View Full Version : praktyki
Witam serdecznie:) Wiadomo, że tłumaczem nie zostaje się z dnia na dzień. Najpierw trzeba zdobyc trochę doświadczenia np. na stażu czy w trakcie praktyk. Zakładam ten wątek, by zebrać informacje, opinie o waszych doświadczeniach. Każda informacja, opinia jest cenna. Kilka pomocniczych pytań:
- Jak szukać?/Jak szukaliście?
- Na co uważać?
- Czy zdarzyły się wam jakieś miłe/nieprzyjemne sytuacje?
- Czy słyszeliście o jakiś oszustach?
Z góry dziękuję za odzew:)
Giovanna
08-09-2011, 15:10
Polecam zapisać się na stronie globtra.com Podczas rejestracji podaje się języki z jakich się tłumaczy jak i również specjalizacje. Jak tylko na stronie pojawi się oferta zgodna z podanymi kryteriami, dostaniesz powiadomienie na maila. Jeśli oferta Ci będzie odpowiadać możesz zgłosić swoją kandydaturę. Po wykonanym tłumaczeniu zleceniodawca wystawia Ci komentarz.
Witam
Chętnie zapoznam się z opinią kolegów ( i koleżanek oczywiście też) na temat praktyk w biurach tłumaczeń.
Czy zaobserwowaliście wzrost liczby zleceń i łatwości ich pozyskiwania po odbyciu praktyk?
Sam nie mam praktyki w żadnym biurze i właśnie przeżywam jakiś martwy ciąg, zero zleceń i właściwie nic na horyzoncie nie widać.
Co tam u was w tym temacie? :)
Ja myślę, że warto. Pracy na praktykach chyba aż tak wiele nie ma a to zawsze doświadczenie, które można wpisać w CV.
Jakieś doświadczenia z Twojej strony?
Witam
Chętnie zapoznam się z opinią kolegów ( i koleżanek oczywiście też) na temat praktyk w biurach tłumaczeń.
Czy zaobserwowaliście wzrost liczby zleceń i łatwości ich pozyskiwania po odbyciu praktyk?
Sam nie mam praktyki w żadnym biurze i właśnie przeżywam jakiś martwy ciąg, zero zleceń i właściwie nic na horyzoncie nie widać.
Co tam u was w tym temacie? :)
Jeśli masz troszkę czasu (i przede wszystkim chęci) to nie musisz ograniczać się wyłącznie do praktyki w biurze tłumaczeń a możesz próbować załapać się wszędzie tam, gdzie Twoja znajomość języka będzie przydatna. Na forum jest kilka wątków na temat "aktywizowania się" i potencjalnych korzyści z tego płynących. Jeśli mógłbym coś sugerować, to nastawiałbym się na dobrowolne praktyki. Z własnej autopsji - jeszcze w trakcie studiów przez około 8 miesięcy chodziłem na "praktykę" do działu finansowego jednej z firm - osobie z którą współpracowałem rozpisałem swój grafik, przedstawiając w jakich godzinach jestem dostępny. Praktyka była bardzo wartościowa i sporo się nauczyłem. Obecnie w drodze rekomendacji pracuję w tej firmie (co prawda nie ten sam dział) ale zawsze "jeszcze jako student" byłem w stanie utrzymać się sam. Jeśli chodzi o rekrutację na różne stanowiska do różnych firm i instytucji - tzw. marketing szeptany / "bycie z polecenia" daje sporą przewagę już na starcie. Dodatkowo - jeśli zrobisz dobre wrażenie, zawsze zostaniesz zapamiętany (co za tym idzie możesz zostać poleconym dalej). W przyrodzie nic nie ginie ;)
Rób praktyki, czy się przydadzą czy nie (chociaż zgodzę się z przedmówcą, w przyrodzie nic nie ginie), bo jak masz "martwy ciąg" to niedługo umrzesz z nudów :)
Jeśli masz troszkę czasu (i przede wszystkim chęci) to nie musisz ograniczać się wyłącznie do praktyki w biurze tłumaczeń a możesz próbować załapać się wszędzie tam, gdzie Twoja znajomość języka będzie przydatna. Na forum jest kilka wątków na temat "aktywizowania się" i potencjalnych korzyści z tego płynących. Jeśli mógłbym coś sugerować, to nastawiałbym się na dobrowolne praktyki. Z własnej autopsji - jeszcze w trakcie studiów przez około 8 miesięcy chodziłem na "praktykę" do działu finansowego jednej z firm - osobie z którą współpracowałem rozpisałem swój grafik, przedstawiając w jakich godzinach jestem dostępny. Praktyka była bardzo wartościowa i sporo się nauczyłem. Obecnie w drodze rekomendacji pracuję w tej firmie (co prawda nie ten sam dział) ale zawsze "jeszcze jako student" byłem w stanie utrzymać się sam. Jeśli chodzi o rekrutację na różne stanowiska do różnych firm i instytucji - tzw. marketing szeptany / "bycie z polecenia" daje sporą przewagę już na starcie. Dodatkowo - jeśli zrobisz dobre wrażenie, zawsze zostaniesz zapamiętany (co za tym idzie możesz zostać poleconym dalej). W przyrodzie nic nie ginie ;)
Tu się z Tobą zgodzę, bo sam od pierwszego roku byłem pracującym studentem. Jednak rynek firm a bycie tłumaczem freelancerem to dwie zupełnie inne rzeczy.
Jeśli jesteś fizycznie obecny na praktykach to bardzo ułatwia sprawę. Jednak w BT pracujesz zdalnie i nie nastawiasz się na współpracę bezpośrednio z jednym zleceniodawcą. Dlatego moje pytanie jest ściśle związane z branżą tłumaczeń. Czy 'bidując' zlecenie odbyte praktyki mogą wogole mieć jakiś wplyw?
Rób praktyki, czy się przydadzą czy nie (chociaż zgodzę się z przedmówcą, w przyrodzie nic nie ginie), bo jak masz "martwy ciąg" to niedługo umrzesz z nudów :)
To mi nie grozi, syn mnie zawsze zajmie jakąś fascynującą rzeczą. Ostatnio malowanie ścian kredkami i zabawa w uciekanie przed tatą :)
Tu się z Tobą zgodzę, bo sam od pierwszego roku byłem pracującym studentem. Jednak rynek firm a bycie tłumaczem freelancerem to dwie zupełnie inne rzeczy.
Jeśli jesteś fizycznie obecny na praktykach to bardzo ułatwia sprawę. Jednak w BT pracujesz zdalnie i nie nastawiasz się na współpracę bezpośrednio z jednym zleceniodawcą. Dlatego moje pytanie jest ściśle związane z branżą tłumaczeń. Czy 'bidując' zlecenie odbyte praktyki mogą wogole mieć jakiś wplyw?
Odpowiem w ten sposób - reklama jest dźwignią handlu - reklamując się, jako osoba która nieustannie poprawia swój warsztat, nawiązująca szeroko zakrojoną współpracę i legitymująca się sporem bagażem doświadczeń (nawet jeśli jest to praktyka) zwiększasz swoje szanse za bycie dostrzeżonym i postrzeganym lepiej w subiektywnej opinii przyszłego zleceniodawcy. Mając do wyboru:
- Wykonam tłumaczenie, szybkie terminy realizacji, konkurencyjne ceny!
- Tłumacz języka XYZ z doświadczeniem w tłumaczeniu i redagowaniu tekstów handlowych, naukowych, Public Relations, reklamie oraz pismach urzędowych - chętnie nawiąże współpracę. Referencje na życzenie
Jak myślisz, którą osobę wybierze? Właśnie dlatego, warto odbywać praktyki. Jeśli natomiast zależy Ci na poprawieniu sytuacji finansowej w możliwie krótkim okresie czasu (a najlepiej już) to niestety nie mam "dobrej rady" na poczekaniu :/
Pozdrawiam
[Edit]
Zawsze dla zabicia nudy/chwili wolnego czasu możesz wspólnie pobawić się z synem w malowanie ścian ^_^
Jasne, wszystko się zgadza.
Zawężając jednak znowu przypadek:
Tłumacz z doświadczeniem oraz z referencjami z wolontariatu; czy takiej osobie jeszcze się do czegoś mogą przydać praktyki?
Ja niestety nie umiem malować :)
Asienka90
08-14-2011, 12:07
Ja uważam, ze naprawdę warto zdobywać nowe umiejętności i doświadczenie nawet podczas praktyk.
Tłumacz musi się ciągle uczyć, żeby być konkurencyjnym na rynku.
Poza tym fajnie wpisać też coś do CV :)
camilla00
08-14-2011, 12:17
Moim zdaniem jak najbardziej warto skorzystać z oferty praktyk w biurach tłumaczeniowych. Dla początkującego tłumacza wszelkiego rodzaju doświadczenia będą cenne niczym złoto. Jednakże ofert takich praktyk brakuje. Biura nie chcą przyjmować na "nauki" być może ze względu na szeroki wachlarz wyboru - nie potrzebują douczać, skoro mają z czego wybierać. A szkoda, gdyż wielu młodych zyskałoby szansę rozwoju.
zgadzam się, tylko czy odbycie praktyk w dziedzinie tłumaczeń zwiększa konkurencyjność przy szukaniu zleceń, bo co do tego nei jestem, przekonany (choć mam nadzieję, że tak jest).
dianapaluch
08-15-2011, 07:46
Nie wydaje mi się, aby odbycie praktyk w biurze tłumaczeń pomogło w znalezieniu pracy, ale ma zapewne inne plusy dla nas samych. Praktyki w biurze tłumaczeń mogą mieć (aczkolwiek nie muszą) wiele korzyści a zwłaszcza dla tłumaczy rozpoczynających karierę w tym właśnie zawodzie. Da im to możliwość zobaczenia jak wygląda praca w biurze tłumaczeń, co zapewne przyda się w przyszłości.
Z pewnością masz rację, każde doświadczenie jest lepsze niż jego brak. Wydaje mi się jednak, że praktyka w BT może działać na korzyść aplikującego. Oczywiście będzie to mały plusik, jednak w przypadku dwóch jednakowo doświadczonych tłumaczy ten z praktyką ma przewagę, prawda?
Moim zdaniem warto odbyć praktyki. Dla wielu jest to pierwsza styczność ze światem tłumaczy i np z narzędziami wspomagającymi tłumaczenia. Pominąwszy "bogatsze" CV, można zdobyć naprawdę cenne umiejętności.
finchmeister
08-17-2011, 10:48
Kiedyś to doświadczenie na pewno zaprocentuje, może nie ułatwi znalezienia pracy, ale jeżeli już dojdzie to znalezienia stanowiska, to na pewno zostanie wykorzystane prędzej czy później
ardillaroja
08-18-2011, 08:46
Warto! Chociażby dla własnej satyskakcji, że coś robisz dla siebie, dla swojego rozwoju! I jak pisze Asienka90 ładnie wygląda w CV. :P
Tak jest, własny rozwój gwarancją sukcesu :)
A co myślicie o tłumaczu, który wykonuje już zlecenia dla różnych BT, czy warto takiej osobie wykonać praktyki?
wicherek__
08-18-2011, 17:52
a jak takie praktyki wyglądaja od strony prawnej? bo właśnie jedno biuro zgodziło się na taki rodzaj współpracy ze mną, ale muszę przedstawić im stronę prawną. ktoś może mi pomóc?
Ja uważam że warto chociaż dla własnego doświadczenia. Zawsze można się czegoś nauczyć!
wicherek__
08-18-2011, 18:44
to, że warto to wiem :) chodzi mi o podpisywanie jakiejś umowy wolontariackiej (?) czy coś? jak to wygląda ze strony prawnej? ktoś wie coś więcej na ten temat?
Na pewno warto! I jak najbardziej zwiększa to Twoja konkurencyjnosc - mozesz przeciez pochwalic sie konkretnymi tekstami z danych dziedzin, ktore udalo Ci sie przetlumaczyc na praktykach. Osoby bez takiego stazu sa na duzo gorszej pozycji.
to, że warto to wiem :) chodzi mi o podpisywanie jakiejś umowy wolontariackiej (?) czy coś? jak to wygląda ze strony prawnej? ktoś wie coś więcej na ten temat?
Ja musiałam podpisać umowę o praktykach, gdzie zobowiązywałam się dochować tajemnicy, rzetelnie wykonywać obowiązki itp. Dodatkowo umowa dokładnie określała okres przez jaki będę odbywała praktyki i moje obowiązki.
a jak takie praktyki wyglądaja od strony prawnej? bo właśnie jedno biuro zgodziło się na taki rodzaj współpracy ze mną, ale muszę przedstawić im stronę prawną. ktoś może mi pomóc?
Przedstawić stronę prawną? Nawet nie wiem o co chodzi :) Bezpłatne praktyki, zwykła umowa określające warunki współpracy, co tu przedstawiać?
Na pewno warto! I jak najbardziej zwiększa to Twoja konkurencyjnosc - mozesz przeciez pochwalic sie konkretnymi tekstami z danych dziedzin, ktore udalo Ci sie przetlumaczyc na praktykach. Osoby bez takiego stazu sa na duzo gorszej pozycji.
Tu bym nie przesadzał, "dużo gorsza pozycja" to egzageracja. Odbycie praktyk może w niewielkim stopniu poprawić konkurencyjność, to samo jednak może zrobić doświadczenie z wolontariatu lub... obniżenie ceny (chociaż tego bym nie stosował - niska cena ekwiwalencją niskiej jakości? chyba tak, wystarczy spojrzeć na 'wspaniałe' oferty z portalu należącego do allegro. Należy się szanować i swoje umiejętności też)
Jestem przekonany, że zawsze warto iść na praktyki, jeśli te w ogóle się pojawią i będą dopasowane do naszego wykształcenia lub też kierunku w jakim chcemy się rozwijać. Dzięki nim możemy poszerzyć horyzonty myślowe i mamy już pewne doświadczenie w pewnych dziedzinach (nie twierdzę, że będzie ono ogromne, ale zawsze to będzie coś). Tego typu działalność dobrze będzie się prezentowała w naszym CV. :)
drugi raz biorę udział w praktykach tłumaczeniowych i muszę powiedzieć że jestem baaardzo zadowolona!!! nauczyłam się już wielu nowych rzeczy,poznałam wiele przydatnych programów i przy okazji poszerzyłam swoją wiedzę z różnych tematów.
Uważam, że praktyki są świetne. Po pierwsze, można czegoś nowego się nauczyć; po drugie, można sprawdzić się; po trzecie, jeśli będziemy dobrzy w tłumaczeniach to biuro tłumaczeń może nas zatrudnić. Same plusy;)
Warto mieć praktyki. Oprócz tego, że można się sprawdzić i nauczyć się wielu nowych rzeczy, to jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że teraz, aby zostać przyjętym do pracy, trzeba mieć jakąś praktykę, nie przyjmują osób bez jakiejkolwiek praktyki w zawodzie.
kasia3112
09-06-2011, 13:41
zgadzam się, że praktyki na pewno nie zaszkodzą :) oczywiście w tzw. międzyczasie można podejmować się innych zadań, tym bardziej jeśli praktyki odbywają się w formie zdalnej. Oprócz referencji, ew. możliwości bycia zauważonym i docenionym, doskonali się warsztat i zdobywa informację zwrotną (co chyba w sumie najistotniejsze). Aczkolwiek znam sporo osób, które praktyki uważają za stratę czasu i pieniędzy, które w czasie ich odbywania mogliby zarobić... ale to już jest kwestia indywidualnego podejścia. Jeśli chodzi o mnie, to powtórzę - warto :)
edzik167
09-06-2011, 14:16
Praktyka jest praktyką i zawsze się przydaje. Nigdy nie powinno się kończyć przyuczania się do zawodu. W końcu człowiek uczy się przez całe życie i wg mnie bez względu na to czy będzie więcej zleceń czy nie, taka praktyka się przyda.
Trochę dziwi mnie stwierdzenie, że "praktyka to zawsze praktyka". Chyba że chodzi o rosnący staż pracy.
Praktyka może ładnie wyglądać w cv, ale nadmiar praktyk sugeruje, że praktykant się nigdzie nie "zaczepił".
Dodatkową wadą jest fakt, że bardzo często pojawiają się oferty pełnoetatowych praktyk darmowych. Albo praktyki finansowane z UP: pracodawca ma pracownika za darmo.
Myślę, że zawsze trzeba jasno określić, czego konkretnie oczekuje się od praktyki, tj. czego konkretnie chce się nauczyć.
dagmara2011
09-08-2011, 09:25
Moim zdaniem warto szukać możliwości na odbycie praktyk, szczególnie jeśli jest się początkującym tłumaczem/studentem. I już nie chodzi nawet o to, że praktyki ładnie wyglądają w CV, chociaż to też jest ważne, bo gdzieś trzeba doświadczenie zdobyć. Dla mnie osobiście praktyki są świetną okazją do zdobycia nowych umiejętności - obsługa programów pomocnych w tłumaczeniu. Trzeba tylko chciec.
Moim zdaniem warto szukać możliwości na odbycie praktyk, szczególnie jeśli jest się początkującym tłumaczem/studentem. I już nie chodzi nawet o to, że praktyki ładnie wyglądają w CV, chociaż to też jest ważne, bo gdzieś trzeba doświadczenie zdobyć. Dla mnie osobiście praktyki są świetną okazją do zdobycia nowych umiejętności - obsługa programów pomocnych w tłumaczeniu. Trzeba tylko chciec.
Całkowicie się zgadzam z opinią dagmaty2011. Nie chodzi tu tak na prawdę co się do CV wpisze, niestety umiejętności i doświadczenie tam wspomniane często nic nam nie daje, trzeba na rozmowie wykazać się tym czymś, co dla pracodawcy jest ważne. A odbycie praktyk w biurze niestety nie zwsze wiąże się z tym, że rzeczywiście ktoś z tego coś wyniósł i poprawił swoje umiejętności. Moim zdaniem praktyki są bardzo ważne, zdobyciu umiejętności w praktyce nic nie dorówna. Tylko żeby te praktyki miały sens, trzeba je traktować poważnie i postarać się wykorzystać jak najlepiej:o
Z pewnoscia sie powtorze, ale warto robic praktyki w biurach tlumaczeniowych. Mozna nauczyc sie wielu rzeczy i zdobyc doswiadczenie. Wazne jest rowniez nastawienie do nich im wiecej bedziech chcial sie nauczyc,tym wiecej doswiadczenia zdobedziesz
Bardzo ważna jest możliwość praktycznego zastosowania wiedzy teoretycznej.
Jest to zetknięcie się z rzeczywistymi sytuacjami, sprawdzenie swojego teoretycznego przygotowania. Również mamy szansę nauczyć się więcej od profesjonalistów, którzy na co dzień mają styczność z dokumentami/sytuacjami, podpatrzeć, jak sobie radzą w różnych sytuacjach, z jakich pomocy korzystają. A także zaczerpnąć z ich nastawienia.
silviabroom
09-09-2011, 16:49
Warto, warto. Dzięki praktykom umysł pracuje na pełnych obrotach, język jest cały czas wykorzystywany, robimy to co jest związane z naszymi kwalifikacjami i nie odchodzimy od "zawodu" , a podobno na tym polega sukces. To, co robimy jest zazwyczaj różnorodne i inne od tego co robimy a właściwie czego się uczymy na studiach; na praktykach uczymy się pracować. Warto nawet odbywać praktyki bezpłatne, bo to już nawet nie chodzi o to, że się czegoś uczymy, ale też o to, że pieniądze czasami wywierają zbytnią presję na osobie wykonującej projekt. A tak jak się robi coś bezinteresownie to ma się głowę wolną "nierepresjonowaną":) i jest wolny przepływ twórczości.
Dochodzi jeszcze kwestia formy tych praktyk, bo jeśli fizycznie przychodzisz do biura i nawiązujesz kontakt z rzeczywistymi ludźmi szanse na "zaczepienie się" są o wiele większe, niż przy kontakcie mailowym i wykonywaniu zleceń z domu. Ja od prawie pół roku wykonuję na umowę o dzieło zlecenia dla jednego biura, które płaci tak strasznie mało, że raczej traktuję to jako lekko płatne "praktyki". Super jest to, że przy okazji czegoś się uczę (głównie terminologii specjalistycznej z pewnych obszarów tematycznych) ale wszelkie próby przejścia na tzw. "wyższy poziom" na razie pozostają bez odzewu, liczba zleceń z ich strony już coraz mniejsza, więc chyba będę musiała zrezygnować z ambicji zostania tłumaczem przysięgłym w najbliższym czasie i wrócić do pracy w korporacji, nanosic poprawki na dokumenty... ;0].
warto:)) nawet jeśli nic Ci to nie da w kwestii pozyskiwania klientów czy pracodawców i nie wzrośnie Ci cudownie ilość zleceń to i tak warto korzystać z każdej możliwości odbycia praktyk:)) dużo można się na nich nauczyć ważnych i przydatnych rzeczy o których sam byś się nie dowiedział ani nie nauczyłbys się tego na studiach:))
Oprócz referencji, ew. możliwości bycia zauważonym i docenionym, doskonali się warsztat i zdobywa informację zwrotną (co chyba w sumie najistotniejsze).
Warto korzystać z praktyk. Jednak wartościowe są tylko te praktyki gdzie praktykant otrzymuje informację zwrotną o tym, co zrobił dobrze jak również o popełnionych błędach. Gdy brakuje takiej informacji, albo jest lakoniczna to nie sądzę, aby odbycie takich praktyk pozwoliło uczestnikowi na wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków.
Trochę dziwi mnie stwierdzenie, że "praktyka to zawsze praktyka". Chyba że chodzi o rosnący staż pracy.
Praktyka może ładnie wyglądać w cv, ale nadmiar praktyk sugeruje, że praktykant się nigdzie nie "zaczepił".
Eva ostatnio "po godzinach pracy" rozmawiałem z jedną z osób sącząc złoty trunek (z okazji weekendu - a co). Paradoksalnie - trudno jest znaleźć dobre osoby do pracy (sam się zdziwiłem jak to usłyszałem). Uważam, że znalezienie pracy jest kwestią czasu, a gdy osoba jest w stanie pokazać, że na pracy jej zależy i ma do niej pewne predyspozycje - wówczas zarówno pracodawca jak i pracownik "są w domu". Co do dużej ilości praktyk - owszem, wskazuje to na duży "przemiał" ale i z drugiej strony pokazuje na dużą motywację do pracy i ciągłe podnoszenie kwalifikacji. Błędem jest traktowanie aktywności w postaci praktyk jako czegoś negatywnego - a jeśli nawet, ktoś wyciąga takie wnioski, to będąc logicznie myślącą "istotą" nie może nie dostrzec całości pozytywnego przekazu...
Dodatkową wadą jest fakt, że bardzo często pojawiają się oferty pełnoetatowych praktyk darmowych. Albo praktyki finansowane z UP: pracodawca ma pracownika za darmo.
Myślę, że zawsze trzeba jasno określić, czego konkretnie oczekuje się od praktyki, tj. czego konkretnie chce się nauczyć.
Problem nieuczciwych pracodawców jest powszechni. Warto wcześniej zasięgnąć porady wśród znajomych lub choćby na form (takie jak to). Żyjemy obecnie w społeczeństwie informatycznym - więc nie ma problemów ze swobodnym przepływem informacji, korzystając z tego możesz równie łatwo "sprawdzić" pracodawcę na podstawie opinii innych osób. Nie zawsze są one bezstronne - nie mniej jednak dają jakiś "globalny" obraz sytuacji.
Pozdrawiam
magda2507
09-11-2011, 19:28
Na praktyki zawsze warto się wybrać. Po pierwsze zdobywa się doświadczenie, wykonuje się tłumaczenia. Po drugie jest co wpisać do CV.
Serafina
09-11-2011, 22:40
A czy ktoś może doradzić, jak wybrać branżę tłumaczeniową? Czym się kierować przy decyzji = co jest chodliwe na rynku, własnymi zainteresowaniami, brać, co jest? Przecież we wszystkim nie można być doskonałym.
A czy ktoś może doradzić, jak wybrać branżę tłumaczeniową? Czym się kierować przy decyzji = co jest chodliwe na rynku, własnymi zainteresowaniami, brać, co jest? Przecież we wszystkim nie można być doskonałym.
Myślę, że najlepiej wybrac branżę, o której ma się chociaż minimalne pojęcie i świadomosc, że dana branża jest dla nas interesująca. Ciężko zając tłumaczeniami medycznymi, gdy nic się o danym temacie nie wie. Stawka może będzie wysoka, ale za to czas, jaki spędzimy na szukaniu odpowiedniej terminologii zajmie nam tyle czasu, że dane zlecenie okaże się mało opłacalne.
Ja musiałam podpisać umowę o praktykach, gdzie zobowiązywałam się dochować tajemnicy, rzetelnie wykonywać obowiązki itp. Dodatkowo umowa dokładnie określała okres przez jaki będę odbywała praktyki i moje obowiązki.
Ja podpisywałam umowę o wolontariat gdzie dokładnie jak we wspomnianym przypadku był określony rodzaj wykonywanych przeze mnie tłumaczeń, czas jaki wolontariat miał obejmować. Na początku byłam zdziwiona gdy firma zaproponowała mi podpisanie takiej umowy, gdyż nie podejrzewałam, że może to dotyczyć również wolontariatu jednak potem przekonałam się na własnej skórze, że tam gdzie nie było umowy, nie było też obiecanych referencji, i nikt nie odpisywał mi na maile także lepiej podpisać umowę. Oczywiście mógł to być czysty przypadek ale lepiej się ubezpieczyć.
gregor zawora
09-12-2011, 13:24
Praktyki są nie tylko doskonałą szansą na zdobycie doświadczenia, lecz również na zdobycie niezbędnych kontaktów. Ważna jest możliwość bezpośredniego poznania środowiska tłumaczeń oraz mechanizmów na nie wpływających. Ponadto nawet w przypadku bezpłatnych praktyk dodatkowa wiedza zawsze popycha nas do przodu oraz wpływa na nasz rozwój.
biedronaa
09-13-2011, 09:38
Oprócz kontaktów i pozycji w cv, praktyki mogą dać pewną informację zwrotną - czy jest się wystarczająco dobrym, nad czym trzeba popracować...
Popieram. Bez względu na to co ma być w przyszłości, należy postawić na samorozwój. Jestem pewna, że nasza praca w końcu zaprocentuje i będziemy mogli cieszyć się nie tylko dużą ilością zleceń, ale też satysfakcją z dobrze wykonywanej pracy. Poza tym, nie będziemy sobie wyrzucać, że czegoś nie zrobiliśmy, żeby osiągnąć zamierzony cel. WE MUST HAVE HOPE:)
Jestem za odbywaniem praktyk, ale wszystko z umiarem. Mogą pomóc - bo nauczymy się nowych rzeczy, poznamy ludzi, którzy nie wiadomo kiedy nam pomogą w znalezieniu pracy bądź po prostu wniosą coś w nasze życie, ale mogą też zaszkodzić - nie sztuka parzyć przysłowiową kawę i siedzieć w Internecie w ramach praktyk albo odbywać je na potęgę, bo to może źle świadczyć o nas samych (chyba, że konsekwentnie realizujemy je w danej dziedzinie).
Z praktyk translatorskich jestem zadowolona, choć wahałam się na początku czy do nich przystąpić. Poznałam kilka nowych programów i wiele ciekawych opinii innych tłumaczy/studentów. Czasowo potrafią być absorbujące, ale grunt to dobra organizacja czasu :)
sylwia83
09-13-2011, 12:43
Myślę, że odbycie praktyk z zakresu tłumaczeń jest bardzo potrzebne, tak jak w przypadku innych zawodów. Obecnie bardzo trudno jest się gdzieś zahaczyć nie mając znajomości, ale to też nie znaczy, że bez znajomości nic nie wyjdzie. Rynek jest bardzo wymagający i dlatego trzeba być konkurencyjnym. W związku z czym uważam, że uczyć się, ciągle zdobywać wiedzę, być otwartym na nowe rzeczy (nawet jeśli trochę to przeraża na początku) i na pewno to wszystko zaowocuje.
Praktyki są świetnym pomysłem, by chociaż nauczyć się dodatkowych rzeczy mających związek z wykonywanym zawodem, poznać ludzi z tej samej branży. Można wpisać je do CV, co stanowi istotną w nim pozycję. Im większe doświadczenie i wiedza tym bardziej jest się kreatywnym. Obecnie doświadczenie to podstawa. W prawie wszystkich ofertach pracy jest wymagane jakieś doświadczenie. Myślę, że warto rozpocząć je od praktyk właśnie. Oczywiście również nieustannie pogłębiać wiedzę:)
katarzyna_cwynar
09-13-2011, 15:55
Wczoraj natrafiłam na ogłoszenie pewnego biura tłumaczeń oferującego praktyki dla tłumaczy w ramach których należy przetłumaczyć 50 stron tekstów rzekomo niekomercyjnych (tzn. są to teksty dla fundacji, organizacji pozarządowych) w czasie 4-8 tygodni.
Oczywiście biuro pisze, że po odbyciu praktyk istnieje możliwość nawiązania stałej współpracy. Co o tym myślicie?
Ogólnie to mam wrażenie, że ostatnio jest więcej ogłoszeń dot. bezpłatnych praktyk i staży niż normalnych ofert pracy... Co więcej, ukazują się one cyklicznie co kilka miesięcy, co może oznaczać, że pracodawca wykorzystuje takiego praktykanta/stażystę przez 3 miesiące, po czym mu dziękuje i dalej szuka darmowej siły roboczej :(
Praktyki są niezwykle ważne! Bardzo doceniam to, że program moich studiów przewidywał praktyki po trzecim roku, bo właśnie wtedy poznałam "tajniki" tej pracy, a zarazem wady i zalety. Jeśli jesteśmy studentami i mamy możliwość skorzystania z darmowych praktyk, to serdecznie zachęcam! Uczelnie często zaniedbują takie kwestie jak zapoznanie studenta z programami tłumaczeniowymi, z czym z kolei często możemy się zapoznać odbywając praktyki! Z doświadczenia wiem, że jeśli student sprawdzi się w pracy tłumacza może liczyć na nawiązanie dłuższej współpracy z danym biurem ;)
klamka88
09-13-2011, 19:53
Niestety na skandynawistyce UG praktyki można zaliczyć przedstawiając potwierdzenie udziału w zagranicznym kursie wakacyjnym lub erasmusie, a że wyjeżdżają niemal wszyscy to praktyk we właściwym tego słowa znaczeniu nie odbywa prawie nikt, chyba że nadgorliwi. A przecież tyle przydatnych umiejętności można zdobyć, a i w CV prezentuje się godnie!
umarexpobjeda
09-14-2011, 14:23
Niech praktyka będzie wędką, w żadnym wypadku nie przystanią na czas dłuższy. Podczas trwania praktyki powinniśmy się nauczyć obsługi potrzebnych w zawodzie narzędzi. Liczyć na lepszy start z powodu wpisu do CV bym nie liczył, liczyć na nabyte umiejętności -ależ TAK!
iskierka
09-15-2011, 12:17
Praktyki warto robić, ale tylko jeżeli coś wnoszą do naszego doświadczenia a nie są bezmyślną i darmową robotą. Kiedy biuro tłumaczeń umożliwia nam rozwijanie się taka praktyka ma sens. Kiedy tylko coś tłumaczymy czy sprawdzamy i nie dostajemy żadnej informacji zwrotnej - odwalamy tylko robotę za którą powinniśmy dostać pieniądze albo ktoś inny dostaje pieniądze. Wszystko piszę z własnego doświadczenia ponieważ brałam udział zarówno w takich i takich praktykach. Po pewnym czasie te drugie stają się nużące, bo człowiek czuje, że tak naprawdę nic z tego nie ma. No i frustrujące kiedy mimo wielu wpisów w CV nadal nie możemy załapać płatnej pracy tylko bezpłatne praktyki. W pewnym momencie chciałoby się zacząć dostawać wynagrodzenie za swoją pracę.
Zgadzam się. Trzeba umieć wybrać dobre miejsce na praktyki, gdzie można się sporo nauczyć z pożytkiem (zwłaszcza o technice i narzędziach przydatnych w tłumaczeniu) i które jak najlepiej pasują do wymogów na rynku pracy. Inaczej niestety prawdopodobne, że przyjdzie przerabiać co raz to kolejne staże i długo nie uda się znaleźć pracy w zawodzie.
Marzena_
09-15-2011, 15:45
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią, jeśli uda nam się "wkręcić" do dobrego biura czy instytucji na praktyki to już mamy lepszy start w przyszłość.
Oczywiście dzięki praktykom możemy sprawdzić nasze umiejętności, czy w ogóle nadajemy się do danej pracy: czasem tak się dzieję, że praktykant - wcześniej pasjonat, styka się z brutalną rzeczywistością, rutyna, nadmiar krytyki, "goniące terminy" , stres...
Warto się sprawdzić, czy to jest to co na pewno chcemy robić w przyszłości.
Ja myślę, że warto. Pracy na praktykach chyba aż tak wiele nie ma a to zawsze doświadczenie, które można wpisać w CV.
Ja również jestem tego samego zdania, że warto odbyć praktyki. Zawsze to podnosi wartość naszego CV, a poza tym, na praktykach można nauczyć się wielu przydatnych rzeczy, o których nawet nie pomyślelibyśmy, że mogą się nam one w przyszłości przydać.
olakubiec
09-15-2011, 16:11
Ja musiałam podpisać umowę o praktykach, gdzie zobowiązywałam się dochować tajemnicy, rzetelnie wykonywać obowiązki itp. Dodatkowo umowa dokładnie określała okres przez jaki będę odbywała praktyki i moje obowiązki.
W moim przypadku była to trochę zmodyfikowana umowa praktyk z uczelni, z informacją, że są darmowe i dobrowolne, z zaznaczeniem okresu i ewentualnie zakresu obowiązków.
Na mojej uczelni (UAM), wprowadzili obowiązkowe praktyki dopiero dla rocznika niżej, więc pozostaje mi samej zadbać o własny rozwój. Teraz, gdy kończę studia, myślę, że tłumacze, tak jak studenci medycyny w szpitalu, powinni mieć co roku wiele godzin praktyk w biurze tłumaczeń..niestety realia są jakie są...
ladyalpineblue
09-15-2011, 23:50
Praktyki w biurach tłumaczeń pozwalają przede wszystkim poznać rynek tłumaczeń. Pozwalają zorientować się, jakie umiejętności i predyspozycje tłumaczy ceni biuro. Dają możliwość tego, by z bliska przyjrzeć się rekrutacji nowych tłumaczy oraz wyrobić sobie opinię na temat tego, jak powinno wyglądać CV tłumacza. Cenna jest także informacja o tym, jakich stawek można oczekiwać.
Z drugiej jednak strony - natknęłam się ostatnio na ogłoszenie biura tłumaczeń jednej z podkrakowskich miejscowości, które oferowało praktyki w zamian za opłatę ("za opiekę") wynoszącą 300 zł miesięcznie. Jestem w stanie ostatecznie zrozumieć pracę za darmo, ale opłata za praktyki jest moim zdaniem dużą przesadą.
luiza1008
09-16-2011, 00:01
zdecydowanie warto- tylko praktyka pozwala na rozwijanie umiejętności już zdobytych a także na zdobywanie wielu nowych. W szkole nie przygotują do zawodu tak jak praktyki. Więc jesli tylko jest taka możliwość to warto je odbywać :)
Popieram przedmówców - praktyki to super sprawa szczególnie na początku kariery tłumacza. Studia studiami, ale warto zdobyć trochę doświadczenia. Bardzo dobrze, że biura oferują praktyki, a my niedoświadczeni możemy na tym skorzystać ;)
iskierka
09-16-2011, 09:09
Praktyki w biurach tłumaczeń pozwalają przede wszystkim poznać rynek tłumaczeń. Pozwalają zorientować się, jakie umiejętności i predyspozycje tłumaczy ceni biuro. Dają możliwość tego, by z bliska przyjrzeć się rekrutacji nowych tłumaczy oraz wyrobić sobie opinię na temat tego, jak powinno wyglądać CV tłumacza. Cenna jest także informacja o tym, jakich stawek można oczekiwać.
Z drugiej jednak strony - natknęłam się ostatnio na ogłoszenie biura tłumaczeń jednej z podkrakowskich miejscowości, które oferowało praktyki w zamian za opłatę ("za opiekę") wynoszącą 300 zł miesięcznie. Jestem w stanie ostatecznie zrozumieć pracę za darmo, ale opłata za praktyki jest moim zdaniem dużą przesadą.
Też widziałam podobną ofertę z tym że stawka wynosiła 200zł brutto miesięcznie. Strasznie mnie taki pomysł zdenerwował. Nie dość, że biuro ma darmowego pracownika to jeszcze chce dostawać pieniądze za to, że wspomniany pracownik tłumaczy dla nich :/
Myślę, że praktyki to oferta skierowana przede wszystkim do osób, które zainteresowane tematem tłumaczeń chcą się odnalezć zawodowo w tej dziedzinie w przyszłości. Jednakże nie do końca wiedzą na czym praca tłumacza polega, nie znają tak naprawdę szczegółów. Podczas praktyk można albo się zachęcić bardziej ,albo się zniechęcić. Ale zawsze warto sprawdzić, czy to jest akurat dla mnie.
Giovanna
09-18-2011, 20:56
Oczywiście, że warto. Niestety na studiach praktyki się nie zdobędzie, a biura tłumaczeniowe poszukują na ogół osób z doświadczeniem. Warto również brać udział w konferencjach i spotkaniach. Trzeba jakoś zaistnieć na rynku.
Praktyka kojarzy mi się z próbą sprawdzenia się w zawodzie. Albo się do tego nadaję, albo nie. Najcenniejszy w tym wszystkim jest jednak solidny feedback od opiekuna/koordynatora, bez którego początkujący tłumacz nie będzie wiedział co robi źle i jak dalej ukierunkować rozwój swoich umiejętności.
Uważam, że fakt zdecydowania się na praktyki, oprócz tego że daje fantastyczne możliwości zdobycia cennej wiedzy i doświadczenia, jest znakiem dla pracodawców, iż nie reprezentujemy typowo roszczeniowej postawy, tak charakterystycznej dla młodych absolwentów i potrafimy przełożyć chęć zdobycia wiedzy i doświadczenia nad korzyści materialne.
To zależy od jakości i charakteru samych praktyk.Jeśli owe praktyki sprowadzają się wyłącznie do prostych czynności w postaci przekładania papierów z miejsca na miejsce to nie warto wogóle tracić czasu. Niestety w Polsce właśnie tak to często wygląda. Praktyki mojej kuzynki w banku polegały na zanoszeniu listów na pocztę, cudnie prawda?:) Jej koledzy mieli mniej szczęścia, gdyż posyłani byli do restauracji po obiadki dla pracowników. Przyszłym ekonomistom na pewno przyda się taka wiedza!:)
Kilka wątków wyżej pojawił się temat "Początki w biurze tłumaczeń" i dyskusja skupiła się w zasadzie na kwestii praktyk. Większość osób stwierdziła, że praktyki powinno sie odbyć ale w ogóle bardzo cięzko jest się gdziekowiek dostać (a już na pewno w Warszawie) a jak już bedziemy mieć na tyle duzo szczescia ze gdzieś nas przyjmą to praktyki są raczej mało konstruktywne. Sama miałam różne nieciekawe doświadczenia. Dlatego stoję na stanowisku, że lepiej zainwestować w samokształcenie, ciekawe i pożyteczne kursy. Z waszych wypowiedzi wynika jednak dużo pozytywniejszy obraz. Możecie w takim razie polecic jakies konkretne biura i agencje?
eufrozyne
09-20-2011, 20:40
Zawsze warto iść na praktyki z dziedziny, która nas interesuje. Jeśli chodzi o tłumaczenia to na pewno poznasz wiele programów przydatnych w późniejszej pracy, zdobędziesz pewne doświadczenie (jak już ktoś tu napisał będzie co wpisać do CV), no i poznasz osoby, które pewne doświadczenie już mają i mogą coś podpowiedzieć.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.