View Full Version : Tytuły filmów....
Tłumaczenia tytułów filmów, często wydają się być nieadekwatne, żeby nie powiedzieć wyjęte nie wiadomo skąd.
Np. It Could Happen to You - Dwa miliony dolarów napiwku,
czy
Cruel intentions - Szkoła uwodzenia
Często dosłowne lub bardzo zbliżone tłumaczenie brzmi niezgrabnie i może nieadekwatnie odnosić się do treści filmu, sprawiając, że odbiorca ma inne oczekiwania, przypuszczenia dotyczące filmu.
Czy uważacie, że dobrym zabiegiem jest dość "drastyczna" zmiana tłumaczenia tytułu? Wówczas mimo, że odpowiednik w języku obcym wydaje się nie mieć wiele wspólnego z tłumaczeniem, bardziej przyciaga uwagę i zainteresuje potencjalnego widza.
A może lepszym wyjściem byłoby pozostawienie niektórych treści bez tłumaczenia?
Czekam na Wasze opinie. Pozdrawiam :)
Uważam, że tytuł filmu nie musi być przetłumaczony, a ma zostać niejako "nadany" w rodzimym języku widza. Tytuł ma zachęcać do obejrzenia filmu, intrygować, pociągać. A przede wszystkim musi być zrozumiały dla widza i dawać mu jakieś wyobrażenie o produkcji, którą ma obejrzeć. Oryginalny tytuł często odnosi się do rzeczywistości kraju, w którym film powstał i w takiej formie nie wywoła takich samych skojarzeń u odbiorcy przekładu tegoż tytułu, co u widza, który zapoznał się z oryginalnym tytułem. Reasumując - jeśli tłumaczymy tytuł, to ma on oddawać sens filmu, a nie koniecznie być "wiernym" przekładem tytułu oryginalnego.
crea_tive
08-15-2011, 11:42
Tłumaczenia tytułów filmów, często wydają się być nieadekwatne, żeby nie powiedzieć wyjęte nie wiadomo skąd.
Np. It Could Happen to You - Dwa miliony dolarów napiwku,
czy
Cruel intentions - Szkoła uwodzenia
Często dosłowne lub bardzo zbliżone tłumaczenie brzmi niezgrabnie i może nieadekwatnie odnosić się do treści filmu, sprawiając, że odbiorca ma inne oczekiwania, przypuszczenia dotyczące filmu.
Czy uważacie, że dobrym zabiegiem jest dość "drastyczna" zmiana tłumaczenia tytułu? Wówczas mimo, że odpowiednik w języku obcym wydaje się nie mieć wiele wspólnego z tłumaczeniem, bardziej przyciaga uwagę i zainteresuje potencjalnego widza.
A może lepszym wyjściem byłoby pozostawienie niektórych treści bez tłumaczenia?
Czekam na Wasze opinie. Pozdrawiam :)
Drastyczna zmiana tytułu filmu nie jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ niewłaściwy tytuł może wzbudzać odmienne odczucia w kontekście przekazywanej przez film treści. O pozostawienie filmu bez tłumaczenia można by się pokusić w wypadku języka angielskiego, tudzież francuskiego ale to tylko w wypadku słów powszechnie znanych.
Jeśli chodzi o przykłady przychodzące mi na myśl, odnośnie najbardziej nieudanych tłumaczeń dodałbym:
Morderstwo w sieci- "My little eye"
W rytmie serca - "De battre, mon coeur s'arrete"
No dlatego ja uważam, że o ile w pierwszej części "Hangover" polski tytuł był całkiem trafiony ("Kac Vegas"), o tyle przy drugiej już było słabo - "Kac Vegas w Bangkoku" - no to Vegas, Bangkok i jeszcze kac - jedno wielkie "o co chodzi?".
Tytuł filmu odpowiada za pierwsze wrażenie wywołane u widza, który nakreśla sobie pewien obraz nt. jego treści. Moim zdaniem ważne jest to, aby dokładnie zapoznać się z ideą filmu a potem starać się adekwatnie do niej przełożyć tytuł. To co przychodzi mi teraz na myśl to Prison Break-Skazany na śmierć, Die Hard- Szklana Pułapka. Jednak niektóre tytuły są pozostawiane w oryginale tj. Pulp Fiction czy Dirty Dancing być może dlatego, że tłumacz chciał pozostać bliżej oryginału w kwestii brzmienia a po tłumaczeniu uzyskałby niezgrabne tłumaczenie.
ardillaroja
08-17-2011, 08:30
Tytuł musi zachęcać widza, by wydał 20zł i poszedł do kina. Weźmy na przykład "Podziemny krąg" (ang. "Fight club"). Jakoś nie widzę tłumu ludzi biegnących do kina na "Klub walki". Nie byłoby w tym ani dynamiki, ani polotu.
kasik2485
08-17-2011, 12:25
Odnosząc się do tego co napisała Konata. Z tytułami filmów jest w ogóle ciężka sprawa, najczęściej tytuł filmu jest z góry narzucany przez dystrybutora i tłumacz nie ma nic do gadanie, bez względu na to czy ów tytuł ma sens czy nie. Czasami zdarza się również, że tłumaczy się film nie znając jego oryginalnego tytułu, mając d odyspozycji tylko i wyłącznie listę dialogową, wtedy jeden tłumacz powiedzmy przekłada dialogi, natomist drugi nie znając treści i tłumacząc tytuł może przełożyć go nieadekwatnie (delikatnie rzecz ujmując):) Poza tym odbiór już przetłumaczonego tytułu filmu jest odbiorem bardzo subiektywnym, bo to co jeden uważa za porażkę tłumaczeniową, inny może nazwać trafnym przekładem (np: osobiście uważam że 'Szklana pułapka' jest porażką, natomist na pewno jest spore grono osób, którym ów tytuł odpowiada). Pozostawienie tytułu w oryginalne, zdaje się być bezpieczną opcją, przy braku pomysłu. Wyobrażacie sobie jakiekolwiek tłumaczenie 'Pulp Fiction'???
edzik167
10-04-2011, 10:54
Fakt, że tytuł ma zachęcać widza do wydania pieniędzy na bilet do kina i do obejrzenia filmu, jednak tytuł również powinien zostać przetłumaczony z głową... Jak ktoś wcześniej napisał, tytuł "Kac Vegas w Bangkoku" jest troszkę nietrafiony, bo albo kac jest w Vegas albo w Bangkoku...
Jestem tego samego zdania co edzik167. Kolejnym przykładem jest tytuł wyświetlanego na ekranach kin filmu "Shelter" , którego polskie tłumaczenie brzmi "Inkarnacja". Z kolei dosłowne tłumaczenie "Schron" byłoby zdecydowanie lepsze. Kolejnym "genialnym" tłumaczeniem jest film "Limitless" przetłumaczony na "Jestem Bogiem" - nazwa, która nie miała w zasadzie nic wspólnego z filmem. Przykładów można by wymieniać bardzo wiele. Według mnie polskie tłumaczenie powinno mieć wiele wspólnego z oryginalnym tytułem lub treścią filmu. Do obejrzenia filmu zachęca z kolei zwiastun a nie sam tytuł ...
Tłumaczenie tytułów czy też nie ? - zawsze to powinno pozostać kwestią indywidualną . Zależnie od tytułu oryginału i ilości skojarzeń, jakie może wywołać.
Np. Nie wyobrażam sobie żeby pozostawić w oryginale francuską komedię "Bien venue chez les Ch'tis" (Witamy u Sztików?? (jakkolwiek by ich nie nazwać , niewiele by to mówiło szerszej społeczności). Polski tytuł jest całkiem na miejscu " Jeszcze dalej niż północ".
Contrana
10-07-2011, 14:36
Z tego co mi wiadomo, tytuł 'Dirty Dancing' został przetłumaczony jako 'Wirujący seks'... (!) Chyba chodziło o zaszokowanie potencjalnego widza. Nie uważam, żeby pasował do fabuły.
kasik2485
10-07-2011, 17:24
Według mnie polskie tłumaczenie powinno mieć wiele wspólnego z oryginalnym tytułem lub treścią filmu. Do obejrzenia filmu zachęca z kolei zwiastun a nie sam tytuł ...
No i tu się nie zgodzę, bardzo często najpierw zachęca właśnie tytuł i dopiero potem sięga się po zwiastun, dlatego też podejrzewam czasami dziwne tłumaczenia (jak już pisałam wczesniej narzucone przez dystrybutorów, na które tłumacz nie ma wpływu). Dystrybutor uzna, że taka nazwa będzie chytliwa i tyle, tak musi być! Kto ma pieniądze, ten rządzi!
finchmeister
10-07-2011, 21:24
Nie wszystkie nazwy, tłumaczone w sposób dosłowny, tudzież zbliżony do oryginału, byłyby dobrze odebrane przez potencjalnego widza, tak, jak to pokazuje kilka przykładów, przytoczonych przez niektórych użytkowników, natomiast dla ludzi, posiadających pewną wiedzę lingwistyczną może to być trochę irytujące :) Co nie zmienia faktu, iż czasami taki zabieg, który prowadzi do oderwania przetłumaczonej nazwy filmu od oryginału jest zabiegiem pozytywnym dla odbioru filmu w danym kraju
iwonaszp
10-08-2011, 13:56
Niby polskie tłumaczenie powinno mieć wiele wspólnego z oryginalnym tytułem, ale nie zawsze da się tak zrobić i nie zawsze efekt jest zadowalający, czyli jeśli chodzi o film - zachęcający. Wtedy chyba lepszym wyjściem jest odejście od oryginału, ale stworzenie czegoś, co zainteresuje, zaintryguje widza i przyciągnie go do kina;)
lingwistka2011
10-08-2011, 14:12
Niestety, często tłumaczenie tytułów filmów nie jest adekwatne do wersji oryginalnej. Jednak nie zawsze dosłowne tłumaczenie brzmiało by sensownie czy zrozumiale dla odbiorcy. Wolę, gdy przetłumaczony tytuł wprowadza mnie w tematykę czy klimat filmu, a nie koniecznie jest "słowo w słowo" przełożony.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.