View Full Version : Reklamy i dubbing
abochniak
08-15-2011, 13:08
Chociaż większość na pewno przełącza reklamy gdy tylko się pojawiają w telewizji, niektóre są groteskowe. Na przykład, reklamy proszków do prania firm zagranicznych mają 'zmajstrowany' specjalnie dubbing. Pani, która zachwala proszek ledwie rusza ustami a głos niewiarygodną prędkość.
Czy nie lepiej zostawić reklamę oryginalną, czy też może bardziej postarać się przy dubbingu?
Marzena_
08-30-2011, 10:26
Sądzę, że lepiej pozostawić reklamę oryginalną lub po prostu dodać polskie napisy. Ten zabieg spowoduje, że reklama wyda nam się bardziej interesująca a mniej śmieszna czy groteskowa. Po przez dodanie napisów widz może poznać nowe słowa (które słyszy w tle) i od razu ma je przetłumaczone na język ojczysty, oglądając tę samą reklamę kilkakrotnie na pewno dany zwrot zapamięta. ;)
Natomiast jeśli chodzi o dubbing, to wydaje mi się, że nawet bardzo starając się przy dubbingu do reklamy, może on wydać się jakby niedopasowany do jej pierwotnej konwencji.
agulka129
08-30-2011, 10:43
Ale czy nie uważacie, że jeśli doda się do reklamy napisy, to np. starsi ludzie mogą mieć problem z jej odbiorem, ponieważ mogą nie nadążać ich czytać? Fakt, dubbing jest groteskowy w tego typu reklamach, ale mi szczególnie nie przeszkadza, zresztą i tak raczej nie wracam uwagi na reklamy telewizyjne.
joannasz
08-30-2011, 11:16
To nie jest problem dubbingu. Firmy międzynarodowe wypuszczając reklamę na rynek, chcą aby trafiła ona do wielu krajów po niskich kosztach. Ruch ust aktorów jest celowy, aby jak najwięcej języków mogło podłożyć bez problemu dubbing. Reklama ma działać nie tylko wizualnie, często się zdarza przecież ze robimy coś innego a TV leci w tle, reklama z napisami w takim wypadku by do nas nie dotarła.
Z marketingowego punktu widzenia dodawanie napisów do reklamy mija się z celem. Aby obejrzeć nagranie z napisami i zrozumieć jego treść, wymagana jest maksymalna koncentracja na danym materiale. Na reklamach nikt się tak nie koncentruje, to chyba oczywiste. Mają one oddziaływać na widza automatycznie, bez żadnych wysiłków umysłowych z jego strony. Dlatego dubbing jest w przypadku reklam jedynym wyjściem.
PS. Jednak jeśli chodzi o filmy, nigdy nie oglądam dubingowanych filmów (może poza animowanymi, np. Shrek). Brzmi to dla mnie tak bardzo nienaturalnie, że nie jestem w stanie tego wytrzymać. Jedynym słusznym wyjściem są dla mnie napisy, dzięki czemu możemy najlepiej ocenić grę aktorką - przecież głos jest jednym z głównych nośników emocji!
rzustin2
09-19-2011, 11:10
W reklamie chodzi bardziej o dopasowanie danego produktu do różnych rynków. Mimo że sprzedaje się ten sam produkt to dla francuza ważna będzie jakość a dla polaka cena i prestiż lub odwrotnie. Dlatego teksty reklam różnią się nieraz bardzo mocno.
madziara.tg
09-19-2011, 13:18
Myślę, że przyzwyczailiśmy się już do tego typu reklam. Daleko im do dzieł sztuki, albo do dzieł w ogóle, ale ciężko byłoby się przyzwyczaić do wersji z lektorem lub tekstem. Do tego dochodzą jeszcze kwestie finansowe - taniej jest zrobić najgorszy dubbing, niż nagrać nową reklamę.... Ludzie i tak kupią... ;)
Z marketingowego punktu widzenia dodawanie napisów do reklamy mija się z celem. Aby obejrzeć nagranie z napisami i zrozumieć jego treść, wymagana jest maksymalna koncentracja na danym materiale. Na reklamach nikt się tak nie koncentruje, to chyba oczywiste. Mają one oddziaływać na widza automatycznie, bez żadnych wysiłków umysłowych z jego strony. Dlatego dubbing jest w przypadku reklam jedynym wyjściem.
Dokładnie tak, mało kto skupia sie na reklamach, no chyba, że zawodowo ma z nimi do czynienie i traktuje to jak podglądanie konkurencji ;) większość z nas wychodzi z pokoju podczas reklam, więc napisy mijają się z celem. A dubbing choćby najgorszy jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem, bo zawsze coś mimochodem usłyszymy.
Swoją drogą, podobno reklamy nie mogą być emitowane głośniej niż inne programy, ale ja zawsze się budzę jak gruchnie jakaś Biedronka czy cokolwiek innego.
natalia87
09-21-2011, 21:02
Dla znających język hiszpański, zamieszczam link to reklamy dubbingowanej z hiszpańskiego na hiszpański ;) (uwaga! zawiera parę niecenzuralnych słów) http://www.youtube.com/watch?v=shLNO7fY2hc
Mnie nie przeszkadza dubbing w reklamach, denerwują mnie maksymalnie same reklamy, dlatego prawie zawsze zmieniam kanal, gdy się zaczynają. Natomiast nie bylabym w stanie oglądnąć filmu z dubbingiem - nienaturalność takiej sytuacji jest zbyt duża, żeby się w ogole można bylo skupić na filmie.
paula7732
09-24-2011, 14:46
Mnie generalnie odstręczają wszelkie reklamy produktów czyszczących, obojętnie czy z dubbingiem (bo to głównie one są z dubbingiem) czy zrobione w Polsce. Praktycznie nie zdarza się, żeby takie reklamy były ciekawe i w jakiś sposób zachęcały do zakupu danego produktu. Jak to ktoś z Was napisał: firmie zależy na taniej reklamie i tak to się potem kończy. Dubbing według mnie ogólnie rzecz biorąc jest wyzwaniem, obojętnie czy w reklamie czy w filmie, ponieważ nieumiejętnie dobrani aktorzy, jeśli chodzi o barwę głosu, potrafią skutecznie zniechęcić do oglądania.
Katarina
05-21-2012, 10:35
Dlatego jedynym sensownym wyjściem jest nie oglądanie reklam, ani filmów z dubbingiem xD
Pietrann
05-21-2012, 10:48
Do dubbingu w reklamach można się przyzwyczaić, większość reklam tak czy inaczej jest idiotyczna. Gorzej jeżeli reklamówkę czyta polski lektor i musi wypowiedzieć kilka słów w języku obcym (nazwa produktu, albo oficjalne hasło promujące daną rzecz) Dla niektórych jest to bariera nie do przeskoczenia. Kilka razy zdarzyło mi się, że zwyczajnie nie zrozumiałam, co facet właściwie powiedział. Musiałam przyjrzeć się filmikowi i przetworzyć sobie jego wypowiedź w głowie. Dla zobrazowania podam przykład. Reklama pewnej herbaty, hasło "Tea can do that". Lektorowi wyszedł niezrozumiały koszmarek w postaci "tiken dudat". To było tak straszne, że po pewnym czasie hasło przełożono na sam koniec filmiku i zostawiono je w oryginale, a biednemu lektorowi dano spokój.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.