PDA

View Full Version : Tłumaczenia jakich tekstów nie podsielibyście się?


anjie
08-09-2011, 20:30
Jak w temacie: Tłumaczenia jakich tekstów nie podsielibyście się? lub tłumaczenia jakich tekstów nie podsieliście się?
Oczywiście pomijając te teksty, które zupełnie nie są z waszej dziedziny. Chodzi mi bardziej o rodzaj tekstów albo poszczególne tytuły.
Zapraszam do dzielenia się własnymi opiniami doświadczeniami:)

zancia
08-09-2011, 23:51
Póki co nie mam przygotowania do tłumaczenia zawodowego, więc teksty z dziedziny medycyny, prawne odpadają;)

natashqa
02-11-2012, 11:01
Zdecydowanie nie podjęłabym się tłumaczenia poezji.

BCD
02-11-2012, 12:44
Nie ma chyba takich. Każdy tekst to wyzwanie i tak to traktuję, zabierając się za tłumaczenie. Oczywiście nie wszystkie lubię, mam osobiste preferencje, ale nie ma rzeczy niemożliwych :)

ciechorka
02-11-2012, 13:02
Na razie na pewno nie wzięłabym się za tłumaczenie tekstów prawniczych, tam każde słowo to potencjalna pułapka, która może mieć poważne konsekwencje. Na prawie nie znam się ani trochę, więc póki co, mówię stanowcze nie.

Lunar
02-11-2012, 13:33
Ja bym się nie podjął tłumaczenia Finnegans Wake, gdyż bym nie uradził.

santiago
02-11-2012, 14:23
Na razie na pewno nie wzięłabym się za tłumaczenie tekstów prawniczych, tam każde słowo to potencjalna pułapka, która może mieć poważne konsekwencje. Na prawie nie znam się ani trochę, więc póki co, mówię stanowcze nie.

To zależy o jakich tekstach prawniczych mówisz. Jeżeli chodzi o tłumaczenie umów cywilno-prawnych, to należy wiedzieć z jakiego kraju pochodzi dana umowa lub do jakiego kraju ma zostać wysłane tłumaczenie i to w dużej mierze ułatwia pracę, bo każda kultura prawnicza ma swoje szablony umów i terminologię, do których dostęp jest relatywnie nieskomplikowany. Gorzej, jeżeli chodzi o tłumaczenie ustaw, bo to jest prawdziwe pole minowe.

soussan
02-11-2012, 14:29
Poezja. Lub slang. Zdecydowanie nie.

lichi
02-11-2012, 21:56
ja kiedyś chciałam pomóc mężowi w tłumaczeniu opisów różnych urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Po jednym tekście na ok. 2000 znaków wysiadłam. Zupełnie nie moja działka..

amd
02-12-2012, 11:43
Poezja. Lub slang. Zdecydowanie nie.

Slang właśnie fajnie się tłumaczy, uważam że jest to świetne wyzwanie. Wracając do tematu to nie podjęłabym się tłumaczenia tekstów związanych z finansami i bankowością, po prostu nie moja bajka, bo już po polsku te teksty są dla mnie bełkotem.

aruma
02-12-2012, 14:27
Jak w temacie: Tłumaczenia jakich tekstów nie podsielibyście się? lub tłumaczenia jakich tekstów nie podsieliście się?
Oczywiście pomijając te teksty, które zupełnie nie są z waszej dziedziny. Chodzi mi bardziej o rodzaj tekstów albo poszczególne tytuły.
Zapraszam do dzielenia się własnymi opiniami doświadczeniami:)

Trochę odbiegnę od tematu - czy to literówka czy jakieś tajemne wyrażenie, które jest mi obce? :)))
Z odpowiedzi rozumiem, że chodzi o teksty, których nie podjęłabym się tłumaczyć.
Jeśli o mnie chodzi, to odpadają tematy polityczne i prawne.

Anulek78
02-12-2012, 16:22
Ja nie podjęłabym się tłumaczenia skomplikowanych tekstów prawniczych - zbyt dużo szukania - no i wydaje mi się że do tego potrzebne jest specjalistyczne przygotowanie.
Z drugiej strony chętnie tłumaczyłabym filmy i robiła napisy.

alebie
02-12-2012, 22:19
Zdecydowanie teksty medyczne i takie, które wymagają ode mnie głębszej znajomości tematu, np. techniczne tłumaczące działanie maszyn.

rajska33
02-12-2012, 22:38
Zdecydowanie nie chciałabym tłumaczyć poezji lub ksiażek pisanych wierszem ( Pan Tadeusz na angielski...). Chyba, ze tylko dla zabawy.

Magda_Świder
02-13-2012, 00:40
Nie ma chyba takich. Każdy tekst to wyzwanie i tak to traktuję, zabierając się za tłumaczenie. Oczywiście nie wszystkie lubię, mam osobiste preferencje, ale nie ma rzeczy niemożliwych :)

Zgadzam się w 100% :) Każdy tekst to nowe doświadczenie i, jak dla mnie, ekscytujące wyzwanie :)

lukhib
02-13-2012, 00:49
Nie podjąłbym się tłumaczyć Pana Tadeusza.

Agnieszkaa
02-13-2012, 10:10
Myślę, że dyskusja z tego wątku: http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13830 może wnieść nowe spojrzenie - tłumaczenia można się nie podjąć nie tylko ze względu na nieznajomość tematyki tekstu.

lukhib
02-19-2012, 13:28
A czy ktoś np. podjąłby się tłumaczenia tekstów pana o ksywce Aesop Rock?

Oto kilka linków:

http://www.sing365.com/music/lyric.nsf/How-to-Be-a-Carpenter-lyrics-Aesop-Rock/C8D96260AB22FD1848256D0B0010CAFE

http://www.sing365.com/music/lyric.nsf/Spare-a-Match-lyrics-Aesop-Rock/1AD827611E83588348256D0B0010CEEF

http://www.sing365.com/music/lyric.nsf/Big-Bang-lyrics-Aesop-Rock/6A120AF0AA4CF9D848256D0B0010E328

Nyanpire
02-19-2012, 17:05
Nie podjąłbym się tłumaczyć Pana Tadeusza.
No ja też bym się nie podjęła:) Mistrza Mickiewicza wolałabym zostawić w spokoju:)

anita54
02-19-2012, 17:10
No ja też bym się nie podjęła:) Mistrza Mickiewicza wolałabym zostawić w spokoju:)

jesli chodzi o poezję, to też odpadam :/ zeby to tłumaczyć samemu by się przydało coś pisać.. chocby do szuflady :)

martynak
05-14-2012, 23:42
zdecydowanie bardzo naukowych - np z zakresu chemii... nawet bardzo technicznych...

molym
05-26-2012, 12:03
nie będę tłumaczyła tekstów pisanych wierszem-nie potrafię je przełożyć tak, żeby zachowały swój urok:(

bartoszf
06-18-2012, 12:22
Poezji i skomplikowanej literatury. Chociaż np. kryminały potłumaczyłbym bardzo chętnie.

marianna lea
06-18-2012, 12:25
Na pewno poezji i medycznych. I psychologicznych - podobno bardzo trudna dziedzina tłumaczeń, ogromnie rozbudowana terminologia i każde zwykłe słowo nabiera innego znaczenia.

mslabkowska
06-14-2014, 17:31
Nie chciałabym tłumaczyć poezji, jestem przeciwniczką tłumaczenia jej w ogóle, przez kogokolwiek. Na pewno teksty techniczne i prawnicze stanowiłyby też duże wyzwanie.

Solway
06-14-2014, 18:23
Bazując na aktualnym doświadczeniu odpadają tłumaczenia prawnicze i medyczne... Do tego potrzebna jest odpowiednia wiedza, słownictwo i tym podobne.

anaglowska
06-14-2014, 20:10
Tekstów typu sprawozdania finansowe, bo tam jeden błąd ma naprawdę wielkie znaczenie.

Gokuba123
07-07-2014, 23:03
Nie podjąłbym się tłumaczenia zeznań o gwałt lub molestowanie dzieci. Nosiłoby mnie z nerwów.

madzikxd
07-13-2014, 17:06
Zdecydowanie nie podjęłabym sie tłumaczenia literackiego!

annacos
07-13-2014, 18:36
Nigdy nie wzięłabym się za tłumaczenie poezji, gdyż ta dziedzina, oprócz tłumaczenia, wymaga jeszcze poprawnej interpretacji tekstu, zrozumienia tego, co miał na myśli autor.

Gromalcia
07-13-2014, 19:02
Wszelkiego rodzaju tłumaczeń literackich. Wychodzę z założenia, że na temat wielu dziedzin można sobie poczytać i w ten sposób się douczyć, ale jeśli się nie jest poetą, to żadna praca na temat teorii literatury nie pomoże. Niestety ja się pisarzem nie urodziłam ;)

JakubS89
07-14-2014, 02:40
Z tekstami zarówno medycznymi jak i dla prawników sobie już radziłem, ale nie jestem pewien, czy poradziłbym sobie z poezją. Zwykła literatura nie jest specjalnie trudna, (coś takiego jak Finnegans Wake trudno nazwać zwykłą literaturą...) ale poezja to coś z czym nie radzę sobie za dobrze nawet w języku polskim. Mógłbym spróbować, w ramach rozwoju umięjętności, ale tylko jako trening; na tłumaczenie poezji dla kogoś innego już bym się nie porwał.

dh1989
07-14-2014, 08:33
Slang właśnie fajnie się tłumaczy, uważam że jest to świetne wyzwanie. Wracając do tematu to nie podjęłabym się tłumaczenia tekstów związanych z finansami i bankowością, po prostu nie moja bajka, bo już po polsku te teksty są dla mnie bełkotem.

Zdecydowanie to samo u mnie :)