PDA

View Full Version : Cechy dyskwalifikujące w zawodzie tłumacza


dianapaluch
08-14-2011, 23:27
Co waszym zdaniem, jakie np. cechy charakteru dyskwalifikują osobę (na samym starcie) jako tłumacz?

Może sama zacznę;). Według mnie osoba, która przywykła do robienia wszystkiego po łebkach i posiadająca zero dociekliwości nie nadaje się na tłumacza. Praca ta jest dość specyficzna i wymagająca dużo uwagi i dbałości o szczegóły.

Czekam na wasze opinie.

resuscytacyjka
08-15-2011, 10:24
Praca tłumacza jest rzeczywiście dosyć specyficzna. Wymaga ona wiecznej ciekawości, która będzie napędzać do poszerzania wiedzy w danej dziedzinie. Dlatego tłumacz musi wykazać się cierpliwością, aby wytrzymać trudy żmudnej pracy jaką jest często tłumaczenie. Chodzi tu jednak głównie o tłumaczenia pisemne. Tłumacz ustny musi być bardziej dynamiczny i elastyczny, aby potrafić wybrnąć z trudnych sytuacji w odpowiednio szybkim czasie. Tłumaczenia ustne wymagają też znakomitej pamięci i podzielności uwagi. Ogólnie praca ta oprócz talentu językowego wiąże się z ciągłym uzupełnianiem wiedzy z dziedzin, w których się tłumaczy.

dianapaluch
08-15-2011, 14:05
Dzięki za odpowiedź..Hmm, myślę również o tym, że trudno by było odnaleźć się w tym zawodzie, gdy osoba jest zbytnio pewna siebie, co może okazać się zgubnym. Powiedzmy, ze nadmierna pewność siebie może nas zaprowadzić na manowce.

aurora81
08-15-2011, 14:17
Ktoś, kto nie posiada umiejętności swobodnego formułowania myśli (zacięcie krasomówcze), nie radzi sobie ze stresem, nie posiada doskonałej pamięci i umiejętności właściwego odczytywania skrótów myślowych ma małe szanse na wykazanie się i utrzymanie na rynku tłumaczy ustnych.

madzia
08-15-2011, 14:45
Myślę, że najistotniejsza w pracy tłumacza jest właśnie umiejętność zapamietywania o czym juz wspomniał przedmówca oraz skrupulatność. Te dwie cechy wyróżniłabym na pierwszym miejscu. Poza tym umiejętność koncentracji a zarazem podzielności uwagi- to szczegolnie przy tłumaczeniach ustnych. Liczy sie także zdolnośc abstrakcyjnego myślenia i wczuwania sie w sytuację i punkt widzenia autora tłumaczonego teksty- to z uwagi na tłumaczenia literackie :)

zancia
08-15-2011, 15:21
Osoba nie posiadająca predyspozycji swobodnego wypowiadania się, mało odporna na stres, niesumienna, wyróżniająca się ubiorem.Dobry tłumacz jest jak cień, nie widać go tylko słychać.

Lynx85
08-15-2011, 15:37
Jeśli mówimy tylko o tłumaczeniach ustnych - zdecydowanie umiejętność chłodnego oszacowania trudnej sytuacji, w której tłumacz ustny niejednokrotnie jest stawiany. Znajomość obu kultur odnośnie języków, w których przekłada - aby uniknąć tyle faux pas, ile się da :) Wydaje mi się, że również miła aparycja i dobre podejście psychologiczne do "trudnych" klientów, a także w jakimś stopniu umiejętność bycia mediatorem w trudnych sytuacjach pomiędzy dwoma osobami. Tłumacz do jakiegoś stopnia jest "niewidoczny", ale zdarzają się sytuacje, w których powinien ingerować dla obopólnego dobra ;)

gosiat1985
08-15-2011, 15:48
Osoba, która pragnie być tłumaczem, nie powinna być: nieskrupulatna, nieterminowa, roztrzepana, bez zapału, niepewna siebie, szybko nudząca się, nieodporna na stres, zapominalska, bez zmysłu językowego, bez szerokiej wiedzy ogólnej i zainteresowań.

ATA
08-16-2011, 15:32
Owszem, wszystkie powyższe 'niemile widziane' cechy są jak najbardziej trafne w ocenie osoby tłumacza. A najlepiej można to ocenić po samym sobie - wystarczy spróbować tłumaczeń ustnych, a po pierwszym razie mamy już obraz tego, co trzeba dopracować. W moim odczuciu, najbardziej przydatną cechą jest odporność na stres. Bo to właśnie kłębek nerwów z jakim można się spotkać podczas np. licznych spotkań, gdzie sami uczestnicy tworzą gorączkowe sytuacje, sprawia, że nawet najlepszy tłumacz o wybitnych zdolnościach krasomówczych, zatnie się, zapomni czy popełni błąd. Wspomniany już szósty zmysł do zręcznego odgadywania sensu wypowiedzi jest równie przydatny - w końcu nie tylko native speakerzy zlecają tłumaczenia, są też przecież i tłumaczenia angielszczyzny "niemieckiej", "włoskiej", etc. A to już ciężki orzech do zgryzienia, który uczy każdego tłumacza czegoś bardzo ważnego - pokory i cierpliwości.

kasiabz
08-17-2011, 11:00
Ja myślę, że niepewność siebie w przypadku tłumaczeń ustnych również nie jest zbyt dobra, ponieważ może wywołać wrażęnie pewnej 'niekompetencji' na kliencie. Również stronniczość lub uległość w ustnych nie jest dobra, bo trzeba być obiektywnym.
Co do pisemnych, to brak wyobraźni jeśli chodzi o wizualizację tekstu docelowego oczami czytelnika docelowego, czyli zytnia dbałość o tłumaczenia 'ekwiwalentne,' no i wspomniane już robienie rzeczy 'po łebkach' oraz brak samodyscypliny.

ataner
08-17-2011, 21:24
Myślę, że brak opanowania i drżący głos mogą być przeszkodą w zawodzie tłumacza - a na pewno nie wzbudzają zaufania i niepotrzebnie zwracają uwagę. A jak pisaliście tłumacz powinien być ledwo dostrzegalny.
Co do tłumaczeń pisemnych przeszkodą ewidentnie jest brak cierpliwości i bardzo dobrej organizacji.

xemkax
08-17-2011, 23:19
Tłumacz zdecydowanie nie powinien być osobą, która lubi być w centrum uwagi. Praca tłumacza nie dałaby takiej osobie satysfakcji, a chęć bycia zauważoną mogłaby stworzyć problemy.

emilkova
08-17-2011, 23:22
Myślę, że można też wyróżnić jedną, właściwie bardzo ogólną cechę dyskwalifikującą w zawodzie tłumacza - nazwę ją: "nie chcem, ale muszem" :D Rozumiecie - "nie chce mi się tłumaczyć, no ale skądś kasa musi płynąć". Właściwie to nie wyobrażam sobie być tłumaczem tylko i wyłącznie z jakiegoś wyrachowania, dla pieniędzy - musi w tym być element pasji, zacięcia, chęci poznawania nowych słów, tekstów, kultur i wszystkiego, co wiąże się z poszerzaniem translatorskiej wiedzy... Mało tego, denerwują mnie osoby, które, otrzymując jakiekolwiek zlecenie/zadanie, psioczą i narzekają, że im się nie chce, że znowu im się głowę zawraca - w dużej mierze spotkałam się z takimi reakcjami ludzi na studiach (translatorycznych, dodajmy). Hmm... w sumie może nic dziwnego - przecież to jeszcze nie prawdziwa praca, tylko nauka, pewne wdrożenie się... No ale mimo wszystko - skoro ktoś idzie na studia translatoryczne, to znaczy, że chce być tłumaczem, tak czy nie? To po co narzekać? :p Krótko mówiąc - tłumacz musi CHCIEĆ tłumaczyć, to jest podstawowa (choć może dość oczywista) kwestia :)

zancia
08-18-2011, 02:35
Zdecydowanie masz rację emilkova, trzeba robić to, co się lubi i na odwrót;) bez tego sukces nie zostanie osiągnięty w pełni co przyczyni się do dalszej demotywacji w działaniach i coraz to gorszych tłumaczeniach z powodu braku zapału na pogłębianie wiedzy.

Agneska
08-18-2011, 21:47
Ktoś, kto nie posiada umiejętności swobodnego formułowania myśli (zacięcie krasomówcze), nie radzi sobie ze stresem, nie posiada doskonałej pamięci i umiejętności właściwego odczytywania skrótów myślowych ma małe szanse na wykazanie się i utrzymanie na rynku tłumaczy ustnych.

Zgadzam się w zupełności. Dodałabym tu jeszcze umiejętność szybkiego reagowania na to, co dzieje się wokół. Głównie z tego względu, że tłumacz ustny ma niejednokrotnie do czynienia z niespodziewanymi, szybkimi zmianami sytuacji, z różnego rodzaju reakcjami ze strony innych osób. Wydaje mi się, że jest to powiązane z umiejętnością opanowywania stresu. W końcu wystąpienie jakiegoś zdarzenia, którego nie przewidywaliśmy to prawie zawsze czynnik stresogenny :) Ogólnie rzecz biorąc, nie jest to zawód dla każdego.

czuma
08-19-2011, 14:56
Oczywiście, większość cech została juz wymieniona. Jeśli mogę dodać coś nowego, to chyba czynnikiem dyskwalifikującym jest nawyk pracy w regularnych godzinach. Znam osoby znające doskonale język, ale za nic nie oddadzą ciepłej posady od 8 do 16 w zamian za nienormowane godziny pracy.

julia_m
08-19-2011, 16:07
Cechy niezbędne:
Tłumacz ustny: świetna pamięć, umiejętność selekcji informacji, dobry refleks, zdecydowanie, pewność siebie, ale także dobre maniery i umiejętność zachowania się w sytuacjach formalnych i (najczęściej) wobec osób z innego kręgu kulturowego.

Tłumacz pisemny: skrupulatność, precyzja, sumienność, terminowość w wykonywaniu zleceń... "wyczucie" danego tekstu.

No i najważniejsze w obu przypadkach: świetna znajomość języka :D

maszka88
08-19-2011, 17:40
Ja myślę, że brak pewności siebie może również okazać się cechą niepożądaną. Podobnie jak brak odporności na stres. Tłumacz powinien umieć przystosowywać się do zmieniających warunków i niespodziewanych sytuacji.

JoeAnne
08-19-2011, 19:11
Słaba percepcja jest czynnikiem mocno obniżającym możliwości tłumacza ustnego, nie ma natomiast wpływyu na wyniki tłumacza pisemnego. Słuchowcy mają zdecydowaną przewagę.

magdalenka
08-19-2011, 19:45
Zgadzam się ze wszystkimi wcześniejszymi postami. Dodałabym jeszcze cierpliwość. Czasem ta praca może być niezwykle żmudna i pracochłonna.

olabe
08-22-2011, 07:40
Myślę, że brak opanowania i drżący głos mogą być przeszkodą w zawodzie tłumacza - a na pewno nie wzbudzają zaufania i niepotrzebnie zwracają uwagę. A jak pisaliście tłumacz powinien być ledwo dostrzegalny.
Co do tłumaczeń pisemnych przeszkodą ewidentnie jest brak cierpliwości i bardzo dobrej organizacji.

Zdecydowanie tak! Plus: brak odporności na stres i jeszcze nieumiejętność szybkiego przystosowania do nowych realiów.

Sylwiks
08-22-2011, 08:05
Według mnie tłumacz nie może być osobą roztargnioną i musi potrafić dostosowywać się do otoczenia, zwłaszcza w przypadku tłumaczy ustnych. Na pewno musi być to osoba dokładna i trzymająca się terminów itd. Jeśli chodzi o tłumaczy pisemnych to na pewno nie może być to ktoś kto nie potrafi usiedzieć w miejscu, gdyż czasem trzeba na prawdę dużo czasu spędzić z tekstem i wtedy może być problem. Na pewno też powinna być to osoba, która ma wiedzę i nie chodzi mi tu tylko o językową kwestię ale bardziej kwestie dotyczące tego co się dzieje na świecie, itd. Czasami można popsuć tłumaczenie właśnie przez niewiedzę. Oczywiście wszystko na pewno też zależy w jakich tłumaczeniach dokładnie chcemy się specjalizować.

Kamcia191
08-25-2011, 23:50
Z pewnością takimi cechami są: słaba pamięć, brak koncentracji, niedokładność, leniwość.
Tłumacz wciąż musi doskonalić swój warsztat. Ludzie leniwi nie mają szans, gdyż zajęcie to wymaga dużo pracy własnej. Tłumacz musi być biegły w każdej dziedzinie gdyż jego praca nie polega wyłącznie na mechanicznym tłumaczeniu. Osoba zajmująca się tym fachem musi posiadać wiedzę w wielu dziedzinach życia społecznego aby móc się odnaleźć w danej rzeczywistości, w danym kontekście.

Ania_25
08-26-2011, 09:12
Do katalogu cech dyskwalifikujących tłumacza dodałabym:
- brak naturalności w zachowaniu, a co za tym idzie i w brzmieniu tłumaczenia,
- brak konsekwencji w stosowaniu używanych pojęć, terminów,
- pomijanie cech nadawcy i odbiorcy tłumaczenia, czyli lekceważenie ich - tłumaczony tekst powinien być lustrzanym odbiciem tekstu pierwotnego,
- dominowanie i narzucanie swoich interpretacji w relacjach między nadawcą a odbiorcą tłumaczonego komunikatu,
- koncentrowanie się na słowach w czasie tłumaczenia, a nie na zdaniach (zdaje się się, że podstawową jednostką tłumaczenia są zdania, a nie słowa),
- nierzetelność w przekazywaniu treści, czyli tłumaczenie tak jak się tłumaczowi wydaje, że będzie dobrze, zgadywanie,
- nienaturalność języka tłumaczenia, czyli niewłaściwy sposób formułowania zdań, błędy językowe, stylistyczne, gramatyczne,
- brak autokontroli, czyli brak kontroli na przekazem werbalnym, a także nad przekazem niewerbalnym, czyli własnymi zachowaniami,
- "wszystkoizm", czyli wybujałe przekonanie o własnej kompetencji w każdej sprawie,
- niechęć do podnoszenia kwalifikacji i nabywania nowych kompetencji.

umarexpobjeda
08-29-2011, 17:34
W mojej skromnej opinii opartej na moim skromnym doświadczeniu tłumaczeniowym cechą dyskwalifikującą jest brak samozaparcia, ogólnie pojętej dyscypliny. Jeżeli przykładowy Kowalski nie jest w stanie zmusić się do przetłumaczenia tekstu na zasadzie siadam i robię, bez pozwalania na odwrócenie swojej uwagi komunikatorami, serwisami społecznościowymi, to musi poszukać innej fuchy.

Krótko-->samodyscyplina, skupienie, koncentracja

rylique
08-29-2011, 17:37
właśnie! fatalna wymowa!!! zarówno w języku obcym jak i ojczystym!!

silezia
09-05-2011, 19:19
jezeli chodzi np. o tłumacza ustnego to zdecydowani e odpada osoba u której widać ewidentnie że jest zestresowana i przerażona tym, co może zaraz przetłumaczy:)

kadre
09-06-2011, 04:10
jezeli chodzi np. o tłumacza ustnego to zdecydowani e odpada osoba u której widać ewidentnie że jest zestresowana i przerażona tym, co może zaraz przetłumaczy:)

i za wysoki głos, tak jak w przypadku spikerów; wady wymowy i brak podzielnej uwagi

Asia S.
09-06-2011, 10:22
"Zdyskwalifikowany tłumacz" to ten, który ma poważną wadę wymowy, zaniedbuje lub nie wykonuje na czas powierzonych mu zadań oraz nagina prawo dla pozyskania korzyści materialnych.

gingerhope
09-12-2011, 00:54
Krótko-->samodyscyplina, skupienie, koncentracja

Dodatkowo wg mnie dyskredytuje niepunktualność, chaos myślowo-życiowy czyli ww. brak skupienia i koncentracji a co za tym idzie - nieumiejętność natychmiastowego tłumaczenia wypowiedzi

gingerhope
09-12-2011, 00:56
I warto jeszcze pamiętać, że praca tłumacza ustnego wiąże się z częstymi wyjazdami - zatem osoby, które podróżować nie lubią lub nie mogą sobie na to z różnych przyczyn pozwolić, dobrze by pomyślały nad zmianą nastawienia bądź .... profesji

ingari
09-19-2011, 11:44
Wydaj mi się, że nie ma jednej cechy, ale kombinacja: słaby akcent, brak koncentracji, słaba pamięć i słabe nerwy...