PDA

View Full Version : Forma wypowiedzi w Internecie


harmata.hanna
08-12-2011, 23:18
Przeglądam sobie właśnie fora internetowe i naszła mnie refleksja na temat "netykiety". Czy Wam również wydaje się, że uproszczony język rodem z komunikatorów nieco zbyt mocno wbił się w styl języka używanego przez internautów?

Jak najbardziej jestem zwolennikiem skrótów w SMSach czy właśnie komunikatorach, ale uważam, że dłuższa wypowiedź to już język pisany i powinniśmy dbać o jego elegancję, przynajmniej w jakimś sensie. Skróty i uproszczenia to prawdziwa plaga, nie sądzicie?

RedActor
08-13-2011, 01:59
Przeglądam sobie właśnie fora internetowe i naszła mnie refleksja na temat "netykiety". Czy Wam również wydaje się, że uproszczony język rodem z komunikatorów nieco zbyt mocno wbił się w styl języka używanego przez internautów?

Jak najbardziej jestem zwolennikiem skrótów w SMSach czy właśnie komunikatorach, ale uważam, że dłuższa wypowiedź to już język pisany i powinniśmy dbać o jego elegancję, przynajmniej w jakimś sensie. Skróty i uproszczenia to prawdziwa plaga, nie sądzicie?

Niby masz rację, ale skróty jednak tę komunikację na forach ułatwiają. Łatwiej i szybciej pisze sie IMHO niż "moim skromnym zdaniem". Nie jest to elegancie, może kłuć w oczy purystów czy ludzi wyczulonych na poprawność języka, ale jest to - trzeba przyznać - bardzo wygodne. A że na fora zaglada się często w wolnej chwili, których nie ma zbyt wiele, albo np. w pracy, to skróty przydają się do szybkiego napisania posta.

Choć przyznaję, że jak czasem widzę LOL albo WTF to szlag mnie delikatnie trafia ;)

kadre
08-13-2011, 05:25
Niby masz rację, ale skróty jednak tę komunikację na forach ułatwiają. Łatwiej i szybciej pisze sie IMHO niż "moim skromnym zdaniem". Nie jest to elegancie, może kłuć w oczy purystów czy ludzi wyczulonych na poprawność języka, ale jest to - trzeba przyznać - bardzo wygodne. A że na fora zaglada się często w wolnej chwili, których nie ma zbyt wiele, albo np. w pracy, to skróty przydają się do szybkiego napisania posta.

Choć przyznaję, że jak czasem widzę LOL albo WTF to szlag mnie delikatnie trafia ;)

Ja mogę puścić mimo uszu wszystkie skróty i skrótowce w obliczu gargantuicznego wręcz natłoku wszelkiego rodzaju błędów.

magda2507
08-13-2011, 11:46
ja mogę puścić mimo uszu wszystkie skróty i skrótowce w obliczu gargantuicznego wręcz natłoku wszelkiego rodzaju błędów

Mi też skróty tak bardzo nie przeszkadzają. Zdecydowanie bardziej rażą mnie błędy ortograficzne. Nie jestem kopalnią wiedzy na temat wszystkiego, nawet jeśli chodzi o język polski, ale nie lubię po prostu nie lubię jak ludzie robią błędy nawet w prostych słowach. I to nawet na forach.

Bentley
08-13-2011, 20:39
Mi używanie skrótów na forum również nie przeszkadza, niemalże na każdym forum aż się roi od różnego rodzaju akronimów są jednak pewnie kwestie w formie wypowiedzi których nie jestem, w stanie znieść np kopiowanie angielskich zasad pisowni "oo -> ó" np loozik .

harmata.hanna
08-14-2011, 17:54
Mi też skróty tak bardzo nie przeszkadzają. Zdecydowanie bardziej rażą mnie błędy ortograficzne. Nie jestem kopalnią wiedzy na temat wszystkiego, nawet jeśli chodzi o język polski, ale nie lubię po prostu nie lubię jak ludzie robią błędy nawet w prostych słowach. I to nawet na forach.

Wydaje mi się, że jak się już siedzi w Internecie, to żadnego problemu nie stanowi skorzystanie ze słownika ortograficznego online. Poza tym błędy najczęściej zostają podkreślone na czerwono...

agzppu
08-14-2011, 23:17
Język dąży do uproszczeń, choć faktycznie to, co się dzieje w internecie to niekiedy przesada. Ale mnie martwi trochę inne zjawisko, mianowicie ten caly L33tspeak, czy jakkolwiek by się tego nie pisało, nie posiadam niestety wiedzy, skąd się biorą te zabawne znaczki zastępujące litery. Gdyby to zjawisko ograniczało się do komentarzy na plotku, to nie byłoby problemu, ale "słitaśność" jest wszędzie, wkracza nawet do szkolnych zeszytów, gdzie króluje przerost formy nad treścią. Zastanawiam się, skąd ta moda przyszła, czy może nie z Japonii - tamtejszy aspekt kultury związany ze słabością do uczennic-lolitek może leżeć u podstaw zjawiska. Wypowiedzi w internecie stają się niekiedy całkowicie nieodczytywalne, właśnie przez natłok znaków niezrozumiałych szerszemu gronu odbiorców. Skróty używane przez internautów stają się banalne w porównaniu z... tym czymś, z braku lepszego słowa:)

solens
08-14-2011, 23:50
Mi też skróty tak bardzo nie przeszkadzają. Zdecydowanie bardziej rażą mnie błędy ortograficzne. Nie jestem kopalnią wiedzy na temat wszystkiego, nawet jeśli chodzi o język polski, ale nie lubię po prostu nie lubię jak ludzie robią błędy nawet w prostych słowach. I to nawet na forach.

Dokładnie. Mimo, że natłok skrótów powoduje u mnie odwrotną reakcję - zrozumienie dużej ilości tekstu, w którym występuje dużo skrótów zajmuje mi więcej czasu niż przeczytanie tego samego tekstu "normalnie" napisanego - to dużo bardziej rażą błędu, ortograficzne szczególnie, interpunkcyjne mniej, bo sama z lenistwa czasem nie postawię przecinka tam, gdzie powinnam. Ale ortom mówię stanowcze NIE. Żadne dysleksje, dysortografie. Jak się chce błysnąć w internecie komentarzem, to trzeba potrafić pisać. Są automatyczne "poprawiacze-korektory" i trzeba z nich korzystać :)

harmata.hanna
08-17-2011, 09:33
Język dąży do uproszczeń, choć faktycznie to, co się dzieje w internecie to niekiedy przesada. Ale mnie martwi trochę inne zjawisko, mianowicie ten caly L33tspeak, czy jakkolwiek by się tego nie pisało, nie posiadam niestety wiedzy, skąd się biorą te zabawne znaczki zastępujące litery. Gdyby to zjawisko ograniczało się do komentarzy na plotku, to nie byłoby problemu, ale "słitaśność" jest wszędzie, wkracza nawet do szkolnych zeszytów, gdzie króluje przerost formy nad treścią. Zastanawiam się, skąd ta moda przyszła, czy może nie z Japonii - tamtejszy aspekt kultury związany ze słabością do uczennic-lolitek może leżeć u podstaw zjawiska. Wypowiedzi w internecie stają się niekiedy całkowicie nieodczytywalne, właśnie przez natłok znaków niezrozumiałych szerszemu gronu odbiorców. Skróty używane przez internautów stają się banalne w porównaniu z... tym czymś, z braku lepszego słowa:)

Ja wciąż mam nadzieję (o której wiadomo, czyją jest matką), że z tego się w pewnym momencie po prostu wyrasta ;)

skujgad
08-18-2011, 10:24
Dążenie do elegancji w słowie pisanym jest uwarunkowane sytuacją w której się go używa. Trudno sobie wyobrazić, aby dwoje bliskich znajomych mówiło do siebie językiem Mickiewicza (choć znam takich dwóch:)

Tak też jest i w internecie; z założenia panuje tu język nieformalny (pomijam tu oczywiście specjalistyczne fora), co więcej najczęściej wypowiadają się ludzie młodzi.

Dlatego też język jako forma wielce elastyczna zmienia się i ewoluuje w różnych kierunkach. Należy przy tym mieć świadomość tego, iż są to zmiany nieuchronne i wbrew pozorom następują całkiem szybko. Język musi się poddać nowej fali, zmianom cywilizacyjnym oraz społecznym. W ten sposób się rozwija. Dla mnie często te zmiany są 'obrzydliwe', kaleczą język i poprawną polszczyznę, jednak są one nieuniknione i w pewien sposób fascynujące.

agulka129
08-18-2011, 19:27
Tu nie chodzi o to, żeby zwracać się do siebie jakimiś wyszukanymi zwrotami w każdej sytuacji, a o to, że powinno się zachowywać poprawność ortograficzną i językową. Mnie osobiście te wszystkie skróty, jeśli nie są używane w nadmiernej ilości, nie rażą, ale sama staram używać się ich jak najmniej.

RedActor
08-18-2011, 23:12
Język dąży do uproszczeń, choć faktycznie to, co się dzieje w internecie to niekiedy przesada. Ale mnie martwi trochę inne zjawisko, mianowicie ten caly L33tspeak, czy jakkolwiek by się tego nie pisało, nie posiadam niestety wiedzy, skąd się biorą te zabawne znaczki zastępujące litery. Gdyby to zjawisko ograniczało się do komentarzy na plotku, to nie byłoby problemu, ale "słitaśność" jest wszędzie, wkracza nawet do szkolnych zeszytów, gdzie króluje przerost formy nad treścią. Zastanawiam się, skąd ta moda przyszła, czy może nie z Japonii - tamtejszy aspekt kultury związany ze słabością do uczennic-lolitek może leżeć u podstaw zjawiska. Wypowiedzi w internecie stają się niekiedy całkowicie nieodczytywalne, właśnie przez natłok znaków niezrozumiałych szerszemu gronu odbiorców. Skróty używane przez internautów stają się banalne w porównaniu z... tym czymś, z braku lepszego słowa:)

cZy m45H N4 mY$L1 y3mZy|< p0|<3M0NóFf? :*:*:*:* xD ;) ?

O matko, to faktycznie wygląda nieciekawie :D Dla zabawy podaję linka do do tłumacza na język pokemonów. W drugą stronę też działa:
http://www.pokemontranslator.tk/index.php

rylique
08-19-2011, 23:17
ŁAŁ, że tak się wyrażę, ten język to już inna forma "sztuki"!!

Niby każda forma wyrazu jest dobra. Jednak, również ze smutkiem stwierdzam, że zalewa nas niechlujstwo internetowe.
Nie jest to dobre, przecież większość dzisiejszej młodzieży czerpie informacje z internetu, gdzie coraz mniej jest porządnie napisanych artykułów. Ba! Mają one już swoją internetową specyfikę (akapity internetowe itp.).
Jak więc, taka młoda osoba ma nauczyć się poprawnej formy wypowiedzi, gdy czyta już tylko teksty internetowe. Może dobrym pomysłem było by stworzenie znaczka jakości "tekst poprawny/wartościowy" czy coś w tym stylu? Wtedy autorzy starali by się pisać poprawnie a lektorzy mieli gwarancję jakości.

edzik167
08-22-2011, 00:25
Mnie ten sposób nie razi, jeśli oczywiście skróty i emotikony nie są używane w nadmiarze. Zdarzają się bowiem ludzie, którzy każde zdanie kończą emotikoną zamiast kropką i to już jest denerwujące...

Konata
08-22-2011, 11:23
"Język dąży do uproszczeń, choć faktycznie to, co się dzieje w internecie to niekiedy przesada.
Ale mnie martwi trochę inne zjawisko, mianowicie ten cały L33tspeak ...
Wypowiedzi w internecie stają się niekiedy całkowicie nieodczytywalne, właśnie przez natłok znaków niezrozumiałych szerszemu gronu odbiorców. Skróty używane przez internautów stają się banalne w
porównaniu z... tym czymś, z braku lepszego słowa."
Odpowiedź z Cytowaniem

Faktycznie, językowe perełki, które pojawiają się w Internecie, momentami wprost zatrważają.
Powinniśmy dokładać wszelkich starań, aby dbać o nasz język i unikać zbędnych skrótów, zapożyczeń i oczywiście błędów.

Warto zwrócić uwagę na całokształt wypowiedzi, wielu internautom nie chce się pisać całymi zdaniami, czy chociażby oddzielać poszczególne myśli przecinkiem, w tan sposób naprawdę ciężko się domyślić czy mamy do czynienie ze stwierdzeniem, a może pytaniem.
Naprawdę, wstawienie paru przecinków i kropek nie sprawia tyle trudności, ani nie zajmuje wiele czasu,
a wypowiedź z odpowiednimi znakami interpunkcyjnymi czyta się o wiele łatwiej.

Następna sprawa, czy rzeczywiście jest szansa, że młode pokolenie wyrośnie z używania skrótów, form slangowych czy też wspomnianego L33 speak.
Obawiam się, że może z tym być różnie, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że młodzieży nie chce się czytać w ogóle, nie wspomnę o lekturach, dlatego też skąd ma czerpać wzorce poprawnej pisowni, bo raczej nie z Internetu ( w większości przypadków...) ?

rylique
08-22-2011, 15:23
no właśnie czerpie z internetu.. "powinni tego zabronić";) Jak sprawi, by internet był czystszy a młodzi bardziej doedukowani?

klaudia
08-22-2011, 16:14
Wiadomo, że język dąży do skracania, a nie wydłużania, jednak należy pamiętać, że wypowiadamy się po to, żeby ktoś nas zrozumiał, żeby się z kimś porozumieć. Zbyt duża ilość skrótów sprawia, że u odbiorców pojawiają się problemy ze zrozumieniem informacji. To samo tyczy się znaków interpunkcyjnych. Jeśli ktoś stosuje zbyt wiele skrótów, a przy tym interpunkcja dla niego nie istnieje, to nie ma szans, żeby zrozumieć jego wypowiedź. Spotkałam się z tym nie tylko w internecie, ale też w sms-ach. Kiedy dostaję wiadomość o następującej treści: "bd o 8", to nie wiem jak to zinterpretować, bo wariantów jest kilka. Wtedy dopytuję się o co dokładnie chodzi, czy jest to może pytanie czy ja będę gdzieś o 8, czy może ktoś napisał mi, że będzie o 8? Wychodzi na to, że przez skróty zamiast pisać mniej, trzeba pisać więcej i tracić czas na tłumaczenie. Ma to zatem efekt odwrotny do zamierzonego.

harmata.hanna
08-23-2011, 22:49
Wiadomo, że język dąży do skracania, a nie wydłużania, jednak należy pamiętać, że wypowiadamy się po to, żeby ktoś nas zrozumiał, żeby się z kimś porozumieć. Zbyt duża ilość skrótów sprawia, że u odbiorców pojawiają się problemy ze zrozumieniem informacji. To samo tyczy się znaków interpunkcyjnych. Jeśli ktoś stosuje zbyt wiele skrótów, a przy tym interpunkcja dla niego nie istnieje, to nie ma szans, żeby zrozumieć jego wypowiedź. Spotkałam się z tym nie tylko w internecie, ale też w sms-ach. Kiedy dostaję wiadomość o następującej treści: "bd o 8", to nie wiem jak to zinterpretować, bo wariantów jest kilka. Wtedy dopytuję się o co dokładnie chodzi, czy jest to może pytanie czy ja będę gdzieś o 8, czy może ktoś napisał mi, że będzie o 8? Wychodzi na to, że przez skróty zamiast pisać mniej, trzeba pisać więcej i tracić czas na tłumaczenie. Ma to zatem efekt odwrotny do zamierzonego.


Świetnie powiedziane.
Mam wrażenie, że cały ten problem został zapoczątkowany przez to, że coraz mniej ludzi regularnie czyta książki. Nie wiem, jak dokładnie wyglądają tutaj statystyki, ale chyba dość zatrważająco. Wydaje mi się, że to właśnie czytanie jest (jedynym!) sposobem na to, by w jakiś sposób ów proces ubożenia (no dobrze, "zmieniania") języka spowolnić. Ale tutaj wchodzę już chyba na grunt socjologii...

rylique
08-24-2011, 12:36
Czyli rozwiązanie dla "dzieci internetu" to dobre "e-booki" hahaha:)

natashqa
01-29-2012, 17:21
JA uważam, że internet rządzi się swoimi prawami. Dziwne skróty powinien znać każdy szanujący się użytkownik (przynajmniej te uniwersalne, które są najczęściej używane, typu: LOL, WTF, W8 itp....). Jest to szczególnie ważne przy kominikatorach. Szybciej wstukać trzy znaki niż trzy słowa po kilka liter każde.

aguska06
01-29-2012, 23:07
Myślę, iż skróty używane w internecie mogą stanowić pewien rodzaj slangu, a więc języka którego nie musi rozumieć każdy przeciętny zjadacz chleba. Użytkownik danego forum kieruje swoją wypowiedź nie do wszystkich ale do określonej grupy odbiorców, którzy również używają tego samego językowego kodu. I na tym właśnie polega cała zabawa, że nie wszyscy muszą taką wypowiedź zrozumieć, ale na pewno zrozumieją Ci, do których jest adresowana.

romi
02-02-2012, 20:17
Myślę, iż skróty używane w internecie mogą stanowić pewien rodzaj slangu, a więc języka którego nie musi rozumieć każdy przeciętny zjadacz chleba. Użytkownik danego forum kieruje swoją wypowiedź nie do wszystkich ale do określonej grupy odbiorców, którzy również używają tego samego językowego kodu. I na tym właśnie polega cała zabawa, że nie wszyscy muszą taką wypowiedź zrozumieć, ale na pewno zrozumieją Ci, do których jest adresowana.

Zapewne, masz rację, ale na początku bardzo wąskie grono posługiwało się tymi skrótami, a teraz widać, że stały się one na tyle modne, że rozpowszechniają się w zastraszającym tempie. Co gorsza, nierzadko można usłyszeć taki LOL w bezpośredniej rozmowie - to z kolei znak, że rzeczywistość internetu (wyrażana językiem) wkracza do "żywych" relacji.

Co do błędów ortograficznych, to jest to swoista plaga internetu, ale na szczęście forumowicze reagują (inna sprawa, że nie zawsze w sposób zgodny z netykietą) na różne "kwiatki" w wypowiedziach, więc błędy nie przechodzą kompletnie bez echa.

Baptiste
02-02-2012, 21:22
Najbardziej irytującym staje się fakt nie przywiązywania uwagi do poprawnej konstrukcji wypowiedzi i brak znajomości ortografii, przy czym coraz to więcej ludzi zasłania się dysortografią. Bardzo mnie frapuje też brak polskich znaków. O ile można to puścić 'mimo wzroku' w smsach, bo nie każdego telefon jest wyposażony w takowe, to już pisząc na klawiaturze komputera, to już zwykłe nie szanowanie naszego języka ojczystego.

ocuca
02-03-2012, 12:48
Język ma to do siebie, że zmienia się w zależności od sytuacji czy miejsca, w którym jest używany. Myślę, że to jego dobra cecha i że właśnie tak powinno być. Poetyckiej polszczyzny możemy spodziewać się np. w książkach czy listach prywatnych, język oficjalny będzie stosowany w korespondencji oficjalnej, handlowej, a skrótów używa się w smsach i na forach internetowych, bo tym te formy się charakteryzują. Nie sposób jest oczekiwać, że nagle na forach zacznie obowiązywać piękna, poprawna polszczyzna, bo na jej stosowanie nie ma czasu. Tutaj liczy się szybkość, dlatego skracamy wiele wyrazów dla własnej wygody.

annamackiewicz
02-03-2012, 20:56
Język ma to do siebie, że zmienia się w zależności od sytuacji czy miejsca, w którym jest używany. Myślę, że to jego dobra cecha i że właśnie tak powinno być. Poetyckiej polszczyzny możemy spodziewać się np. w książkach czy listach prywatnych, język oficjalny będzie stosowany w korespondencji oficjalnej, handlowej, a skrótów używa się w smsach i na forach internetowych, bo tym te formy się charakteryzują. Nie sposób jest oczekiwać, że nagle na forach zacznie obowiązywać piękna, poprawna polszczyzna, bo na jej stosowanie nie ma czasu. Tutaj liczy się szybkość, dlatego skracamy wiele wyrazów dla własnej wygody.

Zgadzam się z Tobą ocuca.

Mnie wszelkiego rodzaju skróty nie rażą. Bardziej mnie irytuje niechlujstwo osób, które wypowiadają się na forach, czy komunikują się poprzez komunikatory. A na myśli mam brak "ogonków" przy "ą" i "ę", czy nieużywanie wielkich liter w przypadkach, w których to by jednak było wskazane (np. kiedy się do kogoś bezpośrednio zwracają).
Nie przeczę, że byłoby cudownie, gdyby ludzie popełniali mniej błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, ale cóż... to tylko mój filologiczny punkt widzenia. :)

justynakr
02-03-2012, 23:58
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Żałuję, że niewielu forumowiczów w Internecie przykłada wagę do tego jak pisze, generalnie do formy swojej wypowiedzi. Myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że język polski zmieni się w bardzo szybkim tempie. Mogą np. zniknąć nasze polskie "ą", "ę" (zwłaszcza te na końcu wyrazu w 1 os. l.poj.), "ć" itp. Ludzie dzisiaj żyją szybko, myślą szybko, cenią swój czas. Widać to w formie ich wypowiedzi. Twój wątek dodał mi nadzieji, bo uświadomił mi ile jeszcze ludzi myśli podobnie jak ja i jak wielu osobom zależy na tym, żeby język polski został takim, jakim jest :)

chamedafne
02-04-2012, 13:14
Używanie skrótów to chyba najmniejszy problem. Prawdziwą plagą są dla mnie błędy ortograficzne i używanie różnego typu "modnych" zwrotów. Swego czasu wszędzie było "oplułam/em monitor" (w domyśle- ze śmiechu) - jako jedyny komentarz pod danym postem. Internauci przejmują wiele anglojęzycznych wtrąceń (np. facepalm) nie do końca chyba rozumiejąc ich znacznie.

Purple
02-05-2012, 21:36
W ogóle nie przeszkadzają mi skróty na forach. To nowe środowisko ma swoją sepcyfikę, zresztą jak cały internet. Natomiast zgadzam się z przedmówcami, że niesamowicie irytujące są różnego rodzaju błędy gramatyczne. Zauważyłam też, że wiele osób kompletnie nie przejmuje się interpunkcją, przez co posty wyglądają syfiasto:/

madzia05
02-05-2012, 22:19
Nie spędzam dużo czasu na forach czy gg, jak byłam młodsza to jakoś ogarniałam te wszystkie skróty, ale teraz jak moja młodsza siostra coś do mnie napisze to nie mam pojęcia o co jej chodzi. ;) Ale według mnie jest to bardzo ciekawe zjawisko- jakby powstawał nowy internetowy język i jestem bardzo za. Skróty skrótami, ale błędy ortograficzne to jakaś katastrofa. Ostatnio na jednym forum widziałam taką wypowiedź:
"to przeznaczenie oni sie zakochali w sobie odpierwszego spojrzenia na siebie patrzą inaczej (...) oni muszą być razem bo to miłość od pierwszego wejżenia oglądałam zwiastun 21odcinka i on sie o nią troszczy pyta sie czy wszystko wpożądku on ją kocha i ona jego też muszą byc razem !!!!"
Aż się płakać chce.

Sasza
02-05-2012, 23:20
Ostatnio szukając czegoś na zajęcia trafiłam na forum polonistów. Akurat trafiłam na temat gdzie wypowiadało się kilka nauczycielek, a poziom ich wypowiedzi mogę ocenić jako żenujący. Co jak co, ale od polonistek wymagam poprawnego pisania zawsze, niezależnie od tego czy jest to forum, gadu-gadu czy list do kolezanki. Bo kto ma dbać o nasz język jak nawet poloniści go "olewają"...

EK2412
02-06-2012, 09:26
Wydaje mi się, że kluczowy jest tutaj fakt, czy "językiem Internetu" posługujemy się tylko w świecie wirtualnym, czy też zaczyna on prowadzić ekspansję na świat poza komputerem. Wydaje mi się, że jest to kwestia bardzo indywidualna i zależy także od specyfikacji strony internetowej. Przykładowo, my tutaj na forum mLingua staramy się raczej zachowywać "klasyczną" formę języka. Na forum specjalistycznym będzie pewnie królował swoisty żargon, a forum informatyczne może być praktycznie niezrozumiałe dla laika. Jeśli potrafimy rozdzielić świat wirtualny od rzeczywistego, a także posługiwać się w Internecie również "standardowo", wówczas trudno mówić o zagrożeniu. Gdy natomiast nie jesteśmy już w stanie wysłowić się normalnie w naszym ojczystym języku, albo napisać czegoś poprawnie bez pomocy narzędzia sprawdzającego pisownię i gramatykę w Wordzie, wtedy faktycznie jest to już duży problem, z którym należy walczyć.

Jaroslaw
08-13-2012, 01:31
Myślę, że internet powinien być symbolem wolności i nie powinno być w nim podziałów. To miejsce gdzie prezes spotyka się z robotnikiem i moga porozmawiać jak równy z równym.
W zależności od tematyki, fora powinny być moderowane.