PDA

View Full Version : Niebezpieczeństwa w pracy tłuamcza ustnego


kasiam
08-09-2011, 18:42
Witam wszystkich,
zastanawiam się, czy może myśleliście kiedyś o tym, jak czasem ryzykowne są tłumaczenia ustne? Działamy pod wpływem impulsu i możemy powiedzieć różne rzeczy. Co grozi nam w przypadku czyjejś obrazy? A może istnieją jeszcze gorsze przypadki? ;)

Alicja_D
08-09-2011, 21:04
Nie zgadzam sie, ze dzialamy pod wplywem impulsu. Nie powinno byc miejsca na impulsy podczas pracy - tlumaczymy wszystko, a obrazy sa miedzy klientami! Jedyne co mozemy zrobic to zlagodzic odrobine ton wypowiedzi :)

kasiam
08-09-2011, 21:41
Dziękuję bardzo za uwagę. To prawda, że nie powinniśmy działać pod wpływem impulsu, ale istnieje jednak ryzyko, że błędnie przetłumaczymy daną wypowiedź lub po prostu źle ją zrozumiemy i rozmowa może przybrać niechciany i nieoczekiwany obrót;)

darius
08-10-2011, 07:13
Trudno orzec czy istnieje dla tlumacza bardziej niezreczna sytuacja niz bledny przeklad prowadzacy w konsekwencji do blamazu i kompromitacji. Oczywiscie mozna wyobrazic sobie dzialanie na podstawie ukrytej premedytacji, ktorej ostatecznym celem jest utrata zaufania wobec osoby tlumaczonej. Wkraczamy jednak w takim przypadku w trudny temat dywagacji z zakresu psychologii lub interpretacji pewnych ukrytych ludzkich intencji, nie zawsze zwiazanych z etyka zawodowa. Tlumacz zawsze winien zdawac sobie sprawe z ciezaru odpowiedzialnosci jaka na nim spoczywa. Owa odpowiedzialnosc zwiazana jest takze z racjonalna ocena wlasnych predyspozycji w zakresie wykonywanej pracy. Warsztat profesjonalny, zwlaszcza tlumacza ustnego, winien posiadac w swym repertuarze takze umiejetnosc funkcjonowania w przestrzeni podwyzszonego poziomu stresu i jezeli cecha ta nie jest dostatecznie wyksztalcona nie mozemy mowic o odpowiedzialnosci oraz profesjonalizmie. Tlumacz ustny reprezentuje nie tylko siebie ale i osobe, ktorej slowa przekazuje zgromadzonym sluchaczom. Konsekwencje jego/jej bledow moga dalece wykraczac poza prywatna utrate wiarygodnosci w oczach pracodawcy. Nalezy zawsze zdawac sobie z tego sprawe.

kasiam
08-10-2011, 18:11
Zgadzam się z tym jak najbardziej. Każdy z nas powinien być świadomy konsekwencji nawet prawnych. Praca tłumacza ustnego to wg mnie cięższa "orka" aniżeli pisemnego, biorąc pod uwagę ten "brak czasu" na zastanowienie. Nasza wiedza, kompetencje są naszą jedynym atrybutem.

zancia
08-10-2011, 23:10
Jak już wyżej powiedziano, tłumacz ustny musi liczyć się z takimi sytuacjami jak bycie w ciągłym stresie aczkolwiek nie powinien tego tak ujawniać a przynajmniej starać się. Gdy towarzyszy mu stres powinien tak naprawdę zapominać o nim, by osiągnąć jak najwyższą koncentrację lecz wiadomo jak to jest. Swoją drogą łatwo powiedzieć i nie wiem czy znalazłby się taki tłumacz, który podchodziłby do sprawy zupełnie wylozowany...a konsekwencje? tacy, którzy tłumaczą podczas np. negocjacji są zwykle ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej i w razie, gdy coś pójdzie nie tak, bo nie dojdzie to porozumienia pomiędzy stronami nawet nie z winy tłumacza to po prostu jest w jakimś stopniu zabezpieczony. Inaczej musiałby płacić ciężkie pieniądze prawdopodobnie...

GreyOwl
08-11-2011, 00:07
:)Moje najtrudniejsze tłumaczenie wypadło tak, że zespół w firmie mial zastrzeżenia do mojej pracy w zupełnie innym charakterze, koledzy bardzo emocjonalnie wyrażali swoje opinie na mój temat, zawodowa tłumaczka, ktora przyjechała z prezesem po chwili pogubiła się o co w tym wszystkim chodzi, zrezygnowała z tłumaczenia i zostalam sama na placu boju z zadaniem tłumaczenia prezesowi inwektyw pod moim własnym adresem :)