PDA

View Full Version : Dubbing vs napisy


isabelle
08-11-2011, 12:50
Co waszym zdaniem jest bardziej wymagające dla tłumacza w pracy, przełożenie tekstu pod napisy czy pod dubbing? którą formę osobiście wolicie, film z napisami czy dubbingiem? większość moich znajomych opowiada się za napisami, ale przecież dubbing to już wręcz sztuka, tam wychodzi kunszt tłumacza (no i oczywiście osoby podkładającej głos). jakie są wasze zdania, napisy czy dubbing górą? :cool:

Kat
08-11-2011, 16:08
jesli chodzi o czas poświęcony na tłumaczenie - to obie formy wymagają dużo pracy i kunsztu. niemniej dla mnie do tłumaczenia trudniejszy wydaje się dubbing - może dlatego, że jeszcze go nie robiłam. napisy sa o tyle łatwiejsze, że ogranicza nas "tylko" czas i miejsce, a w dubbingu dodatkowo dochodzi synchronizacja, umiejętne znalezienie ekwiwalentu, który pozwoli na zachowanie humoru, przekazanie treści jednocześnie będąc w zgodzie z ruchem ust aktora.

Kat
08-11-2011, 16:10
jesli zaś chodzi o oglądanie filmów - to zdecydowanie wolę napisy, bo mogę słyszeć język oryginału.w dubbingu czesto głosy są nieumiejętnie dobrane do charakteru postaci (co mnie niezmiernie denerwuje), przez co całość przy odbiorze traci swoją autentyczność. jednak filmu Shrek nie wyobrażam sobie bez Stuhra w roli osła.

Joanna80
08-11-2011, 21:45
Jak już pisałam w innym wątku - dla uczących się języka napisy górą :). Natomiast zrobienie dobrego dubbingu to jest naprawdę wyższa szkoła jazdy. Tu nie tylko liczy się dobry przekład (merytoryczny i dopasowany kulturowo), ale też zgranie w czasie, odpowiednia intonacja, dobrze oddana gra aktorska... Generalnie uważam, że dubbing do zrobienia jest o wiele trudniejszy od napisów.

isabelle
08-12-2011, 12:47
zgadzam się z opiniami powyższymi. sama kiedy oglądam wolę napisy i oryginalne wersje językowe. natomiast dubbing w bajkach jest jak najbardziej trafiony i myślę, że nasi polscy tłumacze zajmujący się bajkami disneyowskimi czy pixarowskimi (wierzbięta, robaczewska, wecsile) robią kawał świetnej roboty! Faktycznie dobry dubbing wymaga mozolnej pracy, kunsztu, a przede wszystkim tu do sukcesu dokładają się umiejętności i trafne dopasowanie aktora podkładającego głos danej postaci.

Joanna80
08-12-2011, 19:07
A tak swoją drogą, to ciekawa jestem jaka jest różnica cenowa między zrobieniem dobrego dubbingu a podłożeniem dobrych napisów - czy ktoś może się orientuje?

RedActor
08-13-2011, 02:40
A tak swoją drogą, to ciekawa jestem jaka jest różnica cenowa między zrobieniem dobrego dubbingu a podłożeniem dobrych napisów - czy ktoś może się orientuje?

No to akurat łatwo sobie wyobrazić. Konkretnych kwot nie znam, ale zapłacenie tłumaczowi i realizatorowi za techniczne stworzenie napisów jest przypuszczam ze sto razy tańsze od zapłacenia gromadzie aktorów, którzy będą musieli nagrać swoje głosy, odegrać scenki itp. Zwłaszcza, że modne się stało dubbingowanie z udziałem modnych nazwisk, a ci się cenią...

dagmara2011
08-13-2011, 18:49
Jeśli chodzi o mnie to do oglądania wolę napisy,głównie chodzi o naukę czy szkolenie języka. Z drugiej strony zgodzę się z poprzednikami, że bardziej wymagający w stosunku do tłumacza jest dubbing.

Kagemusha
08-13-2011, 18:57
W bajkach (np. Shrek, Zaplątani) - dubbing nie jest zły, zwłaszcza, jeżeli nasza znajomość języka obcego nie jest na tyle dobra, żeby "załapać" żarty, dwuznaczności, gagi ;)

Natomiast w filmach "normalnych" - nie trawię dubbingu, polskiego zwłaszcza.

Przykład? Harry Potter ostatni. "Harry! Baliśmy się, że poszedłeś do lasu!" w napisach VS. "Harry! Ty nie w lesie?!" czy jakoś tak w dubbingu. Oraz profesor Hogwartu mówiący po angielsku (i w napisach), że zabił kilku Śmierciożerców... a w dubbingu już "kilku z nich nieźle oberwało". Fuj.

agata.dominska
10-31-2012, 09:37
Cześć!

Niedawno byłam na konferencji, na której pewien znany językoznawca zajmujący się tematyką tłumaczenia filmów stwierdził, że filmy z napisami pozwalają dużo lepiej kształtować umiejętności językowe niż te z dubbingiem. Wydaje się to oczywiste, ale z drugiej pojawia się pytanie o to, na ile naprawdę jest to ważne. Pan ten podał przykład Luksemburga, gdzie większość mieszkańców świetnie zna kilka języków, bo wszystkie filmy w telewizji wyświetlane są z napisami. Co o tym sądzicie?

I jak w ogóle odnosicie się do kwestii dubbingu? Mnie np. bardzo denerwuje, ale być może wynika to stąd, że całe moje życie filmy w kinie miały napisy i nie przyzwyczaiłam się do dubbingu.

kns79
10-31-2012, 12:45
Nie umiem oglądać filmów z dubbingiem - jest to naprawdę ciężkie, może rzeczywiście dlatego, że nie jestem przyzwyczajona do dubbingu, ale zdecydowanie wolę filmy z napisami - dobrze się je ogląda, dodatkowo człowiek uczy cię języka i nie musi słuchac dziwnych głosów, które niekoniecznie do bohaterów filmu pasuję... ;)

paula87
10-31-2012, 14:15
wg mnie lepsze są filmy z napisami, faktycznie można się wiele z nich nauczyć i osłuchać się z językiem. Ale np. we Włoszech wszystkie filmy sa dubbingowane, przyznam szczerze, że dziwnie się je ogląda, ale dzięki temu można się uczyć włoskiego oglądają Amerykańskie produkcje :)

Nataszka
11-03-2012, 00:42
jak dla mnie dubbing jest dozwolony tylko w bajkach! Dubbing w normalnym filmie odbiera mi całkowicie radość z oglądania;) zresztą podobne odczucia mam do gier komputerowych - preferuję tylko napisy polskie.


Moja strona: http://www.zlobek.opole.pl/

KarolinaR
11-03-2012, 15:54
Jasne, że napisy są lepsze od dubbingu. Może i trzeba się trochę wysilić, ale ile mamy przyjemności z oglądania filmu. Przecież aktorzy dzięki swoim wypowiedziom, artykulacji, sposobowi mówienia tworzą postać. Nie wspominając o tym, ile można się nauczyć zwrotów - i to ze słuchu.

ekscentryzm
11-03-2012, 21:10
Dubbing tylko w bajkach. W większości jest to świetnie zrobione. Ogólnie uważam, że dobrze jest oglądać filmy z napisami, w których to możemy "osłuchać" się z obcym językiem.

mkarolina
11-03-2012, 21:38
dubbing w bajkach to świetna sprawa, ale większości filmów rzeczywiście odbierany jest ich "klimat" przez dubbing (jeśli widzimy aktora, którego głos znamy z innych filmów/ wystąpień to "gryzie się" on z podkładanym głosem). Poza tym,jak czytamy i słuchamy to szybciej się uczymy.

azja
11-04-2012, 13:21
Moim zdaniem dubbing w filmach animowanych to świetna sprawa (tym bardziej, że polski dubbing jest pod tym względem na bardzo wysokim poziomie) i czasami stanowi gratkę samą w sobie (np. mając do wyboru Shreka z polskim dubbingiem i oryginał, zawsze wybiorę polską wersję:)
Ale w pozostałych filmach kinowych, czy produkcjach telewizyjnych zdecydowanie lepsze są napisy-można się wiele nauczyć na bieżąco konfrontując oryginalne wypowiedzi z polskim tłumaczeniem.
Całe szczęście, że w naszej TV zagraniczne produkcje (dla odbiorcy innego niż dziecko) są dubbingowane niezwykle rzadko. Szkoda tylko, że serialach i filmach pokazywanych w TV nie są rozpowszechnione napisy, tak jak ma to miejsce np w Skandynawii. Myślę, że gdyby i u nas napisy bardziej się rozpowszechniły, to miałoby to duży wpływ i na zasób słownictwa i na akcent osób uczących się ang (bo jednak z zagranicznych produkcji mamy kontakt głównie z anglojęzycznymi).

Ranko
11-04-2012, 14:10
Zgadzam się z przedmówcami, dubbing w filmach animowanych potrafi być nieraz lepszy od oryginału (np. uważam że nasz Król Julian jest lepszy niż oryginalny ;))
Co do innych filmów to zdecydowanie napisy.

joannag
11-04-2012, 19:09
Dokładnie, dubbing powinien być dopuszczalny tylko w bajkach. Dzięki napisom można rozwinąć znajomość języka i to w bardzo krótkim czasie, nawet podczas oglądania ulubionych seriali :)
W dalszym ciagu nie mogę zrozumieć Niemców, którzy do każdego filmu robią dubbing w taki sposób, że każdy z aktorów "dostaje" na całe życie osobę, która jest jego głosem... czasami brzmi to aż okropnie, gdyż te głosy po prostu nie pasują do niektórych osób...

Iberystka
11-04-2012, 19:44
Cześć!

Niedawno byłam na konferencji, na której pewien znany językoznawca zajmujący się tematyką tłumaczenia filmów stwierdził, że filmy z napisami pozwalają dużo lepiej kształtować umiejętności językowe niż te z dubbingiem. Wydaje się to oczywiste, ale z drugiej pojawia się pytanie o to, na ile naprawdę jest to ważne. Pan ten podał przykład Luksemburga, gdzie większość mieszkańców świetnie zna kilka języków, bo wszystkie filmy w telewizji wyświetlane są z napisami. Co o tym sądzicie?

I jak w ogóle odnosicie się do kwestii dubbingu? Mnie np. bardzo denerwuje, ale być może wynika to stąd, że całe moje życie filmy w kinie miały napisy i nie przyzwyczaiłam się do dubbingu.

Jeżeli mam wybierać między dubbingiem a napisami, wybiorę napisy, chociaż, prawdę mówiąc, najlepiej ogląda mi się film bez tłumaczenia, bo gdy czytam tekst, mam wrażenie, że gubię dużo szczegółów, które pojawiają się na ekranie. Niestety, nie zawsze jest to oczywiście możliwe ze względu na nieznajomość wszystkich języków. Myślę też, że gdy opanowaliśmy język w jakimś stopniu warto korzystać z napisów w języku oryginalnym.

A co do mieszkańców Luksemburga to wydaje mi się, że sam fakt, iż posługują się kilkoma językami urzędowymi może w znacznym stopniu sprzyjać przyswajaniu języków obcych, ale to już taki off-topic.

Bongo
11-05-2012, 23:40
ja osobiście wolę bardziej filmy z napisami.Nie dość że można poduczyć się języka to jeszcze nie traci się nic z gry aktorskiej,a przecież bardzo ważne są w filmie tonacja wypowiadanych zdan i głosy aktorów.

Aga12
11-05-2012, 23:50
A co do mieszkańców Luksemburga to wydaje mi się, że sam fakt, iż posługują się kilkoma językami urzędowymi może w znacznym stopniu sprzyjać przyswajaniu języków obcych, ale to już taki off-topic.

Mieszkańcy takiego kraju nie mają raczej innego wyboru jak uczyć się języków krajów duuuuużo większych od siebie.;)

anet6
11-05-2012, 23:53
napisy, napisy, napisy! w tłumaczeniu zawsze się coś traci, mimo najlepszych starań tłumacza, a tak sami możemy nad tym czuwać (no chyba , że nie znamy języka)...ale według mnie film traci na tym, że jest dubbing

budzinskapau
11-06-2012, 08:16
najlepiej sam film, ale jeśli nie znam języka to zdecydowanie napisy:) choć np potrafię tolerować lektora, ale dubbingu już nie

mchojnowska
11-06-2012, 13:06
Jeszcze raz napisy;) Lubię słuchać oryginalnych głosów aktorów, nawet jak nic nie rozumiem;)

Aga12
11-06-2012, 16:06
Jeszcze raz napisy;) Lubię słuchać oryginalnych głosów aktorów, nawet jak nic nie rozumiem;)

To najlepiej oglądać filmy polskie, będzie dwa w jednym : podziwiać i rozumieć.:D

aridana
11-06-2012, 16:20
Jestem za napisami. Lektor mnie drażni. Co do dubbingu to mam mieszane uczucia, bo według mnie taki film jak "Shrek" lepszy jest w polskiej wersji dubbingowej. Z drugiej strony niektóre dubbingi to jakaś pomyłka...

barbaram
11-06-2012, 16:52
To prawda, ze z napisow mozna sie nauczyc najwiecej. Ja przezylam wielki szok kiedy pojechalam do Wloch i tam wszystko (nawet seriale) sa z dubbingiem, bardzo trudno mi sie bylo przestawic z lektora na dubbing i ciezko sie cos takiego ogladalo :)

natalka1
11-06-2012, 17:48
Zgadzam się z moimi przedmówcami, którzy twierdzą, że dubbing świetnie nadaje się do filmów animowanych natomiast reszta filmów powinna pozostać z napisami.

W przypadku filmów animowanych, które kierowane są przede wszystkim do małych dzieci, dubbing jest jedynym rozwiązaniem, które pozwala dzieciom obejrzeć film z całkowitym jego zrozumieniem. W przypadku filmów dla dorosłych uważam, że napisy stwarzają szerokie możliwości ponieważ osoby, które nie znają języka na poziomie pozwalającym im swobodne porozumiewanie się mogą polegać na napisach natomiast osoby, dla których język nie stanowi bariery mają szansę nie tylko na podszkolenie swoich umiejętności, ale również mają możliwość na własną interpretację oryginału. A przecież oryginał jest chyba tym, co nas wszystkich interesuje najbardziej.

justynalinguaforum
11-06-2012, 20:38
Jeśli chodzi o dubbing w filmach dla dzieci, to uważam, że jest on jak najbardziej potrzebny. Jest to właściwie jedyna metoda, która pozwala im zrozumieć o czym mówią bohaterowie. Poza tym dobrze zrobiony dubbing bierze pod uwagę kwestie różnic kulturowych i językowych, pomaga zrozumieć specyficzne żarty i często udomawia tekst źródłowy na tyle, żeby dzieci nie miały problemu z odniesieniem go do realiów swojej kultury. Postaci mówią do nich w języku ojczystym co przyciąga uwagę i budzi zainteresowanie bardziej, niż powiedzmy księżniczka z podłożonym głosem starszego pana, bądź mówiąca do nich w niezrozumiałym języku.

Szczerze mówiąc to w Polsce problemem nie jest dubbing, ponieważ dubbingowane filmy dla dorosłych są rzadkością (no chyba, że za film dla dorosłych uznamy Harry'ego Potter'a ;) Problemem jest voice-over w którym głos podkłada jeden facet, niezależnie czy mówi kobieta, mężczyzna, czy dziecko. Jest to dość groteskowe rozwiązanie, bo nie dość, że znacznie utrudnia odbiór tekstu, uniemożliwia obsłuchanie się z językiem źródłowym, to często samo tłumaczenie jest nieudolne. Takie rozwiązanie występuję tylko w Polsce i w Rosji, dlatego dziwi mnie, że nadal jest praktykowane. Abstrahując, pamiętam jak kiedy wspomniałam kiedyś znajomym z zagranicy, że mamy coś takiego, to przez pół godziny musiałam im tłumaczyć o co chodzi, bo tak nielogiczne i bezsensowne wydawało im się czytanie całego filmu przez jedną osobę.

Zgadzam się z przedmówcami i też uważam, że podkładanie głosu w filmie dla dorosłych jest rozwiązaniem dziwnym i niepotrzebnym. Mnie osobiście podkładanie głosu do filmów (niezależnie czy to dubbing, czy voice-over) mocno irytuje i mam nadzieję, że to prymitywne rozwiązanie przestanie być wdrażane w życie. Czytanie nie boli, a przy okazji można się obsłuchać z akcentem i podchwycić nowe słownictwo. Jeśli Holendrzy i Belgowie na tym skorzystali, to czemu nie wziąć z nich przykładu ;)

1Agata1
11-06-2012, 21:19
Jeżeli mam wybierać między dubbingiem a napisami, wybiorę napisy, chociaż, prawdę mówiąc, najlepiej ogląda mi się film bez tłumaczenia, bo gdy czytam tekst, mam wrażenie, że gubię dużo szczegółów, które pojawiają się na ekranie. Niestety, nie zawsze jest to oczywiście możliwe ze względu na nieznajomość wszystkich języków. Myślę też, że gdy opanowaliśmy język w jakimś stopniu warto korzystać z napisów w języku oryginalnym.

A co do mieszkańców Luksemburga to wydaje mi się, że sam fakt, iż posługują się kilkoma językami urzędowymi może w znacznym stopniu sprzyjać przyswajaniu języków obcych, ale to już taki off-topic.

Uważam, że oglądanie filmów z napisami w języku oryginalnym jest świetnym pomysłem na naukę języka obcego. Takie rozwiązanie ułatwia zrozumienie dialogów. Mamy szansę kontrolować poprawność tego, co słyszymy.

Aga12
11-06-2012, 21:20
Szczerze mówiąc to w Polsce problemem nie jest dubbing, ponieważ dubbingowane filmy dla dorosłych są rzadkością (no chyba, że za film dla dorosłych uznamy Harry'ego Potter'a ;) Problemem jest voice-over w którym głos podkłada jeden facet, niezależnie czy mówi kobieta, mężczyzna, czy dziecko. Jest to dość groteskowe rozwiązanie, bo nie dość, że znacznie utrudnia odbiór tekstu, uniemożliwia obsłuchanie się z językiem źródłowym, to często samo tłumaczenie jest nieudolne. Takie rozwiązanie występuję tylko w Polsce i w Rosji, dlatego dziwi mnie, że nadal jest praktykowane. Abstrahując, pamiętam jak kiedy wspomniałam kiedyś znajomym z zagranicy, że mamy coś takiego, to przez pół godziny musiałam im tłumaczyć o co chodzi, bo tak nielogiczne i bezsensowne wydawało im się czytanie całego filmu przez jedną osobę.



Rozumiem przez to, że tłumaczenie w postaci napisów jest bardzo "udolne" A teksty dla lektora tłumaczą zupełnie inni " nieudolni" tłumacze;). Albo lektor coś tam "na chybcika " amatorsko tłumaczy.

justynalinguaforum
11-06-2012, 23:56
Rozumiem przez to, że tłumaczenie w postaci napisów jest bardzo "udolne" A teksty dla lektora tłumaczą zupełnie inni " nieudolni" tłumacze;). Albo lektor coś tam "na chybcika " amatorsko tłumaczy.

Nie. Chodzi o to, że to co czyta lektor często jest dość okrojonym tłumaczeniem, a przez to, że zagłusza aktorów nie słyszymy języka źródłowego i wiele rzeczy może nas pominąć. Czy są to napisy, czy lektor, tłumaczenie w filmach pełni zawsze funkcję pomocniczą, a znajomość języka pomaga w pełnym odbiorze tekstu. Jeśli nie słyszymy języka źródłowego to pełny odbiór tekstu jest niemożliwy. Kwestie czytane przez lektora to w większości przypadków napisy z filmów, które nie są po to, żeby umieszczać je zamiast głosu aktorów, a po to żeby ułatwiały odbiór tekstu. Wiele osób się denerwuje, że to co czyta lektor to tak naprawdę połowa tego co aktorzy naprawdę powiedzieli. W tym sensie tłumaczenie czytane przez lektora uważam za nieudolne/nietrafione/nierzetelne/chybione. Nigdzie natomiast nie zasugerowałam, że lektor dokonuje tłumaczenia tekstu.

Aga12
11-07-2012, 00:20
Nie. Chodzi o to, że to co czyta lektor często jest dość okrojonym tłumaczeniem, a przez to, że zagłusza aktorów nie słyszymy języka źródłowego i wiele rzeczy może nas pominąć. Czy są to napisy, czy lektor, tłumaczenie w filmach pełni zawsze funkcję pomocniczą, a znajomość języka pomaga w pełnym odbiorze tekstu. Jeśli nie słyszymy języka źródłowego to pełny odbiór tekstu jest niemożliwy. Kwestie czytane przez lektora to w większości przypadków napisy z filmów, które nie są po to, żeby umieszczać je zamiast głosu aktorów, a po to żeby ułatwiały odbiór tekstu. Wiele osób się denerwuje, że to co czyta lektor to tak naprawdę połowa tego co aktorzy naprawdę powiedzieli. W tym sensie tłumaczenie czytane przez lektora uważam za nieudolne/nietrafione/nierzetelne/chybione. Nigdzie natomiast nie zasugerowałam, że lektor dokonuje tłumaczenia tekstu.

Ale do tego trzeba znać język bardzo dobrze. Jeśli ktoś go nie zna, lub zna w stopniu mało zaawansowanym i nie zależy mu aby znać go lepiej to oryginalna ścieżka dźwiękowa nic mu nie pomoże.W przeciwieństwie do lektora. Brak napisów ( na rzecz lektora) daje więcej czasu na DOKŁADNE przestudiowanie obrazu, mimiki aktorów, ich gestów, wyrazu oczu, które czasem mówią więcej niż słowa.
Możemy podsumować to tak. Lektor zagłusza głosy aktorów, a napisy częściowo "zagłuszają" obraz. Kwestia wyboru. Każdemu komu zależy aby ZROZUMIEĆ WSZYTKO, bez lektora, dubbingu czy napisów zawsze pozostają filmy polskie.:D
PS. To ostatnie to moja swobodna interpretacja wcześniejszej wypowiedzi.

justynalinguaforum
11-07-2012, 00:53
Ale do tego trzeba znać język bardzo dobrze. Jeśli ktoś go nie zna, lub zna w stopniu mało zaawansowanym i nie zależy mu aby znać go lepiej to oryginalna ścieżka dźwiękowa nic mu nie pomoże.W przeciwieństwie do lektora. Brak napisów ( na rzecz lektora) daje więcej czasu na DOKŁADNE przestudiowanie obrazu, mimiki aktorów, ich gestów, wyrazu oczu, które czasem mówią więcej niż słowa.
Możemy podsumować to tak. Lektor zagłusza głosy aktorów, a napisy częściowo "zagłuszają" obraz. Kwestia wyboru. Każdemu komu zależy aby ZROZUMIEĆ WSZYTKO, bez lektora, dubbingu czy napisów zawsze pozostają filmy polskie.:D
PS. To ostatnie to moja swobodna interpretacja wcześniejszej wypowiedzi.

Nie wiedziałam, że studiowanie obrazu to taka mozolna sztuka, że nie można jej łączyć z czytaniem ;) Jeśli voice-over w takiej formie jaką znamy z polskich filmów zachował się tylko w Polsce i w Rosji, a ludzie w innych krajach dają radę połączyć oglądanie filmu z czytaniem napisów, to chyba rzeczywiście należałoby się zastanowić nad przydatnością tej metody. Czytanie to nie jest tak ogromny wysiłek, jak Ty go przedstawiasz, a naprawdę można na tym skorzystać, nawet nieświadomie. Szczególnie, że większość filmów z którymi od dzieciństwa mamy styczność jest w języku polskim, bądź angielskim. A jak wiadomo, znajomość języka angielskiego jest właściwie niezbędna w dzisiejszym świecie, więc czemu nie ułatwiać sobie jego przyswajania łącząc przyjemne z pożytecznym?

Ludzie, którym zależy, żeby zrozumieć wszystko bez lektora itd. zazwyczaj po prostu uczą się danego języka w stopniu biegłym. ;)

A Interpretacja rzeczywiście dość swobodna, właściwie nie wynikająca kompletnie z mojej wypowiedzi.

viha
11-07-2012, 01:03
Chciałabym jeszcze rozwinąć podjętą już kwestię oryginalnego dźwięku/głosu aktorów. Teoria zalicza napisy i wersję lektorską do tłumaczeń "uznających' obce pochodzenie filmu. Dubbing, poprzez stworzenie nowej ścieżki dźwiękowej i często przeniesienie wielu kwestii (żartów politycznych itd) na rodzimy grunt, w pewien sposób ukrywa fakt, że dana produkcja nie jest np. polska (choć oczywiście większość odbiorców będzie miała świadomość, że idzie do kina np. na film amerykański;) ). Każda forma tłumaczenia filmów będzie w jakiś sposób ingerowała w wersję oryginalną. Osobiście lubię czasem obejrzeć film w wersji z dubbingiem po obejrzeniu wersji oryginalnej (często posiłkując się napisami) - jest to dość ciekawe doświadczenie :)

Aga12
11-07-2012, 08:41
Nie wiedziałam, że studiowanie obrazu to taka mozolna sztuka, że nie można jej łączyć z czytaniem ;) Jeśli voice-over w takiej formie jaką znamy z polskich filmów zachował się tylko w Polsce i w Rosji, a ludzie w innych krajach dają radę połączyć oglądanie filmu z czytaniem napisów, to chyba rzeczywiście należałoby się zastanowić nad przydatnością tej metody. Czytanie to nie jest tak ogromny wysiłek, jak Ty go przedstawiasz, a naprawdę można na tym skorzystać, nawet nieświadomie. Szczególnie, że większość filmów z którymi od dzieciństwa mamy styczność jest w języku polskim, bądź angielskim. A jak wiadomo, znajomość języka angielskiego jest właściwie niezbędna w dzisiejszym świecie, więc czemu nie ułatwiać sobie jego przyswajania łącząc przyjemne z pożytecznym?

Ludzie, którym zależy, żeby zrozumieć wszystko bez lektora itd. zazwyczaj po prostu uczą się danego języka w stopniu biegłym. ;)

A Interpretacja rzeczywiście dość swobodna, właściwie nie wynikająca kompletnie z mojej wypowiedzi.

Niepotrzebna ironia. Nie chodzi o wysiłek wkładany w czytanie. Aktorzy grają nie tylko głosem ( gdyby tak było zostali by lektorami a nie aktorami) ale także ciałem. A jeśli ktoś chce dokładnie się przyjrzeć lub poświecić więcej czasu na podziwianie plenerów niż na czytanie cóż w tym złego. Po to się chodzi np do muzeum, jedzie w góry ( aby podziwiać piękne widoki). Niektórzy oglądają filmy bardziej dla obrazu niż słowa np jakiś miłośnik gór woli pooglądać zaśnieżone szczyty niż odrywać oczy na przeczytanie napisów. W telewizji powinien być wybór ( tak jak jest na większości płyt DVD)

A co do tej niezbędności ( nie mówią o sobie) ale jest w naszym kraju wiele ludzi którym naprawdę angielski nie jest potrzebny, ani do szczęścia, ani do pracy ani do dokładnego rozumienia tekstu w filmie.
A jeszcze innym w filmie ( bez względu na stopień znajomości języka) wystarczy jak się strzelają, ścigają lub okładają pięściami. Albo jak jakaś panienka z wdziękiem lub bez się rozbiera. I tu na pewno wolą popatrzeć, niż wczytywać się w co też ona mówi.;)

justynalinguaforum
11-07-2012, 11:20
Niepotrzebna ironia. Nie chodzi o wysiłek wkładany w czytanie. Aktorzy grają nie tylko głosem ( gdyby tak było zostali by lektorami a nie aktorami) ale także ciałem. A jeśli ktoś chce dokładnie się przyjrzeć lub poświecić więcej czasu na podziwianie plenerów niż na czytanie cóż w tym złego. Po to się chodzi np do muzeum, jedzie w góry ( aby podziwiać piękne widoki). Niektórzy oglądają filmy bardziej dla obrazu niż słowa np jakiś miłośnik gór woli pooglądać zaśnieżone szczyty niż odrywać oczy na przeczytanie napisów. W telewizji powinien być wybór ( tak jak jest na większości płyt DVD)

A co do tej niezbędności ( nie mówią o sobie) ale jest w naszym kraju wiele ludzi którym naprawdę angielski nie jest potrzebny, ani do szczęścia, ani do pracy ani do dokładnego rozumienia tekstu w filmie.
A jeszcze innym w filmie ( bez względu na stopień znajomości języka) wystarczy jak się strzelają, ścigają lub okładają pięściami. Albo jak jakaś panienka z wdziękiem lub bez się rozbiera. I tu na pewno wolą popatrzeć, niż wczytywać się w co też ona mówi.;)

Przecież z Twojej wypowiedzi cały czas właśnie wynika, że czytanie to wysiłek, a lepszy jest lektor, bo nie trzeba odrywać wzroku od obrazu, dlatego też ta ironia. Zabrzmiało to dla mnie po prostu dość zabawnie. Ojoj, ta dyskusja nie ma sensu, bo traci jakikolwiek sens merytoryczny i tylko zaśmieca forum. Z resztą pytanie brzmiało, czy wolimy filmy z dubbingiem (bądź lektorem), czy nie i jaki mają one wpływ na naszą przyswajalność języka obcego. Ja uważam, że kluczową, a że mnie drażnią to też inna sprawa. Tyle na ten temat ode mnie :) Jak dalej chcesz operować argumentem o rozbierających się panienkach (btw, jak się rozbiera to raczej już nic nie mówi) to beze mnie. Szkoda czasu ;)

Aga12
11-07-2012, 19:41
Film z lektorem- hit czy kit? http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13586

Lektor czy napisy, czyli jak wolicie oglądać anglojęzyczne filmy? http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=22955

Dubbing a napisy - co lepsze
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=24642

Dlaczego Polacy nie lubią filmów z napisami? http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=19038

Każdy z wątków jest czynny i na każdym z nich były dzisiaj wpisy.

Kardaber
11-10-2012, 16:09
Myślę, że wszystko sprowadza się do tego jakie cele ma dany odbiorca. Dla osoby która zupełnie nie zna angielskiego i nie ma zamiaru się go uczyć nie będzie różnicy w oglądaniu filmów z napisami a oglądaniu filmów z dubbingiem. Przede wszystkim ciężko mu będzie zauważyć jak funkcjonują poszczególne elementy systemu tego języka. Dla osób, które znają trochę język i mają motywację zdecydowanie filmy z napisami są bardzo dobrą opcją bo pozwalają często na nabywanie nowego słownictwa czy krótkich zwrotów.

JoannaL
11-15-2012, 14:20
Myślę, że wszystko sprowadza się do tego jakie cele ma dany odbiorca. Dla osoby która zupełnie nie zna angielskiego i nie ma zamiaru się go uczyć nie będzie różnicy w oglądaniu filmów z napisami a oglądaniu filmów z dubbingiem. Przede wszystkim ciężko mu będzie zauważyć jak funkcjonują poszczególne elementy systemu tego języka. Dla osób, które znają trochę język i mają motywację zdecydowanie filmy z napisami są bardzo dobrą opcją bo pozwalają często na nabywanie nowego słownictwa czy krótkich zwrotów.

Uważam, że dubbing brzmi strasznie sztucznie, i nawet jakbym miała ogladąć fim japoński, którego to języka nie znam i nie zamierzam się uczyć, to i tak bym wolała napisy albo nawet lektora.

dwoszczyk
11-17-2012, 13:49
Dołączę się do opinii, że dubbing tak, ale tylko w filmie animowanym - jest to nie lada wyzwanie, ale wychodzi zazwyczaj świetnie. W przypadku "zwykłych" filmów wg. mnie nie zdaje on egzaminu, rozprasza.:/

Elmothien
11-18-2012, 00:59
Dubbing w bajkach jak najbardziej ma sens, z jednej strony biorąc pod uwagę, do publiczności w jakim wieku są kierowane, po drugie - że dopasowanie go do obrazu wychodzi naturalnie; w filmach aktorskich, niezależnie od języka, mi przeszkadza. Zwłaszcza w filmach w językach, które rozumiem i mam wrażenie, że dubbing okrada mnie z części znaczenia. Nie jestem jakąś ideową przeciwniczką filmów z dubbingiem w kinach w ogóle - jeśli ktoś sobie życzy, to proszę bardzo - jak długo jest możliwość wyboru (plus, taka możliwość mogłaby też być w przynajmniej części filmów animowanych, tych, którymi interesują się różne grupy wiekowe).

martynaoj
11-18-2012, 20:35
Zdecydowanie napisy. Dobry dubbing nie jest zły, ale jak już powiedziano - jedynie w filmach dla dzieci.

Kasia25
11-25-2012, 18:13
Dubbing w bajkach, animacjach - 100% na tak!
W filmach, zależnie od tematyki, chociaż raczej nie przepadam za tym, gdy np. Brad Pitt mówi głosem Krzysztofa Tyńca :D (przykład zupełnie z powietrza, ale chyba dobrze obrazuje moje rozumowanie :cool: ) Pamiętam, że np. pierwszą część Harry'ego Pottera oglądałam właśnie dubbingowaną, zgrzytała mi przede wszystkim ze względu na niektórych aktorów, ale gdy następne części widziałam z napisami, wiedziałam, że zgrzyty spowodowane były też dubbingiem.
Ogólnie nie tak dawno dowiedziałam się, że Polska jest chyba jedynym krajem, który przy tłumaczeniu filmów bazuje na usługach lektorów zamiast na dubbingu czy napisach, wiedzieliście o tym? I przyznam, że dobrze dobrany lektor może czasem być lepszy od napisów. A na pewno od dubbingu ;)

KarolinaKala
11-27-2012, 13:57
Jestem jak najbardziej za dubbingiem, ale tylko w bajkach i filmach animowanych!
Akurat w tej dziedzinie, dubbingowania bajek i animowanych filmów, Polacy są całkiem dobrzy :)
jeśli chodzi o pozostałe filmy preferuję napisy. A jeżeli jest to film anglojęzyczny i oglądam go sama to już całkowicie bez napisów albo z napisami angielskimi co by się rozwijać językowo;)

beata_it
12-03-2012, 18:11
Zgadzam się, że dubbing wygląda bardzo sztucznie, ruchy warg widocznie się nie zgadzają, czasem po prostu głos nie pasuje do postaci, to wszystko bardzo rozprasza. We Włoszech dubbingowane są nawet seriale, co często wygląda, niestety, bardzo komicznie.
Z drugiej strony, napisy mniej wprawnym widzom uniemożliwiają stuprocentowe śledzenie filmu, gdyż bardziej skupiają się oni na czytaniu, niż na tym, co dzieje się na ekranie.

emilydread
12-03-2012, 18:43
Zgadzam się z przedmówcami, dubbing tylko w bajkach, ewentualnie w filmach przeznaczonych dla młodszego koła odbiorców (produkcje typu Harry Potter).
Jak dla mnie, oglądanie filmów z napisami to najprostszy i najmniej wymagający sposób na osłuchanie się z językiem obcym.

madziaaraa4
12-03-2012, 19:43
Zdecydowanie napisy wygrywają! :) Dubbing po kilku minutach filmu zaczyna mnie denerwować i chciałabym usłyszeć prawdziwe glosy aktorów. Zawsze wybieram seanse z napisami. Prawdą jednak jest to, że dubbing bardzo dobrze sprawdza się w różnego rodzaju filmów animowanych. W tej dziedzinie Polacy nie mają się czego wstydzić :>

mika123
12-03-2012, 19:47
Mamy świetne dubbingi w bajkach ale niektóre filmy dla młodzieży mają takie dubbingi, że się aż oglądać odechciewa. Najgorzej jest jak barwy głosu nie pasują do bohatera i w dodatku jest to komedia.

Pest
12-03-2012, 19:58
W przypadku filmow anglojezycznych, jezeli mam wybierac to oczywiscie napisy ale ogladam je w oryginalnej formie. W innych jezykach filmy - wtedy lektor, dubbing raz ze jest bardzo slaby a dwa ze wybija z rytmu (kilka glosow zamiast jeden lektora).

petiteloutre
12-03-2012, 20:29
Też jestem zwolenniczką napisów. Przez pewien czas mieszkałam we Francji, a tam większość filmów i seriali jest dubbingowana... Horror! Nie mogłam się przyzwyczaić do tego, że widziałam znanych mi aktorów, którzy nie dość, że mówili nie swoim głosem to jeszcze mówili po francusku! Zdecydowanie wolę widzieć Johnny'ego Deppa i słyszeć Johnny'ego Deppa, a to, czego nie zrozumiem (nie wszystkie teksty wymagają tłumaczenia, nawet jeżeli widz nie jest zaawansowanym użytkownikiem danego języka obcego) mogę przecież doczytać... A i umiejętność szybkiego czytania można przy okazji podszkolić :-)

kecht
12-03-2012, 22:51
Napisy, czy Dubbing. Oto jest pytanie. Kwestia ta, w przypadku potencjalnego odbiorcy, wydaje się być rzeczą gustu. Odbiorca mniej wymagający, koncentrujący się na akcji filmu, efektach batalistycznych, czyli preferujący mocne kino akcji, zapewne będzie preferował Dubbing. Ale już osoba bardziej uczuciowa, lubiąca się wczuć w odczucia, przeżycia bohaterów, zdecyduje się raczej na napisy. Takie jest moje zdanie, zdanie miłośnika literatury. Osobiście w filmach typu "amerykańskiej strzelanki", pozbawionych wartości moralno- kulturowych, np. typu "Rambo" lub "Commando"- widziałbym na miejscu bardziej Dubbing. Ale, już w filmach z wyraźnym kontekstem, przekazem kulturowo- moralnym, typu "Zielona mila", albo "Patch Adams"- preferowałbym już napisy.

eveline667
12-03-2012, 23:24
Również jestem za napisami. Ostatnio oglądałam pewien film produkcji amerykańskiej z niemieckim dubbingiem i było to dla mnie okropne przeżycie ;) Zdecydowanie bardziej cenię możliwość wsłuchiwania się w ,,prawdziwych" aktorów, ponieważ dubbing jaki by nie był, brzmi dla mnie sztucznie. Wyjątkiem są oczywiście bajki, do których adekwatne głosy dużo łatwiej znaleźć :)

justynatomera
12-04-2012, 00:39
Napisy są chyba lepsze, bo mozna swobodnie słuchać wypowiedzi w obcym języku a przy tym jednocześnie patrzeć jak to zostało przetłumaczone, no ale jak kto woli. może są tacy, którzy sądzą inaczej.

Aga12
12-04-2012, 00:50
Napisy, czy Dubbing. Oto jest pytanie. Kwestia ta, w przypadku potencjalnego odbiorcy, wydaje się być rzeczą gustu. Odbiorca mniej wymagający, koncentrujący się na akcji filmu, efektach batalistycznych, czyli preferujący mocne kino akcji, zapewne będzie preferował Dubbing. Ale już osoba bardziej uczuciowa, lubiąca się wczuć w odczucia, przeżycia bohaterów, zdecyduje się raczej na napisy. Takie jest moje zdanie, zdanie miłośnika literatury. Osobiście w filmach typu "amerykańskiej strzelanki", pozbawionych wartości moralno- kulturowych, np. typu "Rambo" lub "Commando"- widziałbym na miejscu bardziej Dubbing. Ale, już w filmach z wyraźnym kontekstem, przekazem kulturowo- moralnym, typu "Zielona mila", albo "Patch Adams"- preferowałbym już napisy.
Dlaczego uważasz, że Rambo jest pozbawiony wartości moralno- kulturowych ( w końcu był weteranem wojny w Wietnamie, a nie jakimś rzezimieszkiem).

kecht
12-04-2012, 01:16
Dlaczego uważasz, że Rambo jest pozbawiony wartości moralno- kulturowych ( w końcu był weteranem wojny w Wietnamie, a nie jakimś rzezimieszkiem).

Film jest dla mnie pusty, bez przesłania. Nie wywołuje skłonności do refleksji, nie nakłania do przemyśleń, zastanowienia się nad jakimś problemem. Głównym przekazem tego filmu jest walka, brutalność, więc to, co współczesny odbiorca preferuje. Jest prosty, łatwy do odbiory i interpretacji- weteran wojny wietnamskiej odbija jeńców. Brak jest w nim m.in. mowy o istocie braterstwa, czy bliskich relacji między ludźmi- czyli uczuć. Przeciwieństwem jest na przykład "Waleczne serce", też film z elementami przemocy, ale, gdzie oprócz tragicznie niespełnionej miłości, jest także mowa o istocie wolności i obronie ludzkiej godności. Są płomienne, porywające przemówienia, jak i pełne wzruszeń akta rozpaczy nad złem i cierpieniem ludzi. Główny bohater William Wallace, to postać autentyczna, wojownik o wolność Szkocji (Rambo to natomiast postać fikcyjna, stworzona na pokaz). Jest to ładny, wzruszający film, którego elementy można śmiało porównać do polskich walk narodowowyzwoleńczych, których przywódcy podobnie, jak Wallace, to tragiczni bohaterowie skazani na niepowodzenie, klęskę. I to dalej pogłębia refleksje... :)

Ale to moja opinia. Twoje przekonania oczywiście szanuje :)

Ewa B.
12-04-2012, 01:52
Krótko mówiąc: znacie chociaż jeden film (oprócz animacji), w którym dubbing wypadł lepiej niż napisy? Bo ja nie:).

Jatylko
12-04-2012, 16:02
Może zamiast wykluczać jeden bądź drugi sposób tłumaczenia filmów można by wraz z idącym postępem w telewizji dostarczyć widzom obydwu? Tak by jednym przyciskiem pilota zainteresowani oglądali sobie z lektorem albo z napisami ten sam program czy film. Wtedy można by dogodzić wszystkim, a koszty takiego rozwiązania (o ile jest możliwe ) nie byłyby pewnie aż tak duże.

djanek
12-04-2012, 18:08
Uważam, że oglądanie filmów z napisami jest świetnym sposobem nauki języków obcych. Często oglądam filmy w języku obcym i włączam tylko polskie napisy, aby osłuchać się z językiem i pozwolić sobie samej na "przestawienie się" na ten język. Polskie napisy służą mi tylko do zrozumienia słownictwa, którego zupełnie nie znam. Należy także pamiętać, że czasami spotykamy się z błędnym tłumaczeniem w dubbingu bądź w napisach, szczególnie w przypadku napisów z internetu, co przede wszystkim można zauważyć przy idiomach i zjawisku faux amis. Wtedy dobrze jest usłyszeć jak dane słowa brzmiały w oryginale.
Czasami warto też w zupełności zrezygnować z polskich napisów i zdecydować się na napisy w języku obcym - wtedy mamy możliwość doczytania tego, co było wg nas niewyraźnie wypowiedziane, a tym samym niezrozumiałe.

Nav18
12-04-2012, 18:12
Krótko mówiąc: znacie chociaż jeden film (oprócz animacji), w którym dubbing wypadł lepiej niż napisy? Bo ja nie:).

Dobre pytanie. Tak siedzę i przeglądam oglądane przeze mnie filmy i naprawdę nic nie mogę znaleźć. Co prawda unikam dubbingu jak ognia, więc może stad mój problem :) ale z drugiej strony rzadko kiedy się słyszy, żeby dubbing przebił oryginał.
W przypadku animacji też nie jestem fanką podkładania głosów, poza jednym wyjątkiem - Johnny Bravo. Nigdy nie myślałam, że polska wersja językowa będzie autentycznie lepsza niż oryginalna, a tu proszę.

julitaaa1
12-04-2012, 20:09
Uważam, że oglądanie filmów z napisami jest świetnym sposobem nauki języków obcych. Często oglądam filmy w języku obcym i włączam tylko polskie napisy, aby osłuchać się z językiem i pozwolić sobie samej na "przestawienie się" na ten język. Polskie napisy służą mi tylko do zrozumienia słownictwa, którego zupełnie nie znam. Należy także pamiętać, że czasami spotykamy się z błędnym tłumaczeniem w dubbingu bądź w napisach, szczególnie w przypadku napisów z internetu, co przede wszystkim można zauważyć przy idiomach i zjawisku faux amis. Wtedy dobrze jest usłyszeć jak dane słowa brzmiały w oryginale.
Czasami warto też w zupełności zrezygnować z polskich napisów i zdecydować się na napisy w języku obcym - wtedy mamy możliwość doczytania tego, co było wg nas niewyraźnie wypowiedziane, a tym samym niezrozumiałe.

Zdecydowanie się zgadzam :) Mój sposób na naukę w łatwy przyjemny sposób, to własnie oglądnie filmów z napisami. Nie mogę znieść słabego dubbingu. Ostatnio właśnie zdecydowałam się obejrzeć film, Przyjaciel Gangstera, który oglądałam tysiąc razy bez napisów polskich i francuskich, żeby się sprawdzić i uważam, że był to dobry pomysł, bo znam fabułę, niektóre dialogii po polsku na pamięc a oglądając bez napisów musiałam sie skupić na tym co mówią, bardzo to pomaga wosłuchaniu języka. Zdecydowanie polecam wszytskim! ;)

Aga12
12-04-2012, 22:06
Uważam, że oglądanie filmów z napisami jest świetnym sposobem nauki języków obcych. Często oglądam filmy w języku obcym i włączam tylko polskie napisy, aby osłuchać się z językiem i pozwolić sobie samej na "przestawienie się" na ten język. Polskie napisy służą mi tylko do zrozumienia słownictwa, którego zupełnie nie znam. Należy także pamiętać, że czasami spotykamy się z błędnym tłumaczeniem w dubbingu bądź w napisach, szczególnie w przypadku napisów z internetu, co przede wszystkim można zauważyć przy idiomach i zjawisku faux amis. Wtedy dobrze jest usłyszeć jak dane słowa brzmiały w oryginale.
Czasami warto też w zupełności zrezygnować z polskich napisów i zdecydować się na napisy w języku obcym - wtedy mamy możliwość doczytania tego, co było wg nas niewyraźnie wypowiedziane, a tym samym niezrozumiałe.

Dubbing też może być świetnym sposobem nauki języków ! Dlaczego by nie obejrzeć"Przyjaciół" po niemiecku lub włosku.

martynawyszkowsk
12-06-2012, 19:06
Jakże niezmiernie mnie cieszy, że znalazłam te posty bo naprawdę szczerze nie cierpię dubbingu. Bardzo często kłóciłam się z włoskimi i niemieckimi przyjaciółmi, że dubbigiem zabijamy film, bo dla mnie to jest też odbieranie aktorowi jego głosu, na przykład, we Włoszech Rambo i filmy z Eastwoodem miały te same głosy. Nie wspominając już o wielu zaletach oglądania filmów z napisami.

Aga12
12-06-2012, 20:09
wg mnie lepsze są filmy z napisami, faktycznie można się wiele z nich nauczyć i osłuchać się z językiem. Ale np. we Włoszech wszystkie filmy sa dubbingowane, przyznam szczerze, że dziwnie się je ogląda, ale dzięki temu można się uczyć włoskiego oglądają Amerykańskie produkcje :)

A wyobraźcie sobie naszych "Samych swoich" lub "Kiepskich" z zagranicznym dubbingiem.:D.

Toolek
12-20-2012, 20:40
Zarówno subtitling jak i dubbing maja swoje plusy i minusy. Jak dla mnie dubbing można stosować do pewnych rodzajów filmu: np animowanych czy filmów dla dzieci, gdyż przeważnie są one neutralne nazwijmy to kulturowo. Mam na myśli to, ze można je dość swobodnie adaptować (przypomnijmy sobie Shreka czy Asterixa). Dubbing zastosowany np. w podanych przed chwila filmach jest rzeczywiście wybitny. Jeśli chodzi zaś o subtitling, warto go stosować w filmach gdzie chce się zachować oryginalny klimat i sytuacje, tak by nie zagubić funkcji zawartych w danym filmie i jego przekazu. Wazna tu jest oryginalna ścieżka dźwiękowa a napisy maja być tylko pomocą w przekazaniu ogólnych treści. Nie wyobrazam sobie np. dubbing u w jednym z moich ulubionych filmów czyli "Trainspotting" - ja lubię ten oryginalny klimat, szkocki akcent który słyszę i cala otoczkę. Także wybór tych dwóch form jak dla mnie zależy od rodzaju filmu który ma być tłumaczony.

Haru_88
12-20-2012, 21:24
Zgadzam się z joannag - w bajkach dubbing wychodzi bardzo dobrze. Chociaż są wyjątki - do dziś wolę oryginalną wersję Scooby Doo ;D
Dubbing nie przeszkadza w bardzo niewielu filmach, kiedy najpierw słychać oryginalne dialogi, a dopiero potem głos aktora mówiącego w naszym ojczystym języku.

Moim zdaniem najlepszym sposobem nauki języka są filmy lub bajki bez dubbingów ani napisów. Początkowo osoba oglądająca taki film może czuć się zagubiona, lecz uważam że taki "rzut na głęboką wodę" stanowi dobre rozwiązanie dla osób chcących nauczyć się danego języka. Po pierwsze pozwala to na osłuchanie się z językiem. Dźwięk połączony z obrazem zostaje lepiej utrwalony niż same nagrania z płyt - przynajmniej w przypadku "wzrokowców". Poza tym film to historia, która wiąże się z akcją, fabułą, gamą uczuć. Zazwyczaj zdarzenia, z którymi wiążą się jakieś emocje są lepiej zapamiętywane.
Oczywiście najlepiej byłoby gdyby ów film czy też bajka nie były zbyt skomplikowane. Tak by zainteresowały daną osobę, a nie przestraszyły wyszukanym, trudnym do wymówienia i zapamiętania słownictwem. Idealne wydają się być filmy tzw. o "życiu". Perypetie mieszkających wspólnie przyjaciół, historia grupki uczniów, czy też serial o wzlotach i upadkach jakiejś pary/ małżeństwa. Człowiek widzi wykonywane przez nich czynności jednocześnie słysząć ich wypowiedzi np. robienie zakupów - pomocne np. przy wyjazdach za granicę.

JoannaK.
12-23-2012, 00:08
Podpinam się pod opinię, że dubbing powinien być tylko w bajkach. Nie mogę znieść filmów z dubbingiem, gdzie kwestie aktorów nie pasują to ruchów ich warg i wygląda to strasznie nienaturalnie i niesamowicie mnie irytuje.
A zatem jeśli filmy, to tylko z napisami.

Toolek
12-28-2012, 09:36
Podpinam się pod opinię, że dubbing powinien być tylko w bajkach. Nie mogę znieść filmów z dubbingiem, gdzie kwestie aktorów nie pasują to ruchów ich warg i wygląda to strasznie nienaturalnie i niesamowicie mnie irytuje.
A zatem jeśli filmy, to tylko z napisami.

Dubbing nie musi być tylko w bajkach, choć ogólnie ja tez jestem za opinia ze do bajek i filmów nazwijmy to "dla dzieci" dubbing pasuje bardziej. Jednak da się go zastosować także w filmach dla dorosłych (za czym nie jestem). Natomiast nienaturalność ruchów warg w kwestiach aktorów, jeżeli występuje w dubbingowanych filmach to jest wynikiem słabej jakości tłumaczenia. Dlatego nie mogę się do końca zgodzić z JoannaK. Głównym celem dubbingu jest "lip synchronistaion" które ma pozostawić taki efekt aby obraz wyglądał naturalnie i po tym właśnie da się poznać dobry dubbing. Oczywiście aby zachować sens tłumaczonego tekstu nie zawsze da się w stu procentach tłumaczyć a zarazem dopasowywać tłumaczenie do obrazu (m.in ruch warg) jednak na tyle na ile to możliwe należy to robić. Polecam poczytać teorie tłumaczen filmowych.

Nataliaaa
12-30-2012, 18:04
Ja osobiście zdecydowanie wolę oglądać filmy z napisami. Zauważyłam, że bardzo się wtedy rozwijam językowo. Dubbing nie przeszkadza mi w bajkach dla dzieci, szczególnie, że polscy tłumacze spisują się w tym obszarze rewelacyjnie, natomiast w filmach dla dorosłych potrafi mnie drażnić. Żałuję, że w polskiej telewizji nie ma filmów z napisami, można by było przynajmniej osłuchać się z językiem.

mareesha
12-31-2012, 11:03
Myślę, że większość osób woli napisy. Ja jestem w stanie oglądać film z dubbingiem tylko jeśli oglądam ten film pierwszy raz, wtedy jakoś mniej razi, ale jeśli najpierw obejrzę film z napisami, a potem z dubbingiem, to czuję się jakbym w ogóle nie rozumiała o co w nim chodzi, wtedy jest to dla mnie zupełnie inny film. Warto jednak pamiętać, że są kraje gdzie większość filmów jest dubbingowanych. Np. we Włoszech kiedyś wszystkie filmy musiały mieć dubbing, aby nie propagować treści sprzecznych z ówczesną polityką.

bree123
12-31-2012, 12:09
Ja nie przepadam za dubbingiem, a jeszcze bardziej a polskimi lektorami... Jest w ogóle jeszcze gdziekolwiek na świecie ta zupełnie bezsensowna praktyka?

Aga12
12-31-2012, 18:20
Ja nie przepadam za dubbingiem, a jeszcze bardziej a polskimi lektorami... Jest w ogóle jeszcze gdziekolwiek na świecie ta zupełnie bezsensowna praktyka?

Dlaczego zupełnie bezsensowna.

jstefanczyk
01-04-2013, 15:02
Osobiście nie znoszę dubbingu, wolę napisy. Dubbing nie dość, że jest denerwujący, to jeszcze likwiduje możliwość nauczenia się czegoś w sferze językowej ;)

shark.qwerty
01-04-2013, 17:41
Ja akceptuję dubbing tylko w przypadku filmów dla dzieci i czasem traktuje je jak oddzielne dzieła. Sztandarowym przykładem - Shrek. Jeśli chodzi o zwykłe filmy, dubbing tylko psuje je w odbiorze. W przypadku bajek często je wzbogaca.

kora00
01-04-2013, 20:41
Osobiście wolę wersje filmów z napisami. Jakoś łatwiej jest mi się wczuć w fabułę.

jappko
01-07-2013, 10:17
zdecydowanie bardziej napisy, choć, jak wspomniałam w podobnym wątku, polski dubbing jest już kultowy, ale ogólnie napisy hmm, nie zakłócają odbioru, a dubbing potrafi go popsuć.

Zuzanna
01-13-2013, 17:15
Może zamiast wykluczać jeden bądź drugi sposób tłumaczenia filmów można by wraz z idącym postępem w telewizji dostarczyć widzom obydwu? Tak by jednym przyciskiem pilota zainteresowani oglądali sobie z lektorem albo z napisami ten sam program czy film. Wtedy można by dogodzić wszystkim, a koszty takiego rozwiązania (o ile jest możliwe ) nie byłyby pewnie aż tak duże.

Zgadzam się. Zamiast stawiać widzów przed faktem dokonanym, pozwólmy wybrać. Zresztą, z tego co mi wiadomo są stacje, które umożliwiają przełączenie się na napisy.
Osobiście jestem zwolenniczką napisów pod warunkiem, że znam język oryginału. Wówczas można skupić się na oryginalnych dialogach i przy okazji czegoś nowego się nauczyć.

marta.waszka
01-19-2013, 13:19
Jeżeli już oglądam tłumaczone filmy, to staram się oglądać z napisami. Napisy nie zagłuszają oryginalnej ścieżki filmu, można się osłuchać z językiem, wczuć w inną mentalność, kulturę, a napisami albo się posiłkować, albo porównywać tj. czy ja bym to tak przetłumaczyła, czy tłumacz dokonał dobrego wyboru, jak inaczej można by to przetłumaczyć?

Dubbing, niestety, nie daje takiej możliwości. Jeśli jest dobrze zrobiony (nie mam tu na myśli doboru głosów) to może przynieść trochę rozrywki, ale nic poza tym. Chyba, że zadamy sobie trochę trudu i obejrzymy dany film jeszcze raz w oryginalnej wersji językowej i trochę sobie je porównamy. Dlatego oczywistym wyborem beędą dla mnie filmy z napisami :)

Jeśli chodzi o telewizję, chyba nie mamy w Polsce tak najgorzej, bo większość filmów i seriali puszczana jest z lektorem, a nie z dubbingiem. Chociaż, byłam bardzo zaskoczona kiedy na TVP1 zobaczyłam film z NAPISAMI! To było "Lśnienie" Stanley'a Kubricka, który, swoją drogą bardzo mądrze, zastrzegł sobie, że ten film ma się ukazywać bez lektora czy dubbingu, żeby nie psuć klimatu.

Zofka122
01-20-2013, 22:21
Moim zdaniem dubbing jest uzasadniony tylko w bajkach. Głos aktora jest bardzo ważnym elementem wpływającym na ostateczny odbiór filmu, więc filmy dubbingowane są w pewnym stopniu zafałszowaniem oryginalnego dzieła reżysera.

o_kowal
01-16-2014, 12:45
Napisy są bardzo pomocne w oglądaniu filmu, ale chyba nie wszyscy chcą uczyć się języków obcych w ten sposób i lektor lub dubbing są świetnym rozwiązaniem.

Aga12
01-16-2014, 20:49
Cześć!

Niedawno byłam na konferencji, na której pewien znany językoznawca zajmujący się tematyką tłumaczenia filmów stwierdził, że filmy z napisami pozwalają dużo lepiej kształtować umiejętności językowe niż te z dubbingiem. Wydaje się to oczywiste, ale z drugiej pojawia się pytanie o to, na ile naprawdę jest to ważne. Pan ten podał przykład Luksemburga, gdzie większość mieszkańców świetnie zna kilka języków, bo wszystkie filmy w telewizji wyświetlane są z napisami. Co o tym sądzicie?

I jak w ogóle odnosicie się do kwestii dubbingu? Mnie np. bardzo denerwuje, ale być może wynika to stąd, że całe moje życie filmy w kinie miały napisy i nie przyzwyczaiłam się do dubbingu.

Nie wiem czy to dobry przykład. W Luksemburg jest tal mały, że jego większość to malutki ułamek całej Europy. I ta mniejszość powinna znać języki większości.

dzebs
01-17-2014, 00:03
Dubbing jest w porządku, ale tylko przy produkcjach animowanych. W każdym innym przypadku preferuję napisy Nie wyobrażam sobie obejrzenia mojego ubuluionego filmu czy też serialu z dubbingiem. Dlatego tym bardziej nie moge się nadziwić jak trafiam na filmy z dubbigiem włoskim, norweskim, czeskim, czy tez niemieckim, Nie widzę tego. Lubię wsłuchiwać się w akcent aktorów, a dubbing z pewnością by mi tego nie ułatwił.

ArnoldVip70
01-17-2014, 14:48
Ja również skłaniam się ku dubbingowi tylko w przypadku animowanych produkcji. W filmach zazwyczaj psuje efekt - wychodzi karykaturalnie.

____________________
Chcesz poznać http://smili.com/shop/index,6,m2,0,kolderki-malucha-70x100-.html wchodź!

mrspock
01-17-2014, 16:27
Zgadzam się. Najlepszym tego przykładem byli zdubbingowani "Przyjaciele", gdzie słyszałam Rossa (chyba) mówiącego głosem Jerzego z "Klanu". Koszmar!

martafiecko
01-18-2014, 16:56
Dokładnie! Zgadzam się z moimi przedmówcami, napisy dają znacznie więcej możliwości, a dubbing tylko denerwuje. Bajki z dubbingiem są usprawiedliwione i uzasadnione, dziecko lepiej i z większą łatwością je wówczas odbiera

Ewelinamessina
10-09-2014, 18:16
Chciałam się Was zapytać, dlaczego według Was w niektórych państwach stosuje się bardziej dubbing do filmów, a w niektórych napisy i ewentualnie lektora? Od czego zależy wybór sposobu tłumaczenia? Mam tu na myśli przede wszystkim porównanie filmów tłumaczonych w Polsce i we Włoszech. W naszym kraju większość filmów ma albo napisy albo lektora, natomiast w Italii prawie wszystkie filmy są dubbingowane.

anna0505
10-09-2014, 19:03
Ja myślę, że to zależy od pieniędzy - dubbing jest droższy. Pewnie też w grę wchodzą przyzwyczajenia.
Na przykład, na Słowacji i w Czechach większość filmów jest z dubbingiem. W Czechach jest specjalna szkoła, w której uczą się aktorzy, którzy chcą dubbingować i w tym się specjalizują. W Polsce chyba coś takiego nie istnieje. Od czasu do czasu jakiś aktor robi dubbing, np. do kreskówki.

molik
10-31-2014, 01:36
Rzeczywiście, chyba chodzi przede wszystkim o pieniądze. Patrząc na filmy w Polsce, które mają lektora, to robi się przykro...

Moninite
11-16-2014, 19:53
Szczerze mówiąc nie wiem czy chodzi o pieniądze. To prawda,że Czesi i Słowacy mają te szkoły,dodatkowo ciekawą cechą ich dubbingu jest fakt, że każdemu aktorowi jest przypisany jeden aktor głosowy. Wydaje mi się, że przewaga dubbingu,lektora czy napisów to kwestia podejścia do własnego języka.
Na wikipedii bardzo ładnie ktoś zrobił listę dubbingu na świecie:
http://dubbingpedia.pl/wiki/Dubbing_na_%C5%9Bwiecie

Dorcik
11-16-2014, 20:58
Może chodzi o jakiś rodzaj tradycji i tzw. trademark. Dubbing przyjął się w jednym kraju, a w innym napisy. Znakiem szczególnym Polaków jest podkładanie głosu lektora, choć na ogół bardziej on przeszkadza, niż pomaga w odbiorze filmu. :p

edemma
11-16-2014, 23:31
Myślę że chodzi o przezwyczajenia, ja na przykad jestem już przezwyczajona do oglądania filmów z napisami, natomiast dla przeciętnego hiszpana czy włocha jest to rzecz, do której nie potrafią się dostosować, tam dubbing to naprawdę ogromny biznes.

KKK
11-19-2014, 10:22
Ja uważam, że dubbing i lektor zaburzają odbiór filmu - nie słychać wtedy chociażby tonu głosu czy emocji aktora. Bardzo szkoda, że w Polsce większość filmów jest z lektorem, a nie z napisami - to byłoby świetne ćwiczenie językowe. Mamy natomiast wielkie szczęście, że w Internecie mamy dostęp do filmów z napisami, bo to naprawdę podnosi stopień rozumienia języka.

MaciejCz
12-01-2014, 19:44
Napisy, bądź dubbing, byle nie lektor! Głos to integralna część aktorstwa, więc ciężko jest mi oceniać kreację, w przypadku której słyszę lektora właśnie, a nie głos osoby odgrywającej postać. Natomiast dubbing pasuje mi bardzo do animacji. Może dlatego, że i w oryginalnej wersji językowej aktor/ka posłużyli się tylko głosem i zastąpienie ich kimś innym razi mniej niż w przypadku filmu aktorskiego, gdzie widzę konkretnego aktora/kę, ale głos kogoś zupełnie innego.

Barbara92
12-27-2014, 14:54
Tak, lektor to najgorsze rozwiązanie ze wszystkich - ani nie jest ładny i przyjemny, jak dubbing, ani nie pozwala cieszyć się oryginalnymi głosami i osłuchiwać z językiem, jak napisy.

kkora1990
01-03-2015, 20:06
A ja się zastanawiam, co takiego jest w napisach, że wszyscy mówią, że to takie dobre, żeby się pouczyć języka... Nie wiem, wydaje mi się, że czytając napisy człowiek wykonuje już dość spory wysiłek i wiele z oryginalnej ścieżki nie słyszy. No, chyba że ktoś ma tyle samozaparcia, że w ogóle na te napisy nie patrzy (ja nie mam). Albo że ogląda sobie najpierw film bez napisów, a dopiero potem z napisami, ale należy też pamiętać, że napisy nie stanowią dokładnego tłumaczenia - bo taka jest ich natura, że mają być możliwie najkrótsze.

Dubbing to moim zdaniem fajna rzecz, o ile jest dobrze zrobiony. A jednak jest najdroższą i najtrudniejszą metodą tłumaczenia filmów. I mam wrażenie, że to, czy jest dobry, okazuje się dopiero po wypuszczeniu takiego filmu.
Lektor, zgodzę się z Barbarą92, że nie jest zbyt przyjemnym rozwiązaniem, ale znam ludzi, którzy nie nadążają za napisami (np. z powodu wad wzroku, dysleksji), a nie przepadają za dubbingiem i wtedy lektor (który jest też tańszy) dość dobrze się spisuje.

Karolina92
01-03-2015, 21:13
Ja z kolei nie jestem w stanie obejrzeć filmu z dubbingiem. Nie podoba mi się ta "sztuczność" i bardzo nie lubię, kiedy nie słychać oryginalnych głosów.

Karo1703
01-05-2015, 17:07
Ja osobiście wolę napisy (albo oglądanie w oryginalnej wersji) i nie jestem w stanie obejrzeć filmu z lektorem. Jednak są osoby, które nie znają dobrze angielskiego, albo w ogóle go nie znają, dlatego też wersje z lektorem są dobrym rozwiązaniem dla nich. Jeśli chodzi o dubbing, to jest on świetnym rozwiązaniem dla kreskówek czy bajek dla dzieci. Sama często wolę obejrzeć bajkę w polskiej wersji językowej niż po angielsku. Przykładem jest na przykład "Shrek".

Mylene03
01-05-2015, 17:58
Według mnie ważny jest rodzaj filmu. Osobiście również wolę oglądać filmy z napisami, ale po prostu nie potrafię wyobrazić sobie filmów animowanych lub komedii dla całej rodziny z napisami, bądź lektorem. To po prostu nie pasowałoby do siebie...

Ylienna
01-05-2015, 18:26
kkora1990:
Oglądanie filmu obcojęzycznego z napisami w języku ojczystym jest dobre dla tych, którzy znają już dany język na średniozaawansowanym lub zaawansowanym poziomie. Przy takim oglądaniu da się wyłapać nowe wyrażenia od czasu do czasu. Według mnie jest to lepsze niż lektor, bo nawet jeśli się nie zdąży przeczytać napisów, słyszy się przecież oryginał.
Nie polecam jednak tego sposobu dla osób ze słabszą znajomością języka.

LAISK
01-06-2015, 17:29
O ile dubbing w filmach animowanych (które są kierowane głównie do dzieci i jakby nie było pomaga im w odbieraniu i doświadczaniu tego filmu) się sprawdza, o tyle dubbing w filmach, moim zdaniem, je zaburza. Przypomnijmy sobie chociaż filmy animowane Disneya, gdzie reżyseria dubbingu w polskiej wersji jest naprawdę na wysokim poziomie. Wystarczy porównać piosenki z bajek Disneya w wersji polskiej i w wersjach w innych językach. Bogactwo słów, plastyczność i kompozycja w wersji polskiej jest z jednej strony najbardziej nadwyrężająca oryginał, a z drugiej strony bardzo przyjemna w odbiorze. W filmie natomiast praca aktora zostaje ograniczona, a film wiele traci. Reżyseria dubbingu jest skomplikowana, a takie zgrzyty, jak niezgranie ruchu warg z wypowiadanym tekstem w filmach, są najbardziej widoczne. W Skandynawii tworzy się dubbing głównie w produkcjach skierowanych do dzieciaków i na tym powinno się poprzestać :D:D:D

juliazet
01-12-2015, 13:51
[QUOTE=kkora1990;441852] A ja się zastanawiam, co takiego jest w napisach, że wszyscy mówią, że to takie dobre, żeby się pouczyć języka... Nie wiem, wydaje mi się, że czytając napisy człowiek wykonuje już dość spory wysiłek i wiele z oryginalnej ścieżki nie słyszy. No, chyba że ktoś ma tyle samozaparcia, że w ogóle na te napisy nie patrzy (ja nie mam). Albo że ogląda sobie najpierw film bez napisów, a dopiero potem z napisami, ale należy też pamiętać, że napisy nie stanowią dokładnego tłumaczenia - bo taka jest ich natura, że mają być możliwie najkrótsze.

Każdy rodzaj tłumaczenia filmów niesie za sobą pewne straty w odbiorze. Dubbing pozbawia aktorów ich własnych głosów, lektor ich zagłusza, napisy zaś częsciowo odbierają widzowi możliwość śledzenia gry aktorskiej, bo czytając napisy, nie patrzymy na resztę ekranu. Oczywiste jest, że rodzaj tłumaczenia powinien być dostosowany do grupy odbiorców - film dla dzieci powinien mieć dubbing, a film dokumentalny świetnie sprawdzi się z lektorem.

kamko
01-19-2015, 15:33
Ja uważam, że dubbing i lektor zaburzają odbiór filmu - nie słychać wtedy chociażby tonu głosu czy emocji aktora. Bardzo szkoda, że w Polsce większość filmów jest z lektorem, a nie z napisami - to byłoby świetne ćwiczenie językowe. Mamy natomiast wielkie szczęście, że w Internecie mamy dostęp do filmów z napisami, bo to naprawdę podnosi stopień rozumienia języka.


Popieram! Mnie też dubbing i lektor przeszkadzają w odbiorze filmu. Poza tym dzięki napisom można łączyć przyjemne z pożytecznym i podszkolić się z języka. Dubbing natomiast jest świetny do filmów animowanych. Jak byłam w kinie w Hiszpanii to prawie z krzesła spadłam, gdy Brad Pitt przemówił innym głosem :D

pacynka
01-23-2015, 17:32
Wiem, że w Rosji praktycznie wszystkie filmy się dubbinguje, tak jak wszystkie tytuły się tłumaczy. Wydaje mi się, że jest to, jak ktoś już wspomniał, kwestia podejścia do własnego języka. Rosjanie są bardzo dumni ze swojego języka i manifestują to w taki sposób. Może też chodzić o to, że taki odbiór filmu wymaga od widza zdecydowanie mniej wysiłku, niż napisy czy nawet lektor.

aneczka10
01-25-2015, 17:39
Też sie nad tym zastanawiałam i, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje. O ile dubbing dopuszczam w kreskówkach/bajkach/animacjach, to nie toleruję go w filmach. Np. chciałam sobie obejrzeć kiedyś "Avengers" w telewizji, włączam, a tu dubbing. :eek: Przy całej sympatii do filmu zrezygnowałam z oglądania. A co lepsze widziałam też wersję filmu "Goście w Ameryce" (przypominam, że oryginał jest po angielsku) zdubbingowany po francusku + polski lektor. I po co to wszystko, takie kombinowanie?

anna.karenina
02-23-2015, 01:01
Myślę, że w niektórych krajach taki wybór jest uwarunkowany historycznie. Po udźwiękowieniu filmów, niektóre kraje zdecydowały się na taki, a nie inny sposób tłumaczeń.
W Hiszpanii dodatkowo wpływ Franco i hispanizacji wszystkiego, co możliwe.

Osobiście nie cierpię ani dubbingu ani lektora. Uznaję tylko napisy i nigdy nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy nie uznają "czytania filmu", tj. oglądania filmu z napisami.

juliazet
02-23-2015, 13:34
To czy w danym kraju filmy mają napisy, dubbing czy lektora, jest głównie kwestią tradycji. Ciężko jest zmienić przyzwyczajenia milionów widzów. A na początku drogi filmów tłumaczonych - wybór zapewne dyktowany był w dużej mierze finansami.

anna.karenina
02-28-2015, 21:21
To czy w danym kraju filmy mają napis, dubbing czy lektora to głównie kwestia tradycji. Ciężko jest zmienić przyzwyczajenia milionów widzów. A na początku drogi filmów tłumaczonych - wybór zapewne dyktowany był w dużej mierze finansami.

Co do aspektu finansowego: dubbing jest dużo droższy niż lektor/napisy, a w niektórych krajach traktowany jest jak świętość.
Każdy Hiszpan będzie zaciekle bronił doblaje, ba! Profesor historii kina opowiadał nam, jak to napisy psują kompozycję kadru i jedyny słuszny sposób, to dubbing :)

Myślicie, że w Polsce jest szansa na "śmierć lektora" i tłumaczenie filmów puszczanych w TV za pomocą napisów?

dariazwierz@wp.pl
03-04-2015, 12:41
To czy w danym kraju są napisy, lektor czy dubbing, ma tak naprawdę podłoże polityczne i historyczne. W krajach będących w przeszłości pod kontrolą ZSRR jest lektor (Polska, ale także Rumunia), co jest unikatowe, bo w większości krajów Europy jest dubbing, albo tak jak w przypadku krajów skandynawskich po prostu napisy.

Wrob
03-08-2015, 04:05
Myślicie, że w Polsce jest szansa na "śmierć lektora" i tłumaczenie filmów puszczanych w TV za pomocą napisów?

Wątpię, tradycja filmów z lektorem zdążyła się zadomowić na stałe. Nikt ze znajomych nie chce ze mną oglądać filmów z napisami, używając wiele mówiącego argumentu "nie po to oglądam film, żeby czytać" ;) Nie przemawiają żadne argumenty językowe czy stylistyczne, albo lektor/dubbing albo nic.

morgiana
03-09-2015, 10:39
Mimo że tradycja lektora jest w Polsce bardzo silna, myślę że z czasem w telewizji napisy będą powszechne. Niewykluczone, że normą będzie opcja wyboru między lektorem i napisami, tak jak jest na płytach z filmami.

Sama jestem zwolenniczką napisów, ale logiczne jest, że osoby ze słabym wzrokiem lub osoby czytające wolno preferują lektora czy dubbing. W lektorze razi mnie brak emocji w wypowiedzi i to, że ten sam głos wypowiada wszystkie kwestie bez względu na płeć postaci. Dubbing jako technikę lubię, jeśli jest naprawdę dobrze przygotowany - głosy są odpowiednio dobrane pod względem tembru i ekspresji, a kwestie są dopasowane do ruchu ust. Wydaje mi się, że to technika trudniejsza do dobrego przygotowania, dlatego wiele osób mających styczność tylko ze złym dubbingiem, odrzuca go.

amk
03-21-2015, 23:34
Chciałam się Was zapytać, dlaczego według Was w niektórych państwach stosuje się bardziej dubbing do filmów, a w niektórych napisy i ewentualnie lektora? Od czego zależy wybór sposobu tłumaczenia? Mam tu na myśli przede wszystkim porównanie filmów tłumaczonych w Polsce i we Włoszech. W naszym kraju większość filmów ma albo napisy albo lektora, natomiast w Italii prawie wszystkie filmy są dubbingowane.

Tak samo jest w Niemczech. Teraz kiedy oglądam prawie wyłącznie niemieckie filmy, jest to dla mnie już normalne, ale na początku nie pasował mi dubbing, bowiem w Polsce oglądałam filmy prawie wyłącznie z lektorem.

Vendelin
04-11-2015, 14:15
Prowadzący na zajęciach z tłumaczeń twierdzi, że chodzi o kasę :) Pokazywał nam mapkę, gdzie jest, jaka forma i ciężko się z nim nie zgodzić. Szczerze mówiąc, bardzo się cieszę, że mamy tego lektora, a nie sztuczny i irytujący dubbing ;)

ania.k
04-13-2015, 00:50
Ja osobiście najbardziej lubię napisy, ale w Polsce rzadko pojawiają się filmy lub seriale w TV z napisami. Najczęstszym wyborem jest lektor, niestety. Pewnie jest to związane z tym, że jest to wygodniejsze dla widza niż napisy, a tańsze od dubbingu. Chociaż moim zdaniem napisy są dobrą formą tłumaczenia, bo można cały czas śledzić emocje aktorów, które są bardzo ważne w czasie oglądania filmów.

PunIntended
04-13-2015, 01:22
Przyzwyczajenie ma ogromną moc. Dla mnie głos lektora w telewizji jest czymś naturalnym, z kolei jakikolwiek dubbing brzmi jakby irytująco. Szczególnie, gdy widać różnice między ruchem ust a mową :)

doktoroktor
10-09-2015, 20:46
Prowadzący na zajęciach z tłumaczeń twierdzi, że chodzi o kasę :) Pokazywał nam mapkę, gdzie jest, jaka forma i ciężko się z nim nie zgodzić. Szczerze mówiąc, bardzo się cieszę, że mamy tego lektora, a nie sztuczny i irytujący dubbing ;)
Raczej o skąpstwo. Nadawcy zarabiają krocie na reklamach, więc stać ich, żeby przynajmniej od czasu do czasu zlecić dubbing do jakiegoś filmu. Po co, skoro ciemny lud wszystko łyknie, a więcej kasy w kieszeni zostanie.

A lektor nie jest sztuczny i irytujący? Zagłusza całą ścieżkę dźwiękową, psuje efekty i czyta wszystko beznamiętnym głosem. Nienaturalne jest jak za kobiety i dzieci mówi jakiś dziad. Tu raczej nie ma nic do cieszenia, raczej do wstydu. Ciekawe, co sobie myśli taki Niemiec, Włoch, Czech albo Francuz, kiedy słyszy lektora. Zapewne wybucha wtedy śmiechem i myślą sobie: "Co to w ogóle jest?! Polaczki nawet nie potrafią nawet po ludzku udźwiękowić filmu." Dubbing to najoptymalniejsze rozwiązanie.

Fuzz
10-11-2015, 17:36
Zgadzam się z przedmówcami, że albo dubbing albo napisy. Dubbing to zmora polskiej telewizji.

Filmy z napisami to też świetne ćwiczenie językowe. Między innymi właśnie dzięki filmom z napisami w telewizji w Skandynawii praktycznie wszyscy potrafią się dogadać po angielsku.

doktoroktor
10-11-2015, 19:35
Od nauki języka jest szkoła i różne kursy, a nie filmy. Poza tym nie znam nikogo, kto nauczyłby się języka oglądając filmy z napisami ;)

iambic
10-11-2015, 20:03
Też myślę, że jest to kwestia pieniędzy. Z wiadomych przyczyn dubbing jest najdroższą wersją. Ja wolę oglądać filmy w oryginale (jeśli chodzi o angielski:)), ale gdy nie mam takiej możliwości to wolę napisy. Lubię naturalne głosy aktorów. Jeśli chodzi o bajki dla dzieci to dubbing wydaje się najlepszym rozwiązaniem, by maluchy nie musiały czytać tylko mogły skupić się na bajce.
Pozdrawiam:)

nemmiriel
01-30-2016, 20:56
Oprócz kwestii pieniężnej, jest to też kwestia, w pewnym sensie, tradycji. Państwa, których obywatele posługują się więcej niż jednym językiem, jak Belgia, Holandia, kraje skandynawskie mają tendencję do wybierania napisów. Państwa z silnymi tradycjami nacjonalistycznymi wybierają zwykle dubbing, jak np. Niemcy, Francja i Włochy. Z kolei w państwach byłego bloku komunistycznego przeważa voice-over (lektor), który został wymyślony, jeśli dobrze pamiętam, w ZSRR i stamtąd rozprzestrzenił się na państwa sąsiadujące.

Gosia87
02-07-2016, 20:38
W filmach z aktorami - zdecydowanie napisy. Moim zdaniem dubbingowanie aktora psuje efekt jego kreacji aktorskiej. Przecież głos jest istotny; ważne są zawarte w nim emocje, intonacja, natężenie - to wszystko wpływa na autentyczność gry aktora. Niestety, najczęściej jest tak, że głosy zdubbingowane nie pasują do aktora występującego na ekranie.
W filmach animowanych - bardzo lubię polski dubbing, a z ciekawości chętnie oglądam oryginał, żeby nacieszyć się "smaczkami" obu wersji. Chociaż nie dotyczy to anime; japoński dubbing jest specyficzny, tak jak specyficzny jest ten rodzaj animacji. W anime wolę oryginalną "ścieżkę głosową" z napisami.

Raghnall
02-07-2016, 21:15
Napisy są o wiele lepszym rozwiązaniem, ponieważ zawsze można podszkolić swoje kompetencje językowe, nauczyć się czegoś nowego. Poza tym dubbing bardzo często bywa irytujący, zwłaszcza jeśli głos nie pasuje do danej postaci. Jedynym wyjątkiem, gdzie dubbing spełnia swoją rolę, są bajki. Dubbing działa wówczas o wiele lepiej na wyobraźnię dziecka i przykuwa jego uwagę do ekranu.

AdrKio
02-07-2016, 22:44
Jeśli chodzi o filmy aktorskie - tylko i wyłącznie napisy. Nie wyobrażam sobie oglądać filmu, szczególnie takiego, gdzie grają jedni z najpopularniejszych aktorów, i zamiast ich, słyszeć głosy Polaków podkładających pod nich głos. I jak tu wczuć się w to, co dzieje się na ekranie? I jak tu ocenić grę takiego aktora? Dubbing w filmach aktorskich, moim zdaniem, tworzy dystans między obrazem a widzem. Inna sprawa, że oglądając z napisami, można też wychwycić różne smaczki w języku oryginalnym.
Dubbing akceptuję jedynie w filmach/serialach animowanych. Są one z reguły skierowane do dzieci, a więc dzięki dubbingowi grupa odbiorców nie jest ograniczona tylko do tych, którzy nie tylko potrafią czytać, ale też potrafią to robić wystarczająco szybko, by za napisami nadążyć. Odnoszę też wrażenie, że dubbing w animacjach tworzy więź między widzami/dziećmi a obrazem, przeciwnie do filmów, gdzie, jak wspomniałam, moim zdaniem dystansuje raczej widza od tego, co się dzieje na ekranie.

pankolanko
03-13-2016, 00:44
To chyba oczywiste, że kształtowanie umiejętności językowych jest możliwe tylko przy napisach - mamy wtedy styczność z językiem źródłowym, podczas gdy w dubbingu ta opcja zanika. Osobiście lubię dubbing, ale tylko w produkcjach animowanych.

pankolanko
03-13-2016, 00:48
W Polsce to zdecydowanie kwestia tego, że dubbing jest drogi, ale warto zauważyć, że wszystkie produkcje animowane zawsze są dubbingowane. Więc nie tylko chodzi o koszty, ale także o target audience. Niestety nie wiem jak dokładnie jest w innych krajach, ale wydaje mi się, że jest tak jak mówi nemmiriel.

J121
03-13-2016, 08:12
Jeżeli chodzi o filmy to dubbing zdecydowanie nie, podobnie z lektorem. Strasznie spłyca wypowiedzi aktorów w filmie, wszystko robi się takie bezbarwne i kompletnie pozbawione emocji a czasem po prostu śmieszne (szczególnie przy lektorach komputerowych typu Ivona ;) ) Dubbing powinien być tylko w bajkach.

jbarcik
05-23-2016, 15:51
Dubbing często mi bardzo przeszkadza, bo oglądając trailer w oryginalnym języku już przyswajam jej głos. Często dubbing wydaje mi się sztuczny, wyaktorzony. Albo kiedy wchodzi do kina adaptacja książki już kreujemy sobie postać w głowie, a tutaj wyskakują z dubbingiem i wszystko jest inaczej.

PatrykAszyk
05-24-2016, 01:49
Jeżeli już oglądam coś w telewizji, to korzystam z opcji, która często występuje, wyłączam lektora i włączam napisy ang.

freeeelka
05-24-2016, 13:12
Ja też wybieram filmy z napisami. Chciałabym bardzo żeby w polskiej telewizji filmy były puszczane z napisami, a nie z lektorem. Faktycznie czasem jest opcja wyłączenia lektora, ale nie zawsze.
Często spotykam się z tym, że będąc w kinie ze znajomymi słyszę "Nie chcę z napisami, bo nie chce mi się czytać". Gdyby byli przyzwyczajeni to takiego problemu by nie było.
Kiedyś w TVP1 albo 2(jeśli dobrze pamiętam) puszczali serial dla nastolatków z napisami polskimi. Nie było możliwości włączenia lektora. Dość szybko zakończyli emisję, bo nie było oglądalności... A szkoda.

mkaniewski
06-27-2016, 13:53
Ja zdecydowanie preferuję napisy. Fakt, czasami zdarzy się bardzo dobry dubbing i tłumaczenie jak np. w Shreku, ale generalnie nie przepadam za dubbingiem czy lektorem. Napisy mają tą zaletę, że pozwalają osłuchać się z językiem źródłowym.

Agasto
06-27-2016, 14:01
Uważam, że napisy służą nauce języka, natomiast oglądając z dubbingiem nie mamy takiej możliwości. Do tego mnie osobiście dubbing strasznie denerwuje i właściwie nie jestem w stanie oglądać dubbingowanych filmów, ewentualnie z lektorem.

Nnacia
06-27-2016, 16:23
Uważam, że napisy służą nauce języka, natomiast oglądając z dubbingiem nie mamy takiej możliwości. Do tego mnie osobiście dubbing strasznie denerwuje i właściwie nie jestem w stanie oglądać dubbingowanych filmów, ewentualnie z lektorem.

Podzielam zdanie chyba większości. To przez to w jakiej kulturze żyjemy i na jakich filmach się wychowujemy. Polak prędzej powie, że woli film z lektorem niż dubbing, bo z takim ma do czynienia całe życie i dubbig wydaje się być bardzo nienaturalny

ailistrae
06-27-2016, 23:41
Napisy pozwalają szlifować umiejętności językowe, a lektor i dubbing mnie osobiście denerwują. Chociaż wydaje mi się, że grupa odbiorców danego filmu wpływa na to, czy będzie zastosowany lektor, dubbing czy może napisy, bo przecież dzieci za napisami nie nadążą.

annajot
07-03-2016, 01:02
Zdecydowanie wolę filmy z napisami, mogę usłyszeć aktorów w oryginale i połączyć przyjemne z pożytecznym (nauką języka obcego). Jednak zgadzam się, że dużo zależy od odbiorcy, dlatego też najlepiej jest jeśli dostępne są obydwie wersje.

kar.rob
07-04-2016, 13:38
Zdecydowanie napisy! Nie wyobrażam sobie oglądania filmów zagranicznych z polskim dubbingiem! I jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, że u nas w Polsce dubbing w filmie jest mniej popularny niż za granicą. Dubbing przyjmuję tylko w filmach dla dzieci, ale to już inna kategoria...

AAndruk
07-04-2016, 17:17
Choćby nie wiem jak dobre było tłumaczenie, to jednak dubbing zmienia to, jak film odbieramy. W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do naszego lektora, ale dla ludzi spoza kraju jest to jakaś surrealistyczna koncepcja, że jeden facet gada za wszystkich aktorów, w dodatku raczej bez większych emocji ;)

Powinna być zawsze możliwość wyboru, czy chce się oglądać z dubbingiem/lektorem czy też z napisami, na pewno daje nam to możliwość nauki języka. Poza tym, często dialogi czytane przez lektora czy podczas podkładania dubbingu różnią się od oryginału albo są po prostu bardzo skrótowe...

Zresztą znaczącą częścią gry aktorskiej jest to JAK dany aktor wypowiada swoje kwestie, więc o ile przy lektorze jesteśmy w stanie to jeszcze trochę wyłapać, to już przy dubbingu całkowicie zanika nam ten aspekt :rolleyes:

DoradztwoSlupsk
07-05-2016, 19:51
Dubbing w rzeczywistości wydaje mi się być najtrudniejszą z technik przekazu tłumaczenia filmu i przy okazji najbardziej czasochłonną oraz prawdopodobnie najdroższą - z uwagi na niekiedy dosyć sporą liczbę lektorów. Ponadto, dubbing wymaga osiągnięcia synchronizacji pomiędzy długością wypowiedzi w oryginale a tłumaczeniu - co ma ogromny wpływ na odbiór pracy tłumacza przez widza. Szczególnie zauważyłem lęki tłumaczy filmów przy "soczystych" przekleństwach, słowotokach. Często zdarza się, że tłumacz stara się niejako samodzielnie cenzurować wypowiedzi i zastępuje "konkretną wiązankę" dwoma lub trzema słowami. Wówczas lektor zaczyna wypowiedź później aniżeli postać w filmie i kończy szybciej, kiedy główny bohater jeszcze rusza ustami. Przykładowo: "You f@*king stepped to f@*king far motherf@*ker !" zostało przetłumaczone "Posunąłeś się za daleko", przy czym w tym przypadku lektor tak długo cedził słowa, że zniknęła cała agresja, jaką emanowała postać w filmie.
Starając się odpowiedzieć na pytanie, uznaję napisy za praktyczniejszą formę przy tłumaczeniu filmu, szczególnie z uwagi na fakt, że ścieżkę napisów można w każdej chwili zmienić bez większych, tak mi się wydaje, nakładów finansowych i poświęconego czasu, kiedy w przypadku lektorów, a szczególnie scen kilkupostaciowych, problem może być spory.

Patrycjam
07-06-2016, 13:29
Według mnie dużo lepiej ogląda się filmy z napisami. Oczywiście mogą one nieco odwracać uwagę od fabuły, ale tylko w nieznacznym stopniu. W napisach fajne jest to,ze jednak słyszysz realny głos aktorów i sam możesz ocenić czy tłumaczenie jest poprawne czy nie i wychwytywać błędy. Dubbing zdecydowanie tylko i wyłącznie w bajkach.

Robert S
07-06-2016, 17:38
Dubbing ma kilka problemów. Po pierwsze często aktorzy starają się nadążyć za "kłapami", przez co artykulacja wychodzi bardzo nienaturalnie. Po drugie oryginał zawsze oddaje to co było wizją zarówno reżysera jak i scenarzysty, no i same umiejętności aktora. Nawet jeśli jest to film animowany, to wolę oglądać go z napisami albo po prostu w oryginale, bo nawet animacja była stworzona do uprzednio nagranych kwestii przez co bardziej naturalnie pasuje do postaci. Nie pomaga Polskiemu dubbingowi fakt, że mamy bardzo małą ilość aktorów, którzy dubbingiem się zajmują i słyszymy te same głosy w prawie każdym filmie.

Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których dubbing przebija oryginał, ale jest to rzadkie zjawisko. Na dobrą sprawę na myśl przychodzi mi tylko Shrek, a raczej osioł ze Shreka :P

EdytaMakowka
07-07-2016, 11:13
Ja również wolę filmy z napisami. Dzięki takiemu oglądaniu zdobyłam dużą część swojej wiedzy. W dubbingu najbardziej irytujące jest gdy zna się aktora, który występuje i jego głos, a potem nagle słyszy się kogoś innego. Jest to bardzo rażące. Więc tak jak przedmówcy uważam, że dubbing jest odpowiedni tylko do filmów animowanych. Nikogo nie kojarzy się z daną postacią, więc nie wydaje się to takie nienaturalne.

joanna.burczyk
07-07-2016, 12:23
Ja też jestem przeciwniczką dubbingu - wyjątek stanowią dla mnie jedynie filmy animowane gdzie często wersja dubbingowana bardziej mi się podoba ze względu na liczne odniesienia do naszej kultury.
Będąc w Portugali i oglądając TV w hotelu byłam zdziwiona, że wszystko (no może poza reklamami i wiadomościami) puszczane jest z napisami portugalskimi. Dzięki temu mogłam sobie oglądać filmy po angielsku. No a dla samych Portugalczyków to też jest bardzo przydatne - są osłuchani z angielskim i mówią w tym języku dużo lepiej niż ich sąsiedzi Hiszpanie.

Honey0701
07-08-2016, 23:32
Tak jak reszta, uważam,że dubbing jest dobry,ale tylko w filmach animowanych. Lektor jeszcze nie jest taki zły, ale napisy są najlepsze. Nie tylko możemy nauczyć się języka, ale też wczuć się bardziej w "atmosferę" filmu (słysząc głos aktora). W Niemczech jest tylko dubbing (nawet w serialach), natomiast w Serbii są tylko napisy, co jest wspaniałe. No, ale każdy kraj ma swoje przyzwyczajenia.

Robert S
07-09-2016, 14:00
Tak jak reszta, uważam,że dubbing jest dobry,ale tylko w filmach animowanych. Lektor jeszcze nie jest taki zły, ale napisy są najlepsze. Nie tylko możemy nauczyć się języka, ale też wczuć się bardziej w "atmosferę" filmu (słysząc głos aktora). W Niemczech jest tylko dubbing (nawet w serialach), natomiast w Serbii są tylko napisy, co jest wspaniałe. No, ale każdy kraj ma swoje przyzwyczajenia.

Ja sam nie wiem czy lepszy lektor czy dubbing. Niby lektor jest bardziej neutralny i według mojego odczucia jest bardziej na miejscu. W szczególności kiedy mamy do czynienia np. z Amerykanami w Ameryce i wszystko krzyczy Ameryka, a bohaterowie mówią po Polsku, to odrywa mnie od filmowej "rzeczywistości".

Ale są filmy które bardzo bazują swój odbiór na efektach dźwiękowych i muzyce, które tworzą klimat i atmosferę. Jednym z takich filmów są Gwiezdne Wojny. Lektor powoduje, że całość dźwięku filmu jest wyciszana w stosunku do lektora, ażeby był on słyszalny ponad efekty dźwiękowe. Co powoduje, że film nie ma tej "głębi" związanej z udźwiękowieniem.

Teraz, lepiej poświęcić oryginalny głos aktorów dla muzyki i udźwiękowienia? Czy lepiej mieć wszystko przyciszone ale w oryginale i z lektorem?

Osobiście dalej wole lektora... mimo tego, że jestem małym audiofilem. Po prostu ten kontrast oryginalnego aktora z polskim aktorem głosowym to chyba dla mnie za dużo.

monaro1
07-11-2016, 11:36
Chyba zgodzę się z większością - wolę napisy, niż dubbing. Nie trzeba się martwić, żeby dostosować długość słów, czy ułożenie ust w tłumaczeniu, a poza tym wolę "oryginalne" głosy aktorów:) Dubbing polski podoba mi się w filmach animowanych, tam też widać, że tłumacz miał trochę radochy przy pracy - przeważnie są jakieś gry słowne, czy żarty, których tłumaczenie sprawia przyjemność (no przynajmniej mi:)).

gtumasiewicz
07-22-2016, 20:07
Preferuję napisy z racji możliwości osłuchania się z językiem źródłowym a także nauki słówek dzięki symultanicznemu słuchaniu i czytaniu ich w innym języku. Są natomiast filmy, w których dubbing jest dopracowany i aktorzy dobrze dobrani, mówię oczywiście o wszystkich częściach Harry'ego Pottera. Z drugiej jednak strony, odmawiać sobie tego pięknego brytyjskiego akcentu z oryginału? Trzeba obejrzeć dwa razy :)

ajack
08-01-2016, 13:53
Dla mnie nie ma wielkiej różnicy między napisami a dubbingiem. Niestety, z filmów z napisami nie wyciagam żadnych dodatkowych umiejętnosci językowych (przynajmniej nie świadomie). Jeśli czytam napisy to zazwyczaj nie słyszę oryginału wypowiedzi.

natan
08-02-2016, 21:58
Jak dla mnie zdecydowanie napisy. Przede wszystkim dlatego, że przy okazji można skupić się na grze aktorskiej, aktorów którzy w tym filmie rzeczywiście występują. Dzięki temu można mu wystawić miarodajną ocenę. Inną kwestią jest to, że trzeba przy okazji wysilić się trochę, aby te napisy przeczytać, co zawsze jest jakimś plusem. Ponadto jeszcze jest kwestia nauczenia się, bądź chociaż osłuchania się z językiem obcym co pomaga na pewno w nauce danego języka.
Dubbing z kolei do mnie przemawia tylko w filmach animowanych. W filmach niestety, ale gra głosem polskich aktorów nie należy do najlepszych, przez co gra postaci na ekranie wydaje się być nienajlepsza. Psują oni po prostu odbiór filmu. Z drugiej strony znam kilka osób z krajów, gdzie w telewizji jest dubbing i nie wyobrażają sobie oglądania filmów z napisami , także myślę, że jest to kwestia przyzwyczajenia..

Robercikos
08-02-2016, 23:34
Ja osobiście zdecydowanie preferuję filmy z napisami. Jak dla mnie dubbing dopuszczalny jest jedynie w bajkach pokroju Shreka :)
Z drugiej strony bardzo mi przeszkadza jeśli znając głos jakiegoś aktora, np. zamiast głosu Jasona Statham'a słyszę głos Adamczyka :mad:, wtedy tego typu zabieg bardzo mnie razi i zniechęcam się do oglądania takiego filmu.

PatrycjaB
08-03-2016, 19:06
Według mnie napisy są znacznie lepsze. Dubbing musi być bardzo dobrze zrobiony aby była przyjemność z słuchania. Oczywiście przy dubbingu można pozmieniać trochę tekst, tak aby film był bardziej zrozumiały dla słuchaczy (np. żarty niezbyt znane Polakom a przez to przeszkadzające w zrozumieniu można zmienić na takie, które "załapiemy"). Jednak jeśli zależy mi na nauce języka i na lepszym wczuciu się w klimat filmu to zdecydowanie wybieram napisy.

MichalMur
08-04-2016, 23:37
Myślę, że to wszystko zależy od doboru głosu aktora do postaci. Jak zostało wspomniane wcześniej, bajki Pixara zawsze mi bardziej pasowały z dubbingiem. Jednak jakiś czas temu naszło mnie na obejrzenie serii Harry'ego Pottera w oryginale. Dobrze i nie dobrze... Nie jestem już w stanie obejrzeć tej serii z dubbingiem, bo po prostu mnie drażni... :D

joasla4517
08-07-2016, 00:28
Potwierdzę stwierdzoną tu już kilka razy myśl: dubbing tak, ale dla bajek, napisy dla filmów (docelowo na dvd lektor). Tak jestem wychowana i nauczona, ciężko przestawić się i oglądać film z dubbingiem, który nie jest przeznaczony dla dzieciaków, po prostu brzmi śmiesznie, nie wyobrażam sobie tak oglądać np.dramatu, klimat kompletnie znika. Wiem, że inne kraje Europy (jak Niemcy czy Włochy) uwielbiają dubbing i nie wykluczone, że za jakiś czas stanie się on tak popularny również u nas (o zgrozo)!
Chciałam jednak zauważyć, że uczestnicy tego forum, to 100% ludzi lubiących języki obce, może dlatego nas to tak razi, ciekawa jestem opinii kogoś, kto lubi oglądać filmy tylko w rodzimym języku, czy dla niego dubbing też jest śmieszny? hmm...

P.S. Jako fanka Przyjaciół uważam, że dubbingowanie tego serialu powinno być karalne... :p

drinkmyocean
08-07-2016, 16:48
Ja uwielbiam filmy z napisami, jeśli rozumiem język którym posługują się bohaterowie. Jest to świetna forma nauki.

jrynkiewicz
08-07-2016, 18:00
Oczywiście najlepsze są filmy z napisami.

agata135
08-07-2016, 18:19
Zdecydowanie wolę napisy, szczególnie gdy oglądam filmy bądź seriale w języku angielskim czy hiszpańskim. Jest to dla mnie ciekawa forma nauki, szansa na "podłapanie" nowych słówek czy idiomów. Poza tym, wybierając napisy mam możliwość samodzielnej oceny przetłumaczonych dialogów, kwestii.

Aga12
08-07-2016, 19:54
Potwierdzę stwierdzoną tu już kilka razy myśl: dubbing tak, ale dla bajek, napisy dla filmów (docelowo na dvd lektor). Tak jestem wychowana i nauczona, ciężko przestawić się i oglądać film z dubbingiem, który nie jest przeznaczony dla dzieciaków, po prostu brzmi śmiesznie, nie wyobrażam sobie tak oglądać np.dramatu, klimat kompletnie znika. Wiem, że inne kraje Europy (jak Niemcy czy Włochy) uwielbiają dubbing i nie wykluczone, że za jakiś czas stanie się on tak popularny również u nas (o zgrozo)!
Chciałam jednak zauważyć, że uczestnicy tego forum, to 100% ludzi lubiących języki obce, może dlatego nas to tak razi, ciekawa jestem opinii kogoś, kto lubi oglądać filmy tylko w rodzimym języku, czy dla niego dubbing też jest śmieszny? hmm...

P.S. Jako fanka Przyjaciół uważam, że dubbingowanie tego serialu powinno być karalne... :p

Przyjaciele nawet z dubbingiem są świetni!

joasla4517
08-07-2016, 23:42
Przyjaciele nawet z dubbingiem są świetni!

Dla mnie osobiście momentami dubbing nie jest do zniesienia w tym przypadku, może zbyt przyzwyczaiłam się do oryginału...

Miło spotkać fankę Przyjaciół ;)

Aga12
08-13-2016, 23:00
Dla mnie osobiście momentami dubbing nie jest do zniesienia w tym przypadku, może zbyt przyzwyczaiłam się do oryginału...

Miło spotkać fankę Przyjaciół ;)

Pierwszy raz oglądałam Przyjaciół właśnie i w ich przypadku nie przeszkadza mi aż tak bardzo.:)

JagWoj
08-14-2016, 12:41
Filmy czy seriale z dubbingiem, jestem jeszcze jakoś w stanie przeżyć, ale z lektorem... strasznie mnie to męczy, szczególnie jak w tle słyszę co mówią aktorzy i porównuje to z tym, co mówi lektor, czasami nie wiem czy śmiać się, czy płakać :rolleyes: Zdecydowanie wolę napisy, uważam, że są dokładniejsze, nie pomijają treści. Ale za to jestem jak najbardziej za, jeśli chodzi o dubbing w bajkach i filmach animowanych.

iberystka19191
08-14-2016, 14:00
Zdecydowanie wolę oglądać filmy z napisami, ponieważ pozwala to osłuchać się z językiem, wyłapać nowe słownictwo i nic nie zakłóca nam odbioru filmu. Dubbing jest dobry, ale tylko w bajkach. Natomiast w filmach bardzo mi on przeszkadza, psuje efekt gry aktorów. Tak samo nie wyobrażam sobie oglądania seriali z dubbingiem.

hanna93
08-14-2016, 23:52
Osobiście zdecydowanie jestem za napisami, jest to idealna możliwość do posłuchania danego języka, co osobiście uważam za strzał w dziesiątkę przy nauce języka :) A nawet jeśli danego języka się nie uczymy to zauważyłam, że emocje i tak są dużo lepiej oddane przez aktorów niż przez dubbing :) Dubbing jest według mnie ok w produkcjach typu Shrek :)

Gabriela11
09-09-2016, 22:17
Uważam, że dubbing sprawdza się najlepiej w filmach animowanych, czasem jest nawet lepszy od oryginału. Jednak nie wyobrażam sobie dubbingu w poważniejszych filmach, dlatego zawsze wybieram wersję oryginalną, napisy tylko kiedy są naprawdę konieczne.

katarzyna_k1
09-11-2016, 20:36
Oglądanie filmów z napisami dodatkowo pozwala nam osłuchać się z językiem i rozwijać zdolności językowe także oprócz rozrywki jest to efektywny sposób nauki

kpawilowicz
09-11-2016, 21:28
W filmach dla dzieci dubbing. Reszta z napisami - i można się czegoś nauczyć i ominąć męczącego lektora, który ma monotonny głos i czasem łatwo się pogubić do której postaci podkłada głos

alakotlarz
09-11-2016, 21:53
Najlepszy dowód na to, że filmy z dubbingiem 'ogłupiają' to Hiszpania i Portugalia. W Hiszpanii. gdzie WSZYSTKO jest dubbingowane, w mniejszych bądź mniej kosmopolitańskich miastach ciężko o kogoś, kto mówi po angielsku. A wystarczy przekroczyć granicę z Portugalią, gdzie filmy wyświetlane są w oryginale, i znajdujemy się w zupełnie innym świecie.

Honey0701
10-03-2016, 01:09
Dubbing tak, ale tylko w bajkach animowanych. Nawiązując do poprzedniego komentarza, w Serbii też filmy/seriale zagraniczne są z napisami ;)

kjakanna
10-03-2016, 11:10
Mnie dubbing zawsze niesamowicie irytuje. Szczególnie w takich serialach, które skierowane są do młodzieży czy trochę starszych dzieci. W bajkach, wiadomo, dubbing to inna sprawa. Zdecydowanie preferuję napisy w filmach. W ich przypadku mam jednak tak, że jeśli film jest po angielsku czy niemiecku, to na nie prawie nie patrzę. Ewentualnie porównuję to, co jest napisane z tym, co słyszę i zastanawiam się, dlaczego tłumacz dokonał takiego a nie innego wyboru i jak ja bym to na jego miejscu przetłumaczyła.

kinga07
10-03-2016, 16:30
Dubbing tylko w animacjach dla dzieci. Filmy z napisami w znacznym stopniu ułatwiaja naukę jezyków, osłuchujemy sie z akcentem, fonetyką. W krajach takich jak np. Norwegia, gdzie każdy film w telewizji jest z napisami, ludzi szybciej przyswajają język i są zdolni osiągnąć bardzo dobrą wymowę i akcent zbliżony do native speaker.

aneczka3453
10-03-2016, 19:44
nie wyobrażam sobie filmów animowanych z napisami, ale to wyjątek :) pozostałe gatunki wolę oglądać z napisami lub jeśli są to anglojęzyczne produkcje to najlepiej w oryginale

maugolena
10-24-2016, 15:54
Ja też nienawidzę dubbingu. Zdecydowanie lepiej ogląda mi się film z napisami i zgadzam się, że dzięki temu można podłapać język.

Aleksa94
10-24-2016, 22:53
Zgadzam się, że dubbing świetnie sprawdza się w filmach animowanych. Tylko nie w anime :) W każdym innym filmie czy serialu napisy są najlepszą opcją.

Zythus
10-25-2016, 08:47
Filmy z napisami rzeczywiście pozwalają na polepszenie znajomości językowych, zwłaszcza, jeśli podczas filmu na tej kwestii się skupiamy.
Dubbing to raczej taka opcja dla leniwych, choć, znowu, zależy od preferencji ;)

cocochanel
05-01-2017, 20:01
Wolę oglądać filmy z napisami właśnie dzięki temu, że z ciekawości mogę usłyszeć też oryginalną wersję. Myślę jednak, że nie wszyscy widzowie rzeczywiście by z tego skorzystali świadomie (bo nieświadomie, oczywiście, będą w jakiś sposób się z tym językiem oswajać).

Lilya
05-04-2017, 12:39
Dla mnie zawsze pierwszeństwo będą miały napisy, bo już na sam dźwięk obcego języka pojawia mi się uśmiech na twarzy :). Na pewno ich obecność ma też wpływ na naukę danego języka (głównie potocznego). Natomiast dubbing nie jest zły jeśli jest dobrze zrobiony ;). To są, niestety, bardzo sporadyczne przypadki. Według mnie, wzorem doskonałego dubbingu jest, kultowy już, "Shrek".

lakomikm
05-04-2017, 15:56
Według mnie dubbing jest straszny, a najgorsze jest to, że pogarsza jakość filmu oraz gry aktorskiej.
Jest to bardzo przykre, szczególnie że tłumacz tworzący dubbing naprawdę musi się namęczyć, żeby zgrać słowa z ruchem warg, czasem itp. Praca ta musi być naprawdę wymagająca i żmudna, a efekt jest, przynajmniej według mnie okropny, bo nie da się zrobić tak, żeby przykładowo amerykański, znany aktor mówił naturalnie głosem polskiego aktora po polsku. Nie ma takiej opcji. :( Dubbing pasuje jedynie do bajek, gdzie postaci są fikcyjne.
Niemniej jednak uważam, że dubbing jest konieczny przy tłumaczeniu filmów dla dzieci, które nie są w stanie nadążyć lub w ogóle przeczytać napisów. Chociaż z drugiej strony, w tej sytuacji może lepszy byłby po prostu lektor...:rolleyes:

BeataJ1992
05-05-2017, 14:23
Jeśli chodzi o bajki czy ogólnie filmy dla dzieci, które mogą być przetłumaczone "z żartem" to dubbing. W innych przypadkach dubbing może odebrać przyjemność oglądania (jak np. mi nie pasuje dubbing w "Hobbicie"). Brzmi to strasznie nienaturalnie. Zdecydowanie popieram napisy, ponieważ dodatkowo można osłuchać się z językiem.

Bbaran
05-05-2017, 14:31
Pełna zgoda, choć wersje oryginalne "bajek" mogą też służyć za narzędzie edukacyjne - łączenie przyjemnego z pożytecznym. Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że tak właśnie przyswajałem sobie angielski (z niezłym skutkiem) zanim nie rozpocząłem normalnej edukacji w szkole.

allieomyk
05-06-2017, 22:15
Jestem zwolenniczką napisów, dubbing (poza niektórymi bajkami) brzmi sztucznie i zawsze drażni mnie brak synchronizacji ruchu warg aktorów z tym, co słyszę. Zgadzam się z przedmówcą, że bajki w oryginalne to świetny sposób na osłuchanie się z językiem obcym od najmłodszych lat. W dzieciństwie niespecjalnie przeszkadzało mi, że nie rozumiem o czym bohaterowie rozmawiają, liczyły się dla mnie głównie wartości wizualne.

a.postolska
05-09-2017, 18:23
Jeśli dubbing to tylko w animacjach - ruch ust postaci pozwala na wiarygodne podłożenie głosu i zadowalający efekt. Dubbing w filmach to opcja, która nie dość, że nie pozwala na obcowanie z innym językiem, to jeszcze po prostu zazwyczaj wychodzi bardzo sztucznie.

malstr
05-16-2017, 19:27
Ja także zdecydowanie wolę napisy. Czasami podczas dubbingowania tekst zostaje specjalnie zmieniony, aby go dokładnie zsynchronizować z ruchem ust aktora, a to z kolei może delikatnie wpłynąć na znaczenie.

aalec
05-16-2017, 22:49
Dubbing odbiera coś istotnego filmowi i choć w bajkach dla dzieci wydaje się nieodzowny, to już w filmach dla starszych widzów może z pożytkiem oddać pole napisom. Dla językowców to wybór oczywisty, słuchając cały czas przyswajają nowe elementy języka. Fascynują się brzmieniem. Ale już np. moja babcia czy tata woleliby pewnie w ogóle nie oglądać tego filmu niż, jak twierdzą, męczyć się czytając:-) Dlatego funkcja w TV - wybór lektora czy napisów jest dla mnie strzałem w dziesiątkę.

Natalia000
05-17-2017, 10:53
Powiem tak, nie wyobrażam sobie oglądać z dzieckiem filmu animowanego z napisami. W przypadku oglądania takiego filmu najważniejsza jest zabawa, radość dziecka. Wiem, że oglądanie bajek bez napisów lub z napisami rozwija. Dziecku łatwiej przyswoić sobie akcent. Ale oglądanie filmu animowanego w kinie przez 1,5 h z napisami to byłaby lekka przesada.

Zeta
07-06-2017, 20:02
Tylko i wyłącznie napisy po angielsku. Jeszcze jakiś czas temu wolałem polskie napisy, ale kiedy ogląda się, np. anime tłumaczone przez fanów, którzy chcą być śmieszni i robią odniesienia do polskiej popkultury itd. to naprawdę ciężko się to czyta. Nie wiem dlaczego, ale osoby tłumaczące na angielski potrafią powstrzymać się od tego. Z profesjonalnymi tłumaczeniami też jest problem, choćby "tak, to moja stara" w Batman v Superman, gdzie w oryginale było "I thought she was with you".

Poza tym, słuchanie oryginalnej ścieżki dźwiękowej i czytanie obcojęzycznych napisów może wyjść tylko na dobre.

firlejbasia
07-08-2017, 17:48
Zgadzam się, zdecydowanie napisy (szczególnie te dobrze zrobione) są o wiele lepsze od filmów z lektorem!

Marcelina96
07-10-2017, 11:57
zgadzam się z opinią ów językoznawcy :)

NataliaDe
07-10-2017, 13:00
Na tym etapie jestem już na tyle przywiązana do napisów, że lektor czy nawet najlepszy dubbing powodują u mnie mentalną wysypkę. Wynalazek lektora i dubbingu zupełnie psują przyjemność odbioru obrazu filmowego czy animacji. Według mnie brzmienie języka oryginału, jego melodia, charakterystyczne zwroty to tak integralna część opowiadanej historii, że zastępowanie jej głośnym lektorem czy dubbingiem niszczy klimat filmu.

Katya
07-10-2017, 13:52
Sadzę, że z uwagi na to, że my Polacy jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania filmów z lektorem, dubbing akceptujemy tylko w filmach animowanych. Poza tym, zgadzam się z opinią, że oglądanie filmów z napisami poprawia nasze kompetencje językowe.

AnikiTardis
02-11-2018, 18:24
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i czasami na tłumacza wywierany jest nacisk, ponieważ ogłoszono takie a nie inne zarządzenie.

Aga12
02-12-2018, 15:18
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i czasami na tłumacza wywierany jest nacisk, ponieważ ogłoszono takie a nie inne zarządzenie.

Tego nie rozumiem, jaki nacisk? Jeśli już to na pewno nie na tłumacza. Tłumacz dostaje konkretne zlecenie i tłumaczy i już. A poza tym przypuszczam, że dostaje podobne sumy za tłumaczenie pod napisy, lektora czy dubbing.

A o jakim zarządzeniu piszesz?

eani
02-14-2018, 15:24
Szczerze mówiąc, też chciałabym wiedzieć. Bardzo bym chciała, żeby napisy były w Polsce częściej stosowane. W kinach seansów z napisami jest kilka na cały okres wyświetlania, a w telewizji ich się właściwie nie uświadczy. Wydaje mi się, że to kwestia jakiejś wewnętrznej blokady u ludzi i popytu na dubbing/lektora rodzącego podaż. Często słyszę, że "przecież jak będę czytać to nie skupię się na filmie", i zupełnie tego nie rozumiem. Przecież i tak trzeba objąć wzrokiem cały ekran, żeby niczego nie przeoczyć. Wydaje mi się, że to coś w stylu "przecież angielski i tak mi się nie przyda". Znam osoby, które wyrosły z takiego sposobu myślenia o filmach i teraz brakuje im napisów. Myślę, że przyzwyczajenie się do napisów jest jak najbardziej możliwe, ale ludzie po prostu nie chcą, a firmom łatwiej jest utrzymywać status quo niż wprowadzać zmiany na siłę.

Aga12
03-09-2018, 19:20
Szczerze mówiąc, też chciałabym wiedzieć. Bardzo bym chciała, żeby napisy były w Polsce częściej stosowane. W kinach seansów z napisami jest kilka na cały okres wyświetlania, a w telewizji ich się właściwie nie uświadczy. Wydaje mi się, że to kwestia jakiejś wewnętrznej blokady u ludzi i popytu na dubbing/lektora rodzącego podaż. Często słyszę, że "przecież jak będę czytać to nie skupię się na filmie", i zupełnie tego nie rozumiem. Przecież i tak trzeba objąć wzrokiem cały ekran, żeby niczego nie przeoczyć. Wydaje mi się, że to coś w stylu "przecież angielski i tak mi się nie przyda". Znam osoby, które wyrosły z takiego sposobu myślenia o filmach i teraz brakuje im napisów. Myślę, że przyzwyczajenie się do napisów jest jak najbardziej możliwe, ale ludzie po prostu nie chcą, a firmom łatwiej jest utrzymywać status quo niż wprowadzać zmiany na siłę.

Nie wiem jak jest teraz bo do kina chodzę dużo rzadziej niż kiedyś, ale kiedyś w kinie były napisy na wszystkich filmach dla dorosłych, a w tv lektor, czasami dubbing. Wtedy dubbing był świetny np. (jeśli ktoś pamięta) w serialach historycznych np o Henryku VIII lub ekranizacji "Ja Klaudiusz". W kinie napisy jak najbardziej OK ale w domu ,nie rozumiem dlaczego, jeżeli ktoś woli lektora miałby się przyzwyczajać do czegoś czego nie chce.

Podstawową wadą napisów jest to, że nie można oderwać oczu od ekranu (oczywiście jak się nie chce niczego przeoczyć) i być cały czas SKUPIONYM WYŁĄCZNIE NA FILMIE. W kinie jest to możliwe, w domu trudniej. Wśród młodych jest więcej zwolenników napisów nie dlatego, że ci starsi są od nich bardziej leniwi (na forum większość osób stawia znak równości lektor= lenistwo!!!) tylko że młodsi są bardziej wypoczęci, mają więcej czasu, mniej obowiązków i zdrowsze oczy. Mając słabszy wzrok lub zmęczone po pracy oczy czytanie napisów to dodatkowa praca. Ponadto oglądając w pozycji leżącej czytanie napisów może być utrudnione lub może nawet czasem zupełnie niemożliwe.

Przypuszczam, że gdyby w Skandynawii zacząć puszczać filmy z lektorem to przyzwyczailiby się do niego dużo szybciej niż Polacy do tego, żeby w TV były wyłącznie napisy.

"Ostatnio edytowane przez Rifle : 03-09-2018 o 23:56. "

Czy jest możliwe żeby jeden użytkownik edytował sobie wpisy innego użytkownika lub kasował jego późniejsze wpisy?

Biuro.Tlumaczen.Polglish
03-10-2018, 11:34
Zgadzam się - najgorsze w napisach jest to że nie śledzimy tego co się dzieje na ekranie, a jedynie czytamy napisy, przez co ucieka nam ogrom smaczków i ciekawych scen. Dubbing może z kolei zabić dobrze rokujący film, a więc wydaje się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest oglądanie filmów w oryginale! :)

Scarlett3
03-11-2018, 22:41
Zgadzam się - najgorsze w napisach jest to że nie śledzimy tego co się dzieje na ekranie, a jedynie czytamy napisy, przez co ucieka nam ogrom smaczków i ciekawych scen. Dubbing może z kolei zabić dobrze rokujący film, a więc wydaje się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest oglądanie filmów w oryginale! :)

Tak, tak byłoby najlepiej, ale nie można mieć wszystkiego i niestety nie zmusi się każdego do nauczenia się języka na tyle, żeby bez przeszkód obejrzeć film w oryginale :p. Ja zawsze wolałam napisy, szczególnie do filmów w językach których się uczyłam. To prawda czasem, gdy za bardzo skupiałam się na filmie to nie patrzyłam na napisy, a raczej odwrotnie. Natomiast z dubbingiem często był taki problem, że lektorzy byli kompletnie niedobrani do postaci lub dubbing był średnio dobrze przetłumaczony. Po latach zauważyłam to w którymś Potterze, lektor z drugiej strony zwykle denerwował mnie swoim głosem, w którym brakuje modulacji. Suma summarum jestem zdania, że do nauki języka najlepsze są oryginały bez niczego lub z napisami oryginalnymi czyli np. film po angielsku z angielskimi napisami.

dozen12
05-21-2018, 10:45
Kwestie finansowe, lektor jest po prostu tańszy. Ale też i przyzwyczajenia publiczności - w Niemczech np. lektor w ogóle nie funkcjonuje w filmach, więc byłoby to dla odbiorców co najmniej dziwne, gdyby nagle się pojawił.

Anna_Żak
05-25-2018, 00:54
Koszty na pewno mają znaczenie. Warto zwrócić uwagę choćby na fakt jedno z największych banków głosu w Polsce https://rpm.pl/pl mają bardzo duży wybór głosów a ceny wcale nie są wygórowane.

Aga12
05-25-2018, 10:33
Tak, tak byłoby najlepiej, ale nie można mieć wszystkiego i niestety nie zmusi się każdego do nauczenia się języka na tyle, żeby bez przeszkód obejrzeć film w oryginale :p. Ja zawsze wolałam napisy, szczególnie do filmów w językach których się uczyłam. To prawda czasem, gdy za bardzo skupiałam się na filmie to nie patrzyłam na napisy, a raczej odwrotnie. Natomiast z dubbingiem często był taki problem, że lektorzy byli kompletnie niedobrani do postaci lub dubbing był średnio dobrze przetłumaczony. Po latach zauważyłam to w którymś Potterze, lektor z drugiej strony zwykle denerwował mnie swoim głosem, w którym brakuje modulacji. Suma summarum jestem zdania, że do nauki języka najlepsze są oryginały bez niczego lub z napisami oryginalnymi czyli np. film po angielsku z angielskimi napisami.

Dlaczego niestety? Gdyby tak się stało to wszyscy tłumacze poszliby z torbami.

nats4
05-25-2018, 12:37
Według mnie chodzi o pieniądze. Napisy czy lektor jednak są tańsze niż opłacenie wszystkich aktorów, którzy użyczają głosu.

Harry96
07-01-2018, 22:54
A ja się zastanawiam, co takiego jest w napisach, że wszyscy mówią, że to takie dobre, żeby się pouczyć języka... Nie wiem, wydaje mi się, że czytając napisy człowiek wykonuje już dość spory wysiłek i wiele z oryginalnej ścieżki nie słyszy. No, chyba że ktoś ma tyle samozaparcia, że w ogóle na te napisy nie patrzy (ja nie mam).


Oglądając filmy z napisami jestem w stanie od czasu do czasu podłapać słówko, którego nie znam, ale jestem na to wyczulony. I w sumie to zgadzam się, że często uwaga schodzi na napisy, a nie na dźwięk, lecz oglądanie filmów z napisami powinniśmy traktować jako dodatek do nauki, a nie jako główne źródło. Jeżeli nic nowego się nie nauczyliśmy oglądając film, nic straconego, obejrzeliśmy dobry film :D

lagodzinski5
07-07-2018, 22:02
Według mnie chodzi o pieniądze. Napisy czy lektor jednak są tańsze niż opłacenie wszystkich aktorów, którzy użyczają głosu.

Wydawcy liczą się też z upodobaniami targetu. Jeżeli na film pójdą sami dorośli to nikt dubbingu nie będzie robił.Filmy Marvela np. mają dużą oglądalność wśród wszystkich grup wiekowych, więc występują tak z napisami jak z dubbingiem.

Aga12
07-08-2018, 00:35
A ja się zastanawiam, co takiego jest w napisach, że wszyscy mówią, że to takie dobre, żeby się pouczyć języka... Nie wiem, wydaje mi się, że czytając napisy człowiek wykonuje już dość spory wysiłek i wiele z oryginalnej ścieżki nie słyszy. No, chyba że ktoś ma tyle samozaparcia, że w ogóle na te napisy nie patrzy (ja nie mam). Albo że ogląda sobie najpierw film bez napisów, a dopiero potem z napisami, ale należy też pamiętać, że napisy nie stanowią dokładnego tłumaczenia - bo taka jest ich natura, że mają być możliwie najkrótsze.



To chyba nie chodzi o samozaparcie. Po prostu nie da się nie patrzeć na część ekranu. Tylko niektórzy patrzą i mogą nie czytać. Ja mam odruch że jak widzę pisane to samo się czyta i odciąga uwagę od słuchania. Jeśli chciałabym sobie robić ćwiczenia ze słuchu to na pewno bez polski napisów. (chyba że są angielskie i dźwięk jest zgrany ze słowami dokładnie).

ave
09-04-2018, 10:28
We Włoszech istnieje cały przemysł dubbingowy. Jest wielu aktorów, którzy (czasami dożywotnio) podkładają głosy amerykańskim aktorom i spotykają z ogromny uznaniem amerykańskich reżyserów. Przykładem Giancarlo Giannini, który dubbingował Al Pacino, Michael Douglas'a oraz Jack Nicholson'a. Mimo wszystko jednak zdecydowanie uważam, że filmy powinny być wyświetlane w oryginale z napisami.

ka555
10-16-2018, 12:24
Zdecydowanie częściej oglądam filmy z napisami - wtedy mam świetną okazję, by poznać nowe słówka i ich wymowę. Poza tym mogę jednocześnie śledzić oryginalne dialogi i ich tłumaczenie, zobaczyć jakich rozwiązań użyto, co dodano, co usunięto; co wydaje mi się ciekawym doświadczeniem.

Aga12
10-16-2018, 13:35
Według mnie brzmienie języka oryginału, jego melodia, charakterystyczne zwroty to tak integralna część opowiadanej historii, że zastępowanie jej głośnym lektorem czy dubbingiem niszczy klimat filmu.

Bo lektor nie powinien być głośny. Jeżeli można jednocześnie czytać napisy i oglądać film to można jednocześnie słuchać lektora i oryginalne głosy.

Można by też powiedzieć że czytanie napisów odciąga nasza uwagę od wszystkich detali małych obrazu, które stanowią integralną częśc opowiadanej historii a to przecież niszczy klimat filmu.

KarolinaBM
10-16-2018, 15:30
Dubbingu nie lubię, ale jak odmówić dzieciom oglądania filmów animowanych? Nie zmuszajmy wszystkich do nauki poprzez oglądanie filmów z napisami. Filmy w kinie czy na nośnikach powinny być dostępne w wersji z dubbingime/lektorem oraz napisami, ale to my wybierajmy co nam odpowiada. Swoja drogą, nie wyobrażam sobie oglądać Shreka z napisami jeśli mamy dubbing, który uznał międzynarodowe uznanie. Dubbing to też jest jakaś forma sztuki.

fewelina
10-16-2018, 16:07
Filmy obcojęzyczne (których język akurat znam) lubię oglądać z oryginalnymi napisami, zaś obcojęzyczne, których języków nie znam - z napisami polskimi, żaden dubbing. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia.
Natomiast co do dzieci - dubbing jak najbardziej! Dziecko nie potrafi tak szybko czytać i przetwarzać jak dorosły, chce się skupić na oglądaniu filmu, a nie na nadążaniu za napisami.

ka555
10-17-2018, 15:54
Wydaje mi się, że trudniej jest przygotować dubbing niż napisy. Dubbing trzeba nie tylko dostosować do czasu filmu, ale też do danych postaci, ruchu ust, sposobu wymowy. Z kolei napisy ogranicza czas i miejsce na ekranie.

przemekm
10-17-2018, 17:26
Tekst dubbingu jest trudniejszy, a dubbing robiony przez Niemców to już w ogóle wyższa szkoła jazdy. Niemiecki dubbing jest niemal perfekcyjnie dostosowany do ruchu warg aktorów, co stanowi ogromne wyzwanie dla tłumacza.

Dominiczka
10-18-2018, 22:40
Według mnie trudniej jest przygotować tekst do dubbimgu, przede wszystkim przez synchronizację tekstu mówionego z ruchem warg... Naprawdę podziwiam wszystkich go przygotowujących, bo wydaje się to mozolną i trudną pracą.

CHARLI22
10-19-2018, 19:32
Zdecydowanie napisy lub po prostu lektor.

monika23
10-26-2018, 21:00
Ja również jestem za napisami. Dzięki nim można się wiele nauczyć, poznań głos aktora, emocje z tym związane. Choć z drugiej strony trzeba skierować wtedy wzrok w dół ekranu, co niekiedy może też przeszkadzać.

patwan
11-19-2018, 00:49
Zdecydowanie napisy. Jest to świetny sposób na naukę języka

patwan
11-19-2018, 00:52
Według mnie dubbing jest o wiele trudniejszy do przygotowania od napisów.
Ja osobiście nie potrafię znieść dubbingu i oglądam jedynie filmy z napisami

aniaryder
11-21-2018, 13:07
NAPISY!!!! Pozwala to na weryfikację błędów tłumacza, a tym samym lepsze zrozumienie filmu.

kndnowak
11-21-2018, 13:55
Fajnie jest sobie włączyć film/serial z lektorem i z polskimi napisami - nawet tutaj pojawiają się rozbieżności.

Dubbing - nie jesteśmy kulturowo przyzwyczajeni i jakoś nas razi. Sprawdza się znakomicie w produkcjach animowanych (oraz grach). W filmach/serialach aktorskich mnie osobiście razi. Niemniej, widziałem na jednym z kanałów młodzieżowych aktorskie seriale z dubbingiem. Nie dałem rady, aczkolwiek dzieciom (nie moim) nie przeszkadzało to.

Słowem - dubbing staje się elementem naszego krajobrazu kulturowego.

AgaU
11-25-2018, 21:40
Sama wolę oglądać filmy z napisami, żeby móc słyszeć oryginalny dialog, ale doceniam też dobrze zgrany i dobrany dubbing. Wydaje mi się, że dla tłumacza trudniejsze jest przetłumaczenie tekstu właśnie pod dubbing czy lektora. Jest po prostu większe ograniczenie czasowe jeśli chodzi o możliwość wypowiedzenia słów przez aktorów czy lektora, co sprawia, że czasami trzeba tłumaczenie mocno skracać i aby oddać jego znaczenie tłumacz musi się nagimnastykować bardziej niż zwykle.

Aga12
11-26-2018, 01:05
NAPISY!!!! Pozwala to na weryfikację błędów tłumacza, a tym samym lepsze zrozumienie filmu.

Rozważając całą kwestię

1)jeżeli uważamy, że jesteśmy lepsi od filmowego tłumacza to napisy nie powinny absolutnie nam być potrzebne. (dodatkowo mogą odciągać naszą uwagę i zrozumienie będzie gorsze)

2) Jeśli jednak są nam potrzebne to znaczy że jednak tłumacz z danego filmu jest od nas lepszy a nasze "poprawki" mogą je tylko pogorszyć i zrozumienie filmu wcale nie będzie lepsze !!!!

dawweg
03-01-2019, 16:30
Dubbing jest dużo bardziej wymagający, wręcz nieporównanie. Napisy przy nim to pikuś. Dlatego też dubbingiem zajmują się jedynie osoby z wieloletnim doświadczeniem, przeszkolone pod tym kątem, z dalece niż biegła znajomością rodzimego języka i rodzimej kultury. Wystarczy zresztą spojrzeć na stawki za zrobienie napisów i dubbingu - cyferki o czymś świadczą ;)

Aga12
03-01-2019, 19:30
Dubbing jest dużo bardziej wymagający, wręcz nieporównanie. Napisy przy nim to pikuś. Dlatego też dubbingiem zajmują się jedynie osoby z wieloletnim doświadczeniem, przeszkolone pod tym kątem, z dalece niż biegła znajomością rodzimego języka i rodzimej kultury. Wystarczy zresztą spojrzeć na stawki za zrobienie napisów i dubbingu - cyferki o czymś świadczą ;)
Z tą wielką biegłością znajomości kultury to może niekoniecznie (przy napisach też jest potrzebna). Ale biegłość do dobrania tak długiej wypowidzi żeby pasowało do ruch ust to tak!!!

Katja
03-01-2019, 23:10
Każdy rodzaj tłumaczenia to ciężka praca, ale na pewno łatwiej zrobić napisy niż dostosować tekst do dubbingu.

kamil94
04-14-2019, 15:03
Jeżeli chodzi o dubbing, to tylko w filmach animowanych. Częsciej wybieram napisy ponieważ przykładam duża wagę do wypowiedzi bohatera. Często zdarza się że w dubbingu znacznie odbiega od oryginału (wynika to z teroii przekładu audiowizualnego). Osobiście uważam że oglądanie filmów z napisami w większym stopniu przyczyni się do poszerzenia naszego zasobu słow z danego języka oraz może poprawić naszą wymowe słów obcojęzycznych.

Joannabo
04-14-2019, 15:46
Zostałam fanką dubbingu, odkąd wielu moich znajomych dubbinguje bajki i w nich śpiewa.

zuch
04-25-2019, 16:11
Dubbing tylko w animacji - z całym szacunkiem dla polskiej szkoły dubbingu, która jest wybitna (mam na myśli filmy a nie seriale na kanałach młodzieżowych, bo to porażka), jestem absolutnie przeciwna dubbingowaniu filmów dla dorosłych i młodzieży - a taki własnie trend obserwuję ostatnio w kinach.

SBorowiczDuwe
04-25-2019, 21:52
Cześć!

Niedawno byłam na konferencji, na której pewien znany językoznawca zajmujący się tematyką tłumaczenia filmów stwierdził, że filmy z napisami pozwalają dużo lepiej kształtować umiejętności językowe niż te z dubbingiem. Wydaje się to oczywiste, ale z drugiej pojawia się pytanie o to, na ile naprawdę jest to ważne. Pan ten podał przykład Luksemburga, gdzie większość mieszkańców świetnie zna kilka języków, bo wszystkie filmy w telewizji wyświetlane są z napisami. Co o tym sądzicie?

I jak w ogóle odnosicie się do kwestii dubbingu? Mnie np. bardzo denerwuje, ale być może wynika to stąd, że całe moje życie filmy w kinie miały napisy i nie przyzwyczaiłam się do dubbingu.

Zgadzam się z Panem z konferencji! Napisy nie przeszkadzają we wsłuchaniu się w język oryginalny, a jedynie pomagają zrozumieć fragmenty, których niedosłyszeliśmy lub nie zrozumieliśmy. Zdecydowanie pomagają więc w kształtowaniu umiejętności językowych. Bardzo żałuję, że edycje telewizyjne nie są emitowane w formie z napisami - tak wiem, że teraz jest już opcja wyboru napisów lub lektora w funkcjach telewizora, wciąż jednak podsiada ją zbyt mało filmów, a programy naukowe/ edukacyjne już wcale.

CarolinaS
04-25-2019, 23:09
Podczas oglądania filmów z dubbingiem traci się trochę atmosferę filmu, bo głos aktorów ma duże znaczenie, a nie zawsze dubbing jest w stanie w pełni oddać wszystkie wypowiedzi. Jestem zwolenniczką filmów z lektorem zdecydowanie. I zgadzam się z panem z konferencji, uważam tak jak on.

Aga12
04-26-2019, 00:34
Zgadzam się z Panem z konferencji! Napisy nie przeszkadzają we wsłuchaniu się w język oryginalny, a jedynie pomagają zrozumieć fragmenty, których niedosłyszeliśmy lub nie zrozumieliśmy. Zdecydowanie pomagają więc w kształtowaniu umiejętności językowych. Bardzo żałuję, że edycje telewizyjne nie są emitowane w formie z napisami - tak wiem, że teraz jest już opcja wyboru napisów lub lektora w funkcjach telewizora, wciąż jednak podsiada ją zbyt mało filmów, a programy naukowe/ edukacyjne już wcale.

Może i pomogą zrozumieć fragmenty których nie zrozumieliśmy. Ale mi osobiście przeszkadza w tym wsłuchiwaniu się. Nie potrafię tylko słuchać i ignorować napisy. przymus czytania sprawia, że słuchanie schodzi na drugi plan i ćwiczenie ze słuchu jest do niczego.

nataliasetlak33@gmail.com
04-26-2019, 01:00
Tak naprawdę dubbing w Polsce jest bardzo 'nieudolny', większość filmów i seriali jest tłumaczona dzięki voice-over, ponieważ mamy jeden głos. Mnie osobiście denerwuje dubbing, wolę już właśnie ten voice-over. Ale tak naprawdę to wolałabym żeby wszędzie były napisy, wiele można się z nich nauczyć. Jak pięknie by było, gdyby w telewizji też było tłumaczone za pomocą napisów. Myślę, że inteligencja Polaków od razu by wzrosła :D

marcinlesnicki
05-11-2019, 15:20
Osobiście nie przepadam za dubbingowymi filmami, chyba że są to filmy animowane, szczególnie te przetłumaczone przez Wierzbięte. Jego przekłady są często lepsze niż oryginały, dzięki temu, że dodaje on dużo odwołań do innych polskich tekstów kulturowych.

Aga12
05-12-2019, 00:25
Dubbing tylko w animacji - z całym szacunkiem dla polskiej szkoły dubbingu, która jest wybitna (mam na myśli filmy a nie seriale na kanałach młodzieżowych, bo to porażka), jestem absolutnie przeciwna dubbingowaniu filmów dla dorosłych i młodzieży - a taki własnie trend obserwuję ostatnio w kinach.

Ale są na pewno wyjątki. Może ktoś pamięta Aleksandrę Śląską jako Elżbietę I? Albo dubbingowany serial "Ja Klaudiusz"?

Anisa
05-13-2019, 06:27
Zdecydowanie napisy, a najlepiej film w oryginale. Nie lubię dubbingu.

chinook
05-14-2019, 17:56
Popieram - dubbing wyłącznie w animacji. Uważam, że to, co wyprawiają w tej dziedzinie nasi rodzimi aktorzy urasta niekiedy do rangi sztuki.
Jeśli chodzi o sytuację w polskim kinie, to, chociażby w porównaniu z Hiszpanią - również nie mamy się czego wstydzić. Tutaj generalnie nie ma tendencji do trzymania się oryginalnych wersji językowych. Z telewizją sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Widać to później w ogólnym poziomie znajomości języków obcych.