View Full Version : The Cure- Lullaby
Witam
Oto moje tłumaczenie piosenki the Cure "Lullaby". Starałam się zachować przede wszystkim ilość sylab w wersie i rymy, jak najmniej zmieniając samą treść piosenki. Nie zawsze się udało, rymy są czasami "częstochowskie" ale dzięki temu będziecie mieli co krytykować;) Proszę o ocenę.
The Cure
Lullaby
Kołysanka
On candystripe legs the spiderman comes
softly through the shadow of the evening sun
Człowiek-pająk powoli się skrada
Przez cienie słońca, gdy mrok już zapada
stealing past the windows of the blissfully dead
looking for the victim shivering in bed
Przy oknach, wśród błogo umarłych wędruje
Przerażonej ofiary swej upatruje
searching out fear in the gathering gloom
and suddenly! a movement in the corner of the room!
Szuka strachu, a ciemności zapadają
Gdy nagle dziwne hałasy do mnie docierają
and there is nothing i can do
when i realise with fright
that the spiderman is having me for dinner tonight
Nie zrobię już nic, w głowie tylko
Jedna myśl się błąka
Wiem że będę kolacją człowieka-pająka
quietly he laughs and shaking his head
creeps closer now closer to the foot of the bed
Cicho się śmieje, głową kręci
Nic już od mego łóżka go nie zniechęci
and softer than shadow and quicker than flies
his arms are all around me and his tongue in my eyes
Więc łagodnie jak cień, zwinnie jak mucha
Otacza mnie ramionami i szepcze do ucha
"be still be calm be quiet now my precious boy
don't struggle like that or i will only love you more
„Bądź spokojny, bądź cicho chłopcze mój drogi,
Nie walcz ze mną lecz wstąpmy razem w miłości progi,
for it's much too late to get away or turn on the light
the spiderman is having you for dinner tonight"
Na ucieczki jest już za późno, przyznasz mi rację
Człowiek-pająk zje Cię dziś na kolację”
and i feel like i'm being eaten
by a thousand million shivering furry holes
and i know that in the morning
i will wake up in the shivering cold
and the spiderman is always hungry...
Więc czuję jak jestem gryziony
Przez tysiąc milionów drżących futrzanych dziur
I wiem, że gdy ranek nadejdzie
Obudzę się zlany potem
Bo człowiek-pająk jest zawsze głodny…
dabljunio
02-06-2008, 22:04
Rety, to jedna z moich ulubionych piosenek! Jestem pod wrażeniem Twojego tłumaczenie, a zwłaszcza rymów..Wprawdzie w niektórych momentach tłumaczenie odbiega nieco od oryginału, ale myślę, że w przypadku piosenki nie o 'faithfulness' chodzi.
Próbowalam trochę pokombinować z wersami:
searching out fear in the gathering gloom
and suddenly! a movement in the corner of the room!
Szuka strachu, a ciemności zapadają
Gdy nagle dziwne hałasy do mnie docierają
..hałasy nie bardzo do mnie przemawiają, ale nie umiem zarymować lepiej, więc się nie wtrącam.
Gratuluję pomysłowości i pozdrawiam!
Wow! Podoba mi się Twój pomysł na przetłumaczenie tej piosenki:) Wyszło zabawnie i ciekawie. Widać, że włożyłaś w to sporo wysiłku! A oto fragment, który najbardziej przypadł mi do gustu:
and there is nothing i can do
when i realise with fright
that the spiderman is having me for dinner tonight
Nie zrobię już nic, w głowie tylko
Jedna myśl się błąka
Wiem że będę kolacją człowieka-pająka
Brakuje chyba tylko przecinka przed "że", ale oprócz tego z całą pewnością należy mu się wyróżnienie:D
Gratuluję i pozdrawiam!
KatarzynaK
02-07-2008, 14:49
Bardzo mi się podoba Twoje tłumaczenie, ponieważ całość bardzo fajnie się rymuje, a dobrać odpowiednio rymy i jednocześnie pozostać wiernym oryginałowi jest bardzo trudne. Udało Ci się też dostosować ilość sylab. To wszystko sprawia, że Twoje tłumaczenie nie jest jedynie przekładem samego znaczenia poszczególnych wersów, ale, moim zdaniem, można powiedzieć, że to polska wersja PIOSENKI zespołu the Cure.
Hello,
zgadzam się z przedmówczyniami że bardzo dobrze poradziłaś sobie Memberze Jato z rymami i piosenke fajnie się podśpiewuje. Do zaproponowania mam dorbne korekty:
Więc łagodnie jak cień, zwinnie jak mucha
Otacza mnie ramionami i szepcze do ucha
Nie wiem czy można kogoś otaczać raminowmi ?? Moja propozycja:
Więc łagodnie jak cień, zwinnie jak mucha
Nóżkami (swymi) dotyka i szepcze do ucha
I jeszcze musze przynać że bardzo do gustu przypadł mi fragment:
for it's much too late to get away or turn on the light
the spiderman is having you for dinner tonight"
Na ucieczki jest już za późno, przyznasz mi rację
Człowiek-pająk zje Cię dziś na kolację”
Super.
Pzdr
aleksandraczaban
06-13-2008, 19:55
Świetne tłumaczenie!!! fajnie, że nie jest tylko przetłumaczone, ale też rymuje się i da się spiewać (tak mi się wydaje, chociaz nie probowalam :P)
najbardziej podoba mi się fragment:
stealing past the windows of the blissfully dead
looking for the victim shivering in bed
Przy oknach, wśród błogo umarłych wędruje
Przerażonej ofiary swej upatruje
Naprawdę bardzo fajne tłumaczenie, chyba najlepsze na jakie do tej pory trafiłam na forum :)
Podobnie jak moi przedmówcy :), uważam że tłumaczenie jest świetne. Jestem, przede wszystkim, pod wrażeniem rymów ! Czasami miałam wrażenie jednak, że zmieniają one trochę nastój utworu, sprawiając że staje się nadto śmieszny:
for it's much too late to get away or turn on the light
the spiderman is having you for dinner tonight
Na ucieczki jest już za późno, przyznasz mi rację
Człowiek-pająk zje Cię dziś na kolację”
Mimo tej drobnej uwagi, uważam że jest to jedno z bardziej udanych tłumaczeń piosenek z jakim spotkałam się na forum.
gratuluje ;)
Tom z Sopotu
06-15-2008, 04:06
No to jak wszyscy są tacy zachwyceni ponad zwykłą normę, to ja do tego miodu łyżkę dziegciu jednak dorzucę. Otóż rymy gramatyczne (o których gdzieś na tym forum szerzej się wypowiedziałem, gdyby ktoś chciał pogłębiać temat, pytając "dlaczego?"), czyli rymy typu ący-ący, czy uje-uje, to rymy najgorszego sortu, których używać bez narażenia się na zarzut grafomanii można używać tylko w najbardziej dramatycznej ostateczności, będąc z nożem na gardle przypartym do podłogi przez walec parowy. A jak już użyjemy takiego rymu, to może jeden, wstydliwie ukrywając go w gąszczu innych, bardziej wyrafinowanych i pod żadnym pozorem nie wychylamy się z następnymi. Ponadto nie powtarzamy w nieodległych od siebie rymach (obojętnie, gramatycznych, czy nie) tych samych wyrazów, bo narażamy się na zarzut ubogości słownictwa i niedostatku pomysłów.
To teraz może wyłuskam rymy z pierwszej tylko strofki:
skrada-zapada
wędruje-upatruje
zapadają-docierają
BRRRRR! Zaiste, dreszcze przechodzą...
PS Ktoś mówił, że to da się zaśpiewać - na tę samą melodię czyżby?
to rymy najgorszego sortu, których używać bez narażenia się na zarzut grafomanii można używać tylko w najbardziej dramatycznej ostateczności, będąc z nożem na gardle przypartym do podłogi przez walec parowy.
BRRRRR! Zaiste, dreszcze przechodzą...
oj, już bez przesady!!
Napisałam przecież na samym początku, że mam świadomość, że nie są to rymy najlepszej jakości, ale wyjaśniłam też dlaczego tak jest:
"Starałam się zachować przede wszystkim ilość sylab w wersie i rymy, jak najmniej zmieniając samą treść piosenki. Nie zawsze się udało, rymy są czasami "częstochowskie" "itp.
Chętnie natomiast zobaczyłabym wersję z bardziej ambitnymi rymami, która nie odchodziłaby od treści utworu i pozwalała na zachowanie ilość sylab w wersie.
Zgodzę się z natomiast z uwagą Miki, że rymy w mojej wersji nie oddają za dobrze charakteru tej piosenki; sprawiają, że miejscami jest ona za śmieszna.
Co do ostatniej uwagi Toma z Sopotu. Skoro ktoś mówił, że da się to zaśpiewać, to jasnym jest, że miał na myśli tę samą melodię.
Jeśli chodzi o relację między grafomanią a rymami końcówkowymi, poczytaj sobie drogi Tomie największe działa polskiej poezji. Zaręczam Ci, że rym koncówkowy będzie w każdym. Na poparcie moich słów kilka rymów z Inwokacji "Pana Tadeusza", w końcu arcydzieła polskiej poezji:
powiekę - opiekę
zielonych - rozciągnionych
smugów - pługów
ogłasza - zaprasza
ruczaju - gaju
zamknięto - przetknięto
zapytać - powitać
starodawne - dawne (!)
zdały - wisiały
itd.
Prawda jest taka, że do końca XIX wieku rymowano byle jak. Dopiero dekadenci wprowadzili do poezji rym wyszukany.
Zacytuję jeszcze Tuwima: "Dobrym rym nie ma nic wspólnego z dobrą poezją. Przeciwnie, zbyt wymyślne rymy budzą często uzasadnione a łatwe do natychmiastowego sprawdzenia podejrzenie, że są błyskotliwymi ozdobami małowartych wierszy". (Pegaz dęba, Czytelnik 1950, str. 22)
Nie chcę bynajmniej sugerować, że Jata jest lepszą poetką od Mickiewicza, ale to jest naprawdę ładny przekład.
Tom z Sopotu
06-15-2008, 14:07
Nie chcę bynajmniej sugerować, że Jata jest lepszą poetką od Mickiewicza, ale to jest naprawdę ładny przekład.
Poezja wyewoluowała już mocno od czasów Mickiewicza (który zresztą, nie tylko moim zdaniem, nawet w swojej epoce nie był, wbrew powszechnemu przekonaniu, najwybitniejszym poetą - każdy z pozostałych naszych wieszczów narodowych dysponował lepszym niż on warsztatem). Za czasów Kochanowskiego dopuszczalny był tylko rym dokładny, ówczesna konwencja innego rymu nie uznawała w ogóle za rym, co nie znaczy że dzisiaj bardzo dokładne rymy również nie stanowią charakterystycznego elementu grafomanii i lepiej ich unikać. DZISIAJ takie rymy koncówkowe po prostu już nie uchodzą. Żeby było jasne - nie twierdzę, że powyższe tłumaczenie JEST grafomanią (nie przeanalizowałem go na tyle, bo od razu odrzuciły mnie od niego te rymy), natomiast z całą pewnością posługuje się w kilku miejscach typowymi dla grafomanii środkami i to wystarczy do dyskwalifikacji. Słowem: nie zgadzam się z opinią, że jest to ŁADNY przekład. Być może da się go poprawić, ale na dziś ładny nie jest.
Tom z Sopotu
06-15-2008, 14:22
"Starałam się zachować przede wszystkim ilość sylab w wersie i rymy, jak najmniej zmieniając samą treść piosenki. Nie zawsze się udało, rymy są czasami "częstochowskie" "itp.
Skoro ktoś mówił, że da się to zaśpiewać, to jasnym jest, że miał na myśli tę samą melodię.
Zachowanie samej tylko liczby sylab w wersie nie wystarczy, jeśli nie zachowujemy zarazem rytmu - akcenty muszą padać dokładnie na te same sylaby, ale przy tym muszą być zgodne z regułami akcentowania w danym języku. W przeciwnym wypadku nie ma co się tak sztywno trzymać tej liczby sylab i lepiej już ją lekko naciągnąć, licząc że wokalista wykonujący utwór jakoś wciśnie przekład w te same ramy muzyczne, zmieniając frazowanie. W wypadku tego tłumaczenia zresztą i tak wokalista będzie musiał trochę ponaginać rytm, bo już na pierwszy rzut oka widać, że akcenty nie są w tłumaczeniu zgodne z oryginałem - zamiast rymów męskich (siłą rzeczy stawiających akcent na końcu wersu) występują na przykład rymy żenskie, w języku polskim akcentowane na przedostatnią sylabę w wersie. Stąd moja wątpliwość, czy da się to zaśpiewać na tę samą melodię - ale jeśli wykonawca się postara, to faktycznie może się udać - ale to będzie jego zasługa, nie tłumacza.
Chętnie natomiast zobaczyłabym wersję z bardziej ambitnymi rymami, która nie odchodziłaby od treści utworu i pozwalała na zachowanie ilość sylab w wersie.
To oczywiście wyzwanie i kto wie, czy nie spróbuję się go podjąć, bo lubię, ale nie nastąpi to z pewnością od razu - mam teraz niestety inną robotę na tapecie. :)
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.