PDA

View Full Version : Edwin Arlington Robinson, "Luke Havergal" (ang. -> pol.)


Daniel Janus
08-23-2009, 21:02
Dzień dobry Wszystkim,

to mój pierwszy post na tym forum, więc wypadałoby się przywitać. Jestem młodym programistą, a czasem w wolnych chwilach próbuję tłumaczyć wiersze/piosenki z angielskiego na polski.

I od razu chciałbym się podzielić moim tłumaczeniem, a właściwie wystawić je na pastwę żarłocznych krytyków ;-) To "Luke Havergal", wiersz E. A. Robinsona z 1896 roku.
Z paru rozwiązań (takich jak założenie innej polskiej wymowy nazwiska tytułowego bohatera, niż oryginalna, albo widoczna wata słowna) nie jestem zadowolony, ale nie mam innych pomysłów...

Najpierw oryginał:


Go to the western gate, Luke Havergal,
There where the vines cling crimson on the wall,
And in the twilight wait for what will come.
The leaves will whisper there of her, and some,
Like flying words, will strike you as they fall;
But go, and if you listen she will call.
Go to the western gate, Luke Havergal--
Luke Havergal.

No, there is not a dawn in eastern skies
To rift the fiery night that's in your eyes;
But there, where western glooms are gathering,
The dark will end the dark, if anything:
God slays Himself with every leaf that flies,
And hell is more than half of paradise.
No, there is not a dawn in eastern skies--
In eastern skies.

Out of a grave I come to tell you this,
Out of a grave I come to quench the kiss
That flames upon your forehead with a glow
That blinds you to the way that you must go.
Yes, there is yet one way to where she is,
Bitter, but one that faith may never miss.
Out of a grave I come to tell you this--
To tell you this.

There is the western gate, Luke Havergal,
There are the crimson leaves upon the wall.
Go, for the winds are tearing them away,--
Nor think to riddle the dead words they say,
Nor any more to feel them as they fall;
But go, and if you trust her she will call.
There is the western gate, Luke Havergal--
Luke Havergal.


I moja wersja:


Idź ku zachodniej bramie, Luke'u Havergalu,
Gdzie przylgnął karmazynem do wierzej metalu
Gąszcz gron winnych, i w zmierzchu czekaj, co się stanie.
Tam liście będą szeptać o niej, bez niej, dla niej;
Jak słowa w locie smagnie cię ich opadanie,
Lecz idź; a gdy się wsłuchasz, zabrzmi zew jej żalu.
Idź ku zachodniej bramie, Luke'u Havergalu --
Luke'u Havergalu.

Na wschodnim niebie słońce nie wstaje nad głową,
Aby noc w twoich oczach rozświetlić burzową;
Lecz tam, gdzie się posępne zachody gromadzą,
Ciemność się skończy tylko pod ciemności władzą:
Bóg zabija się każdym liściem wciąż na nowo,
A piekło jest Edenu więcej niż połową.
Na wschodnim niebie słońce nie wstaje nad głową --
Nie wstaje nad głową.

Oto z grobu wychodzę, by ci to powiedzieć,
Wygasić pocałunek na twej skroni przedzie,
Co tak oślepiającym żarem cię omroczył,
Że tracisz z oczu drogę, którą musisz kroczyć.
Tak, jeszcze jedna wąska ścieżka do niej wiedzie,
I choć gorzka, lecz wiara nigdy z niej nie zwiedzie.
Oto z grobu wychodzę, by ci to powiedzieć --
By ci to powiedzieć.

Oto zachodnia brama, Luke'u Havergalu,
Oto karmazyn liści u wierzej metalu.
Idź już, nie patrz, jak wiatr je na strzępy rozdziera,
Nie wsłuchuj się w ich słowa szepczące "umieraj",
Nie czuj, jak cię wołają, nie przystawaj teraz,
Lecz idź; a gdy uwierzysz, w głos jej się rozfaluj.
Oto zachodnia brama, Luke'u Havergalu --
Luke'u Havergalu.

zygfryd
08-24-2009, 19:02
bardzo mi się podoba to tłumaczenia, a ten szyk słów wcale nei takie zły :))

baldrick
08-25-2009, 22:04
"wierzej metalu" to nie za bardzo. I gdzie skroń ma przód? O "zewie jej żalu" nic tam w pierwszej zwrotce nie ma...No i te liście tez tam tylko szepca o niej, a nie jeszcze "bez niej" i "dla niej".
Ale ogólnie dla mnie OK, tylko jakby lekko wysilone bardziej w stronę rymu, niz sensu..."dead words" to niekoniecznie "umieraj":) No i tego " Lecz idź; a gdy uwierzysz, w głos jej się rozfalul" nie bardzo rozumiem, zarówno tak ogólnie, jak i w kontekście oryginału.

baldrick
08-26-2009, 13:11
Idź, Luke'u Havergalu, do zachodniej
bramy, gdzie mury - wina dzikiego
oplata karmazyn, w półmroku czekaj
tam liście będą szeptać o Niej, a w dół
lecąc skrzydlatym opadną cię słowem
ale jeśli się wsłuchasz, Jej poznasz
wołanie, więc idż, Luke'u Havergalu
ku zachodniej bramie....

Nie, słońce nie wzejdzie na niebie Wschodu
aby rozjasnić noc skrzącą twych oczu
a tam, gdzie się mroki zachodnie pętlą
ciemnościom koniec, raz położy... ciemność
...lub nic, kiedy Bogu życie odbiera
każdy liść martwy, a eden w połowie
to zaczyn piekła: nie, słońce nie wzejdzie
na niebie Wschodu...

Z grobu przychodzę, by ci to objawić
z grobu przychodzę, aby już wygasić
ten pocałunek, twe czoło trawiący
w jego to poświacie, jak we mgle błądzisz
Tak, jeden szlak tylko prowadzi do Niej
gorzki, lecz wiarą ty odnajdziesz drogę
i na niej się stawisz; ja z grobu przychodzę
by ci to objawić...

Jest Luke'u Havergalu, ta zachodnia
brama i jest karmazyn wina, który
mur oplata, Idź, bo już wichry liśćmi
pomiatają, na martwe słowa ich
nie zważaj, współczucia nie okazuj, idź
idź ufnie - naprzeciw Jej wołaniu
O tak, istnieje ta zachodnia brama
Luke'u Havergalu