PDA

View Full Version : Dubbing, subtitles, voice-over


apprentice
08-11-2011, 15:33
Która metoda tłumaczenia filmów według waszej opinii jest najbardziej korzystna z perspektywy widza?
Zaletą dubbingu jest niewątpliwie możliwość skoncentrowania się na warstwie wizualnej filmu, dobrą stroną napisów jest to,że możemy podziwiać dzieło filmowe w niezmienionej formie, natomiast ostatnia metoda przekładu voice-over, czyli film z lektorem podobnie jak dubbing umożliwia w pełni skupić się na grze aktorskiej.

Bart
08-11-2011, 16:06
Dyskusje na ten temat:

http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13201
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13529
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=12830
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13115
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=5051
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1762

Z pewnością znajdziesz tam odpowiedź na swoje pytanie...

Bentley
08-22-2011, 12:24
Czemu istnieją zauważalne różnice między wersja filmu z napisami a lektorem ?

pweronika
08-22-2011, 12:42
Ponieważ to dwa odmienne rodzaje tłumaczenia, mają inne cele i w związku z tym inaczej się je tłumaczy. Napisy muszą być przede wszystkim zwięzłe, aby można je było bez problemu przeczytać podczas np. wartkiej akcji filmu kiedy dużo się mówi nie można wszystkiego zamieścić w napisach bo mieniałyby się zbyt szybko, albo zostawałyby w tyle za akcją, czego nikt nie lubi. Tłumaczenie dla lektora ma natomiast pokrywać się z fragmentami mówionymi, jest więc momentami obszerniejsze i zawiera takie elementy mowy jak zająknięcia, przerywniki itp.

bartek_t
08-22-2011, 17:41
Ja bym powiedzial, ze voice over rowniez wymaga 'zwiezlosci', moze nawet jeszcze wiekszej niz w przypadku wersji z napisami. Wszak glos lektora musi w 100% odpowiadac scenie filmowej. W konsekwencji, skrypt dla czytajacego pozbawiony jest czesto slow o drugorzednym znaczeniu. Wyzwaniem jest takie tlumaczenie (udomowienie), aby film "brzmial" jak najnaturalniej. Napisy z kolei pozwalaja na wieksza swobode w przekazie tresci, ograniczona w zasadzie tylko czasem wyswietlania klatek. Wzrokiem jestesmy w stanie objac i przyjac wiecej wyrazow niz, w analogicznym czasie, sluchem. Tak mi sie przynajmniej wydaje :)

magdalena_cieslak
08-23-2011, 12:49
Odbiegając od ich tłumaczenia, największą zaletą napisów jest to, że zachowany jest oryginalny dialog- wielu widzów woli słyszeć oryginalny ton, czy styl wypowiedzi aktorów. Zaletą voice over jest natomiast to, że nie musimy czytać, rozumiejąc wszystko co się dzieje. Jest to jednak opcja dla przyzwyczajonych do tego typu odbioru filmu- nam, Polakom to nie przeszkadza, ponieważ wydaje się to naturalne. Obcokrajowcy nie mogą zrozumieć jak jedna osoba może podkładać głos za aktorów zarówno płci męskiej jak i żeńskiej. Ja nie mogłabym przyzwyczaić się do dubbingu (chyba, że w bajkach).

tulipe87
08-24-2011, 01:20
Te dwie formy tłumaczenia różnią się przede wszystkim wymogami technicznymi. Jeśli chodzi o napisy, to w grę wchodzą takie ograniczenia jak długość napisu, czas jego wyświetlania, rozkład wypowiedzi na dwie linijki, itd. Jeśli chodzi o lektora, to również trzeba pamiętać o kilku zastrzeżeniach technicznych,jednakże odbiór tekstu za pomocą słuchu odbywa się szybciej niż za pomocą wzroku, przez co wersja z lektorem może być bardziej rozbudowana.
Zgadzam się również z moją przedmówczynią, że największą zaletą napisów jest zachowanie oryginalnego dialogu.

voopeem
08-24-2011, 07:09
Obcokrajowcy nie mogą zrozumieć jak jedna osoba może podkładać głos za aktorów zarówno płci męskiej jak i żeńskiej. Ja nie mogłabym przyzwyczaić się do dubbingu (chyba, że w bajkach).
To prawda, za granicą rzadko spotkałam się z takim rozwiązaniem, jak u nas. W Hiszpanii na przykład wszystkie filmy i seriale (w kinie, w telewizji) są dubbingowane. Koszmar...

czuma
08-24-2011, 09:05
Różnice między subtitles a voice over często są wynikiem tego, że tłumaczenia robią dwaj różni tłumacze. Co do preferencji, to zdecydowanie wolę subtitles, właśnie ze względu na wspomniany ton głosy, dynamikę dialogu itp.

katberek
10-06-2011, 18:35
Co do preferencji, to zdecydowanie wolę subtitles, właśnie ze względu na wspomniany ton głosy, dynamikę dialogu itp.

Zdecydowanie się zgadzam:). Nie lubię nachodzących na siebie kwestii, a to się dzieje w przypadku lektora. Wyłapuję również dużo przydatnych zwrotów i poszerzam swój zasób językowy kiedy słyszę dialogi w oryginale.

Lucrezia.Borgia
11-06-2011, 17:23
Nie lubię nachodzących na siebie kwestii, a to się dzieje w przypadku lektora. Wyłapuję również dużo przydatnych zwrotów i poszerzam swój zasób językowy kiedy słyszę dialogi w oryginale.

Ja mam (niestety!) problem z tym, że podczas oglądania filmu z napisami, nawet jeśli rozumiem całość ze słuchu, wzrok automatycznie ucieka mi w dół ekranu więc jednocześnie czytam i słucham ;)

Strix
11-06-2011, 18:05
Ja mam (niestety!) problem z tym, że podczas oglądania filmu z napisami, nawet jeśli rozumiem całość ze słuchu, wzrok automatycznie ucieka mi w dół ekranu więc jednocześnie czytam i słucham ;)

Ja raczej oglądam i skupiam się bardziej na słuchaniu, jednak coś w tym jest, że wzrok sam reaguje i ucieka na napisy. z drugiej strony jednak, jeżeli czegoś nie zrozumiem to zawsze mogę się wesprzeć tekstem pomocniczym...

bottomless
11-12-2011, 14:05
Mam ten sam problem z wzrokiem uciekającym do napisów, jednak i tak je wolę. Lektor odbiera nam część, jeśli nie większość, ładunku emocjonalnego zawartego w dialogu. Lektor nie ma co się równać z dykcją profesjonalnych aktorów

Aga12
11-12-2011, 14:17
Mam ten sam problem z wzrokiem uciekającym do napisów, jednak i tak je wolę. Lektor odbiera nam część, jeśli nie większość, ładunku emocjonalnego zawartego w dialogu. Lektor nie ma co się równać z dykcją profesjonalnych aktorów

Lektor mówiący jak aktor, przesadnie "grający" głosem jest do niczego. Skupia uwagę na sobie zamiast na filmie. Głos lektora powinien być beznamiętny, wtedy dużo mniej zwracamy uwagę, że w ogóle jakiś lektor czyta!!

Aglarwen
11-12-2011, 21:15
Czasem oglądanie tego samego filmu z lektorem, a później z napisami (lub odwrotnie) daje całkiem odmienne rezultaty, przynajmniej w moim przypadku- kiedy oglądam np. serial z napisami, bardziej skupiam się na napisach, przez co część akcji może uciec (detale scenografii, ciekawe ujęcia, ukryte obrazy). Podczas oglądania tego samego odcinka już z lektorem mogłam z kolei skupić się właśnie na obrazie. Chociaż i tak muszę stwierdzić, że napisy odpowiadają mi bardziej niż lektor :)

Blue_moon
11-13-2011, 23:34
Mam ten sam problem z wzrokiem uciekającym do napisów, jednak i tak je wolę. Lektor odbiera nam część, jeśli nie większość, ładunku emocjonalnego zawartego w dialogu. Lektor nie ma co się równać z dykcją profesjonalnych aktorów
W zupełności się z tobą zgadzam. Lektor nie jest w stanie oddać tego samego efektu emocjonalnego, co oryginalnie wypowiedziane kwestie. Nie wyobrażam sobie jednak wrzeszczącego lub lamentującego lektora.:D

Aga12
11-26-2011, 10:09
Taki film z napisami musi być "wart oglądania" bo wymaga skupienia tylko na nim, nie można w tym czasie gotować obiadu, sprzątać, przeglądać gazety ect. Dlatego często lektor wygrywa.

Zuzkiss
04-30-2012, 23:31
O lektorze: nam, Polakom to nie przeszkadza, ponieważ wydaje się to naturalne.

Wśród rówieśników (lata 90) nie znajduję nikogo, kto "trawi" voice over, uważam, że tę formę lubią osoby z kłopotami ze wzrokiem, już gorszym refleksem(napisy migają zbyt szybko) i Ci, nieznający języka obcego.

pelle_kb
05-06-2012, 14:11
Napisów nie lubią również niektórzy ludzie młodsi, którzy po prostu "nie chcą się męczyć" ;) Smutne, ale prawdziwe. Brat mojej najlepszej przyjaciółki ma doktorat, ale woli filmy z lektorem, bo "nie chce mu się czytać napisów". Książek oczywiście też nie czyta :D

Sesselja
05-06-2012, 22:05
Czasem oglądanie tego samego filmu z lektorem, a później z napisami (lub odwrotnie) daje całkiem odmienne rezultaty, przynajmniej w moim przypadku- kiedy oglądam np. serial z napisami, bardziej skupiam się na napisach, przez co część akcji może uciec (detale scenografii, ciekawe ujęcia, ukryte obrazy). Podczas oglądania tego samego odcinka już z lektorem mogłam z kolei skupić się właśnie na obrazie. Chociaż i tak muszę stwierdzić, że napisy odpowiadają mi bardziej niż lektor :)

Zgadzam się w 100%. Obecnie oglądam po raz enty ten sam film na potrzeby mojej pracy mgr i powiem Wam, że subtytuły są o niebo lepsze ze względu na to, co w ogóle w filmie się dzieje. Podzielność uwagi jest niezbędna, ale dla osoby, która język już zna, samo obejrzenie filmu z a potem bez lektora daje niesamowite wrażenia estetyczne ;)

verakg
05-07-2012, 16:40
Niewątpliwie w warunkach domowych wersja lektorska jest wygodniejsza w odbiorze, w przeciwieństwie do napisów wyświetlanych na ekranie niewielką czcionką.Voice over ma wciąż wielu zwolenników, którzy kierują się raczej dawnymi przyzwyczajeniami. Ale w kinach dominują napisy lub dubbing (produkcje dla dzieci).

kukulka
05-07-2012, 18:35
Niewątpliwie w warunkach domowych wersja lektorska jest wygodniejsza w odbiorze, w przeciwieństwie do napisów wyświetlanych na ekranie niewielką czcionką.Voice over ma wciąż wielu zwolenników, którzy kierują się raczej dawnymi przyzwyczajeniami. Ale w kinach dominują napisy lub dubbing (produkcje dla dzieci).

verakg - zgodzę się z Tobą odnośnie wygody związanej z odbiorem filmu z wersją lektorską w warunkach domowych. Niestety często napisy są zbyt męczące, jeśli oglądamy film na laptopie lub wręcz notebooku.

Swoją drogą, idąc za myślą przedmówców - ciekawe, czy ktoś kiedyś robił w Polsce badania, pokazujące preferencje Polaków w tej kwestii. Jestem bardzo ciekawa, czy rzeczywiście wyszłoby, że przeważająca część osób preferujących wersję lektorską to osoby starsze (to widzę na przykład u mojej Mamy), czy jednak nie. Myślę, że wyniki takich badań mogłyby dać nowe, szersze spojrzenie na tę kwestię zarówno w dziedzinie socjologicznej, jak i translatologicznej. Co o tym sądzicie?

verakg
05-07-2012, 19:37
Gdzieś czytałam o takich badaniach. Jak tylko znajdę źródło, to chętnie podam.

Aga12
05-07-2012, 20:20
verakg - Jestem bardzo ciekawa, czy rzeczywiście wyszłoby, że przeważająca część osób preferujących wersję lektorską to osoby starsze (to widzę na przykład u mojej Mamy), czy jednak nie. Myślę, że wyniki takich badań mogłyby dać nowe, szersze spojrzenie na tę kwestię zarówno w dziedzinie socjologicznej, jak i translatologicznej. Co o tym sądzicie?

Może też dlatego, że osoby starsze mają zwykle więcej obowiązków domowych niż ich dzieci i mają niewiele czasu ( zwłaszcza kobiety) aby poświęcić go wyłacznie na oglądanie filmów ( a tego wymaga czytanie napisów). Najczęściej oglądając coś robią: gotują ,prasują szorują, itp. Albo po tym wszystkim nie mają już dość siły na wpatrywanie się w ekran!

kukulka
05-08-2012, 08:33
Może też dlatego, że osoby starsze mają zwykle więcej obowiązków domowych niż ich dzieci i mają niewiele czasu ( zwłaszcza kobiety) aby poświęcić go wyłacznie na oglądanie filmów ( a tego wymaga czytanie napisów). Najczęściej oglądając coś robią: gotują ,prasują szorują, itp. Albo po tym wszystkim nie mają już dość siły na wpatrywanie się w ekran!

Hmm dlatego właśnie bardzo jestem ciekawa, gdzie przebiega ta granica wieku pomiędzy osobami preferującymi wersję lektorską a napisy.. Ja sama osobą starszą nie jestem, tak samo mam różne obowiązki domowe (te same, co moja Mama u siebie w domu), jednak nie przeszkadza mi to w wyborze wersji filmu z napisami. Ale może powinnam napisać - póki co nie przeszkadza mi to :) Być może niedługo przerzucę się na filmy w wersji voice over ;)

verakg - czekam z niecierpliwością na informację na temat takich badań! Zaraz zresztą sama spróbuję czegoś poszukać.

verakg
05-08-2012, 10:48
kuluka - proszę bardzo ;-)

Badania przeprowadzone w Polsce, wskazują, że bardzo popularne jest zastosowanie „szeptanki”. Zainteresowanych odwołuję do poniższego źródła:
Szarkowska, A. (2008) Przekład audiowizualny w Polsce – perspektywy i wyzwania, w: „Przekładaniec. O przekładzie audiowizualnym”, Kraków, 1/2008 nr 20

Niestety, są to wyniki badań z 1995 roku przeprowadzonych na zlecenie European Institute for the Media w Dusseldorfie. Wykazały one, że w następujących krajach: Polsce, Bułgarii, Czechach, Węgrzech, Łotwie, Litwie, Rumunii, Słowacji i Słowenii najpopularniejszą metodą przekładu telewizyjnego jest wersja lektorska, która stanowi 41% wszystkich tłumaczeń.
Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w Polsce w tym samym roku przez SMG KRC na zlecenie Canal Plus 50,2% respondentów popiera ten właśnie sposób tłumaczenia telewizyjnego. Za dubbingiem optuje 43,3%, podczas gdy za napisami zaledwie 8,1% telewidzów.
Preferencje Polaków zostały potwierdzone również w innym badaniu, przeprowadzonym przez TNS OBOP na zlecenie TVP S.A. Wyniki wykazały, że 45% odbiorców woli „szeptankę”, tyle samo dubbing, a zaledwie 4% opowiada się za napisami. Znikomy 1% respondentów ogląda filmy w oryginalnej wersji angielskiej.

Ciekawe jakie wyniki pokazałyby badania bardziej aktualne?

verakg
05-08-2012, 10:49
kukulka - przepraszam za przekręcenie nicku w poprzednim poście! :o

kukulka
05-08-2012, 11:25
Badania przeprowadzone w Polsce, wskazują, że bardzo popularne jest zastosowanie „szeptanki”. Zainteresowanych odwołuję do poniższego źródła:
Szarkowska, A. (2008) Przekład audiowizualny w Polsce – perspektywy i wyzwania, w: „Przekładaniec. O przekładzie audiowizualnym”, Kraków, 1/2008 nr 20



A czy były tam informacje na temat wieku respondentów? Z chęcią zapoznam się z tym atykułem.

W ramach zaspokojenia własnej potrzeby intelektualnej ;) zorganizuję małą ankietę na ten temat i sprawdzę wśród znajomych, jak sprawa przedstawia się w roku 2012. Jak tylko przygotuję ankietkę, to podam tutaj link - mam nadzieję, że wspólnymi siłami opracujemy jakieś nowsze wyniki :) Z góry Wam dziękuję za pomoc.

kukulka
05-08-2012, 13:45
Oto i link do przygotowanej przeze mnie króciutkiej ankiety:

http://www.ankietka.pl/ankieta/86464/filmy-obcojezyczne-preferencje-w-odbiorze-wersja-lektorska-czy-napisy.html

Zapraszam Was do jej wypełnienia, zajmie Wam to dosłownie minutkę - proszę również w miarę możliwości o rozpropagowanie ankiety - najchętniej wśród osób o różnym wieku.

Z góry bardzo Wam dziękuję!! :)

verakg
05-08-2012, 14:28
Świetny pomysł z tą ankietą - sama ją wypełnię!;) Jestem ciekawa wyników!

kukulka
05-08-2012, 14:35
Jest to ankieta zrobiona na darmowym portalu, więc może pomieścić odpowiedzi maksymalnie 150 respondentów - jeśli tylko się uda, będę dążyła do takiej ilości :)

Podam wyniki za jakiś czas - ciekawe, co się okaże.

verakg
05-08-2012, 16:48
Powodzenia! :)

kiediska
05-27-2012, 16:18
Voice-over tak zwana szpetanka jest jednym z rodzajów tłumaczeń audiowizualnych, polega ona na tym, że lektor powinień odczytać tekst chwilę poźniej i skończyć przed tym jak aktor wypowiada kwestię, dlatego często tłumaczenie musi być skracane do przekazania najważniejszych kwestii.
Też uważam osobiscie, że napisy są lepszym rozwiązaniem, można zawrzeć w nich więcej infromacji i nie przeszkadzają w słuchaniu oryginalnych wypowiedzi aktorów.
Chociaż, jest to rzeczą osobistych preferencji.

verakg
05-30-2012, 16:11
Tak, ale dla niektórych napisy stanowią barierę w odbiorze video, to jest tego, co dzieję się na ekranie. Wiele umyka.

lukaszutomaszu
05-30-2012, 16:35
no nie wiem, napisy nie powinny stanowić problemu dla osoby z IQ ciut wyższym niż stołu - choć decydującą kwestią też jest ich podział, bo jednak pirackie tłumaczenie, w którym jedną kwestię upycha się w 5 linijkach, zasłaniających pół ekranu, może być faktycznie niesamowitym dystraktorem, w przeciwieństwie do odpowiednio dobranych napisów "profesjonalnych", z adekwatnie pociętymi wypowiedziami, na które wystarczy tylko rzucić okiem przez ułamek sekundy. lektor jednak blokuje więcej treści (dźwiękowej) i nie da się tego nijak już przeskoczyć.

aneta2944
03-24-2016, 14:30
Według mnie najbardziej korzystny jest dubbing, ponieważ widz nie jest rozproszony czytaniem napisów ani podczas oglądania filmu nie słyszy tylko jednego jednego głosu w rozmowie wszystkich bohaterów.

pankolanko
03-27-2016, 15:25
Nie da się dopasować jednej metody do każdego widza, bo każdy ma inne preferencje. Każda z metod ma wady i zalety. Często mówi się że napisy są dobre do uczenia się języków - przy napisach możemy poznać co i jak mówią postacie, ale czytając skupiamy się na napisach zamiast na filmie. Przy dubbingu masuje się i język i kulturę, więc to dobre rozwiązanie dla filmów animowanych, i dla młodszych widzów. W kwestii lektora to już raczej kwestia preferencji i przyzwyczajenia.

sylvias
03-27-2016, 21:56
Zgadzam się w zupełności. Nie możemy stanowczo stwierdzić co jest najlepsze. Każdy z nas ma inne preferencje. Nasze wybory zostały w dużej mierze narzucone przez naszą kulturę, w której dominuje voice-over. Dla większości z nas ta metoda będzie zatem najlepsza.