PDA

View Full Version : Film z lektorem - hit czy kit?


milka
08-09-2011, 11:47
Z lektorem mamy do czynienia codziennie, oglądając filmy w polskiej tv. Jedni chwalą, drudzy niekoniecznie.
Był już tutaj wątek dotyczący napisów i lektora w filmach, ja jednak chciałabym się skupić na cym innym. Czy rzeczywiście lektor, którego słyszymy, mówi wszystko, co jest zawarte w oryginale? Czy często nie jest tak, że niektóre treści zostają uproszczone lub całkowicie ominięte? Dzięki temu niektóre ważne szczegóły mogą po prostu umknąć.
Z drugiej strony:w filmie z lektorem można usłyszeć oryginalne głosy, słabo, ale zawsze, poza tym nie trzeba czytać, tylko można skupić się na obrazie.
Jak uważacie?

finchmeister
08-09-2011, 12:06
Nie uważam, aby oglądanie filmów z napisami nie pozwoliło się skupić na samym obrazie. Moim zdaniem, lektor to nie jest pomysł do końca dobry, przekazuje on pewne fakty za wcześnie, pewne za późno, a co najgorsze, jest to informacja ZNACZNIE okrojona, w stosunku do tego, co faktycznie jest wypowiadane przez aktora w rodzimym języku.

Jedynie wykorzystanie lektora w grze STALKER było bardzo pozytywne, gdyż wpłynęło dodatnio na klimat całej gry, chociaż pewnie wybrałbym opcję języka oryginalnego, gdybym się akurat w nim specjalizował :)

katberek
08-09-2011, 14:24
Osobiście zdecydowanie wolę wersję z napisami. Lektor omija ważne rzeczy, skraca sobie kwestie, żeby dopasować się do czasu. Często jego wypowiedzi są niedopasowane do tych oryginalnych, co mnie bardzo denerwuje. Czytanie napisów nie przeszkadza mi w śledzeniu filmu, a dodatkowo robi się to w sekundę. Lubię brzmienie innych języków, więc dla mnie opcja napisów jest najlepsza. A jeśli chodzi o oryginalne głosy, to jednak lektor bardzo mocno je zagłusza.

mskassa
08-09-2011, 14:30
Ja wolę napisy, a kolejnym argumentem "za" jest to, że dzięki nim można nauczyć się języka (patrz Szwecja czy Norwegia), gdzie filmy w telewizji są emitowane w wersjach oryginalnych, z napisami właśnie.

Lektor to kit, ale oglądanie filmu z dobrym dubbingiem bywa niekłamaną przyjemnością. Mam na myśli filmy dla dzieci, animacje. Bo już dubbingowane seriale (np "Scrubs" z hiszpańskim dubbingiem) wywołują raczej efekt komiczny ;)

milka
08-09-2011, 14:49
Lektor to kit, ale oglądanie filmu z dobrym dubbingiem bywa niekłamaną przyjemnością. Mam na myśli filmy dla dzieci, animacje.

Polski dubbing do Shreka to mistrzostwo świata ;)
Również podpisuję się pod tym, że filmy z napisami nie stanowią żadnego problemu w odbiorze obrazu, wręcz przeciwnie. Lektor "psuje" wszystkie efekty w filmie, poza tym, jego tłumaczenie nie oddaje wiernie całej treści, która zawarta jest w oryginale.

Giovanna
08-09-2011, 15:20
Lista dialogowa czytana przez lektora jest uproszczona tak, jak napisy. Jeśli dobrze się w słuchamy w oryginał, to okaże się, że lektor bardzo często streszcza wypowiedź bohatera, szczególnie w przypadku długich kwestii.

Giovanna
08-09-2011, 15:26
Lektor "psuje" wszystkie efekty w filmie, poza tym, jego tłumaczenie nie oddaje wiernie całej treści, która zawarta jest w oryginale.

Żadne tłumaczenie audiowizualne nie oddaje wiernie treści oryginału. Dubbing najbardziej ingeruje w wersję oryginalną, na drugim miejscu znajduje się lektor, a na końcu napisy.

Bart
08-09-2011, 16:41
Również jestem zwolennikiem napisów, ale... (zaraz mi się dostanie;)).

filmy z napisami nie stanowią żadnego problemu w odbiorze obrazu

No jak? Przecież przykrywają dolną (zazwyczaj) część ekranu. Obraz jest nieco przysłonięty, z reguły nie ma to wpływu na odbiór fabuły, no ale jest. Nierzadko oglądam film, gdzie polskie napisy nakładają się na oryginalny burnt-in caption. Jakaś treść filmu umyka, czasami nawet ważna, np. data. Głupie kaszety wydają się lepszym rozwiązaniem.

Dubbing najbardziej ingeruje w wersję oryginalną, na drugim miejscu znajduje się lektor, a na końcu napisy.

Dubbing zgoda. Z tymi napisami i lektorem to nie do końca chyba tak jest. Jeśli aktor bardzo szybko wymawia swoją kwestię, mówi o wielu sprawach na raz, to tłumacz musi zgrabnie oddać sens wypowiedzi w napisach poprzez solidną parafrazę. Jak to zmieścić w dwóch linijkach, które "wiszą" 6 sekund? Pozostaje ingerencja w wersję oryginalną, oczywiście z zachowaniem sensu słów. Lektor wystarczy, że przyspieszy nieco tempo czytania. W końcu człowiek 3 razy szybciej przyswaja komunikat kiedy go słyszy, niż kiedy ma to samo przeczytać. Z drugiej strony faktycznie spotyka się filmy, gdzie lektor połowy kwestii nie czyta. No ale to wynika raczej z poziomu świadczonych usług przez studia nagrań.

Uważam, że każdy rodzaj przekładu AV ma swoje plusy i minusy. W Polsce chyba największą zaletą przekładu typu lektor jest jego cena. I to jest prawdziwy kit :o.

Kat
08-09-2011, 17:08
wiadomo, że każda z form przekładu audiwizualnego jest mocno okrojona z treści oryginalnej i ma sowje wady i zalety. u nas najwiekszą popularnością cieszy się lektor, czy zasłużenie? ludzie studiujacy i interesujący się językami niekoniecznie lubią tę formę przekładu, jako ze względu na nikłą słyszalność języka oryginalnego. z drugiej jednak jak było niejednokrotnie podkreślane jest on wygodniejszy dla ludzi słabowidzących, starszych oraz dzieci, które nie nadążają za napisami. aczkolwiek wielu ludzi woli filmy z lektorem bądź dubbingowane bowiem nie mają ochoty czytać napisów, bo tak jak było wspomniane trzeba dzielić uwagę między ekran a napisy.

Kat
08-09-2011, 17:09
ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź, czy to hit czy kit, bo każdy inaczej do tego zagadnienia podchodzi. np. moi rodzice wolą filmy z lektorem, bo nie muszą czytać napisów, skupiać się na nich, po prostu śledzą fabułę i akcję. ja natomiast zdecydowanie wolę tłumaczenie filmów w formie napisów, jako że głos lektora często mi przeszkadza, a do napisów się przyzwyczaiłam.

milka
08-09-2011, 17:16
Pokolenie naszych rodziców i dziadków bez wątpienia wybiera film z lektorem zamiast z napisami. Rozumiem, że dla osób słabo widzących wersja z lektorem jest najzwyczajniej w świecie bardziej komfortowa. Czy w większości przypadków nie przemawia jednak wygoda i przyzwyczajenie? Wiadomo,że film z napisami wymaga więcej wysiłku od widza.

Kat
08-09-2011, 22:13
pewnie to tez jest jakiś czynnik. gdy mam ochote odpocząć, nie mysleć podczas oglądania, to też sięgam po film z lektorem, zwłaszcza jeśli nie mam dostepu do filmu w oryginalnym języku. czasem w filmach akcji lektor bardziej sie przydaje niz napisy, bo nie trzeba dzielić uwagi pomiędzy sceny walki czy wyścigu a napisy.

katberek
08-11-2011, 11:14
[quote]Przecież przykrywają dolną (zazwyczaj) część ekranu. Obraz jest nieco przysłonięty, z reguły nie ma to wpływu na odbiór fabuły, no ale jest. Nierzadko oglądam film, gdzie polskie napisy nakładają się na oryginalny burnt-in caption. Jakaś treść filmu umyka, czasami nawet ważna, np. data. Głupie kaszety wydają się lepszym rozwiązaniem.[quote]

Dobrze zrobione napisy niczego nie przykryją, nie jest to tablica zza której nic nie widać ;). Jeśli jakaś data albo informacja są u dołu, zazwyczaj napisy pojawiają się wtedy u góry i nie ma problemu :).

Bart
08-11-2011, 11:25
No właśnie - dobrze zrobione. Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego napisałem "nierzadko". Natomiast jest mnóstwo kiepsko zmontowanych filmów, chociażby na potrzeby wypożyczalni DVD i wtedy problem jest zauważalny. Nie miałem na myśli hitów kinowych. Tutaj autorzy świetnie sobie radzą i napisy latają po całym ekranie. Chwała im za to. Niemniej jednak, źle umiejscowione napisy mogą zepsuć film i ograniczyć odbiór treści.

Kat
08-11-2011, 15:01
albo całkowicie przesłonić ekran, tak że nie dość, że nic nie widać, to jeszcze ciężko taką kolumnę napisów ogarnąć, zwłaszcza jeśli np jest w języku obcym.

sonrisa
08-27-2011, 20:02
Ja wolę napisy, a kolejnym argumentem "za" jest to, że dzięki nim można nauczyć się języka (patrz Szwecja czy Norwegia), gdzie filmy w telewizji są emitowane w wersjach oryginalnych, z napisami właśnie.

spędziłam chwilę w Szwecji i w Chorwacji, gdzie rzeczywiście seriale, filmy i wszelkie programy emitowane są w języku oryginalnym, jedynie z napisami i muszę przyznać, że mnóstwo spotkanych w tych krajach osób bardzo sobie to ceni, sami przyznają, że to jest dobre i dzięki temu łatwiej im się dogadać z obcokrajowcami np. po angielsku.

kacha
08-27-2011, 21:39
Moi zagraniczni znajomi pytają się mnie jak Polacy mogą nauczyć się języka angielskiego, jeżeli filmy są dubbingowane. Zgadzam się, że dobrym sposobem uczenia się języka obcego jest oglądanie filmu z napisami, ale nie wyobrażam sobie moich rodziców (ok.60lat), którzy mieliby oglądać zagraniczny film z napisami. Oni po prostu nie daliby rady nadążyć za napisami i obrazkami.

Młodym pozostaje ściąganie filmów z neta, nie licząc na tv.

Aga12
08-27-2011, 22:25
Pokolenie naszych rodziców i dziadków bez wątpienia wybiera film z lektorem zamiast z napisami. Rozumiem, że dla osób słabo widzących wersja z lektorem jest najzwyczajniej w świecie bardziej komfortowa. Czy w większości przypadków nie przemawia jednak wygoda i przyzwyczajenie? Wiadomo,że film z napisami wymaga więcej wysiłku od widza.


Nie zawsze oglądamy filmy dla samego filmu ( wtedy można sobie pozwolić na wpatrywanie(!!) się w ekran i śledzenie napisów). Czasami jest to urozmaicenie dla innych przyziemnych czynności (niestety nie mamy w naszym radiu stacji z samymi słuchowiskami tak jak BBC7). Można prasować, gotować, robić na drutach, czesać kota, reperować kran, serfować po Internecie lub robić cokolwiek innego zerkając od czasu do czasu na ekran.

xemkax
08-27-2011, 23:12
Ja zdecydowanie wolę napisy, lubię słyszeć prawdziwe głosy aktorów, a jeśli film jest po angielsku lub w innym języku mi mniej lub bardziej znanym to zawsze można się czegoś nowego nauczyć :) Lektor często mnie irytuje, raz mówi za szybko, raz za wolno, czasami słyszę, że nie mówi tego co jest w oryginale lub nie powiedział wszystkiego. Czasami zdarza się też, że lektor najpierw wypowiada swoją wersję po polsku, a dopiero po nim występuje ta kwestia w oryginale :) Jest to dość śmieszne i nienaturalne.

daria_25
08-28-2011, 16:58
Ja też zdecydowanie preferuję napisy, co prawda trzeba uwagę podzielić między obraz i napisy aczkolwiek jest to lepsze rozwiązanie od lektora czy dubbingu. Jednak to co mnie najbardziej denerwuje w przypadku filmów z lektorem to fakt, iż wszystkie dzwięki filmu są nieco wyciszone. Zwłaszcza w filmach akcji jest to dość irytujące gdyż dużo traci się z oglądania filmu.

katarina008
08-28-2011, 21:05
osobiscie rowniez wole filmy z napisami,bo wtedy mozna naprawde sie wsluchac w film.bardziej niz kiedy mam dubbing czy lektora,a co za tym idzie - w pewien sposob narzucona interpretacje. dubbing z drugiej strony preferuje w filmach..dziwnie oglada sie seriale z dubbingiem.kwestia przyzwyczajenia, bo w Polsce sie tego jeszcze nie praktykuje zbytnio. jesli chodzi o nauke jezyka to bez watpienia napisy pomagaja bardziej niz lektor:)

dagmara2011
08-28-2011, 23:11
Witam, osobiście wolę filmy z napisami - tak jak większość tutaj, jednak traktuję je jak "pomoc" gdy umknie mi jakieś słówko z oryginału bądź nie do końca coś zrozumiem. Niestety w napisach szczególnie hm...amatorskich zdarzają się błędy..:(

maevee
08-29-2011, 00:26
KIT (pomimo całego sentymentu i sympatii do np. Pana Tomasza Knapika)! gra aktorska to też sposób w jaki aktor wypowiada swoje kwestie i moim zdaniem napisy powinny byc obowiązkowe w publicznej telewizji w Polsce, tak jak to jest w przypadku chociażby Szwecji.

Ankoku
08-29-2011, 05:59
Wolę poczekać na film w innej wersji językowej niż słuchać lektora.Psuje on wiele efektów w filmie,mówiąc to za szybko to za wolno.Napisy są dobrym wyjściem,a nie jest tak że się człowiek całkowicie skupia na nich i nie widzi obrazu.

anjar
08-29-2011, 12:55
Zdecydowanie wolę film z lektorem od dubbingu. Sama dużo oglądam filmów z lektorem i wolałabym aby było więcej produkcji z napisami. Jednak nawet podrzędny lektor jest lepszy od dobrego dubbingu. Ja po prostu lubię znać oryginalny głos aktora, choć i do nie do końca się zgadza. Aktorka Andy Macdowell z powodu południowego akcentu jakim mówiła była u progu swojej kariery dubbingowana przez inną osobę.

marcin_k
08-29-2011, 13:06
W filmach z lektorem, dubbingiem czy napisami zawsze tracimy pewne informacje w tłumaczeniu. Najbardziej szkoda mi zawsze humoru który tyle traci w wersji przetłumaczonej.
Jeśli porównać napisy z lektorem to z pewnością preferuje napisy. Jeśli natomiast chodzi o dubbing w porównaniu z lektorem to zazwyczaj wolę lektora ponieważ wiele informacji udaje się jeszcze wychwycić z oryginalnego tła.
Znajomi z Niemiec trochę się nabijali z naszego lektora ponieważ u nich nawet seriale są dubbingowane, ale ja nie znoszę tych sztucznych podkładanych głosów które często nawet nie pasują do postaci na ekranie.
Dubbing przynosi dobre efekty tylko przy dużych nakładach jak w przypadku bajek Disneya.

Aga12
08-29-2011, 19:56
W filmach z lektorem, dubbingiem czy napisami zawsze tracimy pewne informacje w tłumaczeniu. Najbardziej szkoda mi zawsze humoru który tyle traci w wersji przetłumaczonej.
Jeśli porównać napisy z lektorem to z pewnością preferuje napisy. Jeśli natomiast chodzi o dubbing w porównaniu z lektorem to zazwyczaj wolę lektora ponieważ wiele informacji udaje się jeszcze wychwycić z oryginalnego tła.
Znajomi z Niemiec trochę się nabijali z naszego lektora ponieważ u nich nawet seriale są dubbingowane, ale ja nie znoszę tych sztucznych podkładanych głosów które często nawet nie pasują do postaci na ekranie.
Dubbing przynosi dobre efekty tylko przy dużych nakładach jak w przypadku bajek Disneya.

Ponabijać możemy się raczej my. Dorośli mogą poczuć się jak dzieci , kiedy oferuje im się film dubbingowany.
Mogą usłyszeć tylko to co tłumacz, lub zlecający tłumaczenie pozwoli im usłyszeć. Można podłożyć polski tekst będący zaprzeczeniem oryginału.;)
A każdy cenzor może mieć ogromne pole do popisu(może dlatego kiedyś było więcej filmów z dubbingiem). Lektor nie zagłusza wszystkiego.

Mariola
08-29-2011, 20:41
Kiedyś wolałam filmy z lektorem, bo nie trzeba czytać napisów. Dziś dostrzegam ile się na tym traci, bo jednak nie wszystko mówi lektor. Obecnie wolę filmy z napisami, aby móc słyszeć całą oryginalną obcojęzyczną wersję filmu.

p_trudzik
08-29-2011, 21:30
Mnie zawsze bawi jak słyszę w tle oryginalny tekst, a potem tłumaczenie, które jest - delikatnie mówiąc - słabe, a często tak jest. Ale i tak jest to lepsze niż dubbing...

dosiaro
08-29-2011, 21:49
Uwazam, ze filmy powinny byc bez lektora, szcegolnie jesli chodzi o polska telewizje, gdzie lektor jest jeden, ma zawsze te sama intonacje i nie odzwierciedla emocji, ktore maja miejsce w filmie!

Aga12
08-29-2011, 22:13
Powinna być możliwość wyboru: lektor lub napisy ewentualnie sam dźwięk oryginalny, tak jak na kilku stacjach na Cyfrze+
Napisy zmuszają do wpatrywania się w ekran, na co nie zawsze muszę mieć ochotę, a ja nie lubię jak ktoś za mnie decyduje. Na szczęście są filmy na DVD i Internet.

monique_m
08-29-2011, 22:54
Film z lektorem? Nie nazwałabym go ani hitem ani kitem. Uproszczenia czy pomijanie pewnych treści nie wynikają tylko i wyłącznie z formy tłumaczenia. To samo można powiedzieć o napisach. Zdanie czytane przez lektora nie może "ciągnąć się" do następnej sceny, a napisy nie mogą przesłonić całego ekranu, bo nikt nie zdąży ich przeczytać. Zdecydowanie wolę lektora niż dubbing, który sprawdza się głównie w produkcjach animowanych. Wszystko zależy w jakim celu oglądamy film. Do nauki języka idealne są napisy. Jeżeli jednak osoba znająca język danego filmu nie chce stresować się błędami w tłumaczeniu, są one mniej zauważalne podczas oglądania filmu z lektorem. :)

magdak91
08-30-2011, 13:55
Jako osoba ucząca się języków preferuję oglądanie filmów z napisami, a to dlatego, że bardzo dużo można się z nich nauczyć. W filmach z lektorem nie wszystko jest przetłumaczone lub przekład jest niedokładny, ale oczywiście nie każdy jest to w stanie wychwycić. Dodatkowo fajnie jest słyszeć głosy aktorów.

daria_25
08-31-2011, 14:03
Ja też preferuję napisy, chociaż wciągnęłam się ostatnio w oglądanie hiszpańskiego serialu i tam lektor mi nie przeszkadza. W przeciwiestwie do angielskich filmów w tym hiszpańskim nie jest to tak irytujące. Być może jest to kwestia tego, że nie znam języka i nikt mi "nie zagłusza" oryginalnego przekazu:)

gregor zawora
09-05-2011, 10:39
Uważam,że lepszą opcją niż lektor są napisy. Dowodem na to może być Portugalia, gdzie większość filmów emitowana jest właśnie w ten sposób, dzięki czemu znajomość języka angielskiego jest na bardzo wysokim poziomie.

pepsiak
09-05-2011, 18:46
Zauważyłam, że w moim przypadku żadne rozwiązanie nie jest w 100% skuteczne jeśli moim głównym celem jest nauka języka a nie czysta przjemność z oglądania. W przypadku lektora odbiór jest łatwiejszy aczkolwiek niektóre kwestie zostają pomijane. Z drugiej natomiast strony wolę jak lektor trochę później lub wcześniej przetłumaczy fragment, ponieważ wówczas mogę go sobie przyswoić. Natomiast zaletą napisów jest to, że można się nimi jedynie posiłkować, jeżeli coś jest dla nas niezrozumiałe. Chociaż przyznam, że jeżeli wiem, że mam taką możliwość, częściej na nie spoglądam i nie koncentruje się już tak bardzo na oryginale.

Aga12
09-05-2011, 18:54
Uważam,że lepszą opcją niż lektor są napisy. Dowodem na to może być Portugalia, gdzie większość filmów emitowana jest właśnie w ten sposób, dzięki czemu znajomość języka angielskiego jest na bardzo wysokim poziomie.

Czy najważniejszą przyczyną tego wysokiego poziomu są właśnie filmy z napisami, czy może przyczyna tkwi gdzie indziej, a filmy są jedynie atrakcyjną pomocą naukową ?

doraetlabora
09-05-2011, 19:06
Bardzo dobrze z dubbingiem radzi sobie telewizja niemiecka. Niedopasowania nie rzucają się w oczy i człowiek szybko się przyzwyczaja. Polecam.

gingerr
09-07-2011, 13:51
czasem w filmach akcji lektor bardziej sie przydaje niz napisy, bo nie trzeba dzielić uwagi pomiędzy sceny walki czy wyścigu a napisy.

Nie jestem całkiem pewna czy akurat w filmach akcji, w trakcie scen walk czy wyścigów jest tak wiele tekstu do tłumaczenia :) I nie wydaje mi się żeby napisy wtedy przeszkadzały. Ale oczywiście każdy ma swoje zdanie. Ja osobiście również wolę napisy od lektora, bo mogę skoncentrować się na rzeczywistym przekazie a nie tylko na tłumaczeniu, w którym często coś umyka. Mam jednak wielu znajomych, którzy wolą lektora, i gdy staram się ich przekonać, ze gdyby w Polsce było więcej filmów z napisami, poziom znajomości języków obcych, a zwłaszcza angielskiego byłby wyższy, często słyszę: Tobie to łatwo bo ty nie musisz tych napisów czytać (jestem anglistką). To do pewnego stopnia prawda, ale nawet gdy oglądam filmy innych produkcji, to i tak zawsze wybieram napisy,o ile mam taki wybór, bo słychać wtedy emocje, no i melodię obcego języka. Zawsze tez można się czegoś nauczyć. Uważam, że poniekąd niechęć Polaków do napisów wynika po prostu z lenistwa. My jako naród w ogóle mało czytamy, więc nie potrafimy czytać wystarczająco szybko (i nie mówię tu o szybkim czytaniu po kursie :)) stąd wybieramy lektora. Faktycznie jednak dla osób starszych lektor to pewnie najlepsze rozwiązanie, więc uważam, że powinien być wybór miedzy napisami a lektorem w filmach emitowanych przez telewizyjne stacje.

gochapy
09-07-2011, 16:18
Wszytsko ma swoje wady i zalety.

Napisy- wymagają trochę więcej koncentracji niż lektor i dubbing, mogą być problemem dla osób, które nie potrafią czytać zbyt szybko. są i lepsze, i gorsze, ale dają możliwość usłyszenia głosów oryginalnych aktorów, nie zakłócają innych dźwięków.

Dubbing- jest bardzo dobrym rozwiązaniem jeśli chodzi o bajki! :D Humor przełożony na polski daje dobry efekt ! (Shrek ). Jednak jeśli chodzi o filmy, wydaje mi się to trochę nienaturalne. Szczególnie kiedy widzę, że ruch ust nie zgadza się z tym co aktor mówi ;) ale może się czepiam ;P

Lektor- osobiście nienawidzę tej opcji, ale znam osoby, które wolą to niż napisy. Według mnie często lektor jest nienaturalny i nie oddaje emocji, które pojawiają si ę w filmie. Poza tym, zagłusza oryginalny dźwięk.

Według mnie najlepszą opcją są opisy, bo można się też sporo nauczyć jeżeli chodzi o język :D

Oczywiście idealną opcją byłaby znajomość języka, w którycm film jest zrobiony ;)

agnieszka_iiid
09-08-2011, 15:32
KIT (pomimo całego sentymentu i sympatii do np. Pana Tomasza Knapika)! gra aktorska to też sposób w jaki aktor wypowiada swoje kwestie i moim zdaniem napisy powinny byc obowiązkowe w publicznej telewizji w Polsce, tak jak to jest w przypadku chociażby Szwecji.

Nie mogę się z Tobą zgodzić, ponieważ chociaż podobnie jak Ty nie przepadam za filmami z lektorem to jednak nie wszyscy mogą oglądać filmy z napisami. Starsi ludzie raczej przestaliby oglądać telewizję w ogóle ponieważ po pierwsze nie są przyzwyczajeni do napisów w filmach a po drugie musieliby nieźle natężyć wzrok, żeby móc przeczytać napisy. To samo w przypadku dzieci, które jeszcze nie potrafią czytać. Dlatego nie zgodzę się, że napisy powinny być obowiązkowe w publicznej telewizji.

umarexpobjeda
09-08-2011, 15:39
Lektor irytuje głównie w filmach z wartką akcją, wątpię, aby głos Elżbiety Czubówny w filmach przyrodniczych na dwójce kogokolwiek denerwował. W tego typu programach lektor w roli komentatora sprawdza się doskonale, napisy byłyby gorszym rozwiązaniem.

p_trudzik
09-17-2011, 09:41
Nie wiem, czy ktoś jeszcze podzieli moją opinię, ale mi "bezemocjowość" lektorów w polskiej telewizji jakoś nigdy nie przeszkadzała. Nawet podobało mi się to, że lektor jest właściwie niezauważalny, a jakiś taki głosik w podświadomości, z którego nie zdaje się sobie sprawy. Czasami po filmie/programie telewizyjnym nawet nie jestem w stanie powiedzieć, czy tekst był czytany przez kobietę czy mężczyznę.
A emocje z filmu zawsze docierały do mnie mimo braku jakiejkolwiek różnorodności w intonacji lektora.

Aga12
09-17-2011, 10:13
Nie wiem, czy ktoś jeszcze podzieli moją opinię, ale mi "bezemocjowość" lektorów w polskiej telewizji jakoś nigdy nie przeszkadzała. Nawet podobało mi się to, że lektor jest właściwie niezauważalny, a jakiś taki głosik w podświadomości, z którego nie zdaje się sobie sprawy. Czasami po filmie/programie telewizyjnym nawet nie jestem w stanie powiedzieć, czy tekst był czytany przez kobietę czy mężczyznę.
A emocje z filmu zawsze docierały do mnie mimo braku jakiejkolwiek różnorodności w intonacji lektora.

Nic dodać nic ująć.:)

madziara.tg
09-17-2011, 14:37
Zdecydowanie napisy, jeśli film jest w innego wersji językowej niż angielski to najlepiej włączyć angielskiego lektora i angielskie napisy, to jest najlepsza możliwość nauki języka.

Aga12
09-17-2011, 15:14
Zdecydowanie napisy, jeśli film jest w innego wersji językowej niż angielski to najlepiej włączyć angielskiego lektora i angielskie napisy, to jest najlepsza możliwość nauki języka.

A jak ktoś nie chce się uczyć angielskiego ani innego języka, a może ma nawet kłopoty z szybkim czytaniem, a absolwenci szkół specjalnych też mają prawo oglądać zagraniczne filmy.
To co jest dobre w kinie, kiedy jesteś tylko ty i ekran, w domu niekoniecznie. Nie zmuszajmy wszystkich na siłę do czytania, od tego są książki.

tomo
09-18-2011, 16:54
Jeżeli chodzi o filmy animowane to jak najbardziej lektor, chodzi mi o dzieci, pewnie nie nadążyły by za skaczącymi w szybkim tempie napisami, ich odbiór dźwięku jest po prostu lepszy na tym etapie niż słowa pisanego. Jeżeli chodzi o filmy fabularne to dubbingowi mówię stanowcze NIE! Wystarczy oglądnąć pierwszy lepszy film na niemieckim kanale. Poza faktem, że język ten mnie po prostu denerwuje, to głupio to wszystko brzmi w moim przekonaniu. Emocje wyrażane przez aktora i widoczne na ekranie w oryginale próbuje się zastąpić innym głosem, to takie sztuczne. W polskiej telewizji stosowana jest metoda przekładu zwana voice over. Wielokrotnie czytałem, że na Zachodzie już dawno odeszli od tej metody, i że w krajach byłego bloku komunistycznego stosuje się ją do dziś ponieważ jest ona najtańsza. Ja się na niej wychowałem i mi osobiście ona nie przeszkadza. Lektor jest co prawda mdły, ale emocje można wyczytać z gry i wypowiedzi aktora. Dubbing w filmach fabularnych do mnie nie przemawia, a napisy to rozwiązanie, które nie wszędzie pasuje. Voice over to metoda, która oddaje tresć filmu i pozwala się skupić na samym filmie. Nie wspominając nawet o śmiesznych sytuacjach kiedy np. słyszymy nieme przekleństwo w wydaniu lektora a aktor w tle wybałusza gałki oczne niczym patroszony karp w Święta.

magda2507
09-18-2011, 22:06
Jeśli chodzi o lektora to zależy kto co lubię. Nieraz lektorzy mają bardzo fajne głosy, ale zdarza się również, że do określonego filmu nie pasuję. Brakuje mi też czasem autentycznych uczuć i wyrażeń prawdziwych bohaterów, które mogłabym wychwycić oglądając film bez lektora.

wiazelm
09-19-2011, 12:02
Dużo też zależy do tego czy chcemy film oglądać w skupieniu czy też jednym uchem. Poza tym angielski to każdy trochę zna, a jak by to miał być francuski, włoski, hiszpański? nie wiem czy nauka poszła by tak łatwo:)

martyna0512
09-19-2011, 14:45
Z lektorem mamy do czynienia codziennie, oglądając filmy w polskiej tv. Jedni chwalą, drudzy niekoniecznie.
Był już tutaj wątek dotyczący napisów i lektora w filmach, ja jednak chciałabym się skupić na cym innym. Czy rzeczywiście lektor, którego słyszymy, mówi wszystko, co jest zawarte w oryginale? Czy często nie jest tak, że niektóre treści zostają uproszczone lub całkowicie ominięte? Dzięki temu niektóre ważne szczegóły mogą po prostu umknąć.
Z drugiej strony:w filmie z lektorem można usłyszeć oryginalne głosy, słabo, ale zawsze, poza tym nie trzeba czytać, tylko można skupić się na obrazie.
Jak uważacie?
Moim zdaniem dużo gorszy jest dubbing! O ile do lektora jestem przyzwyczajona i cenię to, że mogę usłyszeć oryginalne głosy aktorów, o tyle dubbing to dla mnie najgorsza rzecz na świecie. No, może tylko w kreskówkach mi nie przeszkadza.

Justyna78
09-19-2011, 14:59
Myślę, że na pewno oglądając film z lektorem, łatwiej jest się skupić na obrazie, ponieważ w wielu filmach, zwłaszcza najnowszych dialogi są tak długie i szybkie, że ledwo zdąży się przeczytać a już pojawiają się następne. Oglądając film z napisami lepiej słyszymy głosy oryginalne aktorów, co według mnie też jest bardzo ważne, ponieważ głosem aktor przekazuje wiele emocji, osobowość danej postaci. Zgadzam się, że często w filmach z lektorem pomijane są pewne partie tekstu.

shama1985
09-19-2011, 15:52
Ja osobiście lubię, gdy lektor jest o jedną-dwie sekundy spóźniony. Wtedy mogę usłyszeć oryginał, przetłumaczyć go sobie i sprawdzić z lektorem. W ten sposób można nie tylko ćwiczyć tłumaczenie, ale również rozwijać zdolność wychwytywania błędów. A jeśli chodzi użyteczność lektora, to przecież jest wolny wybór - są filmy z napisami, które można wyłączyć i są filmy bez lektora - co komu pasuje.

Aga12
09-19-2011, 16:12
[QUOTE=wiazelm;72181]Dużo też zależy do tego czy chcemy film oglądać w skupieniu czy też jednym uchem. Poza tym angielski to każdy trochę zna, a jak by to miał być francuski, włoski, hiszpański? nie wiem czy nauka poszła by tak łatwo:)[/QU

I oto właśnie chodzi najbardziej.

Strix
09-19-2011, 18:04
Ja uważam, że filmy z lektorami są o wiele bardziej przystepne zwłaszcza jeżeli chcemy się czegoś nauczyć, bo możemy dokładnie usłszeć wymowę (co lektor iewątpliwie zakłóca). Ja osobiście bardzo lubię oglądać filmy, które nie są tłumaczone na języka polski a mają angielskie podpisy to pozwala mi się na prawdę czegoś nauczyć, bo jak wiadomo poznać słówko nie znaczy tylko je usłyszeć ale też znac pisownię. Oczywiście zawsze i tak zerkam do słownika, bo choś poznaję to słówko przez kontekst to lubie mieć pewność, że dobrze zrozumiałam. Poza tym lektor często nie niesie ze soba emocji, które chcą przekazać aktorzy, dlatego wolę oglądać bez tłumaczenia.

Aga12
09-19-2011, 20:16
A powiedzcie mi, czy ktoś chce tylko obejrzeć film, spędzić relaksujący wieczór błogo leniuchując, przeglądając sobie jednocześnie album z wakacji i skubiąc jakieś małe co nieco i nie che się niczego uczyć i doskonalić robi coś złego bo idzie na łatwiznę.:D.

milka
09-22-2011, 18:15
A powiedzcie mi, czy ktoś chce tylko obejrzeć film, spędzić relaksujący wieczór błogo leniuchując, przeglądając sobie jednocześnie album z wakacji i skubiąc jakieś małe co nieco i nie che się niczego uczyć i doskonalić robi coś złego bo idzie na łatwiznę.:D.

Pewnie, że nie :D Każdy ogląda to co lubi, film z lektorem bądź z napisami. Czasami zdarza mi się, że jak coś gotuję, to lubię sobie zerknąć na coś w telewizji i dzięki Bogu jest to lektor :)

justynakr
12-06-2011, 10:28
uważam, że oglądanie filmów z lektorem ma swoje plusy, ponieważ głos lektora nie rozprasza naszej uwagi w czasie oglądania filmu, jak napisy i pozwala lepiej zrozumieć przedstawioną sytuację. myślę, że oglanie filmów z lektorem jest przyjemniejsze dla zwykłych odbiorców filmu, których celem jest relaksacja a nie wzbogacenie wiedzy językowej. moim zdaniem filmy z lektorem mogą okazać się hitem. przykładem może być np. Harry Potter. moim zdaniem lektor pozwala skupić się na akcji filmu i ułatwić odbiór filmu również tym, którzy wolno czytają (np. dzieci w przypadku Harrego Pottera).

baczynski
12-06-2011, 10:36
hmmm, ja wolę z lektorem, ponieważ nie zawsze dam radę przeczytać litery...chyba, że rozumiem cały film to nie muszę czytać, tylko, że wtedy tak czy inaczej według mnie , litery jakoś odwracają uwagę od filmu.
Skupiamy się na literach a nie na filmie.

Ewa Sulińska
12-08-2011, 15:00
ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź, czy to hit czy kit, bo każdy inaczej do tego zagadnienia podchodzi. np. moi rodzice wolą filmy z lektorem, bo nie muszą czytać napisów, skupiać się na nich, po prostu śledzą fabułę i akcję. ja natomiast zdecydowanie wolę tłumaczenie filmów w formie napisów, jako że głos lektora często mi przeszkadza, a do napisów się przyzwyczaiłam.

U mnie podobnie. Lektor czasami upraszcza tak bardzo, że nawet wielki hit może przerodzić się w zupełną tandetę.

sanki
12-08-2011, 21:15
Jeśli chodzi o animację, zdecydowanie popieram dubbing. W końcu to filmy dla dzieci, które przyjemność czerpią nie tylko z obrazu, ale również z głosu postaci (dobrze dobrany dubbing potrafi zdziałać cuda i podnieść znacznie jakość animacji).Głos lektora odbierze dzieciom połowę przyjemności z oglądania. Poza tym, dzieci nie przeczytają napisów, więc, moim zdaniem, w tym przypadku dubbing jest jedynym słusznym rozwiązaniem.
Jeśli chodzi o pozostałe filmy, skłaniam się ku filmom oglądanym w oryginale, ewentualnie z napisami. Film obejrzany w oryginale wywiera na mnie inne wrażenie niż ten sam film z podkładem głosu lektora, nie mówiąc już o dubbingu. Jestem anglistą, więc oglądam w oryginale głównie angielskie produkcje, ale filmy Almodovara na przykład wolę oglądać po hiszpańsku z napisami, bo brzmienie języka (poza tym, że jest fantastyczne) pozwala mi dodatkowo wczuć się w atmosferę filmu, mentalność bohaterów w nim ukazanych.

IWKA
12-08-2011, 21:21
Nie ma dla mnie znaczenia czy film jest z lektorem czy bez. Jeśli zainteresuje mnie fabula, poradzę sobie i tak i tak. Ale... mamy w Polsce tylu przekonujących lektorów :). Chciałabym mieć tak dobrą dykcję jak oni. ;)

banadona
12-09-2011, 17:17
Ja tam nie toleruję ani napisów ani lektora. No, chyba że film jest w innym języku niż angielski:P Uważam że oglądanie filmów w oryginalnym języku to znakomita forma nauki i zaznajomienia się z językiem.

IWKA
12-09-2011, 20:18
tak, to świetne wyzwanie :)
poza tym - słuchając oryginału człowiek staje się czujny. Wyłapuje nowe dla niego, interesujące zwroty. Lektor troszeczkę rozleniwia, ale powtórzę... Lektorów w Polsce mamy świetnych. :)

kamillak
12-09-2011, 20:48
Ja osobiście nie lubię filmów z lektorem. Przeszkadza on wsłuchać się w język filmu. Niektórzy lektorzy mają według mnie irytujące głosy co przeszkadza w skupieniu się na filmie. Najlepiej jest oglądać filmy i seriale w oryginale, ewentualnie z napisami. Nie wyobrażam sobie filmów dubbingowanych, ta technika powinna być zarezerwowana wyłącznie dla bajek.

floralexx
12-11-2011, 14:00
Wychowałam się w kraju gdzie stosowano dubbing. Co prawda wcale nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale przynajmniej każda postać ma swój oddzielny głos, który można odróżnić i każdy oddający głos wczuwa się w rolę tak jak by to on właśnie grał.
Lektor zaś czyta wszystko jednym tonem, bezuczuciowo, co odbiera całkowicie odbiór niektórych scen w których jest wiele emocji.Sama dykcja nie jest warunkiem dobrego odbioru. Oglądanie takiego filmu jest męczarnią i drażni. Nie mówiąc już o innych aspektach które już były omówione przez wcześniejsze osoby.
Jestem zdecydowanie za napisami. Można uczyć się nowych słów, uczyć się wymowy i doskonalić zrozumienie języka ze słuchu.

Midnight Mover
12-11-2011, 15:16
Choć pochodzę ze Stanow gdzie wszystko jest masowo dubbingowane, to jednak lepiej czasami przeczytać napisy niż się męczyć z lektorem.

I always had a problem of never knowing what to listen to: the English or Polish :P

Betty84
12-16-2011, 14:27
Ja wolę wersję oryginalną filmu. Lektor upraszcza wypowiedzi i niekiedy zatraca ich sens, zwłaszcza gdy oglądamy komedie. Humor angielski czy amerykański trudno przetłumaczyć, aby zachować oryginalny kontekst. Oglądając film z lektorem staram się mimo wszystko wsłuchać w słowa aktorów wypowiedziane w oryginale. Dodatkowo w filmach z lektorem przeszkadza mi, że jedna osoba czyta kwestie męskie i żeńskie.

Maciejas
12-16-2011, 22:30
Dla mnie oglądanie filmów z lektorem nie ma sensu. Nie dość, że ścieżka dźwiękowa jest zazwyczaj mocno ściszona, to ciężko jest wyłapać wszystkie emocje jakie przekazują aktorzy.

Midnight Mover
12-21-2011, 22:15
Ciekaw jestem jak najczęściej sobie radzą z musicalami? Lektor a potem napisy?

szema
12-22-2011, 20:04
kit, szczególnie takie w których lektor "pokazuje" mimikuje emocje, tragedia, taki co chłodnym tonem gdzieś tam w cieniu czyta i słychać emocje aktora jeszcze ujdzie

martakow00
12-26-2011, 15:17
Wiecie, że jedną z cech, którą Bułgarzy kojarzą z Polską, jest nieodłączny i przeważnie jeden i ten sam lektor we wszystkich możliwych gatunkach filmowych, publicystycznych czy serialach? Oczywiście tłumaczący kwestie bohaterów kobiecych i męskich, a wszystko to monotonym lub też-przeciwnie- nadmiernie egzaltowanym głosem :) Cecha ta jest podawana zaraz obok naszych legendarnych białych skarpetek zakładanych do sandałów czy też upodobania do wąsów, schabowego z ziemniakami na niedzielny obiad i - oczywiście postaci Papieża-Polaka :)

redbox
12-26-2011, 21:21
Głosy zawsze są podzielone. Osobiście uważam, że oglądanie filmów w oryginale bardzo rozwija lingwistycznie. Z drugiej strony oglądanie filmu z lektorem też jest ciekawe ze względu na tłumaczenie, które można śledzić.

bravenewworld
12-30-2011, 13:44
Myślę, że Polacy przestawiliby się i to bardzo szybko, na oglądanie filmów w oryginale z napisami. Popatrzmy na Skandynawie, gdzie wszyscy znają angielski, a niby skąd, no z filmów właśnie. Jakiś czas temu, na TVP2, został wyemitowany film Lśnienie z polskimi napisami - i co dało się? Co prawda było to dosyć późno, a ponieważ uwielbiam filmy Kubricka, nie mogłam się powstrzymać, lecz zapewne większa liczba osób ten ów moment przegapiła. Miejmy nadzieję, że nie był to jednorazowy eksperyment. Na chwilę obecną polecam TV Polonia, gdzie wyświetlane są napisy w języku angielskim.

Aga12
12-30-2011, 18:51
Myślę, że Polacy przestawiliby się i to bardzo szybko, na oglądanie filmów w oryginale z napisami. Popatrzmy na Skandynawie, gdzie wszyscy znają angielski, a niby skąd, no z filmów właśnie.
Z napisami wszytko jest OK jeśli bardzo zależy mi na filmie. Najczęściej jednak nie mam aż tyle wolnego czasu aby bez reszty poświęcić go oglądaniu ekranu.
Lektor pozwala robić kilka rzeczy jednocześnie:D:D, np sprzątać, przeglądać gazetę, gotować i jednocześnie śledzić fabułę filmu. i dlatego nie chciałabym się przestawiać na siłę.

Paszczynska
12-30-2011, 20:53
gdy byłam dzieckiem to filmy z lektorem bardzo mi przeszkadzały. Języki się nakładały i chyba nie mogłam tego pojąć:) chętnie oglądam filmy w oryginale ale lektorem i napisami nie pogardze.

Purple
01-22-2012, 12:58
To zależy od potrzeb. Niektórym sprawia trudność śledzenie akcji i czytanie napisów., mimo tego, że autorzy napisów mają pewien limit ilości znaków, słów, które mogą pojawić się w napisie. Osobiście wolę napisy, wolę słyszeć intonację i wszystkie inne"subtelności", które przy lektorze umykają. Do tego, oczywiście, dochodzi możliwość uczenia się angielskiego w czasie oglądania.

Waldek
01-23-2012, 12:25
Ja zdecydowanie wolę oglądać w wersji oryginalnej! Przede wszystkim dlatego, że można się nauczyć języka. Przykładem może być Szwecja, gdzie puszczają tylko filmy z napisami, a z większością Szwedów można się bez problemu dogadać po angielsku. Myślę, że to nie przypadek. Po drugie można również poznać kulturę danego kraju i trendy jakie tam panują, ponieważ pewne rzeczy z oryginału są zmieniane by dopasować je do polskich realiów.

gabart
02-23-2012, 11:04
Z lektorem mamy do czynienia codziennie, oglądając filmy w polskiej tv. Jedni chwalą, drudzy niekoniecznie.
Był już tutaj wątek dotyczący napisów i lektora w filmach, ja jednak chciałabym się skupić na cym innym. Czy rzeczywiście lektor, którego słyszymy, mówi wszystko, co jest zawarte w oryginale? Czy często nie jest tak, że niektóre treści zostają uproszczone lub całkowicie ominięte? Dzięki temu niektóre ważne szczegóły mogą po prostu umknąć.
Z drugiej strony:w filmie z lektorem można usłyszeć oryginalne głosy, słabo, ale zawsze, poza tym nie trzeba czytać, tylko można skupić się na obrazie.
Jak uważacie?

To prawda, często w filmie z lektorem pomijane są fragmenty, które pewnie uznawane są za zbyt długie, lub w opinii tłumacz/lektora nieistotne. A mogą być istotne dla widza. Dużą rolę gra tu subiektywna ocena i tłumacza myślę. Często sam tłumacz uznaje coś za nieważne i nie tłumaczy, by uniknąć zagęszczenia.

marylou000
03-05-2012, 13:29
Ja osobiście nie znoszę filmów z lektorem, ale dla osób, które nie przepadają za napisami, często jest to jedyne wyjście, bo dubbing jest raczej niepopularny i nielubiany.

paula91
03-07-2012, 19:38
Gdy byłam młodsza nie wyobrażałam sobie oglądania jakiegokolwiek filmu bez lektora:p Teraz z kolei jest na odwrót:) Myślę, że to jest jeden z wielu fajnych sposobów na naukę języka. Nawet jeśli oglądamy jakieś krótkie filmiki, zawsze jakiś zwrot, czy nawet pojedyncze słówko wpadnie do ucha. Ja na dzień dzisiejszy, gdy usłyszę coś ciekawego i tego nie znam, zapisuję sobie na fiszce i zasób słownictwa bogaci się :)

luella2
03-11-2012, 14:40
Dla osoby uczącej się języków film bez lektora, z napisami to korzyść. Dla staruszki, która spędza czas w domu na oglądaniu telewizji to już mógłby być problem, nie nadążałaby z czytaniem lub nie widziałaby napisów. Lubię oglądać filmy w oryginalnej wersji, ale kiedy jestem zmęczona wolę wersję z lektorem.

Holly_Golightly
03-12-2012, 10:08
Zdecydowanie napisy! Dla mnie nie ma nic gorszego niż lektor, który beznamiętnym tonem odczytuje kolejne, niepełne zazwyczaj kwestie, staruszki, dziecka, mężczyzny w sile wieku, a w przypadkach ekstremalnych - gadającej świnki i jej towarzysza, równie rozmownego psa :D A więc chwała napisom, a w animacjach - dubbingowi! :)

muzarubensa
03-12-2012, 11:20
wersja z lektorem dla uczących się języka, może być denerwujące jeśli pomija się niektóre kwestie

paulina8901
03-12-2012, 12:04
ja też wolę napisy! Zdecydowanie lepiej oddają sens filmu i oczywiście miło słuchać oryginalnego głosy aktorów:)

Mangus
03-31-2012, 17:11
Zdecydowanie kit, wielu żartów sytuacyjnych i gry słów nie da się odwzorować w naszym języku. A tłumaczenie samego znaczenia powoduje brak elementu komicznego.

supergirl
04-01-2012, 17:00
Nie będę odstawać, bo zdecydowanie wolę film z napisami, chyba, że jest po angielsku to jadę po bandzie i wtedy bez napisów ;) jeśli chodzi o dubbing to akceptuje tylko w animacji, bo od niepamiętnych czasów mam przed oczami reklamę Calgon i pana mechanika, który jest rzekomo Polakiem ale usta jakoś nie współgrają z tym co mówi...koszmar dzieciństwa ;)

anjya
04-02-2012, 16:00
jak większość osób :p nie toleruję lektorów :) psują mi całą przyjemność z oglądania filmu i zagłuszają oryginalne dialogi. dla uczących się języka proponuję napisy np angielski czy niemieckie - zawsze lepsze to niż polskie ;)

fruzia777
04-05-2012, 20:32
Za to komentatorzy przezywaja za duzo, jak chce sie czlowiek sam poemocjowac to taki huczy przez pare minut jeszce przed akcja....ja nie przepadam za filmami z lektorem, jesli juz to napisy....a mecze wole angielskim komentarzem;)

hopfen
04-05-2012, 21:01
Osobiście wolę oglądać filmy z napisami. Większa część filmów jest w j. angielskiem i aby zrozumieć kontekst potrzebuję czasem tylko jednego słowa. Natomiast lektor powoduje, że traci się efekt oryginalnego głosu a film staje się mało interesujący.

anna karenina
04-06-2012, 19:32
Argumentem przeciw filmom z lektorem jest to naprawdę fajny film traci ponieważ lektor ma tak złą intonacje, nie wyraża żadnych emocji , ma także zły głos do pracy lektorskiej. Argumentem za jest że nie musimy poświęcać całej swojej uwagi filmowi nie tracą przy tym wątku.

Aga12
04-06-2012, 20:06
Argumentem przeciw filmom z lektorem jest to naprawdę fajny film traci ponieważ lektor ma tak złą intonacje, nie wyraża żadnych emocji , ma także zły głos do pracy lektorskiej.

A to jest akurat dla mnie zaletą, lektor ( lub co gorzej aktor) czytający bardzo "aktorsko" i emocjonalnie jest nie do zniesienia, tymi swoimi emocjami odwraca uwagę od filmu. Taki beznamiętny głos jest niemal niezauważalny, i najlepiej jest jak po filmie nie jesteśmy sobie w stanie przypomnieć kto czytał.

MWiszniewska
04-06-2012, 20:12
Tak, zagranicą śmieją się, że korzystamy w TV iz lektora i z oryginalnych głosów. Według mnie dzięki temu nie rozpraszamy się zbytnio, ale mamy okazję usłyszeć języki obce i lepiej je umieć.

MarcinO
04-08-2012, 00:39
Osobiście preferuję napisy. Zawsze miałem wrażenie, że lektor psuje nieco odbiór filmu. Przede wszystkim trudniej jest skupić się na grze aktorskiej, czy to pod względem przekazywanych emocji, czy sposobu wygłaszania kwestii. Lektor zagłusza aktora, do tego wyraźna jest ingerencja w głośność ścieżki dźwiękowej. Z drugiej strony, napisy także mogą odwracać uwagę od pewnych szczegółów, ale mimo wszystko takie rozwiązanie wydaje mi się bliższe wizji twórców filmu. Dobrym przykładem są tutaj filmy Stanleya Kubricka, które w TV wyświetlane są jedynie z napisami. Dodatkowo, o ile jestem przyzwyczajony do lektorów znanych od lat z TV, o tyle pojawienie się "nowego głosu" sprawia, że film ogląda mi się po prostu niezbyt komfortowo.

agata.wrzeszcz
04-09-2012, 00:17
oczywiście najlepiej w ogóle nie potrzebować tłumaczenia i oglądać w oryginale :)

Jeśli to niemożliwe, to najlepszą opcją wydają się być napisy, choć i one mają swoje wady. Ja na przykład czasem gdy oglądam film sensacyjny, lub inny z bardzo szybką akcją i szybkimi, licznymi dialogami w języku, którego zupełnie nie znam, gdy muszę jednocześnie czytać napisy, czasem gubię wątek.

szczerze mówiąc przyzwyczaiłam się już w miarę do lektora w polskiej TV, lecz gdy mam wybór, wybieram napisy.

Koszmarem natomiast był pobyt we Francji i oglądanie amerykańskich filmów z dubbingiem. Koszmar. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać

bgrodzicka
04-09-2012, 00:27
dla uczących się jeżyka najlepsze są napisy - ale w wersji oryginału - czasem łatwiej przeczytany tekst niż usłyszeć aktora.
Ostatnio w pociągu miałam okazję uczestniczyć w dyskusji na temat lektora w polskiej telewizji - cały przedział chórem stwierdził, że niestety, ale jego obecność niezwykle rozleniwiła społeczeństwo i powinniśmy z tym skończyć.
Jako przykład dobrego wpływu napisów w państwowej telewizji można podać Norwegów - praktycznie wszyscy mówią pięknym angielskim i jako czynnik usprawniający naukę podają właśnie napisy, które towarzyszyły im zawsze.

marianna lea
04-09-2012, 13:21
Ja wolę filmy z napisami, mają oczywistą przewagę dla osób uczących się języka. Ale dla przeciętnego widza telewizja z napisami byłaby przeszkodą, dlatego lepszy jest lektor. Po pierwsze, często ludzie słuchają telewizji, tylko co jakiś czas patrząc w ekran. z napisami jest to niemożliwe. Po drugie, lektor jest bardziej przyswajalny, tak jak słuchanie jest łatwiejsze niż czytanie. Na pewno lektor jest lepszy niż dubbing, bo przy lektorze można chociaż trochę usłyszeć wersji oryginalnej, z dubbingiem nie mamy rodzimych aktorów podkładających głos.
Chociaż z drugiej strony w Słowenii chyba mają napisy w telewizji i może to jeden z powodów, dla których szybciej uczą się języków obcych.

PPIIOOTTRR
04-11-2012, 11:34
Napisy są dobre, ale nie przesadzałbym w wychwalaniu ich. Dużym mankamentem jest fakt, że widz nie skupia się w 100% na filmie i grze aktorskiej. Dubbing ma jeszcze więcej wad -chyba że w filmach animowanych, o czym była mowa. Brak synchronizacji między kwestiami a ruchem ust potrafi naprawdę wkurzać:). W sumie to lektor, mimo wszystkich swoich mankamentów, to nie najgorsze wyście. Słyszałem też, że jest ceniony z racji finansowych -lepiej zatrudnić jednego faceta który czyta wszystko, niż zastęp dubbingowców, którym trzeba przecież zapłacić. Najlepsze wyjście -film w oryginale, jeśli zna się język. Swoją drogą, słyszałem że w jakichś krajach (Hiszpania chyba) na poszczególnego aktora przypada konkretny dubbingowiec:)

Achladi
04-11-2012, 11:46
. A jeśli chodzi o oryginalne głosy, to jednak lektor bardzo mocno je zagłusza.

Może i zagłusza, ale przynajmniej mamy przywilej ich słyszenia ;). Kiedyś pewien Hiszpan zapytał mnie, kto jest moim ulubionym aktorem i bez namysłu odpowiedziałam, że Steven Seagal. Jego filmy to może nie mistrzostwo oryginalności, z czym się stuprocentowo zgadzam, niemniej jednak bardzo lubiłam jego głos. Wtedy też mnie uderzyło, iż mój rozmówca nigdy nie słyszał jego głosu, ponieważ w Hiszpanii wszystkie filmy są dubbingowane. Także pod tym względem jesteśmy w trochę lepszej sytuacji;)

dorothea_o
04-13-2012, 22:32
Ja osobiście wolę napisy od lektora. Lubię słuchać dialogów w oryginale. Dodatkowo, tłumaczenia dialogów na potrzeby tv są raczej słabe i zawierają sporo błędów. Czasem wręcz brzmią nielogicznie lub zmieniają przekaz dialogów. Ponadto jestem uważam, że ze słuchu można się wiele nauczyć, jeśli chodzi o języki obce.

ola_g
04-14-2012, 09:02
Według mnie kit. Lubie słyszeć oryginał, nawet w języku którego zupełnie nie znam. Głos i to jak się go używa to połowa gry aktorskiej, jeśli ledwie się przebija przez monotonnego lektora, to bywa kiepsko.
Ale ja bym inaczej sformułowała problem - dubbing: hit czy kit.
To dopiero jest straszne, a np. Niemcy wszystkie filmy w tv maja zdubbingowane!

luizkakochana
04-16-2012, 02:03
W przypadku napisów też znika ok. 40% informacji, także argument o skrótowości tekstu lektora świadczy również przeciwko napisom, które podlegają podobnym obostrzeniom formalnym. Najlepszym rozwiązaniem byłaby oczywiście wybór między jednym a drugim, co chyba jest możliwe na niektórych kanałach, ale nie żyjemy w świecie idealnym. Osobiście uważam, że lektor w środowisku telewizyjnym nie jest takim złym pomysłem, bo wymaga najmniejszego kognitywnego wysiłku od widza. Za to jestem w 100% przeciwko dubbingowi w filmach fabularnych - pozbawianie aktora głosu jest zbrodnią.

julianna87
04-23-2012, 17:45
Kwestia upodobań tego kto ogląda. Dobrze jest tak jak jest czyli że widz ma wybór.

Wioletta
04-25-2012, 12:23
Filmy z lektorem w polskiej tv wzbudzają ogolne rozbawienie wród ludzi nieprzyzwyczajonych do tego fenomenu tak jak my od dzieciństwa. Mi osobiście to nie przeszkadza tak bardzo jak dubbing, mam wrażenie że mimo wszystko jestesmy trochę bliżej orginału....oczywiście bezkonkurencyjne jest oglądanie filmów w orginale, ale jesli koniecznie miałabym wybrać wersję tłumaczoną to wolę lektora...

cochimilla
04-26-2012, 00:51
Będąc w Hiszpanii miałam wielokrotnie okazję oglądać (głównie amerykańskie, oczywiście) produkcje w wersji z dubbingiem i miałam niezły ubaw słysząc np. Leonardo DiCaprio mówiącego cienkim głosikiem :D Cóż, najpewniej właśnie kwestia polskiego przyzwyczajenia do wersji oryginalnych z napisami w naszych kinach. Sytuacja w polskich kinach bardzo mi odpowiada (napisy w filmach, dubbing w bajkach), podobnie w tv: jak napisała Wioletta, zawsze jednak wersja z lektorem zbliża nas bardziej do oryginału, niż dubbing. Poza tym, osobiście uważam, że mamy świetnych lektorów (np. pan Knapik, Szołański, Olejniczak), którzy potrafią przekazywać czasami swoimi głosami emocje towarzyszące bohaterom z ekranu ;)

aanet1
04-29-2012, 19:46
Wydaje mi się, że wszystko zależy od przyzwyczajenia. W Polsce mamy lektora, w Niemczech dubbing, a np. w Grecji napisy. Z punktu widzenia osoby, która uczy się języka, najlepszą opcją jest oglądanie filmu z napisami, w ten sposób ma możliwość poznania wymowy, akcentuacji itp. Osobiście nie lubię dubbingu, dziwnie ogląda się filmy, gdzie głos nie pasuje do postaci. A to, że lektor nie zawsze dosłownie tłumaczy daną wypowiedź - cóż, nie wszystko da się przetłumaczyć słowo w słowo i zawrzeć to w odpowiednim czasie.

Azariah
04-30-2012, 20:10
Ciężko sobie wyobrazić, aby w telewizji leciały filmy z napisami, tak bardzo przyzwyczajono nas do lektora. Jednak jeśli mam wybór, to wybieram film z napisami. Oczywiście wygodniej słucha się lektora, niż czyta napisy, zwłaszcza w przypadku wieczornego sensu, ale lektor wiele rzeczy omija, poza tym lubię słuchać głosów aktorów, a lektor spycha je na drugi plan.

monika84
05-13-2012, 15:28
Zdecydowanie w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do lektora co według mnie nie jest zbyt dobre;
1. nie zawsze wszystko da sie przetłumaczyć
2. zdażaja sie błedy w tłumaczeniach
3. idziemy na łatwizne:-) (oglądając filmy z napisami można się nauczyć języka)
Ja osobiście jestem za filmami z napisami bądz oglądaniem orginałów zależy jak dobrze rozumiemy dany język.

Streisand
05-13-2012, 18:59
Mam wrażenie, że dlatego Hiszpanie mają taką barierę w nauce języka angielskiego (przepraszam, za generalizację, ale to moje subiektywne zdanie i obserwacja z życia wzięta), że w telewizji mają filmy z dubbingiem. Gdzie tu jakiekolwiek osłuchanie z językiem? Właśnie przez te wszystkie "telenowele" mojej mamy, w dzieciństwie już znałam kilka hiszpańskich słów :P

Z mojego punktu widzenia najlepsze są napisy. Choćby dlatego, by podczas leniwego spędzania czasu - czegoś się uczyć. Osobiście najczęściej i tak oglądam bez napisów, a jeśl już muszę, to np. ang- ang. Wtedy i słucham, i czytam :) Lepiej i szybciej się rozumie :)

Aga12
05-13-2012, 19:06
Zdecydowanie w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do lektora co według mnie nie jest zbyt dobre;

3. idziemy na łatwizne:-) (oglądając filmy z napisami można się nauczyć języka)


Jak jeździmy samochodem to też idziemy na łatwiznę.;) Chodząc pieszo wyrabiamy sobie kondycję i jesteśmy zdrowsi.:D:D

martinez2812
05-13-2012, 19:34
Wolę oglądać filmy z napisami. Przynajmniej można się wiele nauczyć.!

alicja22waw
05-13-2012, 21:16
Uważam że dobrym rozwiązaniem jest danie widzowi wyboru, co powoli pojawia się w polskiej telewizji. Od czasu do czasu w telewizjach komercyjnych leci film, w którym - wedle upodobań - można włączyć napisy, wyłączyć lektora, tak powinno być.
Kilka lat temu w Grecji spotkałam się z tym, że każdy czy film, czy serial leciał w oryginalnym języku, natomiast na dole ekranu były napisy. Super sprawa, dzięki temu obejrzałam kilka filmów!

malgorzatarabie
05-13-2012, 23:07
Wydaję mi się, że kit. Gdyby filmy od zawsze w Polsce puszczane były z napisami to jestem przekonana, że o wiele więcej ludzi posługiwałoby się językiem angielskim. Ja osobiście nie mogę oglądać filmu z lektorem, bo narzuca on interpretację kwestii, które często można rozumieć po swojemu, już nie wspominając o tym, że mnóstwo rzeczy jest pomijane.

katerina1523
05-18-2012, 10:52
Uważam że dobrym rozwiązaniem jest danie widzowi wyboru, co powoli pojawia się w polskiej telewizji. Od czasu do czasu w telewizjach komercyjnych leci film, w którym - wedle upodobań - można włączyć napisy, wyłączyć lektora, tak powinno być.
Zgadzam się, mieć wybór byłoby dobrze, ale cóż, chyba przyjdzie nam jeszcze poczekać...
Co do lektora - pewnie, że czasem bardzo dużo się przez niego traci, ale chyba trzeba by wziąć pod uwagę fakt, że nie tylko młodzi ludzie oglądają telewizję, a np. ci starsi mają często problemy ze wzrokiem, więc lektor to dla nich może jedyne rozwiązanie?

alicja22waw
05-18-2012, 19:53
Co do lektora - pewnie, że czasem bardzo dużo się przez niego traci, ale chyba trzeba by wziąć pod uwagę fakt, że nie tylko młodzi ludzie oglądają telewizję, a np. ci starsi mają często problemy ze wzrokiem, więc lektor to dla nich może jedyne rozwiązanie?

Nie oszukujmy się - lektor się przydaje. Tak jak wspomniałaś, jest niezastąpiony w przypadku osób starszych, ale też zdarza się, że oglądając film robimy coś innego. Wtedy, dzięki lektorowi jesteśmy na bieżąco z filmem, a jednocześnie możemy wykonywać inne zadania.

mayahh
05-18-2012, 21:49
Moim zdaniem, z punktu widzenia "językowców" filmy z lektorem to zdecydowany kit, bo prez niego praktycznie nie zwraca się uwagi na język wyjściowy, tylko skupia się swoją uwagę na lektorze - natomiast w przypadku napisów słyszymy i na raz czytamy, czyli nasz mózg na bieżąco zestawia ze sobą te 2 języki.
Również ze względów "estetycznych" osobiście preferuję filmy z napisami, bo wtedy słyszę głosy aktorów, intonację itd.

Aga12
05-18-2012, 22:24
Również ze względów "estetycznych" osobiście preferuję filmy z napisami, bo wtedy słyszę głosy aktorów, intonację itd.

Względy estetyczne to raczej sprawa "obrazu" a czytanie odwraca od niego uwagę:D, więc chyba dzięki lektorowi można mieć więcej estetycznych wrażeń ( oczywiście jeśli to nie jest film z jakimiś obleśnymi wampirami lub psychopatycznym mordercą)

dizajnerkaTaka
05-21-2012, 10:46
Hit - jeśli już musi być to tłumaczenie ustne ( nie znoszę podstawiania głosów przez wielu lektorów - odróżniam od dubbingu oczywiście)

Kit - jesli chodzi o to, że w telewizji polskiej filmy powinny być z napisami.

Katarina
05-21-2012, 11:19
Polecam najpierw oglądnąć film w oryginale a potem z napisami :P łatwo możemy się przekonać ile rzeczy zrozumieliśmy dobrze i jakie błędy popełnił tłumacz od napisów bądź lektora

Eveleonor
05-21-2012, 14:55
Przypomina mi to, jakim szokiem kulturowym okazała się dla niemalże wszystkich znanych mi Japończyków nasza telewizja z lektorem :p. Największym zastrzeżeniem, obok "smutnego/przerażającego" głosu, było to, że męski lektor czyta również kobiecie partie :p. Japończycy za to mają pełen dubbing, przez co w ogóle nie są osłuchani z językiem angielskim.

ArX
07-29-2012, 04:29
Lektora będę bronić chyba do końca swoich dni, choć widzę coraz częściej krytykę te rodzaju adaptacji i w wielu krajach, w których był stosowany, skłania się ku napisom/dubbingowi. Moim zdaniem jednak jest to świetny bilans między dubbingiem, a napisami - rozwiązuje problem napisowej zwięzłości, jednocześnie pozwala doświadczyć oryginalnej gry. Zdaję sobie sprawę, że śmiertelnie poważny ton lektora śmieszy obcokrajowców, jakby przy każdym słowie i szepcie trzepotał jego słowiański wąs, ustami czytacza przemawiał duch Piłsudzkiego... jednak jak ktoś na tym wychowywał - jest ok, i powinniśmy kultywować konwencję już jako rdzennie polską.

perelecia
08-07-2012, 07:44
A ja nie cierpię lektora i nie cierpię dubbingu, wręcz nienawidzę. Już wolę wcale nie oglądać filmu niż oglądać wersję z dubbingiem!!! Toleruję tylko napisy bo jeśli czegoś nie wyłapię to mogę przeczytać tłumaczenie.

Miłosz
08-07-2012, 09:24
Ja również nienawidzę lektora, a tym bardziej dubbingu i nie rozumiem, dlaczego np. w Niemczech dubbinguje się wszystko na potęgę - żaden niemiecki głos nie jest w stanie zastąpić np. dr. House'a. Napisy to jedyna słuszna droga do oglądania filmów w oryginale.

Dubbingi są skuteczne jedynie w przypadku kreskówek - raz, bo kierowane są dla dzieci, dwa, bo to animacja, a nie prawdziwi ludzie są na ekranie, trzy - bo czasami wypadają tak samo, a nawet lepiej od oryginałów (patrz: Shrek).

Hatter
08-07-2012, 11:35
Lektor zawsze kojarzy mi się ze skrajnym lenistwem - rozumiem, nie wszyscy są w stanie obejrzeć film w oryginale, ale żeby komuś nie chciało się czytać napisów...? Dubbing powinien być tylko w bajkach i filmach dla dzieci, zresztą mam wrażenie, że po to został stworzony;) Tymczasem niektóre kraje zrobiły z niego normę przy wszystkich filmach, co może być przecież czasem bardzo krzywdzące - jeśli dubbing jest kiepski, to film może być bardzo dobry, a i tak nie wywrzeć aż takiego efektu, jak zrobiłby to w oryginale.

magdamk
08-07-2012, 11:59
Zdecydowanie wolę filmy z napisami. Swego czasu na jednym z portali, oferujących filmy za darmo po obejrzeniu tony reklam, obejrzałam "Made in Hungaria" (dystrybutor za wypuszczenie tego filmu pod tytułem "Papryka, sex i rock'n'roll" powinien smażyć się w piekle przy dźwiękach Stachursky'ego do końca świata), skażone głosem Knapika. Lektor czytał nawet tłumaczenia tekstów piosenek, dzięki czemu połowy z nich w ogóle nie dało się usłyszeć (o śpiewnym języku węgierskim już nie wspominając). "O dziecinko, dziecinko, dziecinko" wyczytywane charakterystycznym głosem p. Tomasza jest jednym z koszmarów, prześladujących mnie po dziś dzień. A wystarczyło dać napisy!

katagena
08-07-2012, 14:22
Wolę filmy z napisami, ale lektora też bardzo lubię (zdecydowanie bardziej niż dubbing, poza kreskówkami).
Przez jego beznamiętny głos prawie w ogóle go nie zauważam, słyszę oryginalne wypowiedzi aktorów: dzieki temu nie muszę się wysilać, żeby coś zrozumieć ale także słyszę intonację aktorów.

deenbee
08-07-2012, 14:55
Ja osobiście unikam filmów z lektorem, zawsze wybieram napisy, ale uważam, że np. dla mojej mamy lektor jest najlepszym rozwiązaniem, bo jak ma iść na film z napisami to rezygnuje :D podobnie dla osób starszych, czytanie napisów jednak rozprasza ;)

iga_sza
08-09-2012, 10:06
Mi najbardziej przeszkadza w filmach z lektorem, że głos lektora jest często płaski, nie wyraża emocji, ton jest jednolity. W wersjach z napisami dokładnie słyszymy czy bohater krzyczy w złości czy mówi szeptem. Drugą kwestią, jest to że rzeczywiście można poduczyć się języka, słysząc go na ekranie. Lektor niestety zagłusza oryginał.

suchorska
08-09-2012, 10:24
Tak jak chyba większość tutaj, dubbing wydaje mi się nienaturalny, a co ważniejsze, po prostu śmieszny. Ile razy uśmiałam się na horrorach! :D Co do napisów - są dobrą metodą, ale czasem, szczególnie jeśli jest dużo tekstu, mam wrażenie, że czytam po prostu scenariusz poparty ilustracjami. Nie mogę po prostu skupić się na filmie, na grze aktorskiej. Może za wolno czytam :p Lektor jak lektor, jesteśmy do niego tak przyzwyczajeni, że oglądając ostatnio "Lśnienie" na Ale Kino ogromnie się zdziwiłam, że lektor został zastąpiony napisami.

Ostatnio czytałam książkę Teresy Tomaszkiewicz "Przekład audiowizualny". Niektóre fragmenty mnie zszokowały i rozśmieszyły.

"Europę audiowizualną można podzielić na dwie zasadnicze grupy - na duże i małe kraje. Małe kraje mają ograniczoną liczbę widzów i mniejszą produkcję audiowizualną; są to kraje, w których mówi się językiem mniej popularnym i w tych krajów dominuje tłumaczenie w formie podpisów, gdyż jest ono tańsze od dubbingu. W krajach Europy Wschodniej i Środkowej w produkcjach telewizyjnych dominuje tradycyjnie jeszcze voice over, choć jest to sposób nieakceptowany przez widzów krajów zachodnich. Dany sposób transferu językowego jest obecnie związany z pewną tradycją i przyzwyczajeniami widowni. W dużych krajach dubbing jest przeznaczony dla szerokiej widowni, którą męczy śledzenie podpisów, zaś podpisy są adresowane do koneserów kina i do widowni bardziej wyrafinowanej"

"Dubbing połowiczny, realizowany w formie voice over, to znaczy w formie nakładającego się na dźwięki oryginalne filmu, jest metodą powszechnie stosowaną (ze względów ekonomicznych) w Europie Wschodniej, o której tu wolelibyśmy w ogóle nie wspominać." (Ivarsson, Carroll)

Także jak widać, jesteśmy koneserami kina :D ;)

Polecam także artykuł o dubbingu w filmach animowanych http://pl.scribd.com/doc/46030399/si%C5%82a-g%C5%82osu-t%C5%82umacza

yola270
08-09-2012, 10:38
Do lektora przyzwyczaiła nas telewizja, więc myślę, że nie należy mieć pretensji do ludzi, że nie lubią filmów z napisami. Ludziom nie chce się czytać napisów, bo tak wygodniej, poza tym skupiając sie na napisach może coś umknąć z akcji filmu.

beatapolicha@o2.pl
08-09-2012, 10:46
Dal osob, ktore nie znaja jezyka to hit, a dla tych ktore znaja to kit. Ale znajomy Anglik, który zna tylko angielski, powiedział, że nie wyobraża sobie ogladania filmów z lektorem.
Jeżeli sama ogladam filmy, w jezyku ktorego nie znam, to glos lektora troche przeszkadza w odbiorze.

aldona.jagiełło
08-09-2012, 10:48
ja osobiście nie przepadam za lektorem - wszyscy aktorzy mają zazwyczaj ten sam głos i to nie zawsze dla ucha przyjemny. Zresztą wiele 'trudno przetłumaczalnych' dialogów jest po prostu omijane. A co do filmów takich jak Shrek, dubbing jest niezbędny. Angielska wersja dla przeciętnego Polaka, nie znającego realiów i kulturowych niuansów nie jest po prostu śmieszna..

mal123
08-09-2012, 10:53
lektor sam w sobie musi istnieć ;) nie każdy ma tą możliwość by decydować czy chce oglądać film w oryginale czy nie.. mając jednak to szczęście myślę, że warto wybierać opcję oryginalną, dla nauki i dla zabawy - przetłumaczony humor nie zawsze jest dalej zabawny..

anneli
08-09-2012, 11:58
W krajach, gdzie dominują napisy (jak kraje skandynawskie) przyczyniły się one do lepszej znajomości języka angielskiego. Natomiast w dużych krajach, gdzie przeważa dubbing (Niemcy, Francja) jest z tym znacznie gorzej. Moim zdaniem argumenty przeciwko napisom wynikają jedynie z naszego przyzwyczajenia - w wielu krajach przecież lektor niemal nie jest znany i widzowie świetnie sobie radzą ;)
Poza tym dubbing filmów z "żywymi" aktorami (nie biorąc pod uwagę filmów animowanych, bo tutaj rzeczywiście jest znacznie lepszym rozwiązaniem) wydaje mi się niesamowicie nienaturalny. Trudno mi wyobrazić sobie, że nie słyszę barwy głosu danego aktora, która jest przecież ważnym elementem gry aktorskiej i kreowania postaci (przy naszym polskim voice over przynajmniej słychać go w tle :D).

Bajka
08-09-2012, 12:50
Jak dla mnie, to film z lektorem nie do przejścia,nie lubię.Uważam,że napisy mogą być bardzo przydatne,jednak dobrze jest spróbować oglądać filmy w danym języku i spróbować swoich sił, na ile się zrozumie.

Bajka
08-09-2012, 12:53
I tu się zgodze co do filmu 'Shrek'.Ciężko by było zrozumieć film i się uśmiać.A przecież o to chodzi w tym filmie.

ak.primavera
08-11-2012, 20:24
Z lektorem mamy do czynienia codziennie, oglądając filmy w polskiej tv. Jedni chwalą, drudzy niekoniecznie.
Był już tutaj wątek dotyczący napisów i lektora w filmach, ja jednak chciałabym się skupić na cym innym. Czy rzeczywiście lektor, którego słyszymy, mówi wszystko, co jest zawarte w oryginale? Czy często nie jest tak, że niektóre treści zostają uproszczone lub całkowicie ominięte? Dzięki temu niektóre ważne szczegóły mogą po prostu umknąć.
Z drugiej strony:w filmie z lektorem można usłyszeć oryginalne głosy, słabo, ale zawsze, poza tym nie trzeba czytać, tylko można skupić się na obrazie.
Jak uważacie?

Osobiście wolę filmy z napisami. U lektorów drażni mnie brak emocjonalnego zaangażowania w wypowiadaną kwestię - wszystko jest mówione na jednym poziomie. Poza tym bardzo często można spotkać się z niedokładnym lub błędnym tłumaczeniem lektora. Tak jak mówisz - niektóre treści zostają uproszczone, inne całkowicie pominięte np. ze względu na zbyt szybkie tempo w jakiej wypowiadana jest zazwyczaj dość obszerna kwestia. Ponadto oglądając film w oryginalnej wersji językowej z napisami możesz połączyć przyjemne z pożytecznym - osłuchujesz się z danym językiem przez co oglądanie filmu nabiera wymiaru dydaktycznego i jednocześnie czerpiesz przyjemność z samego oglądania :)

parshi
08-12-2012, 17:32
Zdecydowanie wolę filmy z napisami.
Korzyścią jest nie tylko wyłapywanie nowych zwrotów, ale też lepsze zrozumienie gry aktorskiej.

kinga1502
08-12-2012, 23:05
Wydaje mi się, że wszystko zależy od gatunku filmowego. - Filmy akcji wygodniej się ogląda z lektorem. W takich filmach wolę lektora, dzięki czemu mogę się skupić na akcji i efektach specjalnych.

jkubkowski
08-13-2012, 00:06
Duże fragmenty z różnych powodów (nieprzetłumaczalność, ograniczenia czasowe itd.) są omijane nie tylko w przypadku filmów z lektorem, ale także w napisach. Dobry lektor potrafi zgrać się z filmem i być niezauważalnym dla widza. Głos aktorów także jest słyszalny. Oczywiście filmy w oryginale mają wiele niezaprzeczalnych zalet, ale kiedy np. oglądam w telewizji coś co jest w wersji z lektorem, to jego obecność mnie nie oburza :)

mfurdyna
08-13-2012, 00:16
Myślę, że nie można tego jednoznacznie stwierdzić, jednak przychylałbym się do ograniczania znaczenia lektora. Faktycznie, bywają produkcje, w których polski dubbing jest naprawdę świetny i można odnieść wrażenie, że wypada lepiej od oryginału, jednak z tego co zauważyłem dotyczy to głównie komedii, często również filmów dla dzieci. Dlatego na ten rodzaj przymknąłbym oko, bo mi również często podobają się niektóre teksty po polsku. Natomiast w innych przypadkach obstawałbym przy napisach, mimo, że czasem, jak ktoś napisał, przysłaniają dolną część ekranu. Za to jednak ta opcja oferuje w zamian możliwość pełniejszego zrozumienia tekstu mówionego przez aktorów (a nie opieranie się tylko na okrojonej wersji mówionej przez lektora), a także samego osłuchania się z językiem, różnymi akcentami, melodią, szybkością wypowiedzi, co w przypadku wersji z lektorem jest raczej niemożliwe.

Negra
08-13-2012, 13:55
Zdecydowanie wolę film z napisami, lektor często nie przekazuje właściwych emocji, natomiast warto wsłuchiwać się w głos niektórych aktorów, których można by słuchać i słuchać... i słuchać... Ostatnio obejrzałam jak byłam chora sezon Jak poznałem waszą matkę z napisami i znowu zaczęłam myśleć po angielsku ;) jestem absolutnie za napisami ;)

suchorska
08-16-2012, 09:35
Chciałabym polecić artykuł o powiązaniach między nauką języka a filmem z napisami: http://natemat.pl/20027,polskie-dzieci-dramatycznie-wypadaja-w-testach-jezykowych-ministerstwo-zastapmy-lektora-w-filmie-napisami Ciekawe, czy się to w końcu uda, jak myślicie? :)

Aksarel
08-16-2012, 13:39
Stanowczo wolę napisy. Lektor czy dubbing jest dla mnie rozwiązaniem dla dzieci, dorosły człowiek - zakładam - umie czytać i nie sprawia mu to większych trudności. A żaden lektor ani , najlepszy nawet, aktor dubbingu nie odda wszystkiego tego, co oryginał. No chyba, że mówimy o dubbingu do kreskówek, ale to juz zupełnie inna historia:)

riola
08-16-2012, 14:57
Napisy, napisy i jeszcze raz napisy! Faktycznie lektor często nie nadąża za akcją, wobec czego musi pomijać całe mnóstwo informacji. Tak jest np. w Housie, kiedy lekarze biegną korytarzem i wyrzucają z siebie istny potok słów. Poza tym w sitcomach lektor odbiera jakieś 99% śmieszności sceny, a jak usiłuje brzmieć zabawnie to wypada to raczej żałośnie. Ponadto inną sprawą są same głosy aktorów, które nie są dobrze słyszalne. Aktorzy przygotowują się do roli, tygodniami usiłują sobie przyswoić akcent, a nam nawet nie jest dane usłyszeć jak im to wyszło, bo lektor wszystko zagłusza. Za to jestem ogromną zwolenniczką dubbingu w bajkach - chwała Bogu za Bartka Wierzbiętę :)

misialina44
08-16-2012, 16:23
Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale jako filolog apeluję o naukę języków i rezygnację z lektora! A poza tym uważam, że aby w 100% odebrać film trzeba słyszeć oryginalnie wypowiadany przez aktorów tekst, ostatecznością są więc dla mnie napisy. Nie chcę już nawet wspominać filmów, w których nie podjęto nawet próby przetłumaczenia kluczowych gier słownych, nie wspominając już polskich odpowiedników tytułów. Zamiast pogłowić się nad oddaniem ich w inny sposób, fragmenty zostają po prostu pozbawione swojej wyjątkowości przez zastosowanie neutralnego zdania, a widz czasem nawet nie ma o tym pojęcia.

mufuti
08-16-2012, 17:39
Wg. mnie lektor zabija grę aktorską. Nie słychać wymowy, akcentów. Słabi lektorzy sprawiają dodatkowo, że dialogi brzmią jak monologi. A z drugiej strony wiele filmów, zwłaszcza starych i offowych ma tak tragiczne napisy, że odechciewa się oglądać. Przetłumaczone na szybko z angielskiego - mimo, że oryginał jest w innym języku - bez oglądania filmu. No i przez to potem są takie sytuacje, że w dialogach ciężko się połapać, bo mężczyźni mówią, że coś "zrobiły", a kobiety, że "zrobili".
Niemniej jednak tylko napisy. :>

szaspk
08-20-2012, 14:23
Dla mnie, kiedy tylko mam okazje to napisy, napisy, napisy. Dobrze, że większość platform cyfrowych ma możliwość wyboru miedzy napisami a lektorem (przynajmniej w przypadku "mega produkcji").

Elle Lissitzka
08-24-2012, 11:23
Artykuł na temat polskiego lektora dla osób francuskojęzycznych : http://www.lepetitjournal.com/varsovie/actu-varsovie/74648-television-lhomme-qui-murmurait-a-loreille-des-polonais.html

Wygląda na to, że dla tego kręgu kulturowego to zdecydowanie "kit".

Ja się do lektora przyzwyczaiłam, ale rozumiem, że dla osób, które nie znają takiej formy tłumaczenia filmu, może to być zabieg szokujący. Chyba najbardziej razi to, że wszystkie sceny i dialogi przedstawiane są w sposób całkowicie "beznamiętny".

Jednak i tak wolę lektora od dubbingu:) A najbardziej lubię napisy.

Joanna89
08-24-2012, 18:55
Voice-over rzeczywiście nie ma dobrej reputacji ani za granicą, ani pośród specjalistów. Z drugiej jednak strony, wszystko zależy też od przyzwyczajenia. Dla nas np. dubbing w filmach nieanimowanych to często obciach. Napisy też nie są perfekcyjnym rozwiązaniem - często są zbyt okrojone, a jeśli są źle zrobione mogą nawet dekoncentrować. Na pewno napisy bardziej oswajają z językiem, jednak nie każdy daje sobie z nimi radę (np. osoby niedowowidzące, starsze), dlatego też nie można polegać tylko i wyłącznie na nich. A większość osób w Polsce preferuje lektora zamiast dubbingu w filmach nieanimowanych. W krajach, gdzie dubbinguje się niemal wszystko, jest zapewne odwrotnie.

raccoonstars
08-25-2012, 14:09
Stanowczo wolę napisy. Lektor czy dubbing jest dla mnie rozwiązaniem dla dzieci, dorosły człowiek - zakładam - umie czytać i nie sprawia mu to większych trudności. A żaden lektor ani , najlepszy nawet, aktor dubbingu nie odda wszystkiego tego, co oryginał. No chyba, że mówimy o dubbingu do kreskówek, ale to juz zupełnie inna historia

Zapewniam Cię, że jestem dorosły i umiem czytać. Mało tego, faktycznie nie sprawia mi to "większych trudności". A mimo to nie lubię jeździć wzrokiem dół-środek ekranu bo mnie to rozprasza. I nie ma to nic wspólnego z tym czy czytam dobrze czy źle tylko czy wolę podziwiać akcje, efekty specjalne, mimikę aktorów czy dialogi. Dla mnie lektor jest często lepszym rozwiązaniem niż napisy bo atrakcją filmu jest przede wszystkim obraz a nie słowo. Słowo jako atrakcja jest domeną książki.


Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale jako filolog apeluję o naukę języków i rezygnację z lektora! A poza tym uważam, że aby w 100% odebrać film trzeba słyszeć oryginalnie wypowiadany przez aktorów tekst, ostatecznością są więc dla mnie napisy.

Apel chwalebny, ale nie chcę uczyć się irańskiego, chińskiego, japońskiego, chorwackiego... itd żeby oglądać filmy tam kręcone. Wszystko jest super do póki mówimy o nauce kilku najpopularniejszych języków. Co jednak z resztą? A co do odbioru to moim zdaniem większość widowni nie przychodzi jednak do kina i nie siada przed TV, aby w 100% odebrać przekaz filmu. Jeśli lektor odbierze im 20-30% humoru i treści to trudno ponieważ czytanie napisów odbierze im 50-60% bodźców wzrokowych a to one tworzą film. Inteligentny dialog w filmie jest ważny, ale film to film a nie słuchowisko czy książka. To obraz musi być atrakcyjny. Plenery, efekty, mimika, ruch postaci, scenografia... Jak można śledzić to wszystko kiedy mamy wzrok wbity w dół ekranu?


Wg. mnie lektor zabija grę aktorską. Nie słychać wymowy, akcentów. Słabi lektorzy sprawiają dodatkowo, że dialogi brzmią jak monologi. A z drugiej strony wiele filmów, zwłaszcza starych i offowych ma tak tragiczne napisy, że odechciewa się oglądać. Przetłumaczone na szybko z angielskiego - mimo, że oryginał jest w innym języku - bez oglądania filmu. No i przez to potem są takie sytuacje, że w dialogach ciężko się połapać, bo mężczyźni mówią, że coś "zrobiły", a kobiety, że "zrobili".
Niemniej jednak tylko napisy. :>

A ile tej gry aktorskiej jesteś w stanie podziwiać ciągle czytając napisy? Jak możesz czytać - dół ekranu - i jednocześnie podziwiać kostiumy, wystrój pomieszczeń, ruchy aktorów - środek ekranu- ? Akcja to często ułamki sekund kiedy coś się dziej i postacie jednocześnie mówią. Wystarczy że spojrzysz na napisy i umyka ci to co się aktualnie dzieje. To czasem jest gest, uśmiech, ruch ręki a nie eksplozja pokazywana z 10 ujęć przez 2 min. Akcent faktycznie zniknie przy lektorze. Ale czytając napisy stracisz obraz a to chyba on jest główną atrakcja filmu.

amelia
08-25-2012, 15:41
Ja też uważam że napisy są najlepsze, przez lektora głos prawdziwego aktora jest prawie niesłyszalny, nie mówiąc już o dubbingu (u nas tylko w filmach animowanych na szczęście!). Poza tym to dobry sposób na naukę języka :) co do zarzutu że czytając napisy omijamy obraz - ćwiczenie czyni mistrza, im więcej oglądamy z napisami tym mniej nam to przeszkadza i tym bardziej mamy podzielną uwagę :)

Aga12
08-25-2012, 19:19
Ja też uważam że napisy są najlepsze, przez lektora głos prawdziwego aktora jest prawie niesłyszalny, nie mówiąc już o dubbingu (u nas tylko w filmach animowanych na szczęście!). Poza tym to dobry sposób na naukę języka :) co do zarzutu że czytając napisy omijamy obraz - ćwiczenie czyni mistrza, im więcej oglądamy z napisami tym mniej nam to przeszkadza i tym bardziej mamy podzielną uwagę :)

Wydaje mi się, że jest to spór nie do rozstrzygnięcia.

Nawet jedna i ta sama osoba raz ma ochotę ćwiczyć i być mistrzem( z napisami), a raz chce się tylko zrelaksować i tylko pogapić w ekran( z lektorem). Kiedy mam ochotę popracować nad językiem wybieram napisy lub oryginał, kiedy chcę się w czasie filmu zająć jeszcze czymś innym ( np przeglądaniem gazety lub obieraniem ziemniaków) wybieram lektora.

Każdy wybór jest dobry, jeśli odpowiada danej osobie. Oglądanie filmów w wolnym czasie nie może przecież być jakąś karą.;)

Protestuję natomiast przeciwko temu, aby zwolenników lektora nazywać LENIAMI. Mam wrażenie, że skrajni zwolennicy napisów mają ogromne poczucie wyższości i czują się lepsi i mądrzejsi niż te nieuki, które nie chcą się uczyć języków za pomocą filmu. Może trochę skromności, piszmy o swoich preferencjach, ale nie naśmiewajmy się z innych.( A swoją drogą w wolnym czasie każdy ma PRAWO poleniuchować!!! jeśli przyjdzie mu na to ochota).

doktoroktor
08-29-2012, 19:54
Ja też uważam że napisy są najlepsze, przez lektora głos prawdziwego aktora jest prawie niesłyszalny, nie mówiąc już o dubbingu (u nas tylko w filmach animowanych na szczęście!). Poza tym to dobry sposób na naukę języka :) co do zarzutu że czytając napisy omijamy obraz - ćwiczenie czyni mistrza, im więcej oglądamy z napisami tym mniej nam to przeszkadza i tym bardziej mamy podzielną uwagę :)
A dlaczego ja, który lubię dubbing mam być pomijany? Jak ktoś chce obejrzeć film z napisami, to nie ma problemu, bo są na DVD albo można ściągnąć z internetu. Z lektorem też nie problem. A jak chcę sobie na przykład sobie obejrzeć "Akademię policyjną" z dubbingiem albo "Świat według Bundych", to gdzie znajdę ulubione filmy i seriale w takiej wersji?

klaudia77
08-31-2012, 18:15
Ja osobiście wolę oglądać filmy z napisami żeby się wsłuchiwać w język. Z kolei moi rodzice nie lubią filmów z napisami tylko wolą z lektorem. Pewnie z tego względu, że oczy już trochę słabsze, angielskiego nie znają więc dla nich to żadna przyjemność spróbować zrozumieć co mówią bohaterzy.

ava151
09-01-2012, 19:32
Zgadzam się z klaudia77, moi rodzice mają to samo ;) Zawsze się dziwią dlaczego oczy mnie nie bolą przy oglądaniu filmów z napisami :)

Too_young_to_die
09-01-2012, 19:50
Ja jestem niestety zwolenniczką napisów, ponieważ lektor po pierwsze psuje jakość, po drugie często nie współgra z aktorami i wychodzi tragedia kiedy lektor kończy mówić a aktorzy nadal to robią.
Jeśli już mam cokolwiek wybierać to zdecydowanie film z napisami, ewentualnie polski dubbing, kiedy w ogóle nie słychać zagranicznej wersji.
Wtedy sie nie rozpraszamy i możemy oddać uwagę filmowi.

marked
10-02-2012, 13:12
NIE ! dla filmów z lektorem ! Psują cały film, a przede wszystkim umiejszają grę aktorów.

germanskioprawca
10-02-2012, 23:24
Wszystko zależy od lektora i tłumaczenia, a także od tego, czy znam język oryginalny filmu. Jeśli znam, to wolę napisy... ale jeśli tłumaczenie jest dobre, a lektor nie ma irytującego tonu wypowiedzi to może być... chociaż ta bezemocjonalna intonacja czasem mnie dobija.

menri
10-03-2012, 10:52
Wszystko zależy od naszej znajomości języka, wieku..
Ja osobiście wolę filmy z napisami, ale moi rodzice, rodzeństwo wręcz przeciwnie. Niedowidzą, nie mogą się skupić jednocześnie na czytaniu i oglądaniu. Uważam, że filmy z lektorem są jak najbardziej potrzebna, a jak ktoś nie chce takich oglądać to w Internecie bez problemu znajdzie film z napisami.

savage
10-03-2012, 17:25
Osobiście preferuję napisy, bo nic nie zagłusza efektów dźwiękowych, muzyki i oryginalnych głosów aktorów, ale rozumiem też, że jest zapotrzebowanie na filmy z lektorem - na ekranie telewizora z większej odległości często napisy są za małe, zwłaszcza dla osób z kłopotami ze wzrokiem.

Za to w niemieckiej telewizji to już w ogóle jest tragedia - wszystko z dubbingiem, niezależnie czy to bajki czy dokumenty czy filmy.

Margot84
10-05-2012, 09:06
Zdecydowanie jestem za filmami z napisami. Dzięki oglądaniu filmów w oryginale bardzo poprawiłam swój listening na studiach. Jest to naprawdę świetny sposób na szlifowanie tej umiejętności, oryginalne dialogi, sposób intonowania wypowiedzi, a co za tym idzie ładunek emocjonalny pomiędzy bohaterami. Tego w filmie z lektorem raczej nie znajdziecie.

Jestem w stanie przyjąć dubbing filmów animowanych, ale tylko dlatego, że większość z nich do tej pory robił Bartosz Wierzbięta. Niesamowity człowiek jeśli chodzi o dialogi sytuacyjne w bajkach. Uwielbiam.

magda.j
10-05-2012, 11:09
Sama nie jestem zwolenniczką lektora, ale znam wiele osób, które - nie władając językami - doceniają tę opcję dużo bardziej, niż szybko zmieniające się, małe napisy na ekranie. I niekoniecznie trzeba mieć problemy ze wzrokiem, by stać się wrogiem napisów - co jeśli warstwa wizualna jest dużo ważniejsza i wolimy skupić się na obrazie?

Dubbing rzeczy poważniejszych niż Shrek zapewne poległby w polskich realiach - chociaż w niektórych krajach sprawdza się całkiem nieźle. Niemcy np. często przydzielają jednego dubbingujące aktora do aktora grającego w filmie i w ten sposób twarz Julii Roberts zawsze mówi tym samym głosem.

Najlepsza opcja to chyba wolny wybór. Ale co z kinem? Wyobrażacie sobie lektora na sali kinowej?

jason1987
10-06-2012, 21:24
Staram sie omijac jak moge filmy z lektorem a juz jak ognia boje sie z dubbingiem [oczywiscie mam na mysli filmy, a nie animacje]. Czasami wybieram filmy z polskimi napisami a czasami z angielskimi- pozwala to na podszlifowanie slownictwa. Czasami w ogole rezygnuje z napisow.

annali88
10-06-2012, 22:34
Nienawidzę filmów z lektorem, bo niestety bardzo rzadko słowa lektora oddają sens zagranicznym odpowiednikom. Szczególnie w głupiutkich, amerykańskich komediach lektor może wszystko zniszczyć i nie będzie w ogóle śmiesznie ;)

Tezzo
10-06-2012, 23:03
Cóż... a dla mnie nie ma to większego znaczenia czy oglądam film z lektorem, napisami czy dubbingiem. Prawda jest taka, że jeśli film bardzo mi się spodoba to i tak obejrzę go sobie kilka razy na różne sposoby i sam zdecyduję jak się najlepiej oglądało. Ogólnie nie wynajduję sobie dodatkowych zbędnych problemów tego typu :D ale rozumiem i szanuję opinie innych.

olga.strozdowska
10-08-2012, 12:59
Czy faktycznie "słyszenie" oryginalnych głosów w filmach z lektorem jest na plus? Osobiście uważam, że głosów tych prawie nie słychać, więc i w ramach nauki języka obcego i w ramach po prostu zapoznania się z głosem aktora trochę to mija się z celem. Mając doświadczenie oglądania filmów nie tylko z lektorem polskim, ale również z lektorami rosyjskimi mogę powiedzieć, że polski voice-over swoją monotonną intonacją głosu zabija nie tylko jakiekolwiek resztki oryginalnych głosów aktorskich, ale również znacząco wpływa na fabułę (np. gubi się dużo żartów, pewne sceny w ogóle tracą komunikat).
Więc jeżeli chcemy mieć do czynienia z oryginalnymi głosami, z żywym językiem, chcemy lepiej rozumieć język obcy ze słuchu, oczywiście lepiej jest oglądać filmy z napisami. Natomiast w przypadku, gdy odbiorca chce rozkoszować się w obrazie, grze aktorskiej i nie chce, żeby coś mu przeszkadzało w skupieniu się na filmie (np. napisy, na które jednak trzeba poświęcić więcej uwagi czasami kosztem obrazu) idealnie będzie pasował dubbing. Trzeba podkreślić, że polski i rosyjski dubbing jest na bardzo wysokim poziomie i przy tłumaczeniu filmu dla wersji dubbingowej zwraca się więcej uwagi na jakość tłumaczenia.

JackMal
10-12-2012, 14:02
zdecydowanie lektor to kit, lektor to dla mnie ostateczność, uwielbiam oryginalne głosy a lektor tak jak już było to wspomniane ma wycięte połowę tekstu. Co to za przyjemnośc

Aga12
10-12-2012, 15:06
zdecydowanie lektor to kit, lektor to dla mnie ostateczność, uwielbiam oryginalne głosy a lektor tak jak już było to wspomniane ma wycięte połowę tekstu. Co to za przyjemnośc

Bez przesady, na pewno nie połowę. A w przypadku napisów wycina się go więcej ( wiec mimo możliwości uwielbiania oryginalnych głosów, przyjemność będzie jednak mniejsza.;)

bo2joan
10-12-2012, 20:43
Nie jest ważne, w jakiej formie jest z lektorem czy z napisami, tylko żeby przeład był jak najbardziej trafny. Myślę, że jeśli w filmach coś się odbiorcom głównie nie podoba, to właśnie jakość tłumaczenia i dobór sformułowań.
Wyjątkiem są dubbingowane seriale w zachodnich telewizjach, co moim zdaniem nie ma sensu (lepiej móc usłyszeć w tle oryginalną mowę aktorów).

W przypadku lektora rzeczywiście tekst jest okrojony, ale nie da się przecież inaczej. Lektor musi mieć czas na czytanie tłumaczonego tekstu. Poza tym wielu ozdobników z tekstu oryginału nie potrzeba tłumaczyć, bo albo wiążą się z powtarzaniem tych samych treści, albo wskazują na zabarwienie emocjonalne - i to można zrozumieć z kontekstu. I jak zostało słusznie zauważone, napisy skraca się jeszcze bardziej.

Vialka
10-14-2012, 18:25
Mnie filmy z lektorem "bolą" od kiedy zaczęłam oglądać filmy bez jakichkolwiek tłumaczeń. Raz - upraszczanie, dwa - łagodzenie języka (brak wulgaryzmów), trzy - brak synchronizacji z akcją, niejednokrotnie lektor już przeczytał co miał do oczytania w danej scenie, aktorzy jeszcze mówili, bardzo rozpraszające i niejako wybijające ze świata filmu. Dla mnie lektor to bariera która przeszkadza mi w utożsamieniu się z bohaterami.

Hadrian
10-14-2012, 23:22
Jestem zwolennikiem napisów, z reguły ciężko ogląda mi się filmy z lektorem, odzwyczaiłem się do tego stopnia, że drażni mnie obecność tego dodatkowego głosu. Lektor nie przeszkadza mi jedynie, kiedy wykonuję jakieś inne czynności i nie skupiam się w 100% na filmie, tzn. leci on 'w tle' ;)

Homer88
10-15-2012, 13:22
jest to jakaś opcja pośrednia między dubbingiem i napisami, nie mam z tym problemu jak oglądam coś w TV, ale wszędzie indziej wolę napisy

Angela123
10-16-2012, 17:33
Jakoś nie jestem w stanie przekonać się do napisów. Znacznie wygodniejsze jest oglądanie filmów z lektorem, można się wtedy całkowicie skupić na obrazie i mimice bohaterów, a nie śledzić tekst. Nie wiem, może jestem po prostu leniem.:) ale napisy mnie drażnią.

marikabe
10-19-2012, 23:20
okropieństwo, ciarki mnie przechodzą na samą myśl o lektorze albo dubbingu(nie w bajkach)

agatapiechura
10-20-2012, 08:20
stanowczo nie ;P nie słysze oryginału, pan tudzież pani ma z reguły glos jak z automaty (bardzo sztywny), nie objawia ekspresji etc. Stanowczo albo w oryginale albo z napisami ;)

Jedrzej87
10-20-2012, 19:17
Również nie lubię filmów z lektorem, psują radość ze słuchania oryginalnych głosów...jestem zdecydowanie za napisami w telewizji

MonikaK
10-24-2012, 21:53
Nie będę oryginalna. Uważam, że napisy są o wiele lepszym rozwiązaniem. Aktorzy dużo wyrażają poprzez swój głos, którego nie słyszymy, bo jest zagłuszony przez lektora. Dziwi mnie to, że niby telewizja publiczna ma określoną misję, płacimy abonament, a nadal filmy z napisami są bardzo rzadkie. To doskonała metoda na osłuchanie się bez wielkiego wysiłku.

Nataszka
11-02-2012, 23:45
akuurat w TV publicznej dubbing w filmach mi nie przeszkadza. Poprostu kiedy mi zależy na jakimś filmie to najzwyczajniej ide do kina albo ściągam z internetu z napisami.


Moja strona: http://www.zlobek.opole.pl/

pyma
11-07-2012, 15:56
Mnie też w TV nie przeszkadza dubbing. Nawet sama się sobie dziwię co nieco, bo w kinie nie znoszę dubbingu.

annasolarz1
11-07-2012, 17:04
Filmy z napisami pomagają w nauce słownictwa. Podaje przydatne artykuły w tej dziedzinie. Dla wyrobienia sobie własnej opinii artykuły są za i przeciw napisom :)

1. d’ Ydewalle, G. and M. Van de Poel, 1999. ‘Incidental foreign-language acquisition by children watching subtitled television programs’. Journal of Psycholinguistic Research 28(3): 227- 244.

2. d’ Ydewalle, G., C. Praet, K. Verfaillie and J. van Rensbergen, 1991. ‘Watching subtitled television: automatic reading behavior’. Communication Research 18: 650-666.

3. Gonzalez-Iglesias, J. and F. Toda, 2011. ‘Dubbing or Subtitling Interculturalism: Choices and Constraints’, http://www.immi.se/jicc/index.php/jicc/article/view/235/167

Aga12
11-07-2012, 18:35
Film z lektorem- hit czy kit? http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=13586

Lektor czy napisy, czyli jak wolicie oglądać anglojęzyczne filmy? http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=22955

Dubbing a napisy - co lepsze
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=24642

Dlaczego Polacy nie lubią filmów z napisami? http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=19038

Każdy z wątków jest czynny i na każdym z nich były dzisiaj wpisy.

jamaica201
11-11-2012, 14:47
Film z napisami nadaje si,ę świetnie do nauki ,ale już wolę lektora w filmie niż dubbingu ,który akceptuje tylko w bajakch

szpileczka1
11-11-2012, 17:00
Film z lektorem jest dobry dla osób, które nie interesują się językiem oryginału, nie znają go albo robią w trakcie oglądania inne rzeczy np. prasują, robią na drutach itp. Wtedy raczej nie będą śledzić napisów, ale słuchać głosu lektora. Oczywiście, zgadzam się, że zarówno lektor, jak i napisy pomijają sporo szczegółów z wersji oryginalnej, jednak napisy przynajmniej pozwalają usłyszeć prawdziwy głos aktora, co jest dość istotne w budowaniu nastroju, a nie nużący, monotonny głos lektora.
Są takie filmy czy bajki, w których napisy nie dałyby może tak świetnej rozrywki oglądającym - mam tu na myśli "Shreka". Uważam, że dubbing był bardzo dobry. Ale np. w "Opowieściach z Narnii" brzmiał bardzo sztucznie. Wolałabym zobaczyć wersję z napisami.

poliglotka26
11-11-2012, 17:26
Nie przepadam za filmami z lektorem.
Mieszkałam w Skandynawii, tam bardzo dobra i dość powszechna znajomość angielskiego wynika między innymi z tego, że w telewizji szwedzkiej czy norweskiej praktycznie nie można napotkać na film obcojęzyczny z lektorem (dubbing to też rzadkość), jedyną opcją są napisy.
Lektor jest niezbędny dla osób nieznających języka obcego, ale osobiście jestem raczej zwolenniczką napisów.
Już lepszym wyjściem niż lektor jest dobrze zrobiony dubbing.

martinaza
11-11-2012, 21:33
Nie przepadam za filmami z lektorem.
Mieszkałam w Skandynawii, tam bardzo dobra i dość powszechna znajomość angielskiego wynika między innymi z tego, że w telewizji szwedzkiej czy norweskiej praktycznie nie można napotkać na film obcojęzyczny z lektorem (dubbing to też rzadkość), jedyną opcją są napisy.

Poliglotka ma rację. Mieszkam teraz w Norwegii i to jest prawda, zresztą pisałam o tym innym wątku. Moim zdaniem społeczenstwo wiele traci jesli udostępniane ma wersje z lektorem (w sencie języka obcego rzecz jasna). Trzeba ogladac filmy bez lektora. Chociaz moze to kosztowac troche wysilku na poczatku, potem mozna sie przyzwyczaic. A probowac warto!

Muniii
11-17-2012, 16:49
To zależy kto ma jaki cel w oglądaniu. Jeśli oglądanie służy przyjemności a przy tym nie chcemy poprawić swojej znajomości języka obcego to lektor jest dużym udogodnieniem. Z drugiej strony jeśli chcemy utrwalić naszą wiedzę powinniśmy wybrać napisy.

franczeska91
12-17-2012, 08:10
na filmie z lektorem nie trzeba się aż tak skupiać, z napisami trzeba mieć podzielną uwagę. Dla mnie jest obojętne czy mam napisy czy lektora jednak lektor jest wygodniejszy ;)

hogapoga
12-26-2012, 15:23
Jak mi się nie chce czytać i wybieram jakiś lekki film, to wolę lektora. Czasem jednak trafię na beznadziejnego i psuje cały film. Razi mnie intonacja niektórych lektorów... Jednak napisy to dla filologa coś i wygodniejszego i dobra praktyka przy okazji.

NATALIAKAMA
12-29-2012, 13:12
Jak oglądamy film z lektorem, to wiemy dokładnie że nie jest to oryginał..a najważniejsze jest przekaz całościowy.

aniawielgosz
12-29-2012, 23:07
jeżeli oglądam film w języku, który znam lub choć trochę rozumiem, wolę napisy. Jeśli jednak język oryginału jest mi całkowicie obcy, chyba jestem za leniwa, żeby czytać i wybrałabym lektora :)

KarolinaT
12-30-2012, 00:15
Filmy z lektorem w polskiej tv wzbudzają ogolne rozbawienie wród ludzi nieprzyzwyczajonych do tego fenomenu tak jak my od dzieciństwa. Mi osobiście to nie przeszkadza tak bardzo jak dubbing, mam wrażenie że mimo wszystko jestesmy trochę bliżej orginału....oczywiście bezkonkurencyjne jest oglądanie filmów w orginale, ale jesli koniecznie miałabym wybrać wersję tłumaczoną to wolę lektora...

Jestem tego samego zdania. Dubbing jest czymś absolutnie sztucznym i okropnym. Uważam, że w ten sposób okrada się aktora z bardzo ważnej części jego gry aktorskiej, tzn, głosu. Wielkimi zwolennikami dubbingu są Hiszpanie, którzy uważają, że robią to najlepiej w całej Europie. Swoją drogą ich znajomość języka angielskiego pozostawia wiele do życzenia...Myślę, że napisy są najlepszym wyjściem, ponieważ pozwalają widzowi szkolić język. Zarówno obraz, treść jak i emocje postaci odzwierciedlone są tutaj najwierniej. Natomiast lektor rzeczywiście bawi obcokrajowców, my Polacy jesteśmy do niego przyzwyczajeni. Widz jednak ma przynajmniej szanse usłyszeć prawdziwy tembr głosu aktora.

KasiaL
12-30-2012, 02:00
Ja również nie przepadam za dubbingiem. Czasami jest tak sztucznie zrobiony. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale dla mnie lektor jest dobrym rozwiązaniem. Chyba, że szkolimy język to oczywiście film z napisami. Grunt,że słychać prawdziwy głos i intonacje aktorów.

justynalinguaforum
01-06-2013, 12:08
Jak dla mnie to kit. Osobiście nie mogę znieść filmów z lektorem, ponieważ nie dość, że nie słyszę głosów aktorów, to jeszcze nie jestem w stanie w pełni odczytać ich emocji, bo zagłusza je monotonny głos lektora czytającego kwestie wypowiadane zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Nie mówiąc już o braku możliwości wsłuchania się w oryginał i wyłapania słownictwa. Pamiętam zdziwienie moich znajomych z kursu językowego w Niemczech, kiedy powiedziałam im, że u nas lektor nadal funkcjonuje. Szczerze mówiąc, to nie wiem jaką rolę ma pełnić lektor w XXI wieku. Ludzie potrafią przecież czytać. Wcześniej poliglotka26 słusznie zauważyła, że bardzo dobra znajomość angielskiego u Skandynawów jest bezpośrednio związana z filmami z napisami. Podczas wyjazdu do Szwecji i Holandii też udało mi się to zauważyć. Wszyscy bez wyjątku mówili płynnie po angielsku. Sami z resztą potwierdzili, że zawdzięczają to filmom z napisami właśnie.

nikamo
01-25-2013, 13:26
filmy z lektorem czy bez- zależy od sytuacji. jeśli film jest dobry i przyjemnie słuchać akcentu, to jak najbardziej bez lektora.

ale jeśli planujemy wieczór relaksu, z popcornem i piwkiem, to warto włączyć film z lektorem, żeby sobie porządnie odpocząć, a nie skupiać się na słuchaniu/ sprawdzaniu z napisami. i wiadomo też, że w taki wieczór 'relaksu' nie będziemy włączać ambitnego filmu, tylko taki, który nas na przykład rozluźni :)

Nav18
01-25-2013, 15:29
A co powiecie o filmach, które z lektorem czy, nie daj Boże dubbingiem, traciłyby totalnie swój urok. Np. w takich Bękartach wojny mnogość języków jakimi posługują się bohaterowie to nieodłączny element filmu. Albo w Przekręcie - ten akcent Brada Pitta właściwie "robi film". Lektor to wszystko by zagłuszył i już tracimy smaczki, na których oba obrazy są zbudowane.

etta
01-28-2013, 16:18
Zdecydowanie kit! O ile tylko mam wybór, zawsze wybieram filmy z napisami i zazdroszczę krajom, w których filmy emitowane w telewizji mają napisy zamiast lektora. I cieszę się, że tak niewiele filmów jest w Polsce dubbingowanych.

justa.germ
02-03-2013, 14:07
Najchętniej oglądam filmy w oryginalnej wersji językowej, a jeśli z tłumaczeniem to wybieram filmy z napisami. Między innymi z tego względu bardzo rzadko oglądam filmy w telewizji. Drażni mnie to, że w filmach z lektorem nie wszystko jest należycie przetłumaczone. Jeśli są napisy, to mogę zweryfikować, czy tłumaczenie odpowiada temu co rzeczywiście jest powiedziane w filmie.

annaoleniacz
02-05-2013, 20:28
kiedyś myślałam, że hit. Ale sporo czasu temu uznalam to jednak za kit. Nie lubię, gdy ścieżka dźwiękowa jest zagłuszana przez lektora i nie słyszę intonacji aktora, emocji jakie przekazuje.

zPc
02-09-2013, 17:17
Jeśli już muszę oglądać coś z polskim przekładem, a mam do wyboru kiepskie jakościowo, amatorskie napisy - pełne kalek, zdań nie brzmiących po polsku, czy nawet błędów (które zdarzają się i profesjonalistom), a lektora, to wybór jest prosty. Niestety, ale poziom napisów zamieszczanych w Internecie, wbrew opinii publicznej - osób nie znających bądź co bądź języka (inaczej nie potrzebowaliby podpisów), jest dość niski. Tylko niektórzy tłumacze starają się dostosowywać, kopiować standardy panujące wśród profesjonalistów. Reszta niestety cały czas klepie po swojemu...

aiiiya
02-15-2013, 12:51
ja nienawidzę filmów z lektorem, ale wielu moich znajomych akurat takie woli...czego ja na prawdę nie potrafię za bardzo zrozumieć :/

ewaolek
02-15-2013, 14:35
Fajnie posłuchać oryginalnego głosu aktorów. Wtedy zawsze można wyłapać jakieś hasło czy powiedzonko, które zaginęło w tłumaczeniu.

Nav18
02-15-2013, 15:00
https://www.youtube.com/watch?v=1eWQnW66qjo
Zbiór polskich lektorów. Można posłuchać, po oceniać.

pdolega
02-15-2013, 16:20
Myślę, że w Polsce to kwestia przwyczajenia, ale kiedy już raz oglądałam odcinek np. serialu z napisami (lub bez) nie umiem się skoncentrować na lektorze i wciąż wysłuchuję, co ci bohaterzy tam mówią :) Tak mam np. z "House M.D." lub "Hell's Kitchen", czuję się dziwnie oglądając je z lektorem :) Ale kiedyś czytałam, że lektor to taki typowo polski sposób tłumaczenia filmów, podobnie jak w Rosji :) jeśli sama oglądam film (na płycie, w internecie) zawsze wybieram napisy, najchętniej anglojęzyczne. Jesli oglądam w telewizji (rzadko) to już godzę się z lektorem :)

olguca
02-15-2013, 20:49
Ja też wolę napisy, choć lektor, pewnie ze względu na to, że od dziecka jestem do niego przyzwyczajona, aż tak bardzo mi nie przeszkadza. Tym bardziej, że, tak jak tu już wcześniej wspomniano, zza jego głosu dobiegają oryginalne dialogi i właściwie, jak się zna dany język, można sobie dopełnić tłumaczenie. Ostatnimi czasy praktycznie w ogóle nie oglądam filmów w telewizji, więc może za jakiś czas się odzwyczaję i stwierdzę, że tak naprawdę to lektor jest strasznie męczący. Najbardziej nie lubię dubbingu - mam wrażenie, że ktoś za mnie zdecydował, w jaki sposób mam odebrać film, nie mam możliwości porównania tłumaczonych tekstów z oryginałem i drażnią mnie znani aktorzy mówiący nie swoimi głosami - cała ich gra traci wtedy dla mnie na wiarygodności.

AgaPa
06-15-2013, 18:23
Zdecydowanie bardziej wolę napisy. Lektor jest dość irytujący. To prawda, ze telewizja nas do niego przyzwyczaiła, co sprawia, ze nie zwraca się na niego uwag, ale mimo wszystko, jeśli ktoś raz zacznie oglądać filmy w oryginale, to ani dubbing ani lektor już go nie przekonuje.

Ola103
06-15-2013, 18:55
Ja wolę w flimach napisy od lektora dlatego, że lubię słuchać jednocześnie oryginału, jeśli chodzi o filmy amerykańskie albo brytyjskie. Ale trzeba zwrócić uwagę na dość ważny fakt, że nie tylko lektor ma skrócone wersje do przeczytania. Jak film jest z napisami, to też napisy nie zawierają wszystkiego, co mówią bohaterowie albo czasem są to skrócone, niedokładne wersje. Chodzi w tym albo o to, żeby zmieścić się w czasie, albo czasem tłumaczenie każdego zdania i słowa z języka obcego mija się z celem, bo w naszym języku samą treść da się wyrazić krócej. Wydaje mi się, że tak jest lepiej, niż żeby tłumaczenie stawało się aż zbyt dokładne. Oczywiście tak dlugo jak nie są pomijane kluczowe punkty wypowiedzi bohaterów. A wy co sądzicie?

nalla
06-17-2013, 12:05
Ten typowo polski ewenement mamy zakodowany od dziecka, więc i tolerancja na telewizyjnego lektora jest większa - każdy ze znanych mi obcokrajowców niemal wył z rozpaczy po zderzeniu z naszą telewizją :D ale jednak, choć nic nie zastąpi filmów z napisami, jeśli wybieramy między standardowymi formami tłumaczeń telewizyjnych - lektor bądź dubbing - wolę lektora :) Dubbing w zdecydowanej większości przypadków, zwłaszcza przy filmach nieanimowanych, kaleczy odbiór bezlitośnie (tak jak np. na kanałach niemieckojęzycznych, zgroza! ;)). Lektor daje choć namiastkę oryginału

...ale tak czy siak, zawsze powinna być opcja wyłączenia lektora. Zawsze. :)

sandkar
06-19-2013, 21:11
Ja lubię naszych polskich lektorów za to, że cechuje ich pełen profesjonalizm i lubię słyszeć głosy aktorów nawet tylko w tle. Obawiam się jednak, że cos kosztem czegoś- raczej tracimy na treści, bo w końcu jedna osoba mówi za wszsytkich. Jeśli chodzi o polski dubbing to tylko ze Shreka, resztę wolę z lektorem :)

ejankowski
06-21-2013, 15:21
nienawidze ogladac filmow z polskim lektorem/dubbingiem. Jak dla mnie "zabija" to gre aktorska, trudniej mi tez sledzic akcje kiedy wszystkie kwestie wypowiada ta sama osoba.

Violetta
07-04-2013, 08:58
Nie można jednoznacznie ocenić, że film z lektorem jest gorszy od tego bez, bądź odwrotnie. Są ludzie, którzy nie znoszą napisów, ponieważ twierdzą że to zakłóca skupienie uwagi na szczegółach filmu; poza tym, polscy lektorzy są naprawdę bardzo dobrzy. Inni z kolei preferują napisy, i szczerze powiedziawszy są to osoby znające niesłabo angielski. Powodów jest wiele: m.in. osłuchiwanie się z językiem i akcentem, nauka itp. Moim zdaniem jest to indywidualna decyzja i nie powinno się krytykować żadnej z tych opcji.

Aga12
07-04-2013, 10:46
Również jestem zwolennikiem napisów, ale... (zaraz mi się dostanie;)).



No jak? Przecież przykrywają dolną (zazwyczaj) część ekranu. Obraz jest nieco przysłonięty, z reguły nie ma to wpływu na odbiór fabuły, no ale jest. Nierzadko oglądam film, gdzie polskie napisy nakładają się na oryginalny burnt-in caption. Jakaś treść filmu umyka, czasami nawet ważna, np. data. Głupie kaszety wydają się lepszym rozwiązaniem.



Dubbing zgoda. Z tymi napisami i lektorem to nie do końca chyba tak jest. Jeśli aktor bardzo szybko wymawia swoją kwestię, mówi o wielu sprawach na raz, to tłumacz musi zgrabnie oddać sens wypowiedzi w napisach poprzez solidną parafrazę. Jak to zmieścić w dwóch linijkach, które "wiszą" 6 sekund? Pozostaje ingerencja w wersję oryginalną, oczywiście z zachowaniem sensu słów. Lektor wystarczy, że przyspieszy nieco tempo czytania. W końcu człowiek 3 razy szybciej przyswaja komunikat kiedy go słyszy, niż kiedy ma to samo przeczytać. Z drugiej strony faktycznie spotyka się filmy, gdzie lektor połowy kwestii nie czyta. No ale to wynika raczej z poziomu świadczonych usług przez studia nagrań.

Uważam, że każdy rodzaj przekładu AV ma swoje plusy i minusy. W Polsce chyba największą zaletą przekładu typu lektor jest jego cena. I to jest prawdziwy kit :o.

W 100% prawda.

tamara1990
07-05-2013, 17:59
. Czy rzeczywiście lektor, którego słyszymy, mówi wszystko, co jest zawarte w oryginale? Czy często nie jest tak, że niektóre treści zostają uproszczone lub całkowicie ominięte?

Często zdarza się (według moich spostrzeżeń), że lektor czegoś nie mówi lub mówi inaczej niż w oryginale słychać. Jednak z drugiej strony nie każdy ma ochotę non stop czytać napisy, co znacznie rozprasza uwagę przy oglądaniu filmów. Zatem jak dla mnie to leży w kwestii każdego widza co woli i nie uważam, by coś było gorsze czy lepsze. No może oprócz niektórych tandetnych dubbingów.

doktoroktor
07-08-2013, 11:58
Za to w niemieckiej telewizji to już w ogóle jest tragedia - wszystko z dubbingiem, niezależnie czy to bajki czy dokumenty czy filmy.
Dla ciebie to tragedia, boś przyzwyczajony do szjsowatego lektora. Dla Niemców to normalka i to jest właśnie tragedia, że tak samo nie jest w Polsce, tylko jesteśmy karmieni parszywym lektorem ;)

agnieszkagogola
07-17-2013, 18:17
Lektor to tania alternatywa dla dubbingu, dlatego też cieszy się taką popularnością w krajach Europy Wschodniej, gdzie telewizja - szczególnie publiczna - nie chce inwestować ogromnych sum w prawdziwy dubbing z profesjonalnymi aktorami. Dlaczego natomiast telewizja nie przerzuciła się na napisy? Często tłumaczone jest to w ten sposób, że nie wszyscy potrafią tak szybko czytać - głównie dzieci i osoby starsze, co odbiera przyjemność z oglądania filmów.

christylee
07-18-2013, 11:09
Zdecydowanie wolę wersję z napisami. Znam angielski, więc zawsze wychwycę jakieś niuanse. Napisy nie przeszkadzają mi też przy innych językach. Lubię, kiedy aktorzy mówią swoim głosem. Napisy są zazwyczaj krótkie, więc nie ma problemu z nadążeniem za treścią.

swirkom
07-18-2013, 16:33
Lektor nie jest w stanie wypowiedzieć cąłosci wypowiedzi, poza tym język polski jest dłuższym językiem niż angielski, dlatego zrozumiałe jest to, że wypowiedzi muszą być przycięte. Ja ogólnie jestem za oglądaniem filmów w oryginale, ale myślę, że jak ktos nie zna języka zupełnie to chyba wygodniejszy jest własnie lektor. Można skupić się bardziej na obrazie niż na czytaniu.

p.chechla
08-08-2013, 16:35
Osobiscie wole filmy z napisami, czy w ogole wersje oryginalna bez tlumaczenia, rozumiem jednak, ze lektor czy dubbing sprawdza sie lepiej dla wiekszosci telewidzow. Czego nie potrafie jednak zaakceptowac to wszechobecny dubbing w kinach (np. w Niemczech czy Hiszpanii). Przeciez w zaciszu kina, na wielkim ekranie czytanie napisow nie jest tak wielkim wysilkiem, a zyskujemy wiele jesli chodzi o atmosfere i ogolny przekaz filmu. Dla mnie osobiscie dubbing brzmi potwornie sztucznie i sprawdza sie tylko w przypadku filmow animowanych.

kubapox
08-11-2013, 14:28
Mnie drażni lektor - zabija bardzo dużo atmosfery filmu. Szczególnie, jeśli w filmie występują przekleństwa - wtedy całość zamienia się w cyrk. Rozumiem, że wielu widzów nie lubi czytać i nie przeszkadza im to, że znaczna część tekstu jest przycięta i ugładzona, ale mnie osobiście to odstrasza. Dubbing (porządnie zrobiony) jest tu dużo sprawniejszy, choć dziwnie się ogląda w taki sposób filmy (np. "Mroczne Widmo").

nten
04-14-2014, 16:48
To, czy coś nam się podoba, zależy nie tylko od tego, czy jest to dobre obiektywnie rzecz biorąc, ale i od naszych przyzwyczajeń. Jesteśmy niestety przyzwyczajeni do czegoś gorszego – z powodu biedy, bo lektor jest tańszy. Czytanie napisów powoduje u niektórych odwrócenie uwagi od filmu. Ale to tylko i wyłącznie kwestia wprawy. Po obejrzeniu kilkuset filmów z napisami czyta się już tak automatycznie, że o żadnym odwróceniu uwagi już właściwie nie ma mowy i można cieszyć się większą przyjemnością niż dają średnie w mojej ocenie filmy z dubbingiem, czy też (będący najgorszym z możliwych rozwiązań) lektor. Niestety polska telewizja nie daje ludziom możliwości nabrania tej wprawy i to jest jeden z powodów, dlaczego od lat nie mam telewizora.

tyomyeky
05-07-2014, 12:34
Przy dobrym tłumaczeniu i dobrym lektorze (który potrafi przedstawić różne emocje) wersja lektorska nie jest taka zła. Na plus przemawia też to, że słyszymy oryginalny głos aktora w przerwach. Niestety, lektor ma ograniczony czas na swoją wypowiedź i przez to trzeba (powinno się) skracać oryginalne wypowiedzi.