PDA

View Full Version : Tłumacz jednego języka - nic nadzwyczajnego (?)


Cynka87
08-11-2011, 13:53
Od dawna można zauważyć, że znać jeden język (a nawet dwa) to podstawa a większa ilość tych języków to już coś... :) wydaje mi się ze podobnie jest z zawodem tłumacza... współcześnie być tłumaczem jednego języka (jeszcze w dodatku angielskiego) to nie jest nic wyjątkowego... że coraz więcej i bardziej ceni się tłumaczy kliku języków, najlepiej jak są to jeszcze języki egzotyczne a nie typowy niemiecki czy francuski...

a Wy jak myślicie?? czy faktycznie rosnące potrzeby ludzkości i globalizacja sprawiają że tłumacze jednego języka nie maja szans utrzymać się w tym zawodzie i że prędzej czy później zostaną "wyrzuceni" i zastąpieni przez tłumaczy kilku języków??

wicherek__
08-11-2011, 15:46
wszystko zależy od tego czy tłumacz jest dobry w tym, co robi. Tak więc nawet jeśli jest to jeden język, to i tak nic nie stoi na przeszkodzi, aby osiągnąć sukces w tym zawodzie. Chociaż odrobina szczęścia zawsze się przydaje ;)

AniaD.
08-11-2011, 21:26
Jeżeli ktoś tłumaczy tylko z jednego języka, ale zna bardzo dobrze słownictwo specjalistyczne z różnych dziedzin ma równe, a może nawet większe szanse niż osoby mogące się poszczycić znajomością kilku języków. Uważam, że lepiej dążyć do perfekcji w jednej dziedzinie niż rozpraszać się na na sto różnych.

Agnieszka Czarnul
08-11-2011, 22:59
Myślę, że większym atutem jest jednak bycie jednocześnie specjalistą w dziedzinie, w której wykonuje się tłumaczenie. Chociaż oczywiście wydaje się, że biegła znajomość również innego języka może jedynie pomóc i zawsze jest dużym atutem.

pozdrawiam

Cynka87
08-13-2011, 18:57
Jeżeli ktoś tłumaczy tylko z jednego języka, ale zna bardzo dobrze słownictwo specjalistyczne z różnych dziedzin ma równe, a może nawet większe szanse niż osoby mogące się poszczycić znajomością kilku języków. Uważam, że lepiej dążyć do perfekcji w jednej dziedzinie niż rozpraszać się na na sto różnych.

myślę że to kwestia umiejętności i zdolności - są ludzie którzy umieją być bardzo dobrzy w kilku językach, również w kwestii słownictwa specjalistycznego - załóżmy że np. jakiś tłumacz zajmuje się tekstami medycznymi i ma opanowane takowe słownictwo w języku angielskim, hiszpańskim i chińskim. Z pewnością ma większe szanse niż tłumacz tylko angielskiego nawet jeśli ten znałby perfekcyjnie takie słownictwo:)

a co do specjalistycznego słownictwa... często jest tak że człowiek upiera się że zna język ale na specjalistycznym tekście by poległ...i tu masz rację:) oczywiście myślę że nie znaczy to że nie zna danego języka bo w końcu nawet w naszym ojczystym języku są dziedziny które dla mnie są niezrozumiałe np. niektóre teksty prawnicze czy z dziedziny inżynierii bo zwyczajnie nie interesuję się tym ale nie znaczy to ze nie znam polskiego; aczkolwiek wiem ze jako tłumacz powinnam kształcić się w każdej dziedzinie:)

Cynka87
08-13-2011, 18:59
Myślę, że większym atutem jest jednak bycie jednocześnie specjalistą w dziedzinie, w której wykonuje się tłumaczenie. Chociaż oczywiście wydaje się, że biegła znajomość również innego języka może jedynie pomóc i zawsze jest dużym atutem.

pozdrawiam

o tak, każda znajomość kolejnego języka obcego to duży atut i zawsze się przydaje w różnych dziedzinach życia i to nie tylko tłumaczom:)

Cynka87
08-13-2011, 19:04
wszystko zależy od tego czy tłumacz jest dobry w tym, co robi. Tak więc nawet jeśli jest to jeden język, to i tak nic nie stoi na przeszkodzi, aby osiągnąć sukces w tym zawodzie. Chociaż odrobina szczęścia zawsze się przydaje ;)

pewnie że można odnieść sukces jako tłumacz jednego języka i tego nie kwestionuję, tylko widzę że jest coraz większa konkurencja więc trzeba znaleźć sposób na siebie i być może znajomość innego języka jest pomocna, ale trzeba też ciężko na to pracować; mówisz że szczęście się przydaje i absolutnie się z Tobą zgadzam:) ja bym jeszcze dodała "odpowiednie" znajomości bo bardzo często biura tłumaczeń nie chcą zatrudniać młodych osób bez doświadczenia no chyba że to rodzina... ale to już temat na inną dyskusje :)

wicherek__
08-14-2011, 14:18
@Cynka87 - niestety znajomości dzisiaj też wchodzą w grę. Przykre to jest i niesprawiedliwe. No, ale cóż na to poradzimy? Trzeba jakoś to przeboleć

anowi33
08-14-2011, 15:13
Uważam, że znajomość kilku języków jest naprawdę obecnie w cenie, ale jeśli chodzi o tłumacznenie to jest już zupełnie inna sprawa. Można być bardzo dobrym tlumaczem jednego języka, a byle jakim kilku. Zależy to pewnie od zdolności językowych, a nie komunikacyjnych. Można przecież opanować kilka języków, ale nie w takim stopniu, aby je przekładać.

MalgorzSikorska
08-14-2011, 22:03
Ja jestem po filologii rosyjskiej i pracuję we Włoszech z rosyjskimi dziećmi. Włoski znam na tyle dobrze, że napisanie cv przy staraniu się o tę pracę kosztowało mnie 2 dni stresu. :D Ale mnie przyjęli i teraz mam okazję nabyć trochę doświadczenia zarówno w kontaktach z Rosjanami, jak i Włochami. Nie uważam że odbywa się to kosztem mojego rozwoju w kierunku tłumaczenia rosyjskiego i kto wie, może w przyszłości, po uzupełnieniu wykształcenia, zacznę tłumaczyć oba języki. Mam ładny cel do którego będę sobie pomalutku dążyć.

dianapaluch
08-14-2011, 22:47
Mnie się znowu wydaje, że oczywiście dobrze wygląda tłumacz więcej niż jednego języka, a zwłaszcza jakiegoś egzotycznego, lecz z drugiej strony ważniejsza jest chyba specjalizacja. Myślę, że coraz większe szanse będzie mieć tłumacz, który doskonale zna się na danej branży, a nie jest tylko tłumaczem. Taki tłumacz ma szanse zrobienia niemalże doskonałego tłumaczenia dzięki wiedzy z obrębu danej dziedziny.

agakrck
08-14-2011, 23:15
Znajomość kilku języków na pewno jest ogromnym plusem dla tłumacza, zwłaszcza jeśli chodzi o konkretną specjalizację, ale jeśli ktoś wybiera jeden język i jest przy tym rzetelnym profesjonalistą skupionym na danej dziedzinie, wydaje mi się, że również nie powinien mieć problemów z odnalezieniem się na rynku.Taką przynajmniej mam nadzieję;)

alex9489
08-17-2014, 23:01
Sądzę, że znajomość kilku języków (a szczególnie tych egzotycznych) bardzo się opłaca, jednak przede wszystkim ważna jest specjalizacja oraz to jak oddajemy się jednemu językowi, jeśli chcemy być tłumaczem jednego języka. Mogę się mylić, ale to tylko moje zdanie.

GRodewald
08-24-2014, 17:41
Specjalista od wszystkiego to specjalista do niczego. Są osoby multilingwistyczne, którym naturalnie i łatwo przychodzi rozumienie i posługiwanie się językiem (a nie sama nauka, gdyż uczyć można się w nieskończoność, a w tym zawodzie chodzi o efekty). Lepiej znać 2, 3 języki naprawdę świetnie niż 10 na niskim poziomie.
W większych firmach jest wielu tłumaczy znających jeden język obcy, ale na poziomie nativea, który we własnym kraju miałby zrobiony doktorat z własnego języka ojczystego. Nigdy nie spotkałem żadnego tłumacza, który w obrębie 2 języków obcych zajmowałby się w równym stopniu specjalizacjami tych języków.

angelika93
08-26-2014, 19:17
Zgadzam się z moimi przedmówcami. Lepiej jest być naprawdę dobrym w 1-2 językach niż przeciętnym w 10. Osobiście uważam, że specjalizacja tłumaczeń jakim się zajmujemy także ma znaczenie.