PDA

View Full Version : terminologia, której się nigdy nie tłumaczy


wiedziemka
08-13-2011, 13:04
istnieje taka terminologia, której się nigdy nie tłumaczy? Taka, która jest w konkretnym języku i tak ma właśnie zostać?

Jeśli jest to jaka?

Słyszałam o terminologii muzycznej, konkretniej odnoszącej się do tempa utworu np. takie staccato czy legato.

A są jeszcze jakieś inne dziedziny, w których występuje nieprzetłumaczalna terminologia? (najlepiej by było z przykładami żebyście podawali)

Myślę też, że terminologia komputerowa też należy do takich

Kagemusha
08-13-2011, 20:03
Na przykład nazwy technik w sztukach walki (karate, aikido etc.), określenia i nazwy kombinacji tych technik.
Kata na przykład, czyli właśnie kombinacja, układ technik.

Nazwy technik można by oczywiście "na upartego" przetłumaczyć, ale nie ma to sensu bo i tak wszyscy zainteresowani wiedzą, co dana nazwa oznacza.

wiedziemka
08-18-2011, 13:03
myślę, że nazwy tańców jak walc, flamenco też należą do takich ogólnonarodowych nazw

A jak jest z komputerowym słownictwem, ktoś wie? Wszystko jest nieprzetłumaczalne?

joko
09-10-2011, 09:06
Myślę, że w słownictwie komputerowym to często wynika z "lenistwa" niż przyjęcia zasady, że się nie tłumaczy.

jasiek_barca
09-10-2011, 10:48
Z tą terminologią muzyczną to też nie jest tak do końca - np. nazwy akordów wyglądają inaczej w poszczególnych językach. W języku polskim mamy, dajmy na to, g-moll, a w angielskim ten sam akord będzie się nazywał "g minor". Staccato, legato, tremolo, arpeggio - wszystkie te nazwy odnoszą się do artykulacji. Ci, którzy mają trochę więcej wspólnego z muzyką niż słuchanie jej w radiu, raczej się zgodzą, że nazwy te są dość uniwersalne i muzycy z całego świata je znają i nimi operują. Nie chodzi tu nawet o nieprzetłumaczalność, bo to są normalne słówka, natomiast... to nawet tak lepiej brzmi :) staccato versus przerywany... dla mnie wybór jest jasny! :D

katarina008
09-10-2011, 11:42
mysle ze chodzi nam o nazwy z poszczegolnych kategorii jesli moge to tak określić, konkretne nazwy własne..no np typy kaw, zawsze zostaja takie same latte, espresso, macchiato.. ciekawe jak mozna by je zastapic:P

paula_tum
09-10-2011, 13:08
W kwestii nieprzetłumaczalności pewnych kategorii polecam pozycję O. Wojtasiewicz "Wstęp do teorii tłumaczenia" wyd. TEPIS. Wymienione są tam takie kategorie jak np.:
-nazwy roślin i zwierząt egzotycznych (puma, jaguar, baobab, agawa itd.)
- pewne zjawiska geograficzne (tundra, tajga, fiord, atol)
-nazwy miar lokalnych, np. mila,
-nazwy jednostek monetarnych, np. złoty, frank, marka itd.
- nazwy budowli lub ich części, np. teokalli, minaret, iglu itd.
- nazwy środków lokomocji, np. kabriolet, kanu
- nazwy broni niepalnej, np. tomahawk, bumerang, ciupaga
- nazwy potraw i napojów regionalnych, pudding, kutia, pascha
- nazwy urzędów i instytucji prawnych, np. shogun, konsul itd.

anne85
09-11-2011, 21:00
Oczywiście nazw własnych jak 'McDonald', Coca-Cola etc' , zagranicznych istytucji, firm np. WaterHouseCoopers

emilkova
09-11-2011, 21:21
Jeżeli chodzi o tłumaczenia informatyczne (zwłaszcza w dziedzinie programowania), nie wolno tłumaczyć pewnych fragmentów kodu źródłowego programu, np. słów kluczowych, zmiennych, funkcji, ponieważ to, co tłumacz czasem uznaje za coś przetłumaczalnego, może okazać się częścią niezmiennego kodu czy języka programowania, tj. jeżeli tłumacz zaingeruje w to, co napisał programista, przetłumaczony program może po prostu nie zadziałać. Stąd bardzo ważne jest, aby tłumacz dysponował wiedzą na temat kodu źródłowego i charakterystycznej dla niego terminologii. Polecam artykuł Łukasza Piwko na ten temat: http://www.beautifulcode.pl/artykuly/co-nalezy-tlumaczyc-w-kodzie-zrodlowym.php.

empresstamika
09-12-2011, 12:28
mysle ze chodzi nam o nazwy z poszczegolnych kategorii jesli moge to tak określić, konkretne nazwy własne..no np typy kaw, zawsze zostaja takie same latte, espresso, macchiato.. ciekawe jak mozna by je zastapic:P

latte to po prostu mleczna/z mlekiem, a espresso - z ekspresu, ale reszta jest faktycznie śmieszna: cappuccino - z kapturkiem, macchiato - zaplamiona/z plamką?;)

Mela
09-13-2011, 00:07
Nie tłumaczymy też tego, co charakterystyczne dla danej kultury, np. sepuku albo szariat. A może lepiej powiedzieć, że te słowa stają się międzynarodowe?

alala
09-13-2011, 10:58
Myślę, że w słownictwie komputerowym to często wynika z "lenistwa" niż przyjęcia zasady, że się nie tłumaczy.

Język angielski jest językiem komputerowym i jednocześnie język angielski komputerowy to uniwersalny język. Angielski ma tą piękną zaletę, że w krótkim wyrazie może zawrzeć wiele informacji. Tłumaczenie na np. polski nie miałoby tutaj sensu, ponieważ znaczną większość terminów trzeba by tłumaczyć opisowo, a to wprowadziłoby wielki zamęt. Dodatkowo język angielski jest językiem programowania. Po co zatem terminologia w rodzimym języku, skoro żeby móc programować, trzeba znać angielskie hasła?

psotka
09-13-2011, 16:12
Niektóre łacińskie zwroty są nieprzetłumaczalne, np.carpe diem.

jasiek_barca
09-14-2011, 00:55
Moim zdaniem 'carpe diem' to nietrafiony przykład, to bardzo przetłumaczalna sentencja, jak zresztą wiele innych łacińskich sentencji. Na pewno jej dosłowne tłumaczenie do jednoznacznych nie należy, ale generalnie można przetłumaczyć to we właściwy sposób - coś na wzór "korzystaj z dnia".

MartaB
09-16-2011, 13:19
Moim zdaniem 'carpe diem' to nietrafiony przykład, to bardzo przetłumaczalna sentencja, jak zresztą wiele innych łacińskich sentencji. Na pewno jej dosłowne tłumaczenie do jednoznacznych nie należy, ale generalnie można przetłumaczyć to we właściwy sposób - coś na wzór "korzystaj z dnia".

Ja zawsze tłumaczę 'carpe diem' jako 'chwytaj dzień'. A co do łacińskich pojęć czy zwrotów, to zgadzam się, że często (choć nie zawsze) się ich nie tłumaczy, np: ad hoc, vice versa, ect. (et cetera). Ostatnio tłumaczyłam też zaproszenie na uroczystość nadania tytułu doktora honoris causa. I miałam do wyboru "honorary doctorate" lub pozostawienie łacińskiej formy, co też zrobiłam, bo tak jest dostojniej :D

Agneska
09-16-2011, 13:22
Jeśli chodzi o "carpe diem", to chyba częściej można spotkać się z tłumaczeniem "chwytaj dzień" (po angielsku: "seize the day").

jasiek_barca
09-16-2011, 14:54
Jasne, takie tłumaczenie jest najpopularniejsze, natomiast jest jednym z kilku ;) a propos łaciny, to chyba jest tak, że w środowisku prawniczym często operuje się oryginalnymi zwrotami łacińskimi... przynajmniej tak mi mówiła znajoma studentka prawa ;)

JoeAnne
09-18-2011, 16:54
Terminologia angielska coraz częściej zastępuje rodzime pojęcia np. w marketingu czy produkcji. Nie tłumaczy się ich podobnie jak wcześniej omawianych terminów muzycznych.

Aurelia
09-18-2011, 18:05
Niby się nie tłumaczy, ale często okazuje się, że wręcz należy zastąpić je wersjami spolszczonymi... Przykłady: menadżer/ menedżer, diler, lider, etc.

MathiasR
09-19-2011, 00:14
Zdecydowanie, nie tłumaczy terminologii specjalistycznej, nazw wynalazków, technologii, metod produkcji i tym podobnych rzeczy. Tak szczerze próba przekładu takich rzeczy nie dość, ze bez sensu, mogłaby wprowadzić zamieszanie - być niezrozumiałe dla osób przyzwyczajonych do terminologii w języku obcym.

Kv4r
09-19-2011, 08:22
Czy jest może jakiś zbiór nazw, które z definicji się nie tłumaczy? Mam tu na myśli taką uniwersalną pigułę informacyjną zawierającą wszystkie "aspekty".

joko
09-22-2011, 22:07
Język angielski jest językiem komputerowym i jednocześnie język angielski komputerowy to uniwersalny język. Angielski ma tą piękną zaletę, że w krótkim wyrazie może zawrzeć wiele informacji. Tłumaczenie na np. polski nie miałoby tutaj sensu, ponieważ znaczną większość terminów trzeba by tłumaczyć opisowo, a to wprowadziłoby wielki zamęt. Dodatkowo język angielski jest językiem programowania. Po co zatem terminologia w rodzimym języku, skoro żeby móc programować, trzeba znać angielskie hasła?

to zależy, czy mówimy o kodzie - co jest oczywiście nieprzetłumaczalne - czy np. o czynnościach, które mogą być przetłumaczone. Nie miałam ostatnio do czynienia z informatykami, więc trudno mi sobie przypomnieć przykłady, ale pamiętam "patcha", który jest "nakładką na program", a i tak wiele osób mówi po prostu "patch"

joko
09-22-2011, 22:09
Terminologia angielska coraz częściej zastępuje rodzime pojęcia np. w marketingu czy produkcji. Nie tłumaczy się ich podobnie jak wcześniej omawianych terminów muzycznych.

mam nadzieję, że jeśli chodzi o marketing to nie masz na myśli targetów, eventów i innych tego typu słów, które mogłyby być spokojnie zastąpione polskimi odpowiednikami

adzwonkowska
09-26-2011, 12:09
Ciężko mi sobie wyobrazić, jak możnaby przetłumaczyć np. słowo interface inaczej niż interfejs. Albo "caliber" - osobiście nie spotkałam się z niczym innym poza "kaliber".