PDA

View Full Version : Obcojęzyczne terminy w polskich tekstach


ana_901
08-09-2011, 12:22
W tym wątku chciałabym zwrócić uwagę i zapytać o zdanie na temat kwestii pozostawiania terminów obcojęzycznych w polskich tekstach, bez objaśniania ich znaczenia. Nie chodzi mi tutaj o nazwy własne itp.
Zobrazuję na przykładzie, co mam na myśli. Otóż w ksiązce Stieg'a Larssona pt. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" tłumaczka pozostawia w tekście angielskie terminy, bez ich tłumaczenia, ani żadnych przypisów. Oto kilka przykładów:
1. - (...) Ale w 1992 roku nikt za żadną cholerę nie chciał kupować nieruchomości.
- Cash-flow problem
- Właśnie.
2. - Ponieważ jesteś dziennikarzem, to, co teraz powiem będzie off the record.
3. Lisbeth miala na sobie czarny t-shirt z podobizną ET o potężnych kłach, podpisaną I am also alien (...)
4. - Nie wiedziałem, że kapitaliści są tacy chętni do działalności charytatywnej.
- Uwierz mi, to wet dream każdego kapitalisty.

O ile w przykładzie drugim, zaraz potem termin off the record jest objaśniony, tak inne terminy już nie są. Nie ma też przypisów, a przykładów jest o wiele więcej.
Z rozmowy z osobą, która przeczytała książkę, a nie zna języka angielskiego dowiedziałam się, iż ciężko było jej wywnioskować z kontekstu znaczenie niektórych fraz. Jak myślicie, dlaczego tłumaczka zdecydowała się pozostawić je w takiej postaci? Być może tak też było w oryginale, który nie jest przecież napisany w języku angielskim. Mimo to, uważam, że przypisy były by na miejscu.
Jakie jest Wasze zdanie?

kszylar
08-09-2011, 17:38
Zdecydowanie zastosowałabym w takim przypadku przypisy. Ogólnie jestem zdania, że jeśli dla czytelnika jakichś informacji jest zbyt wiele, może ich po prostu nie czytać. I tak w tym wypadku, jeśli ktoś znałby znaczenie zwrotu wet dream mógłby po prostu ominąć przypis i czytać dalej. Tylko pytanie, czy w przypadku tej konkretnej książki była to decyzja tłumaczki czy też redakcji książki; tłumacze często zbierają baty za coś, na co nie mieli wpływu.

ana_901
08-09-2011, 20:36
Zdecydowanie zastosowałabym w takim przypadku przypisy. Ogólnie jestem zdania, że jeśli dla czytelnika jakichś informacji jest zbyt wiele, może ich po prostu nie czytać. I tak w tym wypadku, jeśli ktoś znałby znaczenie zwrotu wet dream mógłby po prostu ominąć przypis i czytać dalej. Tylko pytanie, czy w przypadku tej konkretnej książki była to decyzja tłumaczki czy też redakcji książki; tłumacze często zbierają baty za coś, na co nie mieli wpływu.

Zgadzam się. Niestety nie dowiemy się, czyja to była decyzja.
W każdym razie komuś, kto nie zna angielskiego, takie wstawki utrudniają zrozumienie tekstu. Szczególnie, jeśli nie można z kontekstu domyślić się o co chodzi. Też zastosowałabym przypisy, ewentualnie, niektóre zwroty bym po prostu przetłumaczyła...

jasiek_barca
08-10-2011, 12:05
Też mnie to wkurzało. Dla mnie te zwroty nie stanowiły problemu, bo tłumaczę głównie z angielskiego, no ale moi rodzice już mieli z tym kłopot. Według mnie to nie jest dobre posunięcie ze strony tłumacza/redakcji; czytam obecnie drugą część tej trylogii ("Dziewczyna, która igrała z ogniem") i tam jest to samo. Często można spotkać jakieś anglojęzyczne zwroty, z którymi nikt nic nie zrobił. A dodam, że nie są to zwroty, które wymagają nie wiadomo jakiej rozprawy filozoficznej, która wymagałaby zrobienia przypisów...

bumpy
08-10-2011, 12:23
Wdaje mi się, że to był po prostu zabieg autora, który chciał, żeby jego bohaterowie byli "światowymi" ludźmi, chociaż wyszły z tego zaledwie makarony. Gdyby byli polską szlachtą w XVII wieku, to by po łacinie takie zwroty wstawiali.
Chociaż to prawda, że lepiej takie rzeczy w przypisie wyjaśnić, bo dla kogoś, kto nie zna języka, takie rozmówki mogą być odstręczające.

ana_901
08-10-2011, 13:26
Dzięki za odpowiedzi :) Zgadzam się z Wami i cieszę, że nie tylko ja tę kwestię postrzegam w taki sposób.
Dla mnie też zwroty te nie stanowiły problemu, jednak spróbowałam popatrzeć obiektywnie na ten problem, bo podejrzewam, że gdybym napotkała w czytanej książce np. chińskie fragmenty, to pewnie rzuciłabym ją w kąt ;)