PDA

View Full Version : Jak zorganizować sobie pracę z dłuższym tekstem?


kh27
08-10-2011, 23:52
Jedni skanują tekst (np. całą książkę!) i otwierają dwa okna – w jednym tekst źródłowy, w drugim tłumaczenie. Inni podłączają dwa monitory do komputera. W obydwu przypadkach w oddzielnych oknach jeszcze słowniki lub inne potrzebne narzędzia.

Jaki sposób pracy z dłuższym tekstem, według Was, jest najwygodniejszy w praktyce?

Pzdr

DanW
09-11-2011, 22:45
Moim zdaniem, jeżeli tekst ma kilkaset stron to najlepiej podzielić go na kilka mniejszych części, wrzucić na laptopa wyposażonego w jakieś narzędzie CAT i spokojnie pracować sobie z komputerem na kolanach, segment po segmencie. W razie potrzeby przełączać się na przeglądarkę internetową i wyświetlać sobie słownik online. Sprawdzone.

margon
09-11-2011, 23:46
Zgadzam się z powyższą opinią. Warto, po uprzednim przeczytaniu całości, podzielić tekst na segmenty i pracować po kolei nad poszczególnymi częściami. Po przetłumaczeniu tekstu trzeba również przeczytać i sprawdzić rezultat naszej pracy zarówno wg segmentów, jaki w całości, zwracając szczególną uwagę na jednolitość terminologii oraz spójność całego projektu.

Kv4r
09-12-2011, 06:47
Jedni skanują tekst (np. całą książkę!) i otwierają dwa okna – w jednym tekst źródłowy, w drugim tłumaczenie. Inni podłączają dwa monitory do komputera. W obydwu przypadkach w oddzielnych oknach jeszcze słowniki lub inne potrzebne narzędzia.

Jaki sposób pracy z dłuższym tekstem, według Was, jest najwygodniejszy w praktyce?

Pzdr

Dwa monitory bardzo usprawniają pracę aczkolwiek nie spotkałem na chwilę obecną wielu osób które decydowałyby się na takie funkcjonowanie (względy kosztowe?). Odpowiednio duży ekran daje podobne korzyści umożliwiając odpalenie kilku okiem do pracy nad tekstem.
Z aspektów organizacyjnych, ja dzieliłem sobie długi fragment na kilka, przy czym były one najczęściej ułożone malejąco, czyli od największego do najmniejszego. Powodem jest fakt, iż często występował ten sam problem, to jest "mam czas, mam czas" a później "o Boże, nie mam czasu!".
Dodatkowo konsekwencja i żelazna samodyscyplina przynoszą chyba najlepsze rezultaty.

marcelina_t
09-12-2011, 10:54
Moim zdaniem, jeżeli tekst ma kilkaset stron to najlepiej podzielić go na kilka mniejszych części, wrzucić na laptopa wyposażonego w jakieś narzędzie CAT i spokojnie pracować sobie z komputerem na kolanach, segment po segmencie. W razie potrzeby przełączać się na przeglądarkę internetową i wyświetlać sobie słownik online. Sprawdzone.

Zgadzam się w 100%. Otwieranie kilku okien, a już na pewno pracowanie na dwóch monitorach naraz, wydaje mi się dużym utrudnieniem. Myślę, że w wielu przypadkach może nawet spowalniać proces tłumaczenia.

Sylwia6432
09-12-2011, 12:03
Myślę, że warto podzielić tekst na segmenty, ale trzeba też co jakiś czas kontrolować tłumaczenie jako całość, bo wiadomo, że to co brzmi dobrze jeśli jest przetłumaczone jako pojedyncze zdanie, niekoniecznie musi brzmieć dobrze w szerszym kontekście.

empresstamika
09-12-2011, 12:13
Z aspektów organizacyjnych, ja dzieliłem sobie długi fragment na kilka, przy czym były one najczęściej ułożone malejąco, czyli od największego do najmniejszego. Powodem jest fakt, iż często występował ten sam problem, to jest "mam czas, mam czas" a później "o Boże, nie mam czasu!".
Dodatkowo konsekwencja i żelazna samodyscyplina przynoszą chyba najlepsze rezultaty.

Haha, święta racja! I dobry pomysł, jak wiadomo, że tekst się zmniejsza, to bardziej motywuje:) Można jeszcze dodatkowo sprawdzić sobie wydajność i według tego wyznaczyć pewien dzienny limit pracy nad tekstem, oczywiście z pewnym marginesem i czasem na poprawki oraz kilka czytań fragmentów, a potem całości tekstu, w odstępach kilkudniowych. Dobrze, jak ktoś może i potrafi się odciąć od wszystkiego na czas pracy nad tłumaczeniem.

rzustin2
09-12-2011, 13:13
Też bym podzieliła tekst na mniejsze części, ale najpierw przeczytałabym go w całości, żeby ten podział miał jakiś sens:) Praca z dwoma monitorami jest dla mnie abstrakcją:) po 2 godzinach mój mózg i moje oczy nie nadawałyby się do niczego:)

psotka
09-13-2011, 16:03
A ja lubię robić notatki, więc dla mnie posowała by bardziej wersja papierowa tekstu i tłumaczenie na komputerze.

kompaktowa
09-14-2011, 12:39
Z aspektów organizacyjnych, ja dzieliłem sobie długi fragment na kilka, przy czym były one najczęściej ułożone malejąco, czyli od największego do najmniejszego. Powodem jest fakt, iż często występował ten sam problem, to jest "mam czas, mam czas" a później "o Boże, nie mam czasu!".
Dodatkowo konsekwencja i żelazna samodyscyplina przynoszą chyba najlepsze rezultaty.

Ten pomysł również do mnie przemawia:) Z doświadczenie wiem, że rozplanowanie zadań, i to jakichkolwiek nie tylko tłumaczeniowych, bardzo wiele daje, a porcjowanie tego w sposób przedstawiony przez Ciebie to chyba najlepsze z możliwych wyjść. Jak coś się terminowo obsunie, zawsze masz świadomość, że możesz sobie na to pozwolić, bo taki podział pracy zostawia jakiś margines czasu. No chyba, że pracujesz równocześnie nad kilkoma projektami;)

umarexpobjeda
09-14-2011, 14:03
Tekst o długości przekraczającej standardowe zlecenia jest podstępny, wydawałoby się, że dłuższy czas realizacji daje tyle swobody, odkładamy zatem pracę na później.

Do ludzi o żelaznej dyscyplinie jeszcze nie należę, więc często doświadczam wydłużonego finiszu, z kilkunastogodzinnymi interwałami pracy.

Ach, gdyby każdy posiadł zdolność zarządzania czasem, miał to we krwi..

tulipe87
09-16-2011, 21:39
Podział pracy to podstawa, ale tak jak już zostało powiedziane, trzeba jeszcze dzielnie ten podział realizować. Mi rzadko się to udaje, zazwyczaj muszę pod koniec nadganiać;) I mimo, że żyjemy w dobie komputerów, które ułatwiają nam prace, to do mnie też bardziej przemawia wersja papierowa tekstu, przynajmniej na pierwsze czytanie całości. Lubię przy analizie tekstu coś sobie podkreślić, dopisać, itd.

mwitkowska
09-16-2011, 22:27
Ja także wolę pracować przynajmniej na początku na materiale "papierowym". Szczególnie właśnie przy długim tekście. Lubię zaznaczać, robić notatki, używać kolorów :D Zresztą mniej męczą mi się oczy przy takiej pracy niż przed monitorem. Za to laptop mimo wszystko zawsze przydaje się pod ręką, jako skarbnica wiedzy ;-)

A co do organizacji pracy, to ja sobie ustalam grafik, co i kiedy zrobię i staram się mobilizować jakoś się do pracy zgodnej z harmonogramem. Powtarzam sobie ciągle: "muszę to zrobić, muszę, muszę" i stawiam sobie różne kary/nagrody. Np. dopiero po zakończeniu danego działu, jak wykonam zadaną przez siebie pracę, pozwalam sobie na jakąś przyjemność - "obejrzę jeden odcinek mojego serialu dopiero jak zrobię tyle i tyle".
Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale taka motywacja na mnie działa :-)

dagmara2011
10-08-2011, 12:20
Zgadzam się w 100%. Otwieranie kilku okien, a już na pewno pracowanie na dwóch monitorach naraz, wydaje mi się dużym utrudnieniem. Myślę, że w wielu przypadkach może nawet spowalniać proces tłumaczenia.

Popieram 100% osobiście nie wyobrażam sobie pracy na dwóch monitorach. Przychylam się do wersji :podzielić tekst na części i spokojnie rozpracowywac segment po segmencie.

Kagemusha
10-10-2011, 11:33
Jak wyżej - wrzucic tekst w CAT'a, i tłumaczyć sobie segment po segmencie. Jeżeli tłumaczymy jakąś obrzerną pozycję, to założyć sobie ile procent / stron tekstu dziennie musimy przetłumaczyć dziennie, żeby przed oddaniem gotowego tłumaczenia mieć jeszcze czas na poprawki i walkę z prawami Murphy'ego.
Pracy na dwóch monitorach sobie nie wyobrażam, liczbę otwartych okien staram się ograniczać do minimum. Myślę, że CAT, w którym tłumaczymy i ewentualnie słownik to tyle ile trzeba, żeby wykonać zadanie i niepotrzebnie się nie rozpraszać.

p_trudzik
10-10-2011, 12:11
Fajnie, że ktoś poruszył ten wątek, bo ja mam wieczne problemy z organizacją pracy, no i przede wszystkim czasu. Zawsze na początku wydaje mi się, że mam go tak dużo, a potem ucieka miedzy palcami.

Udało mi się określić na czym polega mój problem - zawsze na początku spędzam zbyt dużo czasu na rozważanie różnych wersji, a może to by było lepsze, a może jednak tamto, a jeszcze to sprawdzę i trochę poszukam, itd... a potem okazuje się, że początek zajął mi zbyt dużo czasu.

W samej pracy z tekstem dobrze sprawdza mi się zaznaczanie różnych fragmentów tekstu na kolory, stworzyłam coś w stylu własnego systemu, ale będę musiała nad nim popracować, żeby usp[rawnić tłumaczenie w kwestiach czasowych.