PDA

View Full Version : Języki w szkołach


ciri
08-09-2011, 18:26
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Kat
08-09-2011, 18:48
idealne rozwiązanie: mamy dobrego, wymagającego, surowego a przy tym umiejącego zarazić entuzjazmem nauczyciela, który w dodatku jasno i klarownie wszystko tłumaczy, poprawia błędy i jeżeli sami w domu poświęcamy czas nauce i rozwijamy się. niestety patrząc na polski system edukacji, liczne grupy językowe, podręczniki zmianiane co roku, powtarzający sie materiał i niekiedy kadrę, która nie potrafi przekazać wiedzy ani zainteresować językiem - no cóż, wtedy najlepszym wyjściem są zajęcia dodatkowe, kursy czy korepetycje.

ja języków uczyłam się w szkole i na zajęciach dodatkowych i nigdy tego nie żałowałam. ponieważ w szkole nauczyciel nie da rady pomóc każdemu uczniowi. program jest tak naszpikowany materiałem, że często z jego połową można się łatwo nie wyrobić. poza tym przyswajalność wiedzy każdego ucznia jest inna, jeden uczy się szybciej, drugi wolniej i nauczyciel musi na to zwracać uwagę. najlepszy przykład miałam, gdy przygotowywałam się do matury z języka niemieckiego - gdyby nie własna paca i zajęcia dodatkowe, materiały wykraczające poza program liceum, to tak dobrze matury bym nie zdała i na studia się nie dostała, bowiem na zajęciach w szkole nie było szans na to, żeby omawiać poziom rozszerzony.

anjie
08-09-2011, 20:02
Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach?
Wydaje mi się, że żeby nauczyć się naprawdę dobrze danego języka trzeba albo samemu bardzo ciężko nad nim pracować albo mieć z nim codzienny kontakt(gazety? programy telewizyjne? Wyjazd za granicę?). Lekcje języka w szkole lub na studiach są taką metodą nauki, którą trzeba uzupełniać o własną pracę by otrzymać satysfakcjonujące wyniki.

Ania_25
08-09-2011, 20:48
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Zgodzę się, że nauka języka wymaga bardzo dużo pracy własnej. W Polsce przez wiele lat uczyłam się języka w szkole, uczęszczałam na dodatkowe zajęcia, jednak dopiero wyjazd za granicę pomógł mi opanować język. Po roku spędzonym w Anglii zaczęłam myśleć po angielski, nie tłumaczyłam sobie w głowie zdań, które chciałam wypowiedzieć. Oczywiście będąc za granicą bardzo dużo czasu poświęcałam na naukę, chodziłam na kursy językowe, gdzie zmuszona byłam mówić tylko po angielsku. Ponadto bardzo dużo czytałam, oglądałam telewizję, itp.
Polecam wyjazdy zagraniczne, które zdecydowanie pomagają w nauce języka obcego.

mikanova
08-10-2011, 00:08
Mam podobne odczucia jak poprzedniczki, aby dobrze opanować język obcy konieczna jest praca własna i kontakt z żywym językiem. Wyjazdy zagraniczne na kursy językowe lub stypendium w ramach studiów są przy tym bardzo pomocne. W ten sposób nabywamy pewności w posługiwaniu się danym językiem, gdyż jesteśmy zmuszeni do porozumiewania się w języku obcym w autentycznych sytuacjach :)

Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach?... Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Wydaje mi się, że efektywność nauki języka obcego w dużej mierze zależy od osoby prowadzącej zajęcia, sposobu przekazania wiedzy. Nauczyciel lub wykładowca potrafiący wzbudzić nasze zainteresowanie danym tematem, stosujący nietypowe metody nauczania może zmotywować nas do pracy, zachęcić do większych starań, a co za tym idzie przyczynić się do polepszenia znajomości języka.

Pani J.
08-10-2011, 07:57
Jak powszechnie wiadomo nie każdy ma smykałkę do języków. Pamiętam koleżankę z lat liceum, która angielskiego uczyła się przez 9 lat (wydawało by się, że powinna jakieś pojęcie już mieć) nie potrafiła jednak nawet płynnie czytać w tym języku, a jej znajomość słownictwa kończyła się na podstawowych terminach związanych z domem, rodziną. Inna kwestia, to jej tłumaczenie: "Nie lubię angielskiego." :P
Myślę, że charakterystyką systemu szkolnictwa w Polsce jest powtarzanie poznanego już wcześniej materiału nawet jeżeli jest on już wystarczająco utrwalony. Wielokrotnie w szkołach nie ma nawet podziału na grupy mniej lub bardziej zaawansowane przez co uczniowie tracą. A jeśli w trakcie roku szkolnego trafia się zmiana nauczyciela na 90% będzie chciał zacząć wszystko od nowa "po swojemu." Szkolnictwo skupia się też w dużej mierze na gramatyce, ale czy jest ona najważniejsza w nauce języka???
Tak więc, aby dobrze opanować język na pewno nie wystarczą tylko zajęcia w szkole. Potrzebne jest zaangażowanie ucznia, który musi dbać o stały kontakt z językiem (filmy, książki, dokształcanie się itd.)

No a jeśli ktoś decyduje się już na studia filologiczne, to raczej z zamiłowania i na pewno chętnie będzie zgłębiał wiedzę poza szkołą :)

laurelindorinan
08-10-2011, 08:39
Myślę, że obojętnie jaki nie byłby nauczyciel czy wykładowca w naukę języka trzeba włożyć bardzo dużo pracy własnej. Na pewno "dobry" nauczyciel pomaga, ale nawet najlepszy nie nauczy leniucha płynnie mówić. ;)

Czy języka można nauczyć się w szkole? Można ;) Jestem tego najlepszym przykładem, po 4 latach nauki w szkole płynnie znam język francuski ;) co prawda w klasie dwujęzycznej początkowo zajęcia językowe to 18h tygodniowo i w tym kilka godzin z nativem. Pamiętam też, że przed podejściem do egzaminów musiałam chodzić na dodatkowe zajęcia, żeby naprawdę bardzo dobrze zdać. Czy włożyłam dużo pracy własnej w ten język? Oczywiście. Pobyty we Francji trzeba zorganizować, ciekawego słownictwa nauczyć, a radia i wiadomości słuchać .;)

biedronaa
08-10-2011, 09:30
Z doświadczenia wiem, że języka w szkole nie da się nauczyć, gdy ma się 2-3 lekceje tygodniowo. Wszystko wymaga czasu i ciągłego kontaktu z językiem - tu pomaga czytanie książek i ogladanie filmów.
Zastanawiam się czy teraz, już po studiach, będę w stanie opanować kolejny język, w podobnym stopniu. Sam kurs dwa razy w tygodniu chyba nie wystarczy... A wiadomo jak jest z samozaparciem...

p_trudzik
08-10-2011, 10:19
Podzielam Wasze zdanie - szkołą to za mało. Naszemu systemowi edukacji szkolnej dużo brakuje do doskonałości. Konieczna jest praca własna. Natomiast to co wydaje mi się bardzo ważne to wiek, w którym zaczyna się uczyć. Ma to szczególny wpływ na poprawną wymowę. Im wcześniej się zacznie tym lepiej. Nie twierdzę oczywiście, ze starsze osoby nie mają szans opanować języka, po prostu jest im trudniej.

Wiele przedszkoli wprowadziło już angielski dla maluchów. Są już nawet takie, które mają tylko angielskojęzyczne przedszkolanki. Uważam, że to świetny pomysł. Ale oczywiście jest jeden problem: pieniądze. Nie każdego stać na to, żeby posłać pociechę do takiego przedszkola. Może kiedyś...

Lynx85
08-10-2011, 10:29
Przyznam szczerze, że uczyłam się swego czasu bardzo intensywnie języka francuskiego w liceum - od podstaw. Idąc po raz pierwszy na zajęcia nie wiedziałam o tym języku absolutnie nic. Po trzech latach nauki osiągnęłam poziom średnio-zaawansowany i pomyślnie zdałam certyfikat DELF.

Jak to możliwe?

Mieliśmy nauczyciela, który był prawdziwą "siekierą" ;) Przez pierwszy miesiąc nie nauczyliśmy się absolutnie ani jednego słówka, bo "tłukliśmy" tylko i wyłącznie fonetykę - poszczególne dźwięki, szczepy, etc., po to, aby nigdy później nie wymówić czegoś nie tak jak trzeba. Powodowało to na tyle absurdalną perfekcję, że nawet widząc zupełnie nieznane wyrażenia potrafiliśmy je przeczytać bezbłędnie.

Nauczyciel zadawał na tyle dużo pracy domowej, że po powrocie do domu nie robiło się niczego innego, żeby tylko się z tym wyrobić. Tempo pracy było niesamowite, w ciągu tych 3 lat przerobiliśmy więcej ćwiczeń, podręczników i książek, niż z pozostałych przedmiotów (!!), nacisk stawiany był na absolutnie każdy aspekt języka - od mówienia, po gramatykę i słownictwo. Kiedy "przerabialiśmy" np. zagadnienia kulinarne, otrzymywaliśmy po 50 stron słownictwa, łącznie z takimi słowami, których pewnie nigdy później byśmy nie użyli, typu: konszować, redukować, blender, malakser, etc. Był pot, łzy, zgrzytanie zębów, ale zaowocowało to na koniec naprawdę nieprzeciętną znajomością języka. Przy tym egzamin DELF był niemalże pestką :)

W sumie po latach uważam, że warto było ;)

Kat
08-10-2011, 17:50
z jednej strony szkoła faktycznie to za mało - zwłaszcza jesli ktoś oczekuje, że tylko przez odrabianie zadań domowych nauczy się języka, nie robiąc nic ponad to. ale z drugiej to tak naprawdę jedyne dostepne miejsce dla wszystkich, gdzie można sie czegoś nauczyć. dlaczego jedyne? bo jak już było wspomniane nie każdego stać na zajęcia dodatkowe, kursy. fakt, że teraz jest łatwiej, bo jest intenet, można dużo ciekawych materiałów znaleźc w sieci, ale to trzeba chcieć.
dlatego wydaje mi się,że jesli w szkole trafi się na nauczyciela, który otworzy przed nami świat języka, zainteresuje nas nim, wtedy mamy wieksze szanse na lepsze poznanie i poszerzenie wiedzy przy dużej pracy własnej. bo wiadomo, że nie każdego stac na zajęcia pozalekcyjne, kursy czy korepetycje.

Kat
08-10-2011, 17:56
poza tym zgadzam się, że naukę warto zaczynać jak najwcześniej, ale też przesadzać nie wolno. dziecko które jest posyłane na coraz to różne zajęcia, w tym też językowe bardzo szybko traci entuzjazm i sie wypala. do tego jest zmęczone, znudzone i przytłoczone wiedzą. druga sprawa- z dziećmi chwilami cięzko się pracuje. często są nadpobudliwe, ciężko im się skupić, szybko się nudzą. poza tym ich wiedza jest mocno ograniczona (mam na mysli maluchy, które jeszcze pisać i czytać nie umieją), dlatego trzeba naprawdę dużo czasu i energii poświęcić przygotowaniu zajęć, wymyslaniu zabaw i gier, które będą jednocześnie bawić i uczyć - a niestety niektórzy tego nie potrafią, mimo że wydaje im sie, że wszystko robią dobrze.

anne85
08-10-2011, 20:30
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Właściwie bez pracy własnej nikt dobrze nie nauczy się danego języka (no chyba że miaszkałby w danym kraju :)) I Nawwet dzięki wyjazdom za granicę nie mamy 100% pewności że ktoś perfekcyjnie nauczy się języka. Owszem może nabyć poprawną wymowę, może nawet akcent, na pewno osłucha się z językiem. Ale jeszcze mamy gramatykę, słownictwo i resztę sprawności. I tu może nam pomóc szkoła, bądź prywatne lekcje oraz samodokształcanie się, np. oglądanie filmów w oryginalnej wersji językowej, czytanie artykułów bądź książek w danym języku, a nawet ćwiczenie struktur gramatycznych oraz słownictwa online.

cdf55
08-10-2011, 23:44
Przyłączę sie do już podanego wniosku, ze najłatwiej jest nauczyć się jezyka na pobytach zagranicznych. Tłukłam francuski 3 lata w szkole, a wystarczyło 5 tygodni wakacyjnych we Francji i odblokowało się wszystko - gramatyka stała się logiczna i słownictwo jakieś naturalne.Potem poszło jak z płatka.

laurelindorinan
08-11-2011, 07:43
Przyłączę sie do już podanego wniosku, ze najłatwiej jest nauczyć się jezyka na pobytach zagranicznych. Tłukłam francuski 3 lata w szkole, a wystarczyło 5 tygodni wakacyjnych we Francji i odblokowało się wszystko - gramatyka stała się logiczna i słownictwo jakieś naturalne.Potem poszło jak z płatka.

Ale właśnie gdybyś nie tłukła tej "nielogicznej" gramatyki w szkole to sam pobyt nic by Ci nie dał. Miałaś okazję sprawdzić swoją wiedzę w praktyce. Gdybyś wiedzy nie miała to niewiele byś wyniosła z tego pobytu. ;)

Kat
08-11-2011, 15:18
z drugiej storny czasem nawet pobyt za granicą niewiele daje. na stuiach miałam znajomą, która 10 lat mieszkała w Niemczech, później wróciła do Polski. wymowę miała świetną, akcent tak samo. ale co z tego, skoro nie potrafiła swoich atutów wykorzystać? mimo,że miała "płynnośc gramatyczną" i nie robiła błędów, to jednak rzadko kiedy się odzywała, a jak już to niewiele miała do powiedzenia. trzeba było ją ciagnąc za język, zeby cokolwiek od niej usłyszeć. także wyjazd za granicę wcale nie jest gwarancja tego, że będziemy świetnie mówili. fakt, że pomaga sie odblokowac, uwierzyć we własne siły i możliwości ale bez teoretycznej wiedzy, którą mozna zobyć w skzole, czy na kursach cyz poprzez samodzielna naukę nic nie zdziałamy...

Kat
08-14-2011, 17:36
a co sądzicie o szkołach językowych? czy warto zapisywać się na kursy czy lepiej szukać korepetycji?

podczas nauki języka zarówno angielskiego jak i niemieckiego korzystałam z obu form nauki. w przypadku angielskiego uczyłam się go w małych grupach będąc już w szkole podstawowej, ale patrząc z perspektywy czasu to chwilami z zajęć niewiele wynosiłam. zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę fakt, że naokoło byli znajomi i często lepiej było pogadać czy się powygłupiać niż słuchać tego, co mówi nauczyciel, a poza tym i nauczyciele nie wszystkich uczniów traktowali jednakowo.dopiero gdy byłam starsza chodziłam na zajęcia indywidualne i czułam, że robię większe postępy, no i nauka byla ciekawsza, bo nauczyciel dostosowywał ją do moich potrzeb i zainteresowań.

z niemieckim natomiast miałam odwrotnie - zaczęłam od zajęć indywidualnych, dzięki którym poznałam język od podszewki, wreszcie bylam w stanie go zrozumieć i polubić (nauczyciel w szkole nie był w stanie tego osiągnąć). dopiero mając taki a nie inny poziom wiedzy zapisałam się na kurs w szkole językowej i było mi zdecydowanie łatwiej.

agakrck
08-18-2011, 12:40
Myślę, że przede wszystkim trzeba samemu chcieć się nauczyć języka, bo wtedy człowiekowi szybciej idzie nauka i więcej czasu poświęca na samodzielną naukę w domu..Jak tego nie ma, to nawet intensywna nauka w szkole nic nie da, będzie to tylko strata czasu.. W moim przypadku: uwielbiałam uczyć się angielskiego, w liceum klasa z rozszerzonym angielskim, korepetycje u bardzo dobrej nauczycielki, potem kurs jeszcze, poza tym siadałam w domu nad rozmaitymi ćwiczeniami i słówkami i wchodziło, a satysfakcja, kiedy przebywałam w Irlandii i bez problemu dogadywałam się z autochtonami, była niewyobrażalna:) W liceum miałam także język niemiecki - i tutaj też było ciekawie, bo już w ciągu pierwszego semestru nauki nauczyciel był zmieniany z 3 razy, w ciągu trwania liceum łącznie przewinęło się ich z 5..Nie przepadam za tym językiem,aczkolwiek żałuję, że nie miałam jednego, sensownego nauczyciela, który by mnie zmobilizował do nauki tego języka, bo sama nie jestem w stanie tego zrobić;)

xemkax
08-18-2011, 14:09
Gdziekolwiek będziesz uczyć się języka potrzebna jest motywacja, samozaparcie i systematyczność. Bez tego najlepszy kurs nie pomoże. Są też ludzie, którzy dzięki tym składnikom nauczyli się języka bez pomocy żadnych nauczycieli, kursów i korepetytorów :) Wszystko zależy od nas:)

mongoloid
08-18-2011, 14:23
Gdziekolwiek będziesz uczyć się języka potrzebna jest motywacja, samozaparcie i systematyczność. Bez tego najlepszy kurs nie pomoże. Są też ludzie, którzy dzięki tym składnikom nauczyli się języka bez pomocy żadnych nauczycieli, kursów i korepetytorów :) Wszystko zależy od nas:)

Zgadzam się. Liczy się przede wszystkim upór i systematyczność. Trzeba to także lubić, bo na siłę języka nie da się nauczyć.

ClaroIntelect0
08-18-2011, 14:24
Co do nauki w szkole to wydaje mi się, że zawsze lepiej trafić na nauczyciela, który wymaga, bo jest szansa że cos z tych lekcji będzie się pamiętać. Co do samych nauczycieli, iealnie by było gdyby to był ktoś z podejściem typu 'złoty środek' czyli wymagający, ale bez przegięć, żeby nie było zaślepeienia ,że tylko wymagamy i nic ponadto. ale żeby to wypaliło, to UCZEŃ musi trafić do klasy zjęzykiem, który LUBI. W przeciwnym razie te pare lat spędzone na nauce, dajmy na to, niemieckiego (Germaniści- nie bierzcie tego do siebie ;) ) będzie czasem kompletnie straconym. Pamiętam takie stwierdzenia ze swoich lat szkolnych

Sonia
08-18-2011, 15:28
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Osobiście uważam, że należy jednak poświęcić bardzo dużo czasu w domu ucząc się języka obcego. Z mojego szkolnego doświadczenia wiem, że niestety musiałam chodzić na korepetycje oraz kursy, aby nauczyć się czegoś więcej i lepiej niż w szkole na lekcjach. Oczywiście nie musi być to regułą, ale tak bardzo często się zdarza. Ważne jest też jak do danego przedmiotu podchodzi nauczyciel. Jeśli ma podejście bardzo luźne wtedy raczej człowiek języka się nie nauczy. Jeśli jednak nauczyciel wymaga i skrupulatnie przygotowuje się do zajęć wtedy taki uczeń ma znacznie większe szanse, aby poradzić sobie samemu i nauczyć się języka w stopniu bardzo dobrym.

ClaroIntelect0
08-19-2011, 21:30
Co do nauki języka na studiach to już jest inna sprawa ale to też zależy od prowadzącego- jesli potrafi ciekawie prowadzić zajęcia, to lektorat nie jest nudą i wtedy można wiele ciekawostek wynieść. Jesli natomiast jest to traktowane na zasadzie 'odwalenia' to bywa i ciężko i kiepsko- ja niestety na studiach miałam przez większość czasu tą drugą opcję.

Co do organizacji zajęć/lekcji: ważne są nie tylko materiały- podręczniki itp, ale także nacisk prowadzącego na czym się chce skupić - czy na wyrobieniu nawyku mówienia i pozbycia się obaw, że coś źle powiem i już będzie się zablokowanym czy na idealnych proporcjach tzn. zero błędów, ale ze stresem czy aby na pewno wszystko dobrze zostało powiedziane. Z doświadczenia wynika, że jeśli chodzi o lekcje w szkołach to-nawet w klasach rozszerzonych - nie za bardzo jest możliwość i czas aby ośmielać do mówienia.

joannadebek
08-20-2011, 22:24
Myślę, że tu wszystko zależy od samego zainteresowanego, bo ważna jest przede wszystkim chęć samokształcenia, wtedy każdy z nas dostosuje się do sytuacji i znajdzie najodpowiedniejszą metodę nauki. Ja sama uczyłam się języków przede wszystkim w szkole i na studiach, co było dla mnie wystarczające (trafiałam na dobrych nauczycieli), ale na pewnym etapie praca własna/większe zaangażowanie w postaci chodzenia na dodatkowe kursy stają się bardzo przydatna. A co do systemu edukacji w odniesieniu do języków obcych, to z mojego doświadczenia wynika, że wiedza serwowana nam w szkołach i na uczelniach jest trochę zbyt teoretyczna, więc każdy wyjazd za granicę, kiedy to możemy poćwiczyć nasze umiejętności w praktyce i nauczyć się "żywego języka" oraz poznać kulturę innego kraju, jest potrzebny.

Kat
08-20-2011, 22:32
zgadzam się z Joanną, że wiedza w szkołach jest o wiele za bardzo teoretyczna - brakuje miejsca na praktykę i doskonalenie umiejętności poprzez ciekawe ćwiczenia bo często brakuje na to również czasu.

i zgadzam się, że wymagający i potrafiący przekazać wiedzę nauczyciel to podstawa. szkoda tylko, że tacy ludzie często są niedoceniani, zwłaszcza przez uczniów, którym się uczyć nie chce i mają wszystko w nosie. ja w liceum miałam świetną germanistkę. kobieta bardzo ciekawie i rzetelnie prowadziła zajęcia. nie była to tylko czysta teoria, ale przede wszystkim praktyka. zanim mielismy pisać słówka, to najpierw je porządnie ćwiczyliśmy i się nimi bawiliśmy. poza tym jasno i klarownie tłumaczyła gramatykę. problemem było to, ze jej wymagania nie podobały się nieukom i leniom, zwłaszcza to, jak odpytywała. wystarczyło zrobić błąd w 'haben' lub 'sein' i już siadało się z jedynką. podobnie było przy koncówkach czasowników - najmniejszy błąd i dziękuję. oczywiście można się kłocić, czy to nie była przesada, ale tak naprawdę ten sposób uczenia i odpytywania wiele dawał. no i przede wszystkim- bez znajomości podstawowych form można zapomnieć o dalszej nauce...

Agnieszka Czarnul
08-20-2011, 23:48
Witajcie,

Myślę, że niezły początek to byłby dobry Nauczyciel, który przede wszystkim zarazi chęcią nauki danego języka. Mimo że w szkole jest mało godzin języków, to myślę, że wystarczająco do tego, żeby Uczeń naprawdę polubił dany język. A postępy można zrobić własną motywacją, widząc że praca daje naoczne efektyi, np na wyjeździe zagranicznym jeszcze w szkole lub tez w jakiejkolwiek rozmowie z obcokrajowcem.
Tylko trzeba widzieć w tym frajdę i mieć chęci. Podobnie z lektoratami na studiach-które mogłyby naprawdę bardzo dużo dać, jeśli nauczyciel ma odpowiednie podejście, a student podejście i chęci- tyle, że o takim zestaw lektora+studenta/ucznia tak ciężko..
A wyjazdy zagraniczne...-dla mnie bezcenne... i nie da się tego porównać z nauką w szkole, podobnie kurs językowy za granicą w porównaniu z kursem w szkole w Polsce często nie będzie miał porównania.;-)

pozdrawiam,

anne85
08-21-2011, 13:45
Faktycznie zajęcia w szkole nie wystarczą. Jest ich stanowczo za mało. Co to są te 3-4 godziny w tygodniu?! Dlatego dodatkowe zajęcia jak najbardziej, kursy językowe, ale przede wszytkim motywacja samego ucznia do uczeia sie języków obcych. Gdy uczeń uważa uczenie języków za bezsensowne i bezcelowe to żadne kursy nie pomogą, tylko wyrzucenie pieniędzy w błoto. Zgadzam się że wyjazdy za granicę są potrzebne, bo właściwie tylko wtedy mamy możliwość używania języka w natruralnym kontekście (chyba że ktoś ma w rodzinie native speaker'a)

rubia
08-21-2011, 13:56
Zajęcia w szkole dadzą teorię. Nie nauczysz się gramatyki mieszkając w obcym kraju. Nie zrozumiesz czasów zaprzeszłych itd. Z drugiej strony bez pobytu zagranicą nigdy nie nauczysz się żywego języka.

jenny19
08-21-2011, 18:37
W szkole bardzo ciężko jest nauczyć się języka obcego. Raz, że jest za mało godzin, do tego mnóstwo lekcji przepada przez wszelkie akademie, święta, imprezy, itd., a dwa, niestety, ale bardzo często nieodpowiednia kadra. Jak chodziłam jeszcze do szkoły, to miałam wrażenie, że 3/4 nauczycieli siedzi z nami za karę. A jak osoba zgorzkniała, niespełniona i tym samym niezadowolona z życia ma w sposób interesujący przekazać wiedzę? :( Nawet jakby ktoś chciał się nauczyć danego języka, to przy takiej postawie nauczyciela - powiedzmy sobie wprost - aż się po prostu odechciewa.

emilab
08-21-2011, 23:05
Co do nauki języka na studiach to już jest inna sprawa ale to też zależy od prowadzącego- jesli potrafi ciekawie prowadzić zajęcia, to lektorat nie jest nudą i wtedy można wiele ciekawostek wynieść. Jesli natomiast jest to traktowane na zasadzie 'odwalenia' to bywa i ciężko i kiepsko- ja niestety na studiach miałam przez większość czasu tą drugą opcję.

Niestety u mnie na studiach i na ile się orientuję u większości moich znajomych język obcy był traktowany jak rzecz trzeciorzędna, szkoda...

rubia
08-24-2011, 14:15
Języki na kierunkach innych niż filologie są traktowane gorzej, bo wszyscy wychodzą z założenia że już je znamy. Jedyne co mogą zrobić to uzupełniać je o specjalistyczne słownictwo: biznesowe, ekonomiczne, biologiczne. Poza tym to studia, jeśli sam nie chcesz się uczyć to nikt cię do tego nie zmusi.

lizawieta
08-24-2011, 14:35
jesli by liczyc tylko na nauke w szkole to prawdopodobnie nie osiagnielibysmy dobrego poziomu, bo sztukowane i upychane grupy językowe nie zapewnia dobrego opanowania języka, niestety dodatkowe lekcje, a juz najbardziej wyjazdy do krajów jezyka ktory chcemy opanowac to podstawa, dodatkowo prasa i ksiazki, niekoniecznie za duze pieniadze,w dobie internetu i ebookow nie stanow to juz takiego problemu jak kilkanascie lat temu:)

madziara.tg
08-24-2011, 14:51
Ja uczyłam się języka od lat przedszkolnych - głównie na zajęciach dodatkowych (plus oglądanie bajek, potem filmów w języku angielskim). Okres liceum jednak to okres stagnacji - więcej powtarzałam, niż uczyłam się czegoś nowego (może za wyjątkiem przygotowań do matury, czyli pisania esejów, opowiadań, itd.).

Najbardziej jednak cenię wyjazd za granicę (w moim wypadku Holandię). Tam wreszcie prowadziłam żywe konwersacje w języku angielskim i niemieckim, dzięki czemu na studiach bez problemu prowadziłam dyskusje i aktywnie uczestniczyłam w zajęciach.

Kontakt z językiem w momencie, gdy tylko z tego języka można korzystać, jest najlepszym sposobem na faktyczne UŻYCIE języka - nie w opisywaniu obrazka, lub mówieniu na temat globalizacji.

W szkole bardzo ciężko jest nauczyć się języka obcego. Raz, że jest za mało godzin, do tego mnóstwo lekcji przepada przez wszelkie akademie, święta, imprezy, itd., a dwa, niestety, ale bardzo często nieodpowiednia kadra. Jak chodziłam jeszcze do szkoły, to miałam wrażenie, że 3/4 nauczycieli siedzi z nami za karę. A jak osoba zgorzkniała, niespełniona i tym samym niezadowolona z życia ma w sposób interesujący przekazać wiedzę? :( Nawet jakby ktoś chciał się nauczyć danego języka, to przy takiej postawie nauczyciela - powiedzmy sobie wprost - aż się po prostu odechciewa.

Zgadzam się - sama nauczałam w szkole podczas praktyk i zdecydowałam, że nie chcę być nauczycielem w szkole państwowej, gdyż nie mam takiej kontroli nad poziomem języka u uczniów, jak w przypadku starych, dobrych korepetycji.
Wiadomo, że nie każdego stać na korepetycje, czy też szkoły językowe, jednak warto - widzę to zarówno po sobie (uczyłam się głównie w szkołach językowych), jak i po moich uczniach, którzy w szkole nie uczą się wszystkiego i trzeba im wytłumaczyć wszystko jeszcze raz.
Nie jest to jednak do końca wina nauczycieli (tych zorganizowanych i chętnych do nauczania, oczywiście), tylko programu nauczania nabitego do granic możliwości.

jenny19
09-01-2011, 17:18
Programy jak najbardziej. Już czego tam nie ma! Pamiętam podręcznik, z którego ja się uczyłam w liceum, to on jeszcze był do ogarnięcia, chociaż i tak nie wszystko udało nam się przerobić, a nauczycielkę miałam świetną. Parę lat później, jak poszłam na praktyki do liceum, to okazało sie, że wprowadzają nowy podręcznik. Jak jak go zobaczyłam, ile tam jest rzeczy... :( masakra! Nie ma opcji, żeby się z nim wyrobić! Miałam wrażenie, że tworzyły go osoby, które w życiu w szkole nie uczyły! Pomysły niby fajne, ale brak czasu na ich realizację. Totalnie nieżyciowe

Aga12
09-01-2011, 17:51
z drugiej storny czasem nawet pobyt za granicą niewiele daje. na stuiach miałam znajomą, która 10 lat mieszkała w Niemczech, później wróciła do Polski. wymowę miała świetną, akcent tak samo. ale co z tego, skoro nie potrafiła swoich atutów wykorzystać? mimo,że miała "płynnośc gramatyczną" i nie robiła błędów, to jednak rzadko kiedy się odzywała, a jak już to niewiele miała do powiedzenia. trzeba było ją ciagnąc za język, zeby cokolwiek od niej usłyszeć. także wyjazd za granicę wcale nie jest gwarancja tego, że będziemy świetnie mówili. fakt, że pomaga sie odblokowac, uwierzyć we własne siły i możliwości ale bez teoretycznej wiedzy, którą mozna zobyć w skzole, czy na kursach cyz poprzez samodzielna naukę nic nie zdziałamy...

Oczywiście ,że wyjazd nie musi być gwarancją, nawet 20 lat w USA nie zagwarantuje perfekcyjnego angielskiego, jeśli będziemy posługiwać się wyłącznie polamerykańskim (z klasyczną karą, która stała na kornerze".

regia22
09-02-2011, 02:11
Praca w szkole lub na kursie to według mnie tylko utrzymywanie ciągłości kontaktu z językiem , jeśli ktoś nie umie się sam zmusić, jednak jest to zazwyczaj poziom przeciętny- mam na mysli to ,że podczas zwykłych lekcji często nie ma czasu na rozwinięcie jakiegoś wątku bo jest program nauczania, nawet jeśli średnio -zaawansowany np, to zawsze do czegoś ograniczony, choćby ze względu na czas. A przecież język to nie tylko wykucie na pamięć jakiegoś faktu , ale całokształt, słówka, potem wyrażenia, potem ich użycie w kontekście, a dodatkowo wymowa, kolokacje... nie da się tego w szkole nauczyć. Nad językiem trzeba siąść w domu samemu, mieć w sobie upór i go polubić, z takiego kursu np można robić 100 % materiału a potem sobie jeszcze w domu rozwinąć go o to, co nas zaciekawiło, np o kilka innych znaczeń tego samego słówka....
kto 'nie ma głowy ' do języków i sam to stwierdza , to sam pewnie się nie zmusi do nauki i będzie musiał znaleźć takiego 'nauczyciela - kosę' , który na siłę mu wbija do głowy a potem się jest mu wdzięcznym.... dla mnie jednak to nie to samo, trzeba mieć własny zapał i już...:):rolleyes:

kaassiiaa89
09-03-2011, 17:59
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Obecnie udzielam korepetycji i mam bardzo dobry obraz tego co dzieje się w szkołach na lekcji języka obcego..mianowicie NIC. W mniejszości są nauczyciele którzy solidnie przykładają sie do tego co mają zrobić... Uczniowie, którzy chcą się nauczyć ratują sie korepetycjami czy kursami w szkołach językowych.Na studiach niestety nawet na dobrej uczelni także nie wygląda to często tak jak powinno, problemy są zwłaszcza z konwersacjami....Na studiach dobrym wyjściem jest wyjazd na tzw ERASMUS, najlepszym wyjściem wyjazd nawet do pracy. Warto poświecić chociaż rok np na Au-Pair, aby móc znaleźć się w tzw codziennych sytuacjach gdzie jesteśmy zdani tylko na język obcy

darius
09-04-2011, 13:15
A zatem konkludujac wiekszosc powyzszych wypowiedzi mozna stwierdzic, iz istota poprawnego opanowania jezyka obcego sa zarowno teoria zdobyta w systemie nauki stacjonarnej oraz, niejako w formie pewnego dopelnienia, mozliwosc obcowania z tkanka komunikacyjna, czyli kontakt z zywym jezykiem. Nalezy tez zauwazyc, iz pewne istotne w procesie edukacji akcenty, nie zawsze rozkladaja sie rownomiernie. Umiejetnosc swobodnego poslugiwania sie jezykiem obcym w mowie, zdobyc mozna zazwyczaj latwiej w przypadku gdy nasza komunikacja opiera sie na relacji z drugim czlowiekiem. Slowo pisane jak i umiejetnosc rozumienia jego przekazu wyplywac moze z nauki czysto teoretycznej. Choc i w tym przypadku nalezy podkreslic, iz i ta czesc opanowywania umiejetnosci lingwistycznych posiada swe odnosniki kulturowe, ktore najlepiej poznac w warunkach naturalnych, czyli przebywajac poza granicami wlasnego kraju.

Gulka72
09-04-2011, 13:58
Obecnie udzielam korepetycji i mam bardzo dobry obraz tego co dzieje się w szkołach na lekcji języka obcego..mianowicie NIC. W mniejszości są nauczyciele którzy solidnie przykładają sie do tego co mają zrobić... Uczniowie, którzy chcą się nauczyć ratują sie korepetycjami czy kursami w szkołach językowych.Na studiach niestety nawet na dobrej uczelni także nie wygląda to często tak jak powinno, problemy są zwłaszcza z konwersacjami....Na studiach dobrym wyjściem jest wyjazd na tzw ERASMUS, najlepszym wyjściem wyjazd nawet do pracy. Warto poświecić chociaż rok np na Au-Pair, aby móc znaleźć się w tzw codziennych sytuacjach gdzie jesteśmy zdani tylko na język obcy

Nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że nic się nie dzieje w szkole na lekcjach języka, w końcu uczniowie zadają maturę czy egzamin gimnazjalny, a nie wszystkich przecież stać na lekcje płatne. Wszystko zależy na jaką szkołę się trafi, ale jestem przekonana, że w polskich szkołach jest wielu dobrych i oddanych swej pracy nauczycieli.

regia22
09-04-2011, 22:01
[QUOTE=kaassiiaa89;62149]Obecnie udzielam korepetycji i mam bardzo dobry obraz tego co dzieje się w szkołach na lekcji języka obcego..mianowicie NIC. W mniejszości są nauczyciele którzy solidnie przykładają sie do tego co mają zrobić... Uczniowie, którzy chcą się nauczyć ratują sie korepetycjami czy kursami w szkołach językowych.


Tak do końca się nie zgadzam, uczyłam w szkole przez jakiś czas i się bardzo przykładałam, a efektów nie było widać, dużo zależy od podejścia młodzieży, przecież dla niektórych język angielski to zbędna rzecz... albo potrafią powiedzieć wprost że na maturze zdają język niemiecki i im język angielski niepotrzebny... myślę,że to już większy problem, podejścia, wychowania, ale , tak jak w moim poprzednim poście, uważam, że jeśli ktoś chce umieć język to uczy się go całym sercem, nauczyciele w większości szkół już nie siedzą jak dawniej z kawą na lekcji, wszystko się zmienia na korzyść ucznia. Jednak oprócz pracy na lekcjach potrzebna jest praca w domu i choćby jak się nauczyciel starał, to uczeń też musi... No, chyba że chce' tylko zdać' maturę na 30 % - to rozumiem że nie o takich przypadkach rozmawiamy :-)

Ravn
09-05-2011, 14:22
Prawda jest taka, że to tylko i wyłącznie od nas samych zależy to, czy osiągniemy sukces w nauce języka czy też nie. To samo tyczy się wielu innych dziedzin życia (nie wszystkich i nie wszystkich jego elementów na które nie mamy wpływu oczywiście).

Dajmy na to, będąc w liceum większość klasy chciała studiować prawo. Wszyscy przykładali się do historii. Na maturze z tego przedmiotu większość osób "poległa". Dlaczego? Ci uczniowie uczyli się wtedy i tylko wtedy, gdy jakiś zakres materiału był opracowywany w szkole. Większość dostawała piątki, czwórki, przyzwoicie pisali sprawdziany, uczyli się tylko tego co było zadane w szkole, itd. No i na tym kończyła się ich "pilność". Niewiele osób wpadło na pomysł, aby nauczyć się czegoś więcej, co wykraczało poza materiał opracowywany w szkole. Większość naiwnie zaufała systemowi nauczania. Ich wyniki na maturze z historii rozszerzonej były średnio zadowalające, gdyż mało kto wiedział cokolwiek o najnowszej historii Węgier (matura 2008). Ja, w przeciwieństwie do nich starałem się pracować znacznie więcej, niż tego wymagano w szkole; sam robiłem wiele ćwiczeń gramatycznych z języka niemieckiego, uczyłem się nie tylko tego, co opracowywano w szkole, lecz również nawet pokusiłem się o to, abym nauczył się nowych słówek. Chociażby z dziedziny informatyki czy nazw miejscowości po niemiecku. Ludzie wyśmiewali mnie i patrzyli na mnie z pogardą, gdy nie wiedziałem czegoś na historii lub źle mi poszedł sprawdzian. Teraz jednak to ja się z nich śmieję. Bowiem po maturach były tylko płacz i zgrzytanie zębów. A ja miałem całkiem przyzwoite wyniki na maturze :) zwłaszcza z języka niemieckiego!

Podobnie mam teraz na studiach. Ludzie z roku nie opanowali dobrze szwedzkich liczebników. Narzekali na to, że na studiach niczego się nie nauczą, gdyż lektor nie troszczył się szczególnie o jakość kształcenia. Marudzili, gdy jeden z wykładowców powiedział, że tyle będziemy umieli, na ile sami sobie zapracujemy. Oni (właściwie one, jestem "rodzynkiem" :D), też naiwnie zaufały systemowi nauczania. I obawiam się, że mogą źle skończyć na rynku pracy z takim "biernym" podejściem do nauki i życia.

W życiu, by coś osiągnąć, trzeba trochę bardziej się postarać, niż tylko "brać to, co rzucą". Powiedzenie "chcącemu nie dzieje się krzywda" jest jak najbardziej aktualne.

To po pierwsze.

Po drugie, często jest tak, że nauczyciele mają lekceważący stosunek do przekazywania wiedzy. Nie obchodzi ich to, że coś jest za trudne, nie będą się szczególnie starali, aby wytłumaczyć jakieś zagadnienie w prosty, klarowny i przystępny sposób. Często jest też tak, że jak ktoś poprosi o wytłumaczenie lub o powtórzenie jakiegoś zagadnienia, to spotyka się z wręcz chamskim zachowaniem ze strony nauczyciela bądź też wyśmianiem ze strony uczniów (mimo, iż oni sami często nie mają pojęcia o czym nauczyciel wcześniej mówił). Mówię, że często, ale nie zawsze! Bowiem nauczycieli interesuje tylko to, aby "zrobić swoje", wziąć wypłatę i mieć święty spokój. A uczniowie często sami muszą tylko powtarzać to, co było na lekcjach, gdyż nie mają motywacji, aby nauczyć się czegoś więcej.

Tak więc, najlepiej dokształcać się na kursach językowych grupowych (szkoła językowa to nie to samo, co gimnazjum, liceum, czy jakaś inna szkoła), bądź też w ramach samouctwa. Jeżeli ktoś chce czegoś się nauczyć, to się tego nauczy, pod warunkiem, że przedsięweźmie odpowiednie działania, które przybliżą go do celu.

To tyle jeśli chodzi o moje zdanie na ten temat :D

Serafina
09-05-2011, 17:51
Tak, przeciętna szkola daje raczej marną wiedzę, trochę trzeba się samemu przyłożyć. Ja miałam niemiecki w liceum, stary system, stare sposoby nauczania. W któreś wakacje, mając podstawy wyniesione z lekcji, przegryzłam całą gramatykę. Potem, już po maturze, przerobiłam, zdanie po zdaniu, kurs kasetowy niemieckiego. (takie wydanie, z tekstami opartymi jeszcze na realiach sprzed 1989, ale bardzo solidne) I z tym wyjechałam do pracy do Niemiec. Kiedy poprosiłam moich pracodawców, aby poprawiali moje błędy, stwierdzili, że nie ma nic do poprawiania. Czyli wysiłek opłacił się.
A co do nauczania, w ogóle w szkole, jest stwierdzenie, że jak uczeń chce, to sam się nauczy, wystarczą chęci. NIeprawda. A jeśli tak, to zwolnijmy wszystkich nauczycieli i zlikwidujmy szkolnictwo publiczne. Konsekewntnie.

iza_bella83
09-06-2011, 13:33
Myślę, że przede wszystkim widać to w mniejszych miejscowościach, nauczyciele szkół nie kładą takiego nacisku na młodzież, gdyż czasem nie widzą u nich zainteresowania językiem. Uczę w zawodówce i technikum, w dodatku niemieckiego, więc napiszę szczerze, że staram się niekiedy jak mogę, a młodzież i tak nie przywiązuje uwagi do ocen, do tego, czy język niemiecki im się przyda w przyszłości, nie mają wyobrażenia. To demotywuje.
Natomiast oczywiście są wyjątki! Uczniowie, którzy są zainteresowani jakimś językiem, to aż miło uczyć. W moim przypadku, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły średniej czułam, że nie wystarcza mi język w szkole, na studiach też mi nie wystarczało to, co oferowali wykładowcy, więc często wyjeżdżałam za granicę lub obracałam się w środowisku obcokrajowców, by po prostu ćwiczyć język. Reguła jest taka, przynajmniej jeżeli o mnie chodzi: Tam gdzie jest dominacja danego języka, to nim częściej mówisz, więc w Polsce człowiek nie opanuje w pełni języka obcego jeśli albo nie wyjedzie albo nie będzie miał znajomych z innych krajów, z którymi się będzie często spotykał.

edzik167
09-06-2011, 14:06
Myślę, że to w jakim stopniu opanujemy język nie zależy tylko i wyłącznie od naszego nauczyciela. Przede wszystkim musimy sami włożyć ogromną ilość pracy w jego opanowanie. Jeżeli sami nie chcemy się go nauczyć to choćby nauczyciel był najlepszy na świecie to języka na siłę nas nie nauczy.

kasia3112
09-07-2011, 19:51
moim zdaniem zdecydowanie szkoła nie wystarcza... o ile może dać bardzo dobre (choć to wydaje się też dyskusyjne) podstawy (głównie teoretyczne), to niestety nadal nie uczy komunikowania się... bariery komunikacyjne ogólnie często niełatwo pokonać, a co dopiero jeśli mówimy o komunikowaniu się w nie-ojczystym języku. niestety w szkole publicznej nie ma na to czasu. ja bardzo wcześnie zaczęłam się uczyć języka prywatnie i jestem głęboko przekonana, że tylko dzięki temu dostałam się na studia filologiczne, ukończyłam je, z łatwością (mniejszą lub większą) posługuję się tym językiem na co dzień. a i tak jestem również przekonana, że pobyt w danym kraju dopełnia całokształtu i dopiero on daje możliwość pełnego rozwinięcia umiejętności komunikacyjnych jeśli chodzi nam o posługiwanie się językiem adekwatnym i tzw. "żywym" .

i jeszcze doprecyzuję - oczywiście szkoły publiczne działają na określonych zasadach i trzeba ich przestrzegać, dlatego nie winiłabym nauczycieli, bo wydaje mi się, że przyczyny takiego stanu rzeczy są dużo bardziej złożone niż ewentualna niekompetencja nauczycieli. oczywiście wkład własny ucznia jest nieoceniony :)

dagmara2011
09-07-2011, 20:39
Witam, ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że w szkole da się dobrze opanować język. Wszystko zależy od naszego zaangażowania i ciężkiej pracy. Na moim przykładzie: naukę niemieckiego w liceum zaczęłam na poziomie praktycznie żadnym, po 3 latach ciężkiej pracy pod kierunkiem genialnej germanistki zdałam bez problemów mature na PR i dostałam się na lingwistykę gdzie znajomośc tego języka na wysokim poziomie była niezbędna. Co do wyjazdów za granicę na pewno pomagają pokonać barierę komunikacyjną.

iwona854
01-30-2012, 10:41
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

gdybym liczyla tylko na moich nauczycieli z liceum, to w zyciu bym sie nie dostala na filologie ang, poszlam w klasie maturalnej na prywatny kurs i dzieki temu dostalam sie na studia choc nie ukrywam, ze sporo wlozylam w to wysilku i pracy wlasnej

Crystalline
01-30-2012, 10:54
Na pierwszy rzut oka nauczylem sie jezyka w liceum tylko dlatego, ze sam chcialem i to lubialem. Sam nauczyciel nic by nie zdzialal. W zasadzie pamietam swojego licealnego angliste jako osobe niesamowicie sztywna, lecaca kartka po kartce z ksiazki, a pozniej sprawdzianik. Lekcje byly nudne i nieatrakcyjne... Patrzac z drugiej jednak strony, gdyby nie jego wskazowki i dyscyplina to sam tez nic nie zdzialalbym. Ciekawa zaleznosc.

gargoyle
01-30-2012, 12:51
Wydaje mi się, że w szkole można bez większych problemów dojść do poziomu komunikatywnego. Studia pozwolą na osiągnięcie bardzo dobrego poziomu, ale nie życiowego. Perfekt to może nawet native nie mówić. Ale żeby czuć się naturalnie w otoczeniu obcokrajowców konieczny jest pobyt w danym kraju.

IWKA
01-30-2012, 23:18
ja najwięcej nauczyłam się w podstawówce... liceum przechodziłam i się wynudziłam. studia były czymś ciekawym, bo lektorat obejmował raczej angielski biznesowy. szkoła wiele daje, ale warto zacząć wcześniej...

mutaki
01-31-2012, 19:02
Ja niestety mam takie doświadczenia z edukacją państwową, że gdyby nie zajęcia dodatkowe i moja praca to z języków obcych nic by nie było. Przez krótki czas w szkole miałam nauczycielkę, która chciała na prawdę nas nauczyć. Niestety dla nas, wkrótce zaszła w ciążę i tyle ją widzieliśmy... Potem to albo miałam szczęście spotykać nauczycieli, którzy przychodzili do szkoły po to, aby odbębnić godziny, albo takich, których lekcje powodowały ogromny stres, tylko wymagali, a nie potrafili porządnie wytłumaczyć materiału niestety... Przez to do dzisiaj mam uraz do języka rosyjskiego ;/ Także gdyby nie moja Mama, która od wczesnych lat posyłała mnie na dodatkowe kursy, a potem moja praca to dzisiaj byłoby kiepsko...

Aksu
02-02-2012, 12:47
Nauka języka wymaga dużo pracy własnej... Czy waszym zdaniem można bardzo dobrze nauczyć się języka w szkole, na studiach? Czy może, żeby poznać język, trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy, korepetycje. Czy perfekcyjne opanowanie języka jest możliwe tylko dzięki wyjazdowi za granicę? Co o tym myślicie, jakie są wasze doświadczenia i odczucia co do polskiego systemu edukacji?

Można się nauczyć w szkole, ale nie polskiej. Przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia, w ciągu całej mojej edukacji uczyłam się w szkołach 3 języków i mając wielu, wielu nauczycieli tylko jeden był O.K. Szczęśliwie, jeżeli chodzi o angielski, trafiłam na dobrych nauczycieli poza szkołą.
Tak czy owak, im więcej czasu "spędza się" z językiem tym lepiej. Warto czytać książki, oglądać filmy, słuchać muzyki czy nawet utrzymywać kontakt z językiem poprzez gry komputerowe i planszowe (to jest świetne rozwiązanie :).

dominkal
01-13-2014, 13:55
Ja przez wiele lat uczyłam się w szkole angielskiego i miałam barierę w mówieniu, gramatykę miała opanowaną świetnie. Dopiero wyjazd do innego kraju sprawił, że pokonałam barierę i zaczęłam płynnie mówić, poznałam wiele słów używanych w mowie codziennej, których nie uczono w szkole.

majeanna
01-16-2014, 20:32
Moim zdaniem wszystko to kwestia chęci ;) Chociaż dobry nauczyciel też nie zaszkodzi :)

aleste
01-17-2014, 11:34
w szkołach na różnym poziomie miałem zajęcia z rosyjskiego, niemieckiego i angielskiego. w sumie to poza jedną dziwną nauczycielką, z którą miałem zajęcia z języka angielskiego, wszyscy pozostali nauczyciele byli jak najbardziej w porządku i jeśli tylko ktoś miał ochotę to mógł się uczyć.

mikesparrow
01-17-2014, 11:44
Wszystko zalezy od nauczyciela. Ja wynioslem bardzo wiele z angielskiego w liceum.

aiiiya
01-17-2014, 12:06
Nauka języka to nie tylko ksiażki i ćwiczenia, to również obcowanie z językiem. Najlepiej zainwestować w zajęcia z Nativ speakerem jeśli nie ma możliwości wyjazdu za granice.

123
01-17-2014, 14:57
Z doświadczenia można powiedzieć, że sama szkoła i studia pod względem językowym niewiele dają (chyba że to są studia filologiczne). Na zajęciach, pomimo że często jest podział na grupę "słabszą" i "mocniejszą" z języka, zawsze znajdzie się co najmniej jedna osoba niezadowolona ze "zbyt wysokiego poziomu" i będzie opóźniała rozwój pozostałych. Jeżeli grupa jest na różnym poziomie językowym, nauczycielowi jest trudno ustalić dla klasy jednolity program, co też nie jest korzystne. Dlatego uważam, że warto zapisać się na dodakowy kurs języka - jest przyjemniejsza atmosfera, mniejsza grupa, no i przede wszystkim ludzie, którzy naprawdę chcą się uczyć. :)

EwelinaZ
01-19-2014, 11:57
Niestety w szkole za mało jest zajęć w sensie godzinowym. Następna wada nauczania języka w szkole to zbyt duże grupy i małe zainteresowanie nauczyciela. Prawda jest taka, że nauka języków to w dużej mierze praca własna.

Ricecooker
01-19-2014, 12:37
Osobiście od drugiej klasy podstawówki uczęszczałem na dodatkowe zajęcia z angielskiego ponieważ poziom w szkołach nie był taki jaki oczekiwałem i ciężko byłoby dobrze zdać maturę bez tego :)

zzaszyby
01-19-2014, 18:16
Każdy kij ma dwa końce. Wszystko zależy od tego jakie są to szkoły i na jakich trafiamy nauczycieli. Nie bez znaczenia jest także motywacja i chęci własne, bo przecież nawet najlepszy nauczyciel się za kogoś nie nauczy. Wydaje mi się, że szkoła jest w stanie nas przygotować tylko do pewnego poziomu, a co się dzieje dalej zależy wyłącznie od nas.

jarjarbinks
01-19-2014, 18:35
Tak naprawdę minimum 90% zależy od ucznia. W myśl zasady " Jeśli nie masz na coś ochoty, to na pewno znajdziesz sobie wymówkę, by tego nie robić. Jeśli ci na czymś zależy, zrobisz wszystko, by to osiągnąć".
Prowadzę teraz dodatkowy, darmowy angielski dla gimnazjalistów - ciocia Unia sponsoruje. Grupa koszmarnie wielka, bo 25 osób, dzieli się na:
-tych, co się nudzą, bo już to wszystko wiedzą (więc dostają fajne materiały dodatkowe, od książek w oryginale, po możliwość czytania http://www.fmylife.com/ na telefonie),
- tych, którzy coś by się nawet nauczyli i można się z nimi fajnie dogadać,
- tych, którzy są wściekli, że muszą siedzieć na jakimś głupim angielskim, a mogliby już na kompie w domu posiedzieć albo chociaż iść na fajkę.

Jeśli uczeń lubi angielski, wie, po co się go uczy, to nikt mu w tym nie przeszkodzi :)

natroskoz
01-23-2014, 07:50
Zgadzam się, że dużo więcej zależy od ucznia/studenta aniżeli nauczyciela. Podam prosty przykład: w szkole podstawowej oprócz angielskiego mieliśmy francuski. Pani, która go uczyła była bardzo sympatyczną osobą, miała ogromną wiedzę na temat kultury Francji, ale moja klasa nie była zbyt zainteresowana nauką tego języka. Dało się to przejść ściągając na klasówkach. Ja z jedną z koleżanek byłyśmy jedynymi faktycznymi zainteresowanymi francuskim. Uczyłyśmy się, ale nie dlatego, że było trzeba, bo dałoby się nieuczciwie sprawę zaliczyć i to pozytywnie. My znamy w miarę francuski, reszta klasy prawie w ogóle, a łączy nas wszystkich to, że mamy dobre oceny. Oczywiście od prowadzącego również trochę zależy, bo jeśli zrazisz się do osoby, będziesz to później kojarzył z językiem i przenosił swoją niechęć na naukę.

Athriya
01-23-2014, 09:06
Jeśli uczeń się nie chce nauczyć - to się nie nauczy i już. Tak jest nie tylko w językach, ale w każdej inne dziedzinie również.
Ale, ale.
Pamiętajmy, że nie wszyscy są samoukami i w nauce języka jest potrzebny lektor. Jasne, że można poszukać seriali, posłuchać radia, nawiązać znajmość z osobą z danego kraju. Ale na początkowym etapie potrzebny jest lektor, inaczej nauka języka zwalnia niesamowicie (o ile w ogóle idzie do przodu).
Mówię z własnej perspektywy - jestem językowym samoukiem i z kilkoma językami miałam już "starcie". Między innymi, zdawałam maturę z włoskiego. Maturę, do której (mimo że zdawanej na poziomie podstawowym) musiałam przygotować się sama, ponieważ nauczycielka w liceum nie potrafiła zorganizować zajęć i ostatecznie porzuciłam jakąkolwiek współpracę z nią i poszłam na zajęcia do młodej abswolwentki, dzięki której wszystko zdałam bez problemu.
Rozpisałam się. :D W każdym razie, może dużo zależy od ucznia, ale nie mniej od nauczyciela. :)

felix37
01-24-2014, 12:40
Po wszystkich latach nauki języka w szkołach etc. wydaje mi się, że główną rolą nauczyciela, przynajmniej w moim przypadku, była inspiracja do nauki. Jeśli czułem się zaciekawiony materiałem, to automatycznie byłem zmotywowany i uczyłem się wiele razy szybciej. Wiedza wiedzą, ale osobowość grała tu główną rolę.

leopoldynakasia
01-24-2014, 20:10
W szkole nauczyć się można - wszystko w rękach dobrego nauczyciela - tyle, że takich dziś już jak "na lekarstwo"...

Najłatwiej jest powiedzieć uczniowi : idź sobie na korepetycje

olrun
01-25-2014, 14:48
Wydaje mi się, że stwierdzenie "jeśli chcesz się uczyć, nauczysz się wszędzie" jest nieco przedawnione. Bardzo dużo zależy od nauczyciela, od tego w jaki sposób prowadzi zajęcia, ile wymaga. Bez solidnego wsparcia, uczniom jest bardzo trudno.

kamusia1403
03-16-2014, 21:34
Osobiście uważam, że w szkołach nie da się nauczyć języka na takim poziomie jakim byśmy chcieli. Mam wielu znajomych, którzy po skończeniu liceum nie są w stanie napisać bądź powiedzieć najbardziej banalnego zdania poprawnie. Ale jak już wcześniej było napisane, większość zależy od nauczyciela i jego podejścia :)

Igor101AD
03-16-2014, 21:48
Co do języków obcych w szkołach to zależy na pewno od profilu klasy, no i nauczyciela. Np. w gimnazjum gdy byłem w klasie dwujęzycznej z rozszerzonym niemieckim nie dało się narzekać na brak nauki. Mieliśmy native'a, kompetentnych i dobrych nauczycieli i naprawdę było to zorganizowanie dobrze. W liceum natomiast angielski i rosyjski były na poziomie tak niskim, że szkoda gadać. Jak na to teraz patrzę, to była to wina nauczycieli którzy nie przykładali się do roboty i nie potrafili nas zmotywować (oczywiście my też mieliśmy w tym udział- byliśmy leniwi i..ekhm.. "odporni na wiedzę" :D ).

monikarepetowska@wp.pl
03-16-2014, 22:22
Co do języków obcyhc w szkole, to mam bardzo złe zdanie o sposobie ich nauczania w szkole. Stosowane metody nauczania w naszym szkolnictwie nie dają wymiernych efektów oraz możliwości opanowania danego języka, choćby na poziomie komunikacyjnym. Jeśli komuś zależy na opanowaniu języka w stopniu zadawalającym, to niestety trzeba uczęszczać na dodatkowe kursy lub korepetycje.

Maestro
03-17-2014, 13:05
Zajęcia w szkole tak naprawdę nic nie dają, jeśli ktoś chce poznać język dobrze dodatkowe kursy moim zdaniem są koniecznością. W szkole jak to w szkole- duża grupa, z chęciami i zdolnościami jest różnie, nauczyciel nie może narzucić zbyt wysokiego poziomu jeśli ma "kulejących" uczniów. Wiadomo, praca w domu dużo daje, jednak na początku fajnie jeśli ktoś nami pokieruje, szczególnie w przypadku pierwszego języka, później już można jakoś powtarzać zapamiętane schematy nauki etc.

angelina_ker
03-18-2014, 12:08
Czy nic nie dają - nie zgodziłabym się. Fakt, na kursach jesteśmy w stanie nauczyć się więcej, ale jeśli trafi się dobry nauczyciel to ze szkoły też sporo wyniesiemy

aneczka.m88
03-18-2014, 13:15
Uważam, że jeśli komuś zależy na perfekcyjnym opanowaniu języka to nie może opierać się tylko na nauce w szkole czy na studiach, trzeba dużo dać od siebie. Co nie jest w zasadzie aż takie trudne, bo przecież możemy czerpać wiele przyjemności z dodatkowej nauki. Dlatego aby nie stało sie to przykrym obowiązkiem polecam czytanie anglojęzycznych książek lub ogladanie filmów bez napisów czy lektora.

wero von rudzia
03-18-2014, 14:21
Najważniejszy jest kontakt z żywym językiem. Konwersacje i lektura w danym języku.

soivka
03-18-2014, 15:21
Nauka języka w tylko w szkole jest ciężka. Nie zawsze jest tak, że wszyscy chcą się uczyć drugiego języka i nawet super nauczyciel nie może nic na to poradzić. Jak ktoś sam się za siebie nie weźmie to nie będzie żadnych efektów.

agusia
03-19-2014, 21:28
Dla mnie wyłącznie wspaniałym sposobem jest naturalny kontakt z językiem obcym, wtedy możemy
opanowac go, nawet nieświadomie!Ale z przyjemnością, posłucham innych opinii....

moniquee
09-26-2016, 17:23
Wydaje mi się, że przy odpowiednim nauczycielu w szkole można się bardzo dobrze nauczyć języka. Wiadomo, że praktyka czyni mistrza, więc wyjazd za granicę, a nawet dodatkowe zajęcia w szkole językowej także przynoszą wiele korzyści.

annkaw
09-26-2016, 18:51
W szkole prywatnej na pewno można się dużo nauczyć, natomiast lekcje w szkole państwowej, gdzie klasy są o wiele większe i nauczyciele czasami z przypadku, wnoszą niewiele. Studia są, w moim odczuciu, szczegółowe, więc jeśli komuś nie zależy na wiązaniu przyszłej kariery z językiem to po co się męczyć ;)

WeronikaB
10-09-2016, 23:06
Moim zdaniem, efektywność nauki języka, bazując tylko na lekcjach szkolnych, jest niewielka. Uważam, że szkoły kładą zbyt duży nacisk na realizację zagadnień gramatycznych, pomijając samo mówienie. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że gramatykę z angielskiego mam opanowaną, natomiast jeśli chodzi o mówienie, to musiałam zapisać się na kurs konwersacyjny, żeby się po prostu przełamać tę barierę.

mery121
10-09-2016, 23:49
Również uważam, że sama nauka w szkole nie jest wystarczająca. Ucząc się w sporej grupie nauczyciel musi dostosować poziom do wszystkich i niestety zawsze znajdą się osoby bardziej wybitne, które na tym ucierpią. Poza tym niestety coraz częściej nauka w szkole nastawiona jest głównie pod egzaminy, czyli opiera się w większości na schematach, a nie na przyswajaniu żywego języka.

xalicjaax
10-10-2016, 09:34
Zdecydowanie sama nauka w szkole nie nauczy nas języka. Potrzebny jest dodatkowy wkład własny. Uważam też, że w szkole jest bardzo mało mówienia. Więcej jest zapamiętywania słówek i formułek. Dlatego zdecydowanie wyjazd za granicę i potrzeba mówienia w danym języku pomaga i uczy bardzo szybko. Ale również rozmowy z native speaker'em będą bardzo pomocne. Najważniejsze to utrwalanie języka cały czas, bo niestety szybko zapominamy jak nie używamy :)

Dariajk
10-10-2016, 09:39
Obcy język tak samo jak język ojczysty. Nie czytając, nie posługując się nim na codzień zapominamy. Brakuje nam słów, mamy problem z wysławianiem się. Wyjazdy zagranicę uczącego się języka. Jeśli niema takiej możliwości to telewizja, radio czy książki. Kursy, szkolenia, albo poprostu rozmowa za pomocą internetu z obcokrajowcem. Jeśli chcesz znać perfekt język obcy.

mmichalski96
10-10-2016, 13:48
Można się bardzo dobrze nauczyć danego języka uczonego w szkole czy na studiach. Wszystko zależy od tego, kto ile włoży pracy własnej w naukę. ;)

MajaL
10-10-2016, 14:56
Wydaje mi sie ze najlepiej jest wyjechać na kilkanaście dni i tam nauczyć sie języka w życiu codziennym

AgnieszkaJasica
12-08-2016, 22:54
Co do polskiego systemu edukacji, a zwłaszcza kwestia języków obcych, pozostawia on wiele do życzenia. Nie ważne czy jest to język niemiecki, angielski czy inny wszystko obraca się wokół tematów jak sklep, szpital, środowisko itd. Rok w rok to samo. Nic, co rzeczywiście byłoby przydatne. Uczenie się słówek na pamięć bez umiejętności użycia ich w konkretnych zdaniach czy podobna nauka zasad gramatycznych do niczego nie prowadzi.

martawanda
12-08-2016, 23:03
Moi szkolni nauczyciele angielskiego byli przeważnie kiepscy, jeśli nie językowo, to jako osoby. Nie zliczę typowych Pań Od Angielskiego... a zawsze byłam w grupie zaawansowanej. Najgorszą nauczycielkę angielskiego miałam na pierwszych studiach (filo rosyjska z angielskim). Pani nie dość, że miała okropny akcent, to jeszcze nie akceptowała odpowiedzi, które wymagałyby znajomości języka na wyższym poziomie (połączyli nam dwie grupy). Tragedia, po prostu tragedia...

Za to nauczyciele w szkołach językowych, do których chodziłam na dodatkowe zajęcia byli świetni. Jedną panią wspominam do dziś i zawsze mówię, że była to wspaniała, inspirująca kobieta, która nauczyła mnie jakiś 70% tego, co teraz umiem :)

monika.szczepanek@op.pl
12-09-2016, 14:03
Dużo pracy własnej, dużo czytania, dużo słuchania i rozmów w danym języku. Mi bardzo dużo dał pobyt w UK, wiele zwrotów nauczyłam się właśnie tam. Poza tym miałam styczność z prawdziwymi akcentami. Wszystko to pomogło mi w dalszym rozwoju.

werzos
12-11-2016, 01:37
Nauka językach w szkole to nauka schematyczna, która ma nam pomóc zdać egzamin - najpierw gimnazjalny, później maturalny. Niestety, ale żeby nauczyć się języka w szkole, trzeba trafić na dobrego nauczyciela - lub na korepetycje (również warto znaleźć osobę z pasją). To samo tyczy się szkół językowych.. Myślę jednak, że można nauczyć się języka obcego na studiach filologicznych. Sama jestem w szoku, jak w 2,5 roku opanowałam język duński. Oczywiście wszystko zależy też od naszego samozaparcia, naszych zainteresować i czasu, który jesteśmy w stanie poświęcić na rozwój naszych umiejętności.

Aga12
12-11-2016, 18:36
. Myślę jednak, że można nauczyć się języka obcego na studiach filologicznych. Sama jestem w szoku, jak w 2,5 roku opanowałam język duński. Oczywiście wszystko zależy też od naszego samozaparcia, naszych zainteresować i czasu, który jesteśmy w stanie poświęcić na rozwój naszych umiejętności.

A duńskiego nauczyłaś się na studiach czy gdzieś indziej?

ghoul23
12-11-2016, 19:08
Ja osobiście nie miałem szczęścia do nauczycieli jezykow w szkołach. Jedynym wyjątkiem od reguly sa tu chyba klasy dwujęzyczne (kumpel np. w gimnazjum chodzil do takiej, z jezykiem niemieckim i sporo mu to dalo). Jednak, żeby się dostać do takiej klasy, trzeba na ogol zdac test z jezyka, co po kiepskich lekcjach w podstawówce może być problematyczne - i tu się kolko zamyka.

Kunegunda
12-11-2016, 20:22
Według mnie sama nauka w szkole to za mało, nie ważne jak dobry jest nauczyciel. Przede wszystkim liczy się nauka po zajęciach. Na pewno dobry nauczyciel pomaga, sama miałam zawsze świetne nauczycielki i to dzięki nim zainteresowałam się językami obcymi, ale jednak większość musiałam nauczyć się sama np. przez czytanie blogów obcojęzycznych.

inezmlodawska
12-11-2016, 21:06
W szkole nie nauczą niczego kogoś kto sam w domu nie robi nic więcej.
Jak to lubią mawiać wykładowcy na studiach "My wam tylko dajemy narzędzia, sami musicie się nimi posługiwać".

KlaudiaMagdalena
12-12-2016, 22:40
Ja po 3 latach nauki francuskiego w liceum, za wiele nie umiałam. Jak przyjechałam do Francji, trudno było mi się dogadać. Głównie dlatego, że ludzie mówili szybko i z akcentem, którego brakowało mojej nauczyciele w liceum. Dlatego pobyt we Francji bardzo dużo mnie nauczył. Nie wspomnę o różnych zwrotach, których nie uczy się w szkole, a we Francji używa się na co dzień.

kayab92
12-13-2016, 21:08
Mówiąc najogólniej to niestety, ale języki obce nie są mocną stroną polskich szkół.

otcoftw
12-15-2016, 10:11
Niestety, podzielam powyższe opinie - język w szkole to często za mało. Dużo materiału się powtarza, podręczniki i podstawa często się zmieniają, a to nie sprzyja systematycznej nauce. Dodatkowo często dochodzą inne problemy - niewymagający nauczyciel, brak nauczyciela (np. ze względu na zwolnienia lekarskie), zmiany nauczyciela. To przykre, że tak jest, bo uczniowie muszą poświęcić więcej czasu na ten sam przedmiot, a rodzice dokładają pieniądze na dodatkowe lekcje.

werzos
12-15-2016, 20:46
A duńskiego nauczyłaś się na studiach czy gdzieś indziej?

Tylko i wyłącznie na studiach. Kiedy rozpoczynałam je, nie miałam zielonego pojęcia o tym języku.

gkryspin
12-15-2016, 21:37
Jeśli chodzi o języki to wszystko sprowadza się do kilku rzeczy-jaki poziom, jakie chęci, jakie warunki i jaki nauczyciel! Jeśli ma się chęci do nauki, odpowiedniego i mentora z fajnymi warunkami to można sporo osiągnąć. Bez tych podstawowych rzeczy to nieco słabo to wygląda. Nie ważne jaki język, ważne żeby chcieć się jego nauczyć! Później jest już z górki.

moniek
12-19-2016, 10:18
Moja anglistka z gimnazjum mówiła, że nigdy nie była w Wielkiej Brytanii (przynajmniej za dłużej), a mówiła bardzo dobrze. Studiowała tylko w Polsce, ale wiem, że miała wykładowców z zagranicy, a to jednak sporo daje. I mimo, że wydaje mi się, że wyjazd nie gwarantuje płynności językowej, to na pewno można wiele zyskać.

madfrankx
12-19-2016, 13:22
Mnie pasją do języka zaraziła już w podstawówce nauczycielka do angielskiego, więc można powiedzieć że miałam szczęście. Moim zdaniem w kwestiinauki wystarczy samozaparcie - nawet samemu można w dobrym stopniu nauczyć się języka.

NataliaCh
01-16-2017, 14:40
Moje doświadczenia szkolne są niestety bardzo negatywne. To, co teraz umiem, jest wynikiem mojej własnej pracy "w domu" - pracy niestymulowanej w szkole niestety. Ciężko znaleźć naprawdę zaangażowanych pedagogów, którzy umieją (i którym się chce!) przekazać wiedzę w interesujący sposób. I pokazać, że nauka języków jest nie tylko przyjemna, ale też otwiera wiele drzwi. Niestety wszystko było zawsze "na odczepnego".

zakbor
03-06-2017, 13:08
Z doświadczenia wiem, że języka w szkole nie da się nauczyć, gdy ma się 2-3 lekceje tygodniowo. Wszystko wymaga czasu i ciągłego kontaktu z językiem - tu pomaga czytanie książek i ogladanie filmów.
Zastanawiam się czy teraz, już po studiach, będę w stanie opanować kolejny język, w podobnym stopniu. Sam kurs dwa razy w tygodniu chyba nie wystarczy... A wiadomo jak jest z samozaparciem...

Też mi się wydaje, że jednak wszystko jest kwestią motywacji. Dużo rzeczy można opanować samemu.

Pchela13
05-31-2017, 22:44
Bardzo obszerny temat. Myślę, że nie da się bardzo dobrze nauczyć języka tylko na zajęciach w szkole. Trzeba robić coś dodatkowo, osłuchiwać się itd.

sankre
06-22-2017, 22:19
Nigdy w życiu nie korzystałam z prywatnych lekcji języka czy to w szkole językowej czy w formie korepetycji. Uważam, że za granicą lub po prostu rozmawiając z kimś z kim trzeba posługiwać się językiem innym niż rodzinym można najłatwiej i najefektywniej nauczyć się języka.

Paluszek
06-22-2017, 22:24
W mojej szkole poziom nauczania języków obcych był tragiczny, dlatego chodziłam na dodatkowe zajęcia i dużo pracowałam sama w domu. Wyjazdy za granicę są najbardziej pomocne, tak jak i rozmawianie z innymi w języku, którego się uczymy.

diamantmandarin
06-23-2017, 14:37
Nie jest za dobrze z nauką języka w szkołach. No chyba, że tylko ja jestem takim przypadkiem, który za nic w świecie nie potrafił wkuć czasów przeszłych w języku angielskim. Zawsze mi się to myliło i jakoś nikt nie potrafił mi tego wytłumaczyć... Z kolei jeśli o francuski chodzi - niby w ciągu 3 lat przerobiliśmy całą gramatykę... ale co z tego, jak o kilku rzeczach wspomniano mi tylko słowem, dwoma, i wszystkiego musiałam od nowa uczyć się na studiach? A mieliśmy nawet po 5 czy 6 godzin tygodniowo w liceum...

mdubiela
06-23-2017, 15:16
Wyjazd za granicę to najlepszy sposób. Chyba że trafi sie w Polsce na nauczyciela bardzo dobrze mówiącego w nauczanym języku. Ale jednak chyba nic nie zastąpi codziennego kontaktu z językiem obcym

Natalia000
06-23-2017, 19:33
Moim zdaniem wszystko zależy od twoich predyspozycji. Pobyt za granicą może pomóc Ci podnieść swój poziom zaawansowania, certyfikaty tak samo. Powiem tak jeżeli chcesz się nauczyć i masz do tego predyspozycje to Ci się uda. "Papierki" przydają się do CV.
Wydaje mi się,że system edukacji jest całkiem dobry, ale ważniejsze są umiejętności nauczyciela.

Aga1991
06-23-2017, 21:02
W większości przypadków szkoła nie wystarczy. Kursy i korepetycje mogą pomóc, ale też nie zapewnią nam wszystkiego, co potrzebne. Myślę, że obok szkoły lub kursów konieczna jest praca własna, z własnej inicjatywy, eksplorowanie języka i zagadnień z nim związanych na własną rękę. W pewnych kwestiach sami najlepiej wiemy, czego nam brakuje w danym momencie i nie ma co czekać aż temat zostanie poruszony na zajęciach.

Czapa95
06-25-2017, 11:58
Również zgadzam się z tym, że nauka języka oparta wyłącznie na zajęciach w szkole + dodatkowych może wiele dać, ale nie pozwoli na opanowanie go "perfect". Warto spędzić trochę czasu w danym kraju żeby obyć się z wymową, melodią języka i jego różnymi wariantami.

aleksandra23
06-25-2017, 21:05
Języka obcego uczę się od 15 lat (jako przedmiot szkolny). W międzyczasie pobierałam prywatne lekcje, aby lepiej go opanować oraz dużo rozmawiać. Na początku studiów miałam problem ze zrozumieniem rodowitych Niemców, którzy należeli do mojej grupy. Jednak po miesiącu mój poziom języka oraz akcent znacznie się poprawiły. Natomiast sądzę, że trzeba wyjechać za granicę, aby się osłuchać oraz rozumieć różne akcenty. Moim zdaniem tylko wtedy można powiedzieć, że zna się język perfekcyjnie.

nkolodzi
06-25-2017, 22:39
Osobiście uważam, że oprócz nauki w szkole w naukę języka obcego trzeba włożyć bardzo dużo pracy własnej. Często zdarza się tak, że nauczyciel nie potrafi czegoś poprawnie wytłumaczyć i albo dowiemy się tego na własną rękę, albo zaczniemy uczęszczać na korepetycje.

Ewentualnie
06-26-2017, 00:29
Uważam, że nauka tylko w szkole jest możliwa, aczkolwiek wymaga dużo samozaparcia i pracy dodatkowej. Trochę lepiej jest na studiach czy kursach, gdzie ludzie na nie uczęszczający, w dużej mierze, przejawiają chęć do nauki. Wyjazd zagraniczny nie jest koniecznością, ale zdecydowanie pomaga. Dobrze też jest mieć znajomych, których językiem ojczystym jest język, którego się uczymy.

Anioleczka
06-26-2017, 03:07
Wydaje mi się, że duży wpływ ma nastawienie i predyspozycje osoby, która się języka uczy. Jeśli jest zapał to nawet z lekcji w szkole można dużo wynieść. Do tego oglądanie filmów/seriali- ja tak zaczęłam i dzięki temu utrzymałam poziom rówieśników, którzy chodzili np. na dodatkowe zajęcia, czy korepetycje. Jeśli natomiast ktoś nie ma za bardzo predyspozycji to z samej nauki w szkole niewiele wyniesie. Wtedy wydaje mi się najbardziej korzystny wyjazd zagranicę- zmusza wtedy do aktywnej nauki języka i nacisk jest na komunikatywność :)

dialecticchaos
06-26-2017, 22:00
Dużo zależy od samego nauczyciela, ale też od ogólnego poziomu grupy. W szkole czy na studiach można nauczyć się podstaw, a potem przychodzi czas na pracę własną (oglądanie filmów/seriali, wyjazdy za granicę, kontakty z native speakerami itd.).

valiumpix
05-25-2018, 22:43
W polskiej szkole dziecko nie nauczy się niczego, a już na pewno nie poprawnej wymowy. Gdyby nie dodatkowe zajęcia językowe, na które uczęszczałam od dziecka, nie umiałabym ani angielskiego, ani niemieckiego. Niestety, w naukę języka trzeba zainwestować, zarówno pieniądze, jak i swój cenny czas. Szkoła uczy tylko i wyłącznie pod testy gimnazjalne i matrury - nie uczy zabawy językiem, a chyba o to w tym chodzi :)

malgosiaa95
05-26-2018, 11:15
Wszystko zależy. Jeśli ktoś posiada motywację do nauki to nauczy się języka w szkole, na studiach czy na korepetycjach. Oczywiście poziomy mogą być zróżnicowane. Uważam, że każda metoda ma swoje wady i zalety. Jeśli jadę za granicę to mogę się nauczyć komunikacji, ale jeśli chodzi o gramatykę to może być gorzej. Wiadomo przecież, że nativi nie używają poprawnej gramatyki cały czas. Tak jak i my Polacy. W szkole czy na kursie można się wiele nauczyć, w tym gramatyki, ale trudniej jest z porozumiewaniem się.

topola23
07-02-2018, 16:07
Zgodzę się z przedmówcami, niestety szkoły w Polsce nie uczą zbyt dobrze, a już na pewno nie wymowy.
Kiedy trafiłam na studia związane z językiem i mieliśmy native speakerów to wszyscy dokładnie wiedzieli, z którymi słowami Polacy mają problem i na początku skupialiśmy się na pojedynczych właśnie słowach i nauce ich wymowy. Wszyscy dobrze wiedzą z jakimi błędami wychodzimy ze szkół, właśnie dlatego, że uczy się nas tam źle.

Aylenette
07-03-2018, 19:23
Nauka na lekcjach pod okiem nauczyciela to tylko jedna z dróg, wstęp. Dobry nauczyciel może zmotywować, wyjaśnić gramatykę, poprawić wymowę, skorygować inne błędy, ale cała reszta należy do uczącego się. Bez pracy własnej nie wyobrażam sobie nauczyć się języka. Kontakt z językiem np. filmy, książki, rozmowy z native'ami, choćby przez internet, są niezbędne.

Skybasia
07-04-2018, 18:05
Uważam, że w szkole i na studiach można nauczyć się angielskiego, ale nie jest możliwe opanować język w bardzo dobrym stopniu. Trzeba dużo czasu poświęcić w domu na czytanie książek i gazet, oglądanie filmów i słuchanie podcastów po angielsku. Jeżeli jest możliwość, to najlepiej jest wyjechać za granicę i mieć kontakt z językiem codziennie.

Beb48
07-04-2018, 18:20
Zgadzam się z innymi, trzeba naprawdę sporo czasu poświęcić na naukę w domu. Niestety w Polskich szkołach trudno nauczyć się dobrze języka obcego. Brak czasu, materiałów czy dobrego nauczyciela. Również na studiach filologicznych często zwraca się uwagę na niepotrzebne rzeczy, zamiast przyłożyć się do konwersacji , i użycia języka w codziennym życiu.

juliaab3
07-10-2018, 13:14
Szkoła często zniechęca do nauki. Trzeba się wysilić i być zmotywowanym, żeby samemu się przyłożyć. Ja nauczyłam się angielskiego poprzez oglądanie filmów z napisami.