PDA

View Full Version : Co "zdradza" obcokrajowca mówiącego po polsku?


ulkens
08-09-2011, 22:35
Czy jesteście w stanie rozpoznać obcokrajowca mówiącego po polsku, z którego jest kraju, na podstawie jego błędów/ akcentu/ intonacji? Od razu zaznaczam, że podziwiam ludzi, którzy zdecydowali się na naukę języka polskiego jako obcego. Chodzi mi np o Rosjan i Ich akcentowane "o" i wargowe "l" zamiast "ł".

ClaroIntelect0
08-10-2011, 11:40
Praktycznie zawsze w rozmowie słychać ,że rozmówca jest obcokrajowcem: wpływa na to intonacja z języka ojczystego (świetny przykład to Francuzi ktorzy ,nie ma siły , zawsze inaczej akcentują) , trudności z wymawianiem chociazby polskich liczebników, szczególnie tych dłuższych typu: sześćset, siedemset itp. Aha i jeszcze jedno: nieważne czy obcokrajowiej mieszka tu dłużej czy krócej: nie klnie tyle po polsku. Ja przynajmniej miałam to szczęście że na takich trafiałam. Nie znaczy, żę nie uzywają tych słów- po prostu nie używają ich tak jak - niestety- Polacy.

ClaroIntelect0
08-11-2011, 14:07
Do swojej poprzedniej wypowiedzi dorzucę jeszcze 'kalki' z języka obcokrajowca do polskiego. Słyszałam ,że takie sytuacje dość często mają miejsce, szczególnie wtedy gdy zaczynać brakować odpowiednich słów.

rozmaryn7
08-11-2011, 23:49
Co ciekawe miałam przyjemność poznać obcokrajowca (mój nauczyciel języka arabskiego)który w Polsce mieszka ok 30 lat i gdybym nie wiedziała, że nie jest Polakiem to w życiu bym nie uwierzyła, że nie jest rodzimym użytkownikiem naszego języka! Nie raz byłam w szoku, kiedy do swych wypowiedzi wtrącał polskie wyrażenia frazeologiczne i czynił to poprawnie!
Pozdrawiam!

ClaroIntelect0
08-12-2011, 10:43
Do rozmaryn7: Twoje spostrzeżenie jest rzeczywiście ciekawe ale tak jak piszesz jest to przykład osoby, która mieszka w Polsce bardzo długo- 30 lat to nie byle jaki wynik. Swoją deroga gratulacje dla Twojego znajomego, który tak sie zasymilował. Ciekawią mnie jednak jego początki z językiem polskim i ogólne wrażenia dotyczace trudności (lub łatwości) w nauce języka.

rozmaryn7
08-12-2011, 13:29
Do ClaroIntelect0: Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci, jak wyglądały początki nauki języka polskiego mojego nauczyciela:/ Wspominał oczywiście o tym, iż "nie jest to najłatwiejszy język" , ale tak jak wspominasz - w tym przypadku duży wpływ ma tak długi pobyt w naszym kraju.
Pozdrawiam!

Maddy551
08-06-2012, 19:57
Praktycznie zawsze w rozmowie słychać ,że rozmówca jest obcokrajowcem: wpływa na to intonacja z języka ojczystego (świetny przykład to Francuzi ktorzy ,nie ma siły , zawsze inaczej akcentują) , trudności z wymawianiem chociazby polskich liczebników, szczególnie tych dłuższych typu: sześćset, siedemset itp. Aha i jeszcze jedno: nieważne czy obcokrajowiej mieszka tu dłużej czy krócej: nie klnie tyle po polsku. Ja przynajmniej miałam to szczęście że na takich trafiałam. Nie znaczy, żę nie uzywają tych słów- po prostu nie używają ich tak jak - niestety- Polacy.

zgadzam się z tą wypowiedzią całkowicie

aleksandra2
08-06-2012, 22:48
znam różnych obcokrajowców z różnym poziomem znajomości polskiego:
1) moim numerem 1 jest Ukrainiec, który po kilku miesiącach nauki polskiego w Polsce mówił naprawdę przyzwoicie i stosunkowo bez akcentu (oj, nie jest to proste zmienić akcent u Ukraińców)
2) Azerkę, która 10 lat mieszka w Polsce, skończyła polską filologię w Azerbejdżanie, jest tłumaczem na polski i dość często ma problemy w mowie z końcówkami, no i intonacja...
3) Azera, który dopiero zaczyna przygodę z polskim i jest niesamowity przy wymawianiu wszystkich spółgłoskowych zbitek, które się ubezdźwięczniają, końcówek, "rz"-ów, gdzie Polacy mówią "sz"... czuję się przy nim jak flejtuch językowy :D

AgataCh
08-07-2012, 08:39
Myślę, że oprócz strony fonetycznej właśnie odmiana słów jest najgorszą zmorą dla obcokrajowców. Nawet rodowici Polacy miewają z tym problemy, a co dopiero ktoś, kto się uczy (nawet długo!).

agatapiechura
08-09-2012, 12:25
nasz wykładowca francuz, próbujący mówić po polsku ;) tego się nie da opisać, to trzeba usłyszeć ;P i zobaczyć tą dumę na twarzy, jak już mu się uda ;)
Próując umówić się na zajęcia przez telefon, zamiast 15:45 usłyszałam: 'za pietnaście szesnaście' xD i 'dzień dobry', które brzmi jak 'dżem dobry' ;)

I wydaje mi się, że to zawsze będzie u niego słychać, choćby mieszkał w Polsce do końca życia ;)

Jeszcze inny wykładowca, mieszkający już w Polsce 17 lat, słowotwórca, cała nasza grupa pamięta do dzisiaj słowo 'burdeliczny' xD

berliner
08-09-2012, 13:50
Myślę, że bardzo łatwo rozpoznać Anglików i Włochów, Anglików przede wszystkim po akcencie, a Włochów również po mowie ciała, gestykulacja, energiczne ruchy, szybkie mówienie itd:)

jkubkowski
08-13-2012, 12:17
Obcokrajowca mówiącego zdradza praktycznie wszystko: odmiana, akcentowanie wyrazów, wymowa, intonacja itp. itd. Najtrudniej jest rozpoznać Czechów, Słowaków i Ukraińców. Tylko, że także w przypadku, gdy mieszkają tu od długiego czasu.

katarzyna91
08-13-2012, 15:26
W przypadku Europejczyków łatwo jest określić część kontynentu, z której pochodzą delikwenci. Inaczej mówią południowcy, a inaczej ziomkowie z Zachodu albo Wschodu.

daria3005
08-13-2012, 16:43
Ukraińców, Białorusinów czy innych reprezentantów Wschodów można rozróżnić po akcencie typowym dla bloku rosyjskojęzycznego :)

justynkaa
08-14-2012, 12:45
bez wątpienia trudność sprawiają "dź", "dż" i tym podobne:P

ninaw
08-15-2012, 15:10
Ukraińców, Białorusinów czy innych reprezentantów Wschodów można rozróżnić po akcencie typowym dla bloku rosyjskojęzycznego :)

zgadzam się, mam także koleżanki spod wschodniej granicy, z którymi jak rozmawiam, to zastanawiam się, czy to jeszcze język polski, bo akcent wschodni jest tak silny.

madzikxd
07-13-2014, 21:29
Włochów zdradza akcent i gestykulacja ;)

Ayami
07-13-2014, 22:18
Oprócz oczywistych spraw takich jak akcent, obcokrajowcy, których znam, najczęściej potykają się na odmianie rzeczowników. Za to znajoma Ukrainka mówiła po polsku tak dobrze, że część osób spotykających ją po raz pierwszy zakładała, że jej dziwna wymowa jest związana raczej z lekką wadą wymowy a nie z obcym akcentem.

marlug
07-14-2014, 02:21
Zdecydowanie wymowa szeregu ciszącego! Dla zagranicznego ucha nie ma między "ś, ź, ć, dź" a "sz, ż, cz, dż" najmniejszej różnicy.

Natalia Radecka
07-14-2014, 08:14
Zazwyczaj dradza ich to co w ich języku jest inne lub to czego nie mają (to samo u Polaków za granicą). Mi bardzo rzuca się "w uszy" angielskie schwa na końcu wyrazów.

dh1989
07-14-2014, 08:31
Oczywiście zdradza go akcent, chociaż jeżeli mieszka w danym kraju przez wiele lat to ten problem znika. Podobnie jest ze zwrotami slangowymi, bo obcokrajowiec mówi w pierwszych latach często podręcznikową wersją języka ze szkoły, a nie używaną na co dzień :)

tulipanowa
07-14-2014, 19:57
Ukrainki np. nagminnie mówią "była", "poszła", "zrobiła" itp. zamiast "byłaM", "poszłaM", "zrobiłaM" + akcent.
Hiszpanie nie są w stanie wymówić "y".
Kolumbijczyk miał problemy z ś, ć, ź, itp.
Natomiast poznałam jednego Marokańczyka, który mówił płynnie, a jego zasób słownictwa przewyższał chyba mój, gdyby nie wygląd, nie rozpoznałabym, że to nie Polak ;)
Jeśli chodzi o Francuza, miał problemy z rodzajami, co było dość zabawne ;) "twoja brzucha" itp. kwiatuszki ;)

judyta.b
07-14-2014, 21:45
Ja zazwyczaj rozpoznaję obcokrajowców po tym, żę seplenią. Chyba te polskie szeleszczące dźwięki są tak trudne, że bardzo niewielu udaje się je opanować w stopniu umożliwiającym mówienie normalnym tempem. Litera 'r' też bardzo często stanowi problem, bo jest twarda. O ile słowianie nie będą mieć z nią dużych problemów, to użytkownicy innych języków jak najbardziej.

angelina_ker
07-15-2014, 10:07
Przyznam, że znałam dziewczynę, która świetnie mówiła po polsku. Właściwie gdyby nie akcent to nigdy bym się nie zorientowała, że nie jest Polką. Ale sama przyznała, że nauczenie się tego języka nie było zbyt prostą sprawą.

Dominika93
07-15-2014, 15:15
Obcokrajowca zdradza przede wszystkim akcent i koniugacja ;)

gosia85
07-15-2014, 18:08
Praktycznie zawsze w rozmowie słychać ,że rozmówca jest obcokrajowcem: wpływa na to intonacja z języka ojczystego (świetny przykład to Francuzi ktorzy ,nie ma siły , zawsze inaczej akcentują) , trudności z wymawianiem chociazby polskich liczebników, szczególnie tych dłuższych typu: sześćset, siedemset itp. Aha i jeszcze jedno: nieważne czy obcokrajowiej mieszka tu dłużej czy krócej: nie klnie tyle po polsku. Ja przynajmniej miałam to szczęście że na takich trafiałam. Nie znaczy, żę nie uzywają tych słów- po prostu nie używają ich tak jak - niestety- Polacy.

Uważam, że rodowity Francuz jest dobrym przykładem, że nawet jak mówi po polsku to jego akcent zawsze go zdradzi. Mam znajomych, którzy są Francuzami, wciąż uczą się języka polskiego, jednakże w ich wydaniu nawet język angielski jest niezrozumiały. Szczególne problemy mają w odróżnianiu "ć" od "cz", lub "dź" od "dż". Czasami nie słyszą różnicy.

vertejas
07-16-2014, 14:04
Wykładowca, który uczył mnie hiszpańskiego miał bardzo trudne początki nauki języka polskiego. Największy kłopot sprawiała mu odmiana przez przypadki i tworzenie liczby mnogiej. Jeśli chodzi o kwestię fonetyczną to z trudem przychodziło mu wymawianie "ż" i "cz", a nam studentom nie łatwo było powstrzymać się od śmiechu :)

annacos
07-16-2014, 21:48
Ogólne problemy dla obcokrajowców jeśli chodzi o język polski, to przde wszystkim wymowa (np. dla Anglików polskie 'r', dla Hiszpanów 'cz', 'sz', 'ś') i gramatyka, a przede wszystkim deklinacja i koniugacja.

mariza
07-17-2014, 11:59
Obcokrajowca zawsze zdradzi akcent, problemy z wymawianiem niektórych wyrazów, w szczególności tych w których pojawiają się r, dż, rz, ż itd. Oraz często też gramatyka, złe składanie zdań.

Inna
07-17-2014, 17:01
Mnie zawsze zdradza intonowanie, no i używanie niektórych słów :( Także słychać mój ukraiński akcent, ale to nie przeszkadza w porozumiewaniu się ;)

syllob
07-17-2014, 17:06
Polski jest dość trudnym językiem i bardzo łatwo rozpoznać obcokrajowców. U anglików często 'rzuca się' w uszy konstrukcja zdania, a ostatnio zauważyłam u Bułgarów tendencję do skracania sylab.

Wiolanta
07-17-2014, 19:27
Zacznijmy od akcentu. Mamy w języku polskim sporo dźwięków, których inni nie używają. A skoro ich aparat mowy nigdy nie używał danego dźwięku, a jest w pełni wykształcony, to trudno go nagle tak wyćwiczyć żeby nie bylo słychać różnicy między dźwiękiem wypowiadanym przez obcokrajowca a rodowitego Polaka.

Germanum
03-13-2015, 20:13
Akcent i wymowa. No i składnia. Nasza różni się od niemieckiej - Niemca bardzo łatwo jest rozpoznać.

joaska92
03-15-2015, 20:56
Najczęściej chyba po prostu akcent i intonacja, no po prostu nie da się tego nie usłyszeć, bo czasami tak pokracznie, uroczo brzmi :) A zaraz po tym problemy z koniugacją i deklinacją, coś pokroju "Wpuściłam pies na kanapa". Aż mi się Lucy z Rancza przypomniała :D

Roksania
03-15-2015, 21:12
Zazwyczaj łatwo rozpoznać, że dany rozmówca jest obcokrajowcem chociażby bo akcencie. Mam znajomych z Ukrainy i mimo, że całkiem dobrze znają język polski to mówią po prostu inaczej. Tym co najbardziej rzuca się w oczy, czy raczej "w uszy", jest oczywiście specyficzne /l/ zamiast /ł/, ale też odmiana przez przypadki sprawia im wiele problemów. Zabawne są też niektóre konstrukcje zdaniowe np. "Idę w prysznic." zamiast "pod prysznic". Raz kolega też użył dość ciekawego doboru słów mówiąc "dużo mało", zamiast "bardzo mało", został zrozumiany ale trochę śmiechu też było :)
Mam też znajomą z Białorusi, która od jakichś 10 lat mieszka w Polsce. Tylko jej imię i nazwisko wskazuje na obce pochodzenie bo po polsku mówi lepiej ode mnie. Co do innych narodowości to trudno mi się wypowiedzieć, ale myślę, że fakt bycia obcokrajowcem trudno ukryć i chyba udaje się to tylko wieloletnim mieszkańcom naszego kraju, którzy mają więcej styczności z językiem polskim niż z językiem oczystym.

LAISK
03-15-2015, 21:56
najczęściej spotkałam się z problemami z deklinacją, nawet kiedy osoba mieszka od wielu lat w Polsce. Poza tym nieuniknione są kalki językowe i ślady akcentu języka ojczystego. Niektóre utrwalone cechy zostaną chyba już na stałe. Niemniej jednak bardzo podziwiam osoby uczące się polskiego