PDA

View Full Version : Podwójna liczba mnoga


panna-marchewka
08-14-2011, 10:14
Chciałabym zapytać Was, co sądzicie o zjawisku podwójnej liczby mnogiej w języku polskim - mam na myśli słowa takie jak Simsy, Wormsy, nuggetsy i Beatlesi (lub już całkiem swojsko - Bitelsi ;). Dopuszczacie coś takiego we własnej i cudzej mowie potocznej, czy raczej odżegnujecie się od tego typu form? Czy, Waszym zdaniem, można je zastosować np. przy tłumaczeniu mowy potocznej?

Ja przyznam się szczerze, że grywam w Simsy, a teksty na pudełkach z grą, ogłaszające, że "Twoi Simowie odkryją nowe możliwości", brzmią dla mnie nieodmiennie pompatycznie ;) A Wy, co sądzicie?

Aurelia
08-14-2011, 19:06
Staram się unikać podwójnej liczby mnogiej A także bezsensownej odmiany słów), a więc grać w "Sims" a nie w "Simsy", jeść w "Mc Donaldzie" (nie "Mc Donaldsie"), etc. Btw, maniera mnożenia liczb zaczyna już wykraczać poza anglicyzmy - ostatnio widziałam ogłoszenie jakiejś knajpy, serwującej swoim klientom "tapasy" :)

kszylar
08-14-2011, 19:13
Podwójna liczba mnoga jest bardziej kłopotliwa, niż mogłoby się wydawać. Bo o ile Simsy czy tapasy nie zadomowiły się jeszcze w języku polskim, to przecież jemy czipsy/chipsy i nosimy dżinsy/jeansy.

panna-marchewka
08-21-2011, 23:03
@Aurelia: nie jestem przekonana, czy ta odmiana słów jest bezsensowna. Mam na myśli to, że język polski jest tak silnie fleksyjny, że jego "moc spolszczania" jest niemalże przytłaczająca. Polacy nadają własną fleksję wielu wyrazom zapożyczonym, które inne zapożyczające języki zachowują w oryginalnej formie. Zauważ, że nosimy ubrania w kolorach bordowym i beżowym, jemy w McDonaldzie (a nie w "McDonald's" albo chociaż "u McDonalda"), jeździmy Peugeotami, mamy do czynienia z erzacami różnych rzeczy... i, jak słusznie zauważył kszylar, nosimy jeansy (a nie "jeans"). Wydaje mi się, że ta tendencja jest w dłuższym okresie nie do powstrzymania. Zastanawiam się jednak, co jest dla języka bardziej korzystne - grać w "The Sims" (obcy zwrot, w mowie wybijający w pewien sposób z intonacji), czy grać w Simsy z ich podwójną liczbą mnogą.

Aurelia
08-21-2011, 23:17
Macie rację, odmiana słów obcego pochodzenia jest trudna. Mimo wszystko uważam, że powinniśmy starać się posługiwać językiem świadomie. Zresztą po to jesteśmy filologami, żeby tego typu kwestie roztrząsać (tak, oczywiście, że nie tylko po to).
Faktycznie, pewnie formy mnie drażnią, a inne przyjęły się do tego stopnia, że nawet ich nie zauważam ("jeansy", "chipsy").
Nie rozumiem przykładu z Pegugeot - to liczba mnoga? Wobec tego chylę czoła - nie miałam pojęcia.

Dunya
08-22-2011, 11:26
Takich kwiatków jest duużo więcej: dropsy, serafinowie (serafini), cherubinowie (cherubini), ulemowie...

panna-marchewka
08-22-2011, 18:49
Faktycznie, pewnie formy mnie drażnią, a inne przyjęły się do tego stopnia, że nawet ich nie zauważam ("jeansy", "chipsy").
Nie rozumiem przykładu z Pegugeot - to liczba mnoga? Wobec tego chylę czoła - nie miałam pojęcia.

Rzeczywiście, pewnym problemem jest fakt, że - nie tylko w przypadku podwójnej liczby mnogiej - ten sam błąd w jednych wyrazach razi, a w innych jest zupełnie do przyjęcia. Chociaż z drugiej strony, przez to język polski jest zaskakujący ;)

A co do Peugeot - zaplątał mi się, to nie jest żadna liczba mnoga. To mój ulubiony przykład w dyskusji na podobny, ale jednak inny temat, dlatego poleciałam nim z automatu. Przepraszam za nieporozumienie :o

mol
08-23-2011, 11:11
Śpieszę dodać, że nie tylko w języku polskim borykamy się z problemem podwójnej liczby mnogiej. W angielskim także występuje zjawisko znane jako 'double plurals'. Źródła tego fenomenu są dwa: 1) dodanie nowej końcówki liczby mnogiej, ponieważ oryginalna końcówka znacząca liczbę mnogą przestała być rozpoznawalna; 2) dodanie końcówki liczby mnogiej do słowa (już w liczbie mnogiej) będącego zapożyczeniem z języka obcego.
Przykłady: 1) formą liczby mnogiej słowa 'child' w staroangielskim było oryginalnie 'cildru', potem dodano jeszcze drugą końcówkę liczby mnogiej -en, stąd 'children'; 2) Amerykanie zaadoptowali słówko 'pierogi' (l.m.), dodające jeszcze swoje -s (końcówkę liczby mnogiej), stąd 'pierogis'.

mol
08-23-2011, 11:22
Co do podwójnej liczby mnogiej w języku polskim, to mechanizm jej 'powstawania' chyba nie różni się od opisanego powyżej przykładu 'pierogis'. Słowa takie, jak' jeans', 'chips', 'fotos' przeszły do języka polskiego już w liczbie mnogiej otrzymując dodatkowo polską końcówkę liczby mnogiej, i stąd' jeansy', 'czipsy', 'fotosy'.