PDA

View Full Version : Obce akcenty w filmach


annushka
08-15-2011, 14:15
Witam:)

Chciałabym poznać Wasze opinie na temat obcych akcentów w filmach. Czy uważacie, że w przypadku, gdy aktor mówi np. po angielsku z rosyjskim akcentem dla podkreślenia jego pochodzenia lub uczynienia postaci bardziej wyrazistą to rzeczywiście cel zostaje osiągnięty? Spotkałam się z wieloma opiniami, że odbiorcom takie zabiegi często przeszkadzają...

Jak się zapatrujecie na sytuacje, w których aktor imitujący akcent danego języka wcale go nie zna?

I ostatnie już pytanie w tym wątku: czy sądzicie, że w przypadku występowania obcego akcentu powinien on być w jakiś sposób oznaczany również w tłumaczeniu? Czy w przypadku np. napisów jest to w ogóle możliwe i ma jakikolwiek sens?

mongoloid
08-18-2011, 14:21
Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żebym oglądał film, w którym sceny rozmów np. po angielsku z rosyjskim akcentem były zrobione profesjonalnie. Jeśli w amerykańskim filmie ktoś stara się naśladować Rosjan, ich mowę i zachowanie - według mnie zawsze wychodzi to bardzo nieudolnie. Kiedyś widziałem świetny ranking największych pomyłek rosyjskojęzycznych w filmach amerykańskich - TRAGEDIA! Najbardziej podobało mi się jak cyrylicę imitowały litery znaków hebrajskich. W innym filmie ktoś zadbał o to, żeby wszystkie dokumenty imitujące rosyjskie tajne akta były oznakowane cyrylicą - bez względu na jakąkolwiek poprawność. Ot tak ktoś powstawiał literki.

solens
08-18-2011, 14:57
W filmie "Woda dla słoni" główny bohater był Polakiem. Postać grana była przez Roberta Pattinsona, który kilka razy w filmie mówił po polsku. Ja wiem, że język polski dla obcokrajowców jest bardzo trudny, fonetyka powala na kolana. Ale strasznie mi się ten film oglądało. Wybierając narodowość postaci w filmie trzeba położyć spory nacisk na przygotowanie aktora. Mogli wybrać jakiś łatwiejszy język. Sam film ze względu na fabułę podobał mi się, ale ze względu na te wpadki pozostał pewien niesmak.

adalyszkowska
08-28-2011, 18:21
Tak, z językiem polskim to częsty przypadek. Po polsku mówiła też Merysl Streep w Wyborze Zofii i było to przykre dla polskich uszu. Ale wracając do Twojego pytania, Annushka, sądzę, że akcentu na pewno nie da się oddać ani w napisach ani chyba nie powinien próbować oddawać go lektor. Należy po prostu pogodzić się z tym, że w przypadku tłumaczenia filmu zawsze coś musi zostać utracone.

MartaB
08-28-2011, 19:31
Pomysł jak najbardziej mi się podoba, ale gorzej z wykonaniem. Widziałam kilka filmów, w których pojawiała się postać mówiąca po "polsku". Bardziej to przypominało rosyjski i brzmiało po prostu śmiesznie. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest wtedy zatrudnienie aktora z pochodzącego z danego kraju albo chociaż wysłanie amerykańskiego aktora na kilka lekcji danego języka.

ania1234
08-28-2011, 23:39
Ja bardzo lubię takie zabiegi w filmach, jeśli oczywiście są udane. Uwielbiam słuchać różnych naleciałości w języku angielskim i domyślać się skąd poszczególne postacie pochodzą. Świetną różnorodność akcentów można spotkać w serialu "The Wire" (polski tytuł :"Prawo ulicy" - serdecznie polecam tym, którzy jeszcze nie oglądali :)) - aktorzy grają tam osoby z wielu warstw społecznych, z różnych miast Ameryki a także cudzoziemców co jest odzwierciedlone w akcentach i w tym jak Ci ludzie mówią i się zachowują i jest to zrobione świetnie (szczególne jak się usłyszy aktorów z wywiadach z ich rodzimym akcentem). Jeśli chodzi o tłumaczenie takiego serialu to bardzo ciężko jest odzwierciedlić te akcenty, część z pewnością uda się nam zawrzeć w tłumaczeniu za pomocą np. specyficznego słownictwa ale duża część niestety zostanie utracona.

JoeAnne
09-04-2011, 17:09
Żadko kiedy obce akcenty są dobrze przygotowane. Kiedy aktor amerykański ma problemy z polską wymową, mogę to jescze zrozumieć, ale po co zatrudniać Rosjan (zamiast Polaków) do grania naszych rodaków (jak w Rodzinie Soprano)?...

Aurelia
09-05-2011, 13:15
Podejrzewam, że producentom zwyczajnie było wszystko jedno i założyli, że widzom też będzie i że przeciętny amerykański widz nie zorientuje się, że to, co słyszy na ekranie, jest akcentem rosyjskim a nie polskim. Może się mylę, ale nie widzę lepszego wytłumaczenia.

mol
09-05-2011, 18:22
Mam problem z tego rodzaju podkreślaniem "obcości" danej postaci. Nie zmienia to faktu, że aktorzy mówiący po angielsku z rosyjskim (czy też wschodnim) akcentem w 99% przypadków grają w amerykańskich agentów KGB i chyba nigdy się z tego nie wyzwolą. Dość wspomnieć Daniela Olbrychskiego w "salt".

Jeśli chodzi o podkreślanie czy też oddanie akcentu w napisach, to wydaje mi się, że może to być problematyczne. Większość widzów polskich raczej nie interesuje się tak bardzo odmianami angielskiego, a raczej akcją filmu. Wydaje mi się, że idea podkreślania akcentu w napisach byłaby atrakcyjna dla wszystkich fanatyków języka angielskiego, nie tylko jako ciekawostka, ale i forma nauki. Mam tu na myśli stosowanie angielskich napisów (z zaznaczeniem akcentu) przy równoczesnym oglądaniu filmu w oryginalnej, angielskojęzycznej wersji.

pepsiak
09-05-2011, 18:29
Jak już rodzimy akcent musi się znaleźć w obcojęzycznym filmie to chociaż niech podłożą głos. Barwę głosu zawsze można podrasować.