PDA

View Full Version : Ulubieni tłumacze


bezon
08-08-2011, 20:43
Tłumacz, jak dobry by nie był, zazwyczaj pozostaje w cieniu autora. Czy mimo to macie swoich ulubionych tłumaczy, których podziwiacie i od których chcielibyście czerpać inspiracje?

Judyta
08-08-2011, 20:56
Jako przykład mogę podać świetne, moim zdaniem, tłumaczenie "Buszującego w zbożu" w wykonaniu Marii Skibniewskiej. Ta dynamika, płynne w przechodzenie z jednego zdania do następnego...
Nie wiem nawet jak to ująć - na czym polega błyskotliwość tego przekładu.
Słowem - nie mogę się pozbyć wrażenia, ale może to tylko wrażenie, że polska wersja jest lepsza od oryginału.

kszylar
08-09-2011, 00:12
Panią Skibiniewską podziwiam za jedyne słuszne (moim zdaniem) tłumaczenie "Władcy Pierścieni" -- naprawdę kawał dobrej roboty.
Z innych tłumaczy-idoli zaproponowałabym pana Piotra W. Cholewę, autora przekładów książek Terry'ego Pratchetta. Jemu również należy się głęboki ukłon, ponieważ jest to zadanie niezwykle karkołomne, a wydaje mi się, że bardzo dobrze udaje mu się oddać zarówno charakterystyczny styl Sir Terry'ego i jego humor, jak i świetnie wybrać strategię tłumaczenia lub pozostawienia w oryginale nazw własnych. Pan Cholewa imponuje mi również dlatego, że z wykształcenia jest fizykiem -- zawsze podaję go jako przykład tego, że do tłumaczenie trzeba mieć po prostu talent.

Viima
08-09-2011, 00:30
Z innych tłumaczy-idoli zaproponowałabym pana Piotra W. Cholewę, autora przekładów książek Terry'ego Pratchett. Jemu również należy się głęboki ukłon, ponieważ jest to zadanie niezwykle karkołomne, a wydaje mi się, że bardzo dobrze udaje mu się oddać zarówno charakterystyczny styl Sir Terry'ego i jego humor, jak i świetnie wybrać strategię tłumaczenia lub pozostawienia w oryginale nazw własnych. Pan Cholewa imponuje mi również dlatego, że z wykształcenia jest fizykiem -- zawsze podaję go jako przykład tego, że do tłumaczenie trzeba mieć po prostu talent.

Zdecydowanie zgadzam się z tym. Uwielbiam jego tłumaczenia i, nawet mimo tego, że polskie wersje Pratchetta trochę straciły na uroku, odkąd jestem w stanie czytać po angielsku, uważam, że P. Cholewa tłumaczy znakomicie.
Nawiasem mówiąc, usiłuję teraz wypożyczyć książki Trudi Canavan, które pan Cholewa również tłumaczył. Jestem ich bardzo ciekawa. Może ktoś czytał i może się podzielić wrażeniami tłumaczeniowo-literackimi? :)

Co do pani Skibniewskiej, również biję pokłony, jej tłumaczenie "Władcy Pierścieni" jest piękne.

Od siebie dorzucę jeszcze A. Polkowskiego (niejednokrotnie "obgadywanego" na tym forum ;)) za tlumaczenie "Harry'ego Pottera", a w szczególności za sposób, w jaki przetłumaczył wszelkie magiczne nazwy przedmiotów, stworzeń i za niesamowite wyczucie w tłumaczeniu imion i pseudonimów.

bezon
08-09-2011, 09:39
Jedyne słuszne tłumaczenie "Władcy Pierścieni" - świetnie powiedziane :D

Ostatnio jestem pod wrażeniem warsztatu pani Katarzyny Beny, tłumaczy z niemieckiego powieści fantastyczne Moersa. Kawał dobrej roboty :)

psotka
08-09-2011, 10:38
Ja podziwiam Stanisława Barańczaka, świetnego poetę, który mistrzowsko przetłumaczył Szekspira. Ukłon w jego stronę!

Kate Anna
08-11-2011, 15:12
Osobiście bardzo lubię przekłady dokonane przez Marię Skibniewską (zwłaszcza opowiadań G.K. Chestertona), Paulinę Braiter, Zofię Sroczyńską. Zaledwie garstka spośród licznych przedstawicieli tego szlachetnego fachu. Może dorzucicie jeszcze inne nazwiska?

Dunya
08-11-2011, 20:57
Tak na szybko:
z angielskiego: Maria Skibniewska, Andrzej Polkowski, Jan Krzysztof Kelus (ach, ten jego przekład Bukowskiego...)
z arabskiego: Izabela Szybilska-Fiedorowicz

No, może Polkowski nie jest taki idealny, bo wali byki w odmianie przez przypadki, ale jest niezwykle pomysłowy.

Jeśli sobie kogoś przypomnę to dopiszę ;)

Kate Anna
08-14-2011, 18:50
Przypomniał mi się jeszcze śp. Zbigniew Batko. Bardzo podobał mi się jego przekład książek Zadie Smith. Świetnie radził sobie z tego typu nowoczesno-postkolonialną literaturą.

madulenka
12-31-2011, 16:40
Wiadomo, że tłumacz musi być równie dobry co autor. Chciałam Wam polecić prozę Mii Couto - mozambickiego pisarza. Tłumaczy ją Michał Lipszyc. I muszę przyznać, że wykonał kawał genialnej roboty. W książkach Couto język jest jednym z bohaterów. Jest tu dużo gry słownej i cała masa neologizmów. Zachęcam Was do lektury "Lunatycznej krainy" (Kraków, 2010), a niżej prezentuję kilka przypadkowo wybranych fragmentów pochodzących z tej właśnie książki. To rewelacyjna pozycja, świetnie się ją czyta i jest w tym duża zasługa genialnego tłumacza.

"Tuahir wspomina Nipitę, rybaka, który został wysztyletroszony przez zbrojnych bando. Zdarzyło się to nocą i nieszczęśnik wrócił o świcie, aby odszukać swoje flaki. ''Tu je zostawiłem, wybrzuszyłem się do cna" szepnął ostatkiem sił. Teraz stał już u wrót śmierci, nie mógł ich jednak przekroczyć, nie był istotą kompletną. Ktoś mu jeszcze powiedział : "Idź, a my później doniesiemy ci twoje brakujące części". I pogrzebał się, tak jak stał, elegancko wyflaczony. Nikt mu nigdy nie przyniósł jego wnętrzności. I teraz zmarły rybak nic innego nie robi w zaswiatach prócz przeklinania żywych."

"Co się tyczy kobiet, niektóre piękności rodzą się dopiero w wieku dojrzałym. To wtedy są najbardziej niebolśniewające".

"Chmury rozprychały się łokciami".

"Tym razem jej zachowanie naprawdę mnie zdumiało, tak było przepokonujące".

Podoba się Wam? Znacie innych godnych pochwały tłumaczy?

elzyn
01-01-2012, 12:22
Według mnie jeśli chodzi o tłumaczy rządzi zdecydowanie Stanisław Barańczak! Pisałem swego czasu o nim pracę na jedną olimpiadę i chyba nie trafiłem wtedy na jakiś tekst, którego tłumaczenie wywołałoby u mnie jakieś zgrzyty, tyczy się to także rzeczy, które przełożył z polskiego na angielski. No i jego książka "Pegaz zdębiał" to prawdziwy zastrzyk świetnego językowego humoru :D

Kattie
01-01-2012, 22:08
Moim ulubionym tłumaczem jest Piotr Cholewa, który tłumaczy powieści Terry'ego Pratchetta. Pan Cholewa potrafi doskonale przełożyć angielski humor w taki sposób, aby był zrozumiany przez polskiego czytelnika, zachowując przy tym dowcip oryginału. Zdarzają mu się, co prawda, wpadki (np. postać znaną jako Hogfather, odpowiednika Świętego Mikołaja w Świecie Dysku, przetłumaczył jako "Wiedźmikołaj" zamiast "Wieprzykołaj" - Wiedźmikołaj ładniej brzmi, ale kompletnie nie ma sensu, gdyż Hogfather daje pod choinkę mięso i jeździ saniami zaprzężonymi w wieprze), ale generalnie nie mają one większego wpływu na jakość tłumaczenia.

kajama
01-02-2012, 00:23
Również zgadzam się, że Stanisław Barańczak jest wspaniałym tłumaczem. Polecam lekturę "Ocalone w tłumaczeniu". Dzięki tej książce można docenić kunszt jego tłumaczeń

sokananasowy
01-02-2012, 14:22
Moim zdaniem świetnie przetłumaczony jest Harry Potter przez Andrzeja Polkowskiego!

Kattie
01-02-2012, 23:29
Moim zdaniem świetnie przetłumaczony jest Harry Potter przez Andrzeja Polkowskiego!

O, tak! Zgadzam się z tym całkowicie. :D

soussan
01-02-2012, 23:37
Moim zdaniem świetnie przetłumaczony jest Harry Potter przez Andrzeja Polkowskiego!

Hm, nie wiem, ja osobiście odczułam dużą różnicę porównując oryginał z tłumaczeniem - gdzieś w przekładzie ginie większość sarkazmu Snape'a, która czyni go dużo bardziej interesującą postacią. Tak samo nie zgadzałam się z pewnymi jego decyzjami tłumaczeniowymi takimi jak niekonsekwentne spolszczanie imion. Tym niemniej podziwiam wkład pracy i pomysłowość w niektórych rozwiązaniach.

Lottie
01-03-2012, 11:36
Elżbieta Tabakowska! To co zrobiła ona z twórczością Normana Daviesa zasługuje na szczególne uznanie. Warto chociażby wspomnieć książi typu "Europa. Rozprawa historyka z historią", czy "Powstanie '44 ". Jak dla mnie arcydzieło.

olaka
01-03-2012, 14:01
Hm, nie wiem, ja osobiście odczułam dużą różnicę porównując oryginał z tłumaczeniem - gdzieś w przekładzie ginie większość sarkazmu Snape'a, która czyni go dużo bardziej interesującą postacią. Tak samo nie zgadzałam się z pewnymi jego decyzjami tłumaczeniowymi takimi jak niekonsekwentne spolszczanie imion. Tym niemniej podziwiam wkład pracy i pomysłowość w niektórych rozwiązaniach.

Zdecydowanie zgadzam się z tym, że Snape został pozbawiony pewnej pikanterii! :) U Polkowskiego jest jakby łagodniejszy. ;>

pmatus
01-03-2012, 21:55
Piotr Cholewa, tłumacz książek Pratchetta. Można się doczepić do wielu rzeczy, ale ogólnie zachowuje wysoki poziom i styl odpowiedni do oryginału.

eltordo
01-21-2012, 12:54
Wojciech Charchalis, tłumacz m. in. Mario Vargasa-Llosy i Jose Saramago. Świetnie przekłada literaturę hispanojęzyczną i portugalską. Niedługo ma być wydany jego przekład "Don Kichota"! Najlepsze w tym wszystkim jest to, że będąc wykładowcą na moim wydziale miałem okazję go poznać. Naprawdę równy gość, całkiem wyluzowany, świadom że czasami robi błędy, ale kto ich nie robi.

pmatus
01-25-2012, 21:18
Ja z kolei podziwiam Boya-Żeleńskiego za tłumaczenie "Gargantui i Pantagruela". Perełka! A Cholewa, owszem, też jest niezły.

Lottie
01-30-2012, 12:49
Na pewno Elżbieta Tabakowska za to, co uczyniła z twórczością Normana Daviesa. Te tłumaczenia w pełnej krasie ukazują jej geniusz i kunszt tłumacza.

No i oczywiście, jak dla mnie, A. Mickiewicz za tłumaczenie dzieł Byrona. Tylko dzięki temu Byron jest uważany w Polsce za wybitnego pisarza, podczas gdy w innych krajach jego twórczość nie jest już tak poważana ;).

sanki
02-10-2012, 21:41
Oczywiście zachwycam się Stanisławem Barańczakiem. To wielka sztuka w taki sposób tłumaczyć poezję.

olitoo
02-13-2012, 13:12
Zofia Chądzyńska i jej tłumaczenia Cortazara (popularyzacja literatury iberoamerykańskiej w Polsce to w dużej mierze jej sprawka:)).

pawellapinski
02-15-2012, 08:48
Barańczak rządzi, nie tylko w Szekspirze, ale też w poezji, chociażby w genialnych przekładach Brodskiego.
A Robert Stiller, który przełożył "Mechaniczną pomarańczę" w kilku wersjach, za każdym razem sugerując się innym językiem przy przekładzie slangu Alexa? Mistrzostwo...
Jak ktoś lubi ciężkie intelektualnie klimaty, to na pewno doceni pracę Tadeusza Komendanta, który przełożył sporo z francuskiej krytyki literackiej i teorii literatury, socjologii itp., szczególnie karkołomne jest to zadanie w przypadku Foucaulta, gdzie połowa myśli kryje się w samym języku, polecam szczególnie przekład "Nadzorować i karać", z fascynującym posłowiem tłumacza.
Na "Władcy pierścieni" w przekładzie Marii Skibniewskiej się wychowałem i do dziś uważam za kanoniczny, niech mi tylko ktoś powie, dlaczego pierwszy tym jest "Wyprawą", a nie "Drużyną pierścienia", jak to potem było tłumaczone?:) w końcu oryginał to "Fellowship of the ring", aż się prosi...

lipcik
02-15-2012, 20:13
Pan Polkowski za tłumaczenie Pottera:)

I Maciej Słomczyński za Ullissesa! Samo przeczytanie tej powieści to wyczyn, a jej przełożenie...

usako
03-18-2012, 23:40
Ja jestem pod wrażeniem prac Mikołaja Melanowicza.
Szczególnie tłumaczenie "Kokoro" Natsume Sousekiego, w moim odczuciu, zawiera mnóstwo wybiegów, które pozwalają nie spaczyć japońskiego charakteru tekstu.

smartyna
03-19-2012, 21:29
Piotr W. Cholewa - podziwiam i ubóstwiam. Zresztą patrząc na tłumaczenie dochodzę do wniosku, że w oryginale Pratchett jest dla mnie na zbyt wysokim poziomie. Szczególnie wszelkie neologizmy czy błędy językowe, które cechują język postaci. Po prostu geniusz.

istalindir
03-22-2012, 16:33
Barańczak - Mistrz niedościgniony ;]
Piotr. W. Cholewa - ubóstwiam za poczucie humoru i bycie godnym tłumaczem wspaniałego Terry'ego ;]
Andrzej Polkowski - za piekny język i wspaniałe tłumaczenie C.S. Lewisa (Kronik Narni i trylogii międzyplanetarnej)
Marzena Chrobak - doskonale oddaje smakowity język Mendozy i Llosy, w jej wydaniu można ich czytać non stop
Ryszard Wojnakowski - absolutne chapeau bas za kapitana Niebieskiego Misia


a macie tak, że sprawdzacie kto jest tłumaczem zanim zabierzecie się za lekturę? ja tak mam, i często zdarza się, że nazwisko tłumacza dyskwalifikuje książkę...

pawellapinski
03-26-2012, 13:38
ja polecam krakowskie wydawnictwo Karakter, które jako jedno z niewielu sięga po francuskojęzycznych autorów z Afryki i Haiti. nie są to łatwi pisarze do tłumaczenia, bo mają specyficzne poczucie humoru i często sięgają w swoim języku do elementów np. kreolskiego, charakterystycznej składni i metafor.
Karakter wydał np. kilka powieści Aliain Mabanckou (Kongo) i Dany'ego Laferriera (Haiti) w genialnych przekładach Jacka Giszczaka i Tomasza Surdykowskiego - obydwaj panowie absolutnie zachowali smak oryginału...

luella2
03-31-2012, 13:05
Robert Stiller- kultowe tłumaczenie "Lolity" Nabokova

pawellapinski
04-02-2012, 11:18
"lolity" też, ale przede wszystkim kilka (chyba 3?) wersji tłumaczenia "mechanicznej pomarańczy" - majstersztyk...

Polly
04-05-2012, 16:42
Również polecam Roberta Stillera. "A Clockwork Orange" Burgessa nie jest książką łatwą, tym bardziej podziwiam Stillera za wykonanie przekładu w różnych wersjach (z rusycyzmami, amerykanizmami i germanizmami, choć ta ostatnia - z tego co mi wiadomo - jeszcze się nie ukazała).
Warto dodać, że Stiller zna 60 języków, z czego czynnie 30.

luizkakochana
04-05-2012, 22:07
W sumie smutne to, że gdy pyta się o dobrych tłumaczy literackich, zawsze przewija się tylko kilka w kółko tych samych nazwisk. To chyba trochę pokazuje, jak hermetyczne jest to środowisko i jak trudno doczekać się w tej dziedzinie swoich pięciu minut. Wyróżniłabym Lecha Jęczmyka za Hellera, Vonneguta i Palahniuka.

joannalilia
04-06-2012, 10:37
Zgadzam się, że tłumaczenia Elżbiety Tabakowskiej są genialne. Polecam książkę jej autorstwa " O przekładzie na przykładzie. Rozprawa tłumacza z Europą Normana Daviesa."
http://www.poczytaj.pl/71144
oraz "Tłumacząc się z tłumaczenia"
http://www.goodreads.com/book/show/8526049-t-umacz-c-si-z-t-umaczenia

Według mnie niezwykle utalentowanym tłumaczem literatury jest też Jerzy Jarniewicz. Jego przekłady Philpa Rotha są rewelacyjne. Jeśli chodzi o tłumaczenie poezji zdecydowanie najlepszymi tłumaczami są oczywiście poeci :-) Polecam poezję amerykańską (Ashbery, O'Hara) w przekładach Andrzeja Sosnowskiego i Piotra Sommera.

Must-read: Piotr Sommer, O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich


A czy może ktoś już czytał "Finneganów Tren"?

http://www.ha.art.pl/wydawnictwo/katalog-ksiazek/2201-james-joyce-finneganow-tren.html

Polecam wywiad z tłumaczem Krzysztofem Bartnickim!!!

http://tygodnik.onet.pl/43,0,74014,tlumacz_molekularny,artykul.html

DaguMarowa
04-06-2012, 12:52
Według mnie jeśli chodzi o tłumaczy rządzi zdecydowanie Stanisław Barańczak!

Widzę, że dużo osób chwali Barańczaka, a jest on przecież dość kontrowersyjną postacią. Tzn, na początku był etap absolutnego nim zachwytu, później pewnej rezerwy, krytyki i zastanowienia, a teraz na powrót zachwycamy się nim, ale bardziej jako swego rodzaju przypadek specjalny.

Owszem, jego wkładu w dzieła kultury w wersji polskiej nie należy niedoceniać, ale z drugiej strony niektóre tłumaczenia są tak bardzo nastawione na formę, na wyszukiwanie dominanty artystycznej i odbiór czytelniczy, że oryginał zupełnie znika, powstaje coś zupełnie nowego, zupelnie nie przypominającego pierwotnego zamysłu. I tutaj można Barańczaka krytykować, że bardziej zależało mu na rymach, na gładkości czytania niż na sensie. Nadinterpretuje, przekręca, zawsze stawia na pierwszym miejscu swój pomysł.

Sekcja Tłumaczeniowa Koła Naukowego Anglistów UJ pracowała nad tym w tym roku i, mamy nadzieję, uda nam się przedstawić wyniki tych badań podczas krakowskich Studenckich Warsztatów Tłumaczeniowych :D

natka224
04-07-2012, 13:29
Halina Cieplińska! Za popularyzację twórczości i świetne przekłady dzieł Henry'ego Davida Thoreau. W 1992 roku otrzymała nagrodę za najlepszy przekład roku - książki H.D. Thoreau pt. "Walden". Myślę, że każdy anglista przynajmniej powinien o niej słyszeć:)

Azariah
04-07-2012, 14:09
Również Piotr Cholewa. Bardzo ciężko jest dobrze przełożyć neologizmy, gry słowne, żarty itd., czyli coś, co w książkach Pratchetta jest na porządku dziennym. Uważam, że Piotr Cholewa świetnie sobie z tym poradził.

4znaki
04-07-2012, 23:45
Zgadzam się z większością wymienionych wyżej tłumaczy. Ale jeśli chodzi o Barańczaka, muszę zaoponować;) Wystarczy przeczytać kilka tomów jego tłumaczeń różnych poetów, żeby się zorientować, że po przepracowaniu prze Barańczaka wszystkie wiersze wyglądają i brzmią niemal tak samo. Nie wspominając o tłumaczeniach Szekspira, którym nie można odmówić pięknego rytmu, zwięzłości i łatwości wpadania w ucho, ale z całą pewnością nie można powiedzieć, że oddają tekst oryginału w sposób szczególnie wierny. A jeśli chodzi o wesołą książeczkę "Ocalone w tłumaczeniu", to rozsypuje się ona w proch przy mniej więcej dziesięć razy krótszym "Notatniku tłumacza" Dedeciusa.
Nawiasem mówiąc przypomniało mi się właśnie, jaki kawał dobrej roboty odwaliła Maria Skibniewska tłumacząc Tolkiena.

Zdenicka.c
04-30-2012, 19:46
Jestem Czeszką, więc będę chwalić czeskiego tłumacza literatury polskiej. Świetny jest Petr Vidlák, tłumaczył on między innymi Olgę Tokarczuk czy też ostatnio Głowackiego.

katerina1523
05-05-2012, 15:09
A ja mam szczególny sentyment do Andrzeja Polkowskiego i jego tłumaczenia serii o Harrym Potterze. Słyszałam o nim wiele, często sprzecznych opinii, ale i tak go podziwiam. Dobra robota, moim skromnym zdaniem.

ola_g
05-05-2012, 17:13
Mnie się bardzo podobają tłumaczenia powieści Jose Carlosa Somozy w wykonaniu Bogumiły Wyrzykowskiej i Anny Trznadel-Szczepanek. Nie mogę, co prawda porównać z oryginałem, ale czytając zupełnie nie ma się wrażenia, że to tłumaczenie jakiegoś oryginału. No i świetnie zachowana atmosfera grozy.

luella2
05-06-2012, 18:55
Znalazłam dyskusję internautów na temat tłumaczenia Stillera i Kłobukowskiego. Przyznam, że tłumaczenia tego drugiego nie znam.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,151,93250986,,_Lolita_przeklad_Stillera_fajny_cz y_marny_.html?v=2

Gosiak
06-10-2012, 14:01
Myślałam o założeniu podobnego tematu, ale widzę, że już jest. Osobiście nie mam ulubionego tłumacza lub tłumaczki, ale kiedy czytam jakiś przekład, lubię zawsze poczytać coś więcej na temat danego tłumacza w esensjopedii czy innych źródłach. Często okazuje się, że znani tłumacze mają całkiem ciekawe życiorysy, co bywa inspirujące :)

katerina1523
06-10-2012, 14:52
A ja mam słabość do Andrzeja Polkowskiego, bo to m.in. dzięki jego tłumaczeniu Harrego Pottera ja zdecydowałam się na studia translatorskie. Ogólnie ostatnio bardzo mało czytam w przekładach, ale jeśli mi się to już zdarza, zawsze zwracam uwagę na nazwisko tłumacza, chociażby po to, żeby wiedzieć kogo mam ewentualnie ganić albo chwalić :)

jimme
06-10-2012, 14:57
Moim ulubionym tłumaczem też jest Stanisław Barańczak. Człowiek ten potrafi zmyślnie lawirować pomiędzy zachowaniem treści oryginału a przedstawieniem tłumaczenia w atrakcyjny sposób dla czytelnika.

EKwiatek
06-10-2012, 15:25
Zdecydowanie Ewa Wojtych - wspaniała osoba o ogromnej wiedzy popartej jeszcze większym doświadczeniem i mądrością życiową. Bezapelacyjnie najlepszy nauczyciel i fachowiec. Miałam to niewiarygodne szczęście należeć do grona słuchaczy Ewy, zapoznać się zarówno ze stylem jak i owocami jej pracy.

Klaudyna
06-10-2012, 16:27
A ja mam słabość do Andrzeja Polkowskiego, bo to m.in. dzięki jego tłumaczeniu Harrego Pottera ja zdecydowałam się na studia translatorskie. Ogólnie ostatnio bardzo mało czytam w przekładach, ale jeśli mi się to już zdarza, zawsze zwracam uwagę na nazwisko tłumacza, chociażby po to, żeby wiedzieć kogo mam ewentualnie ganić albo chwalić :)

Ja PIERWSZE co robię, po wzięciu książki do ręki, to sprawdzenie nazwiska tłumacza :D Ot, taka dziwna mania, pewnie skrzywienie zawodowe.

annalapinska
07-04-2012, 18:29
Piotr Cholewa i Paulina Braiter jeżeli chodzi o teksty anglojęzyczne. Anna Marciniakówna- skandynawskie.

parquette
07-08-2012, 22:23
Ja bardzo cenię tłumaczenia Filipa Łobodzińskiego, jeśli chodzi o literaturę hiszpańskojęzyczną.

Hatter
07-13-2012, 14:26
Polkowski - to, co zrobił dla polskiego przekładu Harry'ego Pottera jest niezwykłe - wątpię, żebym i za 50 lat potrafiła tak świetnie oddać klimat książki tak trudnej do tłumaczenia:p I jeszcze ktoś z zupełnie innej beczki: Adam Pomorski. Uwielbiam, szczególnie za przekład Fausta - aż chce się czytać w kółko i w kółko;)

Urszula Elias
07-16-2012, 13:54
Zawsze, kiedy czytam dyskusje na temat dobrych czy złych (wiernych lub nie) tłumaczeń, przypomina mi się krótka rymowanka anonimowego autora, która na szczęście, w świetle powyższych postów, wydaje się być nazbyt pesymistyczna, bo jest wielu tłumaczy, których zapamiętuje się poprzez ich "trafione" przekłady:D

Many critics, no defenders,
translators have but two regrets:
when we hit, no one remembers,
when we miss, no one forgets.

I jeszcze głęboki ukłon w stronę tłumacza Márqueza. Carlos Marrodán Casas nie dość, że świetnie przełożył wiele tekstów Márqueza, to chciał być wierny autorowi w kwestii tytułu "Rzeczy o mych smutnych dziwkach" (miało być słowo na k...), ale ugiął się z obawy o zarzut złamania prawa. Polecam jego wstęp zatytułowany "Tłumacz się tłumaczy".

eliza90
07-16-2012, 15:22
Pani Skibniewska - to w jej tłumaczeniu po raz pierwszy zetknęłam się z Władcą Pierścieni, moją ukochaną powieścią:)

Bardzo cenię również pana Barańczaka oraz pana Polkowskiego, mam wielki sentyment do jego tłumaczenia Harry'ego Pottera:)

jurewicz
02-07-2014, 20:16
Moja lista ulubionych tłumaczy polsko - niemieckich.

Albrecht Lempp - wybitny tłumacz literatury polskiej na język niemiecki. Przełożył między innymi książki J. Plicha, J. Głowackiego, S. Lema, M. Nurowską, A. Stasiuka, O. Tokarczuk.
Martin Pollak - austriacki pisarz, dziennikarz i tłumacz. Na język niemiecki przełożył m.in.książki Andrzeja Bobkowskiego, Ryszarda Kapuścińskiego, Mariusza Wilka i Wilhelma Dichtera.
Karl Dedecius - niemiecki tłumacz literatury polskiej. Przetłumaczył ponad 300 poetów i prozaików w tym Mickiewicza, Miłosza, Szymborską, Różewicza, Leca, Herberta, Wojtyłę.

Chętnie dowiem się od Was o innych, mniej znanych, utalentowanych tłumaczach literatury polskiej bądz niemieckiej, jakies przykłady?

boo90
02-16-2014, 18:59
Zdecydowanie Andrzej Polkowski, dzięki któremu wybrałam tę drogę kształcenia. Maria Skibniewska, a ostatnio odkryłam również Piotra Cholewę i Macieja Szymańskiego.

Rovitzka
02-16-2014, 22:46
Maria Skibniewska i Krzysztof Żaboklicki

agnikla
03-09-2014, 18:19
Zdecydowanie Barańczak, to jak on potrafi przetłumaczyć poezje jest niewiarygodne. Miałam do czynienia z książką Miłość jest wszystkim, co istnieje: 300 najsławniejszych angielskich i amerykańskich wierszy miłosnych: Antologia.

tiassa
03-26-2014, 20:33
Paulina Braiter i Małgorzata Strzelec - głównie książki fantasy.
Wojciech M. Próchniewicz - powieści science-fiction w większości z serii "Uczta wyobraźni".
Te nazwiska zapadły mi w pamięć, prawdopodobnie ze względu na częsty kontakt z ich przekładami, który miło wspominam :)

kat.piekarska
03-30-2014, 19:51
Dużym szacunkiem dażę Barańczaka oraz panią Tabakowską za tlumaczenia książek Normana Daviesa.

nten
06-16-2014, 08:33
A ja lubię tłumaczenia okrytego złą sławą, niesłusznie, Władysława Łozińskiego. Zgadzam się, że spolszczanie nazw we "Władcy Pierścieni" było błędem. Jednak ten błąd tak ludzi zaślepił (mnie też pewnie na ich miejscu odwróciłby uwagę od całej reszty, bo błąd ten równiez i w mojej opinii był naprawdę straszny), że już nawet nie chcieli patrzeć na całą resztę, a cała reszta właśnie była napisana super - dużo lepiej niż wersja Skibiniewskiej, przy której się tylko nudziłem - Skibiniewska jest moim zdaniem mocno przereklamowana i jej popularność wynikła chyba jedynie z tego, że była pierwszym tlumaczeniem, po które sięgnęło większość czytelników "Władcy Pierścieni. Skibiniewska tłumaczyła w sposób dosyć oschły, lepiej zachowała wierność na płaszczyźnie leksykalnej, jednak na stylistycznej to już jest słabiutko, u Łozińskiego natomiast na odwrót; u niego ze stylistyką, czyli tym co jest przy beletrystyce z dużym odstępem najważniejsze, sprawa prezentuje się super. Polecam "Władcę Pierścieni" przetłumaczonego przez Łozińskiego w wersji zedytowanej przez wydawnictwo, tj. wyeliminowano tam polskie nazwy. Wtedy będzie można tego tłumacza wreszcie sprawiedliwie ocenić, a nie że jeden jego błąd powoduje, że ludzie nie patrzą już na pozytywy jego tlumaczenia, mimo że tych jest bardzo dużo, więc tym większą czynią temu tłumaczowi niesprawiedliwość.

Ela L
06-16-2014, 10:12
Maciej Słomczyński za najlepsze tłumaczenie Szekspira. Mój mistrz :)

psuchozebrski
06-16-2014, 12:46
Moim ulubionym tłumaczem jest Michał Jakuszewski, jako że bardzo lubię fantastykę.
Tłumaczył między innymi "Pieśń Lodu i Ognia" na którą ma chyba nawet wyłączność, a także przynajmniej jedną inną bardzo długą sagę. Podoba mi się jego styl i wierność atmosferze książek.

Julia85
09-05-2014, 15:54
Bardzo lubię tłumaczenia Marii Skibniewskiej i Piotra Cholewy. Uwielbiam też "Śniadanie u Tiffany'ego" w tłumaczeniu Rafała Śmietany.

kluivert114
09-05-2014, 17:19
Najbardziej cenię sobie Stanisława Barańczaka. Dla zainteresowanych ciekawy artykuł:
http://www.sbc.org.pl/Content/76607/translatorskie_polemiki_stanislawa_baranczaka.pdf

Kamil Limak
09-06-2014, 12:58
Zdecydowanie wspomniany już Michał Jakuszewski - za niektóre tłumaczenie China Mieville'a. Niełatwo jest tłumaczyć weird fantasy i to takie. Dobrze radzi sobie z neologizmami, które China uwielbia.

Gaeul
09-06-2014, 16:59
Maria Skibniewska, Piotr Cholewa (cenię sobie jego pomysłowość i rozwiązania w "Świecie Dysku"), Michał Jakuszewski (miałam okazję być na jednym z jego paneli i naprawdę jest to ciekawy człowiek). Jeśli chodzi o poezję, to cenię sobie tłumaczenia Stanisława Barańczaka (lubię także czytać jego teksty z zakresu tłumaczenia) oraz Piotra Sommera.

heba
10-12-2014, 23:57
Jedne z lepszych tłumaczeń literatury rosyjskiej na polski wykonał jak dla mnie Julian Tuwim. Zaskakujące, jak trafnie oddaje on sens.

mogr
10-14-2014, 18:10
Lubię Annę Zielińską-Elliott za tłumaczenia z japońskiego mojego ukochanego Murakamiego. Tych tłumaczeń z angielskiego nie dało się czytać...

Agnese_A.
10-18-2014, 09:33
Ja lubię tłumaczenia Boya-Żeleńskiego z języka francuskiego.

Medea
10-21-2014, 23:00
Moim mistrzem jest Julian Tuwim - jako tłumacz literatury rosyjskiej.

morangias
10-22-2014, 17:49
Piotr Cholewa jest niesamowity jako tłumacz Świata Dysku - rzadko zdarza mi się czytać tę samą książkę dwukrotnie, ale Świat Dysku zawsze staram się zdobyć i w oryginale, i w przekładzie.

aprzewozna
10-24-2014, 23:04
Tabakowska... ze względu na osobowość i podejście do swojej pracy (którą zresztą świetnie wykonuje). Polecam "O przekładzie na przykładzie". O pracy tłumacza, która nieraz i mozolna jest, ale książkę czyta się jak dobrą powieść, co jeszcze, jak dla mnie, potwierdza profesjonalizm tłumaczki.

GosZych
10-25-2014, 19:14
Anna Wasilewska, która przetłumaczyła "Jeśli zimową nocą podróżny" Italo Calvina :)

coolka1984
10-27-2014, 12:44
Maria Skibniewska - to na pewno. Tutaj też dodałabym Stanisława Barańczaka jako tłumacza Szekspira. Nikt inny mu nie dorównuje moim zdaniem.

dorota1909
10-27-2014, 13:54
Czesław Miłosz i jego przekłady biblijne, Anna Świderkówna, tłumaczka tekstów z łaciny i greki.

jkotl
10-27-2014, 15:25
Anna Wasilewska, która przetłumaczyła "Jeśli zimową nocą podróżny" Italo Calvina :)

Tak, Anna Wasilewska jest bardzo dobrą tłumaczką. Świetnie przetłumaczyła dzieło Daria Fo "Johan Padan e la descoverta de le Americhe" (Johan Padan odkrywa Amerykę). Co rusz wracam do tej książki. :)

Moninite
11-12-2014, 15:17
Leszek Engelking - najbardziej cenię go za przekłady z czeskiego, ale również tłumaczy z angielskiego, słowackiego,hiszpańskiego, ukrańskiego i rosyjskiego.

mamurna
12-04-2014, 12:50
Ja ostatnio jestem pełna podziwu dla Anny Sawickiej, tłumaczki Jaume Cabre. Tu jest zresztą bardzo ciekawy wywiad http://www.dwutygodnik.com/artykul/5418-zajecie-dla-dociekliwych-paranoikow.html.
No i Andrzeja Polkowskiego zawsze będę podziwiać.

Barbara92
12-06-2014, 18:51
Maciejka Mazan - czytałam w jej przekładzie tylko Kroniki Kresu (niezłe fantasy dla młodzieży) i chociaż zdarzały się jakieś drobne błędziki, to jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości tłumaczki, jeśli chodzi o przekład imion i nazw fantastycznych stworzeń. Moim absolutnym faworytem jest tłumaczenie "bloodoak" jako "mordrzew".

Szypulka
12-08-2014, 10:47
Zdecydowanie Piotr Cholewa. Uważam, że nie ma nic trudniejszego do przetłumaczenia jak humor (i to jeszcze brytyjski!), a on to robi fenomenalnie.

JoannaKo
01-10-2015, 15:17
Moim mistrzem zawsze będzie Tomasz Beksiński za rewelacyjne tłumaczenia dorobku grupy Monty Pythona i inne tłumaczenia filmowe.
Na uwagę zasługuje też Jędrzej Polak za bezkonkurencyjne tłumaczenie powieści Irvine'a Welsha "Trainspotting", napisanej w oryginalnym szkockim dialekcie. Mistrzowsko przełożył nie tylko dialekt, ale również bogaty szkocki slang i wulgaryzmy.

alksiez
01-18-2015, 11:12
Paulina Breiter-Ziemkiewicz, z prostego powodu: było mi dane ją poznać, co wpłynęło na moje podejście do tłumaczenia. Plus przetłumaczyła parę ważnych dla mnie książek.

aszypryt
01-18-2015, 14:59
Anna Przedpełska-Trzeciakowska za wszystko to, co zrobiła dla czytających dzieła Jane Austen.Szczególnie polecam jej ostatnią książkę: Jane Austen i jej racjonalne romanse.

anna.karenina
01-19-2015, 01:08
Zofia Chądzyńska, jej tłumaczenia Cortazara to poezja. Poezja. I Barańczak oczywiście.

jachu93
03-09-2015, 23:11
Robert Stiller, za wspaniałą "Lolitę" i "Mechaniczną Pomarańczę".

aszypryt
03-11-2015, 18:46
Książki Italo Calvino w tłumaczeniu Anny Wasilewskiej.

ewok
03-14-2015, 09:44
Adam Szymanowski za książki Umberto Eco.

morgiana
03-14-2015, 19:28
Barbara Kopeć-Umiastowska - za tłumaczenie początkowych części serii o Artemisie Fowlu Eoina Colfera i „Opowieści Rodu Otori” Lian Hearn.

I dodam, że Andrzej Polkowski jest autorem wspaniałego przekładu Opowieści z Narni.

Shuwar
04-06-2015, 18:00
Tomasz Beksiński - mój mały guru odkąd przeczytałem jego artykuł "Patetyczny Bękart", krótko i obrazowo pokazuje, że przekład to sztuka. Poza tym ogromnie podobało mi się (mocno krytykowane) tłumaczenie Wojciecha Manna do filmu "The Wall". Jak na tamte czasy to mnie powaliło. Ale, co kto lubi ;)

toorin85
07-26-2015, 18:55
Nieco dziwnie być może, ale tłumaczenia Szekspira na rosyjski, autorstwa Borysa Pasternaka.

froggybrown
07-27-2015, 02:24
Barbara Kopeć-Umiastowska świetnie sobie poradziła z serią o Adrianie Mole'u, według mnie. Spotkałam się nawet z opiniami, że polskie tłumaczenie jest lepsze od oryginału. Sama nie jestem w stanie tego zweryfikować na dzień dzisiejszy, bo nie czytałam całej serii w oryginale, ale tłumaczenie jest bardzo, bardzo dobre, szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, jak udało jej się zachować lekkość stylu autorki, sarkazm i humor w ogóle.

nigiri
07-27-2015, 09:03
Bardzo lubię tłumaczenia Katarzyny Beny. Przełożyła w sposób doskonały niesamowitą twórczość Waltera Moersa i z jego złożonym językiem poradziła sobie doskonale i spójnie. Każdemu polecam polski przekład Miasta Śniących Książek, Rumo i cuda w ciemnościach czy Kota Alchemika.

Drugą bardzo szanowaną przeze mnie tłumaczką jest Agnieszka Taborska, mistrzyni polskiego przekładu Rolanda Topora. Tylko człowiek, który ma jej podejście do groteski i absurdu potrafi oddać po mistrzowsku toporowski klimat. Tłumaczka ta jest doskonałym przykładem tego, jak ważna jest pasja dla tłumaczonego dzieła.

Trzecim z moich ulubieńców jest Piotr Cholewa i jego doskonałe podejście do Pratchetta. Kto nie czytał, polecam. Miałam też okazję poznać pana Cholewę osobiście i jestem jego osobą zachwycona. Przemiły i naprawdę fajny pan.

Nerrei
08-02-2015, 17:57
Stanisław Barańczak i Marina Makarevskaya, która tłumaczy z języka rosyjskiego książki Olgi Gromyko :)

lauradenovess
08-02-2015, 20:08
Ryszard Turczyn i jego tłumaczenie "Pianistki" Jelinek. Do sięgnięcia po tę książkę zainspirował mnie wywiad z tłumaczem. Nie żałuję, czyta się to wspaniale.

kasiacios1
10-11-2015, 22:04
Może nie jest to moja ulubiona tłumaczka biorąc pod uwagę całokształt twórczości, ale kiedy przeczytałam "Historię Lisey" S. Kinga w tłumaczeniu Maciejki Mazan, zachwycił mnie jej warsztat.
Proza Kinga nie jest łatwa, a ta książka szczególnie obfituje w różne 'słowo-twory' oddane przez tłumaczkę wiarygodnie i kreatywnie zarazem. Chylę czoła :)

aleksandrat
10-12-2015, 22:53
Barańczak za erudycję i poczucie humoru: "W łóżku jest szybka -> there is a small windowpane in our bed"

Fuzz
10-18-2015, 15:05
Może nie ulubiony, ale ważny dla mnie jest Andrzej Polkowski. Dzięki jego tłumaczeniu Harry'ego Pottera zacząłem się interesować tłumaczeniami.

justynawu
11-18-2015, 22:48
Słomczyński - jego tłumaczenie "Alicji w Krainie Czarów" - bezbłędne i z wyobraźnią!

ragusmaria
11-19-2015, 19:16
Ja podziwiam Stanisława Barańczaka, świetnego poetę, który mistrzowsko przetłumaczył Szekspira. Ukłon w jego stronę!

Mnie też się bardzo podobają tłumaczenia poezji Stanisława Barańczaka, przede wszystkim jego tłumaczenia wierszy Wisławy Szymborskiej.

kingaf
11-23-2015, 05:13
Zofia Wasitowa, tłumaczyła "Rozmowę w katedrze", podziwiam tę kobietę, musiała się nieźle napracować przy tłumaczeniu

Lee_loo
11-23-2015, 13:32
Sebastian Musielak, literatura fińska.
Poza tym Andrzej Polkowski, nie tylko za Harry'ego Pottera.

adamekdominika
05-12-2016, 21:28
Ludmiła Marjańska za tłumaczenia poezji Emily Dickinson.

Valgaaf
05-14-2016, 11:10
Zawsze będę podziwiał Marię Skibniewską za "Silmarilliona". Poza tym, Marek Marszał, Andrzej Jankowski oraz Marek Michowski za tłumaczenie książek ze świata "Diuny".

Marlena94
05-16-2016, 14:21
Bardzo lubiłam pracę Barańczaka, jego przekłady były niesamowite :) Bardzo lubię też Boya-Żeleńskiego.

michalsiwkowski
05-17-2016, 08:05
Nie wiem, czy mogę wymienić ją z nazwiska, gdyż na stronie ciężko znaleźć informacje dotyczące pracy tłumaczy, jednak bardzo cenię Panią, którą znam osobiście, która pracowała przy tłumaczeniu gier z serii Wiedźmin na język angielski. Znakomicie oddała "słowiański" wydźwięk w grze, co również przedłożyło się na sukces tej gry na świecie.

PS. Wiem, że nie jest ona jedynym tłumaczem, ale to dzięki niej poznałem tajniki tłumaczenia gier "od kuchni"

aneta1993
05-18-2016, 22:25
Ja podziwiam Stanisława Barańczaka, świetnego poetę, który mistrzowsko przetłumaczył Szekspira. Ukłon w jego stronę!

Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, że Barańczaka albo się kocha albo nienawidzi :) Podoba mi się wiele dokonanych przez niego tłumaczeń. Są też jednak takie, w których według mnie za bardzo zmodyfikował oryginał tekstu.

Delgado
05-22-2016, 12:12
Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, że Barańczaka albo się kocha albo nienawidzi :)
A ja jestem pośrodku. Był genialny, ale jednak nie wszystko mu wychodziło i może jakby nie był takim egocentrykiem, to by to zauważył. ;) Co nie zmienia faktu, że jest najlepszym tłumaczem, z którego dorobkiem miałam do czynienia do tej pory.

zhengfei
06-11-2016, 14:40
Ubóstwiam panią Annę Zielińską-Elliott za tłumaczenia twórczości Harukiego Murakamiego.
Dopiero sięgając po angielskie i francuskie tłumaczenia powieści i opowiadań tego autora, a także te polskie tłumaczenie, których autorką nie jest pani Zielińska-Elliott, odkryłam z niemałym zdziwieniem, że samo nazwisko "Murakami" na grzbiecie książki nie zapewnia całej tej wyjątkowej atmosfery, w której niepostrzeżenie zatapiamy się czytając jego prozę, ani tego wrażenia, że przez kolejne rozdziały "płynie się", a nie brnie, i nie zauważa nawet, kiedy dociera się do ostatniej strony.
Pani Zielińska-Elliott sprawiła nawet, że zaczęłam gdzieś głęboko w sercu obawiać się, że być może oryginały dzieł mojego ulubionego pisarza nie są tak wspaniałe jak polskie tłumaczenia(-; I tym samym zmotywowała to nauki języka, by któregoś dnia móc samemu sprawdzić, jak jest.
Odważnie też mówi o tym, że niesprawiedliwe jest pomijanie roli tłumacza - i inspiruje do przemyśleń odnośnie własnych planów na przyszłość.

monaro1
07-25-2016, 13:16
Już kilkukrotnie wspomniany - Andrzej Polkowski za "Harry'ego Pottera". Mimo że jest kilka drobnych pomyłek, to jego tłumaczenia po prostu dobrze się czyta. Pamiętam, że zaczęłam czytać "Harry'ego" w podstawówce i sprawiało mi to ogromną przyjemność - teraz po latach wracam do lektury z tymi samymi odczuciami:)

joanna.burczyk
07-26-2016, 09:56
Piotr Cholewa - tłumacz Świata Dysku Terry'ego Pratchetta:)

aaiszaa
07-28-2016, 23:05
Robert Sudół
Jako przykład, porównanie pierwszego w Polsce tłumaczenia książki pt. "To nie jest kraj dla starych ludzi" z drugim tłumaczeniem wykonanym na szczęście przez Pana Roberta Sudoła: http://booklips.pl/premiery-i-zapowiedzi/nowe-wierne-tlumaczenie-powiesci-to-nie-jest-kraj-dla-starych-ludzi-cormaca-mccarthyego/

MagdaL24
07-31-2016, 09:21
Panią Skibiniewską podziwiam za jedyne słuszne (moim zdaniem) tłumaczenie "Władcy Pierścieni" -- naprawdę kawał dobrej roboty.
Z innych tłumaczy-idoli zaproponowałabym pana Piotra W. Cholewę, autora przekładów książek Terry'ego Pratchetta. Jemu również należy się głęboki ukłon, ponieważ jest to zadanie niezwykle karkołomne, a wydaje mi się, że bardzo dobrze udaje mu się oddać zarówno charakterystyczny styl Sir Terry'ego i jego humor, jak i świetnie wybrać strategię tłumaczenia lub pozostawienia w oryginale nazw własnych. Pan Cholewa imponuje mi również dlatego, że z wykształcenia jest fizykiem -- zawsze podaję go jako przykład tego, że do tłumaczenie trzeba mieć po prostu talent.

Zgadzam się z opinią o Cholewie, czytałam "Wolnych Ciutludzi" w dwóch tłumaczeniach i to właśnie jego wersję preferuję.

gwachecki
08-01-2016, 14:10
Bartosz Wierzbięta - dialogi polskie do filmów oraz dubbing

Sonum
08-14-2016, 14:41
Maria Skibiniewska i Piotr Cholewa. Ich praca zachęciła mnie do zajęcia się tłumaczeniem.

graczykij
08-22-2016, 13:28
Lubię sposób, w jaki Anna Zielińska-Elliott oddaje prostotę zdań u Murakamiego. Polkowskiego za Pottera (i słowniczek, który istnieje chyba tylko w wydaniu polskim).

Honey0701
09-15-2016, 18:22
Oprócz Polkowskiego lubię bardzo Danutę Ćirlić-Straszyńską za jej wspaniałe przekłady literatury z terenów Serbii (Bora Ćosić "Rolą mojej rodziny w światowej rewolucji" ), Chorwacji ( Predrag Matvejević "Brewiarz śródziemnomorski" )oraz Bośni i Hercegowiny ( Izet Sarajlić "Kocham bardzo")

lilingua
10-23-2016, 15:49
Moim zdaniem, polskie wydanie serii "Harry Potter" zyskało w osobie Pana Andrzeja Polkowskiego współautora dzięki wręcz poetyckiemu tłumaczeniu

Tomaszzajac14
10-24-2016, 10:39
Jak wcześniejsi, cenię warsztat translatorski Macieja Słomczyńskiego.
Warto też wspomnieć o Tomaszu Beksińskim.

zu__pa
11-09-2016, 20:49
Leszek Engelking - najbardziej cenię go za przekłady z czeskiego, ale również tłumaczy z angielskiego, słowackiego,hiszpańskiego, ukrańskiego i rosyjskiego.

Tak! Moim zdaniem pan Engelking wyróżnia się na tle innych tłumaczy z języka czeskiego. Niestety nie znam jego tłumaczeń z innych języków. Również jako literaturoznawca jest niezrównany, wszelakie eseje jego autorstwa czyta się z przyjemnością. Na jego przykładzie widać, jak ważne jest w tłumaczeniu artystycznym lekkie pióro.

Doma08
11-10-2016, 17:10
Jacek Trznadel pięknie przetłumaczył Mdłości Sartre'a.
No a przekład pomarańczy Stillera faktycznie mistrzostwo. Geniusz :)

wojtekgacek
11-20-2016, 11:05
Moim ulubionym tłumaczem jest Stanisław Barańczak. W czasie studiów miałem okazję poznać wiele jego prac, po które normalnie bym nie sięgnął. Cieszę się jednak, że byłem niejako zmuszony do tego, gdyż dzięki temu miałem okazję podziwiać jego kunszt. Czytając jego tłumaczenia miałem wrażenie, że wkłada w nie całe swoje serce. Barańczak jest dla mnie niedoścignionym wzorem, chciałbym w przyszłości być tak dobrym tłumaczem jak on. Podziwiam go w szczególności za jego tłumaczenie poezji. Uważam, że tłumaczenie wierszy stanowi nie lada wyzwanie.

nrbt022
11-20-2016, 12:26
Moim zdaniem tłumacz nie powinien się nikim inspirować tylko wtedy jest w stanie wykreować swój własny niepowtarzalny styl (jeżeli w przypadku tłumacza można o czymś takim mówić).

joannakura
11-21-2016, 18:22
Boy-Żeleński z wdzięczności za niemal cały dorobek dawnej literatury francuskiej, i to w jakim stylu!
a współcześnie to Elżbieta Tabakowska, za ciężką pracę, wytrwałość, pokorę i introspekcję godną podziwu

aneczka3453
11-22-2016, 10:17
moim ulubionym tłumaczem poezji jest Stanisław Barańczak

gabriw
11-22-2016, 20:44
Barańczak, jak dla mnie klasyk.
Jednak moim zdaniem godną uwagi tłumaczką jest także Ludmiła Marjańska. Miałam przyjemność przeczytać kilka tłumaczeń i bardzo do mnie trafiają.

barbarawaligora
01-04-2017, 02:24
Barańczak ma niesamowicie lekkie pióro, to prawda, i robi z nim niesamowite rzeczy! A z języków skandynawskich - nasza znakomita Apolonia Załuska Stromberg :)

madeleine1990
01-07-2017, 15:37
Pani Maria Skibiniewska również zasługuje na pochwałę. Świetnie przełożyła dzieła Tolkiena i gdy pracowała nad przekładem "Władcy Pierścieni' to właśnie ona wprowadziła po raz pierwszy do naszego polskiego języka słowo 'krasnolud' i 'elfowie' ;) Bardzo lubię też tłumaczenia Ireny Tuwim (siostry Juliana Tuwima), która stworzyła tak dobrze nam znanego Kubusia Puchatka ;) Przekładała ona głownie książki dla dzieci i młodzieży.

Lunama
01-08-2017, 02:44
Barańczak ma niesamowicie lekkie pióro, to prawda, i robi z nim niesamowite rzeczy! A z języków skandynawskich - nasza znakomita Apolonia Załuska Stromberg :)

O Barańczaku - potwierdzam ;) Dla osób zaangażowanych w tłumaczenia to nazwisko chyba obowiązkowe ;) Czyta się przyjemnie, lekko, łatwo, ale widać w tym kunszt, precyzję i elokwencję - nie może go zabraknąć na pułkach.

A co do ulubionych tłumaczy - nie mam jednego. Ale polecam wszystkim przekład "Alicji" w wykonaniu Grzegorza Wasowskiego - jak sam określił, wolny przekład, ale jaki ciekawy i bystry. Nie jest to zawodowy tłumacz, ale nie trzeba certyfikatów, żeby świetnie władać słowem ;)

kayab92
01-08-2017, 11:46
Jako praktyk - Stanisław Barańczak, a jako teoretyk - zdecydowanie Elżbieta Tabakowska.

Lunama
01-08-2017, 12:38
Jako praktyk - Stanisław Barańczak, a jako teoretyk - zdecydowanie Elżbieta Tabakowska.

O, popieram. Pani Profesor bardzo mi "pomogła" przy pisaniu pracy. Zresztą, cała katedra UNESCO wydaje mi się, że jest najlepszą szkołą tłumaczeń. Już sam "Przekładaniec" UJu stanowi rzetelne źródło informacji.

wojsylwia
03-13-2017, 16:43
Tłumaczem, którego sobie bardzo cenię i którego efekty podziwiam jest pan Michał Lipszyc, który tłumaczy z języka portugalskiego. Potrafi on oddać wyjątkowy styl pisania każdego z autorów, wyczuć ich technikę i cechuje go niesamowita kreatywność (czego przykładem są tłumaczenia książek afrykańskich, które zawierają wiele neologizmów, pan Michał, czy to w tłumaczeniu Ondjakiego czy Mii Couto świetnie sobie poradził ze słowotwórstwem). Jego tłumaczenia po prostu dobrze się czyta, są płynne i spójne, mimo iż posługuje się on egzotyzacją i wprowadza wiele słów z innych języków.

Kasia88
03-13-2017, 20:49
Boy-Żeleński, jego pracowitość i ogrom wykonanej pracy zachwyca samych Francuzów; Barańczak, Chrobak, Wierzbięta.

Kdziublewski
07-08-2017, 15:38
Jako wielki fan Gombrowicza z ciekawości raz sięgnąłem po Kosmos w przekładzie na angielski i niemal natychmiast zrobiło na mnie wrażenie jak niesamowicie dobrze został oddany jego charakterystyczny styl. Tłumaczenie to było wykonane przez Danutę Borchardt, przetłumaczyła ona już sporo tytułów Gombrowicza na język angielski. Każdy przekład odznacza się niesamowitą umiejętnością zachowania tego trudnego stylu i niesamowicie kreatywnymi rozwiązaniami w przypadku rozmaitych gier słownych. Uważam, że same jej przedmowy do tłumaczeń są warte uwagi, wykazują one bardzo swobodne i nowatorskie podejście do tłumaczeń literatury ogółem. Często opisuje w nich też co trudniejsze wyzwania w danym tłumaczeniu i opisuje możliwe rozwiązania, co z pewnością dla wielu tutaj będzie wartościowe.

AleksandraCecylia
07-11-2017, 12:25
Tadeusz Boy-Żeleński, dzięki któremu możemy zachwycać się arcydziełami literatury francuskiej.

julikat
07-11-2017, 14:32
Pan Cholewa imponuje mi również dlatego, że z wykształcenia jest fizykiem -- zawsze podaję go jako przykład tego, że do tłumaczenie trzeba mieć po prostu talent.

Na pytanie o ulubionego tłumacza literatury również odpowiem "Pan Cholewa!". Jego talent językowy jest naprawdę nie do podrobienia. Jeśli wierzyć Wikipedii, tłumacz ten jest z wykształcenia nie fizykiem, ale doktorem matematyki. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_W._Cholewa

jstrehl
07-12-2017, 21:45
Barańczak (który zresztą jest świetny również jako pisarz), zwłaszcza jeżeli chodzi o Szekspira i Czarnoksiężnika z Archipelagu i Polkowski.

schabowyzkarmelem
08-12-2017, 00:26
Bardzo cenię dorobek Adama Ważyka - autora znakomitych tłumaczeń poezji francuskiej.

ka555
10-01-2018, 13:08
Bardzo podobają mi się tłumaczenia P. Cholewy, w szczególności przekłady powieści z serii ,,Świata Dysku''. Jest w nich wiele gier słownych i dowcipnych dialogów, co z pewnością jest dużych wyzwaniem dla tłumacza. W tłumaczeniach p. Cholewy nie brakuje pomysłowych rozwiązań, dzięki czemu polską wersję czyta się równie dobrze jak oryginał.

EveAnne
10-08-2018, 14:07
Andrzej Polkowski i jego obfite komentarze do pochodzenia nazw własnych w "Harrym Potterze" stanowił mój pierwszy świadomy kontakt z tłumaczeniami i pozostaje dla mnie inspiracją do dziś.

monika23
11-17-2018, 18:35
Moją ulubioną tłumaczką jest Esther Kinsky. Bardzo podoba mi się jej tłumaczenie powieści Joanny Bator "Piaskowa Góra" oraz "Chmurdalia" na język niemiecki. Tłumaczenie wymagało nie lada umiejętności, gdyż sporo w nich gier słownych.

Querido
04-08-2019, 09:43
Moją ukochaną tlumaczką jest Zofia Chądzyńska, która tłumaczyła literaturę latynoamerykanską podczas nagłego wzrostu jej popularności w Polsce w latach 70.