PDA

View Full Version : Cechy jezyka mówionego w napisach


Karo
08-09-2011, 19:25
Generalnie istnieje zasada skracania większości cech języka mówionego przy tworzeniu tłumaczenia filmowego w postaci napisów. Myślicie, że istnieją jakieś argumenty za tym, żeby je jednak uwzględniać?

mongoloid
08-09-2011, 22:00
Myślę, że istnieją, jednak napisy są tak specyficznym rodzajem przekładu filmowego, iż uważam za mało prawdopodobną możliwość zachowania w nich cech języka mówionego. Np. trudno w napisach oddać jąkanie się, problemy z wymową bohatera itd...

Karo
08-10-2011, 20:11
To prawda, ale czy takie napisy nie byłyby ciekawsze? Może nie dla wszystkich filmów, ale chociaż do niektórych.

pweronika
08-11-2011, 11:01
Napisy filmowe muszą oddać treść języka mówionego, łącząc w sobie wierność oryginałowi ze zwięzłością. Nikt z nas nie lubi zbyt długich napisów, których nie możemy zdążyć przeczytać, albo w których tracimy wątek zdania zanim je przeczytamy. Dlatego często nieuniknionym jest opuszczenie pewnych elementów dla wygody odbioru filmu przez widzów, którzy przecież, oprócz napisów, mają do dyspozycji obraz i dźwięk. Dlatego nie jest koniecznym oddawanie w napisach cech języka mówionego, które są wyraźnie przedstawione w grze aktorskiej.

Agneska
08-11-2011, 11:29
Napisy filmowe muszą oddać treść języka mówionego, łącząc w sobie wierność oryginałowi ze zwięzłością. Nikt z nas nie lubi zbyt długich napisów, których nie możemy zdążyć przeczytać, albo w których tracimy wątek zdania zanim je przeczytamy. Dlatego często nieuniknionym jest opuszczenie pewnych elementów dla wygody odbioru filmu przez widzów, którzy przecież, oprócz napisów, mają do dyspozycji obraz i dźwięk. Dlatego nie jest koniecznym oddawanie w napisach cech języka mówionego, które są wyraźnie przedstawione w grze aktorskiej.

Otóż to, najważniejsze jest żeby oddać sens wypowiedzi. Niestety, ale napisy rządzą się swoimi prawami. Z racji tego, że trzeba oszczędzać miejsce, rezygnuje się z takich znaków jak np. "...". Widz przecież usłyszy, że dany bohater wyraża wahanie/niepewność. Wypowiedzi formułuje się tak, aby były jak najbliższe znaczeniu kwestii w oryginale a jednocześnie zwięzłe. Takie działanie wynika właściwie z krótkiego czasu ekspozycji napisów -gdyby były za długie nie zdążylibyśmy ich przeczytać. Myślę, że tworzenie napisów nie jest tak naprawdę proste (biorąc pod uwagę wspomniane ograniczenia).

christie
05-31-2012, 15:35
Kiedyś zdarzyło mi się oglądać film z napisami dla niesłyszących, które zawierały właśnie wszystkie elementy, które normalnie się tylko słyszy, a nie czyta w napisach. Czyli np. jąkanie bohatera a w nawiasach podawane było co dzieje się w tle - jadący samochód, chrapanie itp. Było to trochę męczące, gdyż automatycznie czytało się całość napisów łącznie z tymi "niepotrzebnymi" dla przeciętnego odbiorcy informacjami. Taka forma napisów oczywiście też jest przydatna ale zdecydowanie jeżeli mam możliwość wyboru to im napisy są bardziej konkretne bez zbędnych dopisków tym lepiej :)

Gos
06-01-2012, 13:44
Napisy powinny być zwięzłe i treściwe. Nie lada zadaniem byłoby oddanie treści dźwiękonaśladowczej w napisach, nie wiem czy poradziłabym sobie z dopasowaniem onomatopei do artykułowanych dźwięków. Wydaje mi się, że potrzebna jest duża wprawa i doświadczenie żeby przychodziło to nam naturalnie.

Neli
06-01-2012, 22:58
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie ma sensu oddawać w napisach tego co przecież można zobaczyć i usłyszeć. Niektórzy i bez tego mają problem, żeby nadążyć z czytaniem.

MWiszniewska
06-04-2012, 07:03
To prawda, ale czy takie napisy nie byłyby ciekawsze? Może nie dla wszystkich filmów, ale chociaż do niektórych.

Ciekawsze... jeżeli nie zdążymy ich przeczytać to nie będą. A jeśli jednak są to napisać to wykrzykniki i jakania juz słyszymy.

sarwari
06-04-2012, 07:23
Najważniejszą cechę napisów jest ich długość, a dokładnie jak najkrótsze napisy. Napisy nie powinny odciągać uwagi od obrazu.

jimme
06-04-2012, 09:42
Ja uważam, że nie ma sensu umieszczać w napisach, np. długiego ciągu hmmmmmmmm, tak samo jak nie ma sensu zapisywać imion bohaterów (podczas gdy ktoś ich woła itp.), w końcu widz słyszy co się dzieje i raczej rozumie co oznaczają stęknięcia. Po za tym jak już ktoś wcześniej napisał, co za dużo to nie zdrowo, napisy muszą być zbalansowane - nie mogą odciągać uwagi od filmu.

Mucha83
06-10-2012, 23:46
zgadzam się z moimi poprzednikami, napisy muszą być treściwe. wydaje mi się jednak, że jąkanie jak najbardziej można a nawet należałoby przedstawić w formie napisów.

jalatam
06-18-2012, 14:33
Ja jednak bym się nie zgodziła co do pisania imion, często widz musi się opatrzyć z pisownią danego imienia, żeby na przykład w wypadku podobieństw nazw nie miał problemu z rozróżnieniem o którego bohatera filmu chodzi. Szczególnie jest to ważna sprawa w wypadku filmów fantasy, sfi ze względu na fakt, że są to imiona sztuczne o dziwnej pisowni.

ArX
07-29-2012, 04:14
Moim zdaniem można je usunąć, gdyż większość z tej specyfiki - jąkanie, przerywniki - jest na tyle uniwersalna, że widz wyłapie je i w oryginale. Myślę, że napisy mogłyby być dłuższe niż jest to ogólnie przyjęte, ale bez przesady.

ak.primavera
08-20-2012, 12:35
Generalnie istnieje zasada skracania większości cech języka mówionego przy tworzeniu tłumaczenia filmowego w postaci napisów. Myślicie, że istnieją jakieś argumenty za tym, żeby je jednak uwzględniać?

O ile nie są to tłumaczenia filmowe przeznaczone dla osób niesłyszących, umieszczanie w napisach "jąkania", "chrząkania", "krzyku" i tym podobnych mija się z celem, ponieważ jesteśmy w stanie takie rzeczy wysłyszeć bez najmniejszego problemu. Napisy powinny być zwięzłe i czytelne tak, by można je było śledzić z łatwością, a nieskracanie cech języka mówionego o których wspomniałam tylko niepotrzebnie rozprasza naszą uwagę.

justynian
08-22-2012, 23:32
Nie ma co przesadzać z ilością informacji w napisach. Nie mogą być przeładowane, bo wtedy się je źle czyta i źle się ogląda film. Trzeba umieć wybrać informacje, które są niezbędne i je umieścić w napisach. To tyle.