PDA

View Full Version : Błąd dosłowności


nikla
08-09-2011, 13:14
Dziś rano czytałam gazete Metro i natknęłam się na artykuł o kredytach w Polsce.
Moją uwagę zwrócił zwrot "zły kredyt" bardzo często wykorzystywany przez autora.
Z kontekstu można wywnioskować, że chodziło o ang. bad debt, co raczej przetłumaczyłabym nieściągalny czy przeterminowany.
Co sądzicie o takich tłumaczeniach? Wydaje mi się, że szczególnie często dotycza one nowych wyrażeń ze sfery szeroko pojętego biznesu.

Lynx85
08-11-2011, 12:29
Ewidentna kalka językowa, jakich pełno niestety ;P podobnie jest z absurdalnym pomysłem tłumaczenia idiomów słowo w słowo - wtedy to dopiero wychodzą "kwiatki", np. w słowniku możemy znaleźć zwrot "shoot oneself in the foot", ale zwrot "shoot oneself in the knee" jest także w użyciu. Oba zostały przetłumaczone na język polski (nie jest to odosobniony przykład kalkowania angielskiej frazeologii w dzisiejszyej polszczyźnie) i stąd mamy dziś i strzelić sobie w stopę, i strzelić sobie w kolano.

zzupa
06-21-2015, 22:15
"Zły kredyt" brzmi śmiesznie, ale określenie "złe długi" funkcjonuje w polskiej rachunkowości.

karosob
06-22-2015, 08:42
Myślę, że tak wprowadzona kalka świadczy przede wszystkim o kiepskiej znajomości języka angielskiego przez autora oraz o braku wrażliwości na swój własny język.

GuzikA
02-15-2016, 01:27
Wiele jest wyrażeń, które na dobre wchodzą do języka i nic na to nie poradzimy. Może też nie można patrzeć na to jako na coś absolutnie złego, bo jest to jakiś tam dowód na to, że się rozwijamy i nasze firmy wychodzą coraz dalej. Ale w mowie codziennej powinna być utrzymywana pewna granica. Najbardziej denerwuje mnie chyba polskie "brzmi jak plan" do angielskiego "sounds like a plan".