nozickbuble
08-09-2011, 23:01
Kontrowersja podstawowa dla tłumaczenia dramatu: literatura czy teatr. Czy według Was zatem dramat powinno się tłumaczyć jak literaturę, czy może jako tekst dla sceny z uwzględnieniem jej wymagań? Pociąga to za sobą szereg konsekwencji dla narzędzi i strategii jakich używa się w tłumaczeniu. Co więcej, kiedy na pierwszy plan wysuwa się teatr, gdzieś w tle pozostaje znaczenie słowa a zaczyna się liczyć łatwość jego wypowiedzenia dla aktora, czy jego sceniczna chwytliwość tekstu. Czy takie kwestie powinny rządzić tłumaczeniem?