View Full Version : stawki
Porozmawiajmy o stawkach - ile braliście lub chcecie brać na początek, do czego dążycie? Za ile nie weźmiecie zlecenia? Czy w ogóle jest taka suma, poniżej której nie pracujecie?
Oczywiście, że jest taka suma. Ja nie biorę zleceń poniżej 20zł/stronę. Obojętnie, w którą stronę.
hauteville
08-15-2011, 14:21
Zgadzam się z przedmówczynią. Jeśli jednak totalnie nie mam nic do roboty, to jestem w stanie wykonać tłumaczenie z angielskiego/rosyjskiego na polski z dziedziny, w której jestem bardzo dobrze obeznany za jakieś 15zł/1800 znaków z racji tego, że będzie to coś prostego. Nigdy natomiast nie wziąłbym podobnej sumy za tłumaczenie z serbskiego/chorwackiego/bośniackiego z racji na ich relatywną rzadkość. Zupełnie inaczej natomiast wyglądałaby kwestia przetłumaczenia z polskiego na obcy, szczególnie jeśli komuś zależałoby na jakości owego tłumaczenia. Cena poniżej 30zł/1800 znaków raczej nie wchodziłaby w rachubę.
Zgadzam się z przedmówczynią. Jeśli jednak totalnie nie mam nic do roboty, to jestem w stanie wykonać tłumaczenie z angielskiego/rosyjskiego na polski z dziedziny, w której jestem bardzo dobrze obeznany za jakieś 15zł/1800 znaków z racji tego, że będzie to coś prostego. Nigdy natomiast nie wziąłbym podobnej sumy za tłumaczenie z serbskiego/chorwackiego/bośniackiego z racji na ich relatywną rzadkość. Zupełnie inaczej natomiast wyglądałaby kwestia przetłumaczenia z polskiego na obcy, szczególnie jeśli komuś zależałoby na jakości owego tłumaczenia. Cena poniżej 30zł/1800 znaków raczej nie wchodziłaby w rachubę.
Jeszcze pytanie, czy to brutto czy netto ;) A serbski/chorwacki/itp, to są języki innej kategorii, one z założenia "chodzą" za więcej niż taki pospolity angielski.
A wiecie na przykład, że 15zł za 1500 zzs to jest stawka obowiązująca dla tłumaczy etatowych przynajmniej w jednym dużym biurze tłumaczeniowym w Warszawie? Ale etatowi zawsze dostają trochę mniej.
Tak czy siak, zlecenia zewnętrzne z biur tłumaczeniowych nigdy nie chodzą po wysokich stawkach.
@em.ka Zwróć uwagę, że podajesz stawkę za stronę 1500 znaków. Standardowa strona liczy ok. 1800 znaków :)
Ja staram się stosować stawkę za słowo tekstu źródłowego 0,15PLN
@em.ka Zwróć uwagę, że podajesz stawkę za stronę 1500 znaków. Standardowa strona liczy ok. 1800 znaków :)
Ja staram się stosować stawkę za słowo tekstu źródłowego 0,15PLN
Wiem, co podaję, sama to napisałam ;) Założyłam, że każdy sobie mniej więcej umie to przeliczyć na 1800 (wychodzi 18 zł, czyli jednak mniej niż pierwsza osoba podała jako swoje minimum - a to raczej będzie 18 niezależnie od tego, jakie to zagadnienie i jak bardzo się na nim nie znasz).
Ania Gawlikowska
08-16-2011, 14:29
Moim zdaniem to jest bardzo rozległy i bardzo drażliwy temat, który zresztą dotyczy wszystkich rodzajów tłumaczeń, jak i innych zawodów działających na zasadzie freelance. Praktykujący (szanujący się) tłumacze wyznaczają stawki, poniżej których nie pozwala schodzić zwykła przyzwoitość i zdrowy rozsądek np. przy tłumaczeniu doświadczonego tłumacza to ok. 40-45zł + ok. 15zł za proofreading native speakera.
I tutaj początkujący, tudzież zdesperowani lub nieświadomi tłumacze, obniżają stawki i jakość tłumaczenia jako takiego. Trzeba być świadomym, że tłumaczenie za 15 zł za stronę 1800 znaków to jest stawka bardzo niska i osoby szanujące swoje umiejętności i czas, za taka stawkę nie powinny pracować. Z punktu widzenia początkującego tłumacza, chcemy z jednej strony być konkurencyjni, ale także sprawiedliwi wobec klienta i często prowadzi to do takich szalonych pomysłów jak w/w 15 zł.
Wydaje mi się, że sprawiedliwym wynagrodzeniem dla początkującego jest 30 zł / 1800 znaków + ew. koszty native speakera. I tutaj też pojawia się inny ważny wątek - proof reading jest potrzebny, aby nasze tłumaczenie było merytorycznie adekwatne, zgrabne i zadowalające dla klienta.
Próbujmy wiec uświadamiać klientom, że wliczanie dodatkowej kwoty proof readingu do tłumaczenia nie jest naszą fanaberią, albo kumoterstwem, ale dbaniem o jakość naszej pracy i jej efekt końcowy.
Mnie dużo bardziej irytuje zaniżanie przez innych tłumaczy stawek, przez co najbardziej cierpi rynek.. Jest pewna strona ze zleceniami, gdzie tłumacze proponują swoją stawkę za konkretne tłumaczenie. Niejednokrotnie niestety dochodzi do nadużyć w tym temacie, bo nawet gimnazjaliści, czy licealiści ogłaszają się jako tłumacze za np. 9 zł/str, a potem wrzucają np. 30 stron do google.translate i zgarniają na czysto trzy stówy :mad: niby nic, ale przez takie zaniżanie stawki umyka nam dużo więcej zleceń, niżby się mogło zdawać...
Mnie dużo bardziej irytuje zaniżanie przez innych tłumaczy stawek, przez co najbardziej cierpi rynek.. Jest pewna strona ze zleceniami, gdzie tłumacze proponują swoją stawkę za konkretne tłumaczenie. Niejednokrotnie niestety dochodzi do nadużyć w tym temacie, bo nawet gimnazjaliści, czy licealiści ogłaszają się jako tłumacze za np. 9 zł/str, a potem wrzucają np. 30 stron do google.translate i zgarniają na czysto trzy stówy :mad: niby nic, ale przez takie zaniżanie stawki umyka nam dużo więcej zleceń, niżby się mogło zdawać...
A na dodatek tacy "szarzy" nie znający się na rzeczy zleceniodawcy płoną później świętym oburzeniem, gdy zaproponujemy 20 złotych za stronę: "ale jak to, w zeszłym tygodniu znalazłem ofertę za 5 zł, w końcu ile to roboty, jak pani zna język to pani to godzinkę zajmie...". I nie wiadomo, czy takiego klienta uświadamiać, czy zostawić, niech sobie sprawdzi jaką będzie miał jakość za te 5 zł...
Giovanna
08-22-2011, 00:31
Poruszyłam ten temat na studiach podyplomowych dla tłumaczy tekstów specjalistycznych i dowiedziałam się, że nie powinno się schodzić poniżej 28zł za stronę (1800 znaków ze spacjami).
Stawka, którą podajemy zależy również od rodzaju rozliczenia. Inną stawkę poda tłumacz posiadający własną działalność gospodarczą, a inną pracujący na umowę o dzieło.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.