PDA

View Full Version : Filologia - czy ten kierunek wymrze


Karo
08-09-2011, 19:57
Czy możliwe jest to, że już w niedalekiej przyszłości kierunki filologiczne będą na wymarciu? Czy nie lepiej szkolić specjalistów z języków na innych studiach? Studenci mają tym sposobem wiedzę z danej dziedziny i do tego przeszkolenie językowe. Stają specjalistami. Myślicie, że jest to możliwe?

ania1234
08-09-2011, 21:31
Moim zdaniem ten kierunek nie wymrze z prostego powodu - filologia kształci nauczycieli i tam uzyskuje się wiedzę potrzebną do nauczania języka obcego. A zapotrzebowanie na nauczycieli języków obcych jest. Poza tym, są osoby zainteresowane literaturą obcą, językoznawstwem itd. - a niektóre z nich zostają na uczelni by swoje zainteresowania kontynuować. Sytuacja, która opisałaś jest z pewnością dobrym wyjściem dla przyszłych tłumaczy specjalistycznych lub dla osób, które chcą pracować w danej dziedzinie a gdzie praca wymaga zaawansowanej znajomości języka obcego.

Karo
08-10-2011, 20:28
Chyba masz rację. A przynajmniej jeśli chodzi o studia magisterskie. Nauczycielem w gimnazjum i niżej można być już po kolegium, ale szkoły średnie potrzebują już magistrów. Z drugiej strony, czy w dzisiejszych czasach nadal ludzie chcą być nauczycielami?

zmillka
08-10-2011, 20:37
Myślę, że filologiom nie grozi obumarcie, ale zmiany w profilu kształcenia, w programach, w specjalizacjach itd. w najbliższym czasie są możliwe ze względu na zmieniające się zapotrzebowanie.

mar_sp
08-10-2011, 23:38
Filologii nie grozi wymarcie, dopóki w naszym kraju znajdą się pasjonaci. Bo tym właśnie jest dla mnie filologia - kierunkiem dla pasjonatów. I bardziej nauką O JĘZYKU, niż nauką języka samą w sobie, co chyba autor/ka wątku również miała na myśli.

Dlaczego więc uważam, że filologia przetrwa?

Po pierwsze - patrząc na siebie i wielu moich kolegów filologów widzę, że wybrali takie studia z czystej PASJI, pasji wynikającej z zainteresowania literaturą, historią czy kulturą danego kraju. Doskonale wiedzieli, że istnieje wiele bardziej efektywnych sposobów nauki języka (kursy, certyfikaty, etc.) a jednak wybrali STUDIA FILOLOGICZNE.

Po drugie - wydaje mi się, że nauczyciele z tak zwanego 'powołania' są w cenie. Osobiście o wiele bardziej ceniłam sobie nauczycieli, którzy oprócz ciągłych ćwiczeń gramatycznych i sprawdzania słówek, potrafili wygospodarować kilka chwil na przeczytanie ciekawego fragmentu literatury związanego z tematem, na podanie etymologii intrygującego słówka czy, w ramach rozrywki, na zaprezentowanie piosenki z własnej młodości. Jeżeli kandydat na nauczyciela nie posiada takowych zainteresowań (tj. nie 'szpera' i nie doucza się sam), po ukończeniu kolegium językowego niewiele 'ciekawostek' będzie mógł przekazać swoim uczniom. Ze szkodą dla nich.

Po trzecie - nasz kraj się rozwija. A rozwój, w co głęboko wierzę, oznacza więcej miejsc pracy dla humanistów. Teraz, jak wiadomo, humaniści poszli nieco w odstawkę; absolwentom kierunków humanistycznych niełatwo jest znaleźć pracę w zawodzie. Inaczej jest w krajach Europy Zachodniej. (Jakież było moje zdziwienie, kiedy w jednym z brytyjskich dzienników znalazłam trzy oferty pracy dla historyków sztuki i dwie dla korektorów. Jednego dnia na zaledwie jednej stronie gazety wydawanej codziennie. U nas - chyba wciąż nie do pomyślenia. Ale za kilkanaście lat...)

Karo, nie do końca jednak udzieliłam odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie. Oczywiście, wydaje mi się, że masz rację. Kierunki... 'językowe', nazwijmy je tak, będą ewoluować i wyzbywać się całej 'kulturalnej' otoczki. Bardzo dobrze, potrzebujemy przecież specjalistycznych tłumaczy czy nauczycieli języka biznesowego. Ale nie oznacza to jednak (taką mam przynajmniej nadzieję, popartą argumentami przytoczonymi wyżej) zmierzchu kierunków filologicznych. I niech by tak zostało.

Maddy551
07-09-2012, 21:22
Filologii nie grozi wymarcie, dopóki w naszym kraju znajdą się pasjonaci. Bo tym właśnie jest dla mnie filologia - kierunkiem dla pasjonatów. I bardziej nauką O JĘZYKU, niż nauką języka samą w sobie, co chyba autor/ka wątku również miała na myśli.

Dlaczego więc uważam, że filologia przetrwa?

Po pierwsze - patrząc na siebie i wielu moich kolegów filologów widzę, że wybrali takie studia z czystej PASJI, pasji wynikającej z zainteresowania literaturą, historią czy kulturą danego kraju. Doskonale wiedzieli, że istnieje wiele bardziej efektywnych sposobów nauki języka (kursy, certyfikaty, etc.) a jednak wybrali STUDIA FILOLOGICZNE.

Po drugie - wydaje mi się, że nauczyciele z tak zwanego 'powołania' są w cenie. Osobiście o wiele bardziej ceniłam sobie nauczycieli, którzy oprócz ciągłych ćwiczeń gramatycznych i sprawdzania słówek, potrafili wygospodarować kilka chwil na przeczytanie ciekawego fragmentu literatury związanego z tematem, na podanie etymologii intrygującego słówka czy, w ramach rozrywki, na zaprezentowanie piosenki z własnej młodości. Jeżeli kandydat na nauczyciela nie posiada takowych zainteresowań (tj. nie 'szpera' i nie doucza się sam), po ukończeniu kolegium językowego niewiele 'ciekawostek' będzie mógł przekazać swoim uczniom. Ze szkodą dla nich.

Po trzecie - nasz kraj się rozwija. A rozwój, w co głęboko wierzę, oznacza więcej miejsc pracy dla humanistów. Teraz, jak wiadomo, humaniści poszli nieco w odstawkę; absolwentom kierunków humanistycznych niełatwo jest znaleźć pracę w zawodzie. Inaczej jest w krajach Europy Zachodniej. (Jakież było moje zdziwienie, kiedy w jednym z brytyjskich dzienników znalazłam trzy oferty pracy dla historyków sztuki i dwie dla korektorów. Jednego dnia na zaledwie jednej stronie gazety wydawanej codziennie. U nas - chyba wciąż nie do pomyślenia. Ale za kilkanaście lat...)

Karo, nie do końca jednak udzieliłam odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie. Oczywiście, wydaje mi się, że masz rację. Kierunki... 'językowe', nazwijmy je tak, będą ewoluować i wyzbywać się całej 'kulturalnej' otoczki. Bardzo dobrze, potrzebujemy przecież specjalistycznych tłumaczy czy nauczycieli języka biznesowego. Ale nie oznacza to jednak (taką mam przynajmniej nadzieję, popartą argumentami przytoczonymi wyżej) zmierzchu kierunków filologicznych. I niech by tak zostało.

bardzo mądre i ciekawe słowa

arnika08
07-14-2012, 10:25
Nie wymrze, ponieważ tak naprawdę filologie to studia przyszłości. Może warto też sprecyzować jakie filologie: na pewno chińska i arabska, jak również i rosyjska. Ale również nasza oblegana f. angielska będzie miała się dobrze, ponieważ w szkołach waga języka angielskiego ciągle wzrasta.

beatapolicha@o2.pl
07-14-2012, 11:55
Zgadzam sie z pogladem, ze fililogia nie wymrze, ale mysle, że zainteresowanie tymi studiami bedzie mniejsze; zwlaszcza tymi kierunkami, ktore byly do tej pory bardzo oblegane

m.aissa
07-14-2012, 12:06
Nie wymrze, ale myślę, że coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że po filologii warto jeszcze poszerzyć swoje umiejętności i najlepiej połączyć to ze znajomością języka.

fanouska
07-14-2012, 13:52
Chyba masz rację. A przynajmniej jeśli chodzi o studia magisterskie. Nauczycielem w gimnazjum i niżej można być już po kolegium, ale szkoły średnie potrzebują już magistrów. Z drugiej strony, czy w dzisiejszych czasach nadal ludzie chcą być nauczycielami?

Moim zdaniem tak! (Chociaż ja do nich nie należę :P) Moja koleżanka studiuje polonistykę. Mają kilka świetnych specjalizacji do wyboru - np. korektę tekstów, co moim zdaniem jest fajnym zajęciem, na którym podobno mozna zarobić. Ale jakieś 70% grupy wybrało specjalizację nauczycielską!
Mój kierunek jest tłumaczeniowy, a jednak każdy na początku pytał czy jednak mozna będzie po nim uczyć.

alicja22waw
07-14-2012, 20:43
Nie nie nie!
Filologia jest bardzo potrzebna, to w końcu okna na inną kulturę, literaturę, język (przede wszystkim)... Gdzie się porządnie nauczyć języka jak nie na filologii?

ala|_pieczonka
07-15-2012, 15:25
Wydaje mi się, że tak właśnie będzie. Sama filologia niestety to za mało jeżeli chce się robić coś innego niż nauczanie bądź tłumaczenie. Jednak studia filologiczne są całkiem przyjemne, dlatego wolałabym aby poszerzyli je o jeden język, zamiast studiować tylko jeden, fajnie by było mieć szansę na opanowanie dwóch języków naraz bez koniecznosci zapisywania się na drugi kierunek.

katia81
07-22-2012, 21:47
Po kilku latach na studiach filologicznych będę popierać zachowanie tego kierunku studiów, bo jego znaczeniu w wychowywaniu kadry potencjalnych nauczycieli i znawców kultury języka i kraj nie sposób zaprzeczyć. Nie mniej jednak zgodzę się z przedmówcami, że należy zmienić profil tych studiów. Może warto postawić na praktykę, na żywy język i dynamiczne sposoby nauki, bo nie każdy przecież pragnie zostać specjalistą od gramatyki opisowej ;)

annabiszko
07-22-2012, 22:53
Liczę na to, że zamiast zamykać kierunki filologiczne, po prostu będzie się na nie przyjmować mniej chętnych. Będzie mniej specjalistów na rynku, i nagle okaże się, że filologie są potrzebne.

Nie da się nauczyć gramatyki, fonetyki itp. ludzi, którzy specjalizują się w innych dziedzinach z prostego powodu - i jedno, i drugie pochłania mnóstwo czasu.

zuzannal
07-23-2012, 01:27
ja myślę, że filologia nie ma szans na wymarcie. Społeczeństwu potrzeba chociażby nauczycieli, którzy mogliby swoja wiedzie przekazać dalej. Zadna maszyna, robot czy książka nie jest w stanie zastąpić w tym żywego człowieka - wiem co mówię, bez osoby która by mnie zachęcała do pracy nie byłabym w stanie zrobić nic;)

frytex
07-23-2012, 05:12
Nie da się nauczyć gramatyki, fonetyki itp. ludzi, którzy specjalizują się w innych dziedzinach z prostego powodu - i jedno, i drugie pochłania mnóstwo czasu.

Zgadza się, ale zwróć uwagę, że większości ludzi uczących się języka obcego żadna tam fonetyka nie jest potrzebna. Filologia to studia literaturo- i kulturoznawcze, a język jest tylko narzędziem.
Filologia przydaje się tłumaczom literatury pięknej. Sam mam, w swoim odczuciu, duże braki filologiczne, i dlatego nie biorę się za takie tłumaczenia. Brak mi iskry bożej. Ale z drugiej strony, uważam, że mało który "czysty" filolog nie położy tłumaczenia technicznego czy naukowego. Do tego trzeba mieć, niestety, jakiekolwiek wykształcenie techniczne, a filolodzy zwykle nie mają już na to czasu (albo brak im innych cech).

jakub91
07-23-2012, 14:28
Zgadzam się z tym,że filologia nie wymrze,ponieważ kształci nauczycieli.Ja uważam,że za pare lat przestanie być tak oblegana przynajmniej angielska.Ludzie nie będą chcieli kształcić się w kierunku bez przyszłości.

izabelastepkowska
07-23-2012, 14:50
Zgadzam się z przedmówcami, że filologia nie wymrze. Wiele osób i tak będzie wybierało ten kierunek pomimo może gorszych perspektyw zawodowych (oczywiście to kwestia determinacji i wiary w to co się chce robić po filologii). Dobrzy tłumacze po filologii z wyczuciem językowym i dociekliwością oraz chęcią nieustającego dokształcania zawsze będą w cenie.

m.patycki
07-23-2012, 16:31
W moim wypadku filologia dała mi możliwość głębszego poznania literatury angielskiej i tego od niej przede wszystkim oczekiwałem. Kierunek będzie istniał, dopóki będą zainteresowani nim ludzie. Niekoniecznie musi mieć to związek z sytuacją na rynku pracy.

MegiLena
08-06-2012, 16:02
Moim zdaniem germanistyka może wymrzeć, ponieważ niestety ludzie często nie potrafią się przekonać do niemieckiego, a szkoda.

luki90
09-26-2016, 19:22
Moim zdaniem germanistyka może wymrzeć, ponieważ niestety ludzie często nie potrafią się przekonać do niemieckiego, a szkoda.

nie wydaje mi się, owszem ludzie nie lubią niemieckiego, ale zawsze się znajdzie ktoś kto będzie chciał się tego języka uczyć, poza tym specjaliści językowi są chętnie zatrudniani w korporacjach, szczególnie z językiem niemieckim, bo PL ma masę powiązań gospodarczych z naszym zachodnim sąsiadem :)

gtumasiewicz
09-26-2016, 21:15
nie wydaje mi się, owszem ludzie nie lubią niemieckiego, ale zawsze się znajdzie ktoś kto będzie chciał się tego języka uczyć, poza tym specjaliści językowi są chętnie zatrudniani w korporacjach, szczególnie z językiem niemieckim, bo PL ma masę powiązań gospodarczych z naszym zachodnim sąsiadem :)

Dokładnie, ponadto właśnie fakt małego zainteresowania będzie przyczyną większego zapotrzebowania na specjalistów. Niestety słyszy się o coraz mniejszym zapotrzebowaniu na anglistów, bo "każdy teraz mówi po angielsku", ale nie martwiłbym się tym, ponieważ rynek pracy ciągle się zmienia i rozrasta, powstają nowe miejsca pracy gdzie angielski na wyższym poziomie niż przeciętny jest na wagę złota.

zuzinki
09-27-2016, 14:25
Moim zdaniem żyjemy w czasach, gdzie język - nawet najtrudniejszy i najrzadziej spotykany, staje się nie umiejętnością samą w sobie, a dodatkowym atutem. Już dziś nietrudno zauważyć, że warto poza językiem mieć dodatkowe umiejętności, a nawet studia i kursy. Kierunek filologii może i przetrwa, ale na pewno będzie cieszył się coraz mniejszym zainteresowaniem.

annkaw
09-27-2016, 15:18
Według mnie zawsze znajdą się chętni na studiowanie filologii, a dopóki są chętni to nie pozamykają kierunków

PatrycjaB
09-28-2016, 10:10
Na studia filologiczne zawsze jest mnóstwo chętnych, w związku z tym temu kierunkowi na pewno nie grozi wymarcie. Poza tym, te studia są bardzo ciekawe i raczej nie ma wielkiego problemu ze znalezieniem po nich pracy, nie ma więc powodu by z niego rezygnować.

Krzysztof9541
09-28-2016, 11:08
Język i komunikacja to podstawa społeczeństwa. Bez języka nie ma niczego. Dlatego nie uważam żeby ten kierunek miał kiedyś umrzeć, chyba że wraz z końcem świata. ;)

mu28
09-29-2016, 11:15
Filologia nie wymrze, ale powinno się dokonać zmian na poziomie kształcenia przyszłych językoznawców. Studia filologiczne często skupiają się na przedmiotach teoretycznych, jest na nich zbyt mało praktyki. Studiuję translatorykę, i tak naprawdę mam niewiele zajęć z nauki tłumaczeń. Przy okazji poszukiwania praktyk translatorskich w biurach zderzamy się z brutalną rzeczywistością, nie potrafimy tłumaczyć, tak, jak sobie życzą tego biura. A i owszem, bo na studiach zajmujemy swój czas przedmiotami, które tego nie rozwijają.

ann0412
09-29-2016, 19:27
Nie wymrze jako kierunek, ale myślę że niektóre osoby mogą zacząć traktować go bardziej hobbistycznie a głównie skupiać się na jakimś innym w celu zdobycia wykształcenia.

IzaJ
09-30-2016, 11:19
Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach stawia się przede wszystkim na praktyczność, na wiedzę, którą można wykorzystać w konkretny sposób, to uważam, że kierunki filozoficzne mogą nie tyle co przestać istnieć, jak się zmienić, postawić głównie na praktyczną znajomość języka. Coraz mniej osób jest zainteresowanych językoznawstwem teoretycznym, literaturoznawstwem itp. Pracodawcy szukają konkretnych umiejętności, już niemal nikogo nie interesuje znajomość literatury, historii, cywilizacji danego kraju. Studenci również woleliby mieć przygotowanie do konkretnego zawodu (np. tłumaczenie specjalistyczne), niż uczenie się absolutnie wszystkiego, przedłużanie drogi do konkretnego zawodu. Dlatego sądzę, że jakieś zmiany na pewno zajdą.

Julita14
09-30-2016, 16:36
Myślę, że jeśli filologie nie zostaną całkiem zlikwidowane to przynajmniej część z nich bardzo straci na popularności i studiowanie będzie się ograniczać do kursu językowego :)

moniquee
10-02-2016, 22:37
Filolodzy zawsze będą potrzebni. Pod kątem pracy np. tłumacza specjalistycznego, korzystnie studiować kierunek, który byłby mieszaną filologii i danej dziedziny. Jednak filolodzy to nie tylko tłumacze, ale także nauczyciele, dla których głównym przedmiotem zainteresowania (i potrzebnym do pracy) są właśnie zagadnienia poruszane na filologii, a nie te z innych dziedzin.

iszczurowska
10-02-2016, 22:56
Nie wydaję mi się, żeby filologia miał wymrzeć. W końcu to kierunek, na który idzie się z miłości do języka i kultury danego kraju.

mmichalski96
10-03-2016, 14:11
Nie ma szans, żeby wymarła filologia. Rodzą się kolejne pokolenia lubiących języki, zresztą poszerza się też stale terminologia używana wewnątrz języków obcych.

MajaL
10-03-2016, 14:57
Dzięki zapotrzebowaniu na nauczycieli ten kierunek nie wymrze. Tak mi się wydaje. Poza tym u mnie z roku na rok na uczelni przybywa filologów.

kinga07
10-03-2016, 16:33
Filologia nie wymrze. Dzięki zapotrzebowaniu na nauczycieli oraz specjalistycznych tłumaczy. Dzisiejszy rynek pracy wymaga jednak nie tylko bardzo dobrej znajomości języka oraz kultury, ale również dobrej znajomości innych dziedzin.

WronaA
10-03-2016, 23:35
Moim zdaniem filologia nie wymrze. Jednak jest możliwe, ze wiele uczelni zmieni swój program nauczania i postawi bardziej na praktyczność, ponieważ niestety coraz więcej osób nie chce się uczyć historii czy literatury danego kraju. Napisałam, że niestety, dlatego, że według mnie każdy filolog powinien posiadać wiedzę o krajach, które obejmują obszar języka, którego chce się nauczyć. Co to za nauczyciel języka angielskiego, który nie wie nic o historii Wielkiej Brytanii, Australii czy Stanów Zjednoczonych, a tylko potrafi wytłumaczyć różnice pomiędzy present simple, a present continous. Zawsze uwielbiałam lekcje języka angielskiego w gimnazjum. Mój nauczyciel pracował w Wielkiej Brytanii przez 10 lat. Praktycznie na każdej lekcji opowiadał nam coś o kulturze czy historii Anglii, a także o ludziach, których spotkał podczas swojego pobytu za granicą. Ponadto na bieżąca informował nas, co dzieje się w Anglii, jeśli chodzi o politykę, sport, a nawet życie gwiazd. Lekcje dla mnie były przez to bardzo interesujące i zachęciły mnie do nauki języka angielskiego.