziej niż o niezliczonej ilości kłopotów, opowiada o wyjątkowej relacji między trzema pokoleniami kobiet. Więc nawet jeśli tłumacz nie chciał się bawić w tytuł zawierający nazwisko, mógł pokombinować jakoś inaczej.

wilqouak
09-25-2014, 21:48
Myślę, że w przypadku Gilmore Girls tłumacz postawił na zachowanie aliteracji... I niczego innego. ;)
Dla mnie najdziwniejszymi tłumaczeniami zbiorowo są tytuły podwójne - tzn. oryginalny z tłumaczeniem zaraz obok (jak chociażby 'Spirited Away - W Krainie Bogów - może kiepski przykład, ale jedyny który mogłem sobie w tej chwili przypomnieć...)

triniti
09-26-2014, 19:06
Ag.swierkowska masz rację, że tytuł nie odzwierciedla tych relacji. Wg mnie najlepiej by bylo gdyby tytuł został tak jak jest czyli po angielsku.

maryblind
09-29-2014, 11:19
Mnie bardzo rozbawiło tłumaczenie tytułu stosunkowo nowego serialu Agents of S.H.I.E.L.D., a mianowicie Agenci T.A.R.C.Z.Y. . Co miałby ten skrót oznaczać - nie mam pojęcia :D

jkotl
09-29-2014, 17:27
Mnie natomiast dziwne wydaje się tłumaczenie tytułu bajki "Cat in the Hat Knows a Lot About That!" na "Kot Prot na wszystko odpowie w lot". Chodzi tu o dobór imienia głównego bohatera. Rozumiem, że wg założenia ma się rymować jak oryginał i tu ma być takie imię, a nie inne... No ale osobiście już wolę tego "Kota w kapeluszu". :D Albo inny przykład: "Mela i smoki" (Florrie's Dragons). Mela (oprócz włoskiego "jabłka") kojarzy mi się bardziej z "plwociną" niż ze zdrobnieniem "Melanii". :D Już mogli dać tę "Florkę". Widzę, że nie tylko ja miałam takie skojarzenie... http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Mela-i-mela;11524.html

Dorcik
10-09-2014, 22:34
Co do "Orbitowania bez cukru", czytałam gdzieś teorię na temat tego, dlaczego wybrano taki tytuł, jednak mimo wszystko nie przemówiła do mnie i prawdopodobnie nie skusiłabym się na obejrzenie tego filmu w kinie.

Moim absolutnym faworytem jest film pt. "Fauds" przetłumaczony jako "Phil oszust Collins". Rozumiem, że Phil Collins, który zagrał w nim główną rolę, jest o wiele bardziej znanym muzykiem niż aktorem, a spece od marketingu chcieli jakoś przyciągnąć widzów, ale dla mnie ten tytuł brzmi, delikatnie mówiąc, kuriozalnie. :D

kluivert114
10-16-2014, 12:53
Tekst o polskich przekładach tytułów:
http://www.filmweb.pl/news/ARTYKU%C5%81%3A+Polskie+t%C5%82umaczenia+tytu%C5%8 2%C3%B3w+filmowych-44124#

edemma
10-16-2014, 15:25
Muñeca brava - Zbuntowany anioł

mogr
10-16-2014, 17:40
Rzeczywiście przetłumaczenie Gilmore Girls wydaje się bardzo trudne... Chyba optowałabym za pozostaniem przy oryginale. A co myślicie o tłumaczeniu tytułu serialu Royal Pains jako Bananowy doktor? Mi się wydaje całkiem fajne. Macie lepsze pomysły?

J0NN
10-17-2014, 19:34
Seria filmów anime "Kara no Kyoukai", której tytuł dosłownie oznacza "Granicę Pustki", znana jest po angielsku jako "Garden of Sinners" (po polsku zaś prawie wcale, podejrzewam ;P). Tytuł chwytliwy i urzekający, ale czy niezbyt odchodzący od oryginału?

triniti
10-18-2014, 22:06
To, co również mi się nie podoba, to tłumaczenia w serialach amerykańskich. Czasami niektóre wypowiedzi po prostu są pomijane. Lektor w ogóle nie podaje tłumaczenia. A najgorsze, że często są to wypowiedzi, które są istotne. Jeśli ktoś zna angielski, to ok, jeśli nie, to coś go niestety omija...

tyler2014
10-19-2014, 14:59
Pierwsza część THE HANGOVER została przetłumaczona na KAC VEGAS. Moim zdaniem tłumaczenie pierwszej części jest uzasadnione, bo akcja dzieje się w Las Vegas.

Druga cześć ma miejsce w Bangkoku. W oryginale brzmi THE HANGOVER II. Jest to tłumaczone jako KAC VEGAS w BANGKOKU. Ciężko stwierdzić czy jest to dobre tłumaczenie, bo w tłumaczeniu są nazwy dwóch miejscowości.

almostmanga
10-19-2014, 17:13
"Blue Moon"="Na wariackich papierach" :D

niqsov
10-27-2014, 23:29
Ja się nie mogę nadziwić tłumaczeniu The Wire jako Prawo Ulicy.
;)

kosovitz
10-28-2014, 13:00
Dwa względnie nowe: Reign (Nastoletnia Maria Stuart) i Penny Dreadful (Dom grozy).

Czarek01
11-07-2014, 21:19
Ja się nie mogę nadziwić tłumaczeniu The Wire jako Prawo Ulicy.
;)

Rzeczywiście, polski tytuł ma się nijak do oryginału, ale wydaje mi się, że całkiem trafnie oddaje klimat serialu i w jakiś sposób tytuł ten się przyjął. Natomiast tłumaczenie "Reign" jako "Nastoletnia Maria Stuart" wprawia mnie w większe zdziwienie. Innym według mnie dziwnym przypadkiem jest "Person of Interest" -"Impersonalni".

Mam też wrażenie, że przetłumaczenie "True Detective" jako "Detektyw" gubi trochę ciężar oryginalnego tytułu.

kosovitz
11-10-2014, 17:05
Rzeczywiście, polski tytuł ma się nijak do oryginału, ale wydaje mi się, że całkiem trafnie oddaje klimat serialu i w jakiś sposób tytuł ten się przyjął. Natomiast tłumaczenie "Reign" jako "Nastoletnia Maria Stuart" wprawia mnie w większe zdziwienie. Innym według mnie dziwnym przypadkiem jest "Person of Interest" -"Impersonalni".

Mam też wrażenie, że przetłumaczenie "True Detective" jako "Detektyw" gubi trochę ciężar oryginalnego tytułu.

Chyba lepsze to niż "Detektyw z prawdziwego zdarzenia" :D

HereIsJohnny
11-12-2014, 15:38
W dzisiejszych czasach coraz więcej osób zna język angielski, nawet jeśli nie bardzo dobrze, to choć trochę. W związku z tym uważam, że jeśli nie ma dobrego pomysłu na polski tytuł czasem na prawdę lepiej pozostawić angielski. Chodzi mi o przypadki, gdy w tłumaczeniu tytuł całkowicie traci swój pierwotny sens, jako że nazwa filmu to jego dopełnienie, wisienka na torcie.

Przykłady najgorszych przekladów, które przychodzą mi do głowy:

''Whatever works'' - "Co nas kręci, co nas podnieca"

''The Family'' (2013) - ''Porachunki''
(1. w 1998r. nakręcono inny film o tym samym tytule. Czy na prawdę mamy w polskim za mało słów, aby tytuły musiały się powtarzać?
2. całkowicie zatraciło to główną ideę filmu - więzy rodzinne. )

''My life so far'' - ''Pierwsze oczarowanie''
(film jest zabawną i uroczą opowieścią chłopca o swoim dzieciństwie, w którym pierwsze oczarowanie zdecydowanie nie odgrywało pierwszoplanowej roli. Tytuł, zamiast intrygować, sugeruje sztampową komedię romantyczną)

''In Bruges'' - ''Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj''

Jak oni doszli do tak banalnego i ciężkiego tytułu? Oryginalny tytuł jest kwintesencją filmu w jednym słowie i pięknie go domyka.

Czarek01
11-13-2014, 17:06
(1. w 1998r. nakręcono inny film o tym samym tytule. Czy na prawdę mamy w polskim za mało słów, aby tytuły musiały się powtarzać?

I oczywiście polskie tłumaczenie średnio oddaje oryginalny tytuł tego filmu ("Lock, Stock and Two Smoking Barrels"). Te "porachunki" to chyba takie słowo-deska ratunkowa :D

Przypomniał mi się film z 2012 "The Perks of Being a Wallflower" przetłumaczony jako... "Charlie" od imienia głównego bohatera.

aleksandra lipa
12-16-2014, 10:38
Jak dla mnie, np. Gotowe na wszystko (Desperate Housewives) :confused:

Te tytuły potrafią być dziwne, ale nie tylko u nas. Pamiętam jak w Hiszpanii leciało Beverly Hills, 90210 a tłumaczenie było Sensación de vivir :eek:

juliazet
01-12-2015, 13:42
Filmy w Polsce potrafią mieć dziwne tytuły, które mają niewiele wspólnego z oryginałem, to fakt. Nie wiem natomiast, czy zdajecie sobie sprawę z tego, że większość tytułów nie jest dziełem tłumaczy filmów, lecz efektem działań dystrybucji.
Zatem nie powinniśmy utyskiwać na tłumacza w kwestii tytułu. ;)

Yasmin81
01-14-2015, 12:53
"Re*ali*ty Bites" (Rze*czy*wi*stość boli) – w Pol*sce: "Or*bi*to*wa*nie bez cukru"
"Fight Club" (Klub walki) – w Pol*sce: "Pod*ziem*ny krąg"
"Ban*dits" (Ban*dy*ci) – w Pol*sce: "Wła*ma*nie na śnia*da*nie"

Więcej na: http://film.onet.pl/17-najgorszych-tlumaczen-tytulow-filmow/cek3b

Karolina92
01-18-2015, 23:57
Nie będę podawać przykładów, gdyż moje "perełki" zostały już wymienione. Faktycznie, bardzo często przetłumaczony tytuł mocno odbiega od oryginału. Jednak wydaje mi się, że w większości przypadków chodzi o to, aby polski odpowiednik był zrozumiały dla polskiego widza.

kat.anna
01-19-2015, 10:43
Gilmore Girls - Kochane Kłopoty
Finding Neverland - Marzyciel
Girl, Interrupted - Przerwana lekcja muzyki
Eternal Sunshine of the Spotless Mind - Zakochany bez pamięci
Prisoners - Labirynt
Bienvenue chez les Ch'tis - Jeszcze dalej niż północ
Kill Your Darlings - Na śmierć i życie

Dla mnie problemem jest to, że nie jestem w stanie komuś polecić filmu bez sprawdzenia tytułu w Internecie, bo nigdy nie wiadomo jak został przetłumaczony. Jak się poda oryginalny to często nie wiadomo o jaki film chodzi.

marta.izabela
04-20-2015, 11:20
Ja nie mogę pojąć, jak bardzo spłaszczyli tytuły filmu francuskiego, który później doczekał się jeszcze dwóch części.
L'Auberge espagnole - Smak życia
Les poupées russes - Smak życia 2
Casse-tête chinois - Smak zycia 3, czyli chińska układanka.
Tytuł "smak życia" jest tak nijaki, że każdy film mógłby się tak nazywać. Gdy pytam ludzi, czy go widzieli, podając tylko tytuł, to nigdy nie kojarzą o jaki film chodzi, choć potem, gdy przytaczam treść, okazuje się, że jednak go znają. Funkcja identyfikacyjna tytułu nie domaga.

agapantus
04-20-2015, 12:10
Definytywnie: Wirujący seks - Dirty dancing i
Wygrane marzenia -Coyote ugly

Charlie93
04-27-2015, 12:39
Bardzo nie spodobało mi się tłumaczenie "About Time" na "Czas na miłość". Gdyby nie trailer w kinie, nigdy bym nie sięgnął po ten film. Słowo "miłość" jest tak bardzo nadużywane w polskim świecie filmowym, i tak źle się kojarzy, że od razu węszę kolejną mdłą komedię romantyczną... ale może to tylko moje odczucia. A tak swoją drogą, film bardzo polecam. :)

dnapoltavets
04-27-2015, 13:29
''Fifty shades of Grey'' przetłumaczyli na rosyjski jako '' Pięćdziesiąt odcieni szarości''.

ania.k
05-11-2015, 09:46
"A Walk to Remember" - "Szkoła uczuć". Do dzisiaj nie wiem, skąd wziął się ten tytuł.

klaudia7
05-25-2015, 01:55
Wydaje mi się, że istotnym czynnikiem wpływającym często na tłumaczenie tytułów są względy marketingowe. Tytuł ma brzmieć intrygująco, a to czy ma coś wspólnego z oryginałem niestety często schodzi na dalszy plan.

MagKul
06-07-2015, 11:34
"A Walk to Remember" - "Szkoła uczuć". Do dzisiaj nie wiem, skąd wziął się ten tytuł.

Właśnie chciałam o tym wspomnieć. Kilka lat temu, jako mniej świadomy użytkownik języka angielskiego, dopatrywałam się bezpośredniej zależności między pojedynczymi słówkami w obu tytułach i nie ukrywam, że była to dla mnie niemała zagwozdka. Na szczęście teraz już mi to nie grozi i, gdy wychodzą nowe filmy, od razu porównuję tytuł oryginalny z polskim, żeby zobaczyć jak bardzo pomysłowy był tłumacz. :)

nigiri
06-15-2015, 11:04
Ostatnio wyszedł Still Alice, za którego Julianne Moore otrzymała Oscara. Polski tytuł? Motyl Still Alice...

Książka w została w Polsce wydana pod tytułem Motyl.

eresiek
07-18-2015, 20:54
Ja ostatnio spotkałam się z fińską komedią, której tytuł został przetłumaczony na Stary człowiek i może. Wydaje mi się, że tłumacz zrobił tutaj bardzo fajną przeróbkę Starego człowieka i morza, biorąc pod uwagę fakt, że to historia o człowieku, który jest niechętny do wszystkiego, nie chce wprowadzać żadnych zmian i tak dalej - a jednak mimo że jest stary, może. :rolleyes:

Casey
07-20-2015, 11:38
Jestem fanką horrorów i często tytuły tych filmów są tłumaczone w taki sposób, że ciężko stwierdzić, skąd tłumacz wpadł na taki pomysł, np. "My Soul To Take" - "Zbaw mnie ode złego".

Zbyszek
07-20-2015, 18:56
Jestem fanką horrorów i często tytuły tych filmów są tłumaczone w taki sposób, że ciężko stwierdzić skąd tłumacz wpadł na taki pomysł np. "My Soul To Take" - "Zbaw mnie ode złego"

Dramat von Donnersmarcka w oryginale "Das Leben der Anderen" na polski przetłumaczono "Życie na podsłuchu" (angielski tytuł to również "The Lives of Others"). Co prawda polski tytuł nawiązuje do fabuły i tak dalej, ale to ciekawa kwestia, a mianowicie, dlaczego polscy tłumacze tak często zmieniają tytuły lub dodają coś od siebie. Czy tytuł "Życie innych" również brzmiałby intrygująco?

jaroszmarta568
08-12-2015, 23:27
Dramat von Donnersmarcka w oryginale "Das Leben der Anderen" na polski przetłumaczono "Życie na podsłuchu" (angielski tytuł to również "The Lives of Others"). Co prawda polski tytuł nawiązuje do fabuły i tak dalej, ale to ciekawa kwestia, a mianowicie, dlaczego polscy tłumacze tak często zmieniają tytuły lub dodają coś od siebie. Czy tytuł "Życie innych" również brzmiałby intrygująco?

Właśnie, ciekawe pytanie. Wiadomo że tłumacze odwołują się w swych tłumaczeniach do fabuly filmu, gdy tytuł zawiera słowo/ wyrażenie specyficzne dla kultury języka, którm jest dany film (więc - muszą to robić). Ciekawe co stoi za takim "puszczaniem się samopas" niektórych tłumaczy.

Mój przykład, którego jestem fanką: "Silver linings" przetłumaczone jao "Poradnik pozytywnego myślenia". Myślę, że równie dobrze można by to przetłumaczyć "Jak patrzeć przez różowe okulary".

Agnieszka9217
12-19-2015, 11:05
Oprócz tych najbardziej znanych i oczywistych, dorzuciłabym jeszcze "God help the girl" przetłumaczone jako..."Dziewczyny". Polski tytuł nic nie mówi, jest zwykły, oklepany i nie nawiązuje jakoś szczególnie do zawartości filmu, jest okropnie ogólny.

macgrabarian
12-21-2015, 21:53
Jednym z najbardziej beznadziejnych tłumaczeń jakie mi przychodzą do głowy jest "Fear and Loathing in Las Vegas" jako "Las Vegas parano". Jakie parano, na boga. Co za twór chorej wyobraźni tłumacza... tudzież polskiego dystrybutora, bo należy pamiętać o tym, że w kwestii tytułów szefowie często mącą.
Innym przykładem tanich chwytów mącących dystrybutorów jest doklejenie do filmu "Gambit" podtytułu "czyli jak ograć króla" (bo gra w nim Colin Firth). :mad: Rzygać się chce, naprawdę. Bo to już nawet nie jest niekompetencja, tylko obrzydliwie cyniczny, tani chwyt.
Irytuje mnie również tłumacznie "The Emperor's New Groove" -> "Nowe szaty króla". Pomijając utratę żartu słownego w tytule, bo ten był chyba nieprzetłumaczalny, ale dlaczego przerobili cesarza na króla? Po co? Czy naprawdę uważają dzieci za tak głupie, że nie będą wiedziały co to jest cesarz? Nie chodziło też chyba o oszczędzenie tej jednej nędznej sylaby, bo 'emperor' ma aż trzy, więc nawet odmieniony do 'cesarza' 'cesarz' by się tam spokojnie zmieścił.

Dagma
01-03-2016, 14:46
Cruel intentions - Szkoła uwodzenia.
Still Alice - Motyl Still Alice.
Pineapple Express - Boski Chillout.

AlicjaT
01-03-2016, 16:58
Już klasyk filmowy 'Dirty Dancing' jako 'Wirujący seks'.....źle. Bardzo źle!

mhszym
01-03-2016, 21:03
Mnie zaskoczyło tłumaczenie tytułu "Bienvenue chez les Ch'tis" jako "Jeszcze dalej niż północ".
Według mnie tłumacz zupełnie pozbawił francuskiego "smaczku"polski odpowiednik.
Ale w sumie ciężko byłoby przełożyć na nasze nazwę Ch'tis.

Na początku też pomyślałam o tym tłumaczeniu, ale myślę, że może być to związane z kwestią wypowiedzianą w tym filmie (uwaga, parafrazuję, bo nie pamiętam dokładnie):

- Przenoszą cię na północ.
- Do Paryża.
- Dalej.
- Do Lille?
- Jeszcze dalej...

asiak1984
01-14-2016, 21:38
Tajemnica Brokeback Mountain-Brokeback Mountain
Prison break- skazany na śmierć
Dwóch gniewnych ludzi- Anger Management
Point break- point break na fali
The forest- las samobójców
Creed jako creed- narodziny legendy

a swoją drogą jak tłumaczyć rodzime tytuły jak np Moje córki krowy?

coccinelle2
01-16-2016, 20:00
Un Plan parfait - Wyszłam za mąż, zaraz wracam
Into the Wild - Wszystko za życie
Finding Neverland - Marzyciel
Mon roi - Moja miłość
Southpaw - Do utraty sił

ajaks
01-16-2016, 20:44
A co powiecie na tytuł The Grey przetłumaczony jako Przetrwanie :D

pankolanko
01-16-2016, 23:59
Osobiście denerwuje mnie przetłumaczenie The Nightmare Before Christmas na Miasteczko Halloween, które według mnie mija się z celem.

olawiktorko
08-13-2016, 21:20
Film sprzed kilku lat ,,Limitless" został przetłumaczony na polski jako ,,Jestem bogiem". Ale z drugiej strony przetłumaczenie tego tytułu jako ,,Nieograniczony" lub ,,Bezgraniczny" brzmiałoby według mnie źle. Tak więc summa summarum oficjalne tłumaczenie nie jest takie złe i nawiązuje do treści filmu.

agata135
08-14-2016, 22:21
Tytuł "Triple 9" przetłumaczony na "Psy mafii", "Central Intelligence" na "Agent i pół" czy "My mom's new boyfriend" na "Centralne biuro uwodzenia".

RePe
08-20-2016, 15:37
Coyote ugly - Wygrane marzenia

Silver Linings Playbook - Poradnik pozytywnego myślenia - Мой парень - псих

joasla4517
08-21-2016, 22:33
Bandits - Włamanie na śniadanie

;)

Dex3M
08-21-2016, 22:46
Cool hand Luke- film z świetnym Paulem Newmanem po polsku to "Nieugięty Luke".
Kłopot w tym, że właśnie się giął w tym filmie, bo go połamali (o ile dobrze pamiętam).

hanna93
08-27-2016, 21:45
Dangerous minds - Młodzi gniewni
Die hard - Szklana pułapka
Reality bites - Orbitowanie bez cukru
Fight club - Podziemny krąg

Naprawdę podziwiam kreatywność tłumaczy :D

LiaNatles
09-06-2016, 22:18
[QUOTE=mnuach;57810]Akurat jeśli chodzi o The Big Bang Theory, to chyba wiem, co 'poeta miał na myśli'. Autor polskiego tytułu ewidentnie chciał nawiązać do drugiego znaczenia słówka 'bang'

Zgadzam się. Niestety w języku polskim ciężko jest oddać w jednej frazie oby dwa znaczenia ' bang'. Trzeba było z czegoś zrezygnować. Uważam, że to nie najgorsze rozwiązanie. Czytając " teoria wielkiego..." jedno z pierwszych skojarzeń to ... wybuchu. Myślę, że wielu ludzi też ma to skojarzenie. Natomiast dokończenie frazy słowem "podrywu" zaskakuje i poprawnie oddaje fabułę serialu.
Może macie jakiś inny pomysł na przetłumaczenie tego tytułu?

MagdaL24
09-08-2016, 19:20
Dangerous minds - Młodzi gniewni
Die hard - Szklana pułapka
Reality bites - Orbitowanie bez cukru
Fight club - Podziemny krąg

Naprawdę podziwiam kreatywność tłumaczy :D

O tak! Te tłumaczenia są bezcenne! :D Czy "A night in the Roxbury" - "Odlotowy duet"^^

MartaGierczynska
09-08-2016, 22:34
Rzeczywiście tłumaczenia niektórych tytułów wydają się przedziwne, ale to wcale nie jest prosta sprawa - przetłumaczyć tytuł. Używa się kilku technik i tu bardzo polecam dwa doskonałe artykuły:
Jerzy Jarniewicz "Przekład tytułu: między egzotyką a adaptacją"
Krzysztof Filip Rudolf "O przekładalności tytułów"
A może sami zaproponujemy lepsze tłumaczenia Dirty Dancing, itd? Ciekawa jestem Waszych pomysłów:)

Robert S
09-09-2016, 19:51
[QUOTE=mnuach;57810]Akurat jeśli chodzi o The Big Bang Theory, to chyba wiem, co 'poeta miał na myśli'. Autor polskiego tytułu ewidentnie chciał nawiązać do drugiego znaczenia słówka 'bang'

Zgadzam się. Niestety w języku polskim ciężko jest oddać w jednej frazie oby dwa znaczenia ' bang'. Trzeba było z czegoś zrezygnować. Uważam, że to nie najgorsze rozwiązanie. Czytając " teoria wielkiego..." jedno z pierwszych skojarzeń to ... wybuchu. Myślę, że wielu ludzi też ma to skojarzenie. Natomiast dokończenie frazy słowem "podrywu" zaskakuje i poprawnie oddaje fabułę serialu.
Może macie jakiś inny pomysł na przetłumaczenie tego tytułu?

Osobiście uważam, że dałoby się użyć innych zagadnień naukowych w języku polskim, aby przekazać ten sam zamysł słowa "bang".

Ale zgadzam się. W tym wypadku tłumacz został postawiony przed grą słowną, z której ciężko jest wybrnąć. Wydaje mi się, że o ile tytuł brzmi bardziej bezpośrednio, to nie przekracza granic dobrego smaku (standardów polskich), gdyż istnieją w naszym słownictwie ekwiwalenty odnoszące się bardziej dosłownie do słówka "bang", ale nie są one akceptowalne w społeczeństwie ze względu na ich poziom wulgarności. Po za tym, w przeciwieństwie do oryginału byłyby również znacznie bardziej zauważalne, a nie jedynie ukryte w podtekście i nie byłyby uzasadnione, biorąc pod uwagę jaki język jest używany w samym serialu.

Mój pomysł na tytuł to:
"Siła Przyciągająca"
Która nawiązuje do siły grawitacji i prawa powszechnego ciążenia Newtona, a za razem nawiązuje do atrakcyjności.
:cool:

mateusz1pawlak
09-10-2016, 17:34
Najnowszy Kapitan Ameryka, czyli Civil War przetłumaczone na Wojna Bohaterów. Niby wiadomo o co chodzi, niby zgadza się z fabułą, ale co jest nie tak w tłumaczeniu Wojna Domowa?

Dodatkowo jeszcze ten nieszczęsny Rogue 1 przetłumaczony na Łotr 1. Po polsku brzmi to komicznie, ale się zgadza. Szczerze to sam nie wiem jaki polski tytuł do tego filmu.

Krzysztof9541
09-11-2016, 11:52
Die Hard jako Szklana pułapka. Nic dodać nic ująć. :)

kjakanna
09-21-2016, 18:06
Najdziwniejsze tytuły filmów, jakie przychodzą mi do głowy to Dallas Buyers Club- Witaj w klubie i Supernatural- Nie z tego świata. Jak już zostało wcześniej wspomniane, tytuł jest teoretycznie skonstruowany tak, by był chwytliwy. Jednak takie zabiegi prowadzą do tego, że nikt tych polskich tytułów nie używa. Nikt nie mówi: "Idę oglądać Nie z tego świata.", tylko właśnie Supernatural. ;)

nomoreblood
09-21-2016, 19:33
Mnie zdziwiło tłumaczenie tytułu filmu: 'Into the wild' jako 'Wszystko za życie'.

Haar
10-08-2016, 15:15
"Selfless" (2016) jako "Klucz do wieczności"
"Source code" jako "Kod nieśmiertelności"
"The Adjustment Bureau" jako "Władcy umysłów"

Jako przykład polskiego tytułu, który różni się znacząco od tytułu oryginalnego, ale dobrze oddaje klimat filmu, podaję "Czy leci z nami pilot?" ("Airplane!").

ann0412
10-08-2016, 20:39
Nic nie pobije Dirty Dancing. Tez mnie zdziwiło "into the wild', bardziej niż tłumaczenie tytułu jest to przekaz o czym jest film..