View Full Version : Prawo: kto chroni tłumacza?
Zastanawiałam się nad konsekwencjami realiów zawodu tłumacza - siedzimy samotnie w domu i tłumaczymy od rana do nocy, czasem pogadamy z innym tłumaczem przez telefon, ale trudno mówić o dużej grupie "znajomych po fachu"...
O ile wiem, nie istnieje żadna instytucja, która efektywnie zrzesza tłumaczy i chroni ich (ma moc prawną!) przez nieuczciwymi zleceniodawcami, ustala minimalne wynagrodzenia, itp. A może się mylę?
Podzielcie się proszę wiedzą i doświadczeniem; może macie też jakieś rady z zakresu prawa pracy?
można zostać członkiem PT TEPIS
http://www.tepis.org.pl/
albo
Stowarzyszenie tłumaczy pl
http://www.stp.org.pl/index.php?id_page=179
nie wiem czy udzielają porad prawnych, ale jest to możliwe.
No właśnie o to chodzi, że członkiem Tepisu, który jest znany i poważany, początkujący tłumacz raczej nie zostanie. Zobacz tutaj: http://www.tepis.org.pl/czlonkowie/jak_zostac/statut-wyciag.pdf
Chodzi mi bardziej o instytucje przypominające te, które chronią członków innych profesji - nauczycieli, lekarzy, itp. w Polsce.
Wydaje mi się, że przez to, że nie ma czegoś takiego jak "zrzeszeni" tłumacze, bo każdy siedzi sam w domu i jak jest dobry to nie ma za bardzo czasu, żeby się jeszcze w jakichś związkach udzielać, tłumacze są bardzo często oszukiwani/wykorzystywani przez zleceniodawców. Ciekawa jestem, czy za pomocą forum mLingua udałoby nam się zorganizować małą rewolucję i wspólnie zacząć domagać się naszych praw... I wreszcie zacząć dostawać stawki, które nie uwłaczają godności i odzwierciedlają lata ciężkiej pracy nad językiem/językami.
Myślę, że formą takiego zapoznawania się i jednoczenia lub przynajmniej jej początkiem, może być to forum. :)
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.