PDA

View Full Version : Wasze doświadczenia z tłumaczeniem audiowizualnym


annak285
08-14-2011, 18:07
Chcialabym, zebysmy w tym watku stworzyli baze studiow filmowych/biur tlumaczen, dla ktorych wykonywaliscie tlum audiowiz wraz z opisem wspolpracy. Mysle, ze bedzie to bardzo przydatne dla osob, ktore sa zainteresowane wykonywaniem takich tlumaczen.

mongoloid
08-15-2011, 03:50
Bardziej przydatne byłoby używanie polskich znaków diakrytycznych w pisaniu postów.

Ravn
08-22-2011, 14:44
Cześć. Zastanawiam się, jakie ludzie mają czasem doświadczenia w zakresie tłumaczenia filmów. Kiedyś w przyszłości chciałbym zająć się tłumaczeniem filmów. Być może już dziś mógłbym się dowiedzieć, jakie ciekawe doświadczenia mieliście w pracy tłumacza filmów. Może jakieś sukcesy, porażki, zabawne wpadki? Czekam na wasze sugestie, opinie. Pozdrawiam!

mongoloid
09-06-2011, 04:49
Przede wszystkim musisz wziąć pod uwagę to, że świat tłumaczeń AV jest hermetyczny aż do bólu.
Bardzo ciężko załapać zlecenie.
Pełno firm i firemek się natworzyło. Każda chce, żebyś odwalił całą robotę, łącznie z robieniem napisów za co później zostajesz "sowicie wynagrodzony".
Ty dostajesz 400 zł, a oni twoje napisy sprzedają x10 PLN.
Nieźle jak za pośrednictwo, nie?
Żeby się wkupić w łaski takich firm jako tłumacz musisz robić robotę bez marudzenia i prawie za darmo.
Nikogo TAK NAPRAWDĘ nie obchodzi czy masz programy, czy dasz radę, czy napisy są poprawne.
Mogę przytoczyć kilka tytułów, które posiadam na DVD, a mam wrażenie, że napisy zrobił ze słuchu osobnik głuchy i do tego po ciemku.
Ale pewnie ceny miał bezkonkurencyjne...
Ich obchodzi zysk. A żeby mieli zysk, muszą tobie zapłacić jak najmniej.

Będziesz twórcą, tłumaczem i korektorem własnych tekstów.
A jak znajdą kogoś tańszego to nawet nie usłyszysz "do widzenia".

Mimo wszystko życzę powodzenia każdemu, kto chce próbować w tym swoich sił.
Wybacz za taką odpowiedź, ale pytałeś o doświadczenia...

meluzyna
09-07-2011, 09:29
Potwierdzam wszystko, co napisał (a?) mongoloid i dodam, że jeśli naprawdę Ci zależy, wkręć się do STAW - http://www.staw.org.pl/, albo chociaż zaprzyjaźnij. Walczą o swoje i walczą z... niestowarzyszonymi :).
Ale tylko po to, żeby nie zaniżali stawek właśnie, bo oni z tego żyją. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę.

wiazelm
09-09-2011, 10:47
No właśnie co to jest ten STAW? Ktoś ma jakieś doświadczenia? Może ktoś jest członkiem?:)

Monika108
09-10-2011, 18:09
No to nie brzmi to optymistycznie co piszecie...choć mam znajomą, która tłumaczy filmy kinowe i telewizyjne i z tego co wiem dobrze na tym zarabia. Czyżby wyjątek? Może po prostu znalazła się w odpowiednim miejscu i czasie. I wiem, że jest dobra w tym co robi.
Ja nie mam takiego parcia na ten zawód, choć czasem o nim myślę, choćby w kontekście poprawienia tych wszystkich błędnych tłumaczeń, które słyszę w filmach.
Ale chyba bardziej pasjonowałaby mnie praca lektora :) To zresztą również dość hermetyczny zawód.

Aurelia
09-10-2011, 19:26
A propos pracy lektora, trafiłam na fajny tekst dziś:http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10255296,Jego_glos_slychac_w_metrze__A_kto _zabrzmi_na_II_linii_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Warszawa

Swoją drogą, jak się zostaje lektorem?

ebuczynska
09-11-2011, 10:04
No właśnie, środowisko mega hermetyczne. Jak się wkręcić? Bardzo chciałabym rozpocząć taką pracę ale szczerze to nie mam pojęcia od czego zacząć. Czy większe szanse mają osoby w Warszawie i innych większych miastach? Jak to jest, przecież komuś się udało w to wkręcić. Może ktoś, kto ma doświadczenie w tym temacie podzieli się swoimi doświadczeniami?

Bart
09-11-2011, 11:24
No właśnie, środowisko mega hermetyczne. Jak się wkręcić?

Wydaje mi się, że ciężko będzie znaleźć odpowiedź na to pytanie na naszym forum. Większość z nas to początkujący tłumacze i każdy zadaje sobie podobne pytanie. Jeśli faktycznie jest tak ciężko wkręcić się to znaczy, że każdy boi się o zlecenia i kto chciałby robić sobie konkurencję?

ebuczynska
09-11-2011, 12:34
Dokładnie, konkurencja to jest to. No ale gdyby każdy tłumacz tak myślał, to w każdej dziedzinie byłoby tak samo. A przecież jest mnóstwo tłumaczy tekstów prawniczych, biznesowych itp. Tam jakoś łatwiej się wkręcić, tłumacze nie boją się tak konkurencji. No chyba że się mylę? :) Więc myślę, że strach o konkurencję jest na pewno, ale coś jeszcze musi w tym konkretnym środowisku być, że tak ciężko się tam dostać.

Bart
09-11-2011, 15:17
Nie boją się konkurencji, ponieważ jest mnóstwo zleceń, czego nie można powiedzieć o tłumaczeniach AV ;).