PDA

View Full Version : Tłumaczenia turystyczne


NightMonkey
08-11-2011, 10:52
Chciałem zapytać czy ktoś miał jeszcze do czynienia z tłumaczeniami turystycznymi: ulotki, przewodniki, opisy zabytków, repertuary itp? Tłumaczenia ustne (w charakterze przewodnika lub z przewodnikiem) również mile widziane.

NightMonkey
08-11-2011, 20:17
Chciałem również zapytać czy odnosicie takie samo wrażenie, że tłumaczenia te są często połączeniem literatury pięknej i podręcznika - połączenie ładnego z pożytecznym. Podobnie jak inne tłumaczenia: potrzebna jest wiedza, ale podczas tłumaczenia też się czegoś uczymy, wymaga wyszukiwania informacji, etc.

Czy ktoś ma jakiekolwiek doświadczenia z tłumaczeniami turystycznymi?

mjeanne
09-03-2013, 18:04
Odświeżę dawny post. Może kogoś zainteresuje odpowiedź na powyższe pytania.
Tłumaczenia turystycznie, rzeczywiście są swego rodzaju połączeniem tłumaczenia literackiego z ... tłumaczeniem marketingowym. Bardzo ważny jest język perwswazji i wpływanie na wyobraźnię odbiorcy. Ważne jest stosowanie pewnych haseł, które wywołują przyejmne odczucia (np. marzenie, radość, egzotyka, przygoda, romantyzm itp.) z bardzo barwnymi i przyjemnymi opisami - typowo literackimi. Trzeba starać się opowiadać tak, by było jak najpiękniej. Jeśli mowa o np. złotej epoce, używać trudnych słów "kipiących" bogactwem, jeśli np. o podniosłych wydarzeniach historycznych, mówić stylem wzniosłym. Trzeba upiększać, upiększać i jeszcze raz upiększać oraz działać na wyobraźnię.

Czyste Zło
09-03-2013, 18:16
Czasami patrząc na info dla turystów stawiałbym raczej [niestety] na google translator ;p

utko.an
09-03-2013, 18:43
Muszę się przyznać, że kiedyś miałam okazję tłumaczyć jakiś opis zabytków do przewodnika, ale miałam strasznie dużo tekstu i strasznie mało czasu więc, aż wstyd!, odwaliłam tzw. chałturę. Młoda byłam, głupia, a tłumaczenie nie szło na moje nazwisko, więc mam nadzieję, że tłumacz odpowiedzialny posprawdzał co ja tam nawypisywałam ;)

AgnieszkaJasica
12-29-2016, 21:12
Muszę przyznać, że kiedyś tłumaczyłam przewodnik po małej miejscowości (dla mnie było o tyle trudniej, że ciężko było znaleźć angielskie odpowiedniki zabytków w małym mieście, o którym mało kto w ogóle słyszał). Z pozoru wydawało mi się, że nie ma nic prostszego, jednak myliłam się. Tłumaczenie wyszło fatalnie, miałam wiele problemów, z którymi nie umiałam sobie poradzić. Na szczęście było to tylko zadanie na zaliczenie, a nie zlecenie od klienta. :)

UrszulaL
01-26-2017, 19:11
Przyznam, że bardzo interesują mnie tłumaczenia turystyczne. Wprawdzie do tej pory miałam okazję robić takie tłumaczenia jedynie podczas praktyk studenckich w biurze podróży, a później w muzeum. Były to głównie ulotki, broszury, plakaty i przewodniki. Mimo że nie obywało się bez trudności, takie tłumaczenia sprawiały mi mnóstwo frajdy. :)