PDA

View Full Version : Gry słów i inne nieprzewidywalne sytuacje podczas rozmów.


katarzynaszypka
08-10-2011, 11:18
Witam.
chciałabym dowiedzieć się, jak radzicie sobie, gdy podczas rozmowy pada np. dowcip oparty na grze słów, lub nawiązanie do polskiej historii lub kultury. Jakie tego typu sytuacje zdarzyły się w waszej pracy i jak z nich wybrnęliście. Pozdrawiam.

Lynx85
08-10-2011, 11:42
To jest ciekawe zagadnienie... zwłaszcza, że starając się przełożyć takiego typu "kwiatki" możemy wpaść w pułapkę, zwłaszcza w przypadku tłumaczeń ustnych - wiemy, że powinniśmy reagować instynktownie, niemal natychmiastowo, ale w panice szukamy właściwego, najbliższego ekwiwalentu, a czas leci...

mkapral
08-10-2011, 18:31
To jest ciekawe zagadnienie... zwłaszcza, że starając się przełożyć takiego typu "kwiatki" możemy wpaść w pułapkę, zwłaszcza w przypadku tłumaczeń ustnych - wiemy, że powinniśmy reagować instynktownie, niemal natychmiastowo, ale w panice szukamy właściwego, najbliższego ekwiwalentu, a czas leci...

Myślę, że to bardzo twardy orzech do zgryzienia. Takiego typu dowcipy lub żarty sytuacyjne wymagają nie tylko dosłownego tłumaczenia, ale i wytłumaczenia kontekstu. Jeśli jest to luźna konwersacja, nie zrobi to nam większego problemu, jest czas, by się chwilę zastanowić i wytłumaczyć żart.

Ale jeśli jest to rozmowa oficjalna, zaczyna się większy kłopot. Jak sobie z nim poradzić? Moim zdaniem należy przetłumaczyć go dosłownie, a po chwili albo zapytać, czy jest potrzebne wyjaśnienie kontekstu, albo zająć dłuższą chwilę, by przetłumaczyć go w całym kontekście.