PDA

View Full Version : Czy tłumaczenie filmów to dobry trening dla tłumacza?


gokuba
08-10-2011, 22:05
Z jednej stronyh na pewno coś robisz i używasz języka, z drugiej strony mnóstwo kolokwializmów i niewyszykanego języka lub odwrotnie bardzo ambitny język i problemy z tłumaczeniem? Co myślicie ?

mongoloid
09-06-2011, 04:57
Bardzo dobry trening. Ale na krótko.
Filmy są tak zróżnicowane, że tłumacząc kolejny zapominasz czego się nauczyłeś/aś tłumacząc poprzedni.
Przede wszystkim można się osłuchać porządnie, a to w nauce języka jest bardzo ważne.

Pani J.
09-06-2011, 07:24
Każde tłumaczenie jest dobrym treningiem dla tłumacza. Zgodzę się z przedmówcą, że zróżnicowanie filmów wpływa na zapominanie tego co już się kiedyś tłumaczyło, ale nie do końca. Zawsze np. pamięta się to z czym miało się problem (albo przynajmniej gdzie szukaliśmy podpowiedzi :). Przede wszystkim - trening szarych komórek :)

klaudia
09-06-2011, 08:58
Myślę, że to świetny trening zwłaszcza, że np. na studiach ucząc się języka obcego, raczej nie ma się kontaktu z kolokwializmami, wulgaryzmami, z czym mamy do czynienia w filmach. Raczej nikt nie używa wyłącznie języka literackiego, dlatego też należy poznać jak najlepiej również potoczny, czemu na pewno służą tłumaczenia filmów.

Asia S.
09-06-2011, 09:31
Popieram każdą aktywność przyszłego tłumacza zarówno tłumaczenie napisów do filmów, jak i ulotek reklamowych. Zazwyczaj początkujący tłumacz zajmuje się głównie tłumaczeniem tekstów i rzadko kiedy ma możliwość dokonywania tłumaczeń ustnych. Tak więc, uważam, że tłumaczenie filmów ze słuchu jest bardzo dobrym rozwiązaniem i pozwala tłumaczowi zachować kontakt z "żywym językiem". Każdy tłumacz powinien operować językiem nie tylko oficjalnym, ale również mową potoczną (mam na myśli także wulgaryzmy).

Mariola
09-06-2011, 10:00
Uważam, że tłumaczenie filmów jest dobrym treningiem dla tłumacza, ponieważ można się osłuchać języka oraz nie tylko zrozumieć dialogi w filmie, ale też umieć je dobrze sformułować. Także przydaje się sama technika wstawiania napisów do filmu.

Arioch
09-06-2011, 10:09
Dla tłumacza to może i dobry trening, choć tak jak napisano, we względu na zróżnicowanie tematyk, tylko strzępki zostają z niego w głowie. Większy problem, że np po listach dialogowych do większości filmów widać, że żaden tłumacz obok nich nawet nie przechodził, często pozostaje jedynie zażenowanie. Ale skoro za takie "tłumaczenia" biorą się amatorzy, nawet licealiści, to nie ma co się dziwić. Gorzej, że to zjawisko można, choć na szczęście w mniejszej skali, dostrzec w napisach kinowych, dvd, gdzie przeinaczenia, ominięcia i zmiany sensu często występują bez jakiegokolwiek uzasadnienia wynikającego ze specyfiki tworzenia napisów, czy ograniczeń nazwijmy to technicznych.

Nigra
09-06-2011, 10:22
Tłumaczenie filmów szkoli wszystkie zmysły tłumacza ;) słuch - pozwala osłuchać si języka i akcentu, również dialekty i slang często używany w filmach. Melodyjność języka sama wpada nam w ucho i nawet samo słuchanie filmu jest już łatwiejsze. Techniki tłumaczeniowe pomocne przy tłumaczeniu filmów i dopasowanie długości wypowiedzi we wstawiane miejsce. Szukany przy tym ekwiwalentów które dadzą możliwość wyczerpania wypowiedzi i przekazania całej treści i sensu używając mniejszej ilości słów ze względu na ilość miejsca. Sama nauka programu jest przydatna i jeśli nie zajmujemy się tym na codzień, to w przyszłości takie umiejętności mogą być potrzebne.

Moss
09-06-2011, 12:48
Zgadzam się z przedmówcami tłumaczenie filmów na pewno poprawi nasze listening comprehension. Dodatkowo tworząc napisy uczymy się pisac zwięźle, musimy szukac jak najlepszych odpowiedników, poznajemy równiez tło kulturowe.

Jednak jestem za tym, by nie każdy mógł tworzyć napisy. Przydałaby sie jakaś weryfikacja. Chodzi mi o głównie o napisy do popularnych seriali. Wiem, że na grupie Hatak mozna polegac, ale reszta...

Wszystkim zainteresowanym tworzeniem napisów do filmów polecam książke p. Arkadiusz Belczyka Tłumaczenie filmów. Znajdziecie w niej zarówno teorie jak i wskazówki praktyczne.

monique_m
09-06-2011, 12:55
Zgadzam się. Osłuchanie się z językiem i w ogóle rozumienie ze słuchu to jedna z najtrudniejszych umiejętności
jaką zdobywamy w trakcie nauki języka obcego. Oglądanie i tłumaczenie filmów uważam za namiastkę pobytu w kraju, w którym mówi się danym językiem. Jest to swoisty substytut rozmowy z rodzimymi użytkownikami danego języka, jak również skarbnica nowinek językowych oraz wiedzy o specyfice i kulturze danego kraju.

kama68
09-06-2011, 13:14
Ja również zgadzam się z tym co już zostało napisane uważam,że dzięki temu mamy szansę poznać zarówno kolokwializmy jak i wulgaryzmy z którymi na zajęciach na uczelni spotykamy się stosunkowo rzadko. dodatkowo osłuchujemy się z językiem obcym i poznajemy język potoczny,który na pewno przyda się podczas pobytu za granicą.

iza_bella83
09-06-2011, 13:21
Myślę, że tłumaczenie filmów to dobry trening dla tłumacza aczkolwiek bardzo czasochłonne i nie na "jeden raz". Jednego dnia można zrozumieć jedno, a innego dnia "załapać" coś innego, a niekiedy nawet zmienić coś w tłumaczeniu z pierwszego dnia. To dotyczy oczywiście długich i rozwlekłych filmów. Poza tym filmy dużo ułatwiają, gdyż można w razie nie zrozumienia, bo np. jest za szybki przekaz, monolog etc. domyślić się z o co chodzi z przebiegu akcji. :)

kosatek
09-06-2011, 18:12
Sądze, że każdy kontakt z językiem procentuje :)
Tłumaczenie filmów to przede wszystkim poznawanie "żywego" języka i kopalnia terminologii.
Niestety bardzo czasochłonne...
:)

Asia
09-07-2011, 17:33
Zgadzam się ze wszystkimi przedmówcami. Chciałam też zwrócić uwagę, że podczas tego rodzaju tłumaczeń można poznać nie tylko język ulicy ale także różne sposoby posługiwania się językiem przez obcokrajowców, mam tu na myśli np. chiński angielski czy niemiecki angielski itd. To może się przydać podczas tłumaczeń ustnych, gdy mamy do czynienia nie z native-speakerem.

KaTe
09-07-2011, 17:40
odpowiem krótko- trening czyni mistrza :)

xemkax
09-08-2011, 01:14
Oczywiście, że tak ;)

kate1230
09-08-2011, 19:38
Ja myślę że każdy rodzaj tłumaczenia jest dobrym treningiem dla tłumacza. W tym przypadku można pogodzić przyjemne z pożytecznym. Mianowicie można poćwiczyć sobie tłumaczenie przy okazji obejrzeć dobry film

ankor
09-09-2011, 18:55
Myślę, że to świetny trening zwłaszcza, że np. na studiach ucząc się języka obcego, raczej nie ma się kontaktu z kolokwializmami, wulgaryzmami, z czym mamy do czynienia w filmach. Raczej nikt nie używa wyłącznie języka literackiego, dlatego też należy poznać jak najlepiej również potoczny, czemu na pewno służą tłumaczenia filmów.

Dokładnie tak. Tłumacząc filmy poznajemy wszelkiego typu kolokwializmy. Czasami rozmawiając z kimś za granicą zastanawiamy się co tak naprawdę autor miał na myśli. Nie uczyliśmy się na studiach języka potocznego a dzieki tego typu tłumaczeniom mamy ku temu okazję.

biedronaa
09-10-2011, 13:14
Bez wątpienia tłumaczenie czegokolwiek jest treningiem i sposobnością do nauki. Oglądanie (i tłumaczenie) filmów daje dodatkowo możliwość, jak już wspomniano, z osłuchaniem się z naturalnie szybką mową, nieformalnym, żywym językiem.
Może jest to wyjątkowo dobry trening dla przyszłych tłumaczy ustnych? :)

shama1985
09-10-2011, 14:15
Moim zdaniem to świetny trening, bo tak jak piszesz można ćwiczyć tłumaczenie języka bardziej wyszukanego, jak również potocznego wliczając w to slang i kolokwializmy,a przecież na tym zawód tłumacza polega. Tłumaczenie nie wiąże się tylko ze ścisła współpraca ze słownikiem, trzeba się rozwijać, a filmy są do tego idealnie stworzone;) Pozdrawiam!!

anowi33
09-10-2011, 16:45
Uważam, że trening jest dobry. Tłumaczenie filmów jest ciekawe ze względu na tzw. sztuczność wypowiedzi.
Takie tłumaczenie wymaga czasem dużej pomysłowości, więc jest dobrym doświadczeniem w wartsztacie tłumacza. :)

Kagemusha
09-11-2011, 19:06
IMHO tłumaczenie filmów to dobry trening przed tłumaczeniem ustnym. I, tak jak pisali przedmówcy, każdy kontakt z językiem procenuje, a w filmach mamy możliwość osłuchania się z różną wymową, dialektami, czasami dochodzą zniekształcenia "z tła" filmu. No i trzeba (np. z napisami) dopasować się do czasu, w jakim pada dana kwestia w oryginale, nie ma więc miejsca na zbytnie "owijanie w bawełnę" - trzeba stworzyć przekład dokładny i zgrabny.

magda2507
09-11-2011, 19:24
Myślę, że tłumaczenie filmów to dobry trening. Ćwiczymy nie tylko samo tłumaczenia, ale także poznajemy nowe słownictwo i słuchamy żywego języka. Myślę jednak, że jeśli chodzi o tłumaczenie to od samego początku powinniśmy zastanowić się nad tym co chcemy tłumaczyć i iść w tym kierunku.

Joanna80
09-11-2011, 20:32
Niestety tylko raz tłumaczyłam film, ale co mnie zaskoczyło, to fakt, że wydawało mi się, że wszystko rozumiem kiedy go oglądałam, natomiast jak juz się "zabrałam za niego", to okazało się że to, co rozumiałam intuicyjnie, nie da się przetłumaczyć w zwięzły sposób na polski. Twardy, ale jakże satysfakcjonujący na końcu orzech do zgryzienia :).

Serafina
09-11-2011, 22:22
Ja ostatnio oglądałam na dvd "Blac Swan". Tłumaczenia były dwa, napisy i lektor. I były to dwa różne tłumaczenia. Oczywiście oddawały treść wypowiedzi, ale różniły się między sobą już np. zabarwieniem emocjonalny. Które bardziej przystawało do oryginału, nie wiem (germanistka). Może jakoś anglista się wypowie, co sądzi o tych przekładach.

katarina008
09-11-2011, 22:47
tlumaczenie filmu to na pewno dobry trening. bo rozumienie textu to inna sprawa niz przeklad. kiedy tłumaczymy film trzeba wziąć pod uwage widza, text ma byc zrozumialy a tlumaczenie musi pomoc widzowi a nie utrudniać. t duze wyzwania, zwłaszcza chodzi o kolokwializmy.

Marta_C
09-12-2011, 07:06
Ja bardzo lubię tłumaczyc filmy, bo taki przekład bardzo rozwija. Tłumacz musi dostosowac rejestr języka do odpowiednich scen oraz pilnowac, aby przetłumaczony tekst nigdy nie był dłuższy niż tekst w języku oryginału.

ankor
09-12-2011, 09:39
Profesjonalne tłumaczenie filmu powinna wykonywać osoba, która płynnie zna język, z którego przekazuje lub na który przekazuje. Najlepiej, jeśli spędziła ona kilka lat w kraju, w którym dany język jest językiem ojczystym. Głównie chodzi o język potoczny, gwarowe wyrażenia lub język fachowy dla jakiejś branży czyli te aspekty języka, których nie jesteśmy się w stanie nauczyć tylko i wyłącznie podczas kilkuletnich studiów.Czy tłumaczenie filmów jest dobrym treningiem dla tłumacza? Oczywiście, że tak. Każde działanie mające na celu kontakt z językiem jest doskonałym ćwiczeniem i na pewno w przyszłości zaowocuje.

MałaMi26
09-19-2011, 13:32
Jeśli ktoś tłumaczy film pod dubbing, musi - razem z reżyserem dubbingu - zadbać, żeby polskie słowa pasowały do ruchu ust postaci na ekranie.

Jeśli tłumaczenie będzie czytał lektor, fraza musi mu pozwolić bez zaplucia się powiedzieć to co bohater w równie krótkim czasie. A to bywa trudne. Języki różnią się długością fraz, słów - np. to, co w języku angielskim można ująć za pomocą kilku słów, w języku polskim wymaga skonstruowania dłuższej wypowiedzi.

Przy napisach utrudnieniem może być ściśle określona liczba znaków, która może pojawić się na ekranie. Mało tego, cały tekst musi być wyświetlany przez określony czas, żeby widz zdążył go odczytać - czasem zatem tłumacz musi podjąć decyzję, co i jak przekazać, skoro nie da się wszystkiego. To praca twórcza, przy której tłumacz w każdej chwili zastanawia się, co ma znaczenie.

Podsumowując uważam, że tłumaczenie filmów to bardzo dobry trening dla tłumacza - uczy kreatywności, przekazywania sensu wypowiedzi przy maksymalnej wierności oryginałowi, a o to chyba w tłumaczeniu chodzi :)

madziara.tg
09-19-2011, 15:28
Jest to bardzo przyjemny i prosty (chociaż nie zawsze) sposób na osłuchanie się z językiem, szczególnie z językiem potocznym. Warto jest spróbować samemu potłumaczyć jakieś filmy, bo można wychwycić ciekawe słownictwo i łatwiej zapamiętać pewne frazy.

Juana
10-22-2011, 20:09
Skoro już wszyscy zgadzamy się, ze tłumaczenie filmów jest pożyteczne dla samgo tłmacza, ja mam pytanie o to, jak to zrobić, zeby stało się pozyteczne również dla innych? Krótko mówiąc - jak je opublikować. Czy ktoś z Was może się tym zajmuje? Często oglądam filmy czy seriale z internetu i niejednokrotnie zastanawiam się, komu zawdzięczam napisy... Wiem, ze są grupy tłumaczeniowe, ale jak to właściwie działa? Ktoś wie?

Rydzu
10-23-2011, 11:26
Myślę, że to świetny początek dla każdego tłumacza. Tłumaczenie filmów jest czasochłonne, monotonne i często bardzo trudne, co daje lekkie wyobrażenie, jak nasze życie będzie wyglądać w przyszłości, bo skończeniu studiów i zdobyciu certyfikatów ; D. No i czasem przetłumaczenie swojego ulubionego filmu to świetna zabawa :D.

Justyna78
10-23-2011, 12:26
Uważam, że to bardzo dobry trening bo mamy do czynienia nie tylko z wieloma zwrotami, które mogą okazać się dla nas nowe, ale także słyszymy ten język i przyzwyczajamy się do wychwytywania wszystkiego, każdej informacji.

katarina008
10-23-2011, 19:36
No i czasem przetłumaczenie swojego ulubionego filmu to świetna zabawa :D.

popieram! moze byc to tez frajda:P jesli jest ulubiony:P ale faktycznie tak poza tym to czasochlonne aczkolwiek przydatne i jest dobrym treningiem. trzeba umiejetnie obierac tlumacznia, zwroty coby sie dobrze ogladalo:) a tlumaczenie przy tym bylo adekwatne

Blue_moon
10-31-2011, 18:16
Tłumaczenie filmów to bardzo dobry trening dla przyszłego tłumacza. Można wtedy się również przekonać, że to, co początkowo wydaje się proste do przetłumaczenia tak naprawdę takie nie jest. Jest to dobry sposób na ćwiczenie umiejętności budowania zwięzłych i treściwych wypowiedzi jak również na zgłębianie wiedzy kulturowej oraz rozmaitych, przydatnych zwrotów.

Marta86
11-06-2011, 23:10
Fajna sprawa, tłumaczyłam tylko raz, miałam co prawda problem, by czasem wyłapać jakies szybko wypowiedziane zdanie, albo wyraz, ale zdałam się na intuicję :) pierwsze koty za płoty! :)

Nigra
11-06-2011, 23:21
Jest to też świetny sposób na ćwiczenie zwięzłych wypowiedzi by tłumaczenie było dopasowane do miejsca na napisy :)

Tranesfc
11-11-2011, 21:53
Tłumaczenie filmów jest bardzo dobrą wprawką dla przyszłego tłumacza, gdyż poza umiejętnością tłumaczenia w formie skróconej dialogów wygłaszanych przez postacie, jak również możliwe jest doskonałe osłuchanie z językiem angielskim, różnymi akcentami i wariantami występującymi w różnych krajach, nie wspominając już o przyjemności z tłumaczenia jaką daje przekład na rodzimy język dobrego filmu :)

gargoyle
01-23-2012, 13:21
Zgadzam się z poprzednikami, że taki trening daje nam przede wszystkim osłuchanie się z językiem. Taki trening jest bardzo dobry, pod warunkiem, że dobieramy odpowiednie filmy.

viper_pred
01-23-2012, 14:26
Dzięki tłumaczeniom filmów zyskuje się dodatkowo doskonałą umiejętność - precyzję i zwięzłość wypowiedzi. Trzeba się zmieścić w okreslonym limicie słów, stąd często trzeba się nakombinować, jak oddać sens wypowiedzi, sprawić żeby brzmiała w miarę naturalnie w języku docelowym i w dodaktu ma się jeszcze zmieścić w limicie znaków. Wbrew pozorom jest to trudna sztuka, którą mało kto potrafi opanować.

marthe0207
01-23-2012, 14:42
Popieram opinie przedmówców. Tłumaczenie filmów to według mnie jeden z lepszych treningów, to jak kontakt z żywym językiem. Myślę, że oglądając film można poznać nie tylko język potoczny czy słownictwo specjalistyczne np. z filmów naukowych, przyrodniczych, ale również potrenować tłumaczenia ustne.

gabart
01-26-2012, 11:03
Każde tłumaczenie to trening. A tłumaczenie filmu to trening genialny :) Wyrabia się dodatkową zdolność tłumaczenia - szukanie kontekstu, dopasowywanie tłumaczenia do kontekstu, więcej kreatywności. Genialne :)

romapeperuda
03-19-2012, 11:54
Zgadzam się w zupełności z poprzednikami! bardzo dużą przeszkodą jest gdy film nie posiada listy dialogowej(szczególnie gdy dominuje żargon). Z drugiej strony jest to dobry sposób na tłumaczenie ze słuchu.

muzarubensa
03-19-2012, 15:25
jak chcesz wynieść robiąc tłumaczenia filmów to warto zapisywac sobie wlasne spostrzezenia, słówka, tworzyć własną bazę danych, jest to bardzo dobre cwiczenie tez zeby nauczyc sie poslugiwac jezykiem w sposob naturalny, jakby skrotowo, nie pelnymi zdaniami czy wyszukanymi zdaniami, to moze pomoc tez w tlumaczeniu symultanicznym, gdzie nie ma czasu na np. wtracenia, a decyzja, co jak powiemy zapada w ulamku sekundy

monika_u
03-19-2012, 15:34
Każdy trening związany z tłumaczeniem, jest dobry. Mi czasem brakuje cierpliwości przy tłumaczeniu filmów, zwłaszcza kiedy program komputerowy zaczyna szaleć i się zawieszać. Ale ogólnie to tłumaczenie filmów jest dość przyjemnym zadaniem.

KatarzynaCh
03-27-2012, 20:46
Właśnie jestem w trakcie tłumaczenia swojego pierwszego filmu i muszę przyznać, że to zarazem bardzo wymagające i przyjemne zadanie. Tłumaczenie wykonuję w celu napisania pracy, a że mimo próśb nie otrzymałam listy dialogowej musiałam spisywać film ze słuchu i muszę przyznać, że to nie lada wyzwanie, gdyż przepełniony jest kolokwializmami i wulgaryzmami. Polecam tego typu praktyki tłumaczeniowe.

NatiGaby
03-27-2012, 22:26
Myślę, że tak. Można uczyć się ze słuchu, a poza tym ćwiczyć wszystko, co związane z zaopatrzeniem filmu w napisy.

Mucha
03-28-2012, 21:05
Mnie się wydaje, że aby przetłumczyć napisy do filmu trzeba mieć naprawdę obszerną wiedzę na temat danego języka i poświęcić temu odpowiednio dużo czasu. Nigdy nie ma tak, że są tzw. teksty ogólne. Inaczej to będzie niestety fuszerka. Co wy o tym sądzicie? Jak występują jakieś kolokwializmy, to skąd macie pewność, że tłumaczenie jest poprawne?

usako
03-28-2012, 21:52
Jak występują jakieś kolokwializmy, to skąd macie pewność, że tłumaczenie jest poprawne?

Jeżeli jakieś słowo w oryginale jest użyte w innym znaczeniu niż to podane w słowniku, to w większości przypadków nie będzie pasowało do kontekstu. Wtedy będzie się rzucało w oczy, że coś jest nie tak.
W przypadku filmów jest jeszcze ten komfort, że oprócz kontekstu wypowiedzi jest jeszcze kontekst sytuacji, intonacja aktorów itp. Raczej nie da się przeoczyć, że coś się "nie klei":)

istalindir
03-29-2012, 12:51
każde tłumaczenie to dobry trening dla tłumacza, filmy zaś dodatkowo wymagają dyscypliny i skracania wypowiedzi, same plusy ;)

Mangus
03-31-2012, 17:16
Zgadzam się z przedmówcą i zgodnie z powiedzeniem "Praktyka czyni tłumacza" czy jakoś tak :)

KatarzynaCh
04-01-2012, 23:50
Mnie się wydaje, że aby przetłumczyć napisy do filmu trzeba mieć naprawdę obszerną wiedzę na temat danego języka i poświęcić temu odpowiednio dużo czasu. Nigdy nie ma tak, że są tzw. teksty ogólne. Inaczej to będzie niestety fuszerka. Co wy o tym sądzicie? Jak występują jakieś kolokwializmy, to skąd macie pewność, że tłumaczenie jest poprawne?
Zawsze przy tłumaczeniu kolokwializmów korzystam z konsultacji z osobą hiszpańskojęzyczną, która określa mi mniej więcej charakter i ton danego słowa. Często przyglądam się również innym tłumaczeniom, z których można się sporo nauczyć.

AleksandraC
04-03-2012, 20:41
Zawsze przy tłumaczeniu kolokwializmów korzystam z konsultacji z osobą hiszpańskojęzyczną, która określa mi mniej więcej charakter i ton danego słowa. Często przyglądam się również innym tłumaczeniom, z których można się sporo nauczyć.

Pomoc znajomych obcokrajowców często jest nieodzowna. Nie tylko przy filmach.
W/g mnie najtrudniejsze są sytuacje gdy kolokwializm w obcym języku w ogóle nie ma odpowiednika w polskim. Co wtedy robicie? Wymyślacie nowe?

KatarzynaCh
04-04-2012, 14:09
Przy tłumaczeniu kolokwializmów bardzo często zdarza mi się, że nie jestem w stanie znaleźć odpowiednika i w związku z tym działam raczej na zasadzie intuicji. Zastanawiam się jakie słowo jest powszechnie używane w danej sytuacji, bo bardzo dużo zależy od kontekstu. Jedno przekleństwo w obcym języku może mieć wiele tłumaczeń w naszym języku i na odwrót.

Mucha
04-05-2012, 21:33
Pomoc znajomych obcokrajowców często jest nieodzowna. Nie tylko przy filmach.
W/g mnie najtrudniejsze są sytuacje gdy kolokwializm w obcym języku w ogóle nie ma odpowiednika w polskim. Co wtedy robicie? Wymyślacie nowe?

Ja podzielam zdanie KatarzynaCh, tzn. powinno się szukać słowa powszechnie używanego w danej sytuacji lub zastąpić je innym o podobnym znaczeniu ale już istniejącym... Takie zabawy w wymyślanie nowych słów mogą być niebezpieczne i przede wszystkim różnie przyjmowane przez osobę/ firmę zlecającą.

Co do tłumaczeń najwięcej nietrafionych przekładów to tytuły filmów lub tematy książek, co niekoniecznie wiąże się z brakiem odpowiednika w języku polskim :)

KatarzynaCh
04-13-2012, 15:11
Ostatnio zaczęłam również zwracać uwagę na tłumaczeniu wszystkich filmów, jakie oglądam. Zapisuję ciekawe rzeczy i wyrażenia, które kiedyś sprawiły mi trudność. W ten sposób, gdy sama tłumaczę film korzystam z moich wcześniejszych spostrzeżeń. Polecam :)

aanet1
04-29-2012, 19:54
Też jestem zdania, że tłumaczenie filmów jest bardzo dobrą formą treningu. W zależności od tego, jakiego filmu lub serialu tłumaczenie dotyczy, można zdobyć wiedzę specjalistyczną z danej dziedziny albo poznać nowe kolokwializmy/wulgaryzmy (w końcu to też części składowe języka i warto je znać) :)

KatarzynaCh
04-29-2012, 21:43
Właśnie skończyłam tłumaczyć mój pierwszy film. Wraz z poprawkami zajęło mi to prawie miesiąc i muszę przyznać, że nauczyłam się przy tym bardzo wiele. Niesamowita ilość zwrotów, konstrukcje zdań, ogrom wulgaryzmów i kolokwializmów. Wcześniej wydawało mi się, że te wszystkie słowa są mi znane, jednak gdy przyszło co do czego okazało się, że znaleźć odpowiednik w języku polskim wcale nie jest tak łatwo.

Lad
04-29-2012, 21:56
Myślę, że to świetna praktyka, bo w końcu każdy język żyje, rozwija się i interesujące są właśnie te jego aspekty, które ewoluują. Po obejrzeniu serialu często zdaję sobie sprawę, ile rzeczy tak naprawdę nie wiem, bo nie posługuję się tym językiem na co dzień. Język pisemny jest bardziej sztywny, gładki, "znajomy", mniej zaskakuje.

keiti
04-29-2012, 23:48
Jejku, dziękuję Wam wszystkim za wypowiedzi w tym wątku. Chociaż wiedziałam, że tłumaczenie filmów (przynajmniej na początku, a nierzadko i później) to nie bułka z masłem, to jednak nie spodziewałam się, że to może wymagać tyle zachodu! Zrozumienie, potem przetłumaczenie, to dopiero początek, ale cały proces "dopasowania" napisów/dubbingu do tempa wypowiedzi bohaterów, fakt, że różne języki mają różną długość i to też trzeba wziąć pod uwagę, potem jeszcze publikacja (nie wiem czy tak się to fachowo nazywa) tłumaczenia... Brzmi przerażająco! ;) A tak poważnie, to uświadomiliście mi jak bardzo złożony jest taki ot proces przekładu filmu z języka oryginalnego i ile pracy trzeba w to włożyć! :)

kona1988
05-13-2012, 20:00
Ja bardzo polecam!!! Przyjemnie można szlifować warsztat. Osobiscie korzystalam z zaproszeniem organizatorów różnych konferencji naukowych, gdzie należało tłumaczyć napisy do filmów dokumentalnych, co było później weryfikowanie i oceniane. A i wpis w CV jest :D

alicja22waw
05-13-2012, 21:19
Tłumaczenie filmów musi być niezwykle rozwijające! W końcu trzeba przekazać to samo, w na tyle krótkich słowach żeby widz w kinie zdążył przeczytać.
Tylko... jak się załapać i zacząć to robić?

Flavka
05-15-2012, 17:19
Zgadzam się z poprzednikami, że bardzo pomaga to w osłuchaniu się w danym języku. Zawsze też, czegoś się nauczymy w trakcie tłumaczenia albo odświeżymy stare, już dawno zapomniane słówka :)

KatarzynaCh
05-18-2012, 23:20
Wiem, że to może nie w temacie, ale tłumaczył ktoś z was poezję? Próbuję przez to przebrnąć, ale nie wiemjak się zabrać, to chyba nie mój świat...

Isaurinko
05-19-2012, 21:11
Z jednej stronyh na pewno coś robisz i używasz języka, z drugiej strony mnóstwo kolokwializmów i niewyszykanego języka lub odwrotnie bardzo ambitny język i problemy z tłumaczeniem? Co myślicie ?

Na pewno jest to bardzo cenny trening dla tłumacza. Tym bardziej kiedy nie ma gotowych napisów do filmów. Dodatkowo jest to świetny sposób na zgłębianie słownictwa i nauki sposobów wypowiadania się w języku obcym.

bujaczm
05-20-2012, 09:45
Każda forma tłumaczenia różnego rodzaju tekstu to dobry trening. Od zawsze wiadomo że nauka przez zabawę daję najlepsze rezultaty. Dla każdego coś dobrego. Jedni tłumaczą teksty piosenek, drudzy instrukcje obsługi, jeszcze inni ulotki a jeszcze inni listy dialogowe. Moim zdaniem praca z każdego rodzaju tekstem procentuje na przyszłość.

dizajnerkaTaka
05-21-2012, 10:43
Uważam, że bardzo dobry, ponieważ stawia pierwsze już pytania:

tłumaczyć Obelix na Obeliks czy nie ? ;] i inne, ale wiadomo, że nie jest to zadanie na dłużej

Pietrann
05-21-2012, 10:52
Uważam, że to bardzo dobry trening, a przy okazji świetna zabawa. Gdybym miała taką możliwość tłumaczyłabym tylko listy dialogowe i książki. W ogóle mogłabym niczego innego nie robić. ;) Ach, cóż to by było za życie. Pomarzyć dobra rzecz...:)

kiediska
05-23-2012, 23:28
Tłumaczenie filmów jest to dobry trening na szlifowanie słownictwa i zwrotów, jednak różni się bardzo od tłumaczenia literackiego. Tłumaczenie filmów kieruje się trochę innymi zasadami.

alicja22waw
05-24-2012, 15:15
Tłumaczenie filmów jest to dobry trening na szlifowanie słownictwa i zwrotów, jednak różni się bardzo od tłumaczenia literackiego. Tłumaczenie filmów kieruje się trochę innymi zasadami.

Tak, masz rację. Szczególnie jeśli tłumaczy się filmy typu "Shrek", gdzie co i rusz pojawiają się odniesienia do sytuacji społeczno-politycznej danego kraju. Tu bardzo przydaje się kreatywność i bycie na bieżąco, bo nie da się dosłownie przetłumaczyć sytuacji w jednym języku na drugi, docelowy.

MarcinO
05-24-2012, 19:29
Tłumaczenie filmów może być fajnym rodzajem ćwiczeń, jeśli myślimy o pracy jako tłumacz ustny. Trzeba umieć dobrze słuchać i wyłapywać, co dana postać mówi.

Olexa
05-25-2012, 08:37
Wydaje mi się, że każdy sposób jest dobrym treningiem dla tłumacza, bo poznaje wtedy nowe słownictwo i rozwija się.

kiediska
05-26-2012, 13:11
Skoro już wszyscy zgadzamy się, ze tłumaczenie filmów jest pożyteczne dla samgo tłmacza, ja mam pytanie o to, jak to zrobić, zeby stało się pozyteczne również dla innych? Krótko mówiąc - jak je opublikować. Czy ktoś z Was może się tym zajmuje? Często oglądam filmy czy seriale z internetu i niejednokrotnie zastanawiam się, komu zawdzięczam napisy... Wiem, ze są grupy tłumaczeniowe, ale jak to właściwie działa? Ktoś wie?

Jednym przykładem, jest taka grupa ludzi, która działa pod nazywą Projekt Haven. Tłumaczą filmy, traktując to jako hobby i wstawiają na stronkę serialeonline.pl

keiti
05-29-2012, 14:24
No, teraz mogę się już wypowiedzieć mając pierwsze skromne doświadczenie w tej branży ;) Bardzo fajna sprawa takie tłumaczenie, choć trochę zabawy jest z programami do wklejania tych napisów. Za to jak później się wszystko złoży i widzimy efekt swojej pracy... :D Polecam wszystkim! Na początku przydają się listy dialogowe, żeby sprawdzić na ile się usłyszało wszystkie kwestie, ale chciałabym dojść do takiej wprawy, żeby z nich nie musieć korzystać.

mariola52
06-04-2012, 21:04
Tłumaczenie filmów z pewnością jest przydatne i rozwija nasze słownictwo i umiejętności. Każda okazja do tłumaczenia udoskonala nasz warsztat i wzbogaca nasze doświadczenia z językiem obcym oraz pracą tłumacza.

safona
06-04-2012, 21:48
Tłumaczenie filmów na pewno jest świetnym treningiem przed tłumaczeniami ustnymi - uczy umiejętności słuchania i syntezy wypowiedzi.

anjya
06-10-2012, 18:38
tłumaczenie filmów nie jest łatwą sprawą, czasem bardzo trudno jest zrozumieć, co mówi bohater. a jak mówi w jakimś slangu to .. :p
w każdym razie jest to na pewno bardzo dobre ćwiczenie: skupiamy się, wsłuchujemy, próbujemy zrozumieć :)

pavelw8809
06-10-2012, 18:42
Tłumaczenie napisów to dobry trening, chociażby ze względu na wiele wyrażeń potocznych, które występują w filmie. Można poznać wiele nowych zwrotów frazeologicznych oraz urozmaiceń językowych.

malawicia
06-25-2012, 02:58
Jest to również ważne dlatego, że ma się okazję w jakiś sposób obcować z językiem w jego "naturalnym" wydaniu. Szczególnie ważne dla tłumaczy, którzy nie mogą sobie pozwolic na wyjazd za granicę i obcować z językiem bezpośrednio.

ArX
06-28-2012, 08:46
Zależy z której strony. Filmy są świetne na wyrobienie sobie słuchu oraz kontaktu z dialektami, akcentami i innymi odstępstwami od "normy", które rzadko się spotyka w innych kontekstach. Ale przyzwyczajanie się do fragmentarycznej natury dialogów może wpłynąć negatywnie na umiejętności tłumaczenia dłuższych jednostek tekstu w książkach czy artykułach, czyli zachowanie spójności i płynności tekstu, o które w filmach zwykle nie trzeba się martwić.

justysia123333
06-28-2012, 10:11
Również jestem za tym, że tłumaczenie filmów jest dobrym treningiem dla tłumacza. Przede wszystkim można się osłuchać, takie tłumaczenie na pewno bardzo rozwija, bardziej oswajamy się ze słownictwem. Pomimo tego, że być może zapomni się, to co się wcześniej tłumaczyło, ale z pewnością coś w głowie zostanie. Ja jestem jak najbardziej za.

misialina44
08-16-2012, 17:49
Dużym plusem jest na pewno fakt, że ma się do czynienia z tzw. "żywym" językiem, tzn. codziennym, a nie z oklepanymi grzecznościowymi formułkami, których uczą (m.in) na filologiach. A poza tym robienie czegoś dla siebie, a nie z przymusu nałożonego zadania już samo w sobie rozwija :)

Hatter
08-16-2012, 18:36
Przede wszystkim nie jest to typowa „praca”, aby udoskonalić warsztat, a więc jest bardziej niż prawdopodobne, że będziemy zaglądać do tego częściej niż każdego innego ćwiczenia tłumaczeniowego;) A co do kolokwializmów, idiomów i różnych takich, to zawsze wydawało mi się, że właśnie ich tłumaczenie to prawdziwa sztuka i dlatego zawsze warto je ćwiczyć;P

Sylka1991
08-17-2012, 19:19
Jestem również zwolenniczką tworzenia napisów do filmów. Łączę w tym coś pożytecznego z przyjemnym. W filmach jest dużo ciekawych wyrażeń, które warto zapamiętać i wykorzystać podczas luźnej konwersacji z kimś za granicą :)

kajka
08-20-2012, 12:25
Im większa różnorodność tłumaczonych tekstów, tym lepszy trening dla tłumacza. W przypadku tłumaczenia filmów dodatkowo osłuchujemy się z językiem i uczymy się wyrażeń potocznych, których używają bohaterowie. Taka nauka jest efektywniejsza, ponieważ mamy od razu podany kontekst, w którym używamy danego wyrażenia.

Piggy
08-21-2012, 10:52
Każdy kontakt tłumaczeniowy z danym językiem przynosi korzyść. Tłumaczenia filmów czy tworzenie do nich napisów dodatkowo pozwala się "osłuchać" i jak to pisały poprzedniczki, nabywamy wiedze w temacie wyrazów i wyrażeń potocznych.

stereofoam
08-21-2012, 14:44
jako trening jest to forma bardzo dobra ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że osoba bardzo światła potem to tłumaczenie sprawdzi
sama czynność wykonywania przekładu może usprawnić proces tłumaczenia, tylko moim zdaniem trzeba mieć bardzo duzy zasób wiedzy/słownictwa itp., żeby tłumaczyć filmy poprawnie

karlahunter0
08-21-2012, 19:39
Tłumaczenie filmów fajna sprawa, ale nie wystarczy zwykły słownik i heja jedziemy, robimy napisy. Często w filmach trzeba wyłapać cytaty, odnośniki do innych kultur, idiomy, slang

polopex
08-22-2012, 09:48
Tłumaczenie filmów fajna sprawa, ale nie wystarczy zwykły słownik i heja jedziemy, robimy napisy. Często w filmach trzeba wyłapać cytaty, odnośniki do innych kultur, idiomy, slang

Uważan że dobrym przykładem jest tutaj wyzwanie które miałem przy tworzeniu napisów do filmu Ultramarines: a Warhammer 40.000 Movie" gdzie aby wyjaśnić słówko "corposant" wykorzystałem kontekst dialogu do przytoczenia pojedyńczych sformułowań odnoszących się do tego pojęcia. Około 3 dni myślenia i udało się :)

weronikas
08-22-2012, 11:17
Dołączam się do opinii przedmówców. Tłumaczenie filmów jest bardzo dobrym sposobem na naukę języka, oswojenie się z wymową, akcentami, slangiem itp...Jest to nie lada wyzwanie, ponieważ często zdarza się, że pojawiają się słowa i wyrażenia, których w słowniku po prostu nie ma, różnego rodzaju neologizmy, skróty itp - i trzeba z tego jakoś wybrnąć więc włącza się kreatywność tłumacza co może mieć też wpływ na język tłumaczenia i w ten sposób autor pozostawia po sobie jakiś ślad :)
Nie mam dużego doświadczenia w tej dziedzinie ale akurat tłumaczenie filmów przynosiło mi wiele korzyści i było to bardzo przyjemne doświadczenie tłumaczeniowe .

bo2joan
08-22-2012, 21:28
Również zgadzam się z poprzednikami, że przy tłumaczeniu trzeba umieć się odnajdywać w różnych rejestrach języka, a poza tym formułować treść bardzo zwięźle. Czyli jest to bardzo dobre ćwiczeniejęzykowe: na poszerzanie słownictwa i w ogóle na odpowiedni styl wypowiedzi.

Too_young_to_die
09-01-2012, 22:17
Zawsze jest to jakieś doświadczenie.
Chociaż ja obecnie tłumaczę, hmm, transkrybuję rozmowę ludzi, którzy mówią po angielsku i może temat nie jest trudny, bo gadają o wynajmowaniu mieszkań, kosztach, ekipach remontowych, ale ile ja się nagimnastykuję, by usłyszeć to co mówią, poezja.
Jak nie przejedzie autobus, to tramwaj, później ktoś krzyknie, oni coś pod nosem mruczą, jest to wyczyn, ale też świetne doświadczenie.

Tezzo
10-06-2012, 23:21
A moim zdaniem jest to bardzo dobry trening i wcale nie na krótko. Tłumacząc różnego rodzaju filmy na bieżąco mamy kontakt z różnorodnym słownictwem i jeśli kogoś interesuje kino to takie ćwiczenia są niezastąpione.

magda.j
10-07-2012, 16:29
czy tłumacz i dialogista to nie czasem dwie różne profesje?

polecam wywiad z Bartoszem Wierzbiętą, który sam przyznał kiedyś, że tłumaczem nie jest zbyt dobrym, za to dialogistą - owszem.

MartaElena
10-13-2012, 12:15
Zgadzam się, przy tłumaczeniu filmów mamy nie tylko styczność z językiem ale i z kulturą.

p00sitivelady
10-13-2012, 13:00
Pewnie! Każde ćwiczenia i próba przetłumaczenia czegoś, czy to filmu czy czegoś innego, zawsze jest dobrym przedsięwzięciem ;] Rozwijamy przez to nasze umiejętności i obcujemy z kulturą i językiem.

Homer88
10-15-2012, 13:23
świetne ćwiczenie i doświadczenie, można przy tym nabrać trochę pokory i dystansu do własnych umiejętności

Miłosz
10-17-2012, 19:14
Zawsze jest to jakaś praktyka i doświadczenie, aczkolwiek język wykorzystywany w filmach i serialach jest bardzo prosty i ubogi, często nawet w kolokwializmy i utarte schematy (najwięcej takich rzeczy paradoksalnie może być w komediach, gdzie wykorzystywany jest komizm słowny).

Bajka
10-17-2012, 20:39
Zawsze dobrze jest próbować własnych sił w tłumaczeniach filmu,natomiast czasem można błednie to zrobić,wydaje mi się,że dobrze jest tłumaczyć coś a potem porównywać z kimś kto przetłumaczył ten sam film,dzięki temu można wpaśc na wiele pomysłów.

laskova
10-18-2012, 19:20
Nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź: KAŻDE tłumaczenie, czyli jakiekolwiek i czegokolwiek, to dobry trening dla tłumacza. Moim zdaniem nic nie zastąpi praktyki - aby nauczyć się tłumaczyć, trzeba po prostu tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć, bo tylko trening czyni mistrza.

kkuczynska
10-18-2012, 22:20
Tłumaczenie filmów to dość ciężka praca. Myślę, że warto sobie robić takie ćwiczenia.

jason1987
10-20-2012, 16:29
Tłumaczenie filmów to dość ciężka praca. Myślę, że warto sobie robić takie ćwiczenia.

Ciezka, ale i owocna. Mysle ze daje duzo satysfakcji a dodatkowo pozwala na kontakt z jezykiem naturalnym, potocznym co zwieksza bieglosc tlumacza.

olynaa
10-20-2012, 16:55
Zgadzam się, że jest to ciężka praca. Przyznam szczerze, że nie mam cierpliwości do takich rzeczy- parę razy tłumaczyłam napisy do filmów i miałam z tego dużą satysfakcję:) :p ale chyba już jestem na to za leniwa....

Hadrian
10-21-2012, 22:53
Tłumaczenie filmów jest dobrym treningiem i bardzo rozwija - nie dość, że umiejętności językowe (osłuchanie, znajomość języka potocznego), to jeszcze wiedzę z różnych dziedzin, no i zwięzłość wypowiedzi. ;)

Silvu
10-21-2012, 23:00
Każde tłumaczenie, nie ważne w jakiej formie i na jakim poziomie, w pewien sposób rozwija nasze umiejętności, poszerza słownictwo i uczy nas nowych technik pracy.

zagmar
10-21-2012, 23:02
Każde tłumaczenie, nie ważne w jakiej formie i na jakim poziomie, w pewien sposób rozwija nasze umiejętności, poszerza słownictwo i uczy nas nowych technik pracy.

Dokładnie! przecież chodzi o to, by praktykować, doskonalić umiejętności, więc każde zadanie tłumaczeniowe to dobry trening.

davedave21
10-22-2012, 20:29
Niekoniecznie tłumaczenie filmów wydaje mi się dobrym sprawdzianem wiedzy z języka. Większość pracy jest machinalna i przynajmniej ja skupiam się na kształceniu obsługi programów do napisów, zamiast na poprawnym tłumaczeniu napisów.

amadenx
11-07-2012, 12:14
Według mnie to jest bardzo dobry trening. Na pewno nie dla technik tłumaczenia pism publicznych, ale w filmach można zauważyć język potoczny za granicą. Tłumaczenie nie jest proste, bo trzeba się wpasować w polski język. Przetłumaczyć podobnie jak się mówi u nas. Bo pewne kolokwializmy zagraniczne nie są u nas spotykane. Najważniejszym argumentem tutaj jest fascynacja ludzi w filmach, więc to jest pewnego rodzaju rozrywka

sawcz27
11-08-2012, 16:40
Uważam, że każdy rodzaj tłumaczenia, tj. ustny, pisemny, filmów itd., wzbogaca nasz warsztat. Tłumaczenie filmów jest dość żmudną, jednak owocną pracą. Z własnego doświadczenia wiem, że wymaga czasu i wysiłku. Na studiach musiałam pewnego razu przetłumaczyć film, którego niektóre sceny osadzone były w czasach wojennych. Wybuchy, krzyki, dźwięki samolotów i czołgów i przy tym wszystkim dialogi bohaterów. Wymagało to ode mnie ogromnej kocentracji, ale jednocześnie pokazło mi moją znajomość języka.

Zatem polecam tłuamczenia filmów, warto poświęcić na to czas ;)

Kardaber
11-10-2012, 15:04
Moim zdaniem tłumaczenie filmów jest bardzo dobrym treningiem który pomaga nam wykształcić różnorodne umiejętności. Ja od jakiegoś czasu biorę udział w różnego rodzaju wolontariatach i projektach open-source i zauważyłem znaczną poprawę szczególnie jeśli chodzi o słuchanie ze zrozumieniem i użycie języka w kontekście. Każdy tekst jest inny w związku z czym rozwijasz również swoje słownictwo.

krystyna921
11-11-2012, 22:11
Dobry pomysł na rozpoczęcie przygody z tłumaczeniami i nauczenia się kolokwializmów dla żółtodzioba. :)

szpileczka1
12-31-2012, 15:33
Na pewno jest to niezbędne ćwiczenie słuchu. Jednak wydaje mi się, że aby kompetentnie przetłumaczyć film, dobrze mieć jeszcze pod ręką napisy do filmu w języku źródłowym. Nie da się ukryć, że nieraz wszystkiego się nie usłyszy lub nie usłyszy się poprawnie.

Bartez86
12-31-2012, 15:49
Tłumaczenie filmów bardzo rozwija umiejętności translatorskie szczególnie z uwagi na różróżnorodność słów z wielu dziedzin, użycie slangu, którego nie nauczymy się w szkole i przede wszystkim pozwoli nam ćwiczyć na rzeczywistych materiałach z życia wziętych a takie właśnie są potrzebne, aby być na czasie.

mika123
12-31-2012, 18:25
Tłumaczenie filmów to bardzo dobry trening dla tłumacza, mamy tutaj zazwyczaj szansę na tłumaczenie języka potocznego, slangu...

aneta1704
01-15-2013, 14:34
Bardzo fajny pomysł. Można się osłuchać z językiem, nauczyć nowego słownictwa. Same plusy.

marta.waszka
01-19-2013, 11:52
Wydaje mi się, że w tłumaczeniu filmów nie chodzi do końca tylko o zapamiętanie tego co się przetłumaczyło i wykorzystanie tego na przyszłość - oczywiście bardzo fajnie jeśli tak się zdarzy. Tu bardziej chodzi o wykształcenie umiejętności szukania odpowiednich ekwiwalentów, dokonywanie wyborów, które będą jak najlepiej odzwierciedlały oryginał.

nikamo
01-25-2013, 13:24
według mnie to świetny trening- tylko oczywiście należy wybrać film, w którym słownictwo będzie albo wyszukane, albo kolokwialne, żeby się rozwijać na wszystkich możliwych płaszczyznach.

może dobrym pomysłem jest zapisywanie sobie co ciekawszych słówek, zwrotów, konstrukcji gramatycznych, żeby nie wyleciały z głowy i mogły być używane częściej? :)

irina555
03-24-2013, 23:57
Myślę, że tłumaczenie filmów to połączenie rozrywki z treningiem. Szkoda, że nie ma takiego programu, na którym leciałyby filmy w oryginale z przetłumaczonymi napisami. Można byłoby od razu sprawdzać jakość swego tłumaczenia.

marta2708
04-02-2013, 17:45
Tłumaczenie filmów może być bardzo przydatnym ćwiczeniem. Tak, jak wcześniej komentowano:zdecydowanie poprawia umiejętność rozumienia ze słuchu (na swoim przykładzie widzę, że coraz łatwiej pracuje mi się z filmami, w których używane są inne odmiany angielskiego niż brytyjska i amerykańska :) ). Tłumaczenie filmów pozwala też ćwiczyć selekcję informacji, które trzeba przetłumaczyć. Problemem jest na pewno czas: tłumaczenie filmów jest bardzo pracochłonne, a sceny z filmu trzeba oglądać po kilka razy (jeśli pracuje się bez list dialogowych). Polecam zacząć od filmów krótkometrażowych :)

Grkwasniewski
04-07-2013, 12:29
Zgadzam się, że tłumaczenie filmów może być bardzo dobrym wstępem do prac na poważniejszymi projektami. Z drugiej strony chyba wszyscy wiemy jak wygląda większość tłumaczeń filmowych, dlatego wydaje mi się, że taki wyszkolony tłumacz mógłby raz na jakiś czas przetłumaczyć jakiś zanany film, tak aby społeczeństwo podtrzymać na duchu:)

monikaforum
04-07-2013, 15:56
Z pewnością tłumaczenie filmów to duże wyzwanie dla tłumacza wymagające poświęcenia ogromnej ilości czasu. Na przykład przy technice subtitling trzeba pamiętać o zachowaniu odpowiednich norm (napisy nie mogą być za długie, aby widz zdążył przeczytać tekst). Jednak czasami efekty mogą być bardzo satysfakcjonujące. Na pewno oprócz tłumaczenia samego filmu, problemem może okazać się tytuł, który często odgrywa istotną rolę.

translatorka777
05-07-2013, 17:26
Jak dla mnie przekład filmów to jeden z NAJLEPSZYCH treningów! Świetne wyzwanie, szczególnie jeżeli chodzi o zrozumienie kontekstu i dopasowanie do niego tłumaczenia.
Czesto kiedy oglądam film z napisami i zauważam bledy, sama potem edytuje napisy i ogladam film jeszcze raz... takie jakieś male zboczenie :P Jednak sporo juz sie tym sposobem nauczyłam.

Brux
05-07-2013, 18:21
Takie tlumaczenia to zdecydowanie swietny trening i okazja do sprawdzenia swoich umiejetnosci :)

sciechu84
05-09-2013, 20:59
Osobiście uważam, że tłumaczenie filmów to świetny trening tłumaczeniowy. Trenujemy tłumaczenie ustne oraz pisemne przy ogromnej różnorodności języka. Trenujemy i szlifujemy umiejętności.

martucha_bp
05-15-2013, 16:41
Moim zdaniem jest to bardzo dobry trening, przede wszystkim leksykalny. Jeśli stworzymy sobie bazę ze słownictwem, to na pewno niczego nie zapomnimy, a w razie potrzeby zawsze możemy wrócić do tłumaczenia i sobie przypomnieć.
Ja bardzo dużo nauczyłam się i wciąż się uczę z filmów. Jest to dobry trening na słuchanie - można usłyszeć wiele naturalnych (!) akcentów, a rozumienie każdego z nich jest niezbędne w pracy tłumacza. Osobiście bardzo lubię pracować nad napisami, bo oprócz tego, że się uczę zwrotów i słuchania, to sprawia mi to dużo przyjemności :-).

nutka
05-15-2013, 19:34
z pewnością tłumaczenie filmów to dobry trening, jak każdy inny rodzaj kontaktu z językiem.
to przede wszystkim poznawanie "żywego" języka i zróżnicowanej terminologii.
niestety jest to też często praca bardzo żmudna i czasochłonna...

DonMatteo
05-15-2013, 20:56
kto tłumaczy pocojo z youtubne

Axmen
05-16-2013, 04:01
ktoś z zaborza

gabika1921
05-16-2013, 09:34
Ja dopiero pierwszy raz wzięłam się za tłumaczenie filmu i powiem, że jest to dla mnie bardzo przyjemne zadanie, daje dużo satysfakcji, ale są momenty trudne do przebrnięcia, np. kiedy aktor "pomruczy" coś pod nosem, a ja to odsłuchuje kilkakrotnie, żeby zrozumieć co on powiedział. Nie wiem czy to kwestia wprawy, czy poziomu językowego, który jest zupełnie inny (naturalny, często potoczny, a nie literacki, poprawny jak na studiach). Stąd uważam, że jest to pomocny warsztat do rozwoju umiejętności rozumienia ze słuchu codziennych konwersacji i takie osłuchanie doskonali nasze możliwości językowe. Przynajmniej takie są moje odczucia.

aleksandraannaz
05-16-2013, 09:57
tez chciałabym tłumaczyc filmy, ale zupełnie nie wiem od czego zacząć. gdzie można dostać zlecenie na coś takiego? polecacie jakieś firmy, do których powinno się zwrócić z zapytaniem?

chocolate_bunny
05-19-2013, 07:14
Ostatnio sama robiłam napisy do filmu w celach szkoleniowych. Nie jest to łatwe zadanie, bo rzeczywiście wymaga sporo czasu, pełnej koncentracji i trochę researchu, bo w filmach pojawia sie wiele idiomów czy zwrotów, które rzadko gdzie sie spotyka. A jeśli czasami aktorzy mówią niewyraźnie, po kilka razy powtarza sie dany fragment, żeby nie zgubić sensu wypowiedzi.
Niemniej jednak, sadze że to dobry trening. Każdy kontakt z językiem czegoś uczy, a tutaj sie można osłuchać. Dodatkowo, skupiając się szczególnie na tym, co mówią aktorzy, podłapujemy sporo słownictwa, a nie tylko odbieramy ogólny przekaz myśli.

landminecat
05-19-2013, 12:46
Ja myślę, że to bardzo dobry trening :) z pewnością pomaga w wyrobieniu sobie odruchu tłumaczenia ze słuchu. Czasem naprawdę nieźle trzeba się przysłuchać, żeby zrozumieć, co dzieje się w dialogach, nawet mimo tego, że zna się język ;)

evaa
05-19-2013, 20:09
Ostatnio zrobiłam swoje pierwsze napisy do krótkiego filmu i powiem szczerze, że sprawiło mi to wielką frajdę. No i moim zdaniem bardzo dużo to uczy - trzeba się wsłuchać, a że czasami osoby np podczas wywiadów pletą bez ładu i składu to trzeba jeszcze umiejętnie wszystko przetłumaczyć i zapisać, zeby miało sens.

jues
05-23-2013, 19:43
Wydaje mi się, że tłumaczenie filmów uczy też pewnej ekonomii języka - trzeba jak najzwięźlej ale trafnie oddać treść oryginału, żeby widz mógł zdążyć przeczytać napisy, a co ważniejsze, dobrze zrozumieć wypowiedzi. Tworzenie napisów uczy, jak wyrazić maksimum treści w minimum słów.

pascioszek
05-24-2013, 09:32
jeszcze nie próbowałam tego robić, ale jak poczytałam wasze posty to widzę, że same korzyści, więc od razu się zabiorę za tłumaczenie;)

aleksandraannaz
05-26-2013, 12:21
widzę, że moje pytanie zostało bez odzewu, to może ujmę kwestię inaczej. Chciałabym przetłumaczyć jakiś arabski film na polski, skąd go wziąć? Skąd osoby uczące się języków orientalnych mogą ściągać filmy?

Malgosss
06-22-2013, 11:37
Tłumaczenie filmów to na pewno bardzo dobry trening ponieważ rozwija wiele umiejętności niezbędnych w pracy tłumacza. Można poznać nowe słownictwo, osłuchać się z róźnymi rodzajami akcentów. Poza tym rozwija kreatywność - mało czasu, mało miejsca a czasem tak wiele do przekazania widzowi :)

sylkur
06-22-2013, 20:52
Tłumaczenie filmów to bez wątpienia dobry trening dla tłumacza i aby udoskonalić swoje umiejętności językowe.

Monysza
06-23-2013, 11:52
Myślę, że tłumacząc filmy można się sporo nauczyć pod względem językowym. Zwłaszcza, jeśli chodzi o taki język naturalny, potoczny, codziennie używany. To jest z pewnością rozwijające dla tłumacza.

tamara1990
06-23-2013, 20:45
Myślę, że można wiele się nauczyć :) czasami nauka kolokwializmów jest bardzo dobra, bo w wielu dziedzinach tłumaczeń można się z tym spotkać. Plus osłuchujesz się z językiem, z tym jak w praktyce konstruują zdania, i uczysz się tłumaczyć ze słuchu :)

Dorothy86
07-08-2013, 10:35
Może wydawać się to proste, ale interakcja tekstu (napisów) z dźwiękiem i obrazem jest o wiele trudniejsza niż tłumaczenie, powiedzmy dokumentów prawnych.
Tłumacz ma za zadanie na bieżąco śledzić wideo, ponieważ ważne jest tłumaczenie dialogów w kilku słowach oraz w limicie czasowym. No bo przecież, kto z nas chciałby co chwilę zatrzymywać film , żeby tylko przeczytać napisy :)

nina.j
07-08-2013, 11:38
Witam serdecznie,

Waszym zdaniem jaki filmy sa najlepsze do tlumaczenia???

N.

restless-soul
07-08-2013, 11:46
Myślę, że tłumaczenie filmów to dobry trening dla tłumacza, dlatego, że można się spotkać różnego rodzaju słownictwem i dzięki temu wzbogacamy naszą wiedzę i umiejętności dotyczące tłumaczeń

Violetta
07-22-2013, 08:52
Jest to bardzo dobry trening dla tłumacza. Seriale są źródłem słownictwa codziennego, często żargonowego, natomiast filmy, w większości władają językiem stylizowanym, bardziej wyszukanym i uniwersalnym - pomaga to tłumaczowi rozwinąć ogólną wiedzę o języku i używaniu konkretnych wyrażeń w określonych sytuacjach. Tłumacz nie tylko pogłębia wiedzę związaną z słownictwem, ale uczy się radzić sobie z konkretnym materiałem, polega na sobie i kształtuje swoje podejście, do być może przyszłej pracy-im więcej, tym lepiej.

marszy
07-22-2013, 16:24
Z pewnością jest to dobry trening, tak jak każda aktywność dzięki której mamy kontakt z językiem i ćwiczymy tłumaczenie, poznajemy nowe wyrażenia etc. Pozwala też ćwiczyć nieco inne umiejętności, bo dużą uwagę trzeba przykładać do zwięzłości przekazu, czasem nawet kosztem pominięcia niektórych informacji...

kf88
07-23-2013, 13:01
Tłumaczenie filmów to doskonały trening. Zdecydowanie poszerza słownictwo, pozwala ćwiczyć umiejętność tłumaczenia ze słuchu. Trzeba też pamiętać, że tłumacząc napisy bardzo ważne jest dostosowanie tłumaczenia do danej sytuacji i kontekstu kulturowego. Jest to szczególnie istotne przy tłumaczeniu filmów nawiązujących do historii.

Arya_92
08-06-2013, 16:41
Z jednej stronyh na pewno coś robisz i używasz języka, z drugiej strony mnóstwo kolokwializmów i niewyszykanego języka lub odwrotnie bardzo ambitny język i problemy z tłumaczeniem? Co myślicie ?

Ja również uważam, że tłumaczenie filmów to bardzo dobry pomysł. Jest wiele różnych gatunków, a to zapewnia kontakt z wieloma sferami języka- od kolokwializmów po specjalistyczne zwroty i nazwy używane w medycynie lub sądownictwie. Każdy film może być wyzwaniem. Dodatkowo, jak zauważyli inni użytkownicy, każdy kontakt z językiem jest wartościowy dla przyszłego tłumacza i pomaga nabrać doświadczenia.

michalwaw
08-07-2013, 09:53
Dobrym pomysłem może być także tłumaczenie seriali- nie są długie, zawierają wiele kolokwializmów, które często nie występują w podręcznikach i pomagają oswoić się tłumaczowi z tempem mówienia, które jest charakterystyczne dla codziennych rozmów.

AgaPa
08-10-2013, 21:28
Tłumaczenie filmów to doskonały trening, ponieważ uczy codziennego języka. Poza tym, tłumacząc filmy trzeba być zwięzłym i konkretnym, nie można za bardzo się rozpisywać, dlatego to również doskonała szkoła wyszukiwania najtrafniejszych tłumaczeń.
Wydaje mi się, że każde wykonane tłumaczenie w jakiś sposób wzbogaca i uczy. Wykonując różnego rodzaju tłumaczenia odkrywasz, co tak naprawdę cię interesuje. Po serii eksperymentów możesz zacząć specjalizować się w wybranej przez siebie dziedzinie.

Mena1006
08-12-2013, 21:02
Moim zdaniem, tłumaczenie filmów jest bardzo dobrym treningiem, ponieważ pozwala nam się sprawdzic. Niektórzy myślą, że doskonała znajomośc języka wystarczy, aby byc dobrym tłumaczem. Według mnie trzeba miec do tego pewnego rodzaju powołanie, ponieważ to nie jest łatwa praca.

Adis91
08-17-2013, 22:45
Tłumaczenie filmów jest dobrym treningiem. Łączy ze sobą coś z tłumaczeń pisemnych i ustnych, szczególnie, gdy trzeba tłumaczyć ze słuchu. Ponadto uczy zwięzłości i wyciągania maksimum sensu z treści tekstu, gdyż ze względu na dynamikę akcji i połączenie dźwięku i obrazu, czyli filmu z dodanym tekstem, napisy muszą być zwięzłe, dużo krótsze niż tekst mówiony. Warto też wspomnieć o lingwistycznych łamigłówkach, które serwują nam dowcipy (które w lektorze można często ominąć) oraz wszechobecnym języku potocznym, ciężkim do odnalezienia w tekstach pisanych (być może w wyjątkiem beletrystyki). Jest to również zajęcie niewątpliwie trudne i żmudne.

sarad
08-18-2013, 14:57
Myślę, że dobry dla każdego kto uczy się języka. Filmy często mają wyrażenia potoczne, uczą kolokacji. Wydaje mi się, że łatwiej je tłumaczyć niż inne teksty. Z pewnością jest to lżejsze. Łatwiej mi się tłumaczy jeśli tekst mnie ciekawi, tłumacząc film z pewnością jest ciekawiej:)

ka_ska
08-21-2013, 17:55
Rewelacyjny sposób na trening dla tłumacza, jako fanka kina mogę łączyć przyjemne z pożytecznym:)